1fatum 12.01.14, 20:32 W tym miejscu wyrażamy swoje opinie na treści zaprezentowane przez Chrisrafa. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
1fatum Re: Komentarze do wątku Chrisrafa 13.01.14, 12:59 Przeniesione z wątku powyżej, aby dochować ustalonej zasady. ********************************************************** cirano napisał: > A może by tak coś więcej na ten temat fatum? ************************************************* Mój i Twój wpis skasuję z tego miejsca, kiedy Chrisraf napisze swój pierwszy wątek, bo to miejsce dla Niego zarezerwowane. Zaproponowałem, aby w tym miejscu mógł mieć autorskie opracowywania tematów, bo pisze naprawdę ciekawie. Dyskusje na temat Jego wypowiedzi będą poniżej, aby nie zaśmiecać przyznanego Jemu miejsca. Więcej można przeczytać m.in. tutaj: Tekst linka. Mam nadzieję, że taka formuła się sprawdzi, a autor no jednym wpisie nie zniknie za kilkoma komentarzami. Teraz czekamy na ruch Chrisraf-a. Sam jestem ciekaw jak to wyjdzie. Czym innym jest codzienna dyskusja, a czym innym autorskie opracowania na konkretny temat. Tematy i ich wielkość będzie dobierać sam autor. Odpowiedz Link
1fatum Re: Komentarze do wątku Chrisrafa 13.01.14, 20:28 Oczekiwanie na tekst zostało nagrodzone. Temat niezwykle interesujący. Dziękuję. Zastanawiam się w jaki sposób upublicznić osobę tej niezwykłej kobiety, aby jej dzieło i ona sama została uwieczniona. Odpowiedz Link
chrisraf Re: 1fatum 13.01.14, 21:53 Eva von Tiele-Winckler jest swieta kosciola ewangelickiego: www.heiligenlexikon.de/BiographienE/Eva_von_Tiele-Winkler.html Jej fundacja istnieje dalej: www.friedenshort.de/typo3/index.php?id=75 johanneswerk.de/de/einrichtungen/eva-von-tiele-winckler-haus/startseite.html matkaewa.miechowice.info/index.php?option=com_content&view=article&id=46&Itemid=53 pl.wikipedia.org/wiki/Ewa_von_Tiele_Winckler www.google.de/search?q=eva+von+thiele+winkler+stiftung&client=firefox-a&hs=qe&rls=org.mozilla:de:official&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=_U_UUsaSH4nEtQbFzoHoAQ&ved=0CGQQsAQ&biw=1280&bih=639 Odpowiedz Link
heli34 Re: 1fatum 14.01.14, 16:21 Wypadało by zaznaczyć kto tak piyknie przetuplikowoł na polski jynzyk tyn "Heimatschwur" od siostry Evy. Odpowiedz Link
chrisraf Re: heli34 14.01.14, 20:16 Na temat Matki Ewy pisalem pierwszy raz 3.listopada 2006 forum.gazeta.pl/forum/w,31211,44443766,51436906,Re_Wasza_ulubiona_postac_historyczna_.html W tedy byla osoba prawie calkowicie nie znana. Naswietlalem na roznych forach te postac i to czego dokonala. Gdy bylem w 2005 roku pierwszy raz w Miechowicach, spacerujac po parku zamkowym i po ruinach palacu pytalem przypadkowych ludzi o Matke Ewe. Niestety, byla osoba nie znana. Nawet, gdy stalem przy kosciele i pytalem o grob, nikt mi nie mogl pomoc. Tym bardziej cieszy mnie, ze to wszystko sie tak rozwinelo. W styczniu 2007 zalozono na forum Miechowice ciekawy watek o Matce Ewie: forum.miechowice.net/viewtopic.php?f=16&t=196 Na pytanie, kto przetlumaczyl tak doskonale przytoczony wiersz, nie stety nie wiem. Odpowiedz Link
1fatum Re: heli34 14.01.14, 20:34 Postać niezwykle skromna, ale niepospolita. Wiersz taki jak Ona. Prosty, delikatny i piękny. Naprawdę dobry tekst o wybitnej postaci. Odpowiedz Link
chrisraf Re: 1fatum 14.01.14, 22:05 Bardzo dziekuje za mile slowa. Zastanawialem sie, czy wrzucic ten tekst, ktory ma "troche" lat. Wszedzie gdzie go opublikowalem poruszyl on ludzi, dlatego zdecydowalem, ze go tez tutaj "wrzuce". Istnieje jeszcze kilka dalszych wypracowan, o ktorych mysle, ze zainteresuja tutejszych forumowiczow. Jeszcze raz dzieki. Glückauf! Odpowiedz Link
heli34 Re: 1fatum 15.01.14, 18:36 Malkontentom bych chcioł pokozać,że moje zapytanie nie je bezpodstawne. Sam pirszo zwrotka nimieckigo oryginału i jego piykne,polske tłumaczynie. Heimatschwur.====================Przusięgam Okczyzno. Volk meiner Heimat in Nebel und Rauch, =====Ludu mojej ojczyzny wśród dymow i mgły Dir bleib ich treu bis zum letzten Hauch!-=====Tobie chce być wierną po kres moich dni Ich habe mein Herz und mein ganzes Leben,====Oddaję Ci me serce i całe swe życie Meine Kraft, meine Liebe dir hingegeben.======Me siły i moją miłość, chcę dać całkowicie Dein will ich sein bis zum letzten Hauch, ======Twoją chcę być zawsze, po kres moich dni Volk meiner Heimat, in Nebel und Rauch!-======Ludu Ojczyzny mojej, wśród dymu i mgły! Ale mogło by to być i tak jak to zrobioł "Google" Ludzie z mojego domu we mgły i dymu, Tobie pozostanie wierny do ostatniego kontakcie! - Kładę moje serce i moje życie, Moją siłę, moja miłość dał wam. Twój chcę być do ostatniego tchu, Ludzie z mojego domu, w mgle i dymie! - Odpowiedz Link
janofororomano Eva von Tiele-Winckler 16.01.14, 02:05 Eva von Tiele-Winckler, czyli historia nie tak znowu wymazana, jak to twierdzi Chrisraf. Dość sporo na ten temat można znaleźć w internecie, co też właśnie Chrisraf uczynił. Właściwie dosłownie "zrzynał" z internetu, nawet nie zmieniając szyku zdań. Jak naiwny uczniak przytacza te materiały jako swoje, a przecież wystarczyło podać źródło i wszystko od razu inaczej wygląda. Do ciekawych stron należy Biblografia (strona luteranie.pl), gdzie są podane dotychczasowe publikacje na temat życia i twórczości Evy von Tiele-Winckler, w tym również w polskim języku. Na stronie jest formularz, gdzie można dopisać własne odkryte teksty, które po weryfikacji będą opublikowane. Bibliografia Evy von Tiele-Winckler Odpowiedz Link
keniata Re: Eva von Tiele-Winckler 16.01.14, 09:10 janofororomano napisał(a): > Eva von Tiele-Winckler, czyli historia nie tak znowu wymazana, jak to twierdzi > Chrisraf. Dość sporo na ten temat można znaleźć w internecie, co też właśnie Ch > risraf uczynił. Właściwie dosłownie "zrzynał" z internetu, nawet nie zmieniając > szyku zdań. Jak naiwny uczniak przytacza te materiały jako swoje, a przecież w > ystarczyło podać źródło i wszystko od razu inaczej wygląda. > Do ciekawych stron należy Biblografia (strona luteranie.pl), gdzie są podane do > tychczasowe publikacje na temat życia i twórczości Evy von Tiele-Winckler, w ty > m również w polskim języku. Na stronie jest formularz, gdzie można dopisać włas > ne odkryte teksty, które po weryfikacji będą opublikowane. > Bibliografia Evy von Tiel > e-Winckler I co z tego masz? Wylales wiadro pomyj na kogos kto sie stara.Za to sam mimo ze do tej pory niczym nie blysnoles ( ja zreszta tez) masz tyle energi by kogos "uciszyc".Bo to jest chyba Twoim celem.Och , jakie to polskie... Odpowiedz Link
keniata Re: Eva von Tiele-Winckler 16.01.14, 09:11 Chris! Pisz dalej i szukaj.Mnie sie szukac nie chce i mam podane jak na tacy.Dzieki za to. Odpowiedz Link
1fatum Re: Eva von Tiele-Winckler 16.01.14, 09:45 Każdy ma prawo wypowiedzi, jeżeli nie narusza regulaminu. Akurat ten użytkownik czasami się odzywa na różnych forach. Każdy posiada numer IP oraz adres MAC. To tak jak dane personalne. Porównując jego numery IP i numer MAC, wiem kim on jest i pod jakimi innymi nickami występuje. Zapewne nie byłby szczęśliwy, gdybym zamieścił te informacje. Sprawdzenia dokonałem, bo jego styl pisania wydał mi się znajomy, choć sądziłem, że potrafiłby wnieść coś więcej niż krytyka. Większość naszych informacji pochodzi z drugiej ręki, a zaletą takiego przekazu jest przekazywanie informacji. Chrisraf, pisz i się nie przejmuj. Jeżeli Twój oponent posiada odpowiedni potencjał i chęci, tak jak Ty - również może pisać we własnym wątku autorskim. Obawiam się, że nie miałby zbyt wiele do powiedzenia. Odpowiedz Link
janofororomano Re: Eva von Tiele-Winckler 16.01.14, 11:07 Myślałem, że tu panują klimaty duchowe związane z Ewangelią, a tu już druga osoba posuwa się do czynienia uwag, tym razem mających znamiona przestępcze? Podglądanie numerów IP, podglądanie nicków i związanych z nimi danych osobowych, a nawet ich publikacja??? Przecież to naruszenie jawne ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, do których zobowiązała się spółka Agora!? Czytam takie zdanie z niedowierzaniem, ale jednak ono pada: "Zapewne nie byłby szczęśliwy, gdybym zamieścił te informacje". Być może mamy do czynienia ze zwykłym blefem, ale jeżeli jest to jakiś nieuczciwy pracownik gazety.pl? Tak, czy inaczej, są to pogróżki karalne. Odpowiedz Link
1fatum Re: Eva von Tiele-Winckler 16.01.14, 11:41 My wszyscy i zapewne sam janofororomano aż przebieramy nogami z niecierpliwości, aby ten użytkownik otrzymał swój autorski wątek. Zapewniam, że od dawna ma wiele do powiedzenia i to w niezwykle wyszukanej formie. Poniżej zamieszczam kilka próbek jego twórczości pod tym nickiem. Aby nie być posądzonym o przywłaszczenie, bądź plagiat informuję, że autor używa nr IP (89.79.93.xxx), owe iksy to ostatnie trzy cyfry dokładnie go identyfikujące i dlatego zastąpiłem je XXX. Nie wypada aby nadal był taki skromny i warto zaprezentować jego osobę, bo twórczość pod innymi nickami już znamy. Może zanim dojdzie do dekonspiracji zorganizujmy quiz na odgadnięcie jakich nicków używał? Poniżej niewielka próbka autorskiej twórczości, a produkował się nie tylko na forach. ********************************************************* Autor: janofororomano 22.01.13, 19:59 "Wolno spytać, co w nikczemne nasze progi marsowego wiedzie syna"? Bogatego Żyda? Artystę homo? Czy tylko hydraulika w tejże dzielnicy?... Autor: janofororomano 24.01.13, 19:46 Jak poczułeś, to jesteś trafiony. Teraz mózg będzie ci się wydalał z poranną kupą. Autor: janofororomano 21.01.13, 05:44 Czy ty Rikuśzchoszufka dalej marzysz o wielkiej Germanii, ale ci ciągle Polacy stoją na drodze? Niestety, pozostały ci tylko wspomnienia po wodzu i łakome spojrzenia na wschodnią granicę, która się coraz bardziej na zachód przesuwa, aż wszystkie ślady pruskiej bytności zostaną wytarte do czysta i spłukane. Ty się już nie liczysz, tak, jakby cię już nie było. Autor: janofororomano 25.01.13, 10:27 no i stało się!!! Cała mózgownica w galotach! Autor: janofororomano 25.01.13, 18:22 fixum się zesrał do dydrymal. Paskuda!!!!! Autor: janofororomano 30.01.13, 02:08 Bądźmy sprawiedliwi. Janosch opisuje również przyjemne zwyczaje życia ówczesnego Śląska. Na przykład niespodziewany stosunek w tramwaju i późniejsze dociekanie, czy był to akt dobrowolny, czy też gwałt? Albo kupowanie niemieckich papierów? Niby pruska szkoła i porządek, a za pieniądze szło załatwić. Autor: janofororomano 03.02.13, 07:13 Z jakimś dziwnym chorobliwym uporem usiłujesz przekonać (kogoś?), że Hitler w gruncie rzeczy, to było fajne chłopisko, nad wyraz kochające Polaków nigdy nie odwzajemnioną miłością. Ale dlaczego ograniczasz się tylko do jakiegoś mało znaczącego forum w GW? Próbowałeś kierować swoje myśli do europejskich parlamentów i środowisk? Na pewno doznają olśnienia po przeczytaniu takich kawałków, jakie tutaj serwujesz? Jestem przekonany, że od razu zorganizują ci odczyty we wszystkich miastach Europy, a co ważniejsze uczelnie przyznają ci tytuł honorowego doktora. W najgorszym razie przyznają ci też doktora - tyle, że psychiatrę. Autor: janofororomano 03.02.13, 09:15 Tu mocie cirano dużo rechtu. Nie udało się wam wszystkich tych (ponoć) ludzi zagazować i tym samym upadł wasz najważniejszy argument w dyskusji. Tym samym cała reszta, czyli "argumynty wspiyrajonce", gowno warta. Ale trwaj na posterunku... Odpowiedz Link
1fatum Re: Eva von Tiele-Winckler 16.01.14, 12:14 janofororomano Z tej racji, że bywają w stosunku do mnie używane niezwykle subtelne i miłe określenia, jak gorol, to z tej racji nie wyznaję się w śląskiej geografii i chciałbym wiedzieć, czy Sosnowiec, to Śląsk, czy też Zagłębie? Odpowiedz Link
chrisraf Re: janofororomano 16.01.14, 16:42 > Myślałem, że tu panują klimaty duchowe związane z Ewangelią, a tu już druga oso > ba posuwa się do czynienia uwag, tym razem mających znamiona przestępcze? Czegos nie rozumie. Powolujesz sie na Ewangelie, ale mnie pomawiasz o plagiat. Popatrz do lustra... Glückauf! Odpowiedz Link
janofororomano Re: Eva von Tiele-Winckler 16.01.14, 10:18 Wiadro pomyj??? Zwrócenie uwagi, że cytowanie bez podania źródła jest przywłaszczeniem* cudzych wartości intelektualnych? Oj!?... Podejrzana moralność panie K. Czy to aby wypada takimi słowami awanturować się wobec artykułu poświęconego osobie duchownej? *przywłaszczenie - rodzaj kradzieży Odpowiedz Link
1fatum Re: Eva von Tiele-Winckler 16.01.14, 10:59 janofororomano napisał(a): > Wiadro pomyj??? Zwrócenie uwagi, że cytowanie bez podania źródła jest przywłaszczeniem* cudzych wartości intelektualnych? Oj!?... Podejrzana moralność panie K. Czy to aby wypada takimi słowami awanturować się wobec artykułu poświęconego osobie duchownej? > > *przywłaszczenie - rodzaj kradzieży ************************************************************* Jesteś w błędzie, a nawet sam popełniasz czyn zabroniony (pomówienie), bo dla zaistnienia przywłaszczenia muszą zaistnieć znamiona czynu zabronionego, a w szczególności ten najważniejszy – zabrane dobro sprawca zachowuje dla siebie. W tym przypadku nic takiego nie nastąpiło. Zabrakło czterech ustawowych znamion przestępstwa. ============================= Z definicją przywłaszczenie jest gorzej, bo jej w sumie nie ma - jest przestępstwo przywłaszczenia w art 284 k.k., ale definicji w nim nie ma. Doktrynalnie jest to "zatrzymanie cudzej rzeczy z zamiarem przywłaszczenia (tak jak kradzież), ale bez "zaboru", bo rzecz jest już u ciebie nie musisz jej zabierać W uproszczeniu: przywłaszczenie : nie oddajesz tego co już masz (na początku to masz) kradzież: zabierasz i nie oddajesz (na początku tego nie masz) Skoro nie przywłaszczenie, to może plagiat? Rodzaje plagiatu Plagiat jawny – świadome przypisanie sobie całości części utworu chronionego prawem autorskim. Plagiat ukryty - powtórzenie w mniej lub bardziej zmienionej formie istoty cudzego, odwzorowanie danego utworu przy użyciu synonimów, oddających dokładnie to samo, znaczenie jak również konstrukcję myślową. Autoplagiat - powtórzenie wcześniejszych utworów lub ich części tego samego twórcy w nowym dziele. W tym przypadku również niewypał. Brakuje w cytowanych przez Chrisrafa prawnie chronionych praw autorskich. Należy domniemywać, że autor zacytowanych przez Chrisrafa materiałów umieścił je w miejscu publicznym do publicznego użytku i nie zastrzegł sobie praw autorskich. Oznacza to ni mniej ni więcej, że wyraził domniemaną zgodę na ich publikowanie. Przyznaję, że byłoby sympatyczniej, gdyby podano źródło, a jeszcze lepiej autora. Wytłumaczeniem może być miejsce publikacji jakim jest forum prywatne, gdzie zbiera się grono znajomych, a przez „otwarte okno” z treścią dyskusji mogą się zapoznać osoby postronne. Jednak mogą, a nie muszą. To tak, jak fryzjerzy omijają ZAIKS-owe przepisy wieszając na ścianie informację, że zabrania się klientom słuchania muzyki emitowanej przez radio. Z opisu osoby duchowne mam więcej niż pewność, że ta wspaniała święta nie wnosiłaby uwag, a raczej ukontentowanie, że większe grono ludzi poznałoby jej twórczość i życiorys. Odpowiedz Link
heli34 Re: Eva von Tiele-Winckler 16.01.14, 12:16 Zgadzam się w zasadzie z Twoim wywodem choć jest on w tym wypadku bezprzedmiotowy bo chrisraf wyjaśnił motywy dla których wybrał ten tekst i skąd go zaczerpnął. forum.gazeta.pl/forum/w,34281,148961761,148996306,Re_heli34.html. Natomiast małe sprostowanie dla tych co oglądają religie przez dziurkę od klucza. Eva von Tiele-Winckler jest taką samą świętą jak Rosa Luxemburg dla niektórych współczesnych Niemców. Kościół Ewangelicki nie ma( i nie uznaje) świętych. Diakonisa to określenie żeńskiej osoby czyniącej dobro i wypełniająca nałożone na siebie dobrowolne zobowiązania wobec innych ludzi w imię służby Chrystusowi. W przeciwieństwie do zakonnic katolickich,diakonisa pozostaje zazwyczaj nadal osobą świecką choć często, też dobrowolnie ślubuje ubóstwo i/albo panieństwo. Obrazujeto fragment innego jej wiersza. "Nie o to chodzi, aby być szczęśliwym, lecz by uszczęśliwiać innych. Nie o to chodzi, by być kochanym, lecz by kochać i być dla innych błogosławieństwem" Nawiasem mówiąc było to ogromne wyzwanie dla córki potentata przemysłowego ówczesnej epoki. Była spadkobierczynią i współwłaścicielką ( czego się zrzekła) wspaniałego,ocalałego jakimś cudem do dziś pałacu w Mosznej. Dzięki temu jej brat zdołał go rozbudować doprowadzając do stanu wzbudzającego powszechny zachwyt tak wówczas jak i dziś. Zastanawiającew tym kontekście są też motywy takiego poświęcenia siostry Evy. Tym bardziej,że jej ojciec odwodził ją nawet przekupstwem od podejmowanej i tak pojmowanej misji. Najprawdopodobniej była osobą tak wrażliwą,że przerażała ją ówczesna bieda panująca powszechnie na Śląsku. Postanowiła temu zaradzić na miarę swych skromnych,osobistych możliwości. Swiadczą o tym te bardzo mocne słowa użyte na początku rozważanej tu "Przysięgi". Podobno w pierwotnej wersji użyła nawet słów "in Asche und Rauch",co oznacza w popiele i dymie ( ludu mej ojczyzny,żyjący w popiele i dymie}. Ale bardziej poetycko,choć dalej złowrogo,zwłaszcza dziś brzmi "in Nebel und Rauch"- pośród mgły i dymu. Odpowiedz Link
chrisraf Re: heli34 16.01.14, 17:58 Dziekuje, ale link sie nie otwiera. Nowa proba forum.gazeta.pl/forum/w,34281,148961761,148996306,Re_heli34.html > Eva von Tiele-Winckler jest taką samą świętą jak Rosa Luxemburg dla niektórych > współczesnych Niemców. > Kościół Ewangelicki nie ma( i nie uznaje) świętych. Mysle, ze porownanie tych dwoch osob nie jest na miejscu. Chociaz kosciol ewangelicki faktycznie "nie ma" swietych, istnieja pewne wyjatki. Z tego powodu Eva von Tiele-Winckler znajduje sie w "Ekumenicznym Leksykonie Swietych"/"Ökumenisches Heiligenlexikon". www.heiligenlexikon.de/BiographienE/Eva_von_Tiele-Winkler.html oraz tutaj tlumaczenie pojecia "swiety" w kosciele ewangelickim: www.heiligenlexikon.de/Grundlagen/Heilige_protestant.htm > Najprawdopodobniej była osobą tak wrażliwą,że przerażała ją ówczesna bieda panująca powszechnie na Śląsku. Na Slasku tego czasu nie "panowal powszechnie bieda", aczkolwiek nasz dzisiejszy komfort nie mozemy porownywac z dawnymi czasami. Bieda i ubostwo dotykalo glownie rodziny wielodzietne robotnikow. Jednak i tak w porownaniu do innych panstw robotnicy stali w Niemczech pod pewna "ochrona" wystarczy popatrzec na wprowadzone przez Bismarcka PIERWSZE NA SWIECIE ubezpieczenia spoleczne: Emerytury, kasy chorych, ubezpieczenia NW. Do tego dochodzily kasy zapomogowe przedsiebiorstw oraz stowazyszen zawodowych. Na Wystawie Swiatowej w Paryzu amerykanscy przedsiebiorcy wrecz z niedowerzeniem zapoznywali sie z systemami zabezpieczen pracownika w koncernie ksiecia Donnersmarcka. Do tego dochodzi regorystyczne prawo pruskie dotyczace zatrudniania dzieci. Co chce przez to powiedziec. Bieda i ubostwem byly objete glownie rodziny "Gastarbeiterow" z Kongresowki i Galicji. Szczegolny problem stanowili pierwsi. Zle wyksztalceni, nie znajacy jezyka, czesto zyjacy w patologicznym obejsciu stanowili glowna czesc proletariatu. Wystarczy zapoznac sie z historia osiedli robotniczych Giesche. Juz w tedy odpowedzialni zauwazyli zaleznosc miedzy wzrastajaca iloscia polskich pracownikow i liczba przestepstw. Zaczeto ponadplanowo budowac...wiezienia. Oskar Klaußmann opisuje w swoich wspomnieniach ogromny problem alkoholizmu wsrod ludnosci polskiej na Gornym Slasku... Tutaj ksiazka do przeczytania w orginale: archive.org/details/Klaussmann-Oskar-Oberschlesien-vor-55-Jahren-und-wie-ich-es-wiederfand Glückauf! Odpowiedz Link
heli34 Re: heli34 16.01.14, 21:22 Też mom dlo Ciebie ksionżka. Jest to medyczne sprawozdanie dlo nejwyższych,pruskich władz ministerialnych na temat epidemii tyfusu na Ślonsku z połowy 19 wieku. Sporzondzioł je jedyn z nejwybitniejszych lekarzy tam tego czasu - Rudolf Virhow. Opis zawiyro tela istotnych szczegółów na temat kraju i ludzi,że podobnych prożno szukać w opasłych ksiyngach. books.google.pl/books?id=XtY_AAAAcAAJ&printsec=frontcover&hl=pl#v=onepage&q&f=false Odpowiedz Link
heli34 Re: heli34 17.01.14, 13:54 chrisraf napisał: > Serdeczne dzieki! > > Glückauf! ****************************** Aby Cie troszka pocieszyć po tej gorzkej pilulce mom sam nastympny taki raport sporzondzony rok nieskorzi we Spessart. books.google.pl/books/about/Die_Noth_im_Spessart.html?id=j5RBAAAAcAAJ&redir_esc=y Trza pamiyntać,że to były lata "Komuny Paryskiej" a nyndza panowała w cołkej Europie. Virhow tak sie przejon sytuacjom napotkanom na Ślonsku,że prosto stond wylondowoł na barykadach podobnej rewolucji w Berlinie. Wtedy to w Niemczech zrodzioł sie ruch socjaldemokratyczny,kiery co prowda 30 lot nieskorzi zmusioł Bismarka do reform o kierych eś spominoł. Jednak wprowadzynie tych niezwykle postympowych i podziwianych na świecie reform stało sie piyrszym krokym do politycznej śmierci Bismarka. Widać u nastympnego Cesarza Wilhelma II czas na to jeszcze nie nastoł. Odpowiedz Link
chrisraf Re: heli34 17.01.14, 23:42 Ale jo niy bou smutny...:) To do mje niy boua gorzko pila. Czas o kierym ech pisou to bouo 50-60 loz poznij. Konflikt Bismarck-Wilhem to coukiem inny, piyronym srogi tymat! Fakt jest, ze Bismarck i Wilhelm II soom fatrami I Wirtschaftswunder, kery objou gibko Oberschlesien. Glückauf! Odpowiedz Link
1fatum Trudne tematy 22.01.14, 22:38 Czytając: "Polska, alianci i Holokaust. " Podziwiam Twoja wiedze i determinację. Tematy są trudne, ale nie wszyscy je znają. Jeżeli coś wiedzą, to szczątkowo. Sam czytałem co nieco, ale to tak jakbym puzzle układał. Zawsze brakowało kawałków. Proszę pisz. Pisz i nauczaj. Na obecna chwile szkól bez nauczania i uczelni bez wiedzy, Twoje prace w Internecie nie zgina. Jeżeli opatrzysz je odpowiednim tytułem, to zawsze ktoś je odnajdzie i wykorzysta ku publikowaniu prawdy. Prawda nie musi być przyjemna, czy ładna. Prawda jest taka, na jaką sami sobie zasłużyliśmy. Proszę pisz! Odpowiedz Link
chrisraf Re: Trudne tematy 23.01.14, 15:24 Niestety nie ma dzisiaj tak duzo czasu jak kiedys. Kilka lat temu zaprzestalem pisanie na forach ze wzgledu na obelgi. Nawet pisanie na forum Arniego ograniczylem do minimum. Niestety nie moze sobie dac rady ze swoim wspoladminem, ktorego traktuje jak swieta krowa i ktory odpowiada za smierc tego niegdys bardzo szanowanego forum. Poza tym moja praca zawodowa i zaangazowanie w zakresie polityki bezpieczenstwa i polityki zagranicznej wymagaja sporo czasu, no i moja rodzinka, ktora daje mi sile... Moja zona wiele razy mi mowila, abym zaprzestal pisanie na forach i dokonczyl dwie zaczete ksiazki. Coz mozliwie, ze ma racje. Jestem zdania, ze na plaszczyznach internetowych osiagne wiecej osob. Zgadzam sie z Toba, ze historia to puzzle. Niestety, wielu historykom brakuje umiejetnosc analizy i spajania faktow. Akurat przy zagadnieniach zwiazanych z konfliktami nieodrebna jest wlasnie makro- i mikroanaliza! Istnieje szereg uwarunkowan, ktorych ominiecie nie pozwoli na uzyskanie "obrazu". Do tego naleza gospodarka wraz z zabespieczeniem drog handlowych i rynkow zbytu, surowcow, technologii, tradycja, mentalnosc, uwarunkowania polityczno-ideologiczne, religijne, itd... Wielkim mankiem polskiej historiografii jest ukazywanie kampanii wrzesniowej przez pryzmat brzydkiego Adolfa i heroicznego Jozefa B. oraz gdanskiej skrzynki pocztowej. Pomija sie skupulatnie caly kontekst geopolityczny. To jest jak zachowanie malego dziecka, ktore ze wzgledu na wielka liczbe drzew nie zauwaza lasu. Dzieki raz jeszcze za komplement. Takie wypowiedzi motywuja niezmiernie. Glückauf! P.S. Myslale, ze sprawa dokumentow w Katowicach Cie bardziej zaintryguje. :) Odpowiedz Link
chrisraf Re: janofororomano 16.01.14, 16:46 Zwrócenie uwagi, że cytowanie bez podania źródła jest przywłaszczeniem* cudzych wartości intelektualnych? Oj!? Jak juz pisalem, tekst napisalem w roku 2005. Pierwsza publikacja internetowa byla w listopadze 2006. Czy jestes pewien, ze to ja sobie cos "przywlaszczylem". Poprosze o przyklady i date publikacji. Czy to aby wypada takimi słowami awanturować się wobec artykułu poświęconego > osobie duchownej? Przeciez to Ty zaczales te burde. O co chodzi? Glückauf! Odpowiedz Link
chrisraf Re: janofororomano 16.01.14, 16:34 > Eva von Tiele-Winckler, czyli historia nie tak znowu wymazana, jak to twierdzi > Chrisraf. Dość sporo na ten temat można znaleźć w internecie, co też właśnie Ch > risraf uczynił. Właściwie dosłownie "zrzynał" z internetu, nawet nie zmieniając > szyku zdań. Twoje twierdzenie jest bardzo ciekawe, prosze o zrodlo, na ktore sie powolujesz. Szczegolnie ostatnie zdanie jest bardzo interesujace. Jak naiwny uczniak przytacza te materiały jako swoje, a przecież w > ystarczyło podać źródło i wszystko od razu inaczej wygląda. A czy Ty zapytales mnie o zrodla, z ktorych korzystalem i jak doszlo do tego wypracowania? > Eva von Tiele-Winckler, czyli historia nie tak znowu wymazana, jak to twierdzi > Chrisraf. Wypracowanie pisalem 9 lat temu. W tedy osoba Matki Ewy byla znana w Polsce w kregach luteranskich oraz historykow. W Polsce byla/jest nadal osoba nie znana. Prawie dziesiec lat pozniej znajdujemy sie dopiero na poczatku drogi. Dowodem tego jest, ze nie istnieje ani jeden plac, ulica, park, szkola, polska instytucja, ktoraby nosila jej imie. Tutaj sie w ostatnim czasie nic nie zmienilo. Jesli ktos wie cos wiecej, dziekuje za wskazowke. A teraz prosze sprecyzuj swoje zarzuty. Glückauf! Odpowiedz Link
ballest Re: janofororomano 16.01.14, 18:18 Chris yno se nie martw, zapamietej - zawsze se znejdzie pora takich co szukaja dziury w calym, a sami nic nie poradzom!! Pozdrowka Odpowiedz Link
1fatum Re: Komentarze do wątku Chrisrafa 14.01.14, 22:16 Masz tylko dla siebie cały wątek. To Ty decydujesz, co zamieścisz. Jeżeli jest coś starego, to też dawaj, bo będzie bez cudzych wpisów. Liczy się tylko treść. Przecież wszystko o czym piszemy w 99% jest już historią. Pamiętaj, że cały czas dołączają nowi użytkownicy. Są magistranci poszukujący źródeł do swoich prac. To właśnie Ty możesz dać impuls do właściwego postrzegania tematu. Nawet, kiedy się pomylisz, to poniżej będą "poprawiacze". Życzę samozaparcia i sukcesów. Twój wysiłek jest potrzebny, a Internet zadba, że nigdy nie zginie. Odpowiedz Link
heli34 Re: Eva von Tiele-Winckler - 16.01.14, 17:18 www.aphorismen.de/suche?f_autor=3768_Eva+von+Tiele-Winckler Te złote myśli i aforyzmy też som worte przeczytanio. A tekst poniżej jest uzupełniyniym i uzasadniyniym myśli zawartej w "Heimatschwur" Ni mom niestety talentu aby to piyknie przetuplikować. Dienst am Heimatvolk Das hast du einst, o Herr, dir auserkoren, da war vor allem teuer dir und wert; Das, was verirrt, verlassen und verloren Auf weiter Erd. Du hörst die Seufzer all und siehst die Tränen. Du kennst, Herr, meines Volkes tiefe Not! Des Lebens Arbeit, Sünde und Sehnen Und dann den Tod. O Gott, ich schrei zu dir, hab du Erbarmen, Hilf meinem Volk, du kannst es nur allein. Aus Not und Elend rette du die Armen, sie sind ja alle Dein! Odpowiedz Link
socer-schlesier Re: Eva von Tiele-Winckler - 17.01.14, 21:16 Tu dokladnie widac jak nasza slonsko historia w tyj Polsce jest zaklamano: ------------------------------------------------------------------------------------- " Heimatschwur.====================Przusięgam Okczyzno. Volk meiner Heimat in Nebel und Rauch, =====Ludu mojej ojczyzny wśród dymow i mgły Dir bleib ich treu bis zum letzten Hauch!-=====Tobie chce być wierną po kres moich dni Ich habe mein Herz und mein ganzes Leben,====Oddaję Ci me serce i całe swe życie Meine Kraft, meine Liebe dir hingegeben.======Me siły i moją miłość, chcę dać całkowicie Dein will ich sein bis zum letzten Hauch, ======Twoją chcę być zawsze, po kres moich dni Volk meiner Heimat, in Nebel und Rauch!-======Ludu Ojczyzny mojej, wśród dymu i mgły! +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++ " Wypracowanie pisalem 9 lat temu. W tedy osoba Matki Ewy byla znana w Polsce w kregach luteranskich oraz historykow. W Polsce byla/jest nadal osoba nie znana. Prawie dziesiec lat pozniej znajdujemy sie dopiero na poczatku drogi. Dowodem tego jest, ze nie istnieje ani jeden plac, ulica, park, szkola, polska instytucja, ktoraby nosila jej imie. Tutaj sie w ostatnim czasie nic nie zmienilo. Jesli ktos wie cos wiecej, dziekuje za wskazowke. " ======================================================== Dziolszka ktoro cale swoje zycie, energia, milosc i serce ofiarowala ludowi swojyj tu ojczyzny na naszym Slonsku do dzisiej niy doczekala se uznania za to ludzie (np. Pilsudzki) kere niy zrobiyli nic do nos Slazakow majom tu wielke pomniki.Jest to naprawdy zalosne. Odpowiedz Link
1fatum Re: Eva von Tiele-Winckler - 17.01.14, 21:38 Może ma ktoś pomysł w jaki sposób można wystąpić o uhonorowanie tej wybitnej osoby nadaniem jej imienia np. ulicy, szkole, a najlepiej placówce niosącej pomoc potrzebującym/ Odpowiedz Link
1fatum Re: Eva von Tiele-Winckler - 22.01.14, 22:44 socer-schlesier napisał: > " Wypracowanie pisalem 9 lat temu. W tedy osoba Matki Ewy byla znana w Polsce w > kregach luteranskich oraz historykow. W Polsce byla/jest nadal osoba nie znana > . > Prawie dziesiec lat pozniej znajdujemy sie dopiero na poczatku drogi. Dowodem t > ego jest, ze nie istnieje ani jeden plac, ulica, park, szkola, polska instytucj > a, ktoraby nosila jej imie. Tutaj sie w ostatnim czasie nic nie zmienilo. Jesli > ktos wie cos wiecej, dziekuje za wskazowke. " > ======================================================== > > Dziolszka ktoro cale swoje zycie, energia, milosc i serce ofiarowala ludowi swo > jyj tu ojczyzny > na naszym Slonsku do dzisiej niy doczekala se uznania za to ludzie (np. Pilsudz > ki) kere niy zrobiyli nic do nos Slazakow majom tu wielke pomniki.Jest to napra > wdy zalosne. ************************************************* Może pomysł jest niedoskonały, ale warto wykorzystać tą wspaniała postać do przygotowań dla jej uczczenia przez śląskie organizacje w 2015 r. jako roku Eva von Tiele-Winckler. Roku poświęconym niesieniu pomocy potrzebującym (coś na mikroskalę owsiakowej działalności). Zaproponujmy ten pomysł RAŚ i innym śląskim organizacjom. Odpowiedz Link
chrisraf Re: Eva von Tiele-Winckler - 23.01.14, 15:36 Mysle, ze nie jest to zly pomysl. Skoro taka kanalie jak Korfanty i Hlond mieli "swoje" 12-miesiecy, bylby czas na rok kogos pozytecznego. Nalezaloby rozeslac te propozycje do RAS-iu, samorzadow, kosciola ewangelicko-augsburgskiego. Najpierw nalezaloby w sieci zobic odpowiednia reklame. Mysle, ze moze tym sluzyc moje wypracowanie. Wklejac wszedzie linki do niego, cytowac je. "Ludu mojej Ojczyzny" w stopce z linkiem do tego forum. Facebook bylby nastepna sprawa. Glückauf! Odpowiedz Link
1fatum Re: Eva von Tiele-Winckler - 10.02.14, 19:23 Jakoś zabrakło merytorycznych wypowiedzi. Może i dobrze, bo nie trzeba kasować podłych wypowiedzi. Odpowiedz Link
chrisraf Re: 1fatum 11.02.14, 10:28 Jak widac, zainteresowanie ta osoba, nawet na tutejszym forum nie jest zbytniu wielkie. Glückauf! Odpowiedz Link
keniata Re: 1fatum 11.02.14, 12:40 Tego bym nie powiedzial.Tylko to co napisales chyba wypelnilo wszystkie kryteria jakie informacja powinna miec.Co mnie zadziwia , to ilosc osob potrzebujacych jakie von Tiele miala pod swoja opieka.Jaka sakramencka bieda musiala w owych czasach panowac.Ile wdow i sierot zylo wtedy na granicy minimum.I to sie dzialo na Gornym Slasku.W opowiesciach wielu krainie miodem i mlekiem plynacej , gdzie pracy i zarobku ponoc bylo pod dostatkiem , tak ze przybysze z zzagranicy zajecia i chleba szukali.I tu sie nasuwa pytanie.Jezeli bieda byla tak wielka , a byla niewatpliwie, to jak wielka bieda musiala panowac po drugiej stronie granicy?W tej wymarzonej Polsce.Pod rosyjskim zaborem co prawda , ale roznice spoleczne musialy tam byc jeszcze wieksze.Mimo to wielu dalo sobie Polska oczy zaslepic i uwierzylo w mit o krowie i morgach. Odpowiedz Link
berncik Keniata 11.02.14, 19:09 Ta pieronsko biyda na Slonsku boua przed industializacjiom tz,Za Mari Therese i Franza Josefa i Za Starego Friza .Miedzy Austriokoma i Prusokoma toczoua se wojna o Slonsk. Dopiyro po wojnie zaczly se Richtig biyda i choroby zakazne. Bund przendzalnikow ? mozno Ci to cos godo. Heli kiedys wsadziou sam sprawozdanie jake zlozou Cesarzowi ,wyslaniec co to miou zbadac. Od tego czasu se dopiyro zaczlo na Slonsku poprawiac. I Slonsk bou oczkym w gowie Cesarza. Som osobiscie jechou na Slonsk pora razy kontrolowac, eli wszystko dobrze se rozwijo. Odpowiedz Link
berncik Re: Keniata 11.02.14, 20:36 Keniata :Jak mosz czas to se poczytej: books.google.pl/books?id=XtY_AAAAcAAJ&printsec=frontcover&hl=pl#v=onepage&q&f=false Odpowiedz Link
1fatum Re: Keniata 11.02.14, 21:40 Mimo moich uwag do trolli, muszę przyznać że uszanowali ten wątek i chwała im za to. Pokazali, że mają swoją ambicję i nie śmiecą tam, gdzie nie powinni. To dobrze o nich świadczy. Wiem, że są tematy trudne, niewygodne, ale prawdziwe. Chrisraf może być trudny dla niektórych w odbiorze, jednak posiada ogromna wiedzę i w dodatku przekazywana w zupełnie naturalny sposób. Bardzo się cieszę, że może mieć swoje miejsce, w którym nikt Go nie wykasuje, bo jego widzenie świta nie odpowiada linii programowej forum. Odpowiedz Link
keniata Re: Keniata 12.02.14, 09:05 Ach,Virchof...Niy zdowo Ci sie ze trocha mody bol na to co mu kozali robic? Bezto jego raport jest taki jaki jest.Ale na pewno ciekawy tematycznie.Tylko...Von Tiele dzialala jakies 50 lat pozniej.Duzo sie w miedzyczasie zmienilo, ale mimo to bieda byla. Odpowiedz Link
ballest Re: Keniata 14.03.14, 08:09 "W Bad Arolsen w Niemczech znajduje sie najwieksze archiwum ofiar Holocaustu. Sa tam zgromadzone akta 17 milionow ofiar. Po dzien dzisiejszy byli alianci nie zgadzaja sie na wolny dostep dla dziennikarzy i historykow. Jednak to co jest do tej pory tak skrzetnie pilnowane, stalo sie w miedzyczasie tajemnica Poliszynela. Wykorzystujac zbiory alianci nadawali po wojnie tozsamosci zamordowanych Zydow nazistowskim naukowcom... Pracowali oni dalej nad programami III Rzeszy dla innych zleceniodawcow. Jednym z nich byl program doswiadczen na ludziach lacznie z eksperymentami finalowymi. Do ojcow tego programu nalezal dr Mengele. Glowa amerykanskiego programu byl profesor Henry K. Beecher z uniwersytetu harvardzkiego. Jednym z jego doradcow byl nazistowski lekarz-rzeznik Schreiber. Wyniki swoich doswiadczen amerykanie opublikowali w latach 60-tych w „Kubark-report“. Chris to nie Allianci blokuja, w Archiwem w Bad Arolsen rzadzi Korporacja a dostep maja tylko przez nich wybrani, bo oficjalnie Bad Arolsen jest dostepmy, ale tylko dla " Elity" , ktora prawdy nie opublikuje. Kiedys, przed uodstepnieniem mozna sie bylo wiecej dowiedziec jak teraz ;) schlesien.nwgw.de/board/download.php?id=4380 Odpowiedz Link
1fatum Re: Komentarze do wątku Chrisrafa 02.05.14, 12:42 Również ja uważam, że masz rację z tą wojną, ale na razie muzycy stroją instrumenty. Putin chce wyczerpać dostępne metody negocjacyjno polityczne, aby mógł uderzyć w obronie Rosjan. Kto inny zrobiłby to już dawno. On jest zimnym graczem i niczego nie czyni pochopnie. Prawdę mówiąc, to jemu wojna nie jest na rękę tak, jak USA-manom. Wojna może ich uratować przed bankructwem. Chinom również nie, bo nie będą zielonymi papierkami tapetować mieszkań. Według moich analiz wynika, że zachód za wszelką cenę usiłuje wywołać wojnę. Putin nie daje się sprowokować, ale jeżeli dojdzie do wony, to nim się świat zorientuje, a Rusy będą przy polskiej granicy. Odpowiedz Link
1fatum Re: Komentarze do wątku Chrisrafa 24.05.14, 09:08 Bardzo interesująco ująłeś polsko-niemieckie stosunki i nieudolność piszących. Obserwujemy niemal żywy przykład ze szkoły, kiedy niezbyt rozgarnięty uczeń-łobuziak nie mogąc czym innym zaimponować utrudnia wszystkim życie. Wezwana do szkoły matka ma pretensje, bo przecież synalek - to takie dobre dziecko. Już dawno pisałem, że dla dokonania przemian w społeczeństwie, należy odczekać, aż wymrze przyjemniej 2 - 3 pokolenia, a ich następcy zaczną dostrzegać, że są inne kategorie myślenia i postępowania. Odpowiedz Link
chrisraf Re: Fatum 24.05.14, 13:58 DZien dobry! Czytajac artykul na podanym portalu zdebialem w pierwszym momencie. Dopiero pozniej z orientowalem sie, ze to satyra. Wielu czytajacych dalo sie nabrac. Autor bardzo starannie posluguje sie stereotypami, az w koncu osiagaja one swoje apogeum i piszacy ukazuje absurd tych "historii". Dlazego tez napisalem, ze nalezy byc "gryzipiorkiem", a nie dziennikarzem, ktorym kazdy moze zostac. W tym schizofremicznym kraju wlasnie ten "gryzipiorek" trzyma zwierciadlo przed obliczem wielu "dziennikarzom", pokazujac im ich oblicze niewiedzy. W ostatnich latach mozna zaobserwowac doglebna zmiane swiadomosci w Polsce. W miedzyczasie Niemcy nie sa tylko wylacznie postrzegani przez pryzmat 33-45, a i ten poddawany jest co raz bardziej krytycznym pytaniom. Mysle, ze ogromna zasluga w tej dziedzinie jest wlasnie internet, gdzie mozna otrzymac wiele cennych informacji. Sa one wielokrotnie "nie kombatybilne" z "oficjalnymi wersjami". Do tego dochodzi tez, wlasnie na forach dyskusyjnych mozna "dopasc" jednego, czy drugiego znawce tematyki, ktory nie bedac zmuszony do "political correctness" pisze, na tyle, na ile mu pozwala stan jego wiedzy, a nie uzaleznienie zawodowe. Do tego dochodzi tez masa entuzjastow. Oni sa nie zadko drogowskazami w szukaniu informacji i laczenie faktow. Glückauf! Odpowiedz Link
1fatum Re: Komentarze do wątku Chrisrafa 30.08.14, 21:20 Jestem podobnego zdania. Uważam, że prawdziwym terrorystą jest U$A, które żongluje na europejskiej scenie politycznej. Mam wielkie obawy, czy wybór Tuska na wysokie stanowisko nie jest taktyczną zagrywką. Zagrywką pionem w barwach U$A. Coś tak jak w szachach, kiedy poświęcamy figurę, a nawet królową, aby powiedzieć szach i mat. Przecież Tusk, w porównaniu z innymi jest miernotą. Ma jednak pożądaną cechę jaką jest brak własnego zdania. W kraju niczego nie dokonał, to i w Unii za bardzo nie napsoci i nie popsuje. W tych trudnych czasach potrzebny jest chłopiec do bicia i w dodatku obciążony genetycznym stereotypem polskich wad. Ten stereotyp będzie niczym ochronny bufor Unii. - To nie my, to nasz błąd. Zaufaliśmy człowiekowi, a on nas zawiódł. Wszyscy w jego kraju są tacy i za to Unii potępiać nie należy. Obym się mylił, ale mam przeświadczenie, że taka jest rzeczywistość i za unijne błedy ktoś musi zapłacić. Kto będzie płatnikiem, już wiemy. Odpowiedz Link
1fatum Re: Komentarze do wątku Chrisrafa 17.11.14, 18:07 Wolałbym przeczytać, że kraczę o wojnie. Jednak upewniam się, że pytanie "czy" wojna wybuchnie zmieniło się na "kiedy". Chyba warto zrobić niezbędne zapasy, aby przetrwać, o ile nie wyparujemy. Na pewno znikną telefony i Internet. Aby komputery działały, to dokąd nie dojdzie do impulsu elektromagnetycznego trzeba wyłączyć sprzęt z sieci, a na płycie głównej odłączyć baterie biosu. Inaczej sprzęt nam padnie. Wszystkie urządzenia zasilane prądem w jakikolwiek sposób powinny zostać odłączone od zasilania, od elektronicznego zegarka począwszy. Trzeba ufać, że do kataklizmu nie dojdzie, ale ja straciłem nadzieję. Odpowiedz Link
1fatum Re: Komentarze do wątku Chrisrafa 24.01.15, 19:03 Na tak zadane pytanie jest tylko jedna odpowiedź: List otw. dr Jarosław Ćwiek-Karpowicz z PISM wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17300101,Niemcy_skladaja_Rosji_propozycje__Francja_dogaduje.html?v=1&pId=32746475&send-a=1# Szanowny Panie Doktorze, Pana wywiad. to jakies nieporozumienie. Pytanie nie powinno brzmiec- "Po co Rosji Ukraina" - lecz - "Po co USA Ukraina?" Jest tylko jedna odpowiedź - Ukraina nie jest celem, ale środkiem do celu. Odpowiedz Link