proces7
13.11.05, 05:49
Nie kwapicie się do otwierania nowych wątków, to ja podam kilka. Może któryś
chwyci. Co sądzicie o feministkach i feminiźmie. Jak sobie wyobrażacie taką
kobietę, czy raczej babochłopa?
Tu takie skrótowe i podstawowe definicje:
feministka zwolenniczka feminizmu, ruchu dążącego do polit. i społecznego
równouprawnienia kobiet /W.Kopaliński/
Feminizm (od łac. femina - kobieta) to ideologie związane z ruchem wyzwolenia
kobiet. Istnieje wiele odmian feminizmu, głównie ze względu na różnice
(religijne, etniczne, polityczne) między jego zwolennikami oraz z powodu
zmian światopoglądowych, jakie zachodzą w samym ruchu
feministycznym./Wikipedia/
W moim wyobrażeniu, to takie niewydepilowana, zarośnięte stwory z wąsami.
Krótko ostrzyżone, w męskich ciuchach. Kojarzą mi sie z manifestacjami gejów,
czy anarchistów. Nie używają kosmetyków, brzydko pachną. Krótko mówiąc:
pasztety. Połowa z nich to lesbijki. To tyle na wstępie.
proces