nordic30
26.12.10, 11:07
Do niedawna podchodzilem sceptycznie do zjawisk, jak i do samej osoby Ojcia Pio.
Przedwczoraj ogladalem film Padre Pio i doszedlem do pewnych wnioskow.
Wiadomo film to film :) ale zwrocilo cos moja uwage..a o tym zachwile :)
Jezus Chrystus ,mnisi buddyjscy posiadali pewna moc.Nazywam to II poziomem rozwoju naszej swiadomosci.Rozchodzi sie tutaj o dar jasnowidzenia ,lewitacji ,mozliwosci przebywania w dwoch miejscach rownoczesnie.Ojciec Pio posiadal rowniez te dary.
Nawet w jego biografii pojawil sie termin - medytacja.Wszystkich tych ludzi :Jezusa ,Ojca Pio i cala rzesze mistrzow buddyjskich (nie chce tu ich wymieniac - wierzcie mi na slowo :))
laczy jedno ! = wlasnie medytacja ,oraz kilka pieknych cech tj : wspolczucie,milosc ,radosc oraz cierpienie.Czy zatem to nie jest klucz do zbawienia i dalszego rozwoju duchowego ???
Gdybym nie znal zdolnosci mnichow buddyjskich.nie uwierzlbym w dary Jezusa czy Ojca Pio.
Gdybym nie widzial dowodow - stygmatow u Ojca Pio .Uwazalbym,ze zdolnosci mnichow buddyjskich to legendy.wiec czy takie postepowanie nie jest wlasciwa droga ??
studiuje ostatnio ta mysl.bowiem wydaje mi sie wlasciwa.Idzemy dalej....
Istnienie szatana
Szatan byl buntownikiem.W mitologii to on ukradl Bogom swiatlo i podarowal go ludziom.Lux - lucyfer niosacy swiatlo i oswiecenie oraz wiedze.Bogowie nie chcieli ,aby ludzie sie rozwijali i zyli z postepem.
U chrzescijan i zydow .Lucyfer jest wygnancem z niebios.i zlowrogii ludzkosci.
A ostatnio spotkalem sie z pogladem,ze satan to naturalna sila zla ,bez ktorej nie moze byc dobroci.i bez ktorej nie moze dzialac wszechswiat.dobro i zlo to gra i walka.to wybor konieczny przed ktorym stoi zawsze czlowiek.Swiat nie moglby istniec ,gdyby bylo tylko dobro.
z punktu widzenia naukowego .to wojny sa glowna incjatywa rozwoju i postepu,wiec i ewolucji.Gdyby istnialo tylko zlo .Swiat skonczylby sie jeszcze szybciej ,niz myslimy.
mam racje ???? musi byc rownowaga biale i czarne.
Postawa Boga
Na co Bogowi dwa Raje ?
Tak napewno pomyslal przed stworzeniem Swiata.Chcial stworzyc cos realnego .cos skad mozna czerpac nowe doswiadczenia.cos zarazem okrutnego ale i pieknego.mysle,ze sie nie myle.i tak chyba bylo.I jeszcze jedno doskonala istota duchowa stwarza materie,ale nie moze zyc w materii skoro jest duchowym bytem.tak samo nie moze zyc w materii Jezus ,ani Lucyfer.
Wiec Bog stworzyz wszechswiat,ale nie moze w nim uczestniczyc bezposrednio.moze jedynie stwarzac nowe prawa fizyki,etyki,sztuki,mysli itd.Wiec co robi Bog ????? - stwarza czlowieka z siebie samego.Czlowiek jako jego narzedzie zyje w materii i ja ksztaltuje w oparciu na boskie prawa dzialania kosmosu.Ludzie stawaja sie malymi Bogami .Nie moga byc jeszcze boscy,bo nie nabrali doswiadczenia w rozwoju duchowym.dlatego sa prymitywni i nie chca sie uczyc.ulegaja iluzjii jaka stwarza materia.Fizyka kwantowa pisze o tajemnicach naszej swiadomosci i o naszej boskosci.a o tym kiedy indziej :)
Wracajac do Ojca Pio
c.d.n