chloe30 22.06.06, 09:38 Kurka, chyba okres świetności naszego forum minął był (o ile nasze forum miało okres świetności :PPP) Wierna Conejito tylko codziennie zagląda, reszta to normalnie setką przelatuje. Jakos by trza to rozkręcić no.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
katimai Re: Żyjecie? 22.06.06, 09:50 spoko spoko , żyjemy tylko troche forma u mnie z rana nie ta... ale pojawiła sie perspektywa urlopu (pod koniec lipca) bo: chłopa z roboty zwalniają (conajmniej na miesiac czasu ) i jako ze bidus-badus musi sie nauczyc wszystkiego o firmie mej (przed rozwiązaniem heh) to cały lipiec ma pracowac ze mną tu, no i pod koniec m-ca puszczam go na głęboką wode i znikam nad morze :))) pozniej wracam on popracuje chwile tam, ja tu i znowu ja do domu on do roboty i wiecie co, tego jednego nie moge sie doczekac tego siedzenia na tyłku w domu, chociaz pól roku, no moze troche wiecej :)) marze o tym, jestem zmeczona, cholernie zmeczona- mysle ze przez to ze od 3 lat nigdzie nie bylam i nic fajnego nie zrobiłam, nawet na głupim chorobowym nie byłam ehh..:) a co u was???jak sie dzien zaczął ?? Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Żyjecie? 22.06.06, 09:56 U mnie dzień upływa pod znakiem "Jutro weekend!!!!" Co prawda jutro będe się szlajać po urzędach w celu wymiany prawka, ale po południu powinien być luuuz, na rower se pójdę. A wczoraj cały wieczór upływał mi na myśleniu "Co dalej robić" (to a propos wczorajszego wątku :)) i aż się z tej zgryzoty schlałam. Odpowiedz Link Zgłoś
katimai Re: Żyjecie? 22.06.06, 10:04 heh a kac jest?? boszzz ja z kolei chodzze taka trzezwa jak nigdy w zyciu i wymyslam w glowie takie gnioty ze sama sie sobie dziwie wlasnie sobie w plusie wymieniam punkty na nagrody i zamowiłam sobie gre DIABLO II - wiem , jestem załosna :)) no i tradycyjnie bon do empiku na 100 - znowu sobie ze 3 ksiazki kupie :) zastanawiam sie jeszcze nad bonem do kruka, no ale przeca ciezarna nie moze ani lancuszka ani nic chlip, chlip :))) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Żyjecie? 22.06.06, 10:12 Bon to ja tez bym chciała, ciekawe czy w orange mają? Kac troszeczke, łeb pobolewa :) A Ty masz prze...bane z tą trzeźwością, ja będe dzieciaka hartować, a co tam, niech się uczy być polakiem hehe - wczoraj w faktach podali, że śmiertelna norma promili (4,5) jest zaniżona dla polaków i rosjan :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 A dlaczego 22.06.06, 10:12 ciężarna nawet łańcuszka nie może?? Na cipach wyczytałaś czy co???????? Odpowiedz Link Zgłoś
katimai Re: A dlaczego 22.06.06, 10:46 nawet nie na cipach tylko starsze pokolenie straszny , ze niby nie mozna nosic bo dziecko sie pepowiną owinie :) a z tym piwem to tak ze głowa chce ale jak nos poczuje to ciaŁło do kibla biegnie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: A dlaczego 22.06.06, 10:51 katimai napisała: >> a z tym piwem to tak ze głowa chce ale jak nos poczuje to ciaŁło do kibla > biegnie :)) Jak ja Ci wpsółczuję!!!! A z tymi łańcuszkami to chiba zabobon! Kup se kruka pikny jest! Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 Re: A dlaczego 22.06.06, 11:50 katimai napisała: > nawet nie na cipach tylko starsze pokolenie straszny , ze niby nie mozna nosic > bo dziecko sie pepowiną owinie :) co za bzdet:( i jeszcze koniecznie zapusc paznokcie u rak i u nog, nie myj zebow i nie czesz wlosow;) brrr.... katolicki kraj podobno. jeszcze tylko nalezaloby wystawiac miske z zarciem dla karlow przed chalupe;) Odpowiedz Link Zgłoś
chytra_hydra Re: Żyjecie? 22.06.06, 11:55 jaki okres świetności minął? lenistwo ogarnęło!!! Wystarczyło, że mnie trochę nie ma i już nikomu się nie chce, kurde, kurde!;););) Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 Re: Żyjecie? 22.06.06, 12:02 a mnie ogarnal wqw total i dlatego nie mam sily plodzic za duzo. zreszta dali mi 'glupiego robote' i siedze i medze...:( potrzebuje wakacji i o niczym innym juz nie potrafie myslec. zmeczona jestem, zarobiona, pogoda jest upalna, na dwor sie nie chce wyjsc, nie mowiac, ze tutaj juz po poludniu nie chce mi sie wracac. ale jestem. coz... takie forum nam sie zrobilo eksluzywne:):):) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Żyjecie? 22.06.06, 12:07 NO znalzła się.... Hydra_meteor. Nawet Gregor cos napisał ostatnio, jemu chyba te plemniki bardzo dużo czasu zajmują :PP Ekskluzywne powiadasz... no w sumie :DD Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 Re: Żyjecie? 22.06.06, 12:34 Żyję, gorąco, wilgotno, Amazonia jakaś czy cuś??? Nigdy mi tak nie było zdechle,nawet przy ponad 40 stopniach upału w Atenach... Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Żyjecie? 22.06.06, 12:37 Ja Wam powiem czego najbardziej w życiu żałuję - że jak byłam w Brazylii to tam była wczesna wiosna, i było zimniej niz u nas teraz. A ja tak chciałam sprawdzić swoją wytrzymałość i byłam pewna że ja nawet tam wytrzymam upały :((( Odpowiedz Link Zgłoś
chytra_hydra Re: Żyjecie? 22.06.06, 13:00 oj, tam... od razu meteor;) ja jestem kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boję;) w związku z czym nawet na pisanie tutaj starcza... no... czasami starcza;) a że towarzystwo ekskluzywne, cieszyć się jedynie mogę, że w wysokie progi weszłam;) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Żyjecie? 22.06.06, 13:04 A czy Ty sobie zdajesz sprawę, że matka derechtórka (czyla ja) martwi się jak owieczki długo nie wracają?? Czy nóżki, co nie daj Boże nie złamały albo w złe towrzystwo nie wpadły. I tak Ulinha Djarnez Andorinha Nane1 zaginieni w akcji :((( Dobrze, że jeanne_ne dała znak. Normalnei listę obecności codzienna obowiązkową wprowadze o będzie!!! O!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chytra_hydra Re: Żyjecie? 22.06.06, 13:07 zdaję sobie sprawę i z bekiem przeca powróciłam!;) normalnie do stóp padam i wybaczenia proszę;) w złe towarzystwo, kochanieńka, to ja już chyba dawno wpadłam, moralne nawrócenia nie są w moim przypadku wskazane;) chyba, że reflektujesz;) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Żyjecie? 22.06.06, 13:10 chytra_hydra napisała: moralne nawrócenia nie są w moim przypadku wskazane;) chyba, że > reflektujesz;) Absolutnie nie reflektuję!!!! Matko jedyna, jeszcze nam tu moralnej odnowy potrzeba, tfu! na psa urok :PPPP Odpowiedz Link Zgłoś
chytra_hydra Re: Żyjecie? 22.06.06, 13:13 uff, to mi ulżyło, wolę sobie uczciwie a wolnościowo własne zdanie tu napomykać;) a i przeczytane zostanie ze zrozumieniem, co nie zdarza się ostatnio tak często, jakbym sobie wymarzyła;) Odpowiedz Link Zgłoś
chytra_hydra Re: Żyjecie? 22.06.06, 13:14 uff to mi ulżyło;) cieszę się, że mogę własne zdanie sobie tu napisać, a i przeczytane zostanie ze zrozumieniem, co ostatnio nieczęsto się zdarza, nieczęsto;) Odpowiedz Link Zgłoś
chytra_hydra Re: Żyjecie? 22.06.06, 13:15 a ja myślałam, że mi zeżarło posta... za powtórkę, niedokładną zresztą, przepraszam;) Odpowiedz Link Zgłoś
chytra_hydra Re: Żyjecie? 22.06.06, 13:28 przy moim pisarskim temperamencie, nie trzeba nawet powtórek, byle mi ktoś odpowiadał czasem;) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Żyjecie? 22.06.06, 13:41 Juz odpowiadam, troche nie na temat, ale czy ktos nei widział mojego zdjęcia, który jest mi jutro niezbędne??? Wcieło cholera jasna... Odpowiedz Link Zgłoś
chytra_hydra Re: Żyjecie? 22.06.06, 13:43 sprawdź obok komody, przecież zawsze Ci tam wszystko spada...;) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Żyjecie? 22.06.06, 14:00 Juz wiem co sie mogło wydarzyć - Leoś zeżarł, z wielkiej miłości do mnie oczywiście!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chytra_hydra Re: Żyjecie? 22.06.06, 14:05 niech mu zdjęcie lekkim bedzie;) z miłości robi się różne rzeczy, ja kiedyś z miłości w dziurawych butach stałam przez godzinę w roztopionym śniegu i czekałam na ukochanego, który mocno się zdziwił, że mam z tym jakiś problem... przecież coś mu wypadło...;) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Żyjecie? 22.06.06, 14:12 chytra_hydra napisała: > który mocno się zdziwił, że mam z tym jakiś problem... > przecież coś mu wypadło...;) Ale rozumiem, że już nie jest ukochanym??? Mój ukochany w pewna piękną letnia sobotę spotkał sie ze mną tylko po to żeby mi powiedzieć, że się ze mna spotakć nie może, bo musi z mamą zaprawiać kompoty :DDDDDDDD (era przedkomórkowa :)) Odpowiedz Link Zgłoś
chytra_hydra Re: Żyjecie? 22.06.06, 14:17 dobrze rozumiesz, ukochanym już jako żywo nie jest;)nie żałuję...;) a kiedyś mi powiedział, że jego mama uważa, że zbyt często u nich bywam i on się z tym zgadza;) że też wtedy, zaćmiona kretynka, nie dałam mu kopa w dupę, tylko grzecznie przestałam bywać... ech, te baby głupie jednak w pewnym wieku są;) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Żyjecie? 22.06.06, 14:20 Głupie byłyśmy, ale te chłopy to juz dno. Ten od kompotów to normalnie tak mamusie kochał, ze doprowadził mnie do stanu ostatecznego - jak kiedys opowiedział że ledwo mame uratował przed wybuchającym piecykiem, to se pomyślałam "co za szkoda...." Odpowiedz Link Zgłoś
chytra_hydra Re: Żyjecie? 22.06.06, 14:22 ja Cię rozumiem... ten mój nacierał mięso przyprawami przez całe przedświąteczne tygodnie i nie mógł się ze mną widywać;) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Żyjecie? 22.06.06, 14:26 Hehe, dużo mięsa jedli :)) Ale i tak najlepszy był następny ukochany - jego matka to był przykład teściowej jak ze złego snu. Ale to normalnie historie sa na osobny wątek. Dodam tylko, że nie zdzierżyłam i rzuciłam maminsynka w diabły. Rok później kobicie się zmarło...uuupssss... ALe i tak miał małego fiuta, więc dobrze zrobiłam :PPPPPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
chytra_hydra Re: Żyjecie? 22.06.06, 14:29 a mama mojego po sześciu latach naszego związku wciąż przedstawiała mnie znajomym oraz rodzinie: to jest koleżanka M.;););) i nie pozwalała mu spać ze mną pod namiotem, w domku u siebie go trzymała;) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Żyjecie? 22.06.06, 14:34 chytra_hydra napisała: > i nie pozwalała mu spać ze > mną pod namiotem, w domku u siebie go trzymała;) Taaaaak!!! To ten typ :)) Ja byliśmy już zaręczeni to na którejś imprezie jakis wujek (jego wujek) powidxiał "No ale ta twoja synowa gotuje" na co ta pizda (nie obchodzi mnei że nie żyje) "Ona jeszcze nie jest moja synową" - szkoda, że nie mam wam jak oddać tonu jakim to powiedziała - no i wykrakała!!! Tylko że: pół roku po niej ojciec powiesił się z rozpaczy, a mój były ukochany do tej pory jest sam, ze spieprzonym zyciem i psychiką. I zawsze sobie myślę; ciekawa stara ruro, jak teraz patrzysz z góry, czy nie żal ci, że chociaż takie gówno jak ja twojemu synusiowi obiadu nie poda....... Odpowiedz Link Zgłoś
chytra_hydra Re: Żyjecie? 22.06.06, 14:43 matko bosko... strasznie Ci współczuję, ale z drugiej strony, wiesz co?... cieszę się, że tak Ci się ułożyło, cieszę się, że od niego odeszłaś, był głupi i tyle, a ona, pardon mła, jeszcze głupsza... wyobrażasz sobie z takim pokręconym teraz żyć?! ale ten mój też pokręcony kompletnie, powiem Ci, nie ma tego złego co by się na dobre... też odeszłam i bardzo się cieszę, choć historia nie była przyjemna...:) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Żyjecie? 22.06.06, 14:48 Nie ma tego złego, teraz jestem sto razy mądrzejsza - tylko do obecnych in spe teściów od poczatku uprzedzona byłam - jak sie okazało - słusznie :(( Ale mój konkubent na szczęście normalny jest, jak juz raz na miesiąc do mamuski dzwoni to nie przy mnie żeby mnie nie denerwowac :))) Odpowiedz Link Zgłoś
chytra_hydra Re: Żyjecie? 22.06.06, 13:03 a co do Brazylii... ja byłam w Turcji w sierpniu i ja Ci kochana powiem, że tam to byś dopiero mogła sprawdzić swoją wytrzymałość... kiedy wychodziłam z klimatyzowanego pomieszczenia, niezależnie od pory doby, oblewał mnie w ciągu sekundy pot po całości, po całości powtarzam! nie wspominając, że oddech zatrzymywał się na dobrą chwilę, że też nie było tam żadnego sensownego ratownika...;) oddechowego;) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Żyjecie? 22.06.06, 13:06 No jak byłam w Egipcie to tyz było ciepło, 48 stopni w Assuanie. Ale mi w to graj kurde. Jeszcze wtedy nosiłam włosy do pasa i żyłam. Ale w Brazylii ze względu na dużo wilgotnośc powietrza inaczej się to odczuwa i byłam ciekawa - a tu dupa - jeden dzień był taki zimny wręcz że z sinymi wargami z wody wylazłam :))) Odpowiedz Link Zgłoś
chytra_hydra Re: Żyjecie? 22.06.06, 13:08 ja Ci napisałam na wątku o tym, co najbardziej lubię, że ja też za upałem przepadam;) więc ja Cię rozumiem;) Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 Re: Żyjecie? 22.06.06, 13:24 u mnie w ostatnim tygodniu byla wlasnie taka pogoda: upal, 35 stopni + wilgotnosc...:(:(:( ciezko oddychac nawet. a w lato to juz nawet nie wspomne:( niefajnie jest. i od razu czlowiek robi sie mokry. po prostu realnie mokry od gory do dolu. ja czasami zostaje w robocie na obiad, bo zwyczajnie 'boje sie' wylezc na dwor. teraz to jeszcze pol biedy, ale w lato, lipiec sierpien, koszmar:(:( nie wiem, jak jest w brazylii, tutaj jest czasami nie do wytrzymania:( Odpowiedz Link Zgłoś
katimai jeszcze trochę, własnie zdycham 22.06.06, 13:36 taki gorac słuchajcie że nie wytrzymam, w mojej mega chłodnicy zrobiło sie upalnie na maksa, pot po dupie leci, boszz jeszcz 1,5 godz. i 30 km samochodem który zapewne płonie bo stoi w epicentrum nasłonecznienia... przynjamniej w domu mam chłod w lecie , no i ten zimny prysznic aaaaaaa, nie wytrzymam ... Odpowiedz Link Zgłoś
chytra_hydra Re: jeszcze trochę, własnie zdycham 22.06.06, 13:44 wytrzymasz, wytrzymasz... człowiek nie świnia, wszystko zniesie;) pomyśl, że rozgrzany samochód znakomicie podziała na Twoje nerki;) Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: jeszcze trochę, własnie zdycham 22.06.06, 14:10 No co Wy tu wypisujecie? Chloe, listości! Jaka Brazylia? Jaka Turcja? Nie pisać mi tu o tym kto gdzie był i co widział. Dzisiaj rano jak szłam do pracy to myślałam że mi baniak pęknie na pół. I już myslałam o tym jak wam o tym napisze na forum z samego rana:) Im jestem starsza tym robię sie większą meteopatką. Ale jak tylko przestąpiłam próg biura to mnie oblegli jedni z drugimi i dawaj na mnie: a czemu to jeszcze nie zrobione? a dlaczego poczta nie skontrolowana? a na koniec sie dowiedziałam od jaśnie wielmożnego własciciela ze doopa jestem a nie kierownik. No moze i doopa- ale za to jaka;) hehe:) A prywatnie to sie scieram z małżem moim odnośnie naszego alkowego serwisu- bo ja mam swoją wizję opartą na intuicji a on mnie przekonuje że jestem głupia dupa i wierze we wszystkie nowości (bo ja chce serwis oparty na Web 2.0.- jakby ktos pytał;)- no a niestety musze wierzyć mu trochę, bo on jest z branży tzw. no i sie zna po prostu...I tak, masz babo placek! Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: jeszcze trochę, własnie zdycham 22.06.06, 14:13 mami2 napisała: > > No moze i doopa- ale za to jaka;) hehe:) No właśnie :DDD > A prywatnie to sie scieram z małżem moim odnośnie naszego alkowego serwisu- bo > ja mam swoją wizję opartą na intuicji a on mnie przekonuje że jestem głupia > dupa i wierze we wszystkie nowości (bo ja chce serwis oparty na Web 2.0.- jakby > > ktos pytał;) Aaaaaachaaaaaa........ :PPP Zrób sobie teraz przerwę! Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: jeszcze trochę, własnie zdycham 22.06.06, 14:19 chloe30 napisała: > Zrób sobie teraz przerwę! Hmmm...nie kumam, tzn. dlaczego mam sobie zrobić przerwę? Jakies głupoty gadam? Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: jeszcze trochę, własnie zdycham 22.06.06, 14:21 mami2 napisała: > chloe30 napisała: > > > Zrób sobie teraz przerwę! > > Hmmm...nie kumam, tzn. dlaczego mam sobie zrobić przerwę? Jakies głupoty gadam? Jakie głupoy - przerwę od głupiego właścieciela, utarczek z mężem oraz wszystkiego innego - po oprostu posiedx z nami na forum - taka była moja inetncja :DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: jeszcze trochę, własnie zdycham 22.06.06, 14:25 Aaaa!! No to luz:) Tak mnie dzisiaj zgrzali tu że aż mnie głowa przestała bolec;) Aha, sie mi przypomniało- rano gdzies przeczytałam ze jest duża szansa że ten nędzny projekt jakiegos istytutu umoralniającego (czy jak go tam zwał) ma duze szanse przejśc i będzie to kosztowac 11 mln. A przed chwilą to jeszcze wyczytałam ze Jureczka oskubali. Porszaka mu zaiwanili jak był na wakacjach w Polsce i wszystkie pamiątki z jego dotychczasowej kariery ( w tym Rolexy i inne takie:) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: jeszcze trochę, własnie zdycham 22.06.06, 14:28 No Jureczkowi dom opi....lili. A ja od dwóch dni opracowuje plan wysadzenia sejmu w pizdu!!! Inaczej nie widze dla nas przyszłości w tym kraju! Odpowiedz Link Zgłoś
chytra_hydra Re: jeszcze trochę, własnie zdycham 22.06.06, 14:31 za daleko mieszkasz;) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: jeszcze trochę, własnie zdycham 22.06.06, 14:35 chytra_hydra napisała: > za daleko mieszkasz;) Na wycieczke sie przejadę, podróże kształcą :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: jeszcze trochę, własnie zdycham 22.06.06, 14:41 Nie moge teraz znaleźć tego artykułu, ale wiem że była jakas debata nad tym w sejmie. Rozwaliło mnie jedno z pierwszych zdań o pochwale faktu że nie mamy w Polsce obozów azylantów i powołanie tego instytutu sprawi że dalej ich nie będzie. Po prostu rządzą nami rasiści, którzy już bez zenady mówią o tym że nimi są- chyba, że to takie durnoty że nawet nie wiedzą o tym, nie czają w czym rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: jeszcze trochę, własnie zdycham 22.06.06, 14:43 "W Polsce nie płoną nocami samochody, młodzi nie palą opon, nie buduje się z nich barykad, nie mamy gett kolorowych emigrantów. Ale czy mamy czekać, aż tak się stanie?"- Orzechowski (LPR) Jego zdaniem przed taką wizją uchronić może nas tylko Instytut. Odpowiedz Link Zgłoś
chytra_hydra Re: jeszcze trochę, własnie zdycham 22.06.06, 14:46 mami... przecież ze świata już nie ma innych opinii dla nas, powstała nawet rezolucja potępiająca polski stosunek do wielu rzeczy, w tym ksenofobię, antysemityzm oraz homofobię. a my, dumni z siebie niesiemy ten sztandar wysoko i jeszcze wydaje się, że tak trzeba! co za naród... i co za rząd dodpuny... ech... Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: jeszcze trochę, własnie zdycham 22.06.06, 14:49 A o faszyście wce prezesie w TVP czytałyście??? Normalnie ja bym ich wszystkich w kosmos wyjebała... Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: jeszcze trochę, własnie zdycham 22.06.06, 14:51 Tak czytałam....eh, ktoś tu chyba wczoraj napisał, że nie jest tak źle w tej Polsce, że można się polityką nie przejmowac. No można- tylko przykro troche żyć w takim kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
chytra_hydra Re: jeszcze trochę, własnie zdycham 22.06.06, 14:15 mami, ale my już dawno byłyśmy w tych brazyliach i turcjach;) teraz siedzimy na dupach, jak przykazali i się grzejemy w blasku monitorów oraz niesłychanego upału;)Poza tym Ty się nie denerwuj, najważniejsze, że jesteś kierownik i wiesz, co robisz, reszta niech się gryzie po tyłkach;) w końcu to Ty jesteś taka dupa, że zazdrościć, tak?;) no:) Odpowiedz Link Zgłoś