Dodaj do ulubionych

Robert Goddard

23.02.06, 14:43
Witam!
Co sądzicie o książkach Roberta Goddarda?
Jako pierwszą przeczytałam "Malowanie ciemności" i zrobiła na mnie
niesamowite wrażenie! Najsłabsza, według mnie, to "Przemiana".
Jakie jest Wasze zdanie?
Pozdrawiam.


P.S. Reklamowany "Kod Leonarda da Vinci" Browna uważam za słabszy od "Dni
niepoliczonych" Goddarda.
Swoją drogą zastanawia mnie dlaczego "Książnica" i "Prószyński i s-ka" tak
mało przykładają się do promowania Goddarda. Szkoda.
Obserwuj wątek
    • margarita23 Re: Robert Goddard 23.02.06, 15:04
      To jeden z moich ulubionych autorów. Potrafi stworzyć specyficzny nastrój. Ale
      ostatnio wydane u nas tytuły jakos mi umkneły - a księgarnie zwiedzam dość
      często. Chyba rzeczywiście zbyt mało jest eksponowany. Czas sie przerzucić na
      zakupy w Internecie
      • jottka Re: Robert Goddard 23.02.06, 18:05
        niedawno czytałam 'malowanie ciemności', ale wydało mi sie przegadane - ale to z
        tego powodu, że znałam już 'bartłomieja farrar' josephine tey. ten sam, że tak
        powiem, motyw przewodni, ale realizacja o wiele lepsza, nie tylko dlatego, że
        krócejsmile
        • carollcat Re: Robert Goddard 23.02.06, 18:40
          Czytałam jedynie "Przemianę", która mnie nie zachwyciła, choć przeczytać się
          dała.
          Co do kiepskiej promocji - widzę tu duże podobieństwo do książek Connellego - i
          wydawnictwo to samo...
          • carollcat Re: Robert Goddard 09.04.06, 17:56
            Przeczytałam "Uchwyconą w światło" i jestem zaskoczona. Pozytywnie.
            Całkiem inna od awanturniczej "Przemiany"...
            • maedel Re: Robert Goddard 19.04.06, 17:11
              carollcat napisała:

              > Przeczytałam "Uchwyconą w światło" i jestem zaskoczona. Pozytywnie.
              > Całkiem inna od awanturniczej "Przemiany"...

              Bo "Przemiana" jest wg mnie najsłabsza...
              Poczytaj inne - są bardziej w stylu "Uchwyconej w światło". smile
              • carollcat Re: Robert Goddard 11.11.06, 14:16
                Gdyby nie Wy, po przeczytaniu "Przemiany" nie sięgnęłabym po jego kolejne książki. I wiele bym straciła. Przeczytałam "Zamknięty rozdział" - naprawdę świetna.
                • simply_z Re: Robert Goddard 12.11.06, 01:10
                  a powiedzcie czy zakonczenie "Bez sladu" nie wydalo sie wam malo wiarygodne?
                  czytalam juz ta ksiazke dawno temu ale samo zakonczenie mnie troche
                  rozśmieszylo ,ciezko mi było uwierzyc w ten romans...
                  • maedel Harry Barnett 13.11.06, 19:46
                    simply_z napisała:

                    > a powiedzcie czy zakonczenie "Bez sladu" nie wydalo sie wam malo wiarygodne?
                    > czytalam juz ta ksiazke dawno temu ale samo zakonczenie mnie troche
                    > rozśmieszylo ,ciezko mi było uwierzyc w ten romans...

                    Jeśli chodzi o romans to prawda. wink
                    Nie przepadam za tym Harrym, pojawił się jeszcze w "Co kryje mrok", którą obok
                    "Przemiany" uważam za słabszą w dorobku Goddarda.
                    Ale intryga w "Bez śladu" pomyślana była interesująco - to dochodzenie do prawdy
                    po zdjęciach. I rozwiązanie zagadki też zaskakujące, a jednocześnie logiczne.
                • maedel Re: Robert Goddard 13.11.06, 19:47
                  carollcat napisała:

                  > Gdyby nie Wy, po przeczytaniu "Przemiany" nie sięgnęłabym po jego kolejne książ
                  > ki. I wiele bym straciła. Przeczytałam "Zamknięty rozdział" - naprawdę świetna.

                  Carollcat - czytaj kolejne. smile
                  Ciekawa jestem jak spodoba Ci się np. "Ucieczka Spod Obłoków", "Malowanie
                  ciemności" czy "Cienie przeszłości".
                  Pozdrawiam. smile
    • lucia-clara Re: Robert Goddard 24.11.06, 00:28
      Czytałam sporo książek Goddarda. Rzeczywiście dobrze się go czyta, ale
      wiekszość nie zapadła mi jakoś specjalnie w pamięć, poza "Dłonią w rękawiczce".
      Sama Agatha nie powstydziła by się takiej intrygi smile))) Choć podobnie
      skonstruowana zbrodnię znalazłam w innej bardzo znanej książce - ale nie
      napiszę, jakiej, żeby wrazie czego nie popsuc komuś przyjemności czytania (jak
      w każdym porządnym kryminale, najważniejsze zostaje odkryte na końcu smile

      Acha, zapamiętałam też "Kamienny dom" ("Zakęte w kamieniu") ze względu na fajne
      opisy tegoż domu... Ale sama konstrukcja książki mnie nie zachwyciła, pewne
      rzeczy za wcześnie zrobiły się oczywiste.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka