Dodaj do ulubionych

Nieładny? - Odpada!

05.03.02, 08:16
Cześć!
Chciałbym się podzielić kilkoma uwagami dotyczącymi kobiecej natury... Wiem, że
to temat rzeka, ale tym razem chodzi tylko o mały wycinek. Otóż na własnej
skórze przekonałem się już nie po raz pierwszy, że dla pań niestety na
pierwszym miejscu stoi wygląd faceta, nie zaś jego cechy charakteru czy porywy
serca. Prędzej czy później dochodzą do wniosku, że z "niewyjściowym" facetem
lepiej się nie pokazywać, pojawiają się zdania "Nie jesteś w moim typie", "Może
lepiej zostańmy przyjaciółmi" i tym podobne. I obojętne jest, jak bardzo facet
się stara, obdarza uczuciem, dba o dziewczynę, robi dla niej wszystko; to traci
w sumie na znaczeniu jeśli jest się mało przystojnym i nie ma się czym
pochwalić koleżankom, znajomym albo rodzinie... Można stawać na głowie, żeby
sprostać oczekiwaniom, mieć ciekawe zainteresowania, robić rzeczy o których
wcześniej nawet by się nie pomyślało, ale wyglądu nie da się do końca zmienić.
Wiem, że przemawia przeze mnie gorycz, ale naprawdę jest to szalenie przykre
uczucie, zostawać w ten sposób odrzuconym... I wiem, że nie jest to jednostkowy
problem, ale dotyczy wielu osób. A kochać i być niekochanym to najgorsze co
może człowieka spotkać.
A dla mnie najgorsze jest to, że straciłem już nadzieję, że ktoś potrafi
czerpać z tego źródła uczucia jakie mnie przepełnia...
Piszę to żeby się z kimś tym podzielić, nie chcę żadnych uwag typu "Weź się w
garść", "Będzie lepiej" i tym podobne. Dzięki tylko za to, że chcieliście
przeczytać ten tekst.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: riba Re: Nieładny? - Odpada! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.03.02, 08:34
      Po pierwsze: ładny czy nieładny to sprawa względna. Co się jednej nie podoba -
      może się podobać innej.
      Po drugie: dla mnie osobiście ważniejsze jest żeby facet był przede wszystkim
      zadbany, tzn. czysty (przepraszam), pachnący, z krótko obciętymi (wszystkimi!)
      czystymi paznokciami, czyste buty, ubranie schludne i estetyczne.

    • hiacynta Re: Nieładny? - Odpada! 05.03.02, 08:51
      Ładny, nieładny to sprawa względna. Nie zdarzyło Ci się nigdy widzieć na ulicy,
      albo może wśród znajomych jak to ona była ładna, a on nieładny albo odwrotnie i
      mimo tego byli razem, rozumieli się i dobrze bawili? Jeśli chodzi o znajomość
      na przysłowiową 1 noc to wygląd rzeczywiście ma duże znaczenie, jeśli zaś w grę
      wchodzą wyższe uczucia to pamiętaj, że serce nie sługa.
      • forward Re: Nieładny? - Odpada! 05.03.02, 12:30
        A pomyśl od drugiej strony czy ty zauważasz te nieładne dziewczyny choćby nie
        wiem jakie miałyby przymioty charakteru?
        Sam jestem facetem i jedyne co uważam za najważniejsze to nie narzucać się
        nikomu na siłę.
        • Gość: iza_1 Re: Nieładny? - Odpada! IP: *.chello.pl 05.03.02, 14:45
          z pewnoscia przy pierwszym poznaniu, w chwilowych znajomosciach to na co zwraca
          sie uwage, to co przyciaga jest niestety fizycznoscia tego drugiego czlowieka,
          czy chcemy czy nie!!
          jednak przy dluzszych znajomosciach wyglad zewnetrzny nie liczy sie tak bardzo,
          musze Ci powiedziec ze mialam kolegow ktorzy nigdy nie grzeszyli uroda, ba byli
          wrecz okropnie brzydcy a mimo to dzisiaj z perspektywy czasu a minelo juz z 15
          lat ulozyli sobie zycie i jak na razie sa szczesliwi, nawet szczesliwsi niz Ci
          atrakcyjni.
          Sama kochalam sie kiedys w najbrzydszym mezczyznie jakiego znalam, mial za to
          wiele fantastycznych cech charakteru i bardzo imponowal kobietom, niestety nie
          chcial mnie...
          aby trafic na taka ktora dostrzeze w Tobie cos wiecej musisz bywac wsrod
          kobiet, musisz wykrzesac niestety z siebie duzo wiecej energii niz pospolity
          przystojniak i tego ci wlasnie zycze, wiary oraz pogody ducha
          potem taki mezczyzna jest prtawdziwym skarbem
          calusy
    • kropka! Re: Nieładny? - Odpada! 05.03.02, 15:09
      Tak to już jest, że zwykle przy pierwszym poznaniu zwracamy uwagę na wygląd
      zewnętrzny, to on przyciaga nasza uwagę lub nie .Ale to działa w obydwie
      strony, zarówno mężczyzna, jak i kobieta, oceniaja fizyczność tej drugiej osoby.
      Np. mężczyzna nigdy nie zaczepi kobiety, która mu się nie podoba, nie będzie
      dążył do zawarcia z nią znajomości, mimo iż może sie w późniejszych kontaktach
      okazać fajną babką.Kobieta natomiast jest w stanie po pewnym czasie dostrzec w
      mężczyźnie, pomimo braku urody, to coś, co przyciągnie jej uwagę, może to być
      intelekt, poczucie humoru, poczucie bezpieczeństwa, ciepło bądź cokolwiek
      innego.
      Tak więc, porzućmy stereotypy.
      pozdrzwiam
    • dalla Re: Nieładny? - Odpada! 05.03.02, 19:12
      Zgadzam sie z tym, co ktos napisal wczesniej - wyglad to sprawa wzgledna. I to
      nie jest tylko banal.

      Mi sie podobaja tak rozni faceci, rzadko kiedy naprawde przystojni. Najczesciej
      maja to "cos" w sobie, a jeszcze czesciej tylko ja to widze.

      A moj najswiezszy "ex" wcale mi sie na poczatku nie podobal. Nawet bym nie
      zwrocila na niego uwagi, gdyby nie to, ze bylismy grupa na meczu (bokserskim:))
      i z uprzejmosci rozmawialam ze wszystkimi.
      Pozniej tak wyszlo, ze zaczelismy ze soba dluzej rozmawiac i zaczelam mu sie
      baczniej przygladac. W koncu ujal mnie swoim zachowaniem (szczegolnie tym, jak
      sie do mnie odnosil). No, coz, juz po dwoch miesiacach bylam zakochana po uszy.
      Teraz probuje sie pozbierac po rozstaniu. A nigdy nie przypuszczalam, ze moge
      sie z nim choc raz umowic.

      Uroda... nie ma znaczenia. Ja doceniam szczerosc, opiekunczosc, inteligencje i
      pewnosc siebie (ale nie zarozumialosc). Lubie, kiedy chlopak jest stanowczy i
      zdecydowany, ma wiele zainteresowan. A wyglad to tylko mnie lub badziej udana
      oprawa.
      • couleur3 Re: Nieładny? - Odpada! 06.03.02, 01:51
        Johnny2 - niestety jest tak jak piszesz, jakby na to nie spojrzeć - wiem też
        coś o tym. To wszystko przypomina trochę giełdę , za przeproszeniem,
        samochodową. Człowiek jest taksowany na jakąś określoną "wartość rynkową" i
        można być nie wiem jak miłym itp. - nic to nie znaczy : nawet nie będzie się
        miało okazji pokazać z tej lepszej strony. Ja też zostałem "przetestowany "
        przez kilka kobiet , wiesz - to taka jazda próbna - i odstawiony. Nie ,
        dziękuję. Trzeba się starać ale z każdym takim "odstawieniem" człowiek traci
        jakiś kawałek nadziei i chęci . Mam już parę lat na karku i coś już mogę o tym
        powiedzieć.
        Miłego dnia - może Tobie się uda , czego Ci życzę .
        • red_aries Re: Nieładny? - Odpada! 06.03.02, 15:11
          Johnny - rozterki jakie opisujesz są raczej przypadłoscią pewnej kategorii wiekowej... No a potem to tylko swiadectwo
          mentalnej niedojrzalosci... Nie wyobrażam sobie, żebym miala sie umowic z facetem tylko dlatego, że jest "ładny"... Jest mi
          obojetne, czy bedzie łysy, owlosiony, gruby, chudy, niski czy wysoki. Meżczyzna musi miec to przyslowiowe COŚ. I to COS
          ma miec znaczenie tylko i wyłącznie DLA MNIE a nie dla miliona innch osob... To czysta chemia - albo cos zaskoczy, albo
          nie! Zresztą ludzka uroda jest kwestią na tyle dyskusyjną, że nawet nie smiałabym na tym tle wchodzic w spory. Faceci z
          którymi sie spotykam zwykle wzbudzają u moich koleżanek mały entuzjazm i vice versa (no ale to chyba dobrze :))))))))
          Twój mail jest raczej ukazaniem rozgoryczenia, które Cię dręczy po odrzuceniu, a nie próbą znalezienia odpowiedzi... Na to
          pytanie zresztą nie ma odpowiedzi... No - takie przynajmniej jest moje zdanie....
          pozdrawiam
          j.
    • drizzlys Re: Nieładny? - Odpada! 06.03.02, 17:31
      Ja jestem ten nieladny... Tak o sobie mysle. Bo co ja soba reprezentuje: 165
      cm wzrostu, 50 lat na karku i zadnych pieniedzy (na razie).

      Ale to nie ma znaczenia bo panieny lataja kolo mnie jak pszczolki kolo
      kwiatka. I to nawet ladne mlodki - tak gdzies 26 lat. Moja obecna jest
      troszke starsza, wyzsza o pol glowy ode mnie, cialo modelki, z niesamowitym
      powodzeniem (wiem co mowie bo widze jak faceci patrza na nia, a opowiadala mi
      ile propozycji malzeniskich juz miala) i swiata beze mnie nie widzi.

      Dlaczego? Bo traktuje ja jako kobiete! A tak miedzy nami to cos "kliknelo".
      I to jest to.

      • Gość: ooo!!!! Re: Nieładny? - Odpada! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.04.02, 08:50
        drizzlys napisał(a):

        > Ja jestem ten nieladny... Tak o sobie mysle. Bo co ja soba reprezentuje: 165
        > cm wzrostu, 50 lat na karku i zadnych pieniedzy (na razie).
        >
        > Ale to nie ma znaczenia bo panieny lataja kolo mnie jak pszczolki kolo
        > kwiatka. I to nawet ladne mlodki - tak gdzies 26 lat. Moja obecna jest
        > troszke starsza, wyzsza o pol glowy ode mnie, cialo modelki, z niesamowitym
        > powodzeniem (wiem co mowie bo widze jak faceci patrza na nia, a opowiadala mi
        > ile propozycji malzeniskich juz miala) i swiata beze mnie nie widzi.
        >
        > Dlaczego? Bo traktuje ja jako kobiete! A tak miedzy nami to cos "kliknelo".
        > I to jest to.
        >
        Jak "na razie" nie masz piędniedzy to może Ona kocha Cię za optymimizm?
        • drizzlys Re: Nieładny? - Odpada! 03.04.02, 21:18
          Bingo... ale i pieniadze (i to duze) tez beda. Ale dlaczego u ciebie taki
          pesymizm? Czy myslisz ze kobieta kocha tylko dla pieniedzy?
    • Gość: Jacek Re: Nieładny? - Odpada! IP: *.bmj.net.pl 12.03.02, 20:17
      Witam, miło, że piszesz taki ciepły list. O miłości o uczuciach, to piękne. Ale
      uważam, że wszystko jeszcze przed Tobą. Naprawdę, nie musisz się tym
      przejmować, a co do kobiet,cóż, one są jeszcze wiekszymi wzrokowcami niż my
      faceci. Bardzo zwracają uwagę na wygląd. Nieraz to zauważyłem, ale to nie
      znaczy, że nie ma już na świecie fajnych dziewczyn, które szukają miłych
      inteligentnych facetów, takich jak ty i wierzę, że na pewno wkrótce na taką
      trafisz.
    • Gość: fellow Re: Nieładny? - Odpada! IP: 157.25.130.* 04.04.02, 12:16
      a spójrz na to tak:
      ludzie w małżeństwie trwają długie lata i przez te długie lata chcieliby mieć
      udane również pożycie seksualne. Jeśli zwracać będą tylko uwagę na cechy
      charakteru to czy po wielu, wielu latach będzie im stawać (sorki, że ostro). To
      jest również b. istotne. I tylko nie mówcie, że kobieta musi mieć wygląd
      modelki bo was wyśmieję. Moja obecna ukochana jest wysoka, ale na szczęście nie
      wychudzona, chciałbym ją zjeść; ona oczywiście mówi, że za dobrze ją karmię i
      nie może schudnąć przy mnie, ale jakby była anorektyczna to bym ją obił i
      oddalił ;-)

      szukaj więc kolego spokojnie i nie kombinuj aż tak, każdy ma okres wątpliwości,
      ale spokojnie, pomyśl co masz w sobie dobrego, co możesz poprawić i atakuj
      tylko te, które Ci się podobają, których pożądasz totalnie; charakter wyjdzie
      przy okazji. Robiąc to kulturalnie nikomu nie zaszkodzisz.

      pozdro
    • Gość: Raul Re: Nieładny? - Odpada! IP: *.ltk.com.pl 11.04.02, 23:53
      Witam!
      Chcialbym podzielic sie paroma uwagami. Otoz wydaje mi sie, ze jesli chemy
      zrobic na kims dobre wrazenie widzac sie po raz pierwszy, wtedy wyglad ma spore
      znaczenie. Ale nie chodzi tu raczej o nasza urode, tylko o to czy jestesmy
      czysci, schludni, czy widac po nas ze dbamy o siebie. Jesli spotykamy sie
      pozniej z jedna osoba ktorys tam raz, to wtedy wyglad schodzi na dalszy plan, a
      kobieta zaczyna dostrzegac w Tobie cechy charakteru. Nie ma tak ze brzydcy nie
      maja szans. Mam wielu kolegow, ktorzy podobno nie podobaja sie kobietom, a
      jednak trwaja w jednym zwiazku od kilku lat i sa szczesliwi. Tak samo jest z
      dziewczynami, to raczej te "brzydsze" maja bardziej poukladane, szczesliwe
      zycie. Wytrwalosci w poszukiwaniu tej jedynej :))
      raul
    • Gość: grogreg Re: Nieładny? - Odpada! IP: 212.160.165.* 12.04.02, 13:12
      A nie zauwazyles moze, ze to dziala w obie strony? Czy nieladne kobiety maja
      powodzenie? Jestem nawet przekonany, ze brzyduli trudniej znalesc partnera niz
      brzydalowi. Prawda jest taka, ze to my bardzie zwracamy uwage na zewnetrzne
      walory kobiety wybaczajac jej inne niedociagniecia (np skrajna glupote).
      Kobiety jednak mniej zwracaja uwage ma zewnetrznosc przyszlej ofiar... o
      przepraszam, partnera.

      A moze sie tylko pocieszam?
      rownie nieprzystojny grogreg

      • chrumpago Re: Nieładny? - Odpada! 12.04.02, 15:33
        Gość portalu: grogreg napisał(a):

        >
        >
        > A moze sie tylko pocieszam?

        Chyba masz racje, ale zauwaz jedno: kazdy patrzy na sprawe przez wlasne okulary.
        A czasem warto, naprawde warto pochylic glowe i spojrzec na swiat ponad szklami.

        > rownie nieprzystojny grogreg

        rownie nieprzystojny chrumpago

        • Gość: ? Re: Nieładny? - Odpada! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.04.02, 22:29
          Poznałam go przez internet, był super, w realnym świecie okazał się bardzo
          brzydki choć wysoki, ale kocham go jeszcze bardziej mimo braku urody, jest taki
          rozczulajacy w swojej brzydocie.
    • Gość: Jerzy Re: Nieładny? - Odpada! IP: *.bmj.net.pl 13.04.02, 11:11
      Cos Ci powiem, odnosnie urody. Ja uchodze wsrod kobiet za przystojnego faceta
      podobam sie im, nie mam problemow z poderwaniem tej ktora mi sie podoba.
      Dlatego wykorzystuje ten atut, ale powiem Ci ze nie jestem szczesliwy. Zmieniam
      kobiety jak rekawiczki, a tymczasem moi tzw. brzydcy koledzy juz dawno maja
      rodziny, dzieci i sa bardzo szczesliwi. A ja coz ??? szkoda gadac!!! Nie jest
      wcale taka wazna uroda, a ty musisz poszukac sobie partnerki mniej malostkowej,
      ktora bedzie widziala w Tobie znacznie wiecej. Pozdrawiam!!!
    • Gość: marili Nieładny charakter - Odpada! IP: 172.16.42.* 14.04.02, 00:57
      wiesz spotykalam sie z kims nieladnym... tak pomyslalam na pierwszym
      spotkaniu...ale potem zaimponowal mi i pokochalam go, przyzwyczailam sie do
      jego wygladu, i wyglad nie bylby problemem; rozstalismy sie przez jego
      charakter... nie znosze obrazalskich facetow! a obrazal sie ciagle i myslal
      ciagle ze ja mam o cos pretensję chociaz nie mialam, bałam sie odezwac bo zaraz
      oskarzal mnie o pretensję. Słuchajcie brzydcy Mężczyzni, nie zganiajcie braku
      kobiety tylko na Wasz wyglad, dla nas w większości wyglad ma naprawde
      drugorzedne znaczenie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka