Dodaj do ulubionych

Lynda La Plante

29.04.08, 15:35
Zapowiadaja na 21 maja jej pozycję "Słodki jak śmierć" (Abowe
suspicion)
Zajawka:
"Sławny aktor jest podejrzany o serię brutalnych morderstw. Poszlaki
świadczą przeciwko niemu. Bez mocnych dowodów nikt jednak nie
uwierzy, że ten czarujący mężczyzna, idol milionów fanek, to
psychopatyczny morderca. Media podnoszą wrzawę w jego obronie, nawet
policjanci zaczynają wątpić w jego winę. Detektyw Anna Travis czuje
jednak, że aktor prowadzi z nią wyrafinowaną grę. Wdaje się w
psychologiczny pojedynek i ryzykownie balansuje na cienkiej linii,
która oddziela pozory od szokującej prawdy. Lynda La Plante to
wielokrotnie nagradzana brytyjska autorka mocnych kryminałów z
doskonałymi postaciami kobiet detektywów. Powieść Słodki jak śmierć
rozpoczyna cykl z młodą detektyw londyńskiej policji, która
rozwiązuje skomplikowane kryminalne zagadki dzięki wiedzy zawodowca
i kobiecej intuicji"

No i własnie - coś czytaliście, widzieliście, słyszeliście?
Google coś tam mówią, ale wolałabym poznać relacje bardziej
bezposrednie...
Obserwuj wątek
    • siostra_pelagia Re: Lynda La Plante 29.04.08, 17:00
      Sporo jest jej w oryginale na allegro i tak się zastanawiam, czy
      warto kupić. Dla próby zakupiłam E. Spindler, a do tej La Plante
      jakoś nie mogę się przekonać. No i też czekam, może ktoś już to
      przeczytał.
      • negev56 Re: Lynda La Plante 29.04.08, 21:47
        To i ja poczekam na jakiś odzew smile, choć oko moje zawisło na tej pozycji,
        zawisło i opuściło się na dwie inne.
        W swojej lekkomyślności, czy też ciekawości zamówiłam (już zresztą mam) "Echo
        winy" Charlotte Link i "Wskrzeszenie umarłych" Wolfa Haasa, autorów kompletnie
        nie znam, są ze strefy niemieckojęzycznej ( a Schorlau i jego "Błękitna lista"
        to przecież przestroga).
        I sobie myślę, że na 90% procent decyzję już podjęłaś...na tak, z czystej
        czytelniczej ciekawości smile.
        • siostra_pelagia Re: Lynda La Plante 29.04.08, 22:12
          A czy może czyjeś oko spoczęło na Francis Fyfield? Też ją chwalą...
          • drfell1 Re: Lynda La Plante 29.04.08, 23:07
            Czytałem debiutancką książkę Frances Fyfield - A Question of Guilt (1988), a także pisaną pod jej prawdziwym nazwiskiem Frances Hegarty Half Light (1992). Nie za bardzo przypadły mi do gustu chociaż mam wrażenie, że nie jest złą pisarką.
            Są to dość wczesne jej książki, może nastepne odebrałbym lepiej ale nie zamierzam sprawdzać.
            • siostra_pelagia Re: Lynda La Plante (i nie tylko):) 30.04.08, 08:03
              Przyrównuje się ją do Elisabeth George, której wcześniejszą
              twórczość bardzo lubię. Zamówiłam Undercurrents i Nature of the
              beast. I zobaczymy.
              • drfell1 Re: Lynda La Plante (nic na jej temat):) 30.04.08, 08:27
                Elizabeth George - przeczytałem tylko jedną książkę po polsku i sie zniechęciłem - nie pamietam tytułu. Moze źle trafiłem. Na tych spotkaniach w Oxfordzie była dyżurnym przedmiotem kpin ze strony brytyjskich autorów. Robert Barnard kiedys powiedział, że krążyła taka plotka, że królowa Elżbieta (zresztą podobno miłośniczka kryminałów) sama pisze pod pseudonimem i zażartował, ze jego zdaniem ten pseudonim to właśnie Elizabeth George, ze względu na wykazywaną przez nia "cudowną nieznajomość realiów codziennego życia w Anglii".
                Podobnie zreszta nie byli zachwyceni Marthą Grimes. Ja zaczęłem ją czytać kiedy byłem na stypendium w Stanach, ale po 12 pozycji-The Horse You Came in On - zaczęła mnie nudzić i na tym skończyłęm (jeszcze spróbowałem Hotel Paradise).

                Z tej małej próbki Fyfeld i George wydają mi sie dość odmiennymi pisarkami, ale czytałem je dawno.
                • siostra_pelagia Zakupiłam właśnie na allegro-tę La Plante:) 30.04.08, 09:08
                  No to nie wiedziałam, że tak się wszyscy z Elisabeth George
                  wyśmiewająsmile.
                  Ja jej powieści z Thomasem Lynleyem i Barbarą Havers bardzo lubię.
                  Mam nadzieję Zorijo, że nie masz pretensji, żeśmy się tak pod tym
                  wątkiem rozgadali. Już zakupiłam na allegro panią La Plante-powieść
                  o dramatycznie brzmiącym tytule Sleeping cruelty. I jak do mnie
                  dojdzie to przeczytam w pierwszej kolejności i oczywiście zdam
                  relacjęsmile.
                  • zorija Re: Zakupiłam właśnie na allegro-tę La Plante:) 01.05.08, 08:25
                    A mi też się jakoś powieść tej La Plante po streszczeniu spodobała.
                    Zobaczymy... Co do George - jej książki by mi się podobały, gdyby
                    nie Barbara. Nie mogę jej strawić.
                    • siostra_pelagia Re: Zakupiłam właśnie na allegro-tę La Plante:) 07.05.08, 05:54
                      Na razie taka sobie ta la Plante. Wypożyczyć to i owszem, ale na kupno to raczej
                      szkoda pieniędzy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka