Witam. Od jakiegoś czasu podczytuję Was i już sięgnęłam po kilku autorów, o których pisaliście na tym forum (głównie skandynawskich póki co). Nie zawiodłam się, więc baaardzo dziękuję

A pisze z pytaniem - kilka lat temu czytałam książkę/ książki, gdzie jedną z bohaterek, prócz detektywa, była kobieta, taka dość nietuzinkowa postać, bardzo zdolna (komputery?), ale zupełnie aspołeczna (nie, nie chodzi o Liz Salander

). Jako dziecko żyła na ulicy, potem ktoś ją przygarnął, długo nie było wiadomo jak tam trafiła. Kojarzę historię, że jej matka została zamordowana, a konkretnie ukamienowana przez tłum podburzony przez przywódcę jakiejś sekty, dziewczynka uciekła, musiała nauczyć się przeżyć na ulicy, i jak dorosła była dość specyficzna.
Wiem, że to wszystko dość chaotyczne i fragmentaryczne, ale przypomniałam sobie tę postać i tak jak zazwyczaj bardzo dobrze pamiętam książki, które czytałam, tak tutaj...czarna dziura, zero, nul. Kojarzy ktoś z Was taką postać, książkę, autora?
Będę mega wdzięczna za podpowiedź, bo ostatnio aż nie mogłam zasnąć, tak długo próbowałam dojść do rozwiązania tej "zagadki"