Gość: oki IP: *.utp.pl 23.05.02, 13:25 ...nie chcę chudnąć bo przyda mi się pare kilo.Jedyny problem,że wszysko idzie mi w brzuch.Dziewczyny pomocy jak z tego wybrnąć! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jogger Re: Rzuciłam paleni-tyyję 23.05.02, 17:44 Trzeba się wziąć za robienie brzuszków, niestety :-) Po rzuceniu palenia gwałtownie spada przemiana materii i stąd odkładanie tłuszczu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mung25 Re: Rzuciłam paleni-tyyję IP: *.sgh.waw.pl 07.06.02, 19:48 Gość portalu: oki napisał(a): > ...nie chcę chudnąć bo przyda mi się pare kilo.Jedyny problem,że wszysko idzie > mi w brzuch.Dziewczyny pomocy jak z tego wybrnąć! Ja tez mam z tym problemy, kiedy rzycam palenie jednocześnie rzucam sie na jedzenie i sadło rośnie jeszcze bardziej. Po 3 dniach niepalenia jestem cięższa o 2 kg!!!!!! Nie ma na to rady, najpirw trzeba rzucic, przytyć, a kiedy wszystko sie unormuje - odchudzić.Tylko jak pogodzic sie z tyciem?:(((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oki Re: Rzuciłam paleni-tyyję IP: *.utp.pl / 10.0.0.* 07.06.02, 21:02 Nie palę już drugi miesiąc.W sumie przytylam 5 kg i waga stoi.Jednak całość poszła w brzuch i okolice.Teraz chyba trzeba poćwiczyc -tylko jak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agul Re: Rzuciłam paleni-tyyję IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 08.06.02, 10:53 A ja schudłam:-))))))) Jak rzuciłam palenie, przestałam też jeść słodycze, a jak już musiałam to w minimalnych ilościach i w ogóle bardoz mało jadłam, piłam dużo czerwonej herbaty i zamiast przytyć to jeszcze schudłam dwa kilo! Nie wiem jak to się stało bo jak 2 lata temu rzuciłam palenie to przytyłam 4 kilo. W sumie niepotrzebnie tak schudłam, bo teraz jestem za chuda a żołądek mi się ścisnął i nie mam apetytu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mung25 Re: Rzuciłam paleni-tyyję IP: *.sgh.waw.pl 08.06.02, 11:08 jestem pełna podziwu. Masz bardzo silna wolę. Zazdroszczę. Ja najpierw poradzę się sobie z nałogim obżerania się słodyczami, a dopiero potem rzuce te śmierdzące fajki. Pozdrawiam i gratuluje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agul Re: Rzuciłam paleni-tyyję IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 08.06.02, 13:19 :-))) Dzięki. A wiesz, ja też tak sobie mówiłam że najpierw przestanę jeść słodycze, trochę schudnę, to będę mogła potem przytyć itp. I nigdy mi się to nie udało. W końcu rzuciłam palenie i wiesz co - przestałam mieć taki straszny apetyt na słodycze!! Przez pierwszy miesiąc w ogóle prawie nie jadłam nic słodkiego, potem zaczęłam powolutku od czasu do czasu z łakomstwa i teraz już sobie tak nie odmawiam, ale też nie wpycham w siebie takich ilości jak kiedyś. Na mnie rzucenie palenia podziałało rewelacyjnie - poprawiła mi sie przemiana materii mam 1000 razy więcej energii, nie mam żadnych zadyszek i kaszlu i nie mam napadów dzikiego głodu jak kiedyś:-)Polecam i trzymam kciuki, żeby ci się udało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AStra Re: Rzuciłam paleni-tyyję IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 08.06.02, 21:24 Ja też rzucałam palenie i wiem jak to jest przez pół roku się ograniczałam a potem z dnia na dzień stwierdziłam że to już koniec........ ja na szczęście nie miałam ataków głodu bo długo nie jadłam słodyczy zanim rzuciłam palenie i po prostu nie miałam ochoty na słodycze w sumie po rzuceniu palenia schudłam ok. 5 kg, nie stosując zadnej diety tylko trochę ćwicząc. Ale za to miałam pełne kieszenie gumy do żucia i tik taków bez ktorych nie moglam przeżyc i ktore zastępowały mi jedzonko. Jedno mogę tylko powiedzieć że już nigdy nie chciałabym rzucać palenia bo kosztowało mnie to psychiczne dość dużo i mimo że teraz czasem mam ochote na papieroska nie palę bo boję się znowu wpaść w nałóg a drugi raz nie chciałabym przechodzić tej samej drogi. Trzymam za was kciuki grunt to zapomnieć o głodzie!! chociaż to trochę trudno ja na szczęście mialam taka prace ze za bardzo nie moglam jesc tylko w porze lunchu i mysle ze to trochę pomoło. Grunt to mieć świadomosć ze nie jjem wiecej niz zwykle i trzymac sie tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Rzuciłam paleni-tyyję IP: *.csk.pl 11.06.02, 09:33 U mnie było tak samo.Fajki poszły won ale jednoczesnie kolację jem przed 18,zaczełam chodzić na dłuższe spacery i jednak dużo mniej słodyczy. Przyznaję,że przez 1 tydzień było Mi bardzo ciężko. Obecnie wszystko w jak najlepszym porządku.Papierosy już mnie nie ciągną(4 m-ce od rozstania z nałogiem),nie tyję i naprawdę dobrze się czuję. Powodzenia wszystkim w rzucaniu palenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qq Re: Rzuciłam paleni-tyyję IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.02, 23:20 ja w troche inna strone >>> nie palilem bite 4 lata, dokladnie od 1 maja 1998 do 1 kwietnia 2002 czyli 3 lata i 11 miesiecy. Teraz znowu pale jak komin a poniewaz jestem regularnym gosciem tego forum i ostro cwicze i zdrowo sie odzywiam - po prostu czuje sie jak kompletny kretyn. Te fajki jak na razie nie maja wplywu na moje treningi, ba nawet czasem robie przerwe na papieroska i biegne badz jade dalej:))) A wracajac do tematu watka - to chyba nie jest tak ze rzucajac palenie sie obligatoryjnie tyje. Jogger skad ta teoria ze fajki przyspieszaja metabolizm?!?!?! To kazdy palacz jednoczesnie sie odchudza? Ciekawe :) Wlasciwie na tycie po rzuceniu nalogu wplywa zwiekszony apetyt i nic wiecej. Wiele osob sie na to skarzy ze zamiast papierosa w reku i w ustach musza sie bawic batonikiem, czekolada itp a kilogramy rosna :( Jogger czy dym tytoniowy wg Ciebie bierze udzial w procesach energetycznych organizmu? Bo jesli tak to jest lepszy od termogenow jak efedra czy cla i lepiej przed treningiem 1 marlboro zamiast 1 grama karnityny :) Odpowiedz Link Zgłoś
jogger Re: Rzuciłam paleni-tyyję 19.06.02, 14:33 1. kwas nikotynowy - in. wit. PP - ma m.in. wpływ na wydzielanie somatotropiny, która ma działanie odtłuszczające. 2. nikotyna jest najszybciej działającym narkotykiem - dociera do mózgu przez tętnicę szyjną coś ok. 2sek. od pierwszego zaciągnięcia się. To oddziaływanie na mózg jest źródłem podwyższonego poziomu endorfin i serotoniny. To akurat zmniejsza uczucie głodu. Ale dlaczego po nikotynie można utyć nawet na ścisłej diecie? Pobudzone są też inne neuroprzekaźniki, prawdopodobnie (nie sprawdzałem tego) podniesiony jest poziom hormonu przysadkowego TSH, który z kolei pobudza tarczycę. Jeśli ktoś ma dostęp do Medline (?) czy podobnego serwisu, proszę o sprawdzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mung25 do joggera - palenie pap i tarczyca IP: 213.17.165.* 19.06.02, 14:59 ...czyli gdy podniesie sie poziom TSH przysadka mózgowa wysyła informacje, że należy zmniejszyć produkcję hormonów FT4 i 3 i w tym momencie dochodzo do spowolnienie metabolizmu.... czyli po rzuceniu palenia powinnam brać większe dawki tyroksyny, żeby dobrze się czuć i nie przytyć? Odpowiedz Link Zgłoś
jogger Re: do joggera - palenie pap i tarczyca 19.06.02, 15:16 Tak by wynikało z tej hipotezy, ale to tylko teoria :-( . Sama nie eksperymentuj z hormonami, może Twój endokrynolog ma coś na ten temat w swoim archiwum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mung25 Re: do joggera - palenie pap i tarczyca IP: *.sgh.waw.pl 19.06.02, 18:23 jogger napisał(a): > Tak by wynikało z tej hipotezy, ale to tylko teoria :-( . Sama nie > eksperymentuj z hormonami, może Twój endokrynolog ma coś na ten temat w swoim > archiwum. ...sluszna uwaga. Ale ja sama sobie reguluje dawki, po uprzednich badaniach oczywiście. W kwestii mojej tarczycy nic sie już nie da zrobić. pzdr ps, czy na forum tez pełnisz role moderatora;)? Odpowiedz Link Zgłoś