Ballest, a kiedy

09.07.09, 23:00
doczekasz się wnuka od tej pięknej pary ?

schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=212&pos=2
    • ballest Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 06:00
      rita100 napisała:

      > doczekasz się wnuka od tej pięknej pary ?

      Rita, to se muszam naszej milej Krakowianki spytac.
      Moj synek tu za dobrze nie wyglondou, bo bou wtedy bardzo chory i 3
      dni nic nie jod!
      Myslam, ze se tera juzas spragnie.
      • sloneczko1 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 08:03
        chyba spragdo a niy spragnie;)
      • rita100 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 20:07
        ballest napisał:
        > Rita, to se muszam naszej milej Krakowianki spytac.
        > Moj synek tu za dobrze nie wyglondou, bo bou wtedy bardzo chory i 3
        > dni nic nie jod!
        > Myslam, ze se tera juzas spragnie.
        >

        Krakowianeczka jest piękna, ale czy choć dobrze warzy ? Bo jak Twój synek taki
        wygłodzony to jak nic trafi ona przez żołądek do serca ;))))

        Myślisz, że to pragnienie to od żołądka pujdzie ? ;))))
        Najlepiej to wyłącz prąd w domu. Pamiętam jaki przyrost był za komuny jak to
        wyłączali systematycznie energię elektryczną, a wtenczas cała energia szła
        sobie, szła.....
        • rita100 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 21:23
          Oj, Ballest unka odpowiedzi. Pewnie Krakowianka warzyć nie umie. Przy dziecku
          się nuczy. Takie sa te Krakowianki.
      • hanys_hans Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 21:49
        ballest napisał:

        > rita100 napisała:
        >
        > > doczekasz się wnuka od tej pięknej pary ?
        >
        > Rita, to se muszam naszej milej Krakowianki spytac.
        > Moj synek tu za dobrze nie wyglondou, bo bou wtedy bardzo chory i 3
        > dni nic nie jod!
        > Myslam, ze se tera juzas spragnie.
        >

        no chyba sie niy bydzie spuszczou na bociana
        • rita100 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 21:52
          Hanysiulenku (to po słowiansku), możesz startować w najpiękniejszych słóweczkach
          gwary slonskiej ;)))) Widać , ze masz je w całej gamie.

          Penie nie ma sił syneczek, kiedy żonka warzyć nie umie ;)
          • rita100 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 21:53
            rita100 napisała:

            > Hanysiulenku (to po słowiansku), możesz startować w najpiękniejszych słóweczkac
            > h
            > gwary slonskiej ;)))) Widać , ze masz je w całej gamie.
            >
            > Pewnie nie ma sił syneczek, kiedy żonka warzyć nie umie ;)


            fyler był
            • ballest Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 22:05
              "Myślisz, że to pragnienie to od żołądka pujdzie ? ;))))
              Najlepiej to wyłącz prąd w domu. Pamiętam jaki przyrost był za komuny jak to
              wyłączali systematycznie energię elektryczną, a wtenczas cała energia szła
              sobie, szła...."
              Rita, Ty Makejo, ale mosz recht, ona warzyc nie umiala, ale moj syn jom nauczou,
              a to ze nie ma dzieci, to napewno inne wzglyndy som!
              Jou na przyklad bych se nie uozyniou, jak by moja dzioucha w cionzty nie bylo, a
              takie patrzenie na sprawa mou tysz swoje zaleta, abo?
              • rita100 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 22:22
                Ballest, a Ty nie chcesz wnuków ? Żona Twoja by chowała, miała zajęcie.
                A kto robi w ogródku ?
            • alladyn15 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 22:10
              Dawno temu okreslenie spusc sie na mnie,znaczylo co obecne,zdaj sie
              na mnie.Spuscic sie na kogos,znaczylo zdac sie na niego.Nie dalej
              jak w marcu tego roku,spuscilem sie na Elwirke bo wiedzialem,ze z
              pracy pozno wroce i trzeba cos koniecznie kupic w sklepie przed
              zamknieciem.
              • rita100 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 22:20
                No tak, dzięki gwarze możemy odnowić słowa, które dziś się nie stosuje bo należą
                do wyrażeń nie przystoi tak mówić, a jednak takie były i znaczenia ich zostały
                przefajdane i inaczej znaczące.

                Tlo sia nie zeszczoj Alladynie ? Wiesz co to znaczy ? Nie jest to brzydkie
                wyrażenie, ale trzeba przyznać szokujące na pierwszy rzut oka ;))))
              • alladyn15 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 22:22
                Taki kutas na ten przyklad,to to byl koniec pasa szerokiego i
                ozdobnego jakim sie szlachcic owijal,dyndajacy z przodu.Pospolstwo w
                tamtych czasach nie mialo kutasow i to jest fakt historyczny!
                Poeta Mickiewicz wspomina nawet o kutasie w Panu Tadeuszu.
                • anton_28 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 22:27
                  koniec pasa :)))) fajnie sie wtedy rzeczy nazywauy :))
                • alladyn15 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 22:29
                  Tlo sie nie zeszczoj- nie mam pojecia co znaczy.
                  A co to znaczy? Myslalbym,ze ostatni wyraz jest pulapka.
                • hanys_hans Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 22:35
                  alladyn15 napisał:

                  > Taki kutas na ten przyklad,to to byl koniec pasa szerokiego i
                  > ozdobnego jakim sie szlachcic owijal,dyndajacy z przodu.Pospolstwo w
                  > tamtych czasach nie mialo kutasow i to jest fakt historyczny!
                  > Poeta Mickiewicz wspomina nawet o kutasie w Panu Tadeuszu.


                  "Woźny pas mu odwiązał, pas słucki, pas lity,
                  Przy którym świecą gęste kutasy jak kity"
                  • rita100 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 22:41
                    Ma racyje Alladyn z tym kutasińskim pasem ;))) No ktoś by jeszcze sie obraził.

                    Ja znam powiedzenie 'tylko sie nie zejszczaj' z akcji w książce. Radosna siostra
                    przybiega do brata i bierze jemu rower, bo ojciec zezwolił, a on ten brat
                    odpowiedział jej - tylko sie nie zeszczaj z tyj radości.

                  • anton_28 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 22:42
                    Hanys, to je bestimmt tyn Pan Tadeusz "wersja internetowo 13 ksiyngi"

                    suyszouejs to jusz kedyjs?
                    • rita100 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 22:52
                      hehe, to nas Alladyn nabrał na widły ;)
                    • alladyn15 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 22:56
                      Hanys dla mnie jest Herosem internetu.On tak wszystko odpowiednie
                      potrafi szybko znalezc,ze zaczynam sie go bac.

                      Rito moja uwielbiana,podpowiem Ci,ze wyraz szczanie,przywedrowal na
                      nasze ziemie lacznie z repatryiantami ze wschodu.Nie wiem oczywiscie
                      co znaczy u Ciebie w Mazurskiej gluszy,ale tam gdzie kiedys
                      mieszkalem to oznaczal sikanie.
                      • alladyn15 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 23:11
                        Nie jakas tam ksiega,tylko oryginalny Pan Tadeusz.
                        Rita,jak teraz bedziesz czytac od nowa to dzielo,to z uwaga prosze.
                        • anton_28 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 23:13
                          https://www.vodkahaus.de/images/pantadeusz-200.jpg

                          zgadzo sie - orginalny Pan Tadeusz :)
                          • rita100 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 23:16
                            anton_28 napisał:

                            > https://www.vodkahaus.de/images/pantadeusz-200.jpg
                            >
                            > zgadzo sie - orginalny Pan Tadeusz :)

                            No właśnie, trzeba by podesłać Pana Tadeusza młodej parze ;)
                            • anton_28 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 23:18
                              oj mieli by w pieroony do czytanio :)
                              • rita100 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 23:19
                                anton_28 napisał:

                                > oj mieli by w pieroony do czytanio :)

                                a przecie chodzi o gorzałeczke, ona dopomoże w gnieździe ;)
                        • rita100 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 23:19
                          Alladyn tak jest, nie będziemy siusiać. Jednak takie brzmienie jest ładniejsze.
                          Wyraz musi też pasować do melodii jaka sie gra. A w co my tu gramy ? Chcemy
                          pomóc Ballestowi zrobić wnuka.
                          Jak to zrobić ?

                          • anton_28 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 23:20
                            sciepnymy sie na wyprawka do bajtla ;)
                            • rita100 Re: Ballest, a kiedy 10.07.09, 23:38
                              Ale niestety, nie zanosi sie na to. Ponoć nie mają w planie jeszcze.
                              • alladyn15 Re: Ballest, a kiedy 12.07.09, 02:48
                                Hmm...moze powinni zaczac sie calowac? Pamietam jak dzisiaj,a bylo w
                                szostej klasie szkoly podstawowej na koloniach letnich w
                                Dziwnowie,kiedy stalem z Ania za rogiem stolowki,gdzie podwieczorek
                                wlasnie rozdano i zostalem uswiadomony,ze wafelki tak,wezmie,ale
                                buzi to nie,bo dzieci z tego sie rodza.Ta naga prawda(choc nie
                                rozbieralem Ani oczami,stala za blisko)zostala ze mna az do dzisiaj.
                                • rita100 Re: Ballest, a kiedy 12.07.09, 21:12
                                  Może powiedz Alladyn, ile dzieci się dorobiłeś w swoim zyciu, za czym zapodasz
                                  nauki o bocianach ? ;)
                                  • alladyn15 Re: Ballest, a kiedy 14.07.09, 01:08
                                    Nie,nie musialem sie dzieci dorobiac.Zadnej tam harowki czy
                                    cos.Stwarzalem jak artysta:w natchnieniu i spontanicznie.Cos w stylu
                                    van Gogha.
                                    • bratjakuba Re: Ballest, a kiedy 14.07.09, 10:43
                                      alladyn15 napisał:

                                      .Stwarzalem jak artysta:w natchnieniu i spontanicznie.Cos w stylu
                                      > van Gogha.

                                      Boroczek alladyn. Wszystke zniekształcone?
                                      • bratjakuba Re: Ballest, a kiedy 14.07.09, 17:06
                                        bratjakuba napisał:

                                        > alladyn15 napisał:
                                        >
                                        > .Stwarzalem jak artysta:w natchnieniu i spontanicznie.Cos w stylu
                                        > > van Gogha.
                                        >
                                        > Boroczek alladyn. Wszystke zniekształcone?
                                        Boć przeca wiysz,że jak tyn van Gogh mioł natchniynie to se ucho urżnoł.
                                        • rita100 Re: Ballest, a kiedy 14.07.09, 20:18
                                          Braciejakubie, Alladynowi pewnie chodziło o słoneczniki. Inni znajdują dzieci w
                                          kapuście, innym bociany przynoszą, a Alladyn w słonecznikach dorobił się
                                          pociechy ;))))
                                          • alladyn15 Re: Ballest, a kiedy 18.07.09, 08:27
                                            Wcale nie!Pojechalem z Kasia na plaze bo mlodka byla.Cieszyla sie
                                            morskimi falami,ktore tak przyplywaja i potem odplywaja.Latala,ze
                                            tak powiem na prawo i lewo po plazy,az cala przemokla.Slonce bylo
                                            jakies 40 stopni nad horyzontem i zaproponowalem aby wysuszyla swe
                                            ciuszki na wydmach,choc tam wstep wzbroniony(przynajmniej w Mielnie).
                                            Rozmawialismy troche o malarstwie.Znala sie,bo byla w klasie
                                            maturalnej dobrego Liceum.
Pełna wersja