Gość: beta
IP: *.ssp.dialog.net.pl
16.12.09, 14:25
Witam wszystkich fachowców:)
mam pytanie od osób, które na sporcie znają się bardziej niż ja (czyli prawie do wszystkich).
otóż, chodzę na siłownię min. 3 razy w tygodniu (zdarza się, że codziennie). I tak- 60 minut jestem na bieżni, marsz przy prędkości 6 km/h. Po tym mam zestaw ćwiczeń, zaczynam od pleców,klatki piersiowej, naramienne,ramion, później nogi, na końcu brzuszki. (mam dokładny plan, ale nie wiem czy zaśmiecać wątek). Obciążenie teoretycznie minimalne, tj. kl.p 1.5 kg, ręce od 2.3 do 3,5 kg, przy udach 30- 45 kg. Liczba powtórzeń na razie 20, wzrasta co któreś zajęcia.
I moja wielka prośba- czy możecie ocenić czy to jest ok? Zależy mi na schudnięciu (ok. 10 kg) przede wszystkim.
Czy nie popełniam błędu, jesli chodzi o ilośc, obciążenia itd? godzina na bieżni jest ok, żeby spalić tłuszcz?
będę wdzięczna za podpowiedzi.