Dodaj do ulubionych

slonske pszczouy

01.10.09, 22:26
ekstra do Fatum:)

www.jankowice.rybnik.pl/legenda.html
Obserwuj wątek
    • 1fatum Re: slonske pszczouy 01.10.09, 22:35
      szwager_z_laband napisał:

      > ekstra do Fatum:)
      >
      > www.jankowice.rybnik.pl/legenda.html

      ******************************************************************

      Interesujące.
      Opowieścią dnia dzisiejszego jest wydalenie Polski z Apimondii za niepłacenie
      składek (1.200 E) przez wiele lat. Tym samym Polska stała się banitą wśród
      pszczelarskiej społeczności.
      • szwager_z_laband Re: slonske pszczouy 01.10.09, 22:40
        jake som tego konsekfyncje?
        • 1fatum Re: slonske pszczouy 01.10.09, 22:50
          szwager_z_laband napisał:

          > jake som tego konsekfyncje?

          ************************************************

          Żadne. Jedynie obciach na światową skalę. Apimondia (wpisz w google) jest
          dobrowolna organizacją nobilitującą organizacje pszczelarskie i kraj. W 2013r.
          organizatorem kongresu będzie Ukraina.
          • szwager_z_laband Re: slonske pszczouy 01.10.09, 22:52
            no to ganba

            ps juzas nowe okreslynie sie poznauo
    • szwager_z_laband Re: slonske pszczouy 01.10.09, 22:59
      Pszczoła od bólu głowy

      Mistrz Tomasz Waloszek gospodarzy w pasiece, którą założył jego
      ojciec przed 80 laty. Od pszczół nie bierze urlopu.
      Jak spędza pan urlop? - pytam Tomasza Waloszka, prezesa Powiatowego
      Koła Pszczelarskiego w Pszczynie.

      - Jako rencista urlopu mógłbym udzielić sobie sam, ale od czego mam
      go brać i dokąd wyjeżdżać? Wszystko, czego potrzebuję, mam tutaj.
      Ciszę, spokój, las o krok od domu i pasiekę. A jak mam ochotę
      popływać, idę nad Filipowiec. To chyba jedyny w okolicy staw
      zasilany wodą z leśnego źródła i deszczówką. Jest tak czysta, że aż
      pachnie, mimo że to staw hodowlany. No i czego mam więcej szukać?

      Pasieka nazywa się Barć. Znak firmowy - barć zrobiona z fragmentu
      pnia 200-letniej lipy - stoi w kapeluszu z gontów między innymi
      ulami. Pszczele domki pamiętają jeszcze ręce swego pierwszego
      gospodarza, ojca pana Tomasza. Mimo że to on zdobył patent mistrza
      pszczelarskiego, szanuje stare konstrukcje uli i nie ma zamiaru ich
      zmieniać. Jego pszczoły żyją w ulach ze słomy, wybijanych deseczkami
      lipowymi. Słomiane maty są te same od 80 lat! Pszczoły impregnują je
      po swojemu propolisem. Tak dobrze, że nawet przy wypalaniu uli dla
      dezynfekcji słoma się nie niszczy. Za to pięknie w nich pachnie, a
      miód z tej pasieki stali klienci biorą na lekarstwo.

      - Starsi ludzie ciągle jeszcze poszukują majowego miodu. To był ten
      pierwszy po kwitnieniu łąk i sadów. Dziś to się wszystko zmienia, bo
      zmienia się nasz krajobraz, charakter upraw. Teraz pierwszy jest
      rzepakowy. Akacjowego nie wybraliśmy w tym roku, bo akacje słabo
      nektarowały - mówi prezes.

      Jako rasowy pszczelarz nie tylko jada miód, używa propolisu, ale
      także leczy się z pomocą pszczół. - Gdy boli mnie głowa, biorę jedną
      pszczołę z ula, przykładam do czoła i pozwalam się jej użądlić. Ból
      mija od ręki. Niestety, kosztem życia pszczoły, która po utracie
      żądła ginie - mówi pszczelarz. - Jeśli kogoś przypadkiem użądli
      pszczoła, trzeba delikatnie wyjąć żądło i posmarować to miejsce np.
      plastrem cebuli. Ból i opuchlizna szybko przejdą - zapewnia.

      Pasiekę prezesa Waloszka na Bodzowie odwiedzają dzieci szkolne.
      Pouczone, że w tym miejscu trzeba zachować spokój, wychodzą
      bezkolizyjnie ze spotkania z pszczołami, których żyje tu około pięć
      milionów. I pamiętają, że pszczoła ma "uszy" na nogach.



      • alladyn15 Re: slonske pszczouy 01.10.09, 23:32
        Gdy boli mnie głowa, biorę jedną
        pszczołę z ula, przykładam do czoła i pozwalam się jej użądlić. Ból
        mija od ręki. Niestety, kosztem życia pszczoły, która po utracie
        żądła ginie - mówi pszczelarz.

        Ten faciu i jemu podobni,nie doswiadczyli jeszcze bolu zeba!!!!!
        • 1fatum Re: slonske pszczouy 01.10.09, 23:37
          alladyn15 napisał:

          > Gdy boli mnie głowa, biorę jedną
          > pszczołę z ula, przykładam do czoła i pozwalam się jej użądlić. Ból
          > mija od ręki. Niestety, kosztem życia pszczoły, która po utracie
          > żądła ginie - mówi pszczelarz.
          >
          > Ten faciu i jemu podobni,nie doswiadczyli jeszcze bolu zeba!!!!!
          **************************************************************

          Nie jestem złośliwy, ale za niektóre twoje wpisy widziałbym cię z otwartym do
          miazgi zębem, a w nim kryształkiem cukru.

          Dopiero wiedziałbyś co to znaczy ból zęba.
    • annak12 Re: ciekawostki 02.10.09, 13:51
      "Pierwszy bartnik wystąpił na arenę dziejową na Śląsku w pobliżu Głogowa. Opisał
      to Thietmar biskup Merseburga, który uczestniczył w wyprawach Henryka II przeciw
      Bolesławowi Chrobremu w 1015 roku. Cofając się przybył do kraju Dziadoszan
      (okolice Głogowa) rozbił obóz w puszczy. Jedynym mieszkańcem był mistrz
      pszczelarski (apum magister), którego tam zabito."
      http://www.um.radlin.pl/setup.php?p=p_69
    • bratjakuba Re: slonske pszczouy 02.10.09, 16:28
      szwager_z_laband napisał:

      > ekstra do Fatum:)
      >
      > www.jankowice.rybnik.pl/legenda.html

      ============================================================
      http://img180.imageshack.us/img180/9618/tiv11.jpg


      To jest grota wybudowano w miejscu opisanym powyżej.
      Godało sie na to Jankowicko studziynka bo było tam żródełko
      z orzeżwiajoncom a ponoć i leczniczom wodom.
      Przed wojnom i jeszcze w czasie wojny w tej grocie miyszkoł
      "pustelnik".Pojawioł sie pora razy w roku w Rybniku abo i Raciborzu,
      wteda wszystke dzieci przed nim uciekały.
      Ale wtedy ta grota była dwa razy telko,piyntrowo i szło z gory zaglondać na ludzi,kierzi to miejsce w niedziela masowo odwiedzali.
      Za komuny grota sie rozpadła a woda wsionkła,jak zaczli rabować we Jankowickej grubie.
      Niedowno odbudowano eno namiastka tamtej znanej mi z dzieciństwa.
      Opowiadajom mi moi krewni,że przi tej studziynce nauczył ech sie
      piyrszych słow po ślonsku(polsku).Było to ponoć: ujku! Zaś je budka z bombonkami!


      • szwager_z_laband Re: slonske pszczouy 03.10.09, 07:30
        a to zech trefiou:)

        • annak12 Re: Jankowice 03.10.09, 18:55

          www.tvs.pl/tv/video,s2_slask,293.html
    • szwager_z_laband Re: slonske pszczouy 03.10.09, 21:07
      pamiyntomz roztomaitych lektur ze Dolny slonsk kedys suynou z takich
      uli:


      www.muzeumetnograficzne.pl/index.php?lang=pl§ion=zbiory_kolekcje&page=zbiory_kolekcje_4_ule_figuralne
    • szwager_z_laband ul od Dzierzonia 03.10.09, 21:23
      www.landlive.de/images/106353/
      • 1fatum Re: ul od Dzierzonia 03.10.09, 21:27
        To ten na pierwszym planie stojący osobno niczym drewniany sraczyk.
        • szwager_z_laband Re: ul od Dzierzonia 04.10.09, 09:36
          ja, a reszta to chyba take maue "muzeum"
          • szwager_z_laband ps do Fatum 04.10.09, 09:57
            kukni!, pszczelarsko internetowo encyklopedia:

            www.bienenwiki.de/wiki/index.php?title=Hauptseite
            • 1fatum Re: ps do Fatum 04.10.09, 10:11
              Interesujące, jednak nie zawsze są tam informacje wiarygodne do końca.

              Poniżej coś na deser z pszczelarskiego forum:

              Na austriackim forum przeczytałem relacje pszczelarza z "dnia Apistieus-a",
              który odbył się w Münster.
              Omawiano tam zeszłoroczną historię zastosowania środka LD-50, zawierającego
              Clothianidin./50 mg/kg /
              Na powierzchni 6000 km2 zasiano kukurydzę, której nasiona zaprawiono w/w
              środkiem./Oberrheintal /Efekt był taki ,że 12000 rodzin pszczelich straciło
              pszczoły lotne.Ponieważ część trucizny trafiła do uli i umierały kolejne
              pszczoły , pszczelarzom nakazano usunąć ramki z pyłkiem.
              Pożytku z pszczół w tym sezonie nie było, ale większość rodzin przeżyła.
              Mówiono o szokującej ciszy w otoczeniu. W powietrzu nie latały żadne owady.Nie
              było też widać chrząszczy i mrówek.
              Druga część tragedii to zagłodzone młode ptaki.Nie było insektów do jedzenia.
              Na tym spotkaniu był obecny przedstawiciel koncernu chemicznego, który
              powiedział, że jego firma poczuwa się do odpowiedzialności i dlatego wypłaciła
              poszkodowanym pszczelarzom 2,2 miliona Euro.
              Omawiano również skuteczność tej trucizny.
              Pszczołę uśmierca dawka 4ng / nanogramów /.
              Jeżeli w 20l wody opłucze się jedno ziarnko kukurydzy zaprawianej Clothianidinem
              i tej wody napije się pszczoła to umiera.
              Mimo tego,oficjalna klasyfikacja brzmi: nieszkodliwe dla pszczół.
              Z przeliczenia wagowego wynikało, że:
              - 0,1 mg może uśmiercić 2kg rój
              - 1g może unicestwić 350 mln pszczół
              - 4g wystarczą do zlikwidowania wioski z 1000 mieszkańców / po 80 kg /
              Biopszczelarz i zarazem współpracownik departamentu d/s Systemów Agrarnych,
              który relacjonował to spotkanie, stwierdził że to nie żuczek niszczący korzenie
              kukurydzy jest szkodnikiem /powoduje 1 miliard dolarów szkód rocznie /, lecz
              monokulturowe obszary kukurydzy. Żuczek przeżyje tylko wtedy gdy na tym samym
              polu posieje się kukurydzę w następnym roku. Wystarczy siać co drugi rok coś
              innego / np. rzepak / i żuczek umiera nie mogąc się rozwijać. Nie będzie
              potrzeby stosowania tej strasznej trucizny i zabijania go oraz jego " krewnych
              ". Poza tym to istota żywa, a jego masowe występowanie zapewnia zachowanie
              równowagi środowiska.
              Ostatnie zdanie brzmiało: " kto nie jest tym poruszony i nie zacznie się nad tym
              zastanawiać, ten nie jest człowiekiem "
              • 1fatum Re: ps do Fatum 04.10.09, 10:12
                Ciąg dalszy, ku rozwadze i przemyśleniu ile nam życia zostało w tej chemii.

                Dodam, że Clothianidina to ta sama grupa neonikotynoidów co Imidachlopryd
                ...tylko groźniejsza (z nowszej półki). Możecie jeszcze dorzucić Tiametoksan.

                Fajnie, że na innym Forum i to nie pszczelarskim całkiem przytomnie widzą nasze
                problemy.



                Dotarłam do informacji o natychmiastowym zakazie sprzedaży w Niemczech produktów
                zawierających imidaclopryd, tiametoksan, klotianidyny i metokarb. Zakaz obejmuje
                od kilku lat również Francję, ale w innych krajach Unii jeszcze nie obowiązuje.

                Na polskim rynku preparaty zawiarające te substancje są ciągle sprzedawane, pod
                innymi nazwami handlowymi niż w Niemczech, ale zawiarają te same substancje. Są
                to różne preparaty przeciw owadom w ogrodach, sadach, na plantacjach, być może i
                w domach.

                Działanie tych trujących substancji na owady polega na tym, że porażają one ich
                układ nerwowy /są jak się to mówi neurotoksyczne/. Jeśli są trujące dla układu
                nerwowego owadów, to mogą być trujące również dla układu nerwowego człowieka, a
                szczególnie dla dzieci i osób bardziej wrażliwych. Niezwykłą toksyczność tych
                preparatów zwiększa to, że przenikają one z korzeni roślin do gleby i utrzymują
                się w glebie co najmniej 3 lata /wszystkie rośliny posadzone w miejscu, w którym
                rosły rośliny zaprawiane lub skrapiane tymi produktami 3 lata wcześniej,
                wykazywały obecność tych produktów jeszcze po 3 latach!/.

                Wspólną cechą tych produktów jest, że:
                * są to neonikotynoidy /pochodne nikotyny/,
                * są produkowane przez Bayer lub Syngenta i
                * są wysoko neurotoksyczne.

                Dlatego wskazana jest szczególna ostrożność przy zakupie środków owadobójczych
                tych producentów i dokładne sprawdzanie składu kupowanych środków(/b).

                A oto ta bulwersująca informacja:

                Masowa śmierć pszczół w Niemczech.
                "Bayer ma zaprzestać produkcji toksycznych pestycydów Gaucho i Poncho na rynek
                światowy"
                Niemiecki Urząd Ochrony Konsumentów i Bezpieczeństwa Żywności (BVL) zarządził
                natychmiastowe zawieszenie zatwierdzonych osiem produktów do zaprawiania nasion
                ze względu na masową śmierć pszczół w Niemczech, Baden-Wuerttemberg. Produkty
                zawieszone /nazwy handlowe w Niemczech/:

                · Antarc (składnik: imidacloprid; produkowanych przez Bayer),
                · Chinook (imidacloprid; Bayer)
                · Cruiser (tiametoksam; Syngenta)
                · Elado (klotianidyny; Bayer)
                · Faibel (imidacloprid; Bayer)
                · Mesurol (Metiokarb; Bayer)
                · Poncho (klotianidyny; Bayer)


                Badania martwych pszczół wykazały że zostały zabite przez kontakt z
                chlotianidyną. Również dzikie pszczoły i inne owady ucierpiały ponosząc znaczne
                straty liczebności.

                To jest powód aby zakazać stosowania toksycznych substancji produkowanych przez
                koncern BAYER - mówi Philipp Mimkes, rzecznik z koalicji przeciw BAYER.

                Koalicja domaga się, aby wszystkie neonicotinoids Bayer wycofano z obrotu na
                całym świecie.
                Bayer jest światowym liderem sprzedaży pestycydów. Dzięki sprzedaży koncern
                zyskał 556 milionów euro w 2007 r. W Niemcech imidacloprid jest używany zgodnie
                z markami Gaucho, Antarc i Chinook, głównie w uprawie rzepaku, buraków cukrowych
                i kukurydzy. Są to preparaty stosowane do zaprawy nasion.

                Pszczela katastrofa...

                Tak sytuację w niemieckim pszczelarstwie określił Manfred Hederer,
                przewodniczący Stowarzyszenia Pszczelarzy Zawodowych w Niemczech. Populacja
                pszczół w tym kraju spadła o 50-60%. Niektórzy pszczelarze potracili całe
                pasieki. Podobną sytuację zaobserwowano również we Włoszech, Francji i Holandii.
                Spadki rodzin nasiliły się wiosną, w trakcie wysiewu nasion. We Francji w
                szerokim zastosowaniu jest imidacloprid, który był już zakazany w 1999 roku. W
                2003 r. Comité Scientifique et Technique, zwołany przez rząd Francuski,
                oświadczył, że traktowanie nasion imidaclopridem powoduje znaczne zagrożenie dla
                pszczół. Władze francuskie nie dopuściły do użytku preparatów firmy Bayer z tą
                substancją . Zgodnie z "US Environmental Protection Agency's fact sheet "
                klotianidyny są wysoce toksyczne dla pszczół miodnych. Praparaty zawierajace
                klotianidy są stosowane wraz z insektycydami np. w uprawie kukurydzy poprzez
                opryski, na których szkodliwe działanie są narażone pszczoły.
                • szwager_z_laband Re: ps do Fatum 04.10.09, 10:16
                  a jo w tym "encyklopedycznym" linku znad adres jednego muzeum kaj i
                  urlop idzie zrobic.

                  Je(som) kajs we Polsce cos podobnego, abo take
                  agroturystyczne/pszczelarske) gospodarstwo(a)?
                • 1fatum Re: ps do Fatum 04.10.09, 10:18
                  Kolejny problem pszczelarzy, a może nie tylko pszczelarzy

                  http://medium.lequotidien.re/articles/2009/09/03/SELSR6215573.jpg

                  Dokładnie to nie jest mucha a jakiś drapieżny pluskwiak ale w Montpellier mówili o nim "la mouche bleue" dlatego i u mnie mucha.

                  Zgadza się Cibdela janthina zwana we Francji jako "niebieska mucha" lub "bławatek".
                  Owad (chyba pluskwiak??) pochodzący z sumatry introdukowany w 2008 na wyspie Reunion (terytorium zamorskie Francji na oceanie indyjskim) w ilości 400szt.
                  Celem było zniszczenie kolczastych winorośli Maroon (roślina chwast stanowiaca duży problem na wyspie) na których żeruje.
                  "Bławatek" bardzo szybko się aklimatyzował i rozmnożył do takich ilości że stał się konkurentem dla pszczoły miodnej( też spija nektar).
                  W ciągu roku czasu 150 pszczelarzy z wyspy straciło podstawy ekonomiczne swojego bytu - tam gdzie jest "bławatek" pszczoły nektaru już nie przyniosą. Pszczelarze z wyspy toczą od marca sądowe boje z władzami domagając się zlikwidowania "bławatka". Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że introdukcja "bławatka" na wyspie była projektem ekologicznym i finansowanym z funduszy unijnych.

                  Sprawa była bardzo głośna na kongresie Apimondii w Montpellier i prosto z kongresu w geście solidarności pszczelarze z całej Europy udali się do Brukseli gdzie odbył się protest przed DAF (Direction de l'Agriculture et de la Forêt) widoczny na filmie połączony z wręczeniem petycji oraz blokowaniem wejścia do DAF przez ule z pszczołami ustawione przez belgijskich pszczelarzy.
                  • 1fatum Re: ps do Fatum 04.10.09, 10:24
                    1fatum napisał:

                    > Kolejny problem pszczelarzy, a może nie tylko pszczelarzy
                    >
                    > medium.lequotidien.re/articles/2009/09/03/SELSR6215573.jpg
                    >
                    ***********************************************************************

                    Nie wiem, czy się link otworzy, to załączam inny z tym samym foto.

                    http://img25.imageshack.us/img25/9467/selsr6215573.th.jpg
    • szwager_z_laband Gregor Mendel 04.10.09, 10:23
      mauo kto wiy ze bou tysz fascynatym pszczou i do tego bou
      ze .......:)

      www.bienenwiki.de/wiki/index.php?title=Gregor_Mendel
      • 1fatum Re: Gregor Mendel 04.10.09, 10:27
        Tak, to prawda, ale to dopiero początki genetyki. Z pszczołami rzecz wygląda
        inaczej. Tu nie ma ojca. Jest dziadek i wnuczek. Truteń jest żywą gametą.
        Niejeden genetyk wyłożył się na genetyce pszczół, a zwłaszcza na matematycznym
        modelu, który udowadnia, że na cechy dziedziczenia (nie tak jak u innych
        zwierząt) większy wpływ ma strona ojcowska.
        • szwager_z_laband Re: Gregor Mendel 04.10.09, 10:32
          a jak to je z tym wielokrotnym spoukowaniym u pszczouow?

          niywia czi okreslynie spoukowac je tu dobre(?)
          • 1fatum Re: Gregor Mendel 04.10.09, 10:38
            Gdybym napisał dosłownie, to kobiety gotowe się obrazić. Chodzi o to, że każda
            samica pragnie dobrych genów i dlatego ponad 30% dzieci ma innego biologicznego
            ojca, choć oficjalnie mówi się o 10%. Matka pszczela też ma ku...ą żyłkę i
            kopuluje z 10 - 20 trutniami. Tyle, że jeden raz i gromadzi zapas spermy w
            zbiorniczku nasiennym. (jak to dobrze, że kobiety nie mają takiego zbiorniczka.)
            Trutnie są jednorazowego użytku. Zapewne natura uznała, że dla nich lepiej jak
            padną niż mają za jeden bzyk płacić w nieskończoność alimenty.
            • szwager_z_laband Re: Gregor Mendel 04.10.09, 10:43
              za duza pytan bych miou a wiedzy niymom na tyn temat, tak ze wola
              czytac co piszesz.

              :)
    • szwager_z_laband Re: slonske pszczouy 18.10.09, 17:51
      www.youtube.com/watch?v=myuosxaXzH0
      • szwager_z_laband Re: slonske pszczouy 21.10.09, 16:54
        najstarsza książka poświecona pszczelarstwu, jaka ukazała się w
        języku niemieckim, wydana została w Zgorzelcu (Górlit?) w 1568 r.
        Jej autorem był Nickel Jacob nazywany przez Niemców "ojcem
        pszczelarskiej literatury niemieckiej" a także "Dzierżonem XVI w.".
        Książka nosi tytuł "Grundlicher Unterricht von den Bienen und jrer
        wartung, in Glogischen Furstenthumb. aus warer erfahrung zusammen
        getragen von Nickel Jacob, Mitburger żur Sprottan" (Podstawy nauki o
        pszczołach i ich pielęgnacji w Księstwie Głogowskim na podstawie
        własnego doświadczenia zebrane przez Nickela Jacoba, mieszkańca
        Szprotawy). O randze tej książki świadczy dziewięć jej wydań do roku
        1773. Oprócz tego istniały też liczne jej przeróbki, w których
        uczniowie autora dodawali swoje spostrzeżenia. Warto nadmienić, że
        Jacob we wstępie wyznaje, że pszczelarstwem parali się jego dziadek
        i ojciec a książkę napisał na prośbę burmistrzów i rajców miejskich
        z Głogowa, Kożuchowa. Góry Śląskiej, Szprotawy, Zielonej Góry i
        Świebodzic. Jacob prawdopodobnie jako pierwszy w literaturze
        światowe) napisał o "świcie dworskiej" matki i o "kwatermistrzach",
        którzy wylatują przed rojem, aby wyszukać dla niego odpowiednie
        lokum. N. Jacob na 200 lat przed A. G. Schirachem, uważanym za
        odkrywcę hodowli matek z jaja pszczelego, z powodzeniem stosował tę
        metodę.
        www.pszczoly.pl/vademecum/ks_historia.php
        • hanys_hans Re: slonske pszczouy 21.10.09, 18:58
          Pszczoły nie cierpią chemii

          Polska Dziennik Zachodni Aleksander Król

          2009-10-02

          Pszczelarze apelują do rolników, by także jesienią opryskiwali pola dopiero po
          zmierzchu. Na początku października ginie najwięcej owadów

          Gdy pszczoły znikną z powierzchni ziemi, człowiekowi zostaną najwyżej cztery
          lata życia - powtarzają jak mantrę za Albertem Einsteinem pszczelarze, którym
          giną całe pszczele rodziny.

          Hodowcy najbardziej obawiają się najbliższych kilku tygodni. Ze strachem
          spoglądają teraz do swoich uli. - Właśnie we wrześniu i październiku ginie
          najwięcej owadów. Po prostu znikają. Z dnia na dzień ul staje się pusty, nie ma
          nawet martwych osobników i nikt nie wie, dlaczego. Badają to naukowcy z całego
          świata - mówi Zbigniew Binko, prezes Śląskiego Związku Pszczelarzy w Katowicach.

          Według Piotra Tomali, pszczelarza z podraciborskiej Kobyli, winne mogą być
          opryski stosowane przez rolników w nieodpowiednich porach. - Jest już po
          żniwach, ale gospodarze dalej stosują na polach chemię. Opryskują teraz
          ścierniska, żeby nie rosły chwasty. Robią to w trakcie dnia, gdy pszczoły
          latają. Owady mają przez to inny zapach i nie są wpuszczane do ula - mówi Piotr
          Tomala. - Błagamy rolników, żeby nie zabijali naszych pszczół i stosowali swoje
          środki po zmierzchu, ale większość nic sobie z tego nie robi - dodaje.

          Jego zdaniem nie ma znaczenia to, że na etykiecie specyfiku pisze, że nie zabija
          on pszczół, bo "chodzi o tę przeklętą woń". - Jak rolnik wraca do domu i
          śmierdzi opryskami, żona najpierw każe mu wziąć prysznic. Pszczoła nie weźmie
          kąpieli - dodaje hodowca, który posiada 28 uli. - Ja mam szczęście, bo udało mi
          się ocalić większość pszczół, ale moi koledzy stracili wiele rodzin - dodaje.

          Pszczelarzom z Kobyli próbuje pomóc sołtys Jan Bernacki, który organizuje
          spotkania z gospodarzami.

          - Niestety, możemy jedynie prosić rolników, by stosowali opryski zgodnie z
          zasadami. Nawet urzędnicy nie mają kompetencji, żeby kazać im robić to po
          zachodzie słońca - zauważa Jan Bernacki, który kiedyś sam hodował pszczoły.

          Hipotez na temat zjawiska masowego wymierania pszczół jest wiele. Często mówi
          się o chemii stosowanej przez rolników, ale raczej rzadko o opryskach
          jesiennych. - Chodzi raczej o stosowanie środków podczas kwitnienia roślin, bo
          na ścierniskach pszczoły nie mają czego szukać - mówi Zbigniew Binko.

          Dlaczego owady znikają akurat we wrześniu i październiku? - To właśnie
          największa tajemnica. To przyszło do nas ze Stanów Zjednoczonych, gdzie w
          niektórych stanach wyginęły całe populacje - mówi Binko. - W Polsce problemem
          jest także cukier, którym karmi się pszczoły na zimę. Gdy ziarna buraków są
          zaprawiane chemią, pszczoły chorują - mówi Binko, dodając, że to bardzo wrażliwe
          owady. - Trochę jak papierek lakmusowy skażenia środowiska - dodaje.

          Statystyki są bardzo niepokojące. W ubiegłym roku wyginęło około 1,5 tysiąca
          rodzin pszczelich należących do hodowców Śląskiego Związku Pszczelarzy, który
          zrzesza około 2 tys. osób. Jeszcze do niedawna produkowano na Śląsku rocznie 600
          ton miodu. W tym roku pszczelarze zebrali go o połowę mniej.

          - Powodów jest wiele. Mieliśmy niesprzyjająca pogodę. Było albo zbyt sucho, albo
          zbyt zimno. Do tego dochodzą te choroby - mówi Zbigniew Binko. Na szczęście na
          założenie nowych uli nasi pszczelarze otrzymują dofinansowanie z Unii
          Europejskiej i budżetu państwa. To niemałe kwoty.

          - W tym roku dostaliśmy na to 270 tysięcy złotych. Dzięki temu powstało tysiąc
          nowych rodzin pszczelich - dodaje prezes Śląskiego Związku Pszczelarzy.
    • szwager_z_laband Re: slonske pszczouy 16.11.09, 09:22
      sam ino jedna ciekawostka do Fatum o miodzie - a ze niyma inkszego
      tematu to dowom to sam.

      We Londynie kariera robi pszczelarstwo miejskich pszczou. W miescie
      choduje sie pszczpuy i produkuje i sprzedaje z ogromnym powodzyniym
      miod. Ludzie za tom atrakcjom stojom w kolyjkach i pszczelarze niy
      majom tela miodu na wiela je popyt. Tyn miod mo byc rewelacjyny
      podobno:)
      • szwager_z_laband ps 16.11.09, 09:36
        Der Pressespiegel aus der Imkerei Honighäuschen
        05.10.09
        UK: Hobbyimker begeistern Engländer - Honigernte in der Großstadt

        Bis vor einem halben Jahr hatte Jon Harris keine Ahnung von Bienen.
        Jetzt umschwirren Hunderte Insekten den 43-Jährigen in seinem weißen
        Schutzanzug.

        Gekonnt zieht er die Waben aus dem Bienenstock in seinem kleinen
        Garten im Londoner Stadtteil Brixton. "Diese Honigwabe ist einfach
        unglaublich", schwärmt er und verscheucht die Bienen. Eigentlich ist
        Harris Einzelhandelskaufmann. Doch als er im März seinen Job verlor,
        beschloss er, sich in seiner vielen freien Zeit der Imkerei zu
        widmen. Er folgt damit einem Trend, der vor allem in den Großstädten
        des Vereinigten Königreichs zu beobachten ist.

        In einem eintägigen Kurs über Bienenzucht in der Stadt lernte Harris
        alles, was er wissen musste. Auch, dass Bienen keine riesigen Wiesen
        mit wilden Blumen benötigen, um genügend Nektar zu finden: "Wenn ein
        Bienenstock Platz hat, dann ist auch genug Platz für die Bienen",
        sagt der Großstadtimker. Seine Bienen begnügen sich mit den Hecken
        und Büschen entlang der Bahngleise hinter seinem Haus. Wenn ihnen
        das nicht reicht, können sie auch in einem Umkreis von mehr als
        sechs Kilometern nach Nahrung suchen. Bereits im ersten Sommer
        erntete Harris 20 Kilo Honig, "was beweist, dass es hier etwas gibt,
        was die Bienen mögen", sagt er.


        pokozywali to tysz u nos we TV, a sam link na tekst:


        www.honighaeuschen.de/index.php?id=82&tx_ttnews%5Btt_news%5D=4455&cHash=284b2fcec4
        • hanys_hans Re: ps 23.11.09, 21:04
          https://www.pasieka.rostkowski.info/images/humor/pies_pszczelarz.jpg
    • szwager_z_laband Re: slonske pszczouy 29.11.09, 14:00
      www.youtube.com/watch?v=DRngOOWb5ws
    • szwager_z_laband Re: slonske pszczouy 16.12.09, 08:58
      jerzy_woyke.users.sggw.pl/dzierzfirstart.pdf
    • szwager_z_laband Re: slonske pszczouy 20.01.10, 00:50
      www.culturaapicola.com.ar/apuntes/libros/429_Dzierzon.pdf
    • szwager_z_laband Re: slonske pszczouy 20.01.10, 01:11
      www.sbc.org.pl/dlibra/doccontent?id=6512&dirids=1
    • szwager_z_laband Re: slonske pszczouy 20.01.10, 01:20
      www.sbc.org.pl/dlibra/doccontent?id=875&dirids=1
      • kubissreaktywacja Re: slonske pszczouy 20.01.10, 05:02
        Entschuldigung ze sie tuej wfakuje ale czy to prouuuuwda ze wasze pszczoly sa
        niebieskie ?

        Moj znajomy z zaglebia tak mi mowil mi ze od Hanysow leca nawet niebieskie
        hardy pszczol rozbojnikow ..... :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka