zettrzy
24.12.06, 22:31
czyli kryminaly na ekranie
niby chaly na kolkach i totalnie nie "artystyczne", ale powiedzmy sobie
szczerze - nawet te zupelnie stare i tak zjechane ze nawet obrobka cyfrowa nie
da rady usunac wszystkich plam z najlepiej zachowanego egzemplarza potrafia
trzymac w napieciu az do niewiarygodnego finalu, mimo ze je obejrzelismy ze 30
razy
po prostu obustfiam film noir, czego dowodem jest moj wlasny zbior - wiele z
tych filmow to dla mnie obowiazkowe miecie