ramon6
18.10.05, 07:26
Impra Jezusa - jak ślązak wydał Biblię
Biblia przetłumaczona na gwarę góralską
Biblia ślązaka
Katarzyna Wiśniewska 18-10-2005 , ostatnia aktualizacja 17-10-2005 22:44
"Ponboczek" zamiast Pana Boga, Matka Boska jako "najszykowniejszo frelka" -
podobne określenia zawiera przekład Biblii na gwarę śląską. Profesorowie z
Rady Języka Polskiego PAN zwrócili się do Episkopatu z prośbą o interwencję.
Z opisu wesela w Kanie Galilejskiej - impry w ewangelii przełożonej na slang
młodzieżowy: "Zaproszono też na tę imprę Jezusa i jego uczniów. Jak zabrakło
im wina, matka Jezusa zagadała do niego: poszło całe wino".
W tymże młodzieżowym przekładzie, zatytułowanym "Dobra czytanka wg św. ziom'a
Janka": "Zmordowany podróżą Jezus glebnął se przy studni; to było koło
szóstej. A tu wbija się samarytańska laska, żeby nabrać wody. Jezus
powiedział do niej: Daj mi pić! Wtedy ta panna powiedziała mu: Pogięło cię?
Jesteś Żydem i prosisz mnie, Samarytankę, o wodę? (bo Żydzi nie zadają się z
Samarytanami). Jezus na to: Gdybyś znała Boży dar i gościa, który mówi do
ciebie: daj mi pić, sama byś go prosiła, a on by ci dał żywej wody".
Profesorowie krytykują jednak nie tylko młodzieżowy slang, ale także Biblię w
gwarze śląskiej i góralskiej.
"Ponboczek kozoł ci pedzieć, że poczniesz i urodzisz synka [...] o kerym
bydom godać, że je Ponboczkowym Synkiym" (zwiastowanie); "Ponboczek uros na
fajnego karlusa [to tekst niebiblijny]. Ale w jedna noc zaś przyśnioł sie
Zefkowi anioł..." (ucieczka do Egiptu) - to z Biblii Ślązoka Marka Szołtyska.
"Kawalerze, godom ci - wstoń!" - wskrzesza Chrystus zmarłego młodzieńca w
Biblii góralskiej. Tamże: "Udobruchoj się ze swoim prociwnikiem artko,
pokielaś ś nim w dródze, coby cie ón nie podoł do sondu, a syndzia nie oddoł
hajdukowi, i coby cie nie dali do hereśtu".
Profesorowie z Rady Języka Polskiego PAN napisali: "Pomysły wątpliwej jakości
merytorycznej i nieumiejętne wykonanie szkodzą tekstom uznawanym przez
chrześcijan za święte".
- Trzeba postawić sobie pytanie: czemu taki przekład ma służyć? Tłumaczymy
coś z języków obcych, żebyśmy mogli zrozumieć. Te przekłady takiej funkcji
nie spełniają, raczej odwrotnie - mówi prof. Renata Przybylska, dziekan
Wydziału Polonistyki UJ. - Mam wątpliwości co do sakralnego charakteru takich
przekładów. Przekład na rozmaite dialekty i style może prowadzić do
desakralizacji, prymitywizacji treści Biblii. Uważam, że istota języka
biblijnego tkwi w jego osobliwości. Dlaczego raptem zaczęły nam przeszkadzać
archaizmy? - ubolewa prof. Przybylska
Episkopat nie zajął na razie oficjalnego stanowiska w kwestii
kontrowersyjnych biblijnych przekładów. Opinie mogą jednak okazać się
podzielone.
- Zainteresuję treścią listu także Konferencję Episkopatu. W sprawie
przekładów biblijnych wskazana jest zawsze najwyższa uwaga i ostrożność -
stwierdza w oficjalnym komentarzu dla KAI bp Stanisław Wielgus,
przewodniczący Rady Naukowej Episkopatu.
- Takie tłumaczenia mają charakter kulturowy, dlaczego mielibyśmy to hamować?
One są wyrazem pluralizmu kulturowego, raczej wzbogacają, niż profanują. Nie
można zabronić ich publikowania, chociaż jest oczywiste, że nie mogą stanowić
podstawy w debatach ściśle teologicznych. Podobnie z przekładem młodzieżowym -
jeśli funkcjonuje w koleżeńskich rozmowach, nie widziałbym problemu -
mówi "Gazecie" abp Alfons Nossol, jeden z członków Rady Naukowej.
do teologicznych mozno niy, ale zato som podstawom do inkszych debat;-)