Gość: kowia
IP: *.dip.t-dialin.net
21.03.13, 09:18
witaj ekki,
wpadlam z pozdrowieniem. co jakis czas bede sie meldowac, abys nie myslal, ze umarlam;)
ponizej reportaz warty obejrzenia, zalaczam. przysiadz bo warto:
www.zdf.de/ZDFmediathek/beitrag/video/1862662/ZDFzoom-Die-Schattenmacht#/beitrag/video/1862662/ZDFzoom-Die-Schattenmacht
przebieglam po newsach, nie wiem co sie dzieje, ale nie daje rady czytac polskiej prasy. w de tez nie czytam bildu.
czy bede pisac? gdziekolwiek? nie mam juz potrzeby kontynuowania wlasnych wynurzen na forum. zalozylam dwa blogi o moich pasjach. wystarczy. borgia tez pozdrawia, zaczyna forschung, wiec bedzie duzo pisania. badania zzeraja czas.
czy przejrzalam forum? skoro weszlam, znaczy, ze przebieglam. niektore fora wylacznie po tytulach nie otwierajac zawartosci. po moim urlopie w 3 swiecie cos stalo sie z moja glowa a raczej jej dwoma samotnie walesajacymi sie szarymi komorkami. nie moge strawic konsupcjonizmu ani w de ani nigdzie. tym bardziej w pl, ktora aspiruje do krajow 1 swiata i na sile chce byc coll made in west (to o pl nie o tobie, a.). forum? kuchnia wyschnieta na wiorek, ksiazek tez niewiele. chwilowo zainteresowala mnie nadaktywnosc na forach np.psychologia. watki i wpisy okraszone radami, przekopiowanymi teoriami bez cudzyslowiu, dosylania sie na priva celem niesienia pomocy franciszkiem z asyzu, bo matka tereska juz w piekle. po 13 latach zauwazam nareszcie troche tresci, ale do diaska! gdzie lustro? i ten nosowy ton.. jak myslisz kto jest autorem prawie wszystkich wpisow? mam ci powiedziec, ekki? czy ja dopisze sie? nie. za pozno na dyskusje ze mna. moze z toba, ekki, tak. ze mna nie. skad wiem kto jest autorem watku? z tresci, w ktorej brak lustra, ze sposobu dedukcji mijajacym sie z prawda, ze sposobu wybielania wlasnej osoby i przerzucania odpowiedzialnosci, z deprecjonowania innych, by zakryc wlasne braki. no i jeszcze ta nieznosna niecierpilowsc dlaczego nie odpisuje, kiedy do niej mowie. jak dziecko, ktore ulepilo balwanka (bez przenosni) i czeka na pochwale wkladu pracy. man man man..
jedno podpowiem bladzacym w kontekscie nie przemyslen lecz faktow: polecam zaznajomic sie z koncepcja tzw "street workera", by zrozumiec skad moje doswiadczenia w pewnych tematach. obawiam sie jednak, ze moje uwagi przerosna (negatywnie) percepcje i dziecko obrazi sie za brak prezentu w postaci lizaka.
ekki, widzialam twoje wpisy (rozne). wytlumaczyles dlaczego rozmawiales ze mna inaczej. wiedzialam, ze mnie lubisz, ale nie wiedzialam, ze jestem ci bliska i moja bliskosc cie rani na powiecie. miedzy nami wszystko zostalo wyjasnione. odpowiedziales mi na wszystkie pytania, ktore zadalam. dziekuje. ze obiecalam? niczego nie obiecywalam, tylko wspomnialam. byc moze podejme sie, ale decyzje dostosuje do potrzeb mojej przyjaciolki ( w realu).
wiem, ze chcialbys podczytywac moje blogi. moze na nie trafisz? moje pasje cie naprowadza, ale nie szukaj uporczywie. musisz ode mnie sie uwolnic. uwolnic od myslenia o mnie i zyc bze mnie. brzmi komicznie, ale to prawda. nie moja. twoja ekki. niestety.
czy moglbys cos jeszce dla mnie zrobic? nie. dziekuje. no chyba, ze jeszcze wesprzesz ostatni raz w probie uwolnienia sie od trojana, ktorego dostalam z rachunkiem telefonicznym z de telekomu. zre mi komputer. poszukam za jakis czas rad, ale nie na blogach. na obce, nieznane blogi nie wchodze, by nie zostawiac swojego ip. nie czuj sie zobowiazany trojanem, dam sobie rade. znajde info w necie, a jak nie popytam w realu.
i jeszcze bezposrednio do a.:
a. widze, ze podjelas wiele prob zrozumienia ostatnich 13 lat. zauwazylam, ze mocno bladzisz. ekki widzi, cos probowal korygowac, zadaje ci pytania, podsuwa wskazowki. posluchaj go, bo dobrze cie naprowadza. wg mnie rowniez bladzisz, choc od razu moglabys zapytac w ktorym miejscu. mamy jednak cos nowego po 13 latach. niezaleznie od wszystkiego postanowilas przelamac sie i cos zmienic. ekki powinienes docenic, pewnie doceniasz . ja tez. niemniej za pozno dla mnie.
a. zycze ci ukulania jak najwiecej slusznych wnioskow, a potem jeszcze sluszniejszych w slusznosci decyzji i realnej ich realizacji. wciaz daleka droga przed toba, ale jestes juz na jej poczatku,, to prawie tak jakbys byla juz w jej polowie:) jesli nie chcesz bladzic pojdz na latwizne i sprobuj choc raz zaufac ekkiemu. jestem pewna, ze nie bedzie cie oszukiwal, bo tak naprawde byl zawsze wrednie uczciwy w stosunku do ciebie. nie jego wina jest, lecz jego wewnetrznej, ukrytej emocji, ze chcial stworzyc ideal skompilowany z nas dwoch. banalnie: serce nie sluga. jesli chcesz dalej isc wybrana droga przygotuj sie na zupelnie inne od twojego spojrzenie. a ja? nie bede sledzic, bo to jest twoja droga do wyjscia ze zlego samopoczucia, odszukania w sobie tego, co drzemie, co jest najwartosciowsze, co w zalu przygaslo. ja nie pomoge juz w wedrowce. dostalas ode mnie bardzo duzo i nawet jesli wiele informacji odbierasz zupelnie inaczej nie bede prostowac. na prostowaniu i interpretacji rzeczywistosci spedzilybysmy kolejne 13 lat , po uplywie ktorych doszlybysmy do wniosku, ze jestesmy tak rozne, mamy tak rozna percepcje, ze zrozumienie siebie, swoich intencji jest niemozliwe.
dlatego na koniec- jeszcze raz do ciebie, a,: i tobie tez zycze wszystkiego najlepszego. jak w powiedzeniu o wielkim uczuciu, tu sparafrazowanym: wazne by kogos lubic nie za cos, ale pomimo wszystko. nikt nie zna cie lepiej od ekkiego i mnie, nie jestem jednak twoim dzieckiem, bo dzieci w zlobku nie maja dzieci- pipka jeszcze za mloda. ekki jest starszy, rowniez od ciebie i nie ma juz wielu lat przed soba. czy je spedzi z toba i w jaki sposob zalezy wylacznie od was..
nie chce, abys pisala do mnie. nie, nie lekcewaze cie, wrecz odwrotnie. dzis odpisujac daje ci dowod, ze nie zlekcewazylam twojego tworczego wysilku. dalsze proby nie beda jednak juz komentowane.twoje homogeniczne myslenie, ze potajemnie czytam jest bledne. bardzo duzo pracuje, pomagam tez borgii w badaniach no i jeszcze jedna ciekawostka. zaproponowano mi dodatkowa prace na uniwersytecie. nie, nie w charakterze ciecia:) musze przemyslec, czy silowo i czasowo podolam, bo mam inne priorytety. jest mi oczywiscie milo, ze osiagnelam na obczyznie wiecej niz oczekiwalam. czy mam jeszcze jakies marzenie? tak. boje sie je glosno krystalizowac, bo mnie przerazi, ale chyba marze o tym, by uciec na pare lat do kraju 3 swiata. moge byc tam bardzo pozyteczna. jaki kraj i co moge robic pozostanie tajemnica i o jej utrzymanie prosze ekkiego. a., czy mnie znajdziesz jako jedynego polskiego dziwologa w buszu, a pl media zrobia ze mna gwiazde? nie. postanowilam zmienic obywatelstwo. nie moge miec dwoch. nie czuje sie polka, ani niemka, ale na wypadek porwania lub innej kleski po ciele niem konsulat lepiej o mnie zadba. poza tym, dopoki mieszkam w de chce ksztaltowac polityke kraju. co jeszcze chcesz wiedziec? jakiej jestem opcji politycznej? bylo juz o tym, ale powtorze. spd od zawsze i na zawsze jako idea a nie jej reprezentanci.
to chyba juz wszystko co chcialam powiedziec. gdyby moj powyzszy list byl mylnie zrozumiany prosilabym cie, ekki, o naprostowanie. nie sadze jednak, ze zajdzie potrzeba. a. na pewno orzumiala, co chcialam napisac.
pozdrawiam was oboje i zycze wam zdrowia i szczescia- jak chcecie- razem lub osobno. po rowno jednak!
wasza kowia
to chyba wszystko juz