Dodaj do ulubionych

efekty. załamka. help.

25.06.07, 22:05
jestem zrozpaczona.

od około miesiąca zaczęłam się ruszać. nie jakoś obsesyjnie - mniej więcej:
1/tyg - ćwiczenia na siłowni; ok. 20 powtórzeń, nieduże obciążenia - głównie na plecy, 3 maszyny +
brzuch (instruktor obiecywał, że nie nabiorę masy przy tej "technice"; to samo pisało to forum i
super-sylwetka)
2/tyg - lajtowe aeroby - albo szybki marsz na bieżni, albo wycieczki rowerowe - długie, ale niezbyt
forsowne
1/tyg - jakieś zajęcia, w zależności na co zdążę, tbc najczęściej.
z reguły to było tego ruchu nawet mniej.

konsekwentnie jestem na south beach - dzięki której w zeszłym roku schudłam 10kg. w tym roku
postanowiłam dołożyć ćwiczenia - no i pora na efekty:
waga - może kilo w dół (MIESIĄC!!!!)
biceps: +1cm (po co mi?)
biodra: + 1 cm (rozpłakałam się jak to zobaczyłam)
"klata" +2 cm (biustu już prawie pod nią nie widać..)

jedyne miejsce które mi schudło o 1 cm - to najbardziej oszczędzana wewnętrzna część uda.. na
którą z premedytacją nie robiłam NIC.

chce mi się płakać - ten cały wysiłek był po to, żeby było mnie mniej a nie więcej... i co ja mam teraz
robić? czy ja jestem jakaś nienormalna, że nabieram ciała nawet od takich lajtowych zajęć??
Obserwuj wątek
    • Gość: re Re: efekty. załamka. help. IP: *.ghnet.pl 26.06.07, 00:11
      Nie smuc sie o te biodra, przeciez 1 cm to bardzo malo, moze mialas jakies male
      wzdecie gdy sie mierzylas albo bylas przed okresem. Serio, to nic nie znaczy
      ten dodatkowy 1 cm bo nawet nie wiesz ile mialas przedtem.
      Niestety nie moge Ci odpowiedziec dlaczego mimo cwiczen nie chudniesz. Nie wiem
      czy Cie to pocieszy ale ja mimo kilku lat regulranych cwiczen czasami po 5 lub
      6 razy w tyg nie schudlam ani troche, a jem malo. Roznie to bywa.
    • jogger Re: efekty. załamka. help. 26.06.07, 15:36
      Nabrałaś trochę mięśni, a to mięśnie spalają tłuszcz. Trzeba odczekać, zanim
      przejdzie się punkt równowagi, i potem już obwody polecą w dół.
    • Gość: Rocha 4 Re: efekty. załamka. help. IP: *.csk.pl 26.06.07, 15:48
      Witam,
      proponuje tobie dorzucic wiecej aerobow np 40 min rowerku przed i po treningu co 2 trening robic brzuch w super seriach tz wybierasz sobie 3 cwiczenia (brzuszki, twister, unoszenie nog lezac) i robisz bez przerwy po 1 seri kazdego cwiczenia takie 3 serie bez odpoczynku pozniej 3 min odpoczac i od nowa, brzuch jest takim miesniem ze nie wystarczy 20 powtorzen do zaobserwowania efektow brzuch sie szybko przyzwyczaja do wysilkow fizycznych a co za czym idzie nie ma koncowej poprzeczki na brzuch a wiec robisz ile dasz rady dodatkowo mozesz uzyc jakiegos suplementu np thermo speedu lub silniejszego thyrothemu lub nawet sroch V3 ktory zakupisz na ulicy Rocha 4 w białymstoku obok kwiaciarni Mercedes gdzie rowniez przebywam i chetnie pomoge ci w osiagnieciu celu. Pozdrawiam
      • silowka Re: efekty. załamka. help. 26.06.07, 22:50
        dzięki, dobrzy ludzie.
        martwię się, że przy tak olewczym podejściu do ćwiczeń i tak rejestruję przyrosty.
        ledwo się zmusiłam do jakiegokolwiek ruchu a tu od razu taka demotywacja...
        może jednak jest metoda, żeby temu zapobiec? oprócz niejedzenia po treningu ;P
        • jogger Re: efekty. załamka. help. 27.06.07, 14:37
          To tylko początkowa adaptacja aparatu ruchu do wysiłku
          • Gość: miu Mnie tez problem dotyczy :( IP: *.fbx.proxad.net 28.06.07, 01:54
            Jogger, czy ta "początkowa adaptacja" w postaci wiekszych obowdow zejdzie
            kiedys czy zostanie i umocni sie na swoich pozycjach, przy zalozeniu ze
            cwiczaca kobitka pozostanie sie przy swoich areobach??? A jesli cwiczen
            zaprzestanie?
            • jogger Re: Mnie tez problem dotyczy :( 28.06.07, 11:56
              Obwody polecą, gdy mięśnie - a w zasadzie mitochondria - rozbudują się na tyle,
              żeby palić więcej tłuszczu i przy wysiłku, i bez niego (wzrośnie metabolizm
              spoczynkowy). Po gwałtownym przerwaniu ćwiczeń efekt jest niestety żałosny :-(
              • silowka Re: Mnie tez problem dotyczy :( 28.06.07, 15:15
                jogger napisał:

                > Obwody polecą, gdy mięśnie - a w zasadzie mitochondria - rozbudują się na tyle,
                >
                > żeby palić więcej tłuszczu i przy wysiłku, i bez niego (wzrośnie metabolizm
                > spoczynkowy). Po gwałtownym przerwaniu ćwiczeń efekt jest niestety żałosny :-(

                czy to oznacza, że teraz już MUSZĘ???? bo będzie JESZCzE GORZEJ????

                waga oczywiście też w górę, do dupy to wszystko, czuję się grubsza niż bylam.
                • jogger Re: Mnie tez problem dotyczy :( 29.06.07, 14:36
                  Sorry, ale tak to jest. I dorzuć więcej aerobów, w szczególności bezpośrednio
                  po siłce. Po ćwiczeniach żadnych węglowodanów, min. godzinę
                  • Gość: miu Re: Mnie tez problem dotyczy :( IP: *.fbx.proxad.net 29.06.07, 16:28
                    Jogger, co dokladnie znaczy, ze "bedzie jeszcze gorzej"?
                    • xsenna Re: Mnie tez problem dotyczy :( 29.06.07, 17:01
                      Przeczytaj te dwa linki,a uwierzysz w siebie.wszystko jest mozliwe i nie
                      koniecznie cwiczeniami po 1,15 godziny lub aerobami.
                      www.super-sylwetka.pl/schudnijmy_razem_raport_z_pierwszej_edycji.php
                      www.super-sylwetka.pl/dlaczego_moje_miesnie_nie_rosna.php
                      Przegladnij ta strone.Pozdrawiam Ksenia
                      • silowka Re: Mnie tez problem dotyczy :( 30.06.07, 15:45
                        xsenna - duży szacunek za wstawione zdjęcia;
                        ale nie każdy ma siłę i czas, żeby dokładać sobie takie ilości aerobów.. wykrojłam 3 godziny w tygodniu
                        na ruch i więcej nie dam rady - anie nie mam czasu ani siły na więcej... czy naprawdę każdy musi
                        poświęcać na ćwiczenia 8 godzin tygodniowo????


                        • xsenna Re: Mnie tez problem dotyczy :( 30.06.07, 20:50
                          Ja nie cwicze 8 godzin tyg,bo to niemozliwe przy dzieciach.Cwicze 6 razy w tyg
                          ale po 20 min,no gora 30min.Dla mnie aeroby sa okey ale wole szybciej wiec
                          wybralam HIIT'a.No co zlego to nie ja chcialam tylko dobrze pozdrowionka.
                          • silowka Re: Mnie tez problem dotyczy :( 01.07.07, 18:36
                            xsenna a twój program z super sylwetki też bejmuje tylko pół godziny dziennie?
                            • xsenna Re: Mnie tez problem dotyczy :( 03.07.07, 22:11
                              tak tylko pol godziny dziennie,tam wlasnie dopiero sie o tym dowiedzialam jak i
                              ile cwiczyc,bo kiedys cwiczylam po poltorej godziny i efekty wcale nie byly
                              lepsze od tych ktore uzyskalam na tamtym programie.Calosc zalezy w duzym stopniu
                              od odzywiania,to jest najwazniejsze.
                    • jogger Re: Mnie tez problem dotyczy :( 29.06.07, 17:20
                      Że zostaną mięśnie, a przybędzie sadełka :-)
    • Gość: spamer Re: efekty. załamka. help. IP: *.aster.pl 28.06.07, 02:00
      advertiseinpoland.atspace.com/
    • silowka Re: efekty. załamka. help. 04.07.07, 20:48
      podciągam, bo jest jeszcze gorzej.
      mam nadzieję, że ktoś mnie wesprze, bo odechciewa mi się wszystkiego..
      na wadze ciut schudłam, zmniejszył mi się bf o 1%, a w biodrach... kolejny cm.
      ile to jeszcze będzie trwało? czy w ogóle kiedyś mi się zmniejszy???
      • abere8 Re: efekty. załamka. help. 04.07.07, 22:54
        Tak sledze i sledze ten watek, bo sama kiedys zalozylam podobny. Chodze na
        silownie od lutego - na aerobik i czasami na rowerek lub takie cos, troche jak
        step, tyle ze stopy troche bardziej w poziomie chodza i do tego rekami tez sie
        macha. No i 3 razy w tygodniu gram w siatkowke, czasami nawet 3 godziny. A
        spodnie sie robia coraz ciasniejsze... Obwodow nie mierze, bo az tak sie tym nie
        interesuje, ale myslalam, ze np. wlasnie rozmiar ubran mi spadnie, a tu spodnie,
        ktore byly za luzne teraz sa takie akurat :-(

        Chodze na te zajecia dalej, bo nawet mi sie podobaja, no i mam czlonkostwo na
        rok, ale kurcze, myslalam, ze jakies efekty sie pokaza po miesiacu-dwoch, tak na
        zachete.
        • xsenna Re: efekty. załamka. help. 05.07.07, 12:36
          No to juz nie wiem co ci napisac,moze tylko tyle abys byla bardziej cierpliwa,bo
          w miesiac to nie schudnie sie nie wiadomo ile?No a przeciez cialo tez sie
          zmienia i napewno jest ladniejsze i jedrniejsze po tym miesiacu,pozwol mu sie
          zaadaptowac.a moze ta south beach nie pasuje razem z cwiczeniami,ja na mojej
          redukcyjnej nie jadlam wogole owocow nie pilam mleka i ogolnie byla przewaga
          miesa chudego ryb i warzyw z niskim indeksem,orzechy i zdrowe tluszcze.W
          pierwszym miesiacu schudlam 4,5 kilo,nie mowiac o obwodach z pasa bylo jakos
          minus 5 cm.Powodzenia
      • jogger Re: efekty. załamka. help. 05.07.07, 13:25
        > na wadze (TYLKO) ciut schudłam, zmniejszył mi się bf o 1%

        TEŻ BYM TAK CHCIAŁ !!!! I TYSIĄCE INNYCH A TY JESZCZE NARZEKASZ !!! :-)
        • silowka Re: efekty. załamka. help. 06.07.07, 17:56
          jogger napisał:

          > > na wadze (TYLKO) ciut schudłam, zmniejszył mi się bf o 1%
          >
          > TEŻ BYM TAK CHCIAŁ !!!! I TYSIĄCE INNYCH A TY JESZCZE NARZEKASZ !!! :-)

          chyba nikt nie ma tak, żeby był zadowolony :))
          w ogóle wyszło mi, że gdbybym miała 18%bf to ważyłabym 59.5 kg.
          cholera, czy to oznacza, że waga poniżej 60 jest dla mnie w ogóle nieosiągalna????

          chciałam tylko dodać, że robiłam wszystko z zaleceniami trenera ("tak żeby nie rosły") i tego forum :))
          żywię się warzywami i chudym białkiem - czasem pełne ziarna, owoce rzadko... jedyny wyjątek to to,
          że po wysiłku staram się jednak nie jeść:))))

          ale ta pupa to mnie najbardziej martwi, bo spodnie naprawdę szczelnei wypełnione :(((
          • jogger Re: efekty. załamka. help. 09.07.07, 12:01
            To tylko adaptacja mięśni do wysiłku, nie może trwać długo.
    • silowka Re: efekty. załamka. help. 19.07.07, 21:26
      pozwólcie, że zaktualizuję wątek.
      melduję że jogger miał rację - zaprzestałam ćwiczeń i.. straciłam apetyt, waga w górę, obwody bez
      zmian.
      mam wrażenie, że nie jem nic, a codziennie rejestruję deko - dwa deko więcej.
      odechciewa mi się tego całego fitnessu.
      • Gość: joanna_i_kropka Re: efekty. załamka. help. IP: *.fastnet.pl 27.07.07, 21:09
        silowka, no co Ty, nie przestawaj ćwiczyć!!! fitness to nie tylko obwody i
        wygląd, ćwiczenia fizyczne poprawią Ci kondycję, będziesz zdrowsza, będziesz
        lepiej sypiać, odstresujesz się itd. niemożliwe jest żebyś ćwicząc i stosując
        dietę nie schudła. na to trzeba czasu, nieraz bardzo dużo!! nie poddawaj się
        jesteśmy z Tobą:D
        • mary.nara Re: efekty. załamka. help. 27.12.07, 13:30
          witam serdecznie,
          pozwalam sie dopisać do czyjegoś wątku, żeby nie tworzyć
          niepotrzebnie nowych, mam nadzieje, ze mnie ktoś na końcu tego wątku
          znajdzie:))). i pomoże:))) albo poradzi coś mądrego:)

          Odchudzanie jest moim problemem. i zawsze było.

          Nie będę jednak streszczać całego życia z odchudzaniem. Zacznę od
          ostatnich epizodów.
          Jestem po 30tce, ostatnio próbowałam - zaczęłam w lato w roku 2006 -
          odchudzać się dietą South Beach. Było nieźle, po miesiącu schudłam z
          około 75-76 kg (165cm wzrostu) do około 70-71 kg, trzymało sie dobre
          kilka miesięcy, do zimy, w zimie przytyłam kilka kilo (73-74) -
          miałam dużo stresów, jadłam nieregularnie i ze ściśniętym żołądkiem,
          na szybko, na stojąco, w biegu. Do tego kawa:). Okres rozbiegania w
          pracy miał się skończyć wraz z końcem roku i miałam się wziąć za
          siebie. Niestety. Wypadek/upadek/kontuzja. Koniec roku witałam z
          nogą w gipsie. I tu się zaczyna coś dziwnego - w pierwszym tygodniu
          gipsu tyję 6 kg!!! średnio kg na dzień:((( . I przez następne kilka
          miesięcy chodzenia o kulach (zero ruchu) nic więcej mi nie przybywa
          (ale i nie ubywa). Wszyscy pocieszają mnie, że po tym jak
          zacznę "normalnie" chodzić, skończy sie rehabilitacja "samo
          zejdzie". Rehabilitacja trwa aż do dziś. Zniecierpliwiona zaczęłam
          biegać w maju 2007 – około 15-25 minut, 4-5 razy w tygodniu (więcej
          nie mogłam, ze względu na kontuzje miałam niewiarygodnie słabą
          kondycję), po około miesiącu po bieganiu znów odezwała się kontuzja,
          musiałam przerwać, bo przez ból nie mogłam chodzić, a co dopiero
          biegać. Nic nie schudłam - tak na marginesie. Z czasem trochę ból
          się wycofał i we wrześniu 2007 zaczęłam chodzić na zajęcia fitness
          do klubu. 2 razy w tygodniu po godzinie. Zaczęłam – około 2
          miesiące - od gimnastyki odchudzającej i zajęć statycznych typu
          płaski brzuch/jędrne pośladki. Potem następne dwa miesiące ABT i
          TBC. Od 1 września do końca grudnia przytyłam 2 kg i nie zmniejszyły
          mi sie obwody - mierzyłam pas i biodra i jest różnica tylko około 1
          cm, więc w granicach błędu pomiarowego.
          Staram się nie jeść słodyczy, białego chleba, masła, smażonych
          potraw, nie jem ziemniaków, tłustych sosów, śmietany i majonezu,
          niestety pije (1-2 dziennie) kawy z cukrem - 1,5 łyżeczki.
          Wydaje mi sie ze ćwiczyć powinnam, chociazby ze wgledu zdrowie, np.
          plecy, z którymi miałam koszmarne problemy mniej mnie teraz bolą,
          ataki korzonków jakby rzadziej, ale chciałabym tez schudnąć..
          Jestem w kropce, a nie chce koleżanek chudzielców juz obarczać
          pytaniami- co robić?
          Dodam jeszcze, że koleżanki-chudzielce chodzą tyle samo na fitness
          co ja, i – czemu nie - jeszcze chudną:]
          Do ćwiczeń przykładam się bardzo – staram się je wykonywać z
          dbałością o technikę, i o tempo w miarę możliwości też. Po jednych
          z ćwiczeń wylądowałam u lekarza, który radząc zmniejszyć
          intensywność, jednocześnie polecił schudnąć. Bardzo zabawne.
          Nie mierzyłam sobie poziomu tłuszczu, moje BMI wkracza
          niebezpiecznie w otyłość, a pochodzę z rodziny z genetycznymi
          skłonnościami do chorób typu wieńcowych, mam ogromne stresy w
          rodzinie i w pracy, a nie chcę sobie hodować zawału przed 40tką.
          Co zmienić w moim fitnesie zeby schudnąć?
          Dodam, że basem odpada, bo pływać nie umiem, a ochoty na dodatkowe
          stresy i traumy chwilowo nie mam.
          • silowka Re: efekty. załamka. help. 05.01.08, 13:14
            oj, mary.nara, nawet nie wiesz jak cię rozumiem..
            efekty mojej kampanii z lipca były mierne - przez chwilę niby lepiej
            wyglądałam, ale potem kompletnie się wszystko rozregulowało - ech..,
            bez wnikania w szczegóły jestem teraz jakieś 5kg cięższa, niż wtedy
            w lipcu (gdy zakładałam wątek) - dawno tak się nie wstydziłam
            własnego ciała jak teraz.

            metodą prób i błędów (na sobie) przekonałam się, że jednak
            najważniejsza jest mądra i konsekwentna dieta. Fitness się przydaje,
            owszem - dla zdrowia, humoru i troszczeczkę pomaga w odchudzaniu,
            ale na tym jego rola się kończy. Chyba nie ma co gloryfikować roli
            fitnessu i ruchu w ogóle w odchudzaniu.
            • shachar Re: efekty. załamka. help. 05.01.08, 14:31
              powiem tak: jesli ktos postawi sobie teze, to zrobi niewiadomoco
              zeby ja potem obronic. A prawda jest taka, ze gdybys wkladala tyle
              energii w robienie brzuszkow, co w wymyslanie jakie to cwiczenia
              nieskuteczne sa, to juz mialabys niezlego 6packa ;)
              wiem to, bo sama jestem specjalistka od jekow na silowni, najwieksza
              specjalistka rzeklabym, ale to nie oznacza ze mam nie widziec
              problemu tam gdzie on jest, a mianowicie w dumaniu magicznym, ze
              moze obwisla dupa sama zaprzeczy prawom grawitacji :P
              ale moja droga nie jestesmy jeszcze w niebie i troche sie trzeba
              pomeczyc, nie mowie o takim wysilku zeby mozg stanal w poprzek, ale
              o systematycznym cwiczeniu aerobowym 5x tyg i to niestety musi trwac
              WIECEJ niz pol godziny + jakies odwazniki 3x tyg
              pozdro i pomysl ze na plazy w tym sezonie beda takie, ktore mialy
              plan i zawzietosc :))
              • Gość: jackk3 Re: efekty. załamka. help. IP: *.abhsia.telus.net 05.01.08, 18:38
                Dokladnie tak jak napisalas. Niekorzy zapomnieli chyba definicje
                slowa 'Fitness'. Na milosc boska fitness to nie tylko odchudzanie
                aby ladnie wygladac!
                • Gość: miki Re: efekty. załamka. help. IP: *.gprs.plus.pl 05.01.08, 20:42
                  podpisuję się pod wypowiedzią Kolegi i Koleżanki wątek
                  wcześniej...jakie to zadziwiające teorie mają ludzie odnośnie
                  odchudzania, fitnessu etc. a brać się do pracy nad własnym ciałem,
                  to głupoty wylecą z głowy :-)

                  • shachar Re: efekty. załamka. help. 06.01.08, 00:48
                    ja ci powiem jakie maja teorie. ze to nie dziala. ze od pierwszego
                    nastepnego miesiaca. ze mam prawo wypic 6 piw bo mnie zajezdzili w
                    tym tygodniu. bo mam czas...do czerwca jeszcze 6 miesiacy

                    wiem to, bo jestem Specjalistka,przez duze ES od tych wszystkich
                    migan i wymyslan, znam je na wylot i jak pies gonczy czuje kto
                    wymysla
                    a silowka wymysla na potege, taka jest prawda
                    co nie znaczy ze ja nie wymyslam, ale sie przyznaje do tego
                    publycznie
                    niech bedzie nazwane to co jest, amen :))
                    • silowka Re: efekty. załamka. help. 06.01.08, 13:00
                      oj, sachar, zmusiłaś mnie do dłuższej wypowiedzi..
                      może nie wyraziłam się jasno, chodziło mi o to, że:

                      NA WAGĘ I ODCHUDZANIE W 80% WPŁYWA DIETA, A TYLKO W 20% SPORT;
                      NA WYGLĄD I HUMOR W 80% WPŁYWA SPORT, A TYLKO 20% RESZTA (KREM,
                      DIETA ITP.)

                      Czyli wniosek jest taki, że jak ktoś ma problem z wagą, to powinien
                      się NAJPIERW przyjrzeć temu co je, a dopiero POTEM temu co ćwiczy.

                      a moje story jest takie:
                      1. schudłam na (też) South Beach 10kg (0 ćwiczeń), nabrałam dobrych
                      nawyków i trzymałam wagę ponad rok; do szczęścia brakowało mi jakiś
                      4kg;
                      2. na początku 2006 zaczęłam ćwiczyć; niezbyt intensywnie, ale
                      zgodnie z zaleceniami tut. forum i instruktora; efekt był głównie w
                      postaci zwiększonego apetytu - a raczej głodu - nad którym nie
                      mogłam zapanować - i co z tego, że był to głównie tuńczyk, serek
                      wiejski i warzywa - skoro były to ilości do których byłam
                      nieprzyzwyczajona; waga stała;
                      3. kontuzja - przerwa; waga 2 kg do góry;
                      4. wróciłam do ćwiczeń; waga nie spadła;
                      5. znowu przymusowa przerwa, 2 kg do góry;
                      6. znowu powrót do ćwiczeń, waga w miejscu.

                      I dla jasności - ćwiczę dalej bo mam 30 lat - a to zobowiązuje po
                      prostu do konserwacji swojego ciała. Ale w odchudzaniu mi to nijak
                      nie pomaga. Dlatego, skoro już wątek sie rozwinął, pozwoliłam sobie
                      pojęczeć - oczywiście nie chcę nikogo zniechęcać.
                      • Gość: jackk3 Re: efekty. załamka. help. IP: *.abhsia.telus.net 06.01.08, 18:28
                        <NA WAGĘ I ODCHUDZANIE W 80% WPŁYWA DIETA, A TYLKO W 20% SPORT;
                        > NA WYGLĄD I HUMOR W 80% WPŁYWA SPORT, A TYLKO 20% RESZTA (KREM,
                        > DIETA ITP.)
                        Twoje stwierdzenie jest zupelnie nieprawdziwe. Pozniej wyciagasz
                        wnioski oparte na blednych zalozeniach i dorabiasz sobie ideologie.
                        Wg ciebie to ja chyba jestem 'wybrykiem natury' bo przecze w/w
                        zalozeniom. Masz 30 lat? Kurcze ja mam 50-tke na karku i mam 0
                        problemow z waga (wrecz przeciwnie musze uwazac aby w sezonie nie
                        spadla za bardzo). Sport to zdrowie, dobra kondycja, samopoczucie,
                        pogoda ducha - dopoki tego nie zrozumiesz problemy z waga bedziesz
                        zawsze miec, wczesniej czy pozniej.
                        • mary.nara Re: efekty. załamka. help. 06.01.08, 19:00
                          kurcze, tez sie wtracam, bo przynajmiej jeden wpis "marudzacy" był
                          mój a nie siłowki:), proszę jej za wszystko nie obwiniać
                        • silowka Re: efekty. załamka. help. 06.01.08, 21:42
                          Gość portalu: jackk3 napisał(a):

                          > zalozeniom. Masz 30 lat? Kurcze ja mam 50-tke na karku i mam 0
                          > problemow z waga (wrecz przeciwnie musze uwazac aby w sezonie nie

                          Pozazdrościć.

                          > spadla za bardzo). Sport to zdrowie, dobra kondycja, samopoczucie,
                          > pogoda ducha - dopoki tego nie zrozumiesz problemy z waga bedziesz
                          > zawsze miec, wczesniej czy pozniej.

                          Zgadzam się w 100%.
                          Sport to zdrowie, a niekoniecznie chudnięcie.

                          Dane procentowe wzięłam z metody 20/80.

                          Mary.nara, moim zdaniem twój post nie jest jęczący, tylko chyba
                          dostrzegłaś niezbyt popularną prawdę. Tzn. nie cieszę się że nie
                          chudniesz, ale cieszę się że nie jestem sama co nie chudnie tylko
                          nabiera ciała :>

                          (tycie pogipsowe też przerabiałam, ale lata temu - więc łączę się w
                          bólu:))))
                        • silowka Re: efekty. załamka. help. 06.01.08, 21:42
                          Gość portalu: jackk3 napisał(a):

                          > zalozeniom. Masz 30 lat? Kurcze ja mam 50-tke na karku i mam 0
                          > problemow z waga (wrecz przeciwnie musze uwazac aby w sezonie nie

                          Pozazdrościć.

                          > spadla za bardzo). Sport to zdrowie, dobra kondycja, samopoczucie,
                          > pogoda ducha - dopoki tego nie zrozumiesz problemy z waga bedziesz
                          > zawsze miec, wczesniej czy pozniej.

                          Zgadzam się w 100%.
                          Sport to zdrowie, a niekoniecznie chudnięcie.

                          Dane procentowe wzięłam z metody 20/80.

                          Mary.nara, moim zdaniem twój post nie jest jęczący, tylko chyba
                          dostrzegłaś niezbyt popularną prawdę. Tzn. nie cieszę się że nie
                          chudniesz, ale cieszę się że nie jestem sama co nie chudnie tylko
                          nabiera ciała :>

                          (tycie pogipsowe też przerabiałam, ale lata temu - więc łączę się w
                          bólu:))))
                      • Gość: miki Re: efekty. załamka. help. IP: *.gprs.plus.pl 06.01.08, 20:54
                        silowka, a skąd wzięłaś te dane %???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka