Dodaj do ulubionych

materiał na kochankę

28.03.10, 20:47
co takiego jest w kobiecie, że jest oceniana przez męzczyznę jako materiał na
żonę albo na kochankę?

rozstałam się z narzeczonym (z mojej inicjatywy) i od jakiegoś czasu jestem
wolna.
szukam kogoś na stałe, ale bez histerii i nie za wszelką cenę bo jest mi
dobrze samej, niektórzy potencjalni kandydaci zmienili by mi życie na gorsze
niż mam teraz, więc po co mi to... jesli się zakocham w kimś wartościowym z
wzajemnością to jestem gotowa za niego wyjść za mąż.

jednak kilkakrotnie ostatnio zdarzyły mi się sytuacje, które dały mi do myślenia;
-na imprezie z nieznanym mi towarzystwem (na 40 osób znałam wcześniej
osobiście 2 osoby) 3 żonatych panów w ferworze dobrej zabawy, tańców, śpiewów,
przekomarzań i alkoholu, dało mi do zrozumienia że im się podobam i coś by ze
mną chętnie... gdybym tylko chciała. a jeden z nich łaził za mną całą imprezę
(ja nie traktowałam go inaczej niż wszystkich pozostałych gości, rozmawiałam
ze wszystkimi kto się przyłączył do rozmowy),
a na zakończenie imprezy w tańcu oświadzczył mi całkiem poważnie, że się we
mnie zakochał od pierwszego wejrzenia i chciałby na następnej imprezie móc
mnie zobaczyć...na tej samej imprezie była jego zona...
-znajomi znajomych planowali mnie wyswatać z kolejnym ich znajomym,
zorganizowali małą imprezę na którą podstępem mnie ściągnęli (nie cierpię
swatań) i na której... kandydat był beznadziejny, za to zaczął się do mnie
przymilać... mąż tej znajomej znajomej..seks wisiał w powietrzu...dobrze się
bawiłam bo wesoła jestem, gadałam z nim, z jego żoną, z innymi... lecz
później musiałam zamrozić kontakty, żeby możliwy problem uciąć w zarodku bo
pan mąż był w fazie przeżywania "kryzysu małżeńskiego" i chętnie by u mnie
zrozumienia szukał.. )
-przyjaciółka od dawna, od kilku lat męzatka, do jej męza nie mam absolutnie
nic, na palcach dwóch rąc można policzyć ile razy go widziałam i zawsze z nią,
dla mnie mężowie przyjaciółek sa nietykalni a ten to nawet mi się nie podoba...
byłyśmy zaproszone wspólnie na imprezę, a ona dała mi niedwuznacznie do
zrozumienia, ze mogę iśc z nimi razem tylko jeśli będę miała faceta do
pary.... byłam w szoku bo myślałam, że się przyjaźnimy a e ona traktowała mnie
jak zagrożenie dla siebie i trzymała jak najdalej od swojego męża... żeby
przypadkiem nie tańczyło mu się ze mną lepiej niż z nią...
- od dwóch różnych znajomych z pracy usłyszałam w pół-żartach, że na żonę to
się nie nadaję (jestem wymagająca w pracy, konkretna, nie znoszę opieprzania
się i mękolenia), a że jako kochanka bym była świetna...


o co może tu chodzić?
Obserwuj wątek
    • Gość: pie Re: materiał na kochankę IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.03.10, 20:57
      to niekolorowo
    • Gość: alieniątko Re: materiał na kochankę IP: *.centertel.pl 28.03.10, 21:49
      Są dwie rzeczy - jak postrzegasz siebie i jak postrzegają Cię inni.
      Jak postrzegasz siebie - nie wiem.
      Jak inni Ciebie - piszesz, że pewne sygnały dostałaś. Twierdzę, że nawet jeżeli
      miałabyś komfort uzyskać od tych osób szczerą odpowiedź, dlaczego Cię tak
      traktują, to może oni sami do końca nie byliby się w stanie wysłowić. Otóż poza
      rozumem - świadomością, jest jeszcze wykształcone w toku milionów lat ewolucji
      postrzeganie i decydowanie pozaświadome. Gwarantowało ono przeżycie w "dżungli".
      Część mężczyzn traktuje Cię jako kolejne miejsce, gdzie bardzo chcieliby
      umieścić swoje plemniki niezależnie od tego, że mają żony. Najbliższa
      przyjaciółka traktuje Cię jak zagrożenie. Te zachowania są INSTYKTOWNE.
      Podświadomość analizując dopływ bodźców wypluwa taki a nie inny rezultat. Co
      więcej, statystycznie się nie myli (ewolucja). No więc?
      Prawdopodobnie jesteś fizycznie atrakcyjna ponad przeciętną (zgaduję) a na pewno
      nie jesteś pasztetem. Lecz to za mało. Ludzi atrakcyjnych fizycznie, bez żadnych
      innych "grzechów" (że się tak wyrażę), traktuje się na wejściu z dużą dozą
      życzliwości i sympatii (to też jest zwierzęcy odruch). Musi być jakieś Twoje
      zachowanie niewerbalne, gesty, ruchy, ubiór. Może status społeczny, Twoja
      przeszłość, plotki na Twój temat. Coś Ci ludzie o Tobie wiedzą albo sobie
      wyobrażają, jeśli tak Cię traktują.
    • amelkaa20 Re: materiał na kochankę 19.04.10, 22:08
      Baw się dobrze i korzystając z seksu póki jesteś młoda :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka