ha, właśnie mi się przypomniało, że i takowe istniały

)
Jako dziecko uwielbiałąm "Długi deszczowy tydzień" Broszkiewicza (o
kradzieżach ludowej sztuki) i "Zamach na wyspę" Marty Tomaszewskiej (o
polskim harcerzu wplątanym w walkę zagranicznych gangów narkotykowych,
wczesne lata 70.). Oba czytałam po 100 razy.
A ktoś czytał opowiastki o Ture Sventonie, szwedzkim detektywie?