Dodaj do ulubionych

BSA mi grożą - bać się??

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.02, 12:10
Dostałem list od firmy Business Software Alliance w którym proszą o spisanie
wszystkich legalnych programów znajdujących sie na moim komputerze -
komputer mam zarejestrowany na dzialalnosc gospodarcza wiec nalezy sie
liczyc ze panoowie zrobia mi wjazd do domu z kontrola - to co dostalem to
formulaz ktory "pomozew dokonaniu ewidencji programow komputerowych
uzywanych w Panstwa firmie" - pytanie czy to zwykle straszenie - a takie
informacje rozeslano do 100 tys innych dzialalnosci czy nalezy potraktowac
powaznie?
a i odpowiedzi gdzie ktos bedzie mnie nazywal zlodziejem mnie kompletnie
nie obchodza wiec pseudo moralisci dajcie sobie spokoj
dzieki z gory!
Obserwuj wątek
    • Gość: mariano Re: BSA mi grożą - bać się?? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.02, 13:21
      ta kwestia byla juz poruszna, powiem tylko tyle ze nie maja prawa wścibić nawet nosa w Twoej mieszkanie, a list moze wyrzucic i jak przyjad ato powiedziec ze nie masz czasu na pierdoły
      • Gość: hejira Re: BSA mi grożą - bać się?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.02, 15:26
        Gość portalu: mariano napisał(a):

        > ta kwestia byla juz poruszna, powiem tylko tyle ze nie maja prawa wścibić
        nawet
        > nosa w Twoej mieszkanie, a list moze wyrzucic i jak przyjad ato powiedziec
        ze
        > nie masz czasu na pierdoły
        dzieki za odp - wlasciwie to nie wiem czy moge ich nie wpuscic - czytalem
        gdzies ze robia oni naloty z policja i obawiam sie ze jesli w moim mieszkaniu
        jest zarejestrowana firma to moga wejsc
        • Gość: rudy Re: BSA mi grożą - bać się?? IP: 66.11.170.* 02.11.02, 17:24

          > gdzies ze robia oni naloty z policja i obawiam sie ze
          jesli w moim mieszkaniu
          > jest zarejestrowana firma to moga wejsc

          Bez nakazu prokuratorskiego mozesz im zamknac drzwi przed
          nosem, policji tez.
        • Gość: marianos Re: BSA mi grożą - bać się?? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.02, 18:01
          Nie maja prawa uzycia broni ani sily, podobnie jak straz miejska. Policja moze to zrobic, jednak bez nakazu mozesz im powiedziec od razu do widzenia.
          Z policja na pewno nie przyjda chyba ze zawodowo zajmujesz sie piratowaniem :)
          Ciekawe skad takie organizacje maja pieniadze, na pewno policja ich nie oplaca, microsoft i inne frimy zamiast obnizyc oplaty za swoj programy wydaja pieniadze na takie organizacje.
          • Gość: marlesz Policja niekoniecznie potrzebuje nakazu... IP: *.interecho.com / 192.168.4.* 06.11.02, 23:31
            W zasadzie potrzebuje ale w wypadkach nie cierpiących zwłoki, jeżeli
            postanowienie sądu lub prokuratora (o przeprowadzeniu przeszukania) nie mogło
            być wydane - wtedy już nie potrzebuje. Nie wiem jak w praktyce ale prawna
            możliwość istnieje. (220 kpk)

            pozdr
    • Gość: grzesi A może... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.02, 13:25
      wyślij im faks z informacją, że bardzo chętnie, lecz
      ponieważ musisz do tego spisu skierować pracownika który
      przez x godzin będzie sprawdzał y komputerów... Zatem
      prosisz ich o podanie danych na które ma być wystawiona
      faktura VAT za wykonana usługę...
      I jeszcze kwestia ochrony przez nich przesłanych przez
      Ciebie danych...
      Ciekawe, co by odpowiedzieli...
      Pozdrawiam
      Grzegorz
    • Gość: MaciekS Czego? IP: *.mad.east.verizon.net 02.11.02, 18:03
      Gość portalu: hejira napisał(a):

      > Dostałem list od firmy Business Software Alliance w
      którym proszą o spisanie
      > wszystkich legalnych programów znajdujących sie na moim
      komputerze -
      > komputer mam zarejestrowany na dzialalnosc gospodarcza
      wiec nalezy sie
      > liczyc ze panoowie zrobia mi wjazd do domu z kontrola -
      to co dostalem to
      > formulaz ktory "pomozew dokonaniu ewidencji programow
      komputerowych
      > uzywanych w Panstwa firmie" - pytanie czy to zwykle
      straszenie - a takie
      > informacje rozeslano do 100 tys innych dzialalnosci czy
      nalezy potraktowac
      > powaznie?
      > a i odpowiedzi gdzie ktos bedzie mnie nazywal
      zlodziejem mnie kompletnie
      > nie obchodza wiec pseudo moralisci dajcie sobie spokoj
      > dzieki z gory!



      Jesli oprogramowanie masz legalne to czego masz sie bac?

      Prosza? Hmmm... jesli robia to reprezentujac firmy ktore
      Ci daly licencje na uzywanie oprogramowania (np.
      Microsoft) to mysle ze nalezaloby odpowiedziec. Inaczej
      mozesz zignorowac prosbe poniewaz nie sa zadna formalna
      instytucja prawna. Nie moga ubiegac sie nawet o nakazy...
      bo z jakiego powodu jesli nie reprezentuja interesow firm
      ktoirych licencji uzywasz?

      Jesli beda probowac kontroli to rczej musza miec podstway
      do podejrzen. Jesli okaze sie ze zrobia to bezpodstwanie
      i nic nie wykryja wytoczylbym im proces.

      Na razie grzecznie pytaja, ale moga co najwyzej skierowac
      sie do sadu/prokuratury o stosowne nakazy jesli chcieliby
      legalnej kontroli. Ta jednak nie musi wydac nakazow jesli
      nie ma podstwa do podejrzen. Sam brak odpowiedzi nie jest
      wystarczajaca podstawa... pewnie w wiekszosci rozsadnych
      krajow.

      Natomiast mozesz grzecznie odpowiedziec spuszczajac ich
      na drzewo. Nikt z zewnatrz poza sadem nie moze Ci nakazac
      inwentaryzacji... jesli nie ma takiego prawnego obowiazku.


      Naloty sie zdarzaja, ale w demokratycznym kraju musi byc
      podstawa do tego i policja musi miec nakaz. W dzikich
      krajach kazda organizacja czy wyzej postawieni ludzie w
      hierarchi zawsze beda Cie "obijac".
    • Gość: MaciekS Zapytaj ich. IP: *.mad.east.verizon.net 02.11.02, 18:20
      Gość portalu: hejira napisał(a):

      > Dostałem list od firmy Business Software Alliance w
      którym proszą o spisanie
      > wszystkich legalnych programów znajdujących sie na moim
      komputerze -
      > komputer mam zarejestrowany na dzialalnosc gospodarcza
      wiec nalezy sie
      > liczyc ze panoowie zrobia mi wjazd do domu z kontrola -
      to co dostalem to
      > formulaz ktory "pomozew dokonaniu ewidencji programow
      komputerowych
      > uzywanych w Panstwa firmie" - pytanie czy to zwykle
      straszenie - a takie
      > informacje rozeslano do 100 tys innych dzialalnosci czy
      nalezy potraktowac
      > powaznie?
      > a i odpowiedzi gdzie ktos bedzie mnie nazywal
      zlodziejem mnie kompletnie
      > nie obchodza wiec pseudo moralisci dajcie sobie spokoj
      > dzieki z gory!



      Wystosuj pismo do nich (miej kopie i rejestracje ze je
      wyslales!) w grzecznym ale formalnym tonie jakie firmy
      reprezentuja (chodzi o liste). Jesli masz oprogramowanie
      tych firm to podaj numery licencji. Reszta ich nie obchodzi.

      Jesli nie reprezentuja zadnej firmy to na jakiej
      podstawie zadaja nawet takie pytania? Ja bym podejrzewal
      ze moze po prostu chca prechwycic numery licencyjne... a
      to juz jest prawdopodobnie nielegalna praktyka. Skad masz
      gwarancje po co faktycznie prosza Cie o spis licencji?

      Poz atym "spis legalnych programow"? Albo wyrazasz sie
      nieprecyzyjnie, albo ktos faktycznie chce sie bawic w
      kotka i myszke.
    • Gość: MaciekS Zapytaj ich. IP: *.mad.east.verizon.net 02.11.02, 18:21
      Gość portalu: hejira napisał(a):

      > Dostałem list od firmy Business Software Alliance w
      którym proszą o spisanie
      > wszystkich legalnych programów znajdujących sie na moim
      komputerze -
      > komputer mam zarejestrowany na dzialalnosc gospodarcza
      wiec nalezy sie
      > liczyc ze panoowie zrobia mi wjazd do domu z kontrola -
      to co dostalem to
      > formulaz ktory "pomozew dokonaniu ewidencji programow
      komputerowych
      > uzywanych w Panstwa firmie" - pytanie czy to zwykle
      straszenie - a takie
      > informacje rozeslano do 100 tys innych dzialalnosci czy
      nalezy potraktowac
      > powaznie?
      > a i odpowiedzi gdzie ktos bedzie mnie nazywal
      zlodziejem mnie kompletnie
      > nie obchodza wiec pseudo moralisci dajcie sobie spokoj
      > dzieki z gory!



      Wystosuj pismo do nich (miej kopie i rejestracje ze je
      wyslales!) w grzecznym ale formalnym tonie jakie firmy
      reprezentuja (chodzi o liste). Jesli masz oprogramowanie
      tych firm to podaj numery licencji. Reszta ich nie obchodzi.

      Jesli nie reprezentuja zadnej firmy to na jakiej
      podstawie zadaja nawet takie pytania? Ja bym podejrzewal
      ze moze po prostu chca prechwycic numery licencyjne... a
      to juz jest prawdopodobnie nielegalna praktyka. Skad masz
      gwarancje po co faktycznie prosza Cie o spis licencji?

      Poz atym "spis legalnych programow"? Albo wyrazasz sie
      nieprecyzyjnie, albo ktos faktycznie chce sie bawic w
      kotka i myszke.
    • Gość: MaciekS Zapytaj ich. IP: *.mad.east.verizon.net 02.11.02, 18:23
      Gość portalu: hejira napisał(a):

      > Dostałem list od firmy Business Software Alliance w
      którym proszą o spisanie
      > wszystkich legalnych programów znajdujących sie na moim
      komputerze -
      > komputer mam zarejestrowany na dzialalnosc gospodarcza
      wiec nalezy sie
      > liczyc ze panoowie zrobia mi wjazd do domu z kontrola -
      to co dostalem to
      > formulaz ktory "pomozew dokonaniu ewidencji programow
      komputerowych
      > uzywanych w Panstwa firmie" - pytanie czy to zwykle
      straszenie - a takie
      > informacje rozeslano do 100 tys innych dzialalnosci czy
      nalezy potraktowac
      > powaznie?
      > a i odpowiedzi gdzie ktos bedzie mnie nazywal
      zlodziejem mnie kompletnie
      > nie obchodza wiec pseudo moralisci dajcie sobie spokoj
      > dzieki z gory!



      Wystosuj pismo do nich (miej kopie i rejestracje ze je
      wyslales!) w grzecznym, ale formalnym tonie z zapytaniem
      jakie firmy reprezentuja (chodzi o liste). Jesli masz
      oprogramowanie tych firm to podaj numery licencji. Reszta
      ich nie obchodzi.

      Jesli nie reprezentuja zadnej firmy to na jakiej
      podstawie zadaja nawet takie pytania? Ja bym podejrzewal,
      ze moze po prostu chca prechwycic numery licencyjne i
      ewentulanie "wziac pod opieke inne firmy"... a to juz
      jest prawdopodobnie nielegalna praktyka. Skad masz
      gwarancje po co faktycznie prosza Cie o spis licencji?

      Poza tym "spis legalnych programow"? Albo wyrazasz sie
      nieprecyzyjnie, albo ktos faktycznie chce sie bawic w
      kotka i myszke.
      • Gość: lkjlkj Re: Zapytaj ich. IP: proxy / *.radio.com.pl 05.11.02, 11:31
        ...i przede wszystkim sciągnij program (na czarną godzinę), który FIZYCZNIE
        zagrywa wszystko, co masz na dysku - kasuje i w tym miejscu zapisuje coś
        innego. Jeśli nie mausisz, to odłącz się od Internetu. Ch.. ich wie, czy nie
        sprwdzają przez siec, co masz w komputerze.
        • Gość: MaciekS Re: Zapytaj ich. IP: *.mad.east.verizon.net 05.11.02, 14:08
          Gość portalu: lkjlkj napisał(a):

          > ...i przede wszystkim sciągnij program (na czarną
          godzinę), który FIZYCZNIE
          > zagrywa wszystko, co masz na dysku - kasuje i w tym
          miejscu zapisuje coś
          > innego. Jeśli nie mausisz, to odłącz się od Internetu.
          Ch.. ich wie, czy nie
          > sprwdzają przez siec, co masz w komputerze.


          Przed tym to mozna sie zabezpieczyc. Wystarczy zalozyc
          program firewall i/lub kupic router z translacja adresu
          IP. Pulapka taka ze nie moze jej przejsc nawet zadna
          agencja wywiadowcza :-) Hackerzy z pewnoscia maja ogromne
          problemy ze zwielokrotnionym firewall.

          Firewall natychmiast nam pokaze, ze cos probuje
          "wynoscic" informacje z naszego komputera/systemu lub
          probuje sie podlaczyc bez naszej wiedzy i aktywacji.

          A tak poza tym zeby miec spora pewnosc ze jakis "kon
          trojanski" nie probuje robic sobie "statystyk" to do
          samego internetu polecam zamiast Internet Expolrer'a
          Mozille. Jest to produkt niekomercyjny i w zwiazku z tym
          nie ma nacisku na "podciaganie" roznych informacji.
          Dodatkowowo mozna poblokowac rozne "cookies" z tym ze w
          przeciwienstwie do Internet Explorera jest wieksza szansa
          ze ktos nie bedzie pracowal nad wytrychem dla
          przegladarki uzywajac standardowych bibliotek jakich
          uzywa IE (a nie uzywa Mozilla ktora musi dzialac tak samo
          pod Windows jak i na innych systemach np. UNIXowych).


          Jednak w przypadku zapytania przez organizacje
          reprezentujaca formalnie interesy komercyjnych
          producentow oprogramowania bylbym raczej kooperatywny a
          nie chamski. To sa interesy i tu nalezy dzialac ostroznie
          i z rozwaga. To ze bezposrednio moga nam nie zagrazac nie
          oznacza ze posrednio nie moga naszemu interesowi
          zaszkodzic. Niestety to sie stala normalana praktyka w
          dobie kryzysu rynkowego.


          Pozdrawiam
    • Gość: AL GORE Re: BSA mi grożą - bać się?? IP: *.acn.pl / 10.135.131.* 05.11.02, 12:38
      Zamieszczam fragment artykułu znajdującego się w wiadomościach strony
      internetowej IP partner. Wygląda na to, że jednak jest się czego obawiać:


      BSA: podsumowanie roku 2001

      Organizacja Business Software Alliance podsumowała skalę piractwa komputerowego
      w 2001 r. Dzięki współpracy z policją, w ubiegłym roku udało się zabezpieczyć
      ponad 36 tys. nielegalnie skopiowanych płyt. Jak zwykle najczęściej kradziono
      aplikacje firm Microsoft, Adobe, Autodesk czy Corel.

      Akcje BSA, polegające na weryfikacji legalności posiadanego oprogramowania w
      sklepach, firmach i instytucjach państwowych, przyniosły ponadto konfiskatę 652
      komputerów i 196 dysków twardych z pirackimi aplikacjami. Działania BSA
      doprowadziły do zlikwidowania ponad 30 miejsc, w których nielegalnie kopiowano
      płyty oraz 19 internetowych sklepów dystrybuujących takie aplikacje.

      Kontrole przeprowadzane wspólnie przez specjalistów BSA i policjantów odbywały
      się średnio każdego dnia minionego roku. W ich wyniku zatrzymano ok. 350 osób w
      celu złożenia wyjaśnień w związku z wejściem w posiadanie pirackich kopii
      programów. W 2001 roku kwoty odszkodowań wypłaconych Business Software Alliance
      za naruszenie praw autorskich producentów oprogramowania zrzeszonych w BSA
      wyniosły ponad 200 tys. USD.

      Przyjmując, że wartość jednej płyty ze specjalistycznym oprogramowaniem wynosi
      średnio 3 tys. zł, a komputera 2,5 tys. zł, kwota sprzętu i nielegalnego
      oprogramowania zabezpieczonego w 2001 roku przez policję przekracza szacunkowo
      12 mln zł, podał właściciel jednej z agencji detektywistycznych pracującej dla
      BSA.
      _________________________

      Wygląda wiec na to, że BSA to gruba ryba i jacyś tam amatorzy. Zrzeszają
      największych producentów oprogramowania, w tym również Microsoft. Proponuję
      wobec tego nie trząść portkami, tylko spokojnie zaopatrzyć się w oprogramowanie
      pozwalające ukryć zawartość dysku - istnieje takie - lub posiadać zapasowy dysk
      twardy z jakimiś bzdurami, który będzie można zastapić w przypadku rzeczywistej
      kontroli. Takowa możliwa jest oczywiście TYLKO w obecności i z nakazem -
      pisemnym - policji. W domu, w sklepie, w firmie, czy w supermarkecie TYLKO
      policja może prosić o okazanie np. zawartości teczki, którą miało się podczas
      zakupów. Ochrona, czy jakakolwiek inna firma - w tym BSA - może jedynie
      asystować do czasu przybycia policji. Większość ludzi jednak o tym nie wie, co
      zwykle wykorzystuje np. ochrona domagając się ujawnienia zawartosci np. teczki.
      Można więc spokojnie pokazać im pięść i mieć ich gdzieś, bo NIC im nie wolno.
      Osobiście tak zrobiłem. Po zakupach w DECATHLONie myślano, że coś sobie
      przywłaszczyłem i myśleli, że pokażę im co miałem w torbie. O! Takiego
      wała!!!!! Powiedziałem, zeby wzywali policję, wzywali ale jakoś nie było,
      wyszedłem wiec po chwili nie zwracając uwagi na debili, asystując sobie gazem w
      żelu, który noszę ze sobą. Gówno mogli zrobić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka