Dodaj do ulubionych

Co na kaca

22.01.07, 20:18
ostry seks,
człowiek zapomina, że ma kaca. Jeden z niewielu znanych medycynie przypadków,
że walka z chorobą to rozkosz. Po seksie leniuchowanie w łóżku.
Obserwuj wątek
    • hanys_hans Re: Co na kaca 22.01.07, 20:19
      soki owocowe,
      orzeżwiają, dostarczają witamin, glukozy i elektrolitów wypłukanych z organizmu
      przez alkohol.
      • hanys_hans Re: Co na kaca 22.01.07, 20:19
        słodki płyn w dużej iiości i małych porcjach,
        najlepiej przygotować duży dzbanek przegotowanej wody z glukozą (dwie czubate
        łyżeczki na szkalnkę wody) albo z miodem. Dla poprawy smaku można wcisnąć
        cytrynę. Popijać małymi łykami.
        • hanys_hans Re: Co na kaca 22.01.07, 20:20
          witaminy z grupy B: najlepiej B1 i B6,
          brak witaminy B uniemożliwia właściwe przetwarzanie tłuszczów oraz odpowiada za
          utrzymanie poziomu plynow w naszym organizmie .
        • ciupazka Re: Co na kaca 22.01.07, 20:20
          Klin klinem! Na zdrowie!
          Telo.Pozdr.
          • hanys_hans Re: Co na kaca 22.01.07, 20:25
            ciupazka napisała:

            > Klin klinem! Na zdrowie!
            > Telo.Pozdr.

            Sam niyma nic do s´miychu, Labanda cza poratowac´ w biydzie!

            klin,
            piwo, kieliszek wina lub wódki szybko poprawią samopoczucie. Działanie klina
            jest jednak krótkie i ryzykowne. Kiedy poranny alkohol przestaje działać,
            sięgamy po następny kieliszek a to może oznaczać początek tzw. trzydniówki.
            • hanys_hans Re: Co na kaca 22.01.07, 20:26
              filiżanka kawy z sokiem z 1/2 cytryny,
              kawa ma działanie pobudzające a sok z cytryny dostarcza witaminę C.
              • hanys_hans Re: Co na kaca 22.01.07, 20:27
                kiszony ogórek i kapusta,
                silny zastrzyk witaminy C, wyrównują niedobór kwasów, łagodzą dolegliwości
                żołądkowe.
                • hanys_hans Re: Co na kaca 22.01.07, 20:27
                  sok pomidorowy,
                  bogate źródło potasu, należy pić w dużych ilościach.
                  • hanys_hans Re: Co na kaca 22.01.07, 20:28
                    tabletki przeciwbólowe,
                    redukują ból głowy, gorączkę, szybko usuwają objawy zatrucia alkoholowego, ale
                    go nie leczą. Częste używanie tabletek może spowodować uszkodzenia wątroby i nerek.
                    • hanys_hans Re: Co na kaca 22.01.07, 20:28
                      długa kąpiel,
                      odblokuje pory w skórze, które są zablokowane produktami ubocznymi działania
                      alkoholu. Poczujesz się znacznie lepiej, gdy twoja skóra zacznie oddychać.
                      • hanys_hans Re: Co na kaca 22.01.07, 20:29
                        lekkostrawne śniadanie i spacer,
                        normuje pracę żołądka, daje siły do dalszej walki z kacem. Jeśli zjesz je bez
                        problemu i szybko nie zwrócisz, to znak, że dolegliwości wkrótce miną. Po
                        śniadaniu najlepszy jest długi spacer na świerzym powietrzu, który spowoduje
                        lepsze dotlenienie mózgu.
                        • hanys_hans Re: Co na kaca 22.01.07, 20:29
                          po przebudzeniu,
                          W nocy po przebudzeniu, wypijamy jak największą ilość płynów, następnie po
                          porannym przebudzeniu krótka i letnia kąpiel lekkie śniadanko i spacer, a na
                          koniec zimne piwko i dwie godzinki snu. Po przebudzeniu się nie ma już kaca.
          • ballest Re: Co na kaca 22.01.07, 20:29
            Klin, klinem! Na zdrowie

            Ciupazko, znaczy to, ze musi Cie ftos na klin wzionsc to nie mosz wtedy
            Katza? ;)
            • gajowy555 Re: Co na kaca 22.01.07, 20:50
              No jó, że sie wtrące.
              Jako długoletni degustator mom tyż sprawdzony patent, coby Labanda poratować.
              Przy łóżeczku musowo stać kubek przegotowanego mlyka. Jek sia w nocy z
              zaschniętym gardłem przebudzisz, wtedy po niego sięgasz. Po wypiciu zawartości,
              rano wstajesz jak nowo narodzony i gotów do dalszej "walki" ochotnik.
              Na zdrozie...
              • annak12 Re: Co na kaca 22.01.07, 20:54
                najlepszo na kaca je ciynszko praca:)
                • ballest Re: Co na kaca 22.01.07, 21:03
                  To juz tu ktos wciep

                  w lozku, niy;)
                  • hanys_hans Re: Co na kaca 22.01.07, 21:11
                    Cztery etapy melanżu


                    Przed piciem
                    Jeden ze sposobów: najeść się słodyczy, zażyć tabletki z witaminą C, witaminy z
                    grupy B też nie zaszkodzą. Napić się przed imprezą tłustej śmietany, zjeść
                    solidny rosół albo połknąć łyżkę oleju.


                    Na imprezie
                    Poza samym piciem także spożywać posiłki. W miarę możliwości nie mieszać
                    alkoholi, najgorsze jest łączenie piwa z wódką, lepsza czysta wódka niż drinki.
                    Oprócz alkoholu pić dużo wody (koniecznie niegazowanej) lub soków owocowych.


                    Przed pójściem spać
                    Zjeść dwie łyżeczki cukru, popijając szklanką soku marchwiowego lub
                    pomidorowego. Zażyć dwie tabletki leku na kaca, popić dużą ilością płynu.
                    Koniecznie umyć zęby.


                    Gdy kac zaatakuje
                    Zjeść porządną porcję miodu pszczelego lub słodkich winogron. Dzięki zawartemu w
                    nim cukrowi (fruktozie) aldehyd octowy jest łatwiej rozkładany przez enzymy
                    herbata z co najmniej dwiema łyżeczkami cukru
                    glukof - tabletki glukozy z kofeiną (bez recepty w aptece)
                    dobrze zrobi nam żurek, rosół albo jajecznica na maśle (tłuszcz!!)
                    przyda się kefir albo kwaśne mleko, w ostateczności woda z ogórków
                    kilka tabletek kwasu foliowego
                    kawa z cytryną i żółtko
                    herbata rumiankowa
                    koktajl z soku pomarańczowego i całych jajek (lub samych żółtek)
                    puszka bogatego w jony napoju izotonicznego (np. izostar, redbull lub dynamic)
                    dwie tabletki ibupromu, panadolu, aspiryny (uwaga na wrzody!) lub innego środka
                    przeciwbólowego
                    jeszcze trochę snu
                    dla absolutnie zdeterminowanych - kroplówka z glukozą, klin lub po prostu praca
                    Jednak tak naprawdę jedynym sposobem, by uniknąć dokuczliwych następstw
                    szampańskiej zabawy, jest umiar w piciu alkoholu. Rozsądny człowiek uczy się na
                    błędach, najlepiej jeśli umie wyciągnąć wnioski z cudzych. Zwłaszcza w przypadku
                    kaca.
                    • hanys_hans Re: Co na kaca 22.01.07, 21:17
                      Kac - profesjonalnie mówiąc zatrucie organizmu alkoholem lub tzw. zespół dnia
                      następnego. Objawów nadużycia alkoholu jest dużo, do najbardziej powszechnych
                      można zaliczyć: koszmarny ból głowy, zawroty, niezaspokojone pragnienie, ból
                      żoładka, mdłości, wymioty, drżenie rąk, zmęczenie fizyczne, znużenie psychiczne
                      i ogólne osłabienie.
                      • hanys_hans Re: Co na kaca 22.01.07, 21:20
                        Z naukowego punktu widzenia

                        Organizm przekształca alkohol w aldehyd octowy, następnie w kwas octowy i w
                        końcu w dwutlenek węgla. Głównym sprawcą kaca jest najprawdopodobniej aldehyd
                        octowy, znany z tego, że powoduje ból głowy i nudności. Jedną z metod
                        powstrzymywania ludzi od alkoholu jest właśnie wzmocnienie tych nieprzyjemnych
                        efektów ubocznych. Gdy alkohol zostanie wchłonięty do krwioobiegu, zaczyna się
                        doświadczanie efektów wywołanych bezpośrednio przez etanol, a następnie przez
                        aldehyd octowy. Z chwilą, gdy alkohol zaczyna się rozkładać, rozpoczyna się
                        również proces trzeźwienia. Niestety, rozpoczęcie tworzenia się aldehydu
                        octowego oznacza też początek kaca. Teoretycznie można przyśpieszyć proces
                        trzeźwienia, zwiększając ilość ADH. Natomiast na pewno nie przyśpieszy
                        trzeźwienia żadna z popularnych metod, jak pocenie się w saunie, gwałtowna
                        gimnastyka, czarna kawa czy zanurzenie głowy w zimnej wodzie.

                        Fatalne samopoczucie nazajutrz po ciężkim przepiciu jest po prostu efektem
                        procesu powolnego oczekiwania na zniknięcie aldehydu octowego. Nikt jeszcze nie
                        wymyślił skutecznego środka na kaca. Jest to niemożliwe z prostych przyczyn
                        chemicznych, chyba że znajdzie się środek przyśpieszający wydalanie aldehydu
                        octowego z organizmu. Istnieje jednak kilka sposobów, by uczynić kaca mniej
                        nieprzyjemnym.
                        • hanys_hans Re: Co na kaca 22.01.07, 21:22
                          Kiedy lek na kaca?

                          Niestety, nic nie wskazuje, by sytuacja miała się zmienić. Czyżby naukowcy nie
                          doceniali problemu? O alkoholizmie potrafią rozwodzić się bez końca, a o kacu -
                          zjawisku znacznie bardziej rozpowszechnionym - mówią rzadko i mało. Dlaczego?
                          Powody są dwa. Pierwszy i najważniejszy to obawa, że mając pigułkę na kaca,
                          ludzie zaczną pić więcej. - Ba! Będą żłopać alkohol bez umiaru. Teraz do
                          porządku przywołuje ich karząca ręka fizjologii: przesadziłeś? To cierp i nie
                          rób tego więcej! A gdy jej zabraknie? - martwi się Enoch Giordis z Państwowego
                          Instytutu Problemów Alkoholowych w Bethesda (USA).

                          Drugi powód jest natury etycznej. Naukowcy wzdragają się przed doświadczeniami z
                          udziałem ludzi. Bywało, że osoby zachęcane do picia alkoholu podczas
                          eksperymentu kontynuowały później "badania" na własną rękę, w domu.

                          Poza tym zdarzało się, że w czasie eksperymentów z alkoholem uczeni tracili
                          kontrolę nad swymi podopiecznymi. Tak było 30 lat temu w Londynie. Podczas
                          poważnego eksperymentu badani pobili się o jakiś drobiazg, zaczęli tłuc szyby,
                          dewastować sprzęt, pływać kraulem po podłodze, część z nich pokaleczyła się o
                          rozbite szkło.

                          Cóż więc robić? Można albo prowadzić badania empiryczne i jak dziesięciu
                          dziennikarzy tygodnika "New Scientist" upijać się co weekend i porównywać wyniki
                          za każdym razem innych metod zwalczania kaca, albo sięgnąć do publikacji
                          specjalistów z dziedziny medycyny sądowej i toksykologii, gdzie między wierszami
                          można wyczytać sugestie, jak należy pić, by sobie nie zaszkodzić.
                          • hanys_hans Re: Co na kaca 22.01.07, 21:23
                            CH3CHO, czyli co za dużo, to niezdrowo

                            By zapobiec skutkowi, trzeba poznać przyczynę. Śledząc losy alkoholu w
                            organizmie, spróbujemy ustalić, która z jego pochodnych wyrządza największe szkody.

                            Etanol (C2H5OH) - podstawowy składnik wszystkich trunków - zostaje wchłonięty
                            przez jelito. Niesiony strumieniem krwi dociera do najdalszych zakamarków
                            naszego ciała. Zaledwie niewielka jego część opuszcza organizm (wraz z moczem
                            lub z wydychanym powietrzem) w takiej postaci, w jakiej do niego trafiła.
                            Większość ulega skomplikowanej obróbce biochemicznej w wątrobie. Trafiający tam
                            etanol jest przekształcany przez enzym zwany dehydrogenazą alkoholową, w - uwaga
                            - trujący aldehyd octowy (CH3CHO). Na szczęście nim acetoaldehyd zdoła nam
                            zaszkodzić, zamieniany jest przez inny enzym - dehydrogenazę aldehydową - w
                            stosunkowo niegroźny kwas octowy (CH3COOH). Ten ostatni spływa do pęcherza i
                            wraz z moczem opuszcza nasze ciało.

                            Która z tych substancji ma największy związek z kacem? Biochemicy typują aldehyd
                            octowy. To jemu należy przypisać pierwsze objawy nudności i bóle głowy nękające
                            nas nazajutrz. Tę właściwość acetoaldehydu wykorzystano m.in. w lekach
                            odwykowych aplikowanych alkoholikom. Takie specyfiki, jak antabus czy esperal,
                            blokują dehydrogenazę aldehydową. Aldehyd octowy gromadzi się wtedy w coraz
                            większych ilościach. Efektem są niemal natychmiastowe bóle głowy, nudności i
                            wymioty tak dotkliwe, że nawet długoletni pijacy decydują się na zerwanie z
                            nałogiem.

                            Kolejne dowody na winę acetoaldehydu pochodzą z Japonii. Połowa mieszkańców tego
                            kraju ma wadliwy gen dehydrogenazy aldehydowej. Skutek? - już po kilku
                            szklankach sake lub piwa przeżywają męki takie, jakby wszyscy mieli wszyty
                            esperal - mówi Wayne Jones z Instytutu Medycyny Sądowej w Linköping (Szwecja).
                            • hanys_hans Re: Co na kaca 22.01.07, 21:25
                              ciupazka napisała:

                              > Klin klinem! Na zdrowie!
                              > Telo.Pozdr.

                              CH3OH, czyli teoria klina

                              Jones, uważany za weterana badań nad biologicznymi skutkami alkoholu,
                              przeprowadził wiele eksperymentów, z których wynika, że to jednak nie pochodne
                              etanolu są głównym sprawcą kaca. Jego zdaniem winny jest metanol (CH3OH). Wbrew
                              powszechnemu mniemaniu ten silnie trujący alkohol obecny jest nie tylko w
                              denaturacie (w tym kontekście podobieństwo słowa "denaturat" do "denat" można
                              odczytywać jako naukowo uzasadnioną przestrogę), ale też w bardzo wielu napojach
                              wyskokowych. Dlatego nie mniej ważne od tego, ile się pije, jest to, co się pije.

                              Jest autorem frapującego doświadczenia, w którym pojąc ochotników różnymi
                              trunkami, porównywał nękające ich nazajutrz dolegliwości. - Nie może być kwestią
                              przypadku, że najgorsze męczarnie powodowały napoje o największej zawartości
                              metanolu. Pierwsze miejsce bezapelacyjnie zajął burbon - czyli amerykańska
                              whisky. Objawy kaca słabły w kolejności: koniak, tanie czerwone wino, rum,
                              markowe czerwone wino, whisky, białe wino, gin, wódka oraz czysty spirytus. Ten
                              ostatni przyprawiał co najwyżej o lekki ból głowy.

                              Już dziesięć lat temu, w 1987 r., Jones zauważył, że kac utrzymuje się długo po
                              wydaleniu z organizmu ostatnich produktów rozpadu etanolu. Jest za to wprost
                              proporcjonalny do ilości spożytego metanolu. Wykazał, że choć dehydrogenazy
                              alkoholowa i aldehydowa uczestniczą w przemianie obu alkoholi, to jednak etanol
                              rozkładany jest niemal dziesięciokrotnie szybciej. Co więcej, okres
                              metabolizowania metanolu zbiega się z najbardziej przykrymi objawami kaca. Jak
                              je osłabić?

                              - Trzeba strzelić klina. Dostarczenie organizmowi niewielkiej dawki etanolu
                              zahamuje na pewien czas rozkład metanolu. Obie dehydrogenazy bardziej
                              priorytetowo traktują bowiem etanol; dopiero gdy się z nim uporają, biorą się do
                              metanolu. Z tego też powodu etanol stosuje się jako odtrutkę przy zatruciach
                              metanolem. Klin sprawia, że metanol rozkładany jest stopniowo, dzięki czemu
                              najbardziej szkodliwy produkt jego metabolizmu - kwas mrówkowy (HCHO) - gromadzi
                              się w mniejszych ilościach. Stąd i objawy kaca łagodniejsze - wyjaśnia Jones.

                              Uczony zwraca uwagę również na inny związek blokujący przemianę metanolu. To
                              4-metylopirazol, jego zdaniem najbardziej niedoceniony środek zapobiegający
                              objawom kaca. Jak skuteczny? W 1993 r. uczeni z uniwersytetu w Monachium zażyli
                              niewielką dawkę tego specyfiku i popili go sporą ilością wiśniówki. - Było jej
                              wystarczająco dużo, by "uziemić" nas na tydzień. Każdy z nas pobił swój życiowy
                              rekord. Wszystko skończyło się niewielkim bólem głowy - wspomina Thomas Gilg z
                              Instytutu Medycyny Sądowej w Monachium - jeden z uczestników owego eksperymentu.
                              • hanys_hans Re: Co na kaca 22.01.07, 21:28
                                SHCH2CH(NHCOCH3)COOH, czyli teoria Pliniusza

                                Za jeden z najlepszych środków na kaca uchodzi N-acetylocysteina -
                                SHCH2CH(NHCOCH3)COOH - (NAC) dostępna w większości zachodnioeuropejskich aptek
                                homeopatycznych, a od niedawna także w Polsce. NAC neutralizuje wolne rodniki
                                tlenowe, które uwalniają się podczas rozkładu alkoholi.

                                Wolne rodniki to agresywne cząsteczki obwiniane o ponad 50 najróżniejszych
                                dolegliwości. Jednym ze związków unieszkodliwiających je jest glutation. Po
                                alkoholowej libacji jego moce przerobowe bywają jednak niewystarczające. Jeśli
                                NAC w porę pospieszy z odsieczą, skutki przepicia bywają o wiele, wiele
                                łagodniejsze.

                                - Słyszałem o przypadkach, kiedy jeden-dwa gramy tego specyfiku wystarczały, by
                                w ciągu 20 minut przywrócić jasność umysłu - mówi Carl Waltenbaugh z
                                Northwestern University w Chicago.

                                NAC działa w sposób zbliżony do... sowich jajek. Pozostanie tajemnicą, w jaki
                                sposób Pliniusz Starszy już 20 wieków temu wpadł na pomysł, by stosować je na
                                kaca. Dopiero niedawno okazało się, że zawierają sporo cysteiny, aminokwasu
                                niezbędnego do syntezy glutationu.

                                Hormon antydiuretyczny, czyli dlaczego suszy

                                Nieodłącznym elementem każdego porządnego kaca jest szaleńcze pragnienie, z
                                którym budzimy się następnego dnia. To efekt działania alkoholu na przysadkę
                                mózgową. Jedną z jej rozlicznych funkcji jest pobudzanie wydzielania wazopresyny
                                - hormonu antydiuretycznego (ADH). Wazopresyna przeciwdziała odwodnieniu
                                organizmu. Gdy organizm musi zatrzymać wodę, ADH uwalniany jest z tylnego płata
                                przysadki mózgowej. Zwiększa się przepuszczalność kanalików zbiorczych w
                                nerkach, dzięki czemu znaczna ilość wody ulega wchłonięciu (resorpcji).

                                Alkohol drastycznie zaburza wydzielanie wazopresyny. Jej niedobór sprawia, że
                                woda nie jest resorbowana wystarczająco skutecznie. Pierwszym symptomem jest
                                konieczność częstych wizyt w toalecie. Pomimo że cały czas popijamy, utrata
                                płynów nie jest rekompensowana przez wodę zawartą w trunkach. W efekcie dochodzi
                                do znacznego odwodnienia organizmu. Przejawem tego jest nie tylko suchość w
                                gardle, ale również kurczenie się... mózgu.

                                Okazuje się bowiem, że podejmując rozpaczliwą walkę z odwodnieniem, organizm
                                "pożycza" wodę z tych organów, które mają jej najwięcej. Do takich należy
                                właśnie mózg. Choć sam w sobie nie jest unerwiony, pokrywa go warstwa tkanki
                                łącznej, zwana oponą twardą, łączącą się z czaszką za pomocą wrażliwych włókien.
                                - Kiedy objętość mózgu się zmniejsza, opona twarda ulega zniekształceniu, włókna
                                zostają podrażnione. To może być jedna z przyczyn charakterystycznego dla kaca
                                tępego bólu głowy - twierdzi prof. Waltenbaugh.

                                Większość uczonych uważa jednak, że nie kurczenie się mózgu, lecz raczej
                                towarzysząca odwodnieniu utrata ważnych jonów - jak sód, potas, wapń czy magnez
                                - zmusza nas do aplikowania sobie zimnych kompresów.
                                • hanys_hans Re: Co na kaca 22.01.07, 21:29
                                  Niedobór C6H12O6, czyli teoria osłabienia

                                  Zaburzenie gospodarki jonowej odbija się też na pracy centralnego układu
                                  nerwowego. Spowolnieniu ulega szybkość przekazywania impulsów pomiędzy
                                  neuronami. Alkohol działa tu podobnie do środków nasennych. Znieczula zmysły i
                                  sprawia, że nasz umysł pracuje wolniej niż zazwyczaj.

                                  Nie mniejszy zamęt alkohol czyni we krwi. Zmniejsza ilość znajdującej się w niej
                                  glukozy (C6H12O6), prowadząc do groźnego niekiedy stanu zwanego hipoglikemią.
                                  Ponieważ glukozy potrzebują wszystkie komórki ciała, wszelkie zakłócenia jej
                                  ilości odczuwamy niemal natychmiast (od podaży glukozy w szczególny sposób
                                  uzależnione są komórki mózgu, które same glukozy nie magazynują i przestają
                                  funkcjonować już w kilka minut od przerwania jej dostawy). Stąd tak różnorodne
                                  objawy hipoglikemii: ogólne osłabienie, przyspieszone tętno, drżenie rąk, a
                                  niekiedy drgawki całego ciała. Stąd też charakterystyczne dla kaca poczucie
                                  obcości własnego ciała - bezsilnego i rozedrganego jak galareta.
                                  • ballest Re: Co na kaca 22.01.07, 21:31
                                    nie bydzie kac to bydzie Kater;)
                      • sloneczko1 Re: Co na kaca 22.01.07, 21:22
                        najlepi niy pić to i kaca niy bydzie
                        • rita100 Re: Co na kaca 22.01.07, 22:00
                          >Filiżanka kawy z sokiem z 1/2 cytryny,
                          >kawa ma działanie pobudzające a sok z cytryny dostarcza witaminę C.


                          I wypić do dna, a potem gorzałeczka jeszcze raz i raz , i raz ......
                          Na zdrowie !
                          • hanys_hans Re: Co na kaca 22.01.07, 22:06
                            Abc pijącego z umiarem


                            Pij tylko to, co ci smakuje.

                            Nie ulegaj namowom. Jeśli ktoś proponuje ci kolejnego drinka, a ty absolutnie
                            nie masz na niego ochoty, nie pij.

                            Kobieto, pamiętaj, że twój organizm przyswaja alkohol dużo wolniej niż organizm
                            mężczyzny (przyczyną jest różnica w sprawności wątroby), nie staraj się więc mu
                            doruwnać.

                            Jeśli pijesz przy jednym stole z mieszkańcem Kaukazu, nie staraj się być lepszy
                            od niego. Ludzie stamtąd mają o wiele większą tolerancję alkoholu.

                            Alkohol wypity na czczo jest o wiele łatwiej wchłaniany i o wiele szybciej
                            przenika do wszystkich tkanek, niż gdyby piło się go przy wypełnionym żołądku
                            lub w trakcie posiłku.

                            Najszybciej są wchłaniane napoje zawierające 20-30 proc. alkoholu.

                            Lemoniada lub woda gazowana dolana np. do wódki, przyśpiesza wchłanianie alkoholu.

                            Wątroba potrzebuje ok. 1 godziny na rozkład każdej jednostki alkoholu (przyjęto,
                            że 1 jednostka to np. 1 kieliszek wina, 250 ml piwa, 25 ml whisky, ginu lub
                            wódki). Tak więc po wypiciu np. 3 litrów piwa, po 8-godzinnym, a nawet dłuższym
                            śnie, we krwi może pozostać taka ilość alkoholu, która nie pozwala na
                            prowadzenie samochodu.

                            Dlaczego tak intensywnie "pachniesz", jak wypijesz? Bo natychmiast po jego
                            wchłonięciu do krwi, część wydostaje się poza organizm poprzez układ oddechowy.

                            Jeśli nie możesz żyć bez piwa, zastanów się, czy nie jesteś uzależniony. Piwo
                            sporządzone jest z chmielu, a chmiel jest spokrewniony z konopią indyjską :).

                            Pijąć, nawet bardzo umiarkowanie, nie zapominaj o diecie bogatej w owoce i
                            warzywa oraz w produkty pełno ziarniste.
                            • hanys_hans Re: Co na kaca 22.01.07, 22:07
                              Przed libacją należy wypić szklankę mleka, tak by nie pić alkoholu "na pusty
                              żołądek"; nie należy mieszać alkoholi; co jakiś czas przepijać napojem
                              bezalkoholowym; przed położeniem się spać wypić pół litra wody na śniadanie
                              nazajutrz zjeść coś słodkiego, na przykład miód lub dżem. W ten sposób dostarcza
                              się organizmowi dużo fruktozy - cukru przyczyniającego się do powstania NAD
                              (dinukleotydu nikotynamidoadeninowego), zaangażowanego w przetwarzanie alkoholu.
                              Dodatkowa ilość cukru ustrzeże również przed wyczerpaniem zapasów glikogenu;
                              należy unikać zabarwionych na ciemno alkoholi, jak porto, sherry i czerwone wina.
                              • rita100 Re: Co na kaca 22.01.07, 22:09
                                Przed libacją należy wypić szklankę mleka,

                                albo kup gotowe Malibu ;)
                              • sloneczko1 Re: Co na kaca 22.01.07, 22:10
                                niy pić,niy pić i jeszcze roz niy pić!!!
                                • hanys_hans Re: Co na kaca 03.02.07, 22:47
                                  sloneczko1 napisała:

                                  > niy pić,niy pić i jeszcze roz niy pić!!!

                                  schlesien.nwgw.de/mp/1/Wodka.mp3
                                  • rybniker Re: Co na kaca 03.02.07, 23:05
                                    ach pamietam moje ostatnie wakacje .Czar nalewki za 5z czytej 1 euro 25
                                    centow.Cigarety = Caro :)laweczka lub murek przed blokiem.Nocne wypady do
                                    nocnego.Zycie bylo cudowne :)Ale po tych nalewkach kac byl bardzo ciezki :D
    • slonzok.jak.cza Re: Co na kaca 03.02.07, 23:57
      Jak jusz sie mo tygo kaca, to mie styknie woda mineralno, abo trocha mlyka. Ale jo jusz nie pamiyntom kiedy zech mio ostatnio kaca. Einfach cza naczas przestac pic.
      • hanys_hans Re: Co na kaca 04.02.07, 11:18
        Ciynszko praca!
        • szwager_z_laband Re: Co na kaca 04.02.07, 12:53
          jak zech je we Rybniku to zawsze na kaca pija sok z tomatow :)
          niy pytejcie sie mie czamu, tak zech sie juz przizwyczajou w tym hotelu we
          Kamiyniu:))

          inkszy wariant je kiszka czyli kwasne mlyko - polske je b.dobre:)

          wed Laband niymom kaca, bo tam fajrujymy couki tydziyn, a sam we Rajchu to za
          zodko mom kaca coby se jakos tradycja wyrobic w tym richtunku:)))

          • ballest Re: Co na kaca 05.02.07, 20:47
            Danke chopcy;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka