Dodaj do ulubionych

Barbarzyńcy.

05.03.09, 16:20
wiadomosci.onet.pl/1928571,11,item.html
Siedemnaście tomów książek uratowanych z księgozbiorów, którymi w latach 1940-1942 Niemcy zasypywali w Kaliszu jedno z koryt rzeki Prosny, wróciło po prawie 70 latach do miejscowej biblioteki.
Woluminy przekazała jako dar pani Kazimiera Łaźna, której ojciec, ryzykując aresztowaniem, pospieszenie wydobywał książki z zasypywanego nimi kanału. - To perły dla biblioteki - powiedział dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej, Adam Borowiak.

Większość książek pochodzi z XIX wieku, najstarsza - z 1844 r. - Są to książki o tematyce historycznej, religijnej, popularyzujące wiedzę, pozycje z literatury pięknej oraz oprawione roczniki czasopism - zaznaczył Borowiak.

W czasie I wojny światowej Kalisz został zniszczony, ale ocalały zbiory biblioteczne i inne zabytki. W następnej wojnie miasto nie ucierpiało, ale Niemcy zniszczyli co najmniej połowę zabytków. Miasto utraciło bezpowrotnie dziesiątki tysięcy książek.

- Do zasypywanego koryta rzeki wrzucano wszystko, co świadczyło o polskiej kulturze. Pozostałe zabytki przewieziono do ówczesnego Muzeum Prehistorycznego w Poznaniu. Większość z nich miasto odzyskało po 1945 r. - powiedział dyrektor Muzeum Okręgowego w Kaliszu, Jerzy Splitt.

Zniszczenie kaliskich książnic upamiętnia od ponad 30 lat jeden z nielicznych w Polsce pomników książki. Wzniesiono go na kaliskich Plantach, gdzie niegdyś biegło koryto rzeki Prosny.

Odzyskane woluminy wzbogacą teraz zasoby działu zbiorów specjalnych biblioteki - poinformował dyrektor.
Obserwuj wątek
    • szwager_z_laband Re: Barbarzyńcy. 05.03.09, 16:39
      we Slonsku tak samo sie robiouo ze niymieckojynzycznymi ksionszkami
      jak wlezli Gorole - myslisz ze Gorol i faszysta to to samo?
      • socer-schlesier Dwa aniolki polskie. 05.03.09, 16:54
        stix i kubiss.Dwa aniolki.Tylko wojne maja w glowie.
    • stix Barbarzyńcy. 08.03.09, 21:19
      niniwa2.cba.pl/dziennik_tematow_1.htm
      Lwom na pożarcie. W zoo w polskim mieście w P. w czasie okupacji krążą plotki o libacjach w klatkach dla dzikich zwierząt, orgiach SS-manów z dzikimi zwierzętami, nawet drapieżcami i zabijanie ich potem. W każdym razie słyszano stamtąd strzały. Straszne myślistwo: strzelanie do zwierząt w klatkach. Potem były uczty, próbowano mięsa dzikich zwierząt. Mięso bizona sprzedano do restauracji na miasto, wiedzieli o tym polscy kelnerzy. Zoo stało się obozem koncentracyjnym dla zwierząt. Zaangażowano Gruppenfuehrera SA Karola S. z Drezna. Był z zawodu pogromcą zwierząt, pracował w cyrku Staniewskich. Podwojono stawkę. Pogromca prowokawał zwierzęta, drażnił, doprowadzał do wściekłości, judził, podniecał, by rzucały się na ludzi. Głodzono lwy...

      Wtedy właśnie przywieziono z więzienia wybitnego Polaka B., przesłuchiwanego bezskutecznie wiele tygodni, którego Gestapo podejrzewało, że jest ważną osobą rządu londyńskiego. Wrzucono go do klatki lwów. Głodne lwy rozszarpały go w ciągu kilku sekund. "Śmierć straszna, straszniejsza niż za Nerona" - mówił podoficer G. Austriak z Bozen, naoczny świadek, który był wśród niemieckich widzów. "Rodzina nigdy nie znajdzie jego zwłok". Proszono go, by opowiedział szczegóły. Przestraszył się: "za niedyskrecję grozi mi śmierć. Opowiem po wojnie". Nie odnaleziono go dotąd. Ale niektórzy świadkowie, w tym Polacy, zaprzeczają świadectwu oficera z Bozen.

      • socer-schlesier Germany. 08.03.09, 21:37
        Stix twoj czas sie konczy.To co wypisujesz juz malo kogo obchodzi.Czas pedzi do
        przodu i ludziska maja inne problemy niz tylko ta wojna i wojna.Masz moze
        jeszcze jakies inne "zainteresowania"?
      • ballest Klamstwa Stixa;) 08.03.09, 21:39
        "mówił podoficer G. Austriak z Bozen, naoczny świadek"
        Nie ma Austriakow z Bozen, UOSIOUKU STIX, jak cos wlozysz to wloz prawde a nie
        niedouczonych goroli co o historii pojecia nie maja!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka