24.12.06, 22:31
czyli kryminaly na ekranie
niby chaly na kolkach i totalnie nie "artystyczne", ale powiedzmy sobie
szczerze - nawet te zupelnie stare i tak zjechane ze nawet obrobka cyfrowa nie
da rady usunac wszystkich plam z najlepiej zachowanego egzemplarza potrafia
trzymac w napieciu az do niewiarygodnego finalu, mimo ze je obejrzelismy ze 30
razy
po prostu obustfiam film noir, czego dowodem jest moj wlasny zbior - wiele z
tych filmow to dla mnie obowiazkowe miecie
Obserwuj wątek
    • siostra_pelagia Re: film noir 25.12.06, 07:43
      No to zaczynamy. Humphrey Bogart i Philip Marlowe w jego wydaniu. Te cedzone
      słowa, zmęczona życiem twarz. I te fatalne kobiety z długimi nogami. I
      oczywiście ekranizacja Sokoła maltańskiego Dashiella Hammeta z Bogartem.
      Oglądałam kiedyś podkolorowaną wersję, to powinno być karalne.
    • xxiii.viii.mcmlxxix "Samuraj" Alain Delon 25.12.06, 12:22
      SAMURAJ - najgenialniejszy film noir jaki kiedykolwiek powstał. jestem jego
      wyznawcą od pierwszej do ostatniej klatki!!

      sprostowanie - może nie jest to klasyczne noir uosabiane przez amerykańskie
      klasyki o których piszecie, ale i tak - film powalił mnie na kolana. kto zna ten
      wie, o czym mówię. zło, mrok i beznadzieja egzystencji wink

      pl.wikipedia.org/wiki/Samuraj_%28film%29
      • zettrzy Re: "Samuraj" Alain Delon 25.12.06, 20:14
        o tak, Le samourai, a przedtem Le doulos Melvilla, absolutne arcydziela gatunku,
        Francuzi genialnie kontynuowali dlugo potem kiedy Amerykanie przestali
        (dobrze ze mi przypomnialas, dolacze je do listy mieciow)
    • siostra_pelagia Re: film noir 25.12.06, 19:29
      O tak! Jestem za. Delon to moja wielka miłość z podstawówki. Dorzuciłabym tu
      jeszcze W kręgu zła i Flick Story. I Catherine Deneuve - zimna blondynka. To
      było kino.
      • xxiii.viii.mcmlxxix Delon 27.12.06, 13:38
        Gliniarz (Un Flick) nie podobał mi się tak bardzo, jest dla mnie znośny głównie
        jako "lustrzane odbicie" "Samuraja" (choć może dlatego że patrze na niego przez
        pryzmat "Samuraja" jestem trochę uprzedzony).

        jednak bardzo podoba mi się obraz pracy policji francuskiej w Un Flick - przez
        lata cieszącej się zasłużoną (nie)sławą najbrutalniejszej na świecie (przy
        okazji, świetnie o tym pisze w swoich wspomnieniach Frank Abagnale, oszust,
        którego wspomnienia stały się podstawą słabego filmu "złap mnie, jeśli potrafisz").

        poza tym "Un Flick" ma najgenialniejszy na świecie początek. początkowe
        sekwencje sztormu i bandydtów czekających w samochodzie są świetnie
        sfotografowane, po prostu porywające.

        Le cercle rouge - klasyka, bardzo się boję hollywoodzkiego remake'u i tego, że
        John Woo spaskudzi w nastepnej kolejności "Samuraja".
        • siostra_pelagia Re: Delon 27.12.06, 13:53
          Szkoda mi tego nurtu w kinie francuskim przerabianego bez litości na modłę
          amerykańską. To już nie ten klimat, nie ma dialogów, dobrych aktorów, narracja
          jak w wideoklipie. A John Woo to kinowy szkodnik.
          • xxiii.viii.mcmlxxix "Morderstwo w noc sylwestrową" 27.12.06, 14:09
            co powiesz na ten film? nie jest to noir może klasyczny, ale jest tam śledztwo,
            tajemnice, zbrodnie, napięcie, gęsta atmosfera, świniowaci policjanci i
            absolutnie wspaniałe, że źle się kończy.

            no i też miał nieszczęście do efekciarskiego remake zza oceanu wink
            • siostra_pelagia Re: "Morderstwo w noc sylwestrową" 27.12.06, 14:21
              Czy to chodzi o ten film z Lino Ventura o morderstwie dwóch dziewczynek i akcja
              dzieje się w pokoju przesłuchań?
              • xxiii.viii.mcmlxxix Re: "Morderstwo w noc sylwestrową" 27.12.06, 14:37
                siostra_pelagia napisała:
                > Czy to chodzi o ten film z Lino Ventura o morderstwie dwóch dziewczynek i akcja
                > dzieje się w pokoju przesłuchań?

                tak, dokładnie tenże. ze dwa lata temu miałem szczęście obejrzeć powtórkę na "Le
                Cinema" (teraz "europa, europa") i oniemiałem z wrażenia. radbym sobie jeszcze
                raz obejrzeć.

                www.imdb.com/title/tt0082436/
                • siostra_pelagia Re: "Morderstwo w noc sylwestrową" 27.12.06, 14:43
                  Ja to znałam jako Przesłuchanie w noc sylwestrową. Podobno nawet Winda na
                  szafot ma swój amerykański remake z Samuelem L. Jaksonem
                  • xxiii.viii.mcmlxxix Re: "Morderstwo w noc sylwestrową" 01.01.07, 15:22
                    siostra_pelagia napisała:
                    > Ja to znałam jako Przesłuchanie w noc sylwestrową.
                    "przesłuchanie", jak najbardziej "przesłuchanie". omyliłem się, dziękuję za
                    poprawienie. szukałbym nieistniejącego filmu. a tymczasem:
                    jefcostello.wordpress.com/2007/01/01/przesluchanie-w-noc-sylwestrowa/
                    wink

                    > Podobno nawet Winda na szafot ma swój amerykański remake z Samuelem L. Jaksonem
                    a ja biedny, głupi, nawet oryginału nie oglądałem, chlip, chlip :''-( remake nie
                    mogłem znaleźć na IMDb.com. jesteś pewna, że to SLJ?
                    • siostra_pelagia Re: "Morderstwo w noc sylwestrową" 01.01.07, 18:14
                      Tak to remake z Samuelem L. Jacksonem . Film miał mieć tytuł Crime of honor i
                      skierowano go do produkcji w 2002 roku. Może nigdy nie powstał?
                      Ja konsekwentnie bojkotuję amerykańskie remaki. Ale sprawdzę.

                      "Because murder is more fun away from home"
                    • siostra_pelagia Re: "Morderstwo w noc sylwestrową" 01.01.07, 19:22
                      Wiesz, wszystko wskazuje na to, że ten film jednak nie powstał. Samuel L.
                      Jackson podpisał kontrakt, pomagać miał brat reżysera oryginału, a reżyserować
                      Michael Radford. A on w 2002 nakręcił film The Cello. Czyli najwyraźniej
                      zrezygnowano z produkcji. A ja cały czas myślałam, że ten film jest. I
                      wprowadzam ludzi w błądwink.
                      • xxiii.viii.mcmlxxix "Windą na szafot" 24.02.07, 20:07
                        Siostro Pelagio - obejrzałem! Niesamowity film. Dziękuję ci za zwrócenie uwagi
                        na niego. Pewnie bym jeszcze przez lata tylko tytuł znał ze słyszenia.
    • siostra_pelagia Re: film noir 27.12.06, 07:36
      Gdzieś tam w prasie ciągle wspominają film Czarna dalia remake filmu Blue
      Dahlia. Czy ktoś to widział?

      "Because murder is more fun away from home"
    • lizabeth.scott Re: film noir 27.12.06, 14:23
      hej.... a moze podyszkutujecie szerzej na te tematy beżposrednio u mnie? w
      mojej szygnaturcze jeszt wszażowka jak sie dosztac na forum FILM NOIR
      • siostra_pelagia Re: film noir 27.12.06, 14:44
        Zapraszamy tu
    • braineater A może 27.12.06, 15:18
      generalnie stwórzmy listę?smile
      znaczy ulubieńców
      Moje 5:
      Asfaltowa dzungla - za to że sie w w ogóle nie starzeje, za rewelacyjne dialogi
      i aktorstwo które do dzis kręci.
      Double Idemnity - za idealne rozegranie jednego z najbardziej prostackich
      pomysłow w dziejach kina.
      Dotyk Zła - za Orsona w najgenialniejsze roli swiata. Najczystsze zło pokazane
      w dziejach kina, a chłop wcale sie nawet nie stara.
      Żegnaj, laleczko - no bo Mitchum to jednak doskonały Marlowe
      Kiss kiss, bang bang - bo cięzko zrobic parodię noir, która nie byłaby
      sztampowa a tu sie udało idealnie

      Psmile
    • siostra_pelagia Re: film noir 27.12.06, 15:28
      To teraz moje 5 1. Wielki sen / Mieć i nie mieć
      2. Sokół maltański
      3. W kręgu zła
      4. Samuraj
      5. Listonosz zawsze dzwoni 2 razy

      I wielki ukłon w stronę Romana Polańskiego za pastisz kina noir "Chinatown"
      oraz za Tajemnice Los Angeles (tu wyleciał mi z głowy reżyser)
      • radcawegrowicz Re: film noir 27.12.06, 20:59
        Wielki sen
        filmy z Jamesem Cagneyem: Wróg publiczny nr 1, Aniołowie o brudnych twarzach,
        White Heat
        W kręgu zła (szczególnie ze względu na rolę Bourville'a, który nawiasem mówiąc
        w napisach do tego filmu jeden jedyny raz występował jako Andre Bourville czyli
        z imienia i nazwiska)
        Wielki Szu (nie to nie pomyłka: zwróćcie uwagę na ubiór i sposób gry Nowickiego)
        i kilka innych ale muszę kończyć

        • xxiii.viii.mcmlxxix James Cagney 27.12.06, 22:20
          Cagney i Edward G. Robinson - dwie twarze noir smile

          ciekawostkę podaje angielska Wikipedia - to Cagneyowi pierwszemu proponowano
          rolę Vita Corleone w "Ojcu chrzestnym". No, no, no - by się działo na ekranie
          jakby zagrał.

          en.wikipedia.org/wiki/Edward_G._Robinson
          en.wikipedia.org/wiki/James_Cagney
        • xxiii.viii.mcmlxxix Bourvil 27.12.06, 22:26
          radcawegrowicz napisał:
          > (szczególnie ze względu na rolę Bourville'a, który nawiasem mówiąc w napisach
          do tego filmu jeden jedyny raz występował jako Andre Bourville czyli z imienia i
          nazwiska)

          nie całkiem tak: jako AB w napisach "Wkz" to fakt, ale z imienia i nazwiska to
          był André Raimbourg wink
          • siostra_pelagia Re: Bourvil 28.12.06, 08:19
            Andre Robert Raimbourgsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka