Dodaj do ulubionych

a miod drozeje a drozeje

08.04.09, 21:43
My wprawdzie kupili 10 szklonek miodu uot Aldika najlepszego w Tescie,no, bo
Fatum zalecou i recht miou, a teraz juz kosztuje 2,19 €.(z 1,69€)
Cos se nie tak dzieje na Swiecie jak Biene ginom!
Obserwuj wątek
    • 1fatum Re: a miod drozeje a drozeje 08.04.09, 22:14
      www.roik.pl/preparat-chroniacy-buraki-masowo-zabija-pszczoly/
      Preparat chroniący buraki masowo zabija pszczoły. marzec 4, 2009, 9:08 po
      południu,ilość odsłon 54
      Tagi: buraki, imidakloprid, Polski Związek Pszczelarski, pszczoły.

      Już w kwietniu może się okazać, że w Polsce liczba rodzin pszczelich spadła
      nawet o połowę. - Ostatnie informacje, które krążą po Polsce mogą wskazywać, że
      mogą w tym roku być bardzo duże straty w pszczołach - nawet 60 proc. - mówi
      Agencji Rolnej TVP Paweł Chorbiński z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

      Pod koniec ubiegłego roku z różnych zakątków kraju, a co najdziwniejsze, nawet z
      ekologicznie czystych terenów, zaczęły napływać informacje o masowym ginięciu
      pszczół. Owady wylatywały z ula, traciły orientację, i nigdy już do niego nie
      wracały.

      Podobna sytuacja miała miejsce we Francji i Niemczech. Tam też masowo ginęły
      pszczoły. Okazało się, że zabójca pszczół jest imidakloprid - składnik miedzy
      innymi zaprawy nasiennej do ochrony buraków cukrowych. Na naszym rynku są
      produkty zawierające w swoim składzie tę zabójczą substancję We Francji i w
      Niemczech zadziałano szybko. Preparaty wycofano, a pszczelarze dostali wysokie
      odszkodowania. U nas niestety, nie jest już tak łatwo - podaje Agencja Rolna TVP.

      Jest podejrzenie, że środek szkodliwy dla pszczół przechodzi do cukru. Normy dla
      człowieka są znacznie wyższe, stąd trudno na razie cokolwiek udowodnić. Apele
      Polskiego Związku Pszczelarskiego pozostają bez echa. Tymczasem pszczoły słabną
      nadal. Szczególnie te, karmione cukrem.

      www.portalspozywczy.pl

      **********************************************************

      Jeśli znikną pszczoły, wkrótce to samo, stanie się z ludźmi...

      Już w kwietniu może się okazać, że w Polsce, liczba rodzin pszczelich spadła
      nawet o połowę. A wtedy? Jeśli wziąć pod uwagę to, że światowa produkcja
      żywności aż w 75 % uzależniona jest od kondycji sektora pszczelarskiego, trudno
      nie przyznać racji Albertowi Einsteinowi, który mawiał : „Jeśli znikną pszczoły,
      wkrótce to samo, stanie się z ludźmi.”

      A wszystko zaczęło się bardzo niewinnie, pod koniec tamtego roku. Z różnych
      zakątków kraju, a co najdziwniejsze, nawet z ekologicznie czystych terenów,
      zaczęły napływać informacje o masowym ginięciu pszczół.

      Owady wylatywały z ula, traciły orientację, i nigdy już do niego nie wracały. To
      dziwne, mówią pszczelarze, bo pszczoła jest jak wierny pies, drogę do domu
      znajdzie zawsze.

      Paweł Chorbiński – Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu : ostatnie informacje,
      które krążą po Polsce w szerokim zakresie mogą wskazywać, że mogą w tym roku być
      bardzo duże straty w pszczołach nawet na 60%.

      Podobna sytuacja miała miejsce we Francji i Niemczech. Tam tez masowo ginęły
      pszczoły. Zaczęto dochodzić przyczyn. Okazało się, że zabójca pszczół jest
      imidakloprid.

      Składnik miedzy innymi zaprawy nasiennej do ochrony buraków cukrowych. Na naszym
      rynku są produkty zawierające w swoim składzie tą zabójczą substancje. We
      Francji i w Niemczech zadziałano szybko. Preparaty wycofano, a pszczelarze
      dostali wysokie odszkodowania. U nas niestety, nie jest już tak łatwo.

      Robert Kolasiński – przetwórnia miodu w Walcach: te w nasionach buraka czy
      rzepaku, które są zaprawiane tym pestycydem i jest podejrzenie, że przechodzi do
      cukru, przy czym normy dla człowieka są znacznie wyższe i to nie wykazuje na
      razie. Podejrzewam, że następne badania udowodnią.

      Ale na razie, trudno cokolwiek udowodnić. Apele Polskiego Związku
      Pszczelarskiego pozostają bez echa. Tymczasem pszczoły słabną nadal. Szczególnie
      te, karmione cukrem.

      dr Reiner Schechter – prezes Sud Zucker Polska: dla mnie jest to sprawa
      niezrozumiała. Jeśli miałby być cukier, który byłby przyczyną choroby. My kilka
      lat co najmniej 10 w technologii i produkcji cukru i uprawy buraka cukrowego nic
      nie zmienialiśmy.

      Pszczelarzom trudno znaleźć w Polsce sprzymierzeńców. Tymczasem imidakloprid
      truje nadal. W glebie rozkłada się ponad 3 lata.

      Źródło: rolna.tvp.pl Małgorzata Motecha-Pastuszko, Mariusz Drożdż



      [b]zwróćcie uwagę, że zimą niemal nie było sikorek, żab nie słychać i nie łażą
      po drogach, tak jak przed laty. Trzmieli też brak.

      Chyba się zaczął koniec ludzkości.

      Przecież brak zapylaczy równa jest totalnym końcem rolnictwa i brakiem żywności.
      Aby nie wyjść na kubi-stix-głupca nie chcę zapowiadać końca świata, ale chyba
      tak będzie on wyglądał. Głód, zmiany w faunie, dominacja drapieżnych gatunków i
      zagłada ludzkości. Brak żywności równa się walkom o pokarm i zwycięstwom
      silniejszych, a nie mądrzejszych.

      Za ile lat się to stanie?

      2 - 4 lata i mamy przysłowiowy Armagedon.
      • sloneczko1 Re: a miod drozeje a drozeje 08.04.09, 23:49
        nic sie Fatum niy przejmuj

        kalyndarz kończy sie w 2012 roku;)

        i tak chyba tysz myślom Ci co nos trujom :(
        • szwager_z_laband Re: a miod drozeje a drozeje 09.04.09, 08:51
          Willi tak godo, ale go sam tysz niyma

          Mozno razym ze Ritom sztrajkujom jak te pszczouy(?)

          Jak o miodzie to sie wos spytom jako fachmanow "jaki miod
          nojlepszy/nojsmaczniejszy je do wos?"

          Jo roz kupiou we Polsce miod dymbowy - to bou nojlepszy jaki chyba
          joduech.

          Lubia tysz Gryczany, a tera mom taki ze jakim tam "dinkysym" dryny
          od tych krolowych od pszczou -
          • 1fatum Re: a miod drozeje a drozeje 09.04.09, 22:00
            szwager_z_laband napisał:


            >
            > Jak o miodzie to sie wos spytom jako fachmanow "jaki miod
            > nojlepszy/nojsmaczniejszy je do wos?"

            Odpowiem pytaniem na pytanie - które są lepsze - blondynki, czy brunetki?
            - te które się komu podobają, a miód smakuje. Każdy jest dobry, aby nie był
            fałszowany.



            >
            > Jo roz kupiou we Polsce miod dymbowy - to bou nojlepszy jaki chyba
            > joduech.

            O takim miodzie słyszę po raz pierwszy. Może coś więcej na jego temat napiszesz.

            >
            > Lubia tysz Gryczany, a tera mom taki ze jakim tam "dinkysym" dryny
            > od tych krolowych od pszczou -
            • sloneczko1 Re: a miod drozeje a drozeje 09.04.09, 22:18
              mi smakuje miod lejoncy sie;)
              jak tak kapie po palcach i czeba go lizać:)
              • dede99 Re: a miod drozeje a drozeje 09.04.09, 22:36
                No wlasnie,jo sie dzisiej tez zdziwiol ze Miod co zawsze w Plusie
                kupuja za 1Euro,60 na 2,20 zdrozol.

                lg dede
            • szwager_z_laband Re: a miod drozeje a drozeje 10.04.09, 16:23
              to opowiydz nom cos o tym "mleczku" - szukouch tyj krauzy ale juz je
              weg - na drugi roz se to odszkryfna:)

              no ja z miodym jak z inkszymi maszkytami - to tysz sprawa smaku.

              jo bardzo polecom korzdymu grecki jogurt ze miodym i orzechami
              wuoskimi!

              schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=396&pos=47
              • szwager_z_laband Gelle-Royal 10.04.09, 18:03
                juz wia! - to bou miod ze Gelle-Royal

                Fatum, jak sie niymyla to tys je fachman w tym temacie - opowiydz
                nom cosik o tym prosza!
                • 1fatum Re: Gelle-Royal 11.04.09, 20:23
                  szwager_z_laband napisał:

                  > juz wia! - to bou miod ze Gelle-Royal
                  >
                  > Fatum, jak sie niymyla to tys je fachman w tym temacie - opowiydz
                  > nom cosik o tym prosza!
                  ******************************************

                  O pszczelich produktach mogę wiele napisać tylko, po co, skoro wszystko jest pod podanymi poniżej linkami lepiej wraz z ilustracjami.

                  www.apiterapia.biz/mleczko.html
                  www.faceci.com.pl/bee_power.html
                  www.aloemoryn.pl/photo/_doc/MLECZKO_PSZCZELE_FOREVER.doc


                  www.melisamed.pl/propolis-kit-pszczeli-wosk-pszczeli-mleczko-pszczele-antidotum-na-wszystkie-choroby-p-851.html
                  www.pasiekaambrozja.pl/forum/viewtopic.php?t=523
                  Warto zaznaczyć, że mleczko pszczele, ów Gelle-Royal posiada wszystkie niezbędne do życia aminokwasy i inne produkty. Dzięki niemu matka pszczela może w ciągu doby znieść więcej jaj niż sama waży. Zalety mleczka są bezsporne, skoro żywiona nim matka pszczela potrafi żyć nawet do 7 lat, a zwykła pszczoła robotnica w sezonie tylko 52 dni, a dobrze przygotowana do zimy około pół roku.
                  Na pewno ma dobroczynny wpływ na człowieka, ale uwaga panie w wieku produkcyjnym bez należytego zabezpieczenia – łatwo o niechcianą ciążę.
                  Pyłek pszczeli a jeszcze lepiej pierzga (pyłek zgromadzony przez pszczoły w plastrach i zakiszony (tak jak kapusta) ma dobro czynny wpływ na przerost prostaty i dodaje panom wigoru i sztywności.
                  • szwager_z_laband Re: Gelle-Royal 11.04.09, 20:26
                    to niy popuszcza;)

                    "Na pewno ma dobroczynny wpływ na człowieka, ale uwaga panie w wieku
                    produkcyjnym bez należytego zabezpieczenia – łatwo o niechcianą
                    ciążę.
                    Pyłek pszczeli a jeszcze lepiej pierzga (pyłek zgromadzony przez
                    pszczoły w plastrach i zakiszony (tak jak kapusta) ma dobro czynny
                    wpływ na przerost prostaty i dodaje panom wigoru i sztywności."


                    z tym uwazaniym to mi ktos musi gynau wyklarowac!

                    :)

                    kaj idzie kupic tako pierzga, jak droge to je i som tego rodzaje
                    lepsze i gorsze?
                    • 1fatum Re: Gelle-Royal 11.04.09, 20:41
                      szwager_z_laband napisał:


                      >
                      >
                      > z tym uwazaniym to mi ktos musi gynau wyklarowac!
                      >
                      > :)
                      >
                      > kaj idzie kupic tako pierzga, jak droge to je i som tego rodzaje
                      > lepsze i gorsze?
                      *************************************************

                      Skoro matka pszczela po mleczku składa jaja niczym karabin maszynowy, to ludzka
                      samica może po mleczku mieć dodatkowe owulacje. Jeżeli antykoncepcją jest
                      Watykańska ruletka to może sie powiększyć rodzina.

                      Pierzgę najlepiej kupić w postaci plastra z komórkami wypełnionymi pierzgą.
                      Każda jest dobra, aby tylko nie była spleśniała. Najprościej nożem wyciąć
                      pierzgę razem z plastrem, połamać na małe kawałki i wrzucić do zamrażarki.
                      Zamarzniętą rozkruszyć, aby z drobniejszych kawałków łatwiej było wyrzucić wosk
                      zostawiając sześcioboczne słupki pierzgi.
                      Wosk nie jest trujący, więc można go też zjeść razem z pierzgą. Aby łatwiej ja
                      przechowywać mieszamy pierzgę z miodem przepuszczając np: przez maszynkę do
                      mięsa razem z miodem. Miodu musi być dość dużo, bo maszynka padnie. Później jemy
                      3 - 4 x dziennie po łyżeczce od herbaty. Już po miesiącu efekt powinien być
                      widoczny.
                      Coś więcej mogę podpowiedzieć na maila, bo zanudzę innych szczegółami.
                      • szwager_z_laband Re: Gelle-Royal 11.04.09, 20:44
                        mysla ze wszyscy to czytajom z ciekawosciom(to i tak mauo pedziane)!

                        mom to rozumiec ize we handlu tego niyma, ze tak powia ...?
                        • 1fatum Re: Gelle-Royal 11.04.09, 20:58
                          www.punsk.com.pl/bite/bite.htm
                          www.pasiekadebowa.pl/product_info.php/products_id/116
                          sklep.bartnik.pl/pierzga-miodzie-p-109.html

                          ********************
                          ciekawe informacje:
                          www.pasieka.rostkowski.info/pylek.html
                          ************************************************

                          Chyba wystarczy. Są ceny, a na dodatek dość szeroka informacja o pszczelich
                          produktach.
                          • szwager_z_laband Re: Gelle-Royal 11.04.09, 21:02
                            Piyknie Dziynkuja:)

                            mom jeszcze jedne zapytanie(trocha Cie dzisiej wymyncza:)

                            je cos pszczelego co pomogo pszi alergi/katarze siennym?
                            • 1fatum Re: Gelle-Royal 11.04.09, 21:29
                              Nie każdemu i nie zawsze.
                              Pierzga, pyłek i jad.

                              Tez miałem tą fajna przypadłość, kiedy oczy są jak u angorskiego królika, a glut
                              do pasa. Z tym glutem to ma on dobrą stronę, bo gdyby nie on, to człowiek mógłby
                              zdechnąć z głodu.
                              Teraz poważnie. Pierzga posiada przefermentowane pyłki, w tym zapewne i te,
                              które są alergenami. Proces fermentacji częściowo zdezaktywował alergeny. Jedząc
                              taki produkt odczulamy się niemal tak jak w metodzie Besredki. Później próbujemy
                              z pszczelimi obnóżami, czyli kuleczkami pyłku, jaki pszczoły przynoszą do ula.
                              Im bardziej jest kolorowy, czyli zróżnicowany, tym więcej szans, że będzie ten,
                              który nas uczula.
                              Najbardziej wartościowy jest jad pszczeli. Jakim sposobem, tego nie wiem, ale po
                              latach kontaktów z pszczołami, kiedy nie da się uniknąć bycia poduszeczka do
                              igieł, stwierdziłem, że alergia zniknęła.

                              Przypominam sobie też przypadek, jak przez łakomstwo wziąłem do ust kuleczkę
                              pyłku jaki zgubiła pszczoła. Nastąpił obrzęk gardła. Zatem odczulanie pyłkiem
                              jest możliwe.
                              • szwager_z_laband Re: Gelle-Royal 11.04.09, 21:34
                                to jest cos konkretnego - jeszcze roz dziynki!

                                posznupia jeszcze trocha po necu, i tera juz wia za czym sznupac:)

                                ps

                                praje tera je czas tyj mordyngi ze tom alergiom.
                              • ballest Re: Gelle-Royal 11.04.09, 21:40
                                Fatum, a mnie smakuje najlepi miod Pazdziowy abo cos w tym rodzaju, mozesz
                                skryslic cos na tyn temat
                                • szwager_z_laband Re: Gelle-Royal 11.04.09, 21:41
                                  spadziowy
                                  • ballest Re: Gelle-Royal 11.04.09, 21:52
                                    aha, spadziowy, uot spadej?
                                • 1fatum Re: Gelle-Royal 11.04.09, 21:52
                                  Pod tymi linkami co podałem jest też o miodzie spadziowym.

                                  Rozróżniamy spadź liściastą oraz iglastą. Miód z liściastej nie jest smaczny,
                                  ale ten z iglastej, to pychota. Do tego dobrze działa na komórki mózgu. Tak,
                                  tak, Niemcy ten miód od dawna dawali dzieciom opóźnionym w rozwoju i
                                  odnotowywano poprawę w stosunku do tych, które miodu spadziowego nie jadły.
                                  Górnicy z kopalni uranu mieli obowiązek zjadać codziennie 250 gram tego miodu.

                                  Z czego jest ten miód?
                                  To soki roślin i produkty organizmów mszyc i czerwców oraz pszczół. Ktoś
                                  niezorientowany powie, że to gówno mszyc. To nie jest prawda. Mszyce nakłuwają
                                  liść i jak motopompa pija sok w poszukiwaniu substancji azotowych. Nie
                                  interesują ich cukry proste, które zamieniają na wielocukry, głownie melecytozę.
                                  Tak zagęszczony sok już przerobiony widzimy latem pod klonami lub innymi
                                  drzewami, który spada na ziemię (stąd nazwa spadź) i nawet z tej słodyczy lepi
                                  się do butów. Mszyce wyrzucają ten sok ze specjalnego narządu zwanego syfonem,
                                  który nie ma nic wspólnego z częścią wydalniczą ich przewodu pokarmowego.
                                  Pszczoły wyczuwają słodycz i znoszą ją do ula. Jednak nie trawią one wielocukrów
                                  i ponownie przerabiają na cukry proste. Zostaje zielonkawy kolor i nieco
                                  żywiczny zapach i smak drzew iglastych. Miód ten nie jest zbyt słodki, ale
                                  bardzo smaczny.
                                  • szwager_z_laband Re: Gelle-Royal 11.04.09, 21:55
                                    a co powiysz o miodzie dymbowym?
                                    • 1fatum Re: Gelle-Royal 11.04.09, 21:58
                                      Otóż to! Dąb nie nektaruje. Nie ma dębowych monokultur. Jeżeli już, to spadź
                                      dębowa. Jednak potraktowałbym go jako reklamę.
                                      Napisz skąd (kraj) ten miód dębowy miałeś.
                                      • 1fatum Re: Gelle-Royal 11.04.09, 22:01
                                        Jeżeli jest to miód z Bałkanów, to moze być cos takiego, ale u nas nieznany.
                                        W chorwackich i bułgarskich lasach dębowych pszczoły zbierają ciecz znajdującą
                                        się na żołędziach i przerabiają ją na miód o ciemnej barwie. Badania tego miodu
                                        oraz żołędzi przeprowadzone w Instutucie Pszczelarskim w Celle stwierdziły, że
                                        jest to naturalny miód. Określenie przewodności elektrycznej właściwej
                                        wykluczyły obecność spadzi w tym miodzie.1)
                                        • szwager_z_laband Re: Gelle-Royal 11.04.09, 22:04
                                          niy pszipominom se czi tam stouo z jakego kraju bou tyn miod

                                          ale teras doues mi wazny typ!
                                          • szwager_z_laband Re: Gelle-Royal 11.04.09, 22:06
                                            bou faktycznie ciymny - w kolorze trocha podobny do gryczanego i
                                            spadziowego iglastego, ale smak jednak inkszy - powiedziou bych ize
                                            nojwiyncyj ze miodow kere joduech pszipominou mi po smaku i
                                            wyglondzie gryczany

                                            gryczany tysz zresztom b.lubia!
                                            • 1fatum Re: Gelle-Royal 11.04.09, 22:11
                                              Gryczany, też trzeba wiedzieć od kogo kupić. W Polsce fałszowali go tak. Cukier,
                                              woda, ciemna (brązowa bejca do barwienia drewna, kwasek cytrynowy i gotowane w
                                              wodzie łuski z gryczanej kaszy (dla uzyskania zapachu). Przepuszczali to przez
                                              pszczoły. Jak było zbyt jasne to dodawali rozpuszczalnej kawy Inka. Miód
                                              gryczany był jak cholera. Teraz maja lepiej, bo i aromat można kupić taki jak
                                              naturalny, a złośliwi twierdzą, że lepszy niż naturalny. Barwniki są też
                                              bardziej nowoczesne.
                                              Polak potrafi.
                                              • szwager_z_laband Re: Gelle-Royal 11.04.09, 22:13
                                                !!!!

                                                zgroza ...
                                      • szwager_z_laband Re: Gelle-Royal 11.04.09, 22:02
                                        kupiouech go w Polsce w jednym z tych wielkich marketow - niy
                                        pamiyntom ale czi to bou TESCO czi jakis inkszy "Real":)

                                        Jak bouech potym we Kouobrzegu to pytouech sie na handlu o taki miod
                                        pszczelorzy ale godali mi to co Ty mi tera sam pedziou - nigdy
                                        wiyncyj miodu o takim mianie potym nikaj niy znoduech.

                                        pamiyntom ale ze stouo(pisauo) na nim ze je ze lasow dymbowych i
                                        faktycznie oficjalnie mianowou sie "MIOD DEBOWY"
                                        • 1fatum Re: Gelle-Royal 11.04.09, 22:06
                                          W marketach można kupować sól,piwo, papier toaletowy, ale nie miód.
                                          • szwager_z_laband Re: Gelle-Royal 11.04.09, 22:07
                                            wiym, ale tyn mie zaciekawiou wtedy:)

                                            nigdy wiyncyj ale go niy natrefiouech!
                                          • 1fatum Re: Gelle-Royal 11.04.09, 22:07
                                            Kiedyś jadłem ciemny miód Bułgarski. Kupiłem go u nich na targu, więc nie było
                                            etykiety, ale był bardzo smaczny, choć przypominał spracowany olej.
                                            • szwager_z_laband Re: Gelle-Royal 11.04.09, 22:09
                                              :))

                                              tak samo mi smakowaua ta odnich chauwa ze suonecznika - brrr!
                                              • 1fatum Re: Gelle-Royal 11.04.09, 22:13
                                                Pewnie były też słonecznikowe łuski. Znam ta chałwę. Najlepszą chałwę robią
                                                tureckie ciapate. Cóż, to ich wynalazek.
                                                • szwager_z_laband Re: Gelle-Royal 11.04.09, 22:15
                                                  co do tureckyj chauwy to podzielom Twoja opinia:)
                                                  • 1fatum Re: Gelle-Royal 11.04.09, 22:49
                                                    Zależy gdzie mieszkasz, to mogę Ci dać namiary na pszczelarzy, którzy powinni
                                                    być rzetelni. U nas są gównojady, które dla kilku złotych gotowi są zrobić
                                                    wszystko.
                                                    Podam najważniejszą zasadę dla miodów z Europy środkowej. Miód powinien już w
                                                    listopadzie być skrystalizowany. Płynny byłby podejrzany. Każdy miód po jakimś
                                                    czasie musi skrystalizować. Później musi być podgrzany dla ponownego
                                                    upłynnienia. Można tego dokonać, bez zniszczenia jego wartości, ale można zrobić
                                                    to szybko i skutecznie, ale mamy w zamian zabarwione i aromatyczne
                                                    bezwartościowe cukry proste z zabitymi biologicznie czynnymi substancjami.
                                                    Kupujący nie na możliwości sprawdzenia tego co kupuje. Wszystko polega na zaufaniu.
                                                  • ballest Re: Gelle-Royal 12.04.09, 09:45
                                                    Szwager najlepi jak kupisz miod od znajomego pszczelarza, ale ten spadziowy mou
                                                    fajny smak.
                                                    Fatum u nos tyn miod co bou w Tescie najlepszy (Poludniowa Ameryka) ten nigdy
                                                    sie krystalizuje!
                                                  • 1fatum Re: Gelle-Royal 12.04.09, 10:24
                                                    Miody z innych regionów mogą trudno krystalizować, ale roztwór cukrów nie mniej
                                                    niż 82% powinien skrystalizować. Centrami krystalizacji są drobne pyłki,
                                                    zanieczyszczenia, czy pyłki roślin będące w miodzie. Miód który był
                                                    skrystalizowany ponownie krystalizuje bardzo trudno. Jeżeli wcześniej był
                                                    poddany fabrycznej obróbce, dokładnej filtracji może nie krystalizować. Taki
                                                    miód przypomina gumową lale z sex shopu. Niby wszystko co potrzeba posiada, ale
                                                    odróżnia się od tej żywej. Tak samo sztuczny jak taka lala.
                                                • ballest Re: Gelle-Royal 12.04.09, 09:43
                                                  Halva to turecki wynalazek a jou myslou grecki?
                                                  • szwager_z_laband Re: Gelle-Royal 12.04.09, 10:55
                                                    oni sie zowdy i o wszysko wadzom;)
    • 1fatum Giną pszczoły i ptaki 13.04.09, 10:42
      wiadomosci.onet.pl/1552091,2679,1,czlowiek_pszczole_wilkiem,kioskart.html
      Kto zauważył tej zimy mniej niż zwykle sikorek. Trzmiela jeszcze nie widziałem.

      Nie uwierzę, że imidakloprid i inne neurotoksyny używane w rolnictwie są obojętne dla ludzi. Na razie gromadzę dane statystyczne z ostatniej dekady i zaczyna się wyłaniać obraz wzrostu zachorowań psychicznych. Nie wykonywałem obliczeń, bo nie o to chodzi, ale ów wzrost przypomina postęp geometryczny.
      Wiem, że takie dane nie są żadnym dowodem, ale mogą być sygnałem, że ten wzrost coś spowodowało.
      • 1fatum Re: Giną pszczoły i ptaki 13.04.09, 10:58
        Jak to jest w USA widzimy na ilustracji:

        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1744574.html#addOpinion

        ************************
        • ballest Re: Giną pszczoły i ptaki 13.04.09, 11:02
          Fatum, jou widziou u mnie na uogrodku Cmiele i Sikorki, ale na
          czesni nie widzam ani jedny pszczoly.
          • 1fatum Re: Giną pszczoły i ptaki 13.04.09, 11:33
            ballest napisał:

            > Fatum, jou widziou u mnie na uogrodku Cmiele i Sikorki, ale na
            > czesni nie widzam ani jedny pszczoly.
            *****************************************************************

            Takie zjawisko występuje w postaci ognisk. Nie wszędzie jednakowo. Należy też mieć na uwadze rejony, gdzie już zaprzestano stosowania trucizn systemicznych.
            • szwager_z_laband Re: Giną pszczoły i ptaki 13.04.09, 11:46
              a jak u Ciebie ze pszczoukami?
              • 1fatum Re: Giną pszczoły i ptaki 13.04.09, 11:59
                szwager_z_laband napisał:

                > a jak u Ciebie ze pszczoukami?
                ********************************************

                Znacznie lepiej jak rok temu, ale będę wiedział na 100% kiedy będzie ciepło
                (minimum 16 st.C) i można zajrzeć do gniazda. We Francji już produkują (syrop
                Fortuna) podkarm wolny od GMO i pestycydów otrzymywany w wyniku inwersji
                pszenicy.
                W Niemczech jest Apifonda. W Polsce skażony cukier z marketów.
                • szwager_z_laband Re: Giną pszczoły i ptaki 13.04.09, 12:01
                  no to jeszcze roz do miodu!

                  jodues kedys miod z tropiku?
                  • szwager_z_laband ps 13.04.09, 12:33
                    mozno zainteresuje to "kogos" we pPolsce wyprodukowac;)
                  • 1fatum Re: Giną pszczoły i ptaki 13.04.09, 14:10
                    szwager_z_laband napisał:

                    > no to jeszcze roz do miodu!
                    >
                    > jodues kedys miod z tropiku?
                    ********************************************

                    Miody z tamtych stref geograficznych mogą się znacznie różnić od od tego który
                    znamy. Może być on produkowany przez pszczoły bezżądłe (melipony i trygony,
                    pszczołę olbrzymią Apis Dorsata, czy inne pszczołowate). Główny problem jest w
                    czym innym. Nie brakuje tam nektaru, ale jest wilgotno i gorąco, zatem pszczoły
                    nie mogą właściwie odparować miodu (powinien zawierać wody nie więcej jak 18%).
                    Wtedy z pomocą przychodzi przemysł, którzy niejako metodą fabryczną odwadnia
                    przywożony niedojrzały rozwodniony miód. To w jakich warunkach jest odbierany i
                    w czym przywożony, wolałbyś nie wiedzieć. Między innymi dlatego nie próbowałem
                    tego tzw. "miodu".
                    • szwager_z_laband Re: Giną pszczoły i ptaki 13.04.09, 15:09
                      z tego co wyczytouech to miod tropikalny wedug niymieckich pszepisow
                      dotycznoncych handlu spozywczego moge miec cztyry razy wiyncyj wody
                      niz niymiecki - czyli to uwzglyndniono o czym 'es szkryfnou.

                      Dobrze zes to padou bo niywiedziouech o co sie rozuazi z tom wodom!
                      • 1fatum Re: Giną pszczoły i ptaki 13.04.09, 16:14
                        szwager_z_laband napisał:

                        > z tego co wyczytouech to miod tropikalny wedug niymieckich pszepisow
                        > dotycznoncych handlu spozywczego moge miec cztyry razy wiyncyj wody
                        > niz niymiecki - czyli to uwzglyndniono o czym 'es szkryfnou.
                        >
                        > Dobrze zes to padou bo niywiedziouech o co sie rozuazi z tom wodom!
                        ***********************************************************************

                        Kilka lat temu była cała afera z chińskim miodem z chloramfenikolem.
                        Podejrzewano, że są nim leczone pszczoły, a prawda okazała się całkiem inna. W
                        rejonie gorącego i wilgotnego klimatu chiński pszczelarz odbierał „miód”, co
                        kilka dni. Było to coś na podobieństwo rzadkiego syropu, który zawierając mniej
                        niż 62% cukrów będzie szybko fermentował. Aby temu zapobiec dodawano nieznaczne
                        ilości chloramfenikolu, który powstrzymywał fermentację. W Chinach i innych
                        krajach, gdzie nie obowiązują unijne normy, miód gromadzono i przewożono do
                        „fabryk miodu” we wszystkim, co tylko nadawało się do transportu.
                        Najwygodniejsze były blaszane beczki po, ….. .Po wszystkim, po chemii i
                        spożywczych produktach. Najczęściej zardzewiałe, stąd w chińskim miodzie
                        wykrywano sporo żelaza. Taka fabryka poprawiała parametry miodu dostosowując go
                        do wymaganych norm i sterylizowała go. Najprawdopodobniej promieniowaniem, bo
                        wszystkie mikroorganizmy były martwe. Nie udało się wtedy, (bo obecnie już się
                        nauczono) całkowicie usunąć chloramfenikolu.
                        Warto wiedzieć, że obok tandetnego miodu z Chin istnieje wysokiej jakości miód
                        chiński. Różnica jest w cenie zakupu. Można się tylko domyślać, jaki towar
                        zakupi importer.

                        To, co kupić możesz w sklepie i dlaczego to coś nie fermentuje, jest handlową
                        tajemnicą producenta producenta.
                        • szwager_z_laband Re: Giną pszczoły i ptaki 13.04.09, 17:10
                          jo ani niy wiedziou ize miod poradzi sie skisic ...

                          a som miody trujonce?
                          • szwager_z_laband trujoncy miod 13.04.09, 18:06
                            wyczytouech ize we Turcji ze pewnych odmian Rododendrona pszczouy
                            produkujom trujoncy miod.

                            Je to richtik prowda?
                          • 1fatum Re: Giną pszczoły i ptaki 13.04.09, 18:45
                            szwager_z_laband napisał:

                            > jo ani niy wiedziou ize miod poradzi sie skisic ...
                            >
                            > a som miody trujonce?
                            *******************************************************
                            Są i jest nawet pszczoła zwana rododendronową odporna na toksynę.

                            Takie toksyny można znaleźć w miodzie z Turcji, czy Bałkanów, gdzie Różanecznik żółty, różanecznik pontyjski, azalia pontyjska (Rhododendron luteum) występuje dość pospolicie i na znacznym obszarze. Legenda głosi, że pokonano w dawnej Turcji Rzymskie Legiony po podstępnym podaniu do spożycia miodu rododendronowego. Różanecznik pontyjski (Rhododendron ponticum) powszechnie występuje w górach wschodniego brzegu Morza Czarnego w Turcji. Odmiana ta jest uznawana za źródło trującego miodu już od roku 401 p.n.e.

                            Odurzenie „miodem obłędu” rzadko jest śmiertelne i zasadniczo objawy nie trwają dłużej niż 24 godziny. Ogólnie, krótko po spożyciu miodu występują zawroty głowy, zasłabnięcia, nadmierna potliwość, mdłości i wymioty. Inne objawy to obniżenie ciśnienia krwi lub szok, bradyarytmia (zwolnienie tętna połączone z nieregularnością pracy serca), bradykardia zatokowa (zwolniony rytm zatokowy z częstością niższą niż 60), częstoskurcz węzłowy, zespół Wolffa-Parkinsona-White'a (nieprawidłowe pobudzenie przedsionkowo-komorowe) i blok przedsionkowo-komorowy zupełny. Ponieważ zatrucie rzadko kończy się śmiercią i poprawa następuje zwykle po 24 godzinach, leczenie nie jest konieczne.

                            Zatrucie grajanotoksyną jest najczęściej wywołane spożyciem skażonego miodu, choć może być także wywołane spożyciem liści, kwiatów i nektaru rododendronów. Nie wszystkie odmiany rododendronów wytwarzają gajanotoksynę. Inne odmiany różaneczników i roślin należących do botanicznej rodziny Ericaceae, do której należą różaneczniki mogą także wytwarzać toksynę, lecz są rzadko przyczyną zatruć. Do najbardziej ważnych roślin będących prawdopodobnym źródłem toksyny należą kalmia wielkolistna (Kalmia latifolia) i kalmia drobnolistna (Kalmia angustifolia).
                            • 1fatum Re: Giną pszczoły i ptaki 13.04.09, 18:47
                              Pszczołę Rododendronową i Anatolską w drugiej połowie lat `80 XX wieku badał
                              polski genetyk dr A. Zawilski.
                              • szwager_z_laband Re: Giną pszczoły i ptaki 13.04.09, 18:59
                                a my momy sam pieronym ciekawy wontek;)

                                ps

                                jo mom iles tam krotny miod pitny we pywnicy - ale to juz inkszo
                                inkszosc

                                :)
                                • ballest Re: Giną pszczoły i ptaki 14.04.09, 05:59
                                  Ja fajnie sie czytou, wiesz o tym, ze wczoraj wybrou uech se ze
                                  kuzynem w poszukiwaniu pszczouy, ale ani jedny my nie znodli, ani
                                  jedny, to jest cos strasznego.
                                  • 1fatum Re: Giną pszczoły i ptaki 14.04.09, 09:00
                                    ballest napisał:

                                    > Ja fajnie sie czytou, wiesz o tym, ze wczoraj wybrou uech se ze
                                    > kuzynem w poszukiwaniu pszczouy, ale ani jedny my nie znodli, ani
                                    > jedny, to jest cos strasznego.
                                    **********************************************************

                                    Straszne dopiero nadejdzie, kiedy nastąpi załamanie produkcji rolnej zależnej od
                                    zapylaczy ot, tak około 80%.

                                    Ceny początkowo wzrosną i to znacznie, uruchomione zostaną rezerwy oraz import.
                                    W dalszej kolejności położy się również produkcja zwierzęca i nasiennictwo, bo
                                    bez zapylenia nie będzie nasion, ani pasz. Kraje III Świata wolne od GMO oraz
                                    neurotoksyn wywindują ceny żywności do niespotykanych rozmiarów, tak że tylko
                                    najbogatsi będą mogli sobie na to pozwolić, a zwykli ludzie mogą sobie zdychać.
                                    Wybuchną zamieszki, ale ten stan będzie na rękę, bo umożliwi eksterminację. Im
                                    mniej ludzi, tym mniej żywności potrzeba. Wystarczy kilka lat do powstania
                                    destabilizacji, powrotu chorób i pasożytów spotykanych jedynie w czasach wojen i
                                    niedożywienia.

                                    Taki może być jeden ze scenariuszy i to wcale nie najbardziej drastyczny lub
                                    niemożliwy. Obecna globalna gospodarka, to domek z kart. Gdy jednej zabraknie,
                                    to zawali się wszystko.

                                    Jako ciekawostkę podam, że od dawna nie skarmia się bydłem (tak jak dawniej)
                                    liści z cukrowych buraków.
                                    - Dlaczego?
                                    • ballest Re: Giną pszczoły i ptaki 14.04.09, 09:15
                                      Bo moze mleko slodkie bedzie?
                                      • 1fatum Re: Giną pszczoły i ptaki 14.04.09, 09:16
                                        ballest napisał:

                                        > Bo moze mleko slodkie bedzie?
                                        **************************************
                                        Prędzej po neurotoksynach oszaleją krowy.
                                        • ballest Re: Giną pszczoły i ptaki 14.04.09, 12:16

                                          Fatum, ale cmiele som a ptokow tysz jest duzo, ale pszczouy richtig
                                          nie spotkosz!
                                          • rita100 Re: Prawdziwy mężczyzna 14.04.09, 20:18
                                            Prawdziwy mężczyzna nie je miodu.... Prawdziwy mężczyzna żuje pszczoły.























                                            hehehehehehehehehehahahahahahaah uha
                                            • ballest Re: Prawdziwy mężczyzna 14.04.09, 21:20
                                              ale dzisiej uech widziou pora pszczol!
                                              • rita100 Re: Prawdziwy mężczyzna 14.04.09, 22:06
                                                przeżuwałeś ? ;)

                                                Najczęściej znajduje sie osę. Same lecą do orężady.
                                                Ojej, zaraz zaczną szerszenie buszować, to dopiero strach
                                            • 1fatum Re: Prawdziwy mężczyzna 14.04.09, 22:10
                                              rita100 napisała:

                                              > Prawdziwy mężczyzna nie je miodu.... Prawdziwy mężczyzna żuje pszczoły.
                                              *************************************************
                                              Rita,
                                              skąd to wzięłaś?!
                                              Prawdziwy mężczyzna pije przefermentowany miód, który podaje mu kobieta.
                                              • rita100 Re: Prawdziwy mężczyzna 15.04.09, 20:10
                                                1fatum napisał:

                                                > > Prawdziwy mężczyzna nie je miodu.... Prawdziwy mężczyzna żuje pszczoły.
                                                > *************************************************
                                                > Rita,
                                                > skąd to wzięłaś?!

                                                To jest jeden z dowcipów o pszczółkach ;)
                                                > Prawdziwy mężczyzna pije przefermentowany miód, który podaje mu kobieta.

                                                Prawdziwy mężczyzna nie potrzebuje miodu, miodem dla niego jest sama kobieta.

                                                • szwager_z_laband Re: Prawdziwy mężczyzna 15.04.09, 20:11
                                                  a skond 'es do wzionua??

                                                  ;)
                                                  • rita100 Re: Prawdziwy mężczyzna 15.04.09, 20:13
                                                    Z ostatniej "Angory" - wśród dowcipów to było.

                                                    Ale ciekawostkę inną mam z pisma "Piękny ogród" - dowiedziałam się, że pewna
                                                    roślina budzi pszczółki ze snu zimowego . Pytanie, jaka to roślina ?
                                                  • rita100 Re: Prawdziwy mężczyzna 15.04.09, 20:18
                                                    No dobra, nie będę was trzymać w niepewności.
                                                    Ta rośliną co budzi ze snu zimowego pszczółki sa bazie.

                                                    schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/thumb_P1010947~0.JPG" border="0" alt="https://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/thumb_P1010947~0.JPG">
                                                  • szwager_z_laband Re: Prawdziwy mężczyzna 15.04.09, 20:22
                                                    a chciouech padac bazie!

                                                    ehhh!
                                                  • szwager_z_laband Re: Prawdziwy mężczyzna 15.04.09, 20:22
                                                    hm, to je pytanie wiyncyj do Fatum ale sprobuja zgodywac -
                                                  • rita100 Re: Prawdziwy mężczyzna 15.04.09, 21:30
                                                    Do odważnych świat należy.
                                                    Bazie budzą pszczółki ze snu zimowego. Kto by pomyslał ?

                                                    No dobrze Laband, możesz pianke z piwa wypić ;)))
                                                  • szwager_z_laband Re: Prawdziwy mężczyzna 15.04.09, 21:32
                                                    no to opowia ci cos o baziach:)

                                                    wiysz moj synek dobrze poradzi po polsku nawet, ale niykedy cos mu
                                                    sie pomyli - tak tysz ostatnio jak my godali cos o baziach to on
                                                    zrozumiou ze my godomy o bzie :)
                                                  • ballest Re: Prawdziwy mężczyzna 15.04.09, 22:12
                                                    jak ftos bzie z baziami pomyli, to richtig dobrze umiy, bo jou som nie wiem co
                                                    to som bzie, jest to liczba mnoga uot bzika?
                                                  • rita100 Re: Prawdziwy mężczyzna 15.04.09, 22:46
                                                    To faktycznie mogą wyjść z tego hocki klocki. Dobrze, że choć i to kwiatek i to
                                                    kwiatek, a róznica w zapachu ogromna.

                                                    To ja tez miałam taka sytuacje. Chodze koło tych zasianych do skrzynek roslinek
                                                    i patrze i mówie glośno do siebie - kurde, kiedy one wreszcie wyjdą ? A klient
                                                    podsłuchał i mówi - niech pani otworzy szeroko drzwi ! :))))

                                                    Ale bazie to inaczej zwą koćki, kitki, kitajki.
                                                    Kiedy znów zakwitna białe bzy ?

                                                    uciekam, bo juz gamba mi sia drze :)jutro robie puszcze niepołomicko.
                                                • 1fatum Re: Prawdziwy mężczyzna 16.04.09, 00:13
                                                  rita100 napisała:

                                                  > 1fatum napisał:
                                                  >
                                                  > > > Prawdziwy mężczyzna nie je miodu.... Prawdziwy mężczyzna żuje pszcz
                                                  > oły.
                                                  > > *************************************************
                                                  > > Rita,
                                                  > > skąd to wzięłaś?!
                                                  >
                                                  > To jest jeden z dowcipów o pszczółkach ;)
                                                  > > Prawdziwy mężczyzna pije przefermentowany miód, który podaje mu kobieta.
                                                  >
                                                  > Prawdziwy mężczyzna nie potrzebuje miodu, miodem dla niego jest sama kobieta.
                                                  ***********************************************

                                                  Pod warunkiem, że nie skwaśnieje z wiekiem.
                                          • seppel Re: Giną pszczoły i ptaki 14.04.09, 22:38
                                            faktym je ze Zima srogo byua...
                                            my sam mjeli(konkretnie niy jo-ale jo tysz przi tym do Spaßu robia)szesc Völker s tego czi niy przezyuy
                                            ...ale te pozostaue munter Honig sbiyrajom:)
                                            • 1fatum Re: Giną pszczoły i ptaki 14.04.09, 23:38
                                              Nie wszędzie jest tak samo. Skoro istnieje zagrożenie, to trzeba o nim mówić, bo
                                              brak wiedzy jest najgorszy.
                                              Miałem przyjemność kontaktów ze Ślązakami pszczelarzami i mam jak najlepsze o
                                              nich zdanie.
                                              • ballest Re: Giną pszczoły i ptaki 15.04.09, 06:11
                                                Bydymy widziec jak z tymi pszczolami dali bydzie, bo prouwdom je, ze
                                                bez Bienow Swiat nie przezyje, obojetnie czy je bydymy zuc (te
                                                pszczoly) abo miod kosztowac;)
    • szwager_z_laband zapytanie do Fatum 15.04.09, 19:33
      mogesz nom podpedziec jak my, kere niy som "bajtlami od Dzierzonia"
      mogymy ajnfachowo i we kozdy dziyn "pomogac" pszczouom?

      Je tako mozliwosc??
      • 1fatum Re: zapytanie do Fatum 15.04.09, 19:59
        szwager_z_laband napisał:

        > mogesz nom podpedziec jak my, kere niy som "bajtlami od Dzierzonia"
        > mogymy ajnfachowo i we kozdy dziyn "pomogac" pszczouom?
        >
        > Je tako mozliwosc??
        ***************************************

        Tak, można i to bardzo prosto. Zastąpić miodem wszelką słodycz i preferować swój
        narodowy produkt.
        Tak robią Niemcy, Czesi i inni. Czesi od przedszkola uczą dzieci jakie zalety
        mają pszczele produkty i dlaczego warto dbać o pszczoły. Dorośli popijają
        "Medovinę" - odpowiednik polskiego miodu pitnego, zaś władze pomagają na
        wszelkie sposoby pszczelarzom. W Polsce miód jest spożywany głównie jako
        lekarstwo w średniej ilości około 0,5kg rocznie na jedną polską głowę. W
        Niemczech Helmuty zjadają około 6 kg.

        Zapotrzebowanie na miód przełoży się na zwiększenie produkcji i dochód
        pszczelarza, którego średnia wieku to ponad 60 lat. Kupno nawet nieco droższego,
        ale narodowego produktu jest formą patriotyzmu, bo rodak wspiera rodaka.
        Pszczelarz też musi kupować inne produkty i mając świadomość, że jego dochody
        zależą od patriotycznej postawy zjadaczy miodu, to też tak samo czyni.
        Niezwykle ważna jest pomoc państwa.
        Cały problem w tym, że pszczelarze nie mają takiej siły przebicia jak
        przedstawiciele innych gałęzi rolnictwa.
        • szwager_z_laband Re: zapytanie do Fatum 15.04.09, 20:04
          cos mi sie zdo ize miod musi byc drogszy - we tyn czas ludzie go
          dopiyro juzas bydom wiyncyj docyniac.

          wiysz ze mocka ludzi myli pszczouy ze osami?!

          • 1fatum Re: zapytanie do Fatum 16.04.09, 00:14
            szwager_z_laband napisał:

            > cos mi sie zdo ize miod musi byc drogszy - we tyn czas ludzie go
            > dopiyro juzas bydom wiyncyj docyniac.
            >
            > wiysz ze mocka ludzi myli pszczouy ze osami?!
            ************************************

            Szybko zaczną odróżniać, kiedy poczują użądlenie pszczoły i osy.
            • szwager_z_laband Re: zapytanie do Fatum 16.04.09, 05:57
              :)

              zauwazouech tysz ize czynsc ludzi pszczoua okreslo jako osa i wyniko
              to ajnfach z regionalnego jynzyka!
              • ballest Re: zapytanie do Fatum 16.04.09, 06:15
                W Polsce Osa to w Niymcach Wespa, ale na slonsku se osa na uobie
                godauo!
                • 1fatum Re: zapytanie do Fatum 16.04.09, 08:27
                  Pszczoła na sztyleciku żądła posiada 11 zadziorów (jak haczyk na ryby) uniemożliwiających jego wypadnięcie z ciała zwierząt stałocieplnych. Wyrywane jest z całym aparatem jadowym, i zbiorniczkiem feromonu alarmowego, który pobudza inne pszczoły do agresji i znakuje napastnika. Mięśnie aparatu żądłowego cały czas pracują i zagłębiają go w ciele ofiary i wstrzykują jad. Dzięki takiemu sposobowi obrony, napastnik jest żądlony (bo pszczołą żądli, a nie gryzie)przez coraz większą liczbę owadów i w efekcie ucieka.

                  Dlatego widząc żądło, trzeba jak najszybciej go usunąć z ciała. Nie łapiemy go paluchami, bo zrobimy zastrzyk z jadu ściskając zbiorniczek jadowy. Najlepiej zdrapać go paznokciem lub czymś ostrym, np,: nóż. Następnie zmywamy to miejsce wodą czy choćby ślina aby stłumić zapach jadu, aby uniknąć dalszych ataków.

                  Owady mają specyficznie zbudowane oczy i bardzo dobrze dostrzegają szybkie ruchy, natomiast ruchów powolnych nie widzą, stąd częste trafienia w okolicę oka. Dostrzegają mimowolne mrugnięcie powiek. Z taj przyczyny nie wolno się oganiać, bo atak jest pewny, ale uciekamy w cień, miedzy gałęzie krzewów, czy do budynku.
                  Pszczołą żądli tylko raz. Innego owada może żądlić wielokrotnie, bo żądło daje się wyjąć.

                  Osa nie posiada na żądle owych haczyków i jako padlinożerca niesie zagrożenie zakażenia, ponieważ mogła na żądle przenieść różne paskudztwa. Dziabnie i to o wiele boleśniej niż pszczoła i ucieknie.

                  Nie mniej osy, a zwłaszcza szerszenie (one potrafią żądlić jakby szył na maszynie) nie są nastawione agresywnie do ludzi. Będą bronić gniazda, ale spędzone z pokarmu uciekają.

                  Ciekawostka jest to, że matka pszczela jakby miała świadomość swojego znaczenia i człowieka nie żądli. Kiedy się to przytrafi, jej jad jest bardziej bolesny, a żądło może wyjąć, bo posiada na nim tylko 3 zadziorki, a kształt żądła (sierpowaty) ułatwia młodej matce, która się pierwsza wylęgnie zabijanie innych matek konkurentek będących jeszcze w matecznikach. Wygryza ona z boku matecznika otworek i nim uśmierca będącą tam matkę. Niekiedy pszczoły bronią mateczników i z ula potrafi wyjść albo kilka rojów, albo duży rój z kilkoma młodymi matkami.
        • ballest Re: zapytanie do Fatum 15.04.09, 21:00
          "W Niemczech Helmuty zjadają około 6 kg. "
          Fatum jou Ci dom Helmuty!!!!
          ---
          My bardzo duzo miodu jemy, jou go jym codziennie , a zona jeszcze wiecej, bo ona
          nie tylko do herbaty, ale tysz na gelnik se go dowou, tak samo jak moj kuzyn Gerd!
          • seppel Re: zapytanie do Fatum 15.04.09, 21:08
            Mr.Fatum
            Bitte
            zachowej sie tego Helmuta dlo siebie
            • 1fatum Re: zapytanie do Fatum 16.04.09, 00:17
              To już nie można zażartować?
              Nikogo nie chciałem obrazić.
            • bratjakuba Re: zapytanie do Fatum 16.04.09, 18:32
              seppel napisał:

              > Mr.Fatum
              > Bitte
              > zachowej sie tego Helmuta dlo siebie

              Seppel,o Bienenscheisse* Voelkerschlacht zaczynać?
              Nie dziwowoł bych sie Ballestowi,On nowet Matthiola
              wywodzi z Tyrolu a ta zwyczajnie pochodzi od Mathiasa
              czyli polskigo Macieja.

              *Bienenscheisse heist Honig.
              www.midgardforum.net/viewtopic.php?t=228
              A Helmuty już były w Krakowie za czasow Wandalow.
              Potwierdzo to legenda o Wandzie.

              Jedna Wanda cera Kraka
              Nie chciała chopa Polaka.
              Bez to prziszoł jedyn Helmut,
              Przinios nelka,kawa,wermut.
              Szatka,dwie gomołki kozie,
              Jak to wteda było w modzie.
              .........................

              ..........................
              ......i społym wpadli do Wisły.
              Teraz Ballest słusznie twierdzi:
              To boł Wandal!
              Bo do dzisiej Wisła śmierdzi.
              • seppel Re: zapytanie do Fatum 16.04.09, 23:23
                ay Johannes
                hab doch keine Interesse einen Völkerschlacht anzuzetteln
                ...poniosuo mje ;)
                bo na okreslynie "Helmut" zaro mi sie "Hanys" pszipomniou kere to tysz niy za feine uwazom
                Apropos Binenscheiße
                Probowouech ostatnio "Bärenfang "so ein Honigschnaps
                Mein Lieber Scholli s tom gorzouom to i nojwiynkszego "niydzwiedzia" upolujesz...jo do dzisio niy wiym jakech do dom prziszou ;)
                Na ja der ballest je zdania ze keby niy Niymcy to by Swiat jeszcze cztyrorogate koua przi autach mjou ;) tysz trocha podzielom to zdanie;)

                • 1fatum Re: zapytanie do Fatum 17.04.09, 08:25
                  seppel napisał:

                  > ay Johannes
                  > hab doch keine Interesse einen Völkerschlacht anzuzetteln
                  > ...poniosuo mje ;)
                  > bo na okreslynie "Helmut" zaro mi sie "Hanys" pszipomniou kere to tysz niy za f
                  > eine uwazom
                  > Apropos Binenscheiße
                  > Probowouech ostatnio "Bärenfang "so ein Honigschnaps
                  > Mein Lieber Scholli s tom gorzouom to i nojwiynkszego "niydzwiedzia" upolujesz.
                  > ..jo do dzisio niy wiym jakech do dom prziszou ;)
                  ***************************************************

                  Dobrze, że nie piłeś z Polakami, bo mogło być tak:

                  „Dzień pierwszy, poniedziałek – piłem z Polakami.
                  Dzień drugi, wtorek – o matko, umieram…
                  Dzień trzeci, środa – znowu piłem z Polakami.
                  Dzień czwarty, czwartek – o Boże, dlaczego nie umarłem we wtorek…?”
                • szwager_z_laband Re: zapytanie do Fatum 17.04.09, 11:09
                  seppel napisał:

                  > ay Johannes
                  > hab doch keine Interesse einen Völkerschlacht anzuzetteln
                  > ...poniosuo mje ;)
                  > bo na okreslynie "Helmut" zaro mi sie "Hanys" pszipomniou kere to
                  tysz niy za f
                  > eine uwazom
                  > Apropos Binenscheiße
                  > Probowouech ostatnio "Bärenfang "so ein Honigschnaps
                  > Mein Lieber Scholli s tom gorzouom to i
                  nojwiynkszego "niydzwiedzia" upolujesz.
                  > ..jo do dzisio niy wiym jakech do dom prziszou ;)
                  > Na ja der ballest je zdania ze keby niy Niymcy to by Swiat jeszcze
                  cztyrorogate
                  > koua przi autach mjou ;) tysz trocha podzielom to zdanie;)
                  >
                  >
                  to wschodnioprusko specialnosc - polecom ci to ze goroncym mlekym!!!
                  • 1fatum Re: zapytanie do Fatum 17.04.09, 11:23
                    szwager_z_laband napisał:


                    > > Na ja der ballest je zdania ze keby niy Niymcy to by Swiat jeszcze
                    > cztyrorogate
                    > > koua przi autach mjou ;) tysz trocha podzielom to zdanie;)
                    ******************************************

                    Często mawiam, kiedy ktoś w Polsce usiłuje coś niemieckiego "ulepszać", że:

                    To co Niemiec wymyślił, Polak nie powinien poprawiać.

                    Na pewno można dokonać zmian, jednak one tylko popsują, a nie ulepszą konstrukcję.
              • ballest Re: zapytanie do Fatum 17.04.09, 09:32
                a ten bou ze Karyntii, czytej Germanka Niemca nie chciala;)
          • 1fatum Re: zapytanie do Fatum 16.04.09, 00:16
            ballest napisał:

            > "W Niemczech Helmuty zjadają około 6 kg. "
            > Fatum jou Ci dom Helmuty!!!!
            > ---
            > My bardzo duzo miodu jemy, jou go jym codziennie , a zona jeszcze wiecej, bo on
            > a
            > nie tylko do herbaty, ale tysz na gelnik se go dowou, tak samo jak moj kuzyn Ge
            > rd!
            ***********************************************

            Kiedyś usłyszałem takie określenie i nie zajarzyłem o kogo chodzi. Dopiero mi
            wyjaśniono, że w centrum Polandii występuje jako synonim Niemców. I tak
            delikatnie, no nie?
    • pistacjowaola Re: a miod drozeje a drozeje 10.10.18, 11:13
      Ja zamawiam na zielarzradzi.pl/ - mają wysoki wybór 100% naturalnych miodków
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka