Dodaj do ulubionych

Aeroby-ale jak??

IP: *.pl 29.03.05, 12:48
Ile razy w tygodniu ćwiczyć i czy trzeba trez robic przerwy na regenerację mięśni??
Bo plan mam taki: wtorek PBU(posladki,brzuch,uda), czwartek body shape, piatek lub sobota aeroby na silowni.Czy moge wykonywac aeroby jeszcze w poniedzialek, albo poniedzialek i srode(jak dam rade)??

A co do samych aerobów. Czytam forum i piszecie,ze pedalujecie 40 minut.Ja juz po 2min mam kryzys, potem srednio co minute i wytrzymuje 10 minut;))na jednym urzadzeniu,bo mnie to nudzi i potem brak mi juz mobilizacji, poza tym mam problemy z kolanem i na rowerku najbardziej boli(choc piszecie, ze ponoc najmniej obciaza stawy), poza tym lubie wszystkie maszyny(ale nie 40 minut;)), robię wiec tak:
-na poczatek 10 minut biezna(program szybki marsz na przemian z bieganiem),
- potem 10 minut rowerek, potem 10 stepper,
-potem troszke steper z symulacja wchodzeniapo schodach,
-potem takie fajne cos, jakby sie plynelo w powietrzu na nartach (orbitrek??), tez 10 minut,
-i znow 10 minut bieznia, potem kilka brzuchów.
Chyba, że sprzęt jest zajety, to inna kombinacja.
Czy moze tak zostac, czy lepiej dluzej na jednym urzadzeniu??np. tylko bieznia na przemian z rowerkiem w poniedzialek, a w piatek step i "narty'??
Zauważyłam, że niektótre dziewczyny jeszcze bardziej skaczą po maszynach, a inne ćwiczą tylko na jednej (i zajmuja miejsca innym:()
Obserwuj wątek
    • Gość: Etre Re: Aeroby-ale jak?? IP: *.pl 29.03.05, 13:18
      Acha, bo jeszcze nie naisalam, ze choć cała jestem w miare proporcjonalna, to najwiecej tluszczu mam na brzuchu, i na aerobiku zawsze do cwiczen na brzuch przykladalam sie najbardziej i co??tluszczu jest jak bylo, tylko chyba urosly??albo stwardnialy?? mi mięśnie, bo trudniej go teraz upchac pod ubraniem, a tluszcz jak jest,tak byl:((Przy brzuszkach zawsze starałam się dobrze oddychc(spiecia - wydech).Czy od aerobow schudnie mi ten brzuch??
      I tak sie zastanawiam, czy mozna po aerobiku zostac godzine na aerobach, czy lepiej przed aerobikiem??
      Czy moze lepiej w ogole na jakis czas aerobik odpuscic??Tylko boje sie, ze wtedy zupelnie nie schudne, i zaczne cos zle robic i bedzie jeszcze gorzej:((
      • kroptusia Z wlasnego doswiadczenia.... 29.03.05, 13:47
        Oraz z tego co tu wyczytalam na spalenie tluszczyku (zgubienie kg) to aeroby
        same wystarcza. Mnie nie stac na silownie i czasowo tym bardziej. W domu mam
        magnetycznego orbitreka i zaczelam od 8min (nie wolno dopuscic do zadyszki) ok
        140-160 puls...Zaleca sie roznie jedni mowia codziennie inni 5 dni.Ja zaczelam
        od 4, obecnie doszlam juz do 40 min i tak zalecane od 40-60min bo dopiero po 20-
        25 rozgrzewka...Ja mam przed soba na poczatek! zrzucenie 16kg wiec duze
        wyzwanie. Aby dokonac to przede wszystkim odpowiednio zbilansowana dieta
        (bilans ujemny) + aeroby. Ludzie dodaja tez silowe (ale to tylko jest by
        miesnie wyrabiac) na poczatek (tak mi doradzano - rowniez na brzuch) aeroby
        wystarcza...Co do brzuszkow to wierz mi one nei spalaja tluszcyzku z brzucha
        tylko miesnie wyrabiala. Tluszczyk spalaja aeroby, zewszad. Ja zamierzam
        zrzucic 16kg i jak sie w miare pozbede tluszczu, ktorego na brzuchu huhu mam bo
        az 99cm w pasie to dopiero zaczne prace nad silowymi. Powodzonka. Aaaaa wiem ze
        to ciezko ale trzeba sie przemoc :)) Ja od 8 min zaczynalam, ale staram sie
        mobilizowc, diete trzymac i jezdzic co raz wiecej, a jak nie wyjdzie, trudno,
        mi nie pozwala kondycja i przebyta choroba. Kiedys tez probowalam co popadnie,
        laczylam, zamienialam, tak sie nakombinowalam ze miesnie urosly a waga ani
        drgnela :-))...Nie martw sie polaczenie diety i aerobow i tluszczyk zacznie
        spadac, kiedys po ciazy brakowalo mi 8 kg i tak zrzucilam. Pozdrawiam i
        powodzenia
        • Gość: Etre Re: Z wlasnego doswiadczenia.... IP: *.pl 29.03.05, 14:38
          Dzieki za odpowiedz i wsparcie:))no, jakbym zezucila 16 kg to chyba bylabym w 7 niebie, tak malo wazylam ostatni raz chyba w podstawowce;))A tyle mniej wiecej mam nadwagi wg BMI:((ale jestem grubokoscista, niestety i zawsze bylam duza:((
          A swoja droga, gdyby nie te wszystkie diety cud, to kilka kilo mniej by mnie bylo...
          Czyli aeroby mozna robic codziennie??:))no to kupuje karnecik;)
          I radzisz mniej skakac po maszynach??np. jednego dnia rowerek + biezna (40 minut), drugiego np stepper i te "narty" (orbitrek??).

          A co do pulsu, to mam takie glupie pytanie: gdzie się go mierzy??Bo sa przy maszynach kable z klipsem, ale nie mam pojecia, gdzie się to przyczepia??

          No,ja mam problem z dieta, bo mam chory brzuszek, i po prostu owoce i jogurty moge jesc od czasu do czasu, ale tylko wieczorem, a powinno sie rano. Tak samo nie moge jesc regularnie, bo codzien mam inny rozklad zajec (studia + kurs językowy), ale musze sie postarac;)

          Jeszcze raz dzięki:))Czas zacząć spalanie;)A przy dziecku to chyba samo się spala,prawda??;))
          • kroptusia Re: Z wlasnego doswiadczenia.... 29.03.05, 14:58
            No widzisz, ja przy dziecku niby spalam i caly dom na glowie i szpital i tak w
            kolko ale u mnie stres zasadnicza rola i wlasnie kiedys przez diety cud to
            mialam anemie, zrabany metabolizm i przemiana materii, dochodze do siebie. Co
            do aerobow, to mysle ze mozna zmieniac maszyny. Pierwsze ok 20-25 min to
            rozgrzewka jakby nie bylo a potem kolejne to juz spalanko. Puls dlatego wazny
            bo za wysoki badz za niski nie spala sie tkanka tak samo od 40-60 min max bo
            dluzej tez juz nie. Ja puls na starym rowerku zakladalam kabelek z koncowka na
            ucho badz palec. Tera mam orbitrek magnetyczny wiec trzymajac roczki sprzetu
            tam sa senory i mi mierzy (bez kabelka) wiec jadac wszsytko mierzy, lacznie z
            stopniem wytrenowania org. nie mam pojecia co to mam narazie F6 :-)) oraz BMI u
            mnie sek...27,1 a tkanka tl. bo tez mierzy 29,4. Prowadze sobie pod 14.03
            (wystartowalam - ale na b.spokojnie) statystki...Hihihi typowa ekonomista,
            wszysko musi zapisac, wyliczac i kontrolwac :-)) Zobacze jakie beda (i czy
            beda) po mc rezultaty. Jak sie sprawdzi program diety + aeroby to zachowam
            plik ;-)) prowadze tam cala rozpiske diety (co tydz.zmiana kcal - a
            wystartowalam z 1800, jednak ponizej 1300 nie schodze),rozpiska treningow
            (kiedy ile...poza orbitrekiem narazie max 40min mi sie udalo ale jak mowie od 8
            zaczylama, nic nie robie, nawet brzuszkow - pierw to sadlo musi troche spasc :-
            )) no i kazdy dzien z osobna (najmniejsze grzeszki wpisuje, co ile itp.) oraz
            to co najbardziej razi hihi obwody i waga, makabra jak patrze na te cm. Licze
            ze w kolumnie za mc cos sie zmieni :-) jak wspominalam w ktoryms tam poscie jak
            cos drgnie to moze dam jakas statystyke dla zniecheconych na forum....Nooooo
            16kg przeraza mnie ale ja inaczej podchodze. Narazie moj cel to 64 (czyli kg
            ponizej 65)- 8kg potem wyznacze drugi: 59 :-) no i niestety na wszystko
            czaaaaaaaaaaaaaaas :-)) Jak sie uda zdam relacje :-)Powodzenia
            • Gość: Etre Re: Z wlasnego doswiadczenia.... IP: *.pl 29.03.05, 15:21
              Ze stresem to umnie róznie, raz w gore, raz w dol:((mam w tym roku obrone, mam nadzieje, ze pojdzie w dol;))
              Moja Mama jak ma stresa to leci w oczach, a ja niekoniecznie...

              Dzieki raz jeszcze:))
              Pozdrwiam:)
              • kroptusia Re: Z wlasnego doswiadczenia.... 29.03.05, 15:48
                Ja sie bronilam w zeszlym roku :-) i miesiace przed obrona wspominam tak:nauka -
                egz.,pisanie pracy (na 4 roku bylam w ciazy wiec rylam na stype i nic nie
                pisalam, nawet tematu nie znalam), do tego dopiero co urodzone baby, cwiczenia
                i dietka...boshe :-)) Ale pamietam ze do obrony w sumie od lipca do czerwca
                zeszlam z 85 na 57kg :-)z 3mc zastojem ;-) Wiec powodzonka...tez byl stres, ale
                to pikus do tego co jest teraz, jak to mowie "samo zycie".Powodzonka
                • Gość: Etre Re: Z wlasnego doswiadczenia.... IP: *.pl 29.03.05, 17:30
                  Dzieki:))
                  Naprawde podziwiam!:))
                  Tyle w Tobie sily:))Pozostaje mi tylko zyczyc Ci wytrwałosci:))A w życiu na pewno wszystko sie poukłada, trzymam kciuki!Pozdrawiam:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka