Dodaj do ulubionych

zakochany szef

08.02.02, 20:08
co zrobic z zakochanym szefem ,ktory drazy kamien tzn mnie krok po kroku
prawiac delikatne komplementy, dotykajac niby przypadkiem, choc ostatnio to juz
nie przypadkiem itp?
czuje sie tragicznie nigdy nie robilam mu zadnych nadziei, nigdy nie
kokietowalam go a on , szkoda gadac .....
musze dodac ze jest niebezpiecznym czlowiekiem a mnie zalezy na pracy!
Obserwuj wątek
    • p!aksamitna Re: zakochany szef 12.02.02, 15:11
      kobieta31 napisał(a):

      > co zrobic z zakochanym szefem ,ktory drazy kamien tzn mnie krok po kroku
      > prawiac delikatne komplementy, dotykajac niby przypadkiem, choc ostatnio to juz
      >
      > nie przypadkiem itp?
      > czuje sie tragicznie nigdy nie robilam mu zadnych nadziei, nigdy nie
      > kokietowalam go a on , szkoda gadac .....
      > musze dodac ze jest niebezpiecznym czlowiekiem a mnie zalezy na pracy!

      to musisz chyba wybrać albo praca, albo szukaj sobie innej, jesli nie zamierzasz
      z takich czy innych powodów odwzajemnić jego zainteresowania.
      Świat jest bezwzgledny, a szef jest jego częścią, nic go nie powstrzyma, jeśli
      zranisz jego uczucia. Niestety, przykre ale prawdziwe.
      No, chyba, że to jakiś wyjątek, potwierdzający regułę;-)
      Pozdrawiam i nie daj się...
      możesz go jeszcze oskarżyć o molestowanie;-)
      a to co piszesz (od warunkiem, że go nie prowokujesz, albo nie przyzwalasz na
      takie zachowanie) kwalifikuje się pod molestowanie ;-))))
      M.

      • forward Re: zakochany szef 12.02.02, 15:15
        To nie jest żaden zakochany człowiek, ale bydlak którego genitalii nikt nie
        przychlastał szufladą.
        • Gość: rusałka Re: zakochany szef IP: 195.205.68.* 12.02.02, 15:21
          zaadzam sie bawi się i sprawdza Cię na ile moze sobie pozwolić kiedy zmiękniesz
          lub wrecz przeciwnie kiedy powiesz dość. Tak czy inaczej przechlapane. To że
          robi to subtelnie, pewnie wcale nie znaczy że jest zakochany ale że Ty jestes
          subtelna i on uważa że tak własnie nalezy Cie podrywac
          Nie daj się
          • Gość: bibi Re: zakochany szef IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.02, 16:20
            jestem w podobnej sytuacji, tyle, że mój szef mi się podoba i chciałabym
            pociągnąć to mocniej i skuteczniej, ale nie wiem jak.
            • Gość: max Re: zakochany szef IP: *.client.attbi.com 04.04.02, 17:09
              Nie ciagnij tego za mocno bo mu urwiesz i nikt nie bedzie mial juz z tego
              pozytku
              • Gość: bibi Re: zakochany szef IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.02, 19:04
                Maxiu, dzięki, napewno będę tego też próbować. Bardzo chcę, ale doradź jak go
                uwieść.
                • Gość: max Re: zakochany szef IP: *.client.attbi.com 06.04.02, 06:16
                  Ze mna poszlo by Ci bardzo latwo bo ja zadnej kobiecie nie odmawiam po prostu
                  nie potrafie sie oprzec urokowi kobiet.
                  • Gość: bibi Re: zakochany szef IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 16:15
                    A niby skąd możesz wiedzieć jaka jestem? Lepiej doradź mi jak mężczyzna. Bo
                    póki co to narazie flirtujemy, a chciałabym to przyspieszyć. Powiem Ci w
                    tajemnicy, że nie jestem bez szans.
                    • Gość: max Re: zakochany szef IP: *.client.attbi.com 06.04.02, 19:42
                      Naprawde nie wiem jak Ci pomoc bo jak juz wspominalem ja sie nigdy nie bronilem
                      od kobiet a skoro Twoj szef jakos nie reaguje to moze ma jakis powod albo moze
                      nie jestes w jego typie.
                      Napewno jest cos co go powstrzymuje bo rzadko ktory mezczyznza nie zareaguje
                      na kobiece zaloty
                      • Gość: bibi Re: zakochany szef IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.02, 19:19
                        Nie rozumiesz, on jest żonaty i ma 3 dzieci. Poza tym jest dużo starszy ode
                        mnie i boi się, by nikt o tym nie doniósł jego żonie.
                        • zxc1973 Re: zakochany szef 07.04.02, 19:38
                          > Nie rozumiesz, on jest żonaty i ma 3 dzieci. Poza tym
                          jest dużo starszy ode
                          > mnie i boi się, by nikt o tym nie doniósł jego żonie.

                          To ty zla kobieta jestes...

                          Poczytaj watek "Kawiarenka" - jezeli jestej
                          wyrachowana, zimna, zla i okrotna, to faktycznie bedzie
                          Ci taki uklad odpowieadal :-/
                        • Gość: max Re: zakochany szef IP: *.client.attbi.com 08.04.02, 06:04
                          Bibi, nie przypuszczalem ze on ma troje dzieci.
                          Chcesz wiec unieszczesliwic kobitke z trojgiem dzieci?
                          Jak Ty bys sie czula gdyby ktos Ci zrobil taki numer?
                          Na swiecie jest tylu wolnych, fajnych mezczyzn wiec po co komplikowac zycie
                          sobie i innym. Zmien obiekt zainteresowan dla dobra wszystkich.
                          • Gość: bibi Re: zakochany szef IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 15:49
                            Staram się jak mogę, ale mi nie wychodzi. On mnie chyba opętał.A zresztą dziś
                            mi znowu mówił, jak to się stęsknił za mną przez weekend i tym podobne
                            ściemy.Więc pytam jak się bronić oraz wyzwolić, oprócz rzucenia pracy?
                            • Gość: max Re: zakochany szef IP: *.client.attbi.com 08.04.02, 16:15
                              Co to za facet godzien Twego uwielbienia, ktory chcialby ale sie boi ?
    • laura! Re: zakochany szef 06.04.02, 21:18
      kobieta31 napisał(a):

      > co zrobic z zakochanym szefem ,ktory drazy kamien tzn mnie krok po kroku
      > prawiac delikatne komplementy, dotykajac niby przypadkiem, choc ostatnio to juz
      >
      > nie przypadkiem itp?
      > czuje sie tragicznie nigdy nie robilam mu zadnych nadziei, nigdy nie
      > kokietowalam go a on , szkoda gadac .....
      > musze dodac ze jest niebezpiecznym czlowiekiem a mnie zalezy na pracy!

      najwazniejsze to nie doprowadzić do wpędzenia się w rolę ofiary
      pamietaj, ze to Ty jemu sie podobasz
      zaatakuj, niektózy łowcy w takiej sytuacji tracą impet
      sprawdź jaką masz nad nim władzę
      wykorzystaj sytuację

    • Gość: Jasna Re: zakochany szef IP: 195.94.193.* 07.04.02, 13:40
      A co ma zrobić zakochana szefowa??? Jestem jego bezpośrednią przełożoną, a boję
      się odezwać do niego żeby nikt się nie domyślił. Jest młodszy ode mnie i
      cudowny. Zachowuję sie okropnie wobec niego bo boję się tego co czuję. Z każdym
      mam dobre układy a z nim ciągle napięcia i spięcia.Wolałabym już go nigdy nie
      zobaczyć na oczy ale jak mu nie przedłużymy umowy to będzie świństwo
    • Gość: ? Re: zakochany szef IP: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl 10.04.02, 14:46
      A co byście powiedzieli na zakochanego wykładowcę???
      • Gość: niki Re: zakochany szef IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.02, 15:43
        Już raz coś podobnego słyszałam, a może nawet przeżyłam? To był mój doktor,
        prowadził ćwiczenia w mojej grupie.
        Poczekaj do końca zajęć(semestru), a potem... odwagi i powodzenia! Wszystko
        jest dla ludzi, którzy dają szansę losowi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka