dla Szwagra

11.10.09, 14:23
www.scribd.com/doc/7967257/Aldous-Huxley-Niebo-i-Pieko
    • szwager_z_laband Re: dla Szwagra 11.10.09, 14:32
      no to mom ciekawo lektura!

      Piknie dziynkuja:)


      Tys to juz pszeczytou?
      • szwager_z_laband Re: dla Szwagra 11.10.09, 15:19
        Czytom to i psziuazi mi jedne skojazynie - duch tego tekstu
        pszipomino mi w pewnym synsie ducha downych dzieu naukowych pisanych
        np tak jak to pisou Vitello i jymu podobni. Musza psziznac ze te
        downe dzieua podonie do tyj sprawy podchodziouy w kozdyj prawie ze
        dziedzinie nauki ... - niy ino teologii!
        • nordic30 Re: dla Szwagra 11.10.09, 17:06
          ..zawsze wydawalo mi sie,ze sztuka byla tworzona po to ...Zeby
          ludzie docenili artyste i to ile majsterszytu wlozyl w swoja
          prace.Nie doszukiwalem sie innych ukrytych mocy.Teraz juz wiem ,ze
          kada sztuka wygasa i traci moc...hmmm Na rzecz nowej zachwycajacej
          magii ,aktu,obrazu czyli mowiac krotko "sily transportujacej"nas w
          inne wymiary.Takie sztuczne Raje mozna zauwazyc wszedzie...Inni
          potrzebuja srodka,a zas inni maja w sobie takie cos :)

          Podam przyklad ..nasza bazylika jest dzielem sztuki .ile to energii
          i prac muszono wlozyc w jej budowe.Gdy wyrosla na tle okolicznych
          kamienic ...stala sie czyms co zachwicilo ludzi.budszila podziw i to
          co zwie sie chwilowym oderwaniem od wszystkich innych
          mysli...wiec "transportowala ludzi na chwile w inny swiat" ludzie
          przyzwyczaili sie do takich budowili .I Bazylika stracila swoja moc.

          ile cegiel trzebabylo ulozyc,aby ja wypudowac.ile poszlo materialu ?
          ilu ludzi trzebabylo zatrudnic ?,robotnikow,rzezbiarzy,stolarzy itd.


          ale sto lat temu architekt tej budowli nawet przez moment nie
          pomyslal..jaka moc bedzie miala Bazylika jak sie ja oswietli?

          Oswietlenie sprawilo,ze otrzymalismy architekture jakby wyciagnieta
          z Raju.A dodatkowo ile ona tworzy pejzarzy z gier swiatel i cieni ?

          A wracajac do samej architektury neogotyku...gdy wejdziesz do
          srodka ,te wysokie sklepienie,polmrok,chlod,cisza powali cie na
          kolana.A tylko po to,zeby czlowiek odczul jakim malym jest w
          stosunku do Boga.I jeszcze te Glassfenstern.Gdy wierni zbieraja sie
          przed wschodem slonca i zasiadaja do dlugich drewniach law.Czuja ten
          moment nadejscia.czegos co mozna nazwac "po tamtej stronie"..Slonce
          wschodzi zapalaja sie witraze i ukazuje sie Jezus Chrystus na tle
          warstewkowych kolorow bijacych zyciem...dokladnie tak jak w ksiazce
          zycie po zyciu.



          A wracajac do sztuki swiatelka na dnie wanny odbite od
          wody ..mienniace sie niczym perly...moga wydac sie bardziej
          wartosciowsze dla naszego doznania ,niz obraz bitwy pod grunwaldem.
          Ktory mogl sie wydac "transportujacy"tam,kiedy jeszcze nie bylo
          fotografii czy filmu
          • nordic30 Re: dla Szwagra 11.10.09, 18:22
            gdzie nalezy szukac Boga ?

            Bog jest wszechobecny.Wszedzie sa dowody jego istnienia.Bog dobrze
            ingeruje w sprawy ludzi.Zyjemy w dobrze poukladanym swiecie.Chodz
            czasem wydaje nam sie,ze zycie to pieklo.Uczestniczymy w Boskim
            planie rozwoju materialnej egzystencji.Tak naprawde to w najnszym
            poziomie naszego zycie rzadza proste zasady ale bardzo trudne.
            Najwazniejsze jest przetrwanie i rozmanazanie gatunku.Dlatego tak
            bardzo boimy sie smierci.I nasz umysl nie przyjmuje jej.Ale taki
            jest program.Gdyby chodz drobnybny procent lub jakas mala informacja
            przedostala by sie do nas.O tym,ze po tamtej stronie jest
            zycie.Ludzie masowo popelniali by samobojstwo.A swiat przestalby
            ewulowac.Bowiem ludzie biedni,pozbawieni bogactw itd caly czas
            pchaja ten swiat do roznych wojen i rewolucji.Przez,ktore swiat
            postepuje na przod.T Boska mysl i plan.Gdy coraz dluzej zyje ,wiecej
            rozumie i doswiadczam....ale tak chyba musi byc...Jak przyszedlem na
            swiat potrafilem slyszec i widziec..problem mialem tylko z mowa i
            chodzeniem...tak jak astronauta ladujacy na innej planecie.
            nie pamietam juz jak reagowalem na obecnosc zwierxat..ale wydawaly
            mi sie takie swojskie..potrafilem odroznic dobro od zlego i
            wiedzialem instyktownie gdy komus dziala sie krzywda...strasznie
            podobala mi sie biel no i wszedzie widzialem duchy :))))czyli
            przyszedlem na ten swiat z czyms co pochodzilo z
            poprzedniego...czystosc,brak grzechu,radosc,i blogosc...dopiero
            potem nadszedl okres dostrajania sie do tego swiata.dlatego zawsze
            to Ty musisz wiedziec co jest dobre,a nie patrzyc na innych.Bo inni
            moga pozostac na tym samym poziomie,a Ty mozesz isc dalej.Lubie byc
            sam .Bo samotnosc pomaga ci obiektywnie patrzec na swiat.Laczymy sie
            z ludzmi tylko dla innych celow i to wszystko.dlatego moje zycie
            poswiecam dla odgadniecia tylko jednej zagadki Bog...

            wracajac do materii.jeszcze tak niedawno odrzucalem materie..jako
            pustke i cos martwego i nic niewartyego..zrobilem chyba jakis postep
            skoro materia zaczela mnie ostatnio bardzo interesowac....skupilem
            sie na geometrii.to ,ze cala geometria to tylko idealne ,dokladnie
            pomierzone kawalki calosci.I tu sporo jest jeszcze do odkrycia :)

            przestrzen wypelniona geometria kolem oznaczajacym doskonalosc i
            cykl naszego zycia- kwadrat czy rpostokat to ksztalt naszego domu
            ale tylko ten ksztalt wydaje nam sie normalny gdy np nie wypijemy
            szklanki absyntu.gdy jednak to uczynimy kwadratowe domy beda
            wzbudzaly nas smiech ,a moze nawet depresje..normalniejsze wydaja
            nam sie domy o niegeometrycznych ksztaltach...


            czy zastanawial sie ktos kiedys dlaczego powtarzanie tych samych
            slow budzi w nas agresje albo zdenerwowanie ??a jednak w mantrze
            powtarzanie tych samych slow jest droga do oczyszczenia "nas z
            czegos"i w koncu dlaczego rano nasz swiezy umysl odrzuca wszystko co
            abstrakcyjne ,a wieczorem gdy jestemy zmeczeni jest znow na opak ???


            gdy siedzialem ostatnio w Pubie z moja nowa muza ;)zdenerwowaly mnie
            regularnie,symetrycznie zlozone schody...uspokoil mnie obraz na
            ktorym nieznany artysta rozlal kilka farb i powstal asymetryczny
            obiekt....


            • szwager_z_laband Re: dla Szwagra 11.10.09, 18:43
              widza ze Ciebie te tresci(ta tresc) fest pobudziouy

              jo osobiscie wiyncyj syca sie w tym tekscie pewnego rodzaju
              skojazyniym do porownan filozoficznych-teologicznych-obserwacji
              natury i czegos z nauki.
              • nordic30 Re: dla Szwagra 11.10.09, 19:22
                inspiruja mnie takie ksiazki :)nie ukrywam,ze te kilka postow To
                tylko wstep do czegos szerszego :)Jednak rozdrabnianie wszystkiego
                co nas otacza moze prowadzic do rozdrobnienia naszych zmyslow :)

                jak kogos to interesuje to moge pisac dalej....:)
                • szwager_z_laband Re: dla Szwagra 11.10.09, 19:39
                  rozdrbnianie zmysuow - jo by to mianowou chyba wnikaniym w to co nas
                  otaczo

                  to ajnfach take inksze odbiyranie/poznowanie tego co nos otaczo w
                  kozdym dowolnym tego suowa znaczyniu

                  do tego niy cza byc filozofym, tukej styknie ino byc wrazliwym.

                  abo?
                  • nordic30 Re: dla Szwagra 11.10.09, 19:44
                    wrazliwosc,uwaga i obserwacja...jest wszedzie tyle sladow ,ze do
                    wszystkiego mozna dojsc...
                    • szwager_z_laband Re: dla Szwagra 11.10.09, 20:12
                      tak wiyncyj lakonicznie to zabrzmi, ale bouo to kedys w jakims
                      fimie "miej serce i patrzyj w serce" ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja