Dodaj do ulubionych

Smarkula a seks

01.05.06, 21:00
Chciałam zauważyć, że nadziejka niby jest dorosła, ale to jeszcze smarkula.
Otóż zbulwersowana jestem faktem, że seksi nie wiadomo z kim, nie wiadomo
gdzie i kiedy. Czuję się za nią odpowiedzialna, no bo nasza jest, jakby nie
było i jak powiedziałam smarkata jeszcze. Proponuję żeby roztoczyć nad nią
całodobową opiekę, kontrolować z kim się zadaje, a ewentualnych absztyfikantów
brać w krzyżowy ogień pytań i testować czy warci są naszej smarkuli. Sama nie
dam rady, bo to młode jest i ruchliwe, lata po necie, wypina co ma( a podobno
ma), więc włóczy się za nią chmara napalonych.
Pomożecie?
Obserwuj wątek
    • lejdik Re: Smarkula a seks 01.05.06, 21:54
      Pomperam wniosek kol. sprawa7- a nawet jestem w stanie rozpisać grafik dyżurów,
      dla osób chcących nad nadziejką sprawować kuratele;))
      Dośc z anonimowymi pryszczulcami!!Nadziejkę trzeba zapoznac z miłym chłopcem z
      domu dobrego...
    • lemigrant Re: Smarkula a seks 01.05.06, 22:25
      Proponuję żeby roztoczyć nad nią
      > całodobową opiekę, kontrolować z kim się zadaje, a ewentualnych absztyfikantów
      > brać w krzyżowy ogień pytań i testować czy warci są naszej smarkuli. Sama nie
      > dam rady, bo to młode jest i ruchliwe, lata po necie, wypina co ma( a podobno
      > ma), więc włóczy się za nią chmara napalonych.

      Dośc z anonimowymi pryszczulcami!!Nadziejkę trzeba zapoznac z miłym chłopcem z
      domu dobrego...


      A czy w "dobrym domu" zaakceptują to "wypinanie"? ;)
      • sprawa7 Re: Smarkula a seks 01.05.06, 22:46
        A w dobrym domu, to się nawet nie wspomni o "wypinaniu", ofkors;).Na pierwszą
        wizytę wsadzi się smarkulę w białą bluzeczkę i ciemną spódniczkę do kolan. Lady
        nawet małej warkoczyki zaplecie. Dawać tu tego pryszczatego!
        • lemigrant Re: Smarkula a seks 01.05.06, 22:51
          Trzeba będzie uważać, żeby nie wydało się to sekszenie i takie tam... ;) Ale
          dlaczego chcesz jej pryszczatego swatać? :P wszak net jest pełen idealnych ...
          nicków?
          • sprawa7 Re: Smarkula a seks 02.05.06, 02:46
            Każdy wie, że im ładniejszy nick, tym cera gorsza, tym mniej włosów i w ogóle
            mniejsze wymiary. Jak się nazwie "pryszczaty", to wiadomo, że niebrzydki i
            poczucie ma, takiego chcemy dla Nadziejki.
            • nadziejkaa Re: Smarkula a seks 02.05.06, 14:32
              No to mnie sprawciu wkopałaś ;)
    • curtisek Re: Smarkula a seks 02.05.06, 15:06
      Katja i Melani@ założą okulary ze sztucznym nosem i wąsami, będą śledzić na
      zmianę.Grześ i proces ,jako postawni panowie, będą stanowić ochronę
      osobistą.Dzika Orchidea i lady będą cenzurowały korespondencję i oferty
      matrymonialne.Może jeszcze losowanie "prawa pierwszej nocy" rozlosuje się wśród
      osób dbających o "smarkulę"? Oczywiście kandydadat zostanie dokładnie zbadany
      ,genetycznie i genealogicznie przez szacowne grono Strażników Moralności.I
      przetestowany zapewne przez wspaniałe koleżanki...)))))))
      • nadziejkaa Re: Smarkula a seks 02.05.06, 15:16
        curtisek napisał:

        >I przetestowany zapewne przez wspaniałe koleżanki...)))))))

        Curt, jak one zaczną GO testować, to mi GO wykończą. Dla mnie już nic nie
        zostanie. Będzie totalnie zużyty.
        • lemigrant Re: Smarkula a seks 02.05.06, 16:30
          Będzie sprawdzony, ze znakiem jakości Q i pisemnym certyfikatem zgodności z
          normą ISO ;P
          • grzes_wies Re: Smarkula a seks 02.05.06, 16:35
            Zostanie również, zakolczykowany jak unijna mućka, dostanie świadectwo
            homolagcji, dwa lata gwarancji i kamizelkę odblaskową:)
            • lemigrant Re: Smarkula a seks 02.05.06, 16:48
              Trzeci rok gwaracji opcjonalnie można będzie dokupić ;P
              • nadziejkaa Re: Smarkula a seks 02.05.06, 16:50
                Chwila, chwila, a czy ja będę miała w ogóle coś do powiedzienia w tej sprawie??
                • grzes_wies Re: Smarkula a seks 02.05.06, 16:51
                  Chyba nie Nadziejko. Bierzemy sprawy w swoje ręce. (Sprawę 7 również)
                  • nadziejkaa Re: Smarkula a seks 02.05.06, 16:52
                    grzes_wies napisał:

                    > Chyba nie Nadziejko. Bierzemy sprawy w swoje ręce. (Sprawę 7 również)

                    To ja macanego już nie chcę :P
                    • sprawa7 Re: Smarkula a seks 02.05.06, 18:45
                      Nic się nie martw, smarkata, JA tylko testować będę, reszty się nie dopuści.
                      Mogę testować bez rąk;), nie będzie macany.
                      • nadziejkaa Re: Smarkula a seks 02.05.06, 18:54
                        sprawa7 napisała:

                        > Nic się nie martw, smarkata, JA tylko testować będę, reszty się nie dopuści.
                        > Mogę testować bez rąk;), nie będzie macany.

                        Wiesz, może i jestem smarkata, ale wiem, że testować można nie tylko rękami
                        <faja>
                        • lemigrant Re: Smarkula a seks 02.05.06, 19:44
                          Nadziejko, nie daj się ! Potem będą testowac cały czas mówiąc, że sprawdzają
                          czy nie traci na jakości ;P
                          • sprawa7 Re: Smarkula a seks 03.05.06, 11:52
                            Człowiek się poświęca, a tu insynuują, że korzyści jakieś chcę osiągnąć.
                            Nadziejko, mam jednego na oku i wcale nie na P ;P.
                            • nadziejkaa Re: Smarkula a seks 03.05.06, 14:53
                              sprawa7 napisała:

                              > Nadziejko, mam jednego na oku i wcale nie na P ;P.

                              Sprawo, ale ja chcę tylko na P :(
    • vivalabeer Re: Smarkula a seks 03.05.06, 12:24
      Może ktoś sam się zgłosi i roztoczy opiekę nad Nadziejką? Powinien to być
      człowiek starszy, z doświadczeniem życiowym /i innym też/, bogaty, niezbyt
      przystojny /żeby się na nim inne kobiety nie zawieszały/. Taki, który mógłby
      cały swój czas poświęcić na edukację /bez pasji własnych/. Koniecznie musi
      posiadac dostęp do internetu i dużo wolnego czasu.
      Nie wiem, być może to Stefan, lecz w każdym bądź razie nie ja.
      P.S. pomogłem jak potrafiłem.
      :-))))
      • nadziejkaa Re: Smarkula a seks 03.05.06, 12:35
        vivalabeer napisał:

        > Może ktoś sam się zgłosi i roztoczy opiekę nad Nadziejką? (...) Taki, który
        mógłby cały swój czas poświęcić na edukację /bez pasji własnych/.

        Nadziejki już się nie da wychować, vivalabeer ;)

        > Koniecznie musi posiadac dostęp do internetu i dużo wolnego czasu.

        I cierpliwości. Aha, i stalowe nerwy.

        > Nie wiem, być może to Stefan, lecz w każdym bądź razie nie ja.

        A kto to jest Stefan? Vivalabeer, ale Ty mi się podobasz, może jednak? ;)
        • vivalabeer Re: Smarkula a seks 03.05.06, 12:47
          Nadziejko, Stefan to postać czysto teoretyczna. Taki przykład doświadczalny,
          zwrot retoryczny.
          Co do mnie Nadziejko, niestety jestem z tych "obwieszonych" <rotfl>. Nie
          mógłbym poświęcić Ci tyle czasu, ile bym chciał;)
          <bach w mankiet>
          • nadziejkaa Re: Smarkula a seks 03.05.06, 13:15
            vivalabeer napisał:

            > Co do mnie Nadziejko, niestety jestem z tych "obwieszonych" <rotfl>.

            Vivalabeer, ale ja nie ważę dużo, może jednak? ;)
    • alinka64 Re: Smarkula a seks 03.05.06, 13:53
      Ja tam mogę zapewnić wybranemu przez was modelowi bezpłatny przegląd
      gwarancyjny przez okres trwania gwarancji obligatoryjnej, czy opcjonalnej :-))
      • wanda_rybka Re: Smarkula a seks 05.05.06, 18:04
        A ponieważ jest istotne, aby Nasza nadziejka dobrze trafiła, to ja już sprawdzę
        stan majątkowy kandydata, przeanalizuję stan kont i zródła dochodów. Nadi
        wszystko w trosce o Twoje dobro, bo po cóż masz sobie te białe rączęta pracą
        niszczyć,skoro można jakiś brylancik na paluszki założyć i poklikać po
        klawiaturce.
        • nadziejkaa Re: Smarkula a seks 05.05.06, 18:19
          Ten wątek dyskretnie ominę ;)
          • tercybiades Re: Smarkula a seks 06.05.06, 12:03
            Pomijaj nadziejko, pomijaj. Niech ci Wandzia innego szuka, bez "węża w
            kieszenia", skoro dyskretnie i elegancko pominięty zostałem;)) Patrz a miałem
            nadzieję, że cię tymi zakupami skuszę:))) Rola cerbera mi jeno ostała, jak
            nikogo innego w okolicy nie ma...
            Kurka dobrze że to nie islamski wschód, aż strach pomyśleć, co by mnie tam
            czekało gdybym miał białogłów pilnować;))
            • tercybiades Re: Smarkula a seks 06.05.06, 12:06
              tercybiades napisał:

              "węża w kieszenia",

              kieszeni* miało być, bez kiszenia:)
            • nadziejkaa Re: Smarkula a seks 06.05.06, 16:24
              tercybiades napisał:

              > Patrz a miałem nadzieję, że cię tymi zakupami skuszę:)))

              Tercy, no właśnie... co z tymi naszymi zakupami? ;) Ja nie zapomniałam o nich.
              Czekam tylko na Twój ruch ;)
              • wanda_rybka Re: Smarkula a seks 06.05.06, 18:47
                nadziejkaa napisała:

                >
                > Tercy, no właśnie... co z tymi naszymi zakupami? ;) Ja nie zapomniałam o
                nich.
                > Czekam tylko na Twój ruch ;)

                Nadi, a co to za samowolka? ;)
                Najpierw Szanowna Komisja musi przetestować kandydata, jak już na Komisję stać
                będzie absztyfikanta, to i przyzwolnie będzie na zakupy,a wówczaj hulaj dusza.;)
                • tercybiades Re: Smarkula a seks 06.05.06, 19:38
                  Wandeczko dyć jeno o zakupach rozprawiamy niewinnie w ramach opieki;)) A ty
                  mnie od absztyfikantów, tak z marszu...eeee nie ładnie. Aleć jeżeli w tej
                  komisyi swoją własną osobą testować będziesz, to niech mi absztyfikant na
                  drugie będzie;))
                  • nadziejkaa Re: Smarkula a seks 06.05.06, 19:41
                    tercybiades napisał:

                    > Aleć jeżeli w tej komisyi swoją własną osobą testować będziesz, to niech mi
                    absztyfikant na drugie będzie;))

                    No pięknie! Wyjdzie na to, że jak mi baby zaczną testować chłopów, to dla mnie
                    nic się nie ostanie.
                    No wielkie dzięki! <foch>
            • wanda_rybka Re: Smarkula a seks 06.05.06, 18:43
              tercybiades napisał:


              > Kurka dobrze że to nie islamski wschód, aż strach pomyśleć, co by mnie tam
              > czekało gdybym miał białogłów pilnować;))


              Hahahahha, Tercy, oj cienko byś śpiewał, oj cienko.;)
    • sprawa7 Re: Smarkula a seks 06.05.06, 11:02
      Minęło 5 dni, czy ktoś ma konkretną propozycję dla smarkuli?
      Za dwa dni podsumujemy wyniki obserwacji w sprawie prowadzenia się naszej Nadziejki.
      Mała, patrzę, cały czas patrzę:P.
      • ruda_strzyga Re: Smarkula a seks 06.05.06, 16:34
        Ja też obserwuję smarkatą, chociaż ona jest przekonana, żem ślepa, głucha i
        nieco ograniczona;) Juz ja Ci mała wystawię laurkę:>
        • nadziejkaa Re: Smarkula a seks 06.05.06, 19:38
          ruda_strzyga napisała:

          > Ja też obserwuję smarkatą, chociaż ona jest przekonana, żem ślepa, głucha i
          > nieco ograniczona;)

          Katju, ale przyznaj, że już nie masz siły :D

          > Juz ja Ci mała wystawię laurkę:>

          Oby to nie był klaps w tyłek :P
      • nadziejkaa Re: Smarkula a seks 06.05.06, 19:38
        sprawa7 napisała:

        > Mała, patrzę, cały czas patrzę:P.

        Sprawo, a ja Ci mówię, że Twój wzrok nie dosięga tak daleko, o! :P
        • miia1 Re: Smarkula a seks 06.05.06, 19:41
          Stare, wyrachowane rajfury! :D:D
          ( nadziejka nie słuchaj tego )
          • ruda_strzyga Re: Smarkula a seks 06.05.06, 19:51
            Tylko nie wyrachowane! Wypraszam sobie:P Ja działam dla dobra młodocianej, się
            całkiem rozpasa z tymi starymi ramolami, czuję ciężar odpowiedzialności
            spoczywający na mych słabych kobiecych barkach! Ciotka miia chce nam popsuć
            proces wy(ra)chowawczy, niedoczekanie!
            A Ty mała sobie nie myśl, ja może się i napocę, żeby za Tobą nadązyć, ale
            jestem uparta, tfu, znaczy się wytrwale dążę do celu i nie pozwolę Ci się
            spaczyć przedwcześnie. Głównie dlatego, że potem nudno by Ci było, a przecież
            masz jeszcze trochę czasu na odkrywanie uroków (i cieniów) życia:) Oczekiwanie
            na tego jedynego wzmaga apetyt, ja to rozumiem, dlatego pozwalam Ci malutka
            potrenować na geriatryku, ale czuwam!
            • miia1 Re: Smarkula a seks 06.05.06, 20:07
              Tylko nie ciotka ! :D
            • nadziejkaa Re: Smarkula a seks 06.05.06, 20:14
              Katju, obawiam się, że jak proces wróci, to mnie nie pozna.
              Bo tak:
              - mam już podkolanówki, czarną spódniczkę do kolan, biała bluzeczkę -
              to "zasługa" Sprawy,
              - mam warkoczyki - to "zasługa" Lady,
              - przez Ciebie, Sprawę i całą rzeszę innych ciotek, których nawet tak do końca
              nie znam - jestem codziennie poddawana lekcjom dobrego wychowania,
              prześwietlają każdy mój prv, oczywiście wcześniej muszę uzyskać od nich zgodę
              na rozpoczęcie jakiejkolwiek rozmowy, robione są przez nie ciągłe obserwacje,
              zapiski, zrzuty...

              ... aż strach pomyśleć co będzie dalej... :(

              Chyba chcą zrobić ze mnie cnotkę!!

              Niech już proces wróci :( Bo te baby mnie zamęczą :(
    • proces7 Re: Smarkula a seks 23.11.06, 02:18
      Czy coś się zmieniło w tej kwestii od tamtego czasu, sprawo?
      • alinka64 Re: Smarkula a seks 23.11.06, 02:40
        Pojawił sie Cudo ze złamanym serduchem i wysokim IQ,moim zdaniem dobry materiał
        na narzeczonego dla Nadi, :). upraszam o roztoczenie opieki nad młodzieńcem :)
        • wanda_rybka Re: Smarkula a seks 23.11.06, 06:25
          No i gdzieś nam się zapodział tercybiades, czy ktoś Go widział?
      • sprawa7 Re: Smarkula a seks 24.11.06, 00:10
        I owszem, procesie, nie ma już smarkuli, jest Nadja, co nieco jej urosło i duży
        bagaż doświadczeń ma podobno, patrz wątek:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33883&w=52548687
        Ponieważ zdała nam się już zbyt wyrośnięta(miejscami) więc nie wypadało jej tak
        dokładnie kontrolować, jak to było wiosną, ale myślę, że powinniśmy znów się
        zainteresować jej narzYczonymi, bo zdaje się, że jakiś obojnak kręci się koło niej.
        • nadziejkaa Re: Smarkula a seks 24.11.06, 16:42
          Sprawo, to prawda, smarkuli już nie ma. Okres buntu już się skończył.
          Dostałam w prezencie od procesa nick Nadja i automatycznie stałam się zimną i
          wyrachowaną kobietą.
          A ten wątek, który wkleiłaś, to tylko "wołanie" colopa, o to, żebym w końcu
          zwróciła na niego uwagę ;)
          • colop1 Re: Smarkula a seks 24.11.06, 19:05
            nadziejkaa napisała:

            > A ten wątek, który wkleiłaś, to tylko "wołanie" colopa, o to, żebym w końcu
            > zwróciła na niego uwagę ;)


            Aha ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka