Dodaj do ulubionych

nasycenie ciuchami

21.03.09, 18:57
witam, czy nie uwazacie ze ludzie sa nasyceni ciuchami, co dostawa
mam pelno ładnych ciuchóe, to ludzie przychodza i sami nie wiedza co
chca, jak chca plasczyki to sciagam płaszczyki , jak sa to pytaja o
cos innego, jak jest u was??
Obserwuj wątek
    • andrzej1230 Re: nasycenie ciuchami 21.03.09, 22:44
      Tak było zawsze......
      Nawet mówi o tym dowcip sprzed kilkunastu lat:
      Przychodził zajączek do sklepu i pytał misia-sprzedawcę "Czy jest
      tort ze sledziem?" Misio zawsze odpowiadał grzecznie "Niestety
      nie..." Ale za którymś razem żal mu się zrobiło klienta-zajączka i
      upiekł mu ten tort ze sledziem..... Przychodzi zajaczek do sklepu i
      pyta "Czy jest tort ze śledziem?" Misio zadowolony, że mógł dogodzić
      klientowi odpowiada: "Jest, stoi w szafce...". Na co zajączek: "I
      kto go ku.wa teraz zje?"
    • villa100 Re: nasycenie ciuchami 22.03.09, 01:08
      Nasycenie owszem,ale spowodowane nie mniejszym zapotrzebowaniem tylko ogromną
      ilością sklepów.Olbrzymia ilość osób rozpoczynających działalność otwiera
      cicholandy.Nie ma w Polsce chyba miasteczka gdzie nie ma kilku ciucholandów,a w
      większych miastach i miasteczkach na każdej większej ulicy jest po kilka
      sklepów,a klientów nie przybywa.
      To samo dotyczy hurtowni.Powstało i powstaje ich nadal dużo i do tego import
      nieoficjalny.A na zachodzie ofiarodawcy więcej odzieży nie oddają.Jest to między
      innymi powód coraz gorszej jakościowo odzieży.Sklepy i hurtownie prześcigają się
      w obniżaniu cen,a efekt to ogłoszenia o sprzedaży wyposażenia sklepu,wyprzedaży
      towaru z likwidowanej hurtowni.
      • modessa-radomsko Re: nasycenie ciuchami 22.03.09, 01:20
        Nie chodzi chyba o ilość sklepów, tylko o to że ludzie wymagają coraz to lepszych ciuchów za mniej :) klient zawsze był i będzie wybredny. To napędza koniunkturę. Starajmy się ulepszać nasz towar i będzie dobrze.
        • villa100 Re: nasycenie ciuchami 22.03.09, 10:07
          nie zrozumiałaś mnie.Pisząc że jest dużo sklepów miałam na myśli to ze klientów
          jest tyle samo i rozchodzą się po sklepach i szukają okazji.A obniżanie cen ma
          swoje granice opłacalności.Dochodzi do tego,że żeby mieć niższą cene kupuje się
          towar gorszego gatunku i klient wtedy jest marudny bo nie ma co wybrać,a
          my,właściciele sklepów,mamy satysfakcję że mamy w sklepie tańszy towar niż
          konkurencja.
          • modessa-radomsko Re: nasycenie ciuchami 22.03.09, 10:19
            w sumie racja :)
        • trendystyle Re: nasycenie ciuchami 22.03.09, 15:53
          no tak i marudza, ze w innych sklepach to maja za 2zl w soboty, a
          nie patrza jaka jest jakosc tego ciuszka, a do tego dochodza
          wszystkie markety, biedronki, ktore sprzedaja chinszczyzne za
          grosze, ktora po paru praniach bedzie nadawac sie na szmate
          • villa100 Re: nasycenie ciuchami 22.03.09, 16:42
            Może postępuje nieładnie ale jak usłyszę taki tekst,to wysyłam drogich klientów
            tam gdzie taniej.Wracają po kilku dniach i często złośliwie pytam jak udały się
            tanie zakupy.w odpowiedzi słyszę że była plama,rozdarcie,brak rozmiaru a w
            ostateczności nie było odpowiedniego koloru.
            • trendystyle Re: nasycenie ciuchami 22.03.09, 16:56
              hheh, ja jak sie wkurze to mowie, prosze mi powiedziec w jakim
              sklepie maja takie tanie bluzki, to sama chetnie kupie :-)
              • 13.13m Re: nasycenie ciuchami 23.03.09, 00:57
                Ja wtedy mówie,że dziwie się że nie kupił przynajmniej 2 szt jak
                było tak tanio. Trzeba się szanować a nie sprzedawać po 2zł za
                sztukę.Wolę wyrzucić coś niż tak tanio sprzedać i ja nie narzekam na
                kryzys.
                • mexx49 Re: nasycenie ciuchami 23.03.09, 08:59
                  13.13m masz calkowita racje.
                  Robie tak samo! Zadnych wyprzedazy. Klienci, gdy pytaja sie o pzecene mowie ze u
                  nas nie ma. I co robia? Przychodza na drugi dzien i i tak kupuja to, co noby dla
                  nich bylo za drogie, po normalnej cenie. Raz w miesiacu robie wyczystke,
                  wyrzucam to co niemodne i dlugo wisi i po prostu wyrzucam. Na poczatku jak
                  mielismy przecene raz w tygodniu utargi byly nawet mniejsze niz teraz gdy tej
                  przeceny nie ma. Ludzie jesli cos chca to i tak kupia. Awyprzedaze za 2/1zl -
                  cios ponizej pasa - jesli klient jest tak przyzwyczajony niestety ale nie kupi
                  towaru w normalnej cenie i przyjdzie tylko na promocje.

                  A jesli klient mowi, ze gdzies jest taniej, albo na rynku polary sa za 20 zl a u
                  mnie uzywane za 12 to polecam isc kupic i wyprac, jak bedzie w takim stanie jak
                  uzywany to moj polar z lumpa dam gratis :)

                  A co do nasycenia? Hmm... nie zauwazylem oslabienia, ja nie narzekam. Owszem sa
                  slabsze tygodnie, ale oglolnie bez zmian. Oprocz stalych klientow mam tez ciagle
                  nowych, mysle nawet ze jest coraz lepiej.

                  Jesli chodzi o towar to bazuje tylko na niesorcie, babke i posciel wyrzucam, bo
                  u nas nie idzie, zostawiam same dobre. Interes jak najbardziej sie oplaca, nie
                  wiem dlaczego niektorzy ciagle narzekaja...

                  Pozdrawiam i zycze powodzenia w interesach
                  • 13.13m Re: nasycenie ciuchami 23.03.09, 18:53
                    Widzę, że mamy ten sam sposób prowadzenia naszych sklepów. Mogę
                    wiedzieć z jakiego woj. jesteś?
    • kornela32 O GRUBA znowu działa 22.03.09, 22:26
      Wypuścili na weekend z kliniki?
      • 13.13m Re: O GRUBA znowu działa 03.04.09, 21:22
        kornela32 napisała:

        > Wypuścili na weekend z kliniki?
        To chyba nie do mnie?!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka