Dodaj do ulubionych

tarczyca a odchudzanie

IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.11.03, 00:33
czesc mam 18 lat i jestem chora na niedoczynnosc tarczycy(wykryta ok 1 rok
temu)...jem systematycznie leki hormonalne juz od roku...a przy tym mam
nadwage 165cm 70kg...Od dwoch lat sie odchudzam systematycznie chodze na
aerobic..i naprawde bardzo ciezko i solidnie cwicze..stosuje diete ok 800
kcal na dobe ...duzo spaceruje..czasem w domu wieczorami cwicze...a jednek
schudniac nie moge!!!!!!!!Ostatnio nawet chwycilam sie
ostatecznosci ...zaczelam brac lek Xenical...jednek i to tez nie przynioslo
oczekiwanego efektu ..po 3 miesiacach stosowania nie zrzucilam ani jendego
kg...jestem zrozpaczona ...MOze ja cos robie zle?????????
Obserwuj wątek
    • jogger Re: tarczyca a odchudzanie 02.11.03, 22:32
      Możesz mieć zbyt wysoki poziom estrogenu, który stymuluje odkładanie tłuszczu i
      jednocześnie hamuje pracę tarczycy. W takim razie spalanie tłuszczu może
      nastąpić przez ćwiczenia siłowe. Powodują one wzrost poziomu testosteronu -
      antagonisty estrogenu - i hormonu wzrostu, a wzrost masy mięśniowej zwiększa
      metabolizm podstawowy, który również zużywa tłuszcz. Oczywiście kalorii masz za
      mało - taka ilość wprost prosi organizm o gromadzenie zapasów :-).
      • Gość: zet Re: tarczyca a odchudzanie IP: *.toya.net.pl 07.11.03, 21:52
        Moim zdaniem przede wszystkim musisz leczyć chorobe podstawową jaką jest niedoczynność tarczycy, to ona powoduje te dodatkowe kilogramy. Pójdź do dobrego Endokrynologa. Może wdrożono Ci mało skuteczne leczenie, a przecież chodzi o to by Cię wyrwać z tej niedoczynności. Jak dawno robiłaś badania laboratoryjne np.TSH i nie głodź się bo to nic nie da.
        • Gość: kasi@ Re: tarczyca a odchudzanie IP: *.lubin.dialog.net.pl 08.11.03, 23:58
          Badania TSH robie sobie regularnie srednio raz na miesiac...i wychodza
          roznie ...sczzezre mowiac ze skrajnosci w skrajnosc...raz mam niedoczynnosc..
          (pzrewanzie tak jest) a raz nadczynnosc....a i bywa tak ze sa w normie..:) to
          mnie cieszy ..ale natomiast moja endokrynolog mowi ze nie zawsze poziom tsh
          pokazuje faktyczny stan ....czasami mam za duzo przeciwcial....(bagatela o
          7000 ) ale to wg niej tez nie jest takie wazne ...najwazniejsze sa objawy
          klinieczne czyli to ze sie zle czuje i nie moge schudnac...szybko sie
          mecze ..mam za wyskoki puls ..ok 110 .USG tarczycy tez mam wykonywane
          czesto..przy kazedej wizycie u lekarza ...moj stan sie nie pogorsza ale tez sie
          nei poprawia..co najbardziej martwi mojego lekarza..bo po takiesj dawce
          lekow ..powinna byc widoczna poprawa a niestey jej nie ma:(....Ale caly czas
          mam nadzieje ze to kiedys mi minie...moze gdy juz zupelnie proces dojrzewania
          sie zakonczy :))jestem dobrej mysli :) .....dziekuje za odpis .>:) Pozdrwiam :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka