Co Wy na to?

18.03.13, 10:34
"Polacy są najbardziej inteligentnym narodem ze wszystkich, z którymi spotkali się Niemcy podczas tej wojny w Europie… Polacy według mojej opinii, oraz na podstawie obserwacji i meldunków z Generalnej Gubernii, są jedynym narodem w Europie, który łączy w sobie wysoką inteligencję z niesłychanym sprytem. Jest to najzdolniejszy naród w Europie, ponieważ żyjąc ciągle w niesłychanie trudnych warunkach politycznych, wyrobił w sobie wielki rozsądek życiowy, nigdzie niespotykany.

Na podstawie ostatnich badań, powadzonych przez Reichsrassenamt uczeni niemieccy doszli do przekonania, że Polacy powinni być asymilowani do społeczności niemieckiej jako element wartościowy rasowo. Uczeni nasi doszli do wniosku, że połączenie niemieckiej systematyczności z polotem Polaków dałoby doskonałe wyniki”

Adolf Hitler "
    • 1fatum Re: Co Wy na to? 18.03.13, 11:02
      Kiedyś załączałem gazetowy wycinek z tym tekstem.

      Trudno się do niego odnieść, bo brak jest źródła. Może być wiarygodny pod warunkiem bezspornego dowodu, że są to słowa autorstwa A H. Niczego nie dowodzi i o niczym nie przesądza zamieszczenie tych słów w Głosie Wielkopolskim" z 1947 roku.
      Podobno Amerykanie mieli odnaleźć tajny dokument (memoriał) A H., kierowany do Himmlera w 4-03-1944 r.

      Zaczynając od tego, że drukowany był przez komunistyczną prasę podlegającą cenzurze i w polskich warunkach źródło było nieweryfikowalne. Czemu USA miałoby akurat skoncentrować swoją uwagę na Polsce, która była w Sowieckiej strefie wpływów i w dodatku udostępniać je Polakom.
      Niezbyt mnie przekonuje taka biurokratyczna pisemna forma między ludźmi mającymi ze sobą codzienne kontakty. Co więcej, w tamtym czasie A H., miał ważniejsze na głowie problemy od oceny Polaków.
      Oprócz tej niecodziennej notatki brak jest odniesień do wyników badań Reichsrassenamtu, akurat w takim kontekście.

      Moim zdaniem ktoś dla tylko jemu znanych powodów wcisnął w usta A H. słowa, których ten nie wypowiedział. A jeżeli coś takiego mówił, to na pewno nie spisywał w formie memoriału. Gdyby tak faktycznie było, to mielibyśmy podobnych memoriałów więcej. Skoro nawet rozkazy były wydawane ustnie, to czemu laurka dla Polaków miała być spisana?

      Na 99% mamy do czynienia z fałszywką wyprodukowaną w Polsce. Coś na wzór "Protokołów Mędrców Syjonu" carskiej Ochrany.

      Na koniec dodam, że w tamtych latach również władza ludowa miała na głowie wypędzenia, walki z bandami i rodzimą konspiracją, a nie poszukiwań słów uznania z ust A H., który do dziś jest niczym czerwona płachta dla byka.
      • berncik Re: Co Wy na to? 18.03.13, 11:32
        Jo na to pacza trocha praktycznie :Krojcokow momy dosc kupa i jakos nie widza zeby se rodziyli same Ksienzou ,Dochtory i Inzyniyry. To by se mozno udauo jak by tych krojcokow cichtowali jak konie wyscigowe.Tak mniyjwiyncy Krojcowac Noblistki ze Noblistami ,ino skont we Polsce ich wzionc ?ha,ha,ha.
        • szwager_z_laband Re: Co Wy na to? 18.03.13, 11:58
          alech sie teroski posmiou :)))

          to bouo dobre :)))
          • cirano Re: Co Wy na to? 18.03.13, 12:20
            Nic przeciwko jejich inteligyncji, bo to niy jom tu opisujymy, a głownie paskudne charaktery!
            Jejich inteligyncja, tako jak to w przeciyntnym Polaku, ukierunkowano jes na niy do przijyncia przez innych torach, życiowyj cywilizacji. Kożdy chachor abo bandzior kożdego kraju jes inteligyntny, a czynsto niyprzeciyntnie inteligyntny i co z tego?
            • szwager_z_laband Re: Co Wy na to? 18.03.13, 12:47
              jak to czytom to zgodzo sie to na 100%

              "Laureaci związani z Polską[edytuj]

              Osobny artykuł: Lista laureatów Nagrody Nobla związanych z Polską.

              Nagrody Nobla przyznane obywatelom Polski:
              1924 – Władysław Reymont – w dziedzinie literatury
              1980 – Czesław Miłosz – w dziedzinie literatury
              1983 – Lech Wałęsa – Pokojowa Nagroda Nobla
              1996 – Wisława Szymborska – w dziedzinie literatury

              Nagrody Nobla przyznane osobom, które nie miały polskiego obywatelstwa w momencie przyznania im nagrody, ale same uważały się za Polaków:
              1903 – Maria Skłodowska-Curie – w dziedzinie fizyki łącznie z Henri Becquerelem i Piotrem Curie
              1905 – Henryk Sienkiewicz – w dziedzinie literatury (poddany cara Rosji)
              1911 – Maria Skłodowska-Curie – w dziedzinie chemii (formalnie obywatelka Francji)
              1977 – Andrew Schally – w dziedzinie medycyny (obywatel USA, urodzony w 1926 w Wilnie)
              1995 – Józef Rotblat – Pokojowa Nagroda Nobla łącznie z ruchem Pugwash (formalnie obywatel Wielkiej Brytanii, urodzony w Warszawie)
              2007 – Leonid Hurwicz – w dziedzinie ekonomii (obywatel USA, ur. w Moskwie w polskiej rodzinie, wychowany w Warszawie, absolwent UW)

              Osoby w inny sposób związane z Polską:
              1907 – Albert Abraham Michelson – w dziedzinie fizyki (obywatel USA, urodzony w 1852 w Strzelnie)
              1920 – Walther Hermann Nernst – w dziedzinie chemii (obywatel Niemiec, urodzony w Wąbrzeźnie)
              1935 – Irène Joliot-Curie – w dziedzinie chemii (córka Marii Skłodowskiej-Curie)
              1943 – Otto Stern – w dziedzinie fizyki (obywatel Niemiec, urodzony w Żorach, mieszkał m.in. we Wrocławiu).
              1944 – Isidor Isaac Rabi – w dziedzinie fizyki (urodzony w Rymanowie).
              1950 – Kurt Alder – Nagroda Nobla w dziedzinie chemii urodzony w Królewskiej Hucie (obecnie Chorzów)
              1950 – Tadeusz Reichstein – w dziedzinie fizjologii lub medycyny (obywatel Szwajcarii, urodzony we Włocławku)
              1963 – Maria Goeppert-Mayer – Nagroda Nobla w dziedzinie fizyki (urodzona w Katowicach)
              1978 – Isaac Bashevis Singer – w dziedzinie literatury (obywatel USA, urodzony i wychowany w Leoncinie, mieszkał w Warszawie i Biłgoraju)
              1985 - Klaus von Klitzing - w dziedzinie fizyki (obywatel Niemiec, urodzony w Środzie Wielkopolskiej)
              1992 – Georges Charpak – w dziedzinie fizyki (obywatel Francji, urodzony w Dąbrowicy, niedaleko Równego)
              1996 – Harold Kroto – w dziedzinie chemii (obywatel Wielkiej Brytanii, rodzina pochodziła z Krotoszyna)
              1999 – Günter Grass – w dziedzinie literatury (obywatel Niemiec, urodzony w Gdańsku, w jego twórczości często występują polskie wątki)
              2004 – Frank Wilczek – w dziedzinie fizyki (obywatel USA, pochodzenia polskiego)
              2009 – Jack W. Szostak – w dziedzinie medycyny (obywatel USA, pochodzenia polskiego)"


              ale jaja!

              :)))
              • 1fatum Re: Co Wy na to? 18.03.13, 13:16
                Warto pamiętać, że Reymont nie pojechał po odbiór nagrody, bo był w "alkoholowym ciągu" i nie był w stanie. Noblista nie kaktus, pić musi.
        • maniek246 Masz rację Berncik 19.03.13, 07:33
          berncik napisał:

          > Jo na to pacza trocha praktycznie :Krojcokow momy dosc kupa i jakos nie widza z
          > eby se rodziyli same Ksienzou ,Dochtory i Inzyniyry. To by se mozno udauo jak b
          > y tych krojcokow cichtowali jak konie wyscigowe.Tak mniyjwiyncy Krojcowac Nobli
          > stki ze Noblistami ,ino skont we Polsce ich wzionc ?ha,ha,ha.

          Masz rację Berncik. Adolf Hitler oczywiście pomylił Polaków z Wasserpolakami. Nie wiadomo czy to gorolscy agenci w otoczeniu wodza go wprowadzili w błąd czy sam był niedostatecznie poinformowany. Wasserpolacy czyli szlezjerzy mieli 14 noblistów. I tę rasę miał Fuhrer na myśli, chcąc krzyżować ją z Niemcami.
    • 1fatum Re: Co Wy na to? 18.03.13, 11:07
      Ciekawsze i łatwiejsze do weryfikacji, bo żyją jeszcze ludzie są te stwierdzenia:


      W 1989 r. Michaił Gorbaczow zaproponował na spotkaniu w Moskwie gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu zwrot Ziem Wschodnich w dwóch wersjach.
      Pierwsza: zwrot Wilna, Lwowa i Krzemieńca;
      Druga - okręg grodzieński z puszczą białowieską i dawne woj. Lwowskie z zagłębiem naftowym. Powodem tej propozycji było unieważnienie umów jałtańskich i chęć wzajemnego zrzeczenia się roszczeń o odszkodowania.
      Wkrótce gen. Jaruzelski przyjął propozycje Gorbaczowa w imieniu Polski. Kiedy sprawa dotarła do Warszawy, panowie Geremek, Michnik, Kuroń i Mazowiecki pojechali w pośpiechu do Moskwy i prawie na klęczkach wybłagali Gorbaczowa, aby tego nie czynił. Jakich wpływów użyli nikt nie wie, w końcu Gorbaczow przystał na ich prośby. Konsul generalny ZSRR w Krakowie p. Serdaczuk mówił o tym w obecności prof. Edwarda Prusa. Również potwierdził to poseł z Litwy do sejmu ZSRR Jan Ciechanowicz w rozmowie ze Stanisławem Sadowskim z Toronto. Podała to również prasa nowojorska. - Warto więc, by IPN zajął się tą sprawą i wyjaśnił, a sprawa jest bardzo poważna. Tak oto wielki patriota polski walczył o Polskę. Opublikowano to w Podstawach Narodowych Nr 4 (2) 2006 r.
      • szwager_z_laband Re: Co Wy na to? 18.03.13, 11:55
        ciekawe czi som na jakis tych rzeczy jakes zrodua (?)
      • hans-jurgen Re: Co Wy na to? 18.03.13, 12:02
        Fatum napisał:

        Cytat:

        " panowie Geremek, Michnik, Kuroń i Mazowiecki pojechali w pośpiechu do Moskwy i prawie na klęczkach wybłagali Gorbaczowa, aby tego nie czynił."
        --------------------------------------------
        --------------------------------------------
        Podobno cos na ten temat napisal H. Kohl w swoich memuarach, ( ja ich nie czytalem,
        wiec potwierdzic nie moge ) ponoc, w czasie rokowan porozumienia 2+4 ( zjednoczenie
        Niemiec ) padla ze strony ZSSR ( Gorbaczowa ) propozycja ( przy omawianiu sprawy
        wschodniej granicy Niemiec ) aby powrocic do stanu z 1939 roku.
        Prosze przyjmowac to co pisze jako spekulacje, ktore w obecnym czasie nie
        mozna poprzec zadnym dokumentem.

        Jak fama niesie, najwiekszymi przeciwnikami tej propozycji byli Anglicy i Francuzi,
        ktorzy bardzo obawiali sie wzrostu sily Niemiec. Zresza Anglicy ( tu Margaret Thatcher )
        byli przeciwni nawet przejeciu NRD przez RFN, ale w koncu ulegli namowom USA,
        ktore bylo za bo chcialo sie pozbyc sowieckiej armii z Niemiec.
        W koncu ponoc i sam H. Kohl nie byl zbyt szczesliwy ta propozycja bo uwazal,
        ze przejecie tak wielkiego ( zdewastowanego ) terytorioum pogrzebie Niemcy
        gospodarczo na kilka dziesiecioleci.
        To jest wersja, ktora ja slyszalem na ten temat, szczerze mowiac nie mam
        wyrobionego zdania o tym, ale sklonny jestem te " rewelacje " uwazac za plotki.
        • ballest Re: Co Wy na to? 18.03.13, 12:22
          To uech juz tu downo temu dou:https://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201006/1277029532_by_fetacinek666_500.jpg
        • 1fatum Re: Co Wy na to? 18.03.13, 13:31
          hans-jurgen napisał:

          > Fatum napisał:

          > Podobno cos na ten temat napisal H. Kohl w swoich memuarach, ( ja ich nie czyta
          > lem,
          > wiec potwierdzic nie moge ) ponoc, w czasie rokowan porozumienia 2+4 ( zjednocz
          > enie
          > Niemiec ) padla ze strony ZSSR ( Gorbaczowa ) propozycja ( przy omawianiu spraw
          > y
          > wschodniej granicy Niemiec ) aby powrocic do stanu z 1939 roku.
          > Prosze przyjmowac to co pisze jako spekulacje, ktore w obecnym czasie nie
          > mozna poprzec zadnym dokumentem.

          > Jak fama niesie, najwiekszymi przeciwnikami tej propozycji byli Anglicy i Franc
          > uzi,
          > ktorzy bardzo obawiali sie wzrostu sily Niemiec. Zresza Anglicy ( tu Margaret T
          > hatcher )
          > byli przeciwni nawet przejeciu NRD przez RFN, ale w koncu ulegli namowom USA,
          > ktore bylo za bo chcialo sie pozbyc sowieckiej armii z Niemiec.
          > W koncu ponoc i sam H. Kohl nie byl zbyt szczesliwy ta propozycja bo uwazal,
          > ze przejecie tak wielkiego ( zdewastowanego ) terytorioum pogrzebie Niemcy
          > gospodarczo na kilka dziesiecioleci.
          > To jest wersja, ktora ja slyszalem na ten temat, szczerze mowiac nie mam
          > wyrobionego zdania o tym, ale sklonny jestem te " rewelacje " uwazac za plotki.
          >


          ***************************************************

          Coś musi być na rzeczy, skoro trafiają się z różnych źródeł potwierdzenia. Trzeba uznać dalekowzroczność H. Kohl, który słusznie nie rwał się do tych ziem. Miał świadomość nadchodzącej recesji, ale i zjednoczenia Europy. W takim razie nie miało sensu przejmowanie ziemi, by za jakiś czas i tak znalazła się we wspólnym władaniu. Było to gospodarskie podejście.
          Czy ktoś z nas kupowałby dom wiedząc, że za kilka lat pośrednio stanie się jego własnością?

          Bierze się łatwo, ale nie o same wzięcie chodzi. Pomijając cała infrastrukturę. Policzmy koszty socjalne jakie trzeba by ponieść po ich przejęciu. Praca, lecznictwo, szkolnictwo, mieszkania, zapomogi socjalne, wsparcie w pierwszym okresie w nauce języka, wsparcie dla chcących wyjechać do Polski w związku z przejęciem, korekta w komunikacji, stworzenie nowych urzędów administracji, policja, straż pożarna, itp.

          Wyobraźmy sobie dzisiejszy dzień, kiedy i tak nie jest lekko, to jeszcze trzeba wyasygnować środki na przejęte ziemie. Nie mogą być traktowane gorzej, bo się wyludnią.

          Chyba każdy się zgodzi, że wybrano rozwiązanie najlepsze.
          • cirano Re: Co Wy na to? 18.03.13, 15:34
            A co z z "Zaburzańcami"? Kto by ich przyjął na stare śmieci?
            Oni by się, nawet gdyby im dać tę szanse, pod Lwów czy Wilno z pewnością nie ruszyli, bo i do czego?
            Ziemianki trzeba by znowu kopać i na nienawiśc sąsiadów znowu liczyć, może by się i Wołyń znowu powtórzył... a tak siedzą sobie w spokoju, chleją, a jak nie pracują to kradną i...szafa gra.
            Zasrali, naniszczyli już dużo, ale jeszcze jest co niszczyć i...byle do jutra
        • berncik Re: Co Wy na to? 18.03.13, 20:30
          Napweno bouo duzo godane i to na rozne tematy .Ale o tym zeby granice przesunoc tak jak bouo do 39r.Einfach nie wirza.Jedno napewno bouo poruszane a to je land dokoua Königsbergu,bo pamiyntom jak dzisiej Gorole duzo godali i pisali na tyn temat ,ze to musi byc prziuonczone do Polski,(warum auch immer)Bezmas Gorbi to Helmutowi zaproponowou.
          Ino helmut miou dos do czyniynio ze tymi Kwitnoncymi Landami DDRu.
          • berncik Re: Co Wy na to? 18.03.13, 20:32
            Moskau hat Deutschland Ostpreußen-Rückgabe angeboten
            www.kaliningrad.aktuell.ru/kaliningrad/im_gebiet/moskau_hat_deutschland_ostpreussen_rueckgabe_angeboten_180.html
            • berncik Re: Co Wy na to? 18.03.13, 20:46
              »Bundesregion Königsberg« geplant
              Moskaus Exklave soll aus der »Nordwestlichen Bundesregion« um Sankt Petersburg herausgelöst werden.
              To tak sam wyglondo ze Königsberg na dalszo meta tysz chce autonomia.Droga daleko ale machbar.
              www.ostpreussen.de/ostpreussen/nachrichten/artikel/bundesregion-koenigsberg-geplant.html
              • socer-schlesier Re: Co Wy na to? 18.03.13, 23:13
                Polsko-niymiecke losy przez wieki som mocno ze sobom powionzane i mozna powiedziec ze Hitler niy dopusciol sie zodny wiynkszy zbrodni na Polokach (pszed wojnom).

                ktos napisal:

                "Wielu w to nie wierzy, wielu to się może nie podobać. Lecz prawda jest taka, że przez tysiąc lat sąsiedztwa (przez większą część tego tysiąclecia - sąsiedztwa pokojowego!) pomiędzy Polakami i Niemcami zaistniało swego rodzaju braterstwo krwi... no, może raczej powiedzmy: dwustronna i wzajemna transfuzja krwi.

                Oto we wsiach pod Łańcutem mieszkają potomkowie średniowiecznego chłopskiego osadnictwa. Do dziś całe rodziny noszą nazwiska niemieckie bądź częściowo niemieckie: Uhlman/Ullmann, Reiser/Rajzer itp. Dziś to są polscy patrioci a w dużej części nawet radiomaryjni. Ich dziadkowie walczyli na wojnie, bynajmniej nie w Wehrmachcie, lecz za Polskę. Byli też wywożeni na roboty do Bauerów (zdarzało się, że o podobnych nazwiskach). Po zakończeniu wojny bywało, że za BCh, za AK/WiN lub za NSZ - więziła ich ubecja, bywało, że aż do 1956 siedzieli za kratami z wiszącym nad głową wyrokiem śmierci.
                Oczywiście, ten Łańcut to tylko dla przykładu. Nie tylko tam tak jest i było.

                Z drugiej zaś strony, w Westfalii są setki tysięcy (co najmniej) osób o nazwiskach kończących się na -cki bądź -ski, lub innych zdradzających ślady niegermańskości. Ale dziś to są szczerzy w swej niemieckości Niemcy. Tak też bywa. "
                • cirano Re: Co Wy na to? 19.03.13, 08:40
                  Nazwiska niemieckie w Polsce świadczą o obecności Niemców, dziś spolonizowanych, na terenie Polski, to jasne. Gdyby jeszcze odpolonizować wszystkie te nazwiska, które pod większym czy mniejszym naciskiem spolonizowane zostały, ale piętno Niemiec zachowały... (a jes jich jak pisoł ballest, do pierona), to bydzie tego prawie połowa kraju. Wielkopolscy Bambry w całej ich masie, zmuszeni zostali także do zmiany nazwisk bo...albo,... albo wynocha
Inne wątki na temat:
Pełna wersja