Dodaj do ulubionych

Wndows XP - dzis premiera..

IP: *.104.252.64.snet.net 25.10.01, 20:46
Jak zwykle bajery,szpanery - Gates,Balmer i kolezki z M$ w roli glownej.
Chociaz XP jest jak dotad najlepszym OS-em w ich wykonaniu, pytanie brzmi czy
Windows ma w ogole jakas przyszosc..
Tak jak na rynku internetowych serverow IIS jest wypierany przez Apache i inne,
tak Windows, mimo posiadania ponad 90% rynku PC, czuje na sobie oddech grupy
poscigowej dowodzonej przez Linuxa.
Jestem po prostu ciekawy jaki bedzie OS przyszlosci..(niedalekiej-jakies kilka
lat wprzod).
M$ broni swej dominujacej pozycji wprowadzajac nowy system co roku...ale czy to
wystarczy ?
Jedno wydaje sie pewne - OS-y przyszlosci musza byc "user-friendly" .
Jesli po ewentualnym zwyciestwie, Linux ewaluuje w kierunku komercyjnym
niczym nie bedzie sie roznil od Microsoftu, natomiast jesli pozostanie "open
project" to przyszlosc jawi sie calkiem rozowo..
Obserwuj wątek
    • Gość: PX Re: Wndows XP - dzis premiera.. IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 25.10.01, 21:56
      Jaki jest powod ze tak bardzo sie martwisz o interesy MS,ktore maja sie
      doskonale jak sam widzisz.Ten wielki gwizdek Linux jest taki jaki jest a do
      opanowania rynkow MS jest nie tyle za slaby ale bezsilny.Nastepnym dzieckiem
      MS bedzie wersja MS Linux ktora wyprze wszystkie jego pozostale wersje i czy
      to Ci sie podoba czy nie MS znowu bedzie dyktowal ceny i warunki,a wiesz
      flaczego ? bo MS tworzyl swa potege zaledwie 19 lat i jest na tyle potezny ze
      da sobie rade i z tym problemem.
      • Gość: XP Re: Wndows XP - dzis premiera.. IP: *.104.252.64.snet.net 25.10.01, 23:00
        Masz racje w 99.9999...9%.
        Nie ma to jak "survival instinct" w wykonaniu M$...maja to opanowane do
        perfekcji.
        "Martwie sie" poniewaz pracuje w ich produktach i chcialbym wiedziec jaka mnie
        przyszlosc czeka.

        • Gość: PX Re: Wndows XP - do XP IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 26.10.01, 03:21
          Jesli jestes dobry doczekasz emerytury,chyba ze szalency nas wymorduja.
      • Gość: MaciekS Re: Wndows XP - dzis premiera.. IP: *.244.232.249.Dial1.Weehawken1.Level3.net 26.10.01, 02:56
        Gość portalu: PX napisał(a):

        > Jaki jest powod ze tak bardzo sie martwisz o interesy MS,ktore maja sie
        > doskonale jak sam widzisz.Ten wielki gwizdek Linux jest taki jaki jest a do
        > opanowania rynkow MS jest nie tyle za slaby ale bezsilny.Nastepnym dzieckiem
        > MS bedzie wersja MS Linux ktora wyprze wszystkie jego pozostale wersje i czy
        > to Ci sie podoba czy nie MS znowu bedzie dyktowal ceny i warunki,a wiesz
        > flaczego ? bo MS tworzyl swa potege zaledwie 19 lat i jest na tyle potezny ze
        > da sobie rade i z tym problemem.

        "Zaledwie"? 19 lat w informatyce to cale wieki w kazdej innej dziedzinie!


        Pozdrawiam
        • Gość: PX Re: Wndows XP - do Maciek IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 26.10.01, 03:25
          Pohamuj,MS stworzyl swa potege od zera i nikt mu tak powaznie nie zagrozil
          wiec mysle ze nalezy im sie z tej strony odrobina uznania.Dzis nie ma domu w
          ktorym nie swiecil by ekran z MS logo i to jest miara ich potegi.
          • Gość: MaciekS Re: Wndows XP - do PX IP: *.amdahl.com 26.10.01, 18:26
            Gość portalu: PX napisał(a):

            > Pohamuj,MS stworzyl swa potege od zera i nikt mu tak powaznie nie zagrozil
            > wiec mysle ze nalezy im sie z tej strony odrobina uznania.Dzis nie ma domu w
            > ktorym nie swiecil by ekran z MS logo i to jest miara ich potegi.

            Przeciez nie zaprzeczylem. Powiedzialem ze 19 lat w informatyce to jak cale wieki w innych dziedzinach.
            To nie ma nic wspolnego z wkladem MS.


            Ale jesli juz mowa o budowie potegi od zera to owszem ale rynkowa a nie technologiczna. Praktycznie
            kazdy element tego co "zrobil" Microsoft pochodzi od kogos innego i zostal badz zakupiony (poczynajac od
            DOS'u) jako produkt lub zakupiony z firma (pewnie znajda sie setki przykladow) lub w jakims stopniu
            skopiowany. Nawet interfejsy graficzne oferowane przez kolejne wersje Windows nie sa zasluga samego
            Microsoftu tylko paru innych firm i projektow. Za jedyna zasluge Microsoftowi mozna uznac to ze polaczyl
            to do kupy.


            Apropos nawet jadro systemu operacyjego nie jest tak na prawde dzielem samego Microsoftu. Czy ktos
            pamieta system na ktorym "oparto" technologie NT i kiedy to sie stalo?


            Polecam niektore fora... nawet dla uprzedzonych te Linuxowe. Sam mialem przyjemnosc spotkac kogos
            (na forum Caldery) - chodzaca historie - kogos kto opowiedzial jak to bylo w ciagu tych 20 lat z systemami
            i kto od kogo... z jego wlasnych przezyc i udzialu w niektorych projektach. Gdzies chyba nawet sobie
            wydrukowalem jego opowiesc i trzymam ja w jakims archiwum.


            Fakt jest faktem Microsoft nie zrobil wszystkiego co widzimy. Duzo wlozyli w to inni a Microsoft to polaczyl i
            sprzedaje. Dodatkowo nie ma watpliwosci ze Microsoft prezentuje tzw. "predatory behavior" jesli chodzi o
            rynek. Moze to jest w jakichs tam normach zachowania, ale nie zawsze (a w szczegolnosci monopol -
            nigdy) niesie cos dobrego.

            Owszem masz ten swiecacy ekran z logo MS ale musisz wiedziec ze na to co siedzi wewnatrz nie
            pracowala tylko firma Microsoft ale setki i tysiace innych od poczatkow istnienia Microsoftu. Nawet
            powiem Ci ze dzisiaj wiele firm robi rozne podprojekty dla Microsoftu o czym moze nie wiesz. Nie to nie
            jest Microsoft, ale partnerzy tej firmy.


            Ja te potege oceniam z innej perspektywy. Patrzenie na ilosc domow gdzie spotykasz logo Microsoft jest
            dosc plytkim podejsciem.



            Pozdrawiam
          • otsoa Re: Wndows XP - do Maciek 30.10.01, 19:24
            Witam!

            Gość portalu: PX napisał(a):

            > Pohamuj,MS stworzyl swa potege od zera i nikt mu tak powaznie nie zagrozil
            > wiec mysle ze nalezy im sie z tej strony odrobina uznania.Dzis nie ma domu w
            > ktorym nie swiecil by ekran z MS logo i to jest miara ich potegi.

            Zaręczam, że jest :-)!

            Pozdrawiam, otsoa
      • otsoa Re: Wndows XP - dzis premiera.. 30.10.01, 19:22
        Wiram!

        Gość portalu: PX napisał(a):

        > MS bedzie wersja MS Linux ktora wyprze wszystkie jego pozostale wersje i czy
        ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

        Niby dlaczego miało by się tak stać? Produkty MS nigdy jeszcze nie konkurowały z
        czymś, co przyypominałobu GNU/Linux.

        Pozdrawiam, otsoa
    • Gość: TomekMX Neverending story.... IP: *.cablered.net.mx 26.10.01, 05:47
      Czesc,

      Jest wiele do powiedzenia... prosze was, abyscie przeczytali tylko to:

      1. www.theregister.co.uk/content/4/22472.html
      2. www.theregister.co.uk/content/4/21899.html
      3. www.theregister.co.uk/content/55/21893.html
      4. linuxtoday.com/news_story.php3?ltsn=2001-10-25-011-20-PS
      5. linuxtoday.com/news_story.php3?ltsn=2001-10-25-013-20-PR-SV-SS
      6. www.washingtonpost.com/ac2/wp-dyn?
      pagename=article&node=&contentId=A44403-2000Jun22

      ...itd.,... itd,...

      To jest wojan!!! Byc moze M$$$ ma wystarczajaco pieniedzy aby kupic co chce...
      w kazdym razie to co robi M$$$w kierunku Linuxa chyba jest najlepszym dowodem,
      ze Pan Gates "ma stracha"...

      TomekMX

      P.S. Osobiscie wole nowego SuSE 7.3 Personal.
    • Gość: beldin Re: Wndows XP - dzis premiera.. IP: *.opole.dialup.inetia.pl 26.10.01, 20:07
      bez urazy, ale linux stanowi taka sama konkurencje dla windowsa, jak netia dla tepsy:)
      • Gość: MaciekS Re: Wndows XP - dzis premiera.. IP: *.amdahl.com 26.10.01, 20:30
        Gość portalu: beldin napisał(a):

        > bez urazy, ale linux stanowi taka sama konkurencje dla windowsa, jak netia dla
        > tepsy:)

        Nie wiem jaka sie ma netia a jak tepsa (wciaz jeszcze monopol czy juz nie?), ale szczerze powiem ze
        Linux zrobil ogromne postepy szczegolnie na serwerach i stanowi jakies zagrozenie dla Windows na
        serwerach... szczegolnie gdy mowa o internecie ale nie tylko. Ogromna ilosc fiirm przestawila serwery z
        Windows (czasem tez z UNIX'a) na Linux'a z duzym sukcesem jesli chodzi o koszt utrzymania i wydajnosc
        pracy.

        Owszem sam Ballmer jakis czas temu uznal Linux'a publicznie za zagrozenie numer jeden, ale nie
        zawsze nalezy brac jego stwierdzenia zbyt powaznie ;)

        Jesli chodzi o platforme desktop czy zastosowania domowe to prawda ze Linuxa nie mozna porownywac
        do Windows pod wzgledem popularnosci, ale miejmy nadzieje ze cos drgnie :)


        Pozdrawiam
        • efciaczek Re: Wndows XP - dzis premiera.. 30.10.01, 16:36
          linux w domu...brrr....na serwerach, w nasa, w laboratoriach - okej. Ale po co
          w domu?
          • otsoa Re: Wndows XP - dzis premiera.. 30.10.01, 19:28
            Witam!

            efciaczek napisał(a):

            > linux w domu...brrr....na serwerach, w nasa, w laboratoriach - okej. Ale po co
            > w domu?

            Na tej samej zasadzie - po co mi w domu Windows? Każdy używa tego co mu pasuje.

            Pozdrawiam, otsoa
    • Gość: Zbig4 Re: Wndows XP - dzis premiera.. IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 07:09
      Chętnie kupiłbym XP, ale mam w domu 3 komputery oraz laptopa. Zgodnie z
      warunkami licencji musiałbym zatem system ten kupic 4-krotnie. Potem
      rejestrować go poprzez Internet, a przecież tylko 2 maszyny mają modem.
      Czy jest jakis sposób, aby raz zapłacić i mieć system legalnie tak, jak
      poprzednie? Jeśli nie to jeszcze długo będzie Win 98 i ME.
      • Gość: Mirko Re: Wndows XP - dzis premiera. Tylko publiki malo. IP: 65.206.44.* 30.10.01, 18:46
        Gość portalu: Zbig4 napisał:

        > Chętnie kupiłbym XP, ale mam w domu 3 komputery oraz laptopa. Zgodnie z
        > warunkami licencji musiałbym zatem system ten kupic 4-krotnie. Potem
        > rejestrować go poprzez Internet, a przecież tylko 2 maszyny mają modem.
        > Czy jest jakis sposób, aby raz zapłacić i mieć system legalnie tak, jak
        > poprzednie? Jeśli nie to jeszcze długo będzie Win 98 i ME.

        Zbig4,
        to ze poprzednio raz zaplaciles za Me czy 2000 a zainstalowales je na paru
        komputerach nie oznacza, ze bylo to legalne. Kupiles jedno ciastko a jadles
        ciastka. Druga, i kolejne instalacje nie roznily sie zasadniczo niczym od
        kupienia Win na bazarze i instalowania bez zawracania sobie glowy warunkami
        licencji na wiele stron ktorych i tak nikt nie czyta.

        Obecnie to ostatnie (bazar) bedzie chyba jeszcze popularniejsze niz kiedykolwiek.

        Ile bedzie kosztowac polska wersja XP? 1000zl? kurs $ x amerykanskie $200
        (upgrade "Pro")
        www.us.buy.com/retail/product.asp?sku=20345069&loc=273&rp=true , lub
        troszke taniej za ciensze "Home" www.us.buy.com/retail/product.asp?
        sku=20345068&loc=273 ?

        NAJPROSTSZYM sposobem na walke z piractwem jest dostosowac cene do realiow
        rynkowych.
        W kazdym innym wypadku bazar i CD za 30 zl. bedzie funkcjonowal jeszcze lepiej
        niz dotad NAWET jesli pozamykac bazary i bazarowiczow.

        Niestety powszechne parcie korporacji-molochow do globalizacji i proby zdzierania
        z polskiego, rosyjskiego itd konsumenta amerykanskich cen beda ZAWSZE wygladaly
        jak w tym artykule:
        www.theinquirer.net/29100107.htm




        • Gość: Zbig4 Re: Wndows XP - dzis premiera. Tylko publiki malo. IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.01, 07:01
          Jasne, że i poprzednie warunki licencji dopuszczały uzycie systemu na jednej
          maszynie. Ale kto wówczas miał w domu kilka PC-tów? Dziś to normalne, sieci
          domowe są coraz popularniejsze, do tego laptopy. Ale ja przecież nie zarabiam
          na tym całym sprzęcie, to wszystko jest dla rozrywki i dlatego warunki
          licencyjne są w takich przypadkach zbyt surowe. To nie firma, redakcja gazety
          czy studio reklamowe. Nie zgadzam się zakup 4 systemów operacyjnych dla jednego
          de facto komputera, który nie ma nic wspólnego z komercją czy biznesem.
          • Gość: Mirko Re: Wndows XP - dzis premiera. Tylko publiki malo. IP: 65.206.44.* 31.10.01, 16:47
            Zbigi4,
            i ja sie nie zgadzam, mimo ze instalujac (takze XP) klikam na "Yes" w odnosnym
            miejscu. (Tego miejsca instalacji nie chcialo mi sie przerabiac). Stosuje wiec
            swoja logike (technike) na podstawie swojej wlasnej oceny moralnej calosci.
          • Gość: MaciekS Re: Wndows XP - dzis premiera. Tylko publiki malo. IP: *.amdahl.com 31.10.01, 17:21
            Gość portalu: Zbig4 napisał(a):

            > Jasne, że i poprzednie warunki licencji dopuszczały uzycie systemu na jednej
            > maszynie. Ale kto wówczas miał w domu kilka PC-tów? Dziś to normalne, sieci
            > domowe są coraz popularniejsze, do tego laptopy. Ale ja przecież nie zarabiam
            > na tym całym sprzęcie, to wszystko jest dla rozrywki i dlatego warunki
            > licencyjne są w takich przypadkach zbyt surowe. To nie firma, redakcja gazety
            > czy studio reklamowe. Nie zgadzam się zakup 4 systemów operacyjnych dla jednego
            >
            > de facto komputera, który nie ma nic wspólnego z komercją czy biznesem.

            Zbig4,


            Uzycie jest uzyciem. Czy cena samaochodu przy zakupie na firme jest wyzsza niz
            przy zakupie prywatnym? To takie samo narzedzie jak komputer, nie oszukujmy sie.


            Ja rozumiem ze wszyscy chca wytlumacznia i maja jakies wymowki ale cena jest cena
            i obnizyc sie ja daje przy zakupie wiekszych ilosci a nie pojedynczych sztuk.


            To ze nie uzywasz oprogramowania komercyjnie wcale nie musi byc dobrym argumentem
            do posidania niskoplatnej lub darmowej licencji. Owszem niektorzy uwazaja ze to
            im sie oplaca (ZoneAlarm) ale w zamian za to czesto dostajesz wersje
            oprogramowania z "wbudowanymi" reklamami. W przyrodzie nic nie ginie i niczego
            nie ma za darmo. Ktos musi za to zaplacic.

            Przy podobnym tlumaczeniu i rozumowaniu powinienes dostawac komputer za bardzo
            niska oplata lub wrecz za darmo. Oprogramowanie to taki sam produkt/narzedzie jak
            kazdy sprzet ktory Cie otacza i my informatycy musielismy poswiecic iles czasu i
            wiedzy by go stworzyc. Takie tlumaczneie jak Twoje jest troche zblizone do tego
            pracownika fizycznego ktorego efekty pracy przy remoncie lazienki widac od razu
            wiec sie placi, ale pracownik umyslowy ktory tworzy koncepcje i potem moze nawet
            je wdraza to "nie robi nic tylko sie obija wiec za co mu placa?".



            Pozdrawiam
            • Gość: Mirko Re: Wndows XP - dzis premiera. Tylko publiki malo. IP: 65.206.44.* 31.10.01, 18:04
              Moznaby dyskutowac do oporu...
              Spojrzmy jednak na problem nieco bardziej globalnie a nie tylko z perspektywy
              Manhattanu.

              Micro$oft wykorzystuje swoja pozycje monopolisty i stad caly ten kipisz.
              Sun i Netscape - swiadkiem.
              Oczywiscie, ze M$ sam doszedl do bycia gigantem i chwala im za to. Chodzi tylko
              o to jak.

              Jesli "biedny" (ale nadal nietypowy) system operacyjny mozna miec za darmo
              a "bogaty" (i powszechny, wiec wydawaloby sie, ze powinienby byc coraz tanszy a
              nie coraz drozszy) kosztuje za JEDNORAZOWE zainstalowanie wiecej niz
              rownowartosc miesiecznych zarobkow przecietnego Ziemnianina, to cos jest nie
              tak.
              Efekt bedzie taki (od dawna jest), ze Chinczyk, Polak, Rosjanin, Hindus itd,
              mimo szczerego zapalu do uczciwosci NIESTETY raczej ukradna niz kupia, bo
              wszystko ma swoja cene. (Tu przypomne, ze wymienione nacje to POLOWA wszystkich
              potencjalnych klientow stad do Ksiezyca).
              Ja nie twierdze, ze wszystko powinno byc za darmo. Nie rozumiem tylko w jaki
              sposob Micro$oft sprzeda wiecej niz 10 egz. CD z XP za rownowartosc $200 w
              Chinach gdzie jest to polroczny zarobek.

              Akcja jednorazowego instalowania XP wypali im prosto w pazerny pysk i tego im
              osobiscie zycze, przy calym szacunku do tej kasy, ktora maja i beda mieli.
              (Miliard $ na promocje XP?! Czyz to nie brak skromnosci i zaufania we jakosc
              wlasnych produktow ?). Po prostu XP, mimo ze ladne i "w miare" dobrze zrobione"
              (najlepiej z dotychczasowych) nie zalapie sie liste przebojow (legalnej)
              sprzedazy, gdzie mogloby spokojnie byc NAWET w Stanach. Bedzie za to (juz jest)
              na innej liscie przebojow sprzedazy...

              ...Tylko czekac jak znany juz skadinad sposob na dezaktywacje "Wizarda
              aktywizacyjnego" pojawi sie w stu miejscach Internetu do przeladowania i ...
              itd.
              • Gość: MaciekS Re: Wndows XP - dzis premiera. Tylko publiki malo. IP: *.amdahl.com 31.10.01, 20:19
                Gość portalu: Mirko napisał(a):

                > Moznaby dyskutowac do oporu...
                > Spojrzmy jednak na problem nieco bardziej globalnie a nie tylko z perspektywy
                > Manhattanu.
                >
                > Micro$oft wykorzystuje swoja pozycje monopolisty i stad caly ten kipisz.
                > Sun i Netscape - swiadkiem.
                > Oczywiscie, ze M$ sam doszedl do bycia gigantem i chwala im za to. Chodzi tylko
                >
                > o to jak.
                >
                > Jesli "biedny" (ale nadal nietypowy) system operacyjny mozna miec za darmo
                > a "bogaty" (i powszechny, wiec wydawaloby sie, ze powinienby byc coraz tanszy a
                >
                > nie coraz drozszy) kosztuje za JEDNORAZOWE zainstalowanie wiecej niz
                > rownowartosc miesiecznych zarobkow przecietnego Ziemnianina, to cos jest nie
                > tak.
                > Efekt bedzie taki (od dawna jest), ze Chinczyk, Polak, Rosjanin, Hindus itd,
                > mimo szczerego zapalu do uczciwosci NIESTETY raczej ukradna niz kupia, bo
                > wszystko ma swoja cene. (Tu przypomne, ze wymienione nacje to POLOWA wszystkich
                >
                > potencjalnych klientow stad do Ksiezyca).
                > Ja nie twierdze, ze wszystko powinno byc za darmo. Nie rozumiem tylko w jaki
                > sposob Micro$oft sprzeda wiecej niz 10 egz. CD z XP za rownowartosc $200 w
                > Chinach gdzie jest to polroczny zarobek.
                >
                > Akcja jednorazowego instalowania XP wypali im prosto w pazerny pysk i tego im
                > osobiscie zycze, przy calym szacunku do tej kasy, ktora maja i beda mieli.
                > (Miliard $ na promocje XP?! Czyz to nie brak skromnosci i zaufania we jakosc
                > wlasnych produktow ?). Po prostu XP, mimo ze ladne i "w miare" dobrze zrobione"
                >
                > (najlepiej z dotychczasowych) nie zalapie sie liste przebojow (legalnej)
                > sprzedazy, gdzie mogloby spokojnie byc NAWET w Stanach. Bedzie za to (juz jest)
                >
                > na innej liscie przebojow sprzedazy...
                >
                > ...Tylko czekac jak znany juz skadinad sposob na dezaktywacje "Wizarda
                > aktywizacyjnego" pojawi sie w stu miejscach Internetu do przeladowania i ...
                > itd.

                Zgoda tylko ze niestety musze sie znowu posluzyc tym porownaniem z samochodem, bo
                byc moze ono jakos tam wypada bardziej obrazowo (miejmy nadzieje ze nie tylko dla
                mnie i przepraszam jesli uzywam go nadmiernie).

                Prosze mnie nie posadzac ze moim porownaniem ma zamiar podkreslic czy
                dyskredytowac jakosc produktow Microsoft bo nie o to mi chodzi w tej chwili.

                Wyobarzmy sobie Mercedesa. Nie wyobrazam sobie jego specjalnie niskiej ceny na
                biednym rynku. Po prostu na biednym rynku jezdzi sie niestety rowerami. Smutna
                prawda ale prawda. Firmy nie moga sprzedawac produktow ponizej progu oplacalnosci
                (glownie kosztow) z racji tego ze dany rynek jest biedny. Widocznie taki produkt
                nie jest wycelowany na taki rynek, ale kradziez pozostaje kradzieza i nawet bieda
                nie usprawiedliwia tego zjawiska. Owszem jest ono najbardziej powszechne wsrod
                biedoty i temu absolutnie nie mam zamiaru zaprzeczac. Owszem pewne firmy moga
                zweryfikowac jak pozyskac ten biedniejszy rynek inna metoda (jest np. wspaniale
                pojecie kredytu ale rozwiazan pewnie znalazloby sie wiecej).

                Gdybysmy mieli obnizac ceny na stale dopasowujac je do warunkow biednego miejsca
                to ci ktorzy tworza oprogramowanie mogliby po prostu dac sobie spokoj z
                tworzeniem nowych rozwiazan, bo ich wiedza i umiejetnosci nie bylyby nic warte.
                Oczywiscie zakladam ze mowimy o zdrowych ukladach a nie o takich w ktorych kazdy
                musi zarobic 100% a programista czy analaityk nie ma konkurencji i dyktuje cene
                swojej pracy (choc takie przypadki zdarzaja sie raczej rzadko - nie ma ludzi
                niezastapionych).


                Pozdrawiam
                • Gość: Mirko Re: Wndows XP - dzis premiera. Tylko publiki malo. IP: 65.206.44.* 31.10.01, 21:56
                  To wszystko sa piekne teorie, te "kradzieze", "sprzedaz ponizej
                  kosztow", "polityka finansowa korporacji" itd.
                  Fakty sa niestety DRASTYCZNIE inne.

                  Jesli tak, to Micro$oft powinien utworzyc dzial godzenia sie z FAKTAMI, ktore
                  sa takie, ze od wielu lat na rynkach krajow UBOZSZYCH - co niekoniecznie
                  oznacza, ze wylacznie zapelnionych rowerami - 90% oprogramowania jest pirackie.

                  Ja nie twierdze, ze to jest dobrze, ze jedyny sposob na narkomanie to
                  legalizacja narkotykow, ktore dzieciaki moglyby kupowac w automatach jak gume
                  do zucia: niebieska rano a zielona popoludniu.

                  Piractwo oprogramowania w odroznieniu od kradziezy samochodow nie oznacza
                  jednak wylacznie MASOWEGO przestepstwa i niczego ponadto.

                  Oznacza to m.in., ze mozna sprzedac wiecej komputerow niz gdyby system
                  operacyjny i podstawowy zestaw programow kosztowaly wiecej niz sam PC, oznacza
                  to tez kolejny rynek zdominowany przez Micro$softa. Spod folijki sklepowego
                  opakowania lub tylko z bazarowej walizki, ale jednak.

                  Przyklad z Mercedesemami i rowerami jest bardzo dobry. Brakuje mu tylko jednego
                  lub nawet kilku usprawnienien.

                  BO CO BYLOBY, GDYBY MERCEDESY DALO SIE KOPIOWAC?? Nie krasc tak, ze wlasciciel
                  nie znajdzie tego, ktory zaparkowal wieczorem, ale z magicznym "pif" i "poof":
                  postawic identycznego obok. Kolor, opcje, bajery...IDENTIKO!
                  Dodatkowo: Mercedes i tak nie mialby szansy sprzedac temu
                  nowemu "wlascicielowi" oryginalnego, bo tamtego Chinczyka (z powodu cen
                  Mercedesow - identycznych w Chinach i Hollywood) i tak nie byloby na niego
                  stac.
                  Skoro tak sie sprawy maja - co byloby gdyby nasz model myslowy usprawnic
                  jeszcze o to, ze koszty PRODUKCJI kolejnych oryginalnych Mercedesow wynosily 75
                  centow + wysylka bo caly wydatek to byl projekt, proby i kilka modeli
                  doswiadczalnych i rajdowych ORAZ oczywiscie reklama? Czy wtedy tez najtanszy
                  model kosztowalby $30 tys.?
                  Zeby jeszcze oddac sprawiedliwosc Mercedesowi nie zapomnijmy dopisac do
                  warunkow gwarancji, ze producent za nic nie odpowiada a w wypadku nieco
                  powazniejszej awarii niz przepalenie sie zarowki - zaleca zakup nowego.

                  DOPIERO po tych DROBNYCH poprawkach przyklad z samochodem ma sens, co nie
                  oznacza, ze polska wersja "XP Pro" w slicznym niebieskim kartoniku za 1800 zl.
                  tez ma.
                  Czas i rynek pokaza.
                  • Gość: MaciekS Koszty produkcji. IP: *.amdahl.com 01.11.01, 21:51
                    Gość portalu: Mirko napisał(a):

                    > To wszystko sa piekne teorie, te "kradzieze", "sprzedaz ponizej
                    > kosztow", "polityka finansowa korporacji" itd.
                    > Fakty sa niestety DRASTYCZNIE inne.
                    >
                    > Jesli tak, to Micro$oft powinien utworzyc dzial godzenia sie z FAKTAMI, ktore
                    > sa takie, ze od wielu lat na rynkach krajow UBOZSZYCH - co niekoniecznie
                    > oznacza, ze wylacznie zapelnionych rowerami - 90% oprogramowania jest pirackie.
                    >
                    > Ja nie twierdze, ze to jest dobrze, ze jedyny sposob na narkomanie to
                    > legalizacja narkotykow, ktore dzieciaki moglyby kupowac w automatach jak gume
                    > do zucia: niebieska rano a zielona popoludniu.
                    >
                    > Piractwo oprogramowania w odroznieniu od kradziezy samochodow nie oznacza
                    > jednak wylacznie MASOWEGO przestepstwa i niczego ponadto.
                    >
                    > Oznacza to m.in., ze mozna sprzedac wiecej komputerow niz gdyby system
                    > operacyjny i podstawowy zestaw programow kosztowaly wiecej niz sam PC, oznacza
                    > to tez kolejny rynek zdominowany przez Micro$softa. Spod folijki sklepowego
                    > opakowania lub tylko z bazarowej walizki, ale jednak.
                    >
                    > Przyklad z Mercedesemami i rowerami jest bardzo dobry. Brakuje mu tylko jednego
                    >
                    > lub nawet kilku usprawnienien.
                    >
                    > BO CO BYLOBY, GDYBY MERCEDESY DALO SIE KOPIOWAC?? Nie krasc tak, ze wlasciciel
                    > nie znajdzie tego, ktory zaparkowal wieczorem, ale z magicznym "pif" i "poof":
                    > postawic identycznego obok. Kolor, opcje, bajery...IDENTIKO!
                    > Dodatkowo: Mercedes i tak nie mialby szansy sprzedac temu
                    > nowemu "wlascicielowi" oryginalnego, bo tamtego Chinczyka (z powodu cen
                    > Mercedesow - identycznych w Chinach i Hollywood) i tak nie byloby na niego
                    > stac.
                    > Skoro tak sie sprawy maja - co byloby gdyby nasz model myslowy usprawnic
                    > jeszcze o to, ze koszty PRODUKCJI kolejnych oryginalnych Mercedesow wynosily 75
                    >
                    > centow + wysylka bo caly wydatek to byl projekt, proby i kilka modeli
                    > doswiadczalnych i rajdowych ORAZ oczywiscie reklama? Czy wtedy tez najtanszy
                    > model kosztowalby $30 tys.?
                    > Zeby jeszcze oddac sprawiedliwosc Mercedesowi nie zapomnijmy dopisac do
                    > warunkow gwarancji, ze producent za nic nie odpowiada a w wypadku nieco
                    > powazniejszej awarii niz przepalenie sie zarowki - zaleca zakup nowego.
                    >
                    > DOPIERO po tych DROBNYCH poprawkach przyklad z samochodem ma sens, co nie
                    > oznacza, ze polska wersja "XP Pro" w slicznym niebieskim kartoniku za 1800 zl.
                    > tez ma.
                    > Czas i rynek pokaza.



                    Mirko,

                    Mam pytanie: co masz na mysli mowiac koszty produkcji?

                    Czy chodzi Ci o wyprodukowanie CD-ROM'a czy wyprodukowanie oprogramowania? Czy
                    pisales kiedys oprogramowanie komercyjne w zespole informatykow? Mam nadzieje ze
                    tak... i wiesz ile to pochlania przy duzych projektach jak tworzenie systemow czy
                    ich integracja.



                    Poddanie sie nie jest najlepsza metoda na zwalczanie negatywnego zjawiska.

                    Owszem przyklad mial wady, ale musisz pamietac ze Ty nie zakupujesz tak naprawde
                    oprogramowania tylko licencje na jego uzywanie. Oprogramowanie nadal nalezy do
                    producenta a licencje mozesz utracic. To jest ta glowna roznica miedzy
                    posiadaczem Mercedesa a posiadaczem oprogramowania... przepraszam.... licencji.
                    Fakt posiadania CD-ROM'a z oprogramowaniem nie oznacza ze oprogramowanie nalezy
                    do Ciebie. Ale to juz inna sprawa.



                    Pozdrawiam
                    • Gość: Mirko Re: Koszty produkcji. IP: *.union1.nj.home.com 02.11.01, 05:24
                      Oprogramowanie, za ktore wybulilem forse traktuje jak swoje
                      i nic mnie nie strzyka co jest w licencjach, bo ich nie czytam przed
                      kliknieciem na "Yes". Ty czytasz?
                      Zaplacilem i teraz mam kliknac na "No"?

                      Mercedes tez musi skonczyc i przetestowac projekt a potem jeszcze te blachy
                      malowac i malowac bez konca. A i jeszcze placic za naprawy gwarancyjne.
                      Slyszales, zeby Micro$oft komus cos naprawil jak mu sie zepsulo?
                      A w porownaniu do dwutonowego Mercedesa jednorazowe CD za pare stowek to nie
                      tak malo. To tak jakby Mercedesy byly po milionie. A wersja "Pro." po dwa.

                      Ale nie chce sie powtarzac...

                      A co do licencji, to metody Micro$ofta coraz ciasniejszego przykrecania srubki
                      uwazam za coraz bardziej bandyckie i robie im na opak, kiedy moge. A moge,
                      szczegolnie jak ostatnio oddlubalem skutecznie "registration wizarda".

                      A ten ich najnowszy patent z ".Net" i "Passportem" to juz w ogole zagrywka na
                      poziomie AOL, czyli najgorsze dno...
                      • Gość: MaciekS Re: Koszty produkcji. IP: *.amdahl.com 02.11.01, 17:39
                        Gość portalu: Mirko napisał(a):

                        > Oprogramowanie, za ktore wybulilem forse traktuje jak swoje
                        > i nic mnie nie strzyka co jest w licencjach, bo ich nie czytam przed
                        > kliknieciem na "Yes". Ty czytasz?
                        > Zaplacilem i teraz mam kliknac na "No"?
                        >
                        > Mercedes tez musi skonczyc i przetestowac projekt a potem jeszcze te blachy
                        > malowac i malowac bez konca. A i jeszcze placic za naprawy gwarancyjne.
                        > Slyszales, zeby Micro$oft komus cos naprawil jak mu sie zepsulo?
                        > A w porownaniu do dwutonowego Mercedesa jednorazowe CD za pare stowek to nie
                        > tak malo. To tak jakby Mercedesy byly po milionie. A wersja "Pro." po dwa.
                        >
                        > Ale nie chce sie powtarzac...
                        >
                        > A co do licencji, to metody Micro$ofta coraz ciasniejszego przykrecania srubki
                        > uwazam za coraz bardziej bandyckie i robie im na opak, kiedy moge. A moge,
                        > szczegolnie jak ostatnio oddlubalem skutecznie "registration wizarda".
                        >
                        > A ten ich najnowszy patent z ".Net" i "Passportem" to juz w ogole zagrywka na
                        > poziomie AOL, czyli najgorsze dno...


                        Wracajac do sprawy, tylko licencje kupujesz (a nie oprogramowanie) od kazdej
                        firmy - nie tylko od Microsoft'u. Jeszcze nie spotkalem firmy ktora by pisala w
                        dokumencie ze oprogramowanie nalezy do Ciebie gdy zaplacisz. Wszystkie natomiast
                        pisza ze zakupujesz licencje na uzywanie oprogramowania dostarczonego na CD.


                        .NET i Passport nie bronie, ale uwazam ze sa to jakies tam rozwiazania. Jesli
                        Microsoft ma nadzieje na spopularyzowanie ich to dobrze. Ja nie twierdze ze sie
                        to doskonale uda :)


                        AOL musze troche bronic (choc sam juz dawno od nich odszedlem dzieki ich glupawej
                        polityce wobec klientow). AOL nie jest dostarczycielem internetu (ISP), ale
                        raczej "content provider" i to jest ich cel. Ludzie jednak tych dwoch rzeczy nie
                        rozrozniaja i ciagle jest z tym problem. Natomiast jakosc serwisu AOL i bezczelne
                        ograniczenia (o ktorych moge napisac przy jakiejs okazji) bardzo mi nie
                        odpowiadala.


                        Microsoft owszem naprawil pare rzeczy o czym mozna sie przekonac zglaszajac
                        problem i czekajac na ServicePack. Jednak czesto z naprawieniem czegos pojawiaja
                        sie nowe problemy (zjawisko: naprawianie/psucie). Jednak nie to jest najwiekszym
                        problemem. Problemem jest arogancja strategii. Czy wiesz ze kiedy zglosilem
                        problem z implementacja jednego ze standardow do inzynierow Microsoftu to
                        otrzymalem:

                        1. W pierwszej fazie informacje ze zle zaprogramowalem;
                        2. W drugiej fazie probe pouczenia mnie jak powinno byc przy czym przyklad
                        wykazal slaba wiedze inzyniera na temat standardu i znajomosc mojego
                        prosciutkiego przykladu powalajacego ich implementacje;
                        3. W trzciej fazie przyklad zlego obejscia problemu (workaround) na ktore
                        wykazalem ze nie bedzie dzialac jesli wykonam pewna operacje (znow niewiedza
                        inzyniera Microsoft);
                        4. W czwartej fazie (UWAGA!!!) pytanie: ile klientow naszej firmy uzywa naszego
                        oprogramowania;
                        5. W piatej fazie przyznanie ze implementacja nie jest zgodna ze specyfikacja
                        standardu i obietnice naprawy w nastepnym ServicePacku do Windows2000.

                        Jest i "postfaza" - problem w zadnym ServicePacku nie zostal naprawiony - ani tym
                        obiecanym ani nastepnym, a korporacja dla ktorej pracuje wydaje iles pieniedzy na
                        kontrakt z Microsoftem. Jak to nazwac?

                        Jest szansa ze problem ustapi z WinXP. Jak? Otoz nie bedzie implementacji. Co
                        bylo tym standardem? JAVA!


                        Pozdrawiam
    • otsoa Re: Wndows XP - dzis premiera.. 30.10.01, 19:20
      Witam!

      Gość portalu: XP napisał(a):

      > niczym nie bedzie sie roznil od Microsoftu, natomiast jesli pozostanie "open
      > project" to przyszlosc jawi sie calkiem rozowo..

      Większość programów dla Linux-a jest na licencji GNU a zmiana jej - w nowszej
      wersji programu - na jakąś inną jest bardzo trudna. Więc chyba nam to nie grozi.

      Pozdrawiam, otsoa
      • Gość: tom Re: Alt-Ctrl-Delete IP: *.user.nortelnetworks.com 30.10.01, 22:04
        • Gość: TomekMX Re: Alt-Ctrl-Delete czy FORMAT C:/ ?????? IP: 148.230.73.* 31.10.01, 00:38
          Wlasnie przyniesiono mi nowiotka Toshibe Sattelite Pro
          "cos tam" z nowym XP...

          Wlasciciel chcial podlaczyc do niej Orinoco WaveLan...
          mówie chcial, bo ja wlozyl... i to na tym sie
          skonczylo... teraz nie da sie juz niczego zrobic
          (zgodnie ze slowami serwisu Toshiby).. format c:/...[ENTER]

          Wiec... jest tak, jak zawsze mówil Bill Gates... to <<
          nie "OS" jest winien, WindowsXP jest DOSKONALY, to
          tylko "users" sa winni...>>

          TomekMX
      • Gość: MaciekS Re: Wndows XP - dzis premiera.. IP: *.amdahl.com 31.10.01, 17:29
        otsoa napisał(a):

        > Witam!
        >
        > Gość portalu: XP napisał(a):
        >
        > > niczym nie bedzie sie roznil od Microsoftu, natomiast jesli pozostanie "op
        > en
        > > project" to przyszlosc jawi sie calkiem rozowo..
        >
        > Większość programów dla Linux-a jest na licencji GNU a zmiana jej - w nowszej
        > wersji programu - na jakąś inną jest bardzo trudna. Więc chyba nam to nie grozi
        > .
        >
        > Pozdrawiam, otsoa


        Ta wiekszosc widac i nie zawsze sa to wielkie programy. Freeware jest tez bardzo
        popularny pod Windows.


        Co do zmian to mozesz sie mylic. GNU ma pzrynajmniej dwie odmiany licencji: GPL i
        LGPL i ta druga pozwala na pewne zmiany (ukomercyjnienie oprogramowania).
        Natomiast w przypadku licencji GPL rzeczywiscie nie wiele da sie zrobic.


        Pozdrawiam
        • otsoa Re: Wndows XP - dzis premiera.. 06.11.01, 10:24
          Witam!

          Gość portalu: MaciekS napisał(a):

          > Ta wiekszosc widac i nie zawsze sa to wielkie programy. Freeware jest tez bardz
          > o
          > popularny pod Windows.

          Oczywiście, ale freeware i GNU to nie to samo!

          >
          > Co do zmian to mozesz sie mylic. GNU ma pzrynajmniej dwie odmiany licencji: GPL
          > i
          > LGPL i ta druga pozwala na pewne zmiany (ukomercyjnienie oprogramowania).
          > Natomiast w przypadku licencji GPL rzeczywiscie nie wiele da sie zrobic.

          LGPL dotyczy tylko bibliotek, nie programów.

          Pozdrawiam, otsoa
          • Gość: MaciekS Re: Wndows XP - dzis premiera.. IP: *.amdahl.com 06.11.01, 16:31
            otsoa napisał(a):


            > LGPL dotyczy tylko bibliotek, nie programów.
            >
            > Pozdrawiam, otsoa

            A gdzie widzisz taka zasadnicza roznice miedzy biblioteka a programem?

            Czy zauwazyles ze roznice sie zacieraja jesli przyjmiesz ze masz do czynienia z
            podejsciem obiektowym?

            Dzisiejszy swiat oprogramowania to nie ten sprzed pary lat gdzie roznica miedzy
            biblioteka procedur byla zasadniczo rozna od programu.


            Owszem mozna LPGL zaastosowac do aplikacji... nawet gdy jest ta dodatkowa
            litera "L" na poczatku:) Zreszta jest ona pro-forma.


            Pozdrawiam
            • Gość: js Re: Wndows XP - dzis premiera.. IP: *.ds2.uw.edu.pl 19.11.01, 00:30
              Gość portalu: MaciekS napisał(a):

              > A gdzie widzisz taka zasadnicza roznice miedzy biblioteka a programem?
              >
              > Czy zauwazyles ze roznice sie zacieraja jesli przyjmiesz ze masz do czynienia z
              >
              > podejsciem obiektowym?
              >
              > Dzisiejszy swiat oprogramowania to nie ten sprzed pary lat gdzie roznica miedzy
              >
              > biblioteka procedur byla zasadniczo rozna od programu.
              >
              >
              > Owszem mozna LPGL zaastosowac do aplikacji... nawet gdy jest ta dodatkowa
              > litera "L" na poczatku:) Zreszta jest ona pro-forma.

              bullshit. Ty jestes pro-forma.
              Natomiast GPL powstal by tworcy progr. mogli sie zabezpieczyc przed zamknieciem kodow zrodlowych przez jakiegos cwaniaka, ktory nazwie poprawiony w ciagu wieczoru WINDOWS 3000 i zacznie go sprzedawac bez kodu zrodlowego (oczywiscie mozna program lic. GPL mowi ze program mozna sprzsedawac, ale z kodem zrodlowym). LGPL powstal by pozwolic _DOLACZAC_ biblioteke (ogolnie mowiac kawalki funkcjonalnosci np. aplikacji) do zamknietego programu, ktory ma jej uzywac. Jest wiec bardziej mily dla firm, ktore nie chca otwierac swojego kodu.

              Coz, widocznie uslyszales od kolegow na dluzszej przerwie w szkole rpzymiotnik "obiektowy" i teraz podjarany nim rzucasz na lewo i prawo. Jest wiecej "ptaradygmatow" (podejsc) do programowania; np. funkcyjne, czy uzywajace jezyka logiki. Aler to inny temat. sorry za OT.


              • Gość: MaciekS Re: Wndows XP - dzis premiera.. IP: *.amdahl.com 19.11.01, 17:04
                Gość portalu: js napisał(a):

                > Coz, widocznie uslyszales od kolegow na dluzszej przerwie w szkole rpzymiotnik
                > "obiektowy" i teraz podjarany nim rzucasz na lewo i prawo. Jest wiecej "ptarady
                > gmatow" (podejsc) do programowania; np. funkcyjne, czy uzywajace jezyka logiki.
                > Aler to inny temat. sorry za OT.
                >
                >

                No niezupelnie. Od okolo dziesieciu lat mniej wiecej pisze oprogramowanie
                obiektowe (mniej wiecej od poczatkow istnienia C++). Czy wiesz co to za firma
                spod ktorej domeny pisze? Jak sie zorientujesz to zrozumiesz duzo.

                Obecnie zajmuje sie analiza i projektowaniem obiektowm. Nie wiem czy znasz
                metodologie... i chociazby taki jezyk jak UML. Jesli nie to masz jeszcze troche
                czasu przed soba zeby sie pouczyc i nabrac doswiadczenia w technologiach
                obiektowych. Dobra edukacja informatyczna moze tez Ci pomoc:)



                Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka