forward
06.03.02, 17:58
Wszyscy którzy już świętowali moje odejście muszę rozczarować. Jeszcze jakiś
czas tu pobędę to wynika z mojej próżności uwielbiam jak ludzie piszą o mnie na
wątkach, jak badają moje zachowanie pod kątem psychologiczno-psychiatrycznym,
umieszczają na kartach powieści, próbują ze mną sił w sprzeczkach.
Szanowne panie, szanowni panowie nie pozostaje wam nic innego jak przyzwyczaić
się do mnie, bo ja tu jestem, tu byłem i tu będę.
Jestem najszczęśliwszym a zarazem najbogatszym człowiekiem na świecie, bo mam
najcudowniejszych przyjaciół na których zawsze mogę liczyć.