Dodaj do ulubionych

komunikacja

16.11.05, 08:11
Jestem mieszkańcem Piaseczna od kilku miesięcy.
Tak jak część nowych mieszkańców nie jestem meldowany z powodu braku
zdecydowania co do pozostania w Piasecznie.
Decyzję swoją uzależniam od rozwoju dróg komunikacji do miasta, w mieście i
wewnątrz osiedla.
Sposób budowy nowych osiedli przypomina zabudowę średniowieczną (wąskie
uliczki, brak miejsc parkingowych przy budynkach), nie uwzględniającą nowych
czasów (samochody).
Być może decydenci miasta Piaseczna uważali że nowi mieszkańcy nie będą
posiadali samochodów.
To, że pod budynkami znajdują się parkingi (w ilości jedno miejsce na jedno
mieszkanie), nie załatwia sprawy. W wielu przypadkach na jedno mieszkanie
porzypadają 2 a nawet 3 samochody (mieszkania są wynajmowane kilku osobom).
Dodatkowo do mieszkańców przyjeżdża rodzina lub znajomi lub firmy remontujące
lub wykańczające mieszkania.
Zastanawiające jest czy Włodarze miasta kiedykolwiek zapuścili się w nowe
osiedla (Słowicza, Pawia).
W szybkim tempie przybywa nowych mieszkań, co za tym idzie nowych mieszkańców
i samochodów, a infrastruktura drogowa od dłuższego czasu się nie zmienia.
Za kilka miesięcy wjazd lub wyjazd z miasta Piaseczna będzie trawał może
godzinę może dwie.
Coś z tym trzeba zrobić!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • lamia34 Re: komunikacja 18.11.05, 12:06
      Masz zupełną rację ! Ale nikt i nic tu nie zdziała. Naszych włodarzy nigdy nie
      interesowali ludzie tylko pieniądze i obawiam się że przez następne lata nic się
      nie zmieni . A przynajmniej nie z tą ekipą na szczycie typu ..
      Zalewski,Wierzchowski itp.
      • parterek Re: komunikacja 18.11.05, 19:10
        Jadąc do Piaseczna zobaczyłem tablice z planowanym objazdem.
        Jacyś bezmyślni ludzie chcą cały ruch z Puławskiej skierować wąskimi bocznymi
        drogami i wprowadzić do Piaseczna ul. Jana Pawła II od strony torów kolejowych.
        Nie dość tego to chcą teraz na zimę rozgrzebać skrzyżowanie na Puławskiej przed
        Piasecznem.
        Bezmyślność ludzka nie zna granić.
        Już przy wyścigach został rozgrzebany wiadukt (tworzą się ogromne korki),
        zmiana sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu Puławskiej z Energetyczną (korki
        na pasach ze światłami ze strzałką).
        Czy ludzie decydujący o takich pracach nie mieszkają w Piasecznie?
        Czy nic ich niebchodzi dola szarego człowieka który na nich pracuje (podatki)?
        Obywatele trzeba coś z tym zrobić!!!!!!!!!!!!!
        • borsuk5 Re: komunikacja 18.11.05, 19:22
          Meszkańcy Piaseczna sami sobie są winni, że wybrali Zalewskiego. Wiadomo było
          od początku o co mu chodzi. Jego kontrkandydatka miała parę pomysłów na
          ułatwienia komunikacyjne, np. pociąg jadący do metra Kabaty. Ale cóż. Tacy
          obywatele. Wystarczy jak ktoś nawstawia farmazonów i stołek zapewniony. To samo
          będzie z pisem. Wyprowadziłem się z Piaseczna pół roku temu, właśnie ze względu
          na budowy nowych osiedli i braku perspektyw komunikacyjnych. Już wtedy tzreba
          było rano,do geanta, jechać w korku godzinę. Niedługo wszystko tam stanie, a
          szkoda, bo bardzo sympatyczne miasteczko.
          • kurant78 Re: komunikacja 08.12.05, 23:09
            Wszystko pięknie tylko pamiętaj o tym że wiekszość pojazdów poruszających sie
            przez miasto stanowią autka ludzi mieszkających poza Piasecznem. Łatwo zauwazyć
            jak korkują się nasze wylotówki np w kierunku Zalesia Dolnego lub spróbuj
            włączyć się do ruchu np na wysokości Żabieńca w porannych godzinach szczytu.
            Uruchomienie szybkiej kolejki zmniejszyło by jedynie ilość autobusów. A
            pamiętać nalezy o tym że problem korków nie tkwi w pasażerach autobusów tylko w
            kierowcach. Znam kilka firm gdzie do pracy w tejze fimie jedzie kilka lub
            kilkanaście osób z jednego budynku, oczywiście każdy swoim autkiem. Trzeba
            tylko chcieć zamiast pięciu samochodów wstarczy jeden, a to juz korek krótszy o
            4. Ale to tylko takie moje gdybanie
            • dorota.kepka Re: komunikacja 10.12.05, 14:19
              Kamil a możesz odpowiedzieć na pytanie: Dlaczego tak wiele osób korzysta z
              własnego samochodu a nie z zatłoczonego, powolnego i śmierdzącego 709?? Cóż dla
              mnie to pytanie retoryczne. Ciekawa jestem czy sam wybierasz 709 zamiast
              szybkiego jak błyskawica czerwonego 205 ;))) Oczywiście, że nie... Więc nie ma
              co się dziwić pozostałym.
              Uważam również, że szybkie tramwaje + parking w piasecznie obok pętli
              tramwajowej w dużym stopniu ułatwiłby sprawne i szybkie dotarcie do stolicy.
              Osoby mieszkające poza piasecznem mogliby dojeżdżać swoimi autami na parking a
              potem przesiadaliby się do tramwaju. Ile osób tak robi, że dojeżdza samochodem
              na Ursynów i przesiada się w Metro. A z jakiego powodu? Oczywiście z takiego,
              że tak jest szybciej i taniej.
              Wybacz Kamil ale stwierdzenie "(...)Uruchomienie szybkiej kolejki zmniejszyło
              by jedynie ilość autobusów. A pamiętać nalezy o tym że problem korków nie tkwi
              w pasażerach autobusów tylko w kierowcach (...)" jest nie do końca przez Ciebie
              przemyślane.

              Pozdrawiam
              • krzzaw Re: komunikacja 13.12.05, 13:19
                Dorota ma rację.
                Poza tym, Kamilu - kolej TAK ale NIE kosztem zmniejszenia ilości autobusów
                tylko zmniejszenia samochodów osobowych.
                Mieszkam na nowym osiedlu domków jednorodzinnych przy Julianowskiej 48 ( trzy
                numey parzyste na północ od skrzyżowania z Okulickiego). Jedynym autobusem jest
                PPKS-Piaseczno na trasie Julianów-Bobrowiec. WSZYSCY moi sąsiedzi jeżdżą do
                Warszawy do pracy i szkół, a autobus jeździ odwrtonie....
                i w związku z tym KAŻDY jeździ samochodem,BO NIE MA INNEGO WYJŚCIA.
                Najbliższy przystanek do W-wy to pętla LAMINA (710 i 724) jest odległa ode mnie
                o ok. 12 mniut (krokiem dorosłego) i ok. 17 minut krokiem dziecka. Sami chętnie
                skorzystalibyśmy z komunikacji w-skiej (MZA) bo tak jak nasi sąsiedzi
                mieszkaliśmy w W-wie i przyzwyczailiśmy się do JEDNEGO bilet (typu: Katra
                Miejska).
                I wydaje mi się - że TU trzeba szukać rozwiazań, a nie w buńćzucznych
                pokrzykiwaniach, że Piaseczno nie dołoży na śmierdzące autobusy ZTM. I jaki
                będzie skutek? Od 7.00 do 9.00 stanie Puławska czy Wisłostrada z Klarysewa i
                będzie FINAŁ!!!
                Czy o to nam chodzi. A czy włodarze Piaseczna kiedykolwiek przejechali się z
                nowych dzielnic na 8.oo czy 9.00 tak jak my - w kierunku W-wy?
                Pewie NIE, bo nawet pacem nie kiwnęli.
                Jeśli ONI nie mogą - to może czas uruchomić Wojewodę - abyśmy mieli wspólna
                komunikację jak Trójmiasto czy Okręg Katowicki, bo mamy IDENTYCZNE zależności
                między - gminne.
                PS. Wy przynajmniej macie 709 w pobliżu. My ,mamy jeżdżący 55-70minut do
                WIlanowa 710 lub jeżdżący raz na godzinę 724. A wystarczyło by puścić jakiś ZTM-
                owski bus przez Julianowską -np. przedłużyć 724 od Laminy - Okulickiego-
                Julianowską - Geodetów-Puławską do Metr Wilanowska i zrobić "linię objazdową".I
                byłoby na prawdę SUPER!!!
                Niech może któryś z włodarzy naszych okolic przeczyta w/w i ZACZNIE WRESZCIE
                DZIAŁAĆ,
                Pozdr.,
                • maranka Re: komunikacja 15.12.05, 08:48
                  włodarze tego miasta mają prace na miejscu / o to sie bili / i w związku z tym
                  nie dojeżdżają , a z ich okien korka nie widać !!!
    • kurant78 Re: komunikacja 11.01.06, 11:59
      W tym momencie mam pracę do której nie zawsze muszę jeździć samochodem, jednak pracowałem w Warszawie i jak nie pasowały mi korki to jezdziłem pociągiem. Problem tkwi wg mnie głownie w przyzwyczajeniu do wygody. Znam ludzi którzy jadą do pracy jednym samochodem na zmiane kazdy jeden tydzień. Wiadomo udaje sie to tylko osobom mieszkajacym i pracującym mniej wiecej w tym samym miejscu i w tych samych godzinach, ale jednak dla chcącego nie ma nic trudnego. Wątpię czy uda się wybudowac trasę tramwajową pomimo istnienia jej planów w zarządzie ZTM ponieważ wiąze sie to z ogromnymi kosztami (a zobaczcie ile lat modernizowana jest Puławska na odcinku najbardziej newralgicznym czyli Dąbrówka - Lamina, teraz nawet powstaje blok na przeciwko szkoły policyjnej), po drugie istnieje kilka ciężkich do przejścia punktów wzdłuż Puławskiej. Ale to tylko moje zdanie. Wiadomo ze prędzej czy później Warszawa i tak pochłonie Piaseczno. Działo sie i dzieje tak na całym świecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka