Dodaj do ulubionych

na marginesie

28.11.08, 16:21
Poseł PO przyznaje rządowi RFN prawo do współdecydowania o losach
Śląska
21.11.2008.
W wypowiedzi udzielonej "Dziennikowi Zachodniemu" (nr z 21.11.2008)
Grzegorz Dolniak, wiceszef klubu parlamentarnego PO i sejmowej
komisji administracji i spraw wewnętrznych, stwierdził: "Nie ma w
ogóle mowy o przywracaniu autonomii. W tej sprawie rząd polski i
niemiecki mówią jednym głosem". Wygląda zatem na to, że zdaniem
posła o przyszłości naszego regionu mają decydować w Warszawie i
Berlinie. Czyżby pan Dolniak odsłonił nieznane dotąd opinii
publicznej kulisy międzynarodowej polityki? Nie chcielibyśmy być w
jego skórze, kiedy Jarosław Kaczyński się zorientuje. Choć obaj
panowie w jednym wydają się zgodni: o losach Górnego Śląska nie
powinni decydować jego mieszkańcy.
Obserwuj wątek
    • szwager_z_laband Re: na marginesie 28.11.08, 16:22
      Jak donoszą media (Rzeczpospolita z 21.11.2008), niemiecki komornik
      może wkrótce zająć konta Powiernictwa Polskiego, kierowanego
      dzielnie przez panią Senator RP Dorotę Irvinę Arciszewską-
      Mielewczyk.

      Rzekoma należność ma dotyczyć uregulowania honorariów prawników
      Eriki Steinbach w postępowaniu, w którym ta pozwała stowarzyszenie
      po rozesłaniu przez nie do niemieckich instytucji ulotki
      przedstawiającej szefową Związku Wypędzonych w towarzystwie
      żołnierza niemieckiego i oficera SS. Całość miała być dodatkowo
      okraszona cytatem z Adolfa Hitlera.

      Niemiecki sąd zakazał kolportowania ulotki, zaś Powiernictwo Polskie
      obarczył kosztami postępowania w wysokości ok. 5 tys euro. Termin
      zapłaty należności minął 31 października, teraz stowarzyszeniu grozi
      postępowanie komornicze. Dzielna pani senator nie myśli jednak o
      złożeniu broni i deklaruje, że będzie odwoływać się do wyższych
      instancji, w tym, jeśli zajdzie taka potrzeba, do Europejskiego
      Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.



      Znając tragiczną sytuację finansową polskich stowarzyszeń, pragniemy
      zachęcić członków i sympatyków Ruchu Autonomii Śląska do składania
      dobrowolnych datków na konto stowarzyszenia niezłomnej pani Senator.
      Jak wynika z uzyskanych przez nas informacji, wesprzeć panią senator
      gotów jest pan Robert Starosta, przewodniczący zarejestrowanej
      niedawno w Bawarii Inicjatywy na rzecz Autonomii Śląska. Skromna
      pomoc ze strony pana Starosty ma na celu poprawę stosunków polsko-
      niemieckich oraz wzmocnienie procesów zmierzających do pojednania
      między obydwoma narodami.
      • szwager_z_laband Re: na marginesie 28.11.08, 17:00
        Histeria wokół IfAS trwa
        21.11.2008.
        Piotr bez Partii, jak złośliwi nazywają członka zarządu województwa
        śląskiego Piotra Spyrę, który po wielokrotnych zmianach partyjnych
        barw został wyrzucony z szeregów Prawicy Rzeczypospolitej za
        koniunkturalny sojusz z SLD, w tropieniu antypolskich spisków
        wprawiał się od dawna. Powstanie w Republice Federalnej Niemiec
        stowarzyszenia Initiative fuer Autonomie Schlesiens spowodowało
        jednak zaskakujące ożywienie polityka, który delikatnie mówiąc nie
        słynie jako wzór pracowitości. Spyra postanowił przedłożyć sejmikowi
        projekt uchwały potępiającej siedmiu Ślązaków, którzy ośmielili się
        założyć zarejestrowaną niedawno organizację. Pan Spyra odsłonił
        także nieznane dotąd szczegóły. W statucie IfAS ma ponoć figurować
        zapis o przeprowadzeniu plebiscytu w sprawie przyszłości regionu, w
        którym udział mieliby wziąć także obywatele Niemiec urodzeni na
        Śląsku, a nie posiadający polskiego paszportu. Inicjatywa ma też być
        rzekomo powiązana z Powiernictwem Pruskim.

        Pan Spyra nie błyszczy znajomością języków obcych. Skoro nie udało
        się przetłumaczyć, postanowił pozmyślać. By w przyszłości mógł
        uniknąć podobnych wpadek, oferujemy naszą pomoc w tłumaczeniach. Na
        to, że pan Spyra otwierając lodówkę widzi Rudiego Pavelkę, antidotum
        niestety nie znamy.
    • szwager_z_laband Re: na marginesie 28.11.08, 17:23
      "Śląska autonomia
      Adam Maksymowicz

      szystkim wnioskodawcom autonomii Śląska chodzi faktycznie nie o
      Śląsk jako całość, lecz właściwie tylko o Górny Śląsk. Jako że nasza
      historia najnowsza jest wielce skomplikowana, utarło się mylnie, że
      pojęcie Śląska jest równoznaczne z Górnym Śląskiem. Jest to
      przyjęte, powtarzane i utrwalane zarówno w dokumentach rządowych,
      materiałach publicystycznych, informacyjnych, jak i politycznych.
      Jest to sprzeczne z podstawowymi wiadomościami z nauki geografii i
      historii. Padają argumenty, że reszta to całkiem inne historycznie,
      kulturowo, geograficznie i mentalnie obszary Śląska Opolskiego i
      Dolnego Śląska. Jest to prawda, aczkolwiek niepełna i
      nieuprawniająca do zarezerwowania terminu Śląsk tylko i wyłącznie
      dla Górnego Śląska. Po pierwsze, geograficznej jedności Śląska,
      rozciągającego się wzdłuż biegu Górnej Odry, z grubsza od Katowic do
      Zielonej Góry, nikt dotąd nie zmienił. Po drugie, historycznej
      przeszłości Śląska, z jego dawną stolicą we Wrocławiu nikt nie jest
      w stanie zakwestionować. To, że dziś Śląsk ten jest etnicznie
      zróżnicowany, nie zmienia wcale ani jego geografii, ani historii.
      Występowanie zatem Ruchu Autonomii Śląska w imieniu całego Śląska
      jest nadużyciem tej nazwy, jest fałszywe i wprowadza w błąd
      wszystkich niezorientowanych w żądaniach i propozycjach tej
      organizacji.


      Tradycja autonomii
      Autonomia nie jest wymysłem powstałego niedawno Ruchu Autonomii
      Śląska (RAŚL). Po pierwszej wojnie światowej w walce o Śląsk, Niemcy
      obiecywali autonomię dla tego regionu, byleby należał do nich.
      Polacy, nie chcąc być gorsi, również obiecywali autonomię, którą w
      ramach II RP Śląsk z własnym parlamentem i skarbem utrzymał aż do
      wybuchu drugiej wojny światowej.

      Ustawa konstytucyjna RP z 15 lipca 1920 roku zatwierdziła statut
      organiczny Województwa Śląskiego na mocy plebiscytu z 20 września
      1920 roku. Na jej podstawie Śląsk miał własny sejm i własną
      administrację, ale tylko w ramach ściśle określonych statutem, i
      podlegał całkowicie władzy ustawodawczej sejmu i senatu oraz władzy
      wykonawczej tj. radzie ministrów, poszczególnym urzędom i władzy
      sądowej. Przedstawiciele ludności Śląska zasiadali w sejmie i
      senacie RP.

      Trzeba tu obiektywnie stwierdzić, że wobec niechętnej polityki
      względem miejscowej ludności jej sympatie w ramach autonomii
      wyraźnie przesuwały się na korzyść Niemców. W wielu miejscowościach,
      które stuprocentowo w czasie plebiscytu wypowiedziały się za Polską,
      dziesięć lat później już było to tylko 50%. Mniejszość niemiecka,
      podobnie jak dzisiaj, po prostu kupowała tych ludzi. Za drobne
      przysługi, w postaci otrzymania pracy dla siebie i rodziny oraz
      pomocy finansowej, ludność ta w coraz większym zakresie wypowiadała
      się za Niemcami. Wystarczy tu też wspomnieć telegram Wojciecha
      Korfantego do rządu polskiego, wysłany w czasie zaciętych walk
      podczas III Powstania Śląskiego (29/30 V 1921): Wczoraj zjawili się
      u mnie dowódcy wszystkich grup frontowych i żądali ode mnie
      OGŁOSZENIA SUWERENNEGO PAŃSTWA ŚLĄSKIEGO, motywując swoje żądanie
      stanowiskiem niezdolności rządu.... Może wyskoczyć Niezależny Górny
      Śląsk. Anglicy na tę koncepcje tylko czyhają. Miejscowy wielki
      przemysł ją poprze, tak samo ludność z powiatów zachodnich, która
      nie ma nadziei połączenia się z Polską. W przeddzień nadania tego
      telegramu Korfanty przesłał do Warszawy następującą wiadomość:
      Dotychczasowy rząd jest zupełnie bez planu i bez głowy i w ogóle nie
      ma żadnych wytycznych w swej polityce śląskiej (29 V 1921). Wydaje
      się, że pomimo upływu 87 lat od tego czasu niewiele się zmieniło w
      polskiej polityce względem Śląska. Stąd biorą się na tym terenie
      nowe autonomiczne pomysły.

      Autonomia dzisiaj
      Ruch Autonomii Śląska ma coraz więcej zwolenników na terenie Górnego
      Śląska. Jak wiadomo, każda znacząca koncepcja polityczna i społeczna
      powstaje w wyniku masowego jej poparcia. Wiąże się ono z
      odzwierciedleniem przez dany ruch postulatów, dążeń i poglądów dużej
      części mieszkańców Górnego Śląska. Tak też jest i obecnie.
      Postrzeganie autonomii Śląska w kontekście przedwojennych praw,
      ustaw, porozumień i celów jest dzisiaj całkowitym anachronizmem.
      Dzisiaj Polska nie musi licytować się z Niemcami o bogaty Śląsk.
      Polska go posiada. Tyle tylko, że to posiadanie, trywialnie mówiąc,
      na Śląsku postrzegane jest jako głodzenie „dojnej krowy” lub
      zabijanie „kury, która znosi złote jajka”. To, że na Śląsk nasyłani
      są masowo urzędnicy, którzy rządzą się, nie rozumiejąc specyfiki i
      tradycji tego regionu, można by jakoś przeboleć. Górny Śląsk odczuwa
      jednak wyraźnie marginalizację swojej pozycji w państwie polskim. O
      ile za czasów PRL był on centrum przemysłu i wszelkich dochodów,
      mimo szalonego wyzysku i poniżenia, miał przynajmniej formalnie i od
      czasu do czasu realne uznanie w postaci wyższych zarobków, lepszego
      zaopatrzenia i prowadzonych tu inwestycji. Po roku 1989 wszystko to
      padło. Nowa strategia gospodarcza państwa jakby w ogóle zapomniała o
      istnieniu Górnego Śląska. Narastające bezrobocie, likwidowane masowo
      kopalnie, upadające huty, stalownie... Przemysł z wielkim trudem
      radził sobie w nowych warunkach politycznych i gospodarczych. Wobec
      górniczych protestów propaganda całego państwa ruszyła do ataku,
      wskazując na deficytowość kopalń, przestarzały model ich
      funkcjonowania, szkodliwość spalanego węgla dla środowiska itp. itd.
      Pojawiły się głosy polityków, że Śląsk Polsce nie jest potrzebny.
      Jest obciążeniem i przysłowiową kulą u nogi nowoczesnej gospodarki,
      opartej na komputeryzacji, marketingu oraz światowej wymianie
      towarów i usług.

      W tej sytuacji wielu Ślązaków doszło do wniosku, że trzeba swoje
      sprawy wziąć w swoje ręce. Tak powstał Ruch Autonomii Śląska i
      Związek Ludności Narodowości Śląskiej. Nic tu nie pomoże formalne
      nieuznawanie organizacji, która ma swoje wydawnictwa, druki,
      siedziby i tysiące członków płacących składki.

      Przekształcenie Śląska
      Na Górnym Śląsku coraz bardziej ludzie zdają sobie sprawę, że rząd
      polski, i to niezależnie od koloru i opcji politycznej sprawującej
      władzę, jest za przekształceniem tego regionu w centrum handlowe,
      komputerowe, oświatowe i każde inne, byleby zlikwidować brudny
      przemysł ciężki, zatruwający środowisko i będący symbolem zacofania
      technicznego i technologicznego. Stanowiska tego nie jest w stanie
      zmienić nawet fakt, że od pięciu już lat polskie górnictwo jest
      dochodowe. O całkowitej likwidacji górnictwa węgla kamiennego nie
      mówi się głośno ani nawet nie ma na to odpowiednich dokumentów, lecz
      są wielce znaczące plany i czyny. Otóż, mimo że cena węgla
      kamiennego w ostatnich latach wzrosła pięciokrotnie, a węgla
      koksowego nawet dziesięciokrotnie, plany energetyczne rządu nadal
      przewidują likwidację kolejnych kopalń lub tylko czasowe utrzymanie
      istniejącego stanu rzeczy. Potrzebny nam węgiel będzie importowany
      przede wszystkim ze wschodu, z Ukrainy, z Rosji, a nawet z USA i
      Australii, byleby nie wydobywać własnego węgla. To, że wszystkie
      kraje mające złoża węglowe intensywnie rozwijają swoje górnictwo,
      które przynosi im krociowe zyski, jest ignorowane przez czynniki
      rządowe."
      • bratjakuba Re: na marginesie 28.11.08, 17:55
        I to je ta prowda,yno prowda,choć jeszcze nie cało prowda.

        Mam w dupie ten cały Ślask,powiedzioł Piłsudzki u zarania II RP.

        Kolejne rzondy nie zależnie od maści powtorzajom to samo.
        Ku sprawiedliwości trza też przitoczyć stanowisko Regencji Opolskiej
        czyli delegatuy Republiki Weimarskiej w sprawie I planowanej autonomii w
        1919.Otoż uznała ona i ogłosiyła pertraktacje w tej sprawie jako zdradę stanu a
        inicjatorzy tej autonomii z konieczności musieli sie chronić na polskim
        Ślonsku.nie zmiynio tego faktu to,że to potympienie zostało wydane pod presją
        Francji.
        • szwager_z_laband Re: na marginesie 28.11.08, 17:59
          momynt, momynt!

          zdrada stanu "niymieckego"!

          to po piyrsze!, a po druge, zodnych konsekfyncji(serious) niy bouo
          skisz tego!!!

          sam Cie mom:)
          • szwager_z_laband ps 28.11.08, 18:05
            po mojyj naprowdy wieloletniyj analizie tego tematu, moge pedziec,
            ize Slonzoki(kere mieli cos do pedzynia we tym temacie i polityce)w
            tamtych czasach, niy byli gupie i richtich sie abdekowali;)

            ps/ps

            juz niyroz przitrefiouo mi sie, we dyskusji, ze Slonzokami
            niymieckyj oriyntacji, stwierdzic - ize niy wierzom one, tak samo
            jak i te "propolske" we czystosc slonskich dziauan ...

            reszta zostowiom bez komyntarza -
        • szwager_z_laband Re: na marginesie 28.11.08, 18:13
          w synsie stricto, kogo mosz sam Ty sam gynau na mysli?

          jak godosz "inicjatorzy tej autonomii z konieczności musieli sie
          chronić na polskim Ślonsku."

          • bratjakuba Re: na marginesie 28.11.08, 19:30
            szwager_z_laband napisał:

            > w synsie stricto, kogo mosz sam Ty sam gynau na mysli?
            >
            > jak godosz "inicjatorzy tej autonomii z konieczności musieli sie
            > chronić na polskim Ślonsku."

            Ewald Latacz i bracia Reginkowie.Latacz sie obronioł bo był adwokatym
            a potym wstompioł do NSDAP.Reginkowie z Raciborza przeniyśli sie jedyn,Johann do
            Tarnowskich Gor a Thomas do Rybnika.Johann zginoł zresztom w Oświyncimiu a
            Thomas musioł uciykać w 1939 i zRybnika.
            Był kapelanym jednostek polskich w Afryce.
            Ale przeca Ty to wszystko wiysz,yno mniyj obiektywnie na to patrzysz.
            >
            • szwager_z_laband Re: na marginesie 28.11.08, 19:42
              :)

              a czamu godosz ize jo to widza myniyj obiektywnie?

              ps

              mozno Ty to myniyj obiektywnie widzisz??

              ps

              godom na powaznie!

              :)
              • bratjakuba Re: na marginesie 28.11.08, 20:07
                Czy to coch napisoł jest obiektywnie prawdziwe?
                Czy jest odpowiedziom na Twoje pytanie co mom na mysli piszonc to i to?
                Skoro te wiadomości nie som ci nieznane to po co zadowosz take pytania?
                Było by na miejscu kiebyś mioł inszy poglond na te sprawy,ale
                jak piyrsze stwierdynie jest prawdziwe to znaczy że Twoj poglond nie jest w
                pełni obiektywny.
                Jeśli nie jest,to otwiyro sie pole do dyskusji.
                Jak jest taki jak moj to ni mo synsu dzielić włos na czworo.
                Pozdrowiom serdecznie.
                • szwager_z_laband Re: na marginesie 28.11.08, 20:10
                  BracieJakuba, kery z nos je wiyncyj obiektywny - to powiy ktos
                  inkszy ...

                  jo cie tysz serdecznie pozdrowiom - i niywiedziouech ize mie tak
                  dobrze znasz;)

                  a na dobranocka:

                  de.youtube.com/watch?v=hX0wEt_SqiM
                  • bratjakuba Re: na marginesie 28.11.08, 21:05
                    Tak na marginesie marginesu. Czy wiysz,że tyn E.Latacz sie wybronioł
                    bo sondziol go sond pod nadzorym aliantow.
                    Przed tym samym sondym był sondzony Niejaki J. Mrochen(potym za komuny
                    Mrocheń)za haja jako wywołoł na moście w Opolu w dniu 3 maja z polonofilskimi
                    demonstrantami.Zasłynoł z tego,że na pytanie sondu czamu jako komunista zwalczo
                    tako demonstracjo,choć som demonstruje idee komunizmu,odpowiedzioł:Jo je
                    nejprzod Niymcym a dziepro potym komunistom.Musieli ale wołać tłumacza bo po
                    nimiecku nie umioł tego som powiedzieć.
                    Po wojnie ale zaś był nejprzod komunistom a po tym zaroz Polokym,
                    i człnkym komitetu centralnego PZPR.
                    Tak to sie komplikowały ludzke losy bez te ciynżke czasy.

                    • szwager_z_laband Re: na marginesie 28.11.08, 21:16
                      mosz tego Mrochy(e)na od Berlinskyj Doroty?

                      wiysz ouma od mojyj mamy je z domu Mroche(y)n:) - szkryflouech to
                      kedys tyj autorce ... - ale chyba bouech w stosunku do niyj w sumie
                      za "ostry";)

                      - Ty mie zadziwiosz coroski to czynsciyj:)
                      • bratjakuba Re: na marginesie 28.11.08, 21:24
                        Nie wiym czy boł od Berlinske Doroty ale pochodzioł z Grudzic pora km
                        na wschod od Opolo.
                        • szwager_z_laband Re: na marginesie 28.11.08, 21:33
                          jak niywiysz, no to go znondziesz we jednyj knidze odniyj:)
                          • ballest Re: na marginesie 28.11.08, 21:53
                            Chopy ale fajnou dyskusja tu prowadzicie !
                            Fajnie se wosz czytou!
                            • szwager_z_laband Re: na marginesie 28.11.08, 21:56
                              de.youtube.com/watch?v=9BJVAuYkHgE
                              ;)

                              ps

                              to je stare jak swiat:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka