le_szek
19.02.08, 08:59
Ktoś jeszcze miał wątpliwości, czy nie rzucić jakiegoś groszaka żebrakowi na skrzyżowaniu?
miasta.gazeta.pl/plock/1,35681,4935520.html
=========
[...]
Akcja rozgrywa się przy ul. Przemysłowej w Płocku, scenę rejestruje miejski monitoring.
Mężczyzna ma ok. czterdziestki. Wygląda na poważnie chorego: wykręcona nienaturalnie noga, kula. Podchodzi do samochodów, które właśnie zatrzymały się na czerwonym świetle, puka w szybę, błagalnie wyciąga rękę. Kierowcy litościwie wspierają go datkami.
Trwa to dobrą chwilę, po czym nasz bohater stwierdza, że wystarczy tego chodzenia po prośbie. Wciąż kulejąc, odchodzi na parking, wsiada - jako pasażer - do opla. Samochód wyjeżdża z parkingu i nagle się zatrzymuje. Wszystko wskazuje na to, że w aucie braknie paliwa. Nasz inwalida wysiada i dziarsko zaczyna pchać opla.
Potem pewnym krokiem idzie do kiosku, kupuje jakąś butelkę czy plastikowy pojemnik. I rusza dalej, zapewne na stację.
[...]
==========