Dodaj do ulubionych

Endometrioza + inne problemy

22.09.06, 11:24
Witam, jestem na tym forum po raz pierwszy. Wlasnie sie dowiedzialam, ze mam
ta
cala endometrioze, no i co mnie przez to czeka.
"Nie mam nadzieji!!!!! i sił!!!!!" - gdybym miala tylko ten problem bylabym
szczesliwa.
Od dluzszego czasu staram sie o dziecko. Oprocz tego, ze wystepuje u nas
czynnik meski, ja mam tzw policystyczny jajnik, do tego dochodza jakies
problemy z prolaktyna, no i jeszcze to. Lekarz stwierdzil, ze u mnie juz
chyba
gorzej byc. Okreslil rowniez moj przypadek jako "trudny". Teoretycznie
endometrioza sklania raczej do niestosowania in-vitro (bardzo slabe
rezultaty),
z drugiej strony pozostale problemy przemawiaja raczej tylko za in-vitro.
Szanse na bycie mama - male. Gdzies przeczytalam, ze po laparoskopii
statystycznie tylko 30% kobiet zachodzi w ciaze (domyslam sie, ze kobiet
tylko
z problemem endometriozy) Nie chce nawet myslec, ze nam sie nie uda.
Jesli, ktoras z was znajduje sie w podobnej sytuacji - prosze niech cos
napisze - bo ja w zasadzie nie wiem juz co robic aby sie nie zalamac. Na
razie
jest ok, ale jak dlugo??
Obserwuj wątek
    • jula1232 Re: Endometrioza + inne problemy 22.09.06, 11:48
      ej!!! Nie martw sie wiem ze łatwo sie to mówi, a trudniej robi......Ale jest
      nadzieja na to ze drugi jajnik jest zdrowy, a prolakltyne łatwo zbic. Gorsza
      jest ta paskudna endometrioza. A leczysz sie juz na ta endometrioze. Mialas cos
      robione np. laparoskopie itp. W jakim miejscu ja masz bo to tez jest wazne. A
      tak wogóle to nawet nie sadziłam ze nas jest tak duzo. A ja mysłałam ze jestem
      1%. Ja na razie wiem ze mam endo, pco na pewno nie mam. Ale mysle coraz czesciej
      o zrobieniu badan na przeciwciała antyplemnikowe oraz wrogosc śluzu!!!!!!
      A tak wogóle to napisała do mnie maila dziwczyna z endo która tez miała pco i
      udało jej sie miec dzieci!!!!! Wiec zawsze jest nadzieja. Jak masz pytania to
      albo pisz na mego maila lub na forum,. Jak chcesz sie wygadac służe pomocą.
      Trzeba o tym rozmawiac. Ja duzo rozmawiam i jest mi lżej. Pozdrowienia!!!!!
    • sollaris Re: Endometrioza + inne problemy 22.09.06, 12:54
      Dziwne to opinie, ze po laparoskopii tylko czesc kobiet zachodzi w ciaze, skoro
      np. udroznienie jajowodow dokonuje sie za pomoca laparoskopii.
      Ja szczerze mowiac nie interesuje sie az tak bardzo zwiazkami endometriozy z
      nieplodnoscia ale tutaj jest fajny i dosc zrozumialy artykul na ten temat

      www.libramed.com.pl/wpg/NumeryArchiwalne/22/05.html
      Pozdrawiam
    • 3agula Re: Endometrioza + inne problemy 22.09.06, 18:18
      ala00 Witaj!!!Nie jesteś sama z takimi problemami jak endo i na dodatek
      policystyczny jajnik.Ja jestem w takiej samej sytuacji a może i gorszej bo
      policystyczne mam chyba 2 jajniki a nie tylko jeden.Ja staram się o dziecko 3
      lata.W sierpniu mialam robioną pierwszą laparoskopię a teraz jestem na
      zastrzykach przez 3 miesiące.Zastrzyki te są na pozbycie się mojej "kochanej"
      endo a na policystyczne jajniki nie mam póki co żadnego lekarstwa.Wydaje mi się
      że to moje leczenie jest chaotyczne a lekarz i tak wie że przyjde do niego na
      in vitro.Ja pomalu chyba się poddaję bo inaczej to oszaleję.Malo tego, z moim
      mężem nie układa mi się najlepiej i też nie wiem jak to dalej będzie.W środku
      czuję tylko pustkę i otępienie.Przepraszam,ale nie podnoszę cię za bardzo na
      duchu bo chyba już nie potrafię.Życzę ci wszystkiego dobrego i doczekania się
      najwspanialszego daru życia - DZIECKA!!!!!
    • kingazincz Re: Endometrioza + inne problemy 18.12.06, 01:51
      Witajcie. Moje problemy zaczęły sie jak miałam 25 lat. teraz mam 31 i niewiele
      więcej sie zmieniło. Nie mam postawionej diagnozy - jedni gin. twierdza ze to
      PCO inni ze endometrioza an jajnikach. Odzcuwam - i to jest najstraszniejsze -
      wszystkie zaburzenia hormonalne i związane z nimi bolesności węzłów chłonnych,
      spadek nastroju, silne osłabienie sennoś, brak sił, bóle w okolicach jajników -
      dolegliwości te nasilaja sie potężniej gdy zbliża sie owulacja i potem trochę
      słabiej przed okresem. Leczona byłam tylko kilkakrotnie Danazolem ( mam zal do
      lekarzy bo przez kilka lat w ogóle mnie nie leczyli i uważali za hipohpondryczkę
      )- znikały wtedy te drobne torbielki n ajajnikach które miałam ale po 2 mies. od
      odstawienia Danazolu dolegliwości zaczynały powracać. Po kilku latach dołączyły
      sie dodatkowo zaburzenia w pracy przysadki - zwiększenie poziomu prolaktyny. W
      szpitalu zalecono mi na jej obniżenie Bromergon ale nigdy go nie wzięłam bo
      zauważylam ze kiedy mi sie podwyższa prolatyna ( a czułam to bo wtedy lekko
      bolała głowa nad brwiami i lekko powiększały mi sie i kłuły węzły chłonne za
      uszami) to po kilku godzinach dolegliwości ze strony podbrzusza ulegały
      osłabieniu. Może was pociesze ze znalazłam lekarza który zaczął mnie leczyć tym
      Danazolem i po kilku półrocznych seriach ( # razy Danazol + pól roku przerwy)
      zaszłam w ciąże i bez wspomagania w jej trakcie urodziąłm córeczke. (ale po
      użyciu Danazolu obraz usg jajników był całkiem prawisdłowy. Ale ma do was prośbę
      - bo pierwszy raz na forum zetknęłam sie z kimś kto choć trochę miał podobne
      objawy. Opiszcie mi błagam jak sie zaczęła i rozwijała wasza choroba?????(chodzi
      mi szczególnie o zaburzenia hormonalne których doświadczyłyście), i jak
      byłyście leczone.Jaką odminę endo bądź PCO u was stwierdzono???? Co z
      prolaktyna, co mówili lekarze ???? Nie wiem czy to moje leczenie Danazolem było
      dobrym wyjściem. Ostatnio w książce medycznej znalazłam info że stosuje sie go
      juz dla kobiet bezpłodnych bądź takich które już mają dzieci. Więc sie
      zastanawiam czy ten lekarz wie co robi - a odwiedziąłm już wielu konowałów i
      wręcz mam uraz do tych znachorów -ginekologów. Jestem z wrocławia może wiecie o
      jakimś ginekologu ale koniecznie takim który też zna sie na endokrynologii albo
      choć ma doświadczenie w leczeniu endo i PCO- bo wiedza większości ogranicza sie
      do przepisania pigułek antykoncepcyjnych i ich zmiany).
      Po ciązy choroba wróciła choć trochę wolniej niż po danazolu i miałam problemy z
      karmieniem piersią - pokarm zaczął zanikać po pierwszym okresie. Gdybyście
      zaszły w ciążę (czego szczerze zyczę ) to starajcie sie rodzić naturalnie ( bo
      przy cesarce można poroznosić ogniska endo po całej macicy) i nie pozwalajcie
      sobie podać zadnych leków hormonalnych podczas porodu - ja sie przez to
      strasznie nacierpiałm. Błagam o odpowiedź osoby z zaburzeniami hormonalymi !!!!!
      Pozdrawiam Kinga z Wrocławia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka