sprawa7
01.05.06, 21:00
Chciałam zauważyć, że nadziejka niby jest dorosła, ale to jeszcze smarkula.
Otóż zbulwersowana jestem faktem, że seksi nie wiadomo z kim, nie wiadomo
gdzie i kiedy. Czuję się za nią odpowiedzialna, no bo nasza jest, jakby nie
było i jak powiedziałam smarkata jeszcze. Proponuję żeby roztoczyć nad nią
całodobową opiekę, kontrolować z kim się zadaje, a ewentualnych absztyfikantów
brać w krzyżowy ogień pytań i testować czy warci są naszej smarkuli. Sama nie
dam rady, bo to młode jest i ruchliwe, lata po necie, wypina co ma( a podobno
ma), więc włóczy się za nią chmara napalonych.
Pomożecie?