Dodaj do ulubionych

Feministki

13.11.05, 05:49
Nie kwapicie się do otwierania nowych wątków, to ja podam kilka. Może któryś
chwyci. Co sądzicie o feministkach i feminiźmie. Jak sobie wyobrażacie taką
kobietę, czy raczej babochłopa?
Tu takie skrótowe i podstawowe definicje:

feministka zwolenniczka feminizmu, ruchu dążącego do polit. i społecznego
równouprawnienia kobiet /W.Kopaliński/

Feminizm (od łac. femina - kobieta) to ideologie związane z ruchem wyzwolenia
kobiet. Istnieje wiele odmian feminizmu, głównie ze względu na różnice
(religijne, etniczne, polityczne) między jego zwolennikami oraz z powodu
zmian światopoglądowych, jakie zachodzą w samym ruchu
feministycznym./Wikipedia/

W moim wyobrażeniu, to takie niewydepilowana, zarośnięte stwory z wąsami.
Krótko ostrzyżone, w męskich ciuchach. Kojarzą mi sie z manifestacjami gejów,
czy anarchistów. Nie używają kosmetyków, brzydko pachną. Krótko mówiąc:
pasztety. Połowa z nich to lesbijki. To tyle na wstępie.

proces
Obserwuj wątek
    • miia1 Re: Feministki 14.11.05, 22:15
      Jeśli chcesz obejrzeć feministki proc, to polecam wizytę na Manifie 8 marca w
      stolycy... tam będziesz miał całe spectrum. Są wśród nich także takie, o jakich
      raczysz wspomnieć - to najczęściej odłam feminizmu radykalnego zwiazany z ruchem
      anarchistycznym (anarchofeminizm). Ale nie tylko, znajdziesz również eleganckie
      damy, matki z dziećmi, nobliwe starsze panie a także... mężczyzn.
      Odłamy feminizmu w sposób dość przejrzysty omawia Agnieszka Graf w swojej
      książce "Świat bez kobiet" - feministka, śliczna skądinąd kobieta;) Sporo
      sensownych rzeczy tam znajdziesz uprzedzony szowinisto;)
      • proces7 Re: Feministki 15.11.05, 14:51
        miia1 napisała:

        > Jeśli chcesz obejrzeć feministki proc, to polecam wizytę na Manifie

        No właśnie _Manifa_, tak mówi mój znajomy, którego żona jest jakąś pieprzniętą
        feministką i zamiast siedzieć w domu, zrobić coś pożytecznego, to jeździ na
        _Manify_. Tymczasem on je jakieś gówna z puszek i torebek. Przez ten jej
        feminizm, to facet jest mało komunikatywnym ćwokiem.

        > Agnieszka Graf w swojej
        > książce "Świat bez kobiet" - feministka, śliczna skądinąd kobieta;)

        Nie czytam książek napisanych przez kobiety. Po lekturze "Nad Niemnem" mam
        dość. Jak jest śliczna, to niech korzysta z piękności, a nie zajmuje sie
        pierdołami.

        > uprzedzony szowinisto;)

        Moja niechęć wynika z doswiadczenia życiowego i głebokiej wiedzy w tym
        zakresie. Nie jestem uprzedzony a priori.

        proc (antyfeminista, ale nie mizogin)
        • miia1 Re: Feministki 15.11.05, 21:11
          Proc, do cholery, jeśli facet je gówna z torebek to nie dlatego, że żona jest
          feministką, tylko dlatego, że nie potrafi sobie normalnego żarcia przygotować. A
          podobno faceci świetnie gotują... i lubią podkreślać, że robią to lepiej od kobiet.
          Twoje wyobrażenie feministki jak widzę jest na tyle ugruntowane, że nie warto
          sobie nawet jęzora strzępić.
          Czy to antyfeminizm aby na pewno każe Ci stronić od książek pisanych kobiecą
          ręką? Służę spisem lektur dalekich od "Nad Niemnem", ale po co... Mimo
          wszystko twoja wypowiedz mizoginizmem trąci. Swoją drogą, gdybym miała w
          literaturze trzymać się z dala od męskich autorów, tylko dlatego, że kilku panów
          popełniło knoty... aż drżę na samą myśl;)
          W każdym razie nie rozczarowuj mnie proc stereotypowym wyobrażeniem o łysych
          nieogolonych babochłopach w bojówkach z 20 kolczykami w nosie... błagam.
          • sprawa7 Re: Feministki 16.11.05, 00:21
            Miio, tu o to chodzi żeby wzburzyć. Chyba nie myślisz, że proces ma takie
            poglądy, on jest za całkowitym wyzwoleniem kobiet.;)
            • sprawa7 Re: Feministki 16.11.05, 16:21
              Miało być : za całkowicie wyzwoloną kobietą :P .
            • proces7 Re: Feministki 17.11.05, 13:11
              Kto Ci takich bzdur naopowiadał, sprawo? Piszesz tak, jakbyś mnie doskonale
              znała. Choćby tylko z czata. Nie mam jakichś ukształtowanych poglądów na temat
              feminizmu i feministek. Nigdy aż tak mnie te rzeczy nie frapowały. Przedstawiam
              tylko swe impresje;-).
      • skorpion_2005 Re: Feministki 09.01.06, 02:33
        Do mnie bardzo przemawia skrajnie szowinistyczna ;) opinia M. Wisłockiej.
        "Sztuka kochania. W dwadzieścia lat później":
        "Walka o prawa kobiet zaczęła się bardzo interesująco i stanowiła postęp po
        epoce niewolnicy domowej. Służyła szczęściu kobiety i rodziny. Jednak nabrawszy
        z czasem rozpędu, poczęła służyć samej sobie.
        ...
        Panie z WL próbują zaprzeczyć istnieniu wrodzonych instynktów macierzyńskich,
        uważając, że są one sfabrykowane przez mężczyzn do zamykania kobiet w
        korzystnych dla nich (mężczyzn) układach... Pokrzykując 'któż chce dzieci',
        usiłują udowodnić, że niechęć do posiadania potomstwa nie jest dowodem
        aberracji czy anomalii."

        Zauważ inny paradoks ruchu WL. Wychodząc od równości, szacunku dla odrębności
        dochodzą do pogardy i lekceważenia dla "srok zajętych wyłącznie moszczeniem
        gniazdka" (Susan BrownMiller).
        A co do męskiego szowinizmu to dowodem niewątpliwej otwartości intelektualnej
        przedstawicielek WL niech będzie wypowiedź Dany Densmore:"
        a jeśli mimo wszystko napięcie genitalne utzryma sie ndala, pozostaje jeszcze
        masturbacja. Czyż nie prostszy sposób? ... Dopiero całkowita akceptacja
        celibatu umożliwia nam prawdziwe wyzwolenie.
        ...
        Panuję na własnym ciałem i nie potrzebuję, żeby jakikolwiek prymitywny chłop ze
        swym aroganckim organem miał mnie penetrować".

        Brakuje jeszcze zachęty do "siostrzanej" pomocy.
    • renebenay Re: Feministki 28.12.05, 01:28
      Nie wiem dlaczego ruch feminizmu jest tak wypaczony a przeciez to jest bardzo
      wazne dla kobiet.Sama emancypacja, prawo do glosowania,prawo do tych samych
      zarobkow co faceci przy tej samej pracy,prawo do zlobka itd.Zasilki
      rodzinne,urlop macierzynski,specyficzne badania lekarskie,ochrona w miejscu
      pracy i wiele innych moge podac przykladow.To sa efekty pracy i walki
      feministek a nie kogos innego.Musisz wiedziec ze,wykonujac ta sama prace co
      mezszczyzna otrzymujesz mniejsza zaplate i to nie jest normalne.To sie nazywa
      rasizm przynaleznosci plciowej a wulgarnie rasizm seksowy.To ze,lesbijki czy
      geje uczestnicza w pochodach jest normalne bo wszyscy sa przeciwko obojetnie
      jakiej formie rasizmu.Tu w tym miejscu jest granica miedzy demokracja a
      dyktatura,pomiedzy tolerancja a dyktatem.Ja sie obawiam ze,dzieki kosciolowi a
      szczegolnie Rydzykowi obraz feminizmu jest tak fatalnie przedstawiany,fakt ze
      kosciol zawsze byl przeciwny prawom kobiet a ksieza tylko potrafia wyuczone
      formulki gadac przy wycwiczonej mimice.Podobnie jest z masonami bo oni nigdy
      nie poddali sie kosciolowi.Tak od siebie to mnie nie przeszkadza ani lesbijka
      ani gej ale pod warunkiem ze,nie ma w tym pedofili.To ze,istnieja lesbijki i
      geye to najlepiej potwierdza wbrew kosciolowi stwierdzenie ze Bog nie byl i
      nie jest doskonaly.Przyjemnego nowego roku.renebenay
      • miia1 Re: Feministki 28.12.05, 09:34
        Wypaczony w oczach niektórych. Wystarczy zbliżyć się do tego ruchu, aby wiedzieć
        o co dokładnie w nim chodzi. Kiedy rozmawia się z facetami bez zastrzeżenia, że
        jest się feministką, podpisali by się pod tym wszystkim czterema kończynami.
        Wystarczy chlapnąć niewygodne słowo "feminizm" i już po pticach w dyskusji...
        • miia1 Re: Feministki 06.01.06, 22:43
          Czyżby ten wątek nikogo nie interesował? Wierzyć mi się nie chce.

          Proponuję konkurs na "idealną feministkę". Jak powinna wyglądać? Czym się
          zajmować zawodowo? Jak spędzać wolny czas? Jaką mieć sytuację rodzinną?
          • wanda_rybka Re: Feministki 08.01.06, 00:39
            miia1 napisała:


            >
            > Proponuję konkurs na "idealną feministkę". Jak powinna wyglądać? Czym się
            > zajmować zawodowo? Jak spędzać wolny czas? Jaką mieć sytuację rodzinną?

            Należy zadać pytanie czy chcemy być "idealnymi feministkami"? I co przez to
            określenie rozumiemy? Bo jesteśmy za równouprawnieniem pod względem prawnym i
            społecznym, ale z drugiej strony w każdej z nas drzemie ta 'mała' istota chętna
            wesprzeć się na męskim ramieniu. Osobicie jestem kobietą niezależną i to
            bardziej mi odpowiada.
    • wanda_rybka Re: Feministki 08.01.06, 12:10

      >
      > W moim wyobrażeniu, to takie niewydepilowana, zarośnięte stwory z wąsami.
      > Krótko ostrzyżone, w męskich ciuchach. Kojarzą mi sie z manifestacjami gejów,
      > czy anarchistów. Nie używają kosmetyków, brzydko pachną. Krótko mówiąc:
      > pasztety. Połowa z nich to lesbijki. To tyle na wstępie.
      >
      > proces
      Jak tak wygląda w/g Ciebie typowa feministka, to skoro następuje coś takiego
      jak feminizacja mężczyzn, jak będzie wyglądał taki sfeminizowany facet? Pisz ,
      wymaluj jest w nim 100% chłopa. ;).
      • nadziejkaa Re: Feministki 08.01.06, 13:38
        Nie lubię feministek.
        • woow2306 Re: Feministki 08.01.06, 13:42
          nie lubię nie lubieć:(
          • grzes_wies Re: Feministki 08.01.06, 15:19
            Feminizm jest tak samo utopijny jak anarchia , jest niekonkrety i jest tylko
            grubym pancerzem , który znika najdalej w drugim spotkaniu w łóżku .
            Feminizm kobiet to błagalny jęk o prawdziwego mężczyznę , modlitwa o złamanie
            tego pancerza, ztarcie go na miał!
            Feminizm jest bardzo podniecający dla tych którzy lubią wyzwania.
            Ja lubię poskramiać złośnice więc i lubię te które nazywaja sie "feministkami:)
            "Ofiara" którą łatwo zdobyć nie cieszy. Smak zdobyczy jest tym większy im
            większa walka.
            Pozdrawiam :)

            • grzes_wies Re: Feministki 08.01.06, 15:23
              Całkowicie wyzwolonym kobietom proponuje prace na platwormach wiertniczych,
              walkę ze szczurami w angielskich kanałach, zawody strongmenów , zostanie dawcą
              spermy , a także pracę przy wyrębie lasu :)
              Pozdrawiam

              • miia1 Re: Feministki 08.01.06, 17:34
                W życiu kieruję się taką może prostodusznie naiwną zasadą, że zanim powiem, że
                nie lubię szpinaku, najpierw go spróbuję.
                Nadziejko, z jakiegoż to powodu nie lubisz feministek? Czy dlatego, że
                wywalczyły prawa wyborcze? W latach 1890 - 1920 feministki, zwane wówczas
                sufrażystkami walczyły o prawa wyborcze dla kobiet, poprawę warunków
                ekonomicznych i reformę prawa rodzinnego. Być może mało jest znany fakt, iż obok
                spektakularnych akcji sufrażystek, którymi bynajmniej nie było palenie staników,
                a np. strajki głodowe, działał drugi nurt "konstytucjonalistek", który na drodze
                prawnej domagał się zmian i miał bardzo szerokie społeczne poparcie.
                Dziś istnieje wiele nurtów feministycznych, o czym wspomniałam wcześniej.
                Feminizm chrześcijański, radykalny, kulturowy, lesbijski, anarchistyczny,
                duchowy, liberalny. Różnią się one w zależności od warunków i gruntów na jakich
                wyrosły, od uwarunkowań politycznych, kulturowych, rasowych, religijnych, etc.
                Do Grzesia parę słów: feminizm nie głosi idei zamiany ról między kobietą i
                mężczyzną, nie głosi też naśladowania mężczyzn. Dąży raczej do przekształcenia
                ról społecznie nam narzuconych, walczy o prawa takie jak np. równe płace na tych
                samych stanowiskach. Może to nie jest konkretny postulat?
                Rok temu czytałam statystyki dotyczące płac w Polsce kobiet i mężczyzn na tych
                samych stanowiskach. Wynika z nich, że płace kobiet są średnio o 30% niższe.
                Niestety, nie przytoczę tu ośrodka badawczego, ale pamiętam, że badanie
                przeprowadzane było na dość wysokiej próbie i publikowano je w większości
                dzienników. Ale to oczywiście nie są konkrety.
                Retoryka, jaką posługuje się Grześ, twierdząc, że feministka, to taki trudny
                okaz do podrywu spowodowała, że poczułam się skonfundowana. Odbieram to jako
                sprowadzenie do parteru tematu, którym miast się rzetelnie zainteresować, należy
                wyśmiać, zlekceważyć, ośmieszyć. Tymczasem ośrodki zajmujące się pracą na rzecz
                kobiet poruszają trudną i ważną tematykę społeczną. Zajmują się promocją
                kultury, tematyką przemocy w rodzinie, prawem do równych płac, wykorzystywaniem
                seksualnym, mobbingiem, nadmiernym wykorzystywaniem pracownic hipermarketów,
                handlem kobietami, kształceniem kobiet, organizowaniem seminariów, grup
                dyskusyjnych, wreszcie, definiowaniem samego pojęcia feminizmu jako pewnego
                sposobu społecznego myślenia. Ale to wg. Grzesia nie są konkretne tematy.
                Odsyłam na strony OŚKI i Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Tam
                można znaleźć, jakimi to "niekonkretnymi" rzeczami zajmują się feministki.
                • wanda_rybka Re: Feministki 08.01.06, 18:27
                  Zasatnówmy się może dlaczego feministek w większości nie lubią mężczyźni? Czy
                  czują się zagrożeni ekspansją kobiet w dziedzinach do tej pory zdominowanych
                  przez mężczyzn?Pomijam te platformy wiertnicze, pracę w kopalni pod ziemią
                  itp. przykłady, które są bzdurne ."Traktoristkę Frosję" przerabiało się w
                  czytankach w szkole podstawowej i jakoś nigdy nie była dla mnie ideałem do
                  naśladowania. Jest oczywiste, że kobieta nie sprawdzi się w zawodach gdzie jest
                  wymagana siła fizyczna, gdyż natura tak nas stworzyła, że pod tym względem
                  ustępujemy każdemu mężczyżnie. Ale w innych sprawdzamy się bardzo dobrze,
                  przecież mężczyźni nie mają monopolu na myślenie.Pomijam takie cechy naszej
                  narury jak: łagodnośc, głębsze analizowanie faktów,mniejsza porywczość w
                  podejmowaniu decyzji no i podstawowa sprawa- jesteśmy dobrymi ekonomistami, w
                  końcu takie gospodarstwo domowe to mini państwo.Kojarzenie obecnej feministki z
                  feministką z XIXw jest mylne. Tamte kobiety walczyły o prawa aby wyjść z cienia
                  mężów, braci ,ojców, chciały zaistnieć jako pełnoprawne istoty.Obecne zajmują
                  się tym o czym pisała miia ( nie będę się powtarzała). I sądzę, że na co dzień
                  są to bardzo zadbane, energiczne, inteligentne osoby. I dlatego ,że są
                  inteligentne wykorzystują to do walki o równouprawnienie w dziedzinach
                  aktualnych w naszych czasach.
                  • miia1 Re: Feministki 08.01.06, 18:53
                    Też się nad tym zatanawiałam Wando. I wydaje mi się, że chodzi tu o zjawisko
                    przesunięcia pewnych ról społecznych. Kobiety sięgają po wysokie stanowiska w
                    życiu politycznym i gospodarczym, stają się samodzielne, niezależne. Przejmują
                    to, co przez wieki było zarezerwowane dla mężczyzn. A panowie, cóż, może gubią
                    się trochę w tej rzeczywistości. Nadal pokutuje przekonanie, że to żona ma
                    mężowi uprasować koszulę, bo to jej psi obowiązek, natomiast mąż żonie kiecki
                    nie wyprasuje, bo twierdzi, że nie potrafi, albo jest to zbyt niewieściałe
                    zajęcie. Tymczasem prace domowe są nieopłacaną ciężką pracą, niestety nieraz
                    sprowadzającą się do obsługi panów. Jak pogodzić rozwój zawodowy z domowymi
                    obowiązkami? Cóż, trzeba się tym podzielić, tak po prostu.
                    To tylko pierwszy z brzegu przykład.
                    Bywa też, że żona zarabia więcej od męża, co może go nieco frustrować, bo nie on
                    już jest głównym żywicielem, myśliwym, zdobywcą. I być może powoduje to pewien
                    dyskomfort, oparty na kulturze, w której wyrośliśmy, na rolach jakie nam od
                    dziecka przypisywano, na stereotypach, że chłopaki nie płaczą.
                    Ale ku pokrzepieniu serc stwierdzam, że sa też "feminiści". Panowie wspierający
                    ruchy kobiece, rozbierający się świetnie o co w tym wszystkim chodzi i
                    rozumiejący, że wyzwolenie kobiet jest też wyzwoleniem mężczyzn, z pancerza ról,
                    a czasem zwykłej kołtunerii.
                    • wanda_rybka Re: Feministki 08.01.06, 19:13
                      Z ust mi to wyjęłaś :). Nie ma więć sensu abyśmy udawadniały sobie ten sam
                      punkt widzenia. Poczrekamy, może ktoś ma inne spojrzenie na ten problem.
                      • miia1 Re: Feministki 08.01.06, 20:15
                        W oczekiwaniu na odmienne spojrzenie i dla rozluźnienia tematu, rzucę takim niby
                        błahym z pozoru przykładem.
                        Kiedy w roku 1911 po raz pierwszy Poiret zaproponował paniom tzw.
                        "jupe-culotte" (wzorowaną na haremowych szarawarach spódnico- spodnie rozciętą
                        od dołu i ujętą w mankiety nad kostkami nóg) , propozycję takiej mody uznano za
                        wręcz obrazobórczą. Wykpiwano między innymi takimi oto wierszykami :

                        "Z mężczyznami wre bój ostry,
                        Nagle któraś z niewiast huknie:
                        _Do równości, lube siostry,
                        Na zawadzie stoją suknie!
                        Zrzućmy stare te przesądy,
                        Wdziejmy na się męskie spodnie
                        Będzie nam z nowemi prądy,
                        Zręcznie, zdrowo i wygodnie!
                        Wykrzyknięto- Zgoda, zgoda!
                        Krawcy jęli się roboty,
                        I wszechwładna pani moda-
                        Wynalazła jupe-culoty"

                        A. Orłowski.

                        Dziś wydaje się to śmieszne, każda z nas ma portki w szafie. Może za 50 lat
                        dziwić będzie facet, nie potrafiący przewinąć niemowlaka.
                        • wanda_rybka Re: Feministki 08.01.06, 20:35
                          miia , no i te krótko ścięte włosy!!! Te spodnie i krawaty!!! To już obraza
                          kobiecości;).Miło się z Tobą rozmawia.
                • nadziejkaa Re: Feministki 08.01.06, 21:16
                  miia1 napisała:

                  > Nadziejko, z jakiegoż to powodu nie lubisz feministek?

                  Są mało kobiece, jeśli w ogóle są.
    • proces7 Re: Feministki 08.01.06, 20:41
      Rozmawiałem nocą z miia i próbowaliśmy się umówić, co mamy pisać na Forum.
      Niestety, ja tak nie umiem i po prostu muszę obnażyć prawdę. Nie mogę udawać
      kogoś, kim nie jestem. Miia oczywiście zgodziła się na publikację. Szczerze
      powiedziawszy to ja gówno wiem na temat feministek, ale miia to jest chyba
      największa znana mi antyfeministka. Prezentując ten zapis mam zamiar ją obnażyć
      i ukazać światu jej prawdziwe, pełne szowinizmu oblicze. Przy okazji chciałem
      złożyć samokrytykę, że próbowałem miia sugerować, co ma napisać na Forum,
      wybaczcie, to się nie powtórzy. Oto zapis z rozmowy:


      01:45:56 marianka1972@tlen.pl (marianka1972@tlen.pl)
      słuchaj, napisz jak sobie wyobrażasz feministkę
      01:46:56 proces7 (proces7@tlen.pl)
      widziałem kiedyś Twoją fotę
      01:47:04 proces7 (proces7@tlen.pl)
      mniej więcej właśnie tak
      01:47:18 marianka1972@tlen.pl (marianka1972@tlen.pl)

      01:47:32 marianka1972@tlen.pl (marianka1972@tlen.pl)
      czyli że co??
      01:47:52 proces7 (proces7@tlen.pl)
      napisz mi co mam napisac i tyle
      01:48:00 proces7 (proces7@tlen.pl)
      ja to ubiore we własne słowa
      01:48:31 proces7 (proces7@tlen.pl)
      jak ja Ci sugerują, co masz napisać, to Ci pisze mniej więcej, o co chodzi
      01:49:21 marianka1972@tlen.pl (marianka1972@tlen.pl)
      napisz, że facet jej gotuje, ona zajmuje się metaloplastyką, albo czymś tam, że
      jest wegetarianką i żre kiełki, udziela się charytatywnie, uczy się
      japońskiego.... coś w tym stylu
      01:49:35 proces7 (proces7@tlen.pl)
      dobra
      01:49:39 proces7 (proces7@tlen.pl)

      01:50:21 marianka1972@tlen.pl (marianka1972@tlen.pl)
      i że czyta Masłowską i Gretkowską... koniecznie!
      01:50:50 proces7 (proces7@tlen.pl)
      a Ty napisz, że może jesteśmy forum a la seks shop, ale przynajmniej dzięki temu
      nie zarekwirowałem koronkowej bielizny, kajdanek z pluszem i wibratorów
      01:50:56 proces7 (proces7@tlen.pl)
      dobra
      01:51:33 proces7 (proces7@tlen.pl)
      a Grochole może czytać?
      01:51:46 marianka1972@tlen.pl (marianka1972@tlen.pl)
      a i że na lodówce ma przypięty magnesem z jogurtu plakat z ostatniej manify
      01:51:56 marianka1972@tlen.pl (marianka1972@tlen.pl)
      Grocholi nie może bo jej to uwłacza
      01:52:06 proces7 (proces7@tlen.pl)

      01:52:20 proces7 (proces7@tlen.pl)
      a ja kurwa napisze, a nic nie kumawszy
      01:52:21 marianka1972@tlen.pl (marianka1972@tlen.pl)
      zbyt patriarchalna proza
      01:52:49 marianka1972@tlen.pl (marianka1972@tlen.pl)
      nie szkodzi... pomyśl o Kazi Szczuce, będzie Ci łatwiej
      01:52:50 proces7 (proces7@tlen.pl)
      a Ty mnie nie wypuszczasz z tą Gretkowską?
      01:52:56 marianka1972@tlen.pl (marianka1972@tlen.pl)
      spoko
      01:53:13 proces7 (proces7@tlen.pl)
      o czym ta Gretkowska pisze?
      01:53:17 marianka1972@tlen.pl (marianka1972@tlen.pl)
      a.. i nosi koszulkę z napisem" Moja matka też była lesbijką"
      01:53:45 proces7 (proces7@tlen.pl)
      i ma ten jebany meszek na brodzi i pod nosem
      01:54:19 marianka1972@tlen.pl (marianka1972@tlen.pl)
      taka proza menstruacyjna trochę, lekko świńska, ciut obrazoburcza, ale taka
      wersja dla naiwnych... bardzo profeministyczna ( ja się porzygałam w każdym razie)
      01:54:31 proces7 (proces7@tlen.pl)

      01:54:43 marianka1972@tlen.pl (marianka1972@tlen.pl)
      tylko pod nosem ma meszek i 20 kolczyków w uchu, dwa w nosie i jeden w pępku
      01:55:04 proces7 (proces7@tlen.pl)
      w w waginie?
      01:55:19 marianka1972@tlen.pl (marianka1972@tlen.pl)
      w waginie nie ma bo jest przeciwniczką pornografii
      01:55:26 marianka1972@tlen.pl (marianka1972@tlen.pl)
      bo to uwłacza kobiecie
      01:56:00 proces7 (proces7@tlen.pl)
      to te lesby co niby sa fotki, co to kobiety razem robią to jest tylko pod facetów?
      01:56:13 marianka1972@tlen.pl (marianka1972@tlen.pl)
      a coś Ty myślał?
      01:56:31 marianka1972@tlen.pl (marianka1972@tlen.pl)
      wszystko jest pod tych szowinistycznych chłopów
      01:56:51 marianka1972@tlen.pl (marianka1972@tlen.pl)
      a prostytutki są biedne, bo porywane i wykorzystywane
      01:59:39 proces7 (proces7@tlen.pl)
      www.herfirstlesbiansex.com/s1/index.html?revid=29490&nopop=1&refer=http%3A%2F%2Fwww.penisbot.com%2Fnew-lesbians-01.html
      01:59:48 proces7 (proces7@tlen.pl)
      to to jest tylko pod facetow?
      01:59:57 proces7 (proces7@tlen.pl)
      baby tak ze soba nie robią
      02:01:18 marianka1972@tlen.pl (marianka1972@tlen.pl)
      przepraszam bardzo, ale czy mógłbyś uprzejmnie mnie nie gorszyć?
      02:01:43 proces7 (proces7@tlen.pl)
      www.lesbianfirsts.com/index.php?m=n&c=no&track=avertissement&account=druuna&rev=yes&lang=us&trial=1
      02:01:52 proces7 (proces7@tlen.pl)
      to jest pod facetów tylko?
      02:01:59 marianka1972@tlen.pl (marianka1972@tlen.pl)
      no robią.... ale te na fotce to raczej zawodowo chyba
      02:02:49 proces7 (proces7@tlen.pl)
      robiłas to kiedyś z kobietą?
      • wanda_rybka Re: Feministki 08.01.06, 20:53
        Proces, po co to wkleiłeś? Czytałeś to co napisała miia wcześniej? Mało ma to
        wspólnego z Waszą rozmową.A swoją drogą, dziwię się. Forum dyskusyjne jak sama
        nazwa wskazuję ma być dyskusyjne i powinno być moderowane, ale uzgadnianie
        wypowiedzi? Chyba robiliście sobie "jaja" w nocy.I chyba ta wklejka była
        wyjęta z kontekstu.
        • proces7 Re: Feministki 08.01.06, 22:04
          wanda_rybka napisała:

          > Proces, po co to wkleiłeś?

          Musiałem wando to Wam pokazać. Uczciwość mi to nakazywała. Dość już mam
          hipokryzji. A jeśli chodzi o uzgadnianie postów, to oczywiście większość, zanim
          umieści wpis na Forum, daje mi do przeczytania wcześniej. Jeśli zaakceptuję, to
          może być publikowany. Z tego co sie orientuję, to Ty jako jedna z nielicznych
          tego nie robisz.
          • nadziejkaa Re: Feministki 08.01.06, 22:16
            proces7 napisał:

            > A jeśli chodzi o uzgadnianie postów, to oczywiście większość, zanim
            umieści wpis na Forum, daje mi do przeczytania wcześniej. Jeśli zaakceptuję, to
            może być publikowany.

            ??
      • miia1 Re: Feministki 08.01.06, 20:57
        Wersja "a'la dzidzia" :
        Taka jestem roztrzepana, taka mala i zmienna, takie kobieciątko ze mnie, już
        sama nie wiem, co to ja miałam na myśli hihihi, cóż, trzpiotka, ale jakże
        urokliwa hihi, wiesz procuniu, jakieś mam czasem zmienne nastroje... cmok cmok

        Wersja "a,la harpagon":
        Ty ćwoku jeden! Poczytałbyś coś głąbie, jakąś Izę Filipiak czy najnowszy numer
        "Zadry"! Przyjrzyj się tym fotom!! Dostrzeż ciemnoto bijące z nich upokorzenie,
        uprzedmiotowienie kobiety skazanej przez patriarchalny system na uwłaczające jej
        podłe zajęcie. Co za brak wrażliwości , doprawdy!

        Wersja obłudna:
        Pomyliłeś fragmetny priva!

        Wersja dla ludzi:
        Ależ umiejętność naigrywania się z samych siebie jest przymiotem, oznaką
        dystansu, poczucia humoru, radowania się z rzeczy małych i błahych.

        Wersja desperacka:
        JESTEM SKOŃCZONA!!
        • sprawa7 Re: Feministki 08.01.06, 22:35
          miio, jak zwykle Twoje na wierzchu ;-D. Jak już będę na tamtym świecie, to
          chciałabym uściskać wujcia i ciotunię, za te geny, co to są powodem mojej
          nieustającej radości ;-))).
          Wersja dla ciotuni i wujaszka:
          Trzymam go w potrzasku klawiszy
          mogę ścisnąć - zakrzyczy
          niepewność jest jednak lepsza
          jego, moja z leksza
      • wanda_rybka Re: Feministki 08.01.06, 20:58
        Proces, a właściwie po co to robisz? Jako gospodarz tego pokoju złośliwie
        manipulujesz gośćmi? No cóż,dużo nad tym nie trzeba myśleć.
        • wanda_rybka Re: Feministki 08.01.06, 21:07
          A teraz może nie jako feministka,ale kobieta wyzwolona idę zadbać o urodę na
          jutrzejszy dzień i może dla poprawy nastroju "walnę" sobie drapieżną czerwień
          na pazurki.
        • proces7 Re: Feministki 09.01.06, 12:17
          wanda_rybka napisała:

          > Proces, a właściwie po co to robisz? Jako gospodarz tego pokoju złośliwie
          > manipulujesz gośćmi?

          Wando, muszę trzymać rękę na pulsie. Wiesz co mogłoby się tu dziać, gdybym nie
          miał kontroli nad większością postów tu wpisywanych? Nie robię tego złośliwie.
          Wręcz przeciwnie. Czynię to dla Waszego dobra.Tu i tak jest stosunkowo sprawnie,
          na innych forach wpisy ukazują się dopiero po tygodniu od wysłania. Taka
          biurokracja, zobacz!
          • wanda_rybka Re: Feministki 09.01.06, 17:33
            Procku,"a ja to między bajki włożę". ;)
            • kociaszek Re: Feministki 09.01.06, 21:34
              fuj, procku, jaka paskudna podpucha, jaka obrzydliwa prowokacja...
              uwazam sie za feminiske. mam owszem krotkie wlosy. ale nie jestem babochlopem. depiluje sie
              starannie. pachne kuszaco. cenie wartosci rodzinne. uwielbiam swojego faceta i nie jestem
              lesibjka.
              i co?
              • woow2306 Re: Feministki 09.01.06, 23:18
                ...i nie jesteś feministką....;)
                • kociaszek Re: Feministki 10.01.06, 11:25
                  a jak mam Ci udowodnic, ze i owszem?
                  no faktycznie, bez biustonosza raczej nie chodze ;-)))
              • proces7 Re: Feministki 10.01.06, 11:42
                kociaszek napisała:
                > i co?

                I nic. Ile ważysz?
                • wanda_rybka Re: Feministki 10.01.06, 12:20
                  Proces, masz jakąś obsesję na tym punkcie? Nic tylko ile ważysz?,Ciągle
                  to "ile" słysze w Twoich pytaniach. A Ty ile ważysz i przy jakim wzroście? ;)
                  • proces7 Re: Feministki 10.01.06, 12:30
                    wanda_rybka napisała:
                    > A Ty ile ważysz i przy jakim wzroście? ;)

                    Wie ktoś, jak się tu daje bana na tym forum?
                    • wanda_rybka Re: Feministki 10.01.06, 12:32
                      proces7 napisał:

                      > wanda_rybka napisała:
                      > > A Ty ile ważysz i przy jakim wzroście? ;)
                      >
                      > Wie ktoś, jak się tu daje bana na tym forum?
                      >
                      Haha Procesku, nie tak łatwo mnie wykopać! Ja z tych cholernie "upierdliwych"
                      bab.;)
                      • kociaszek Re: Feministki 10.01.06, 14:38
                        60kg.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka