Dodaj do ulubionych

popełniłam błąd.....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 08:08
straciłam człowieka na którym tak naprawdę mi zależy przez własną glupotę,
brak wyrozumiałosci, upartość
teraz nie chce mnei znać
jesli to kiedykolwiek przeczytasz .......
Mijaku barkuje mi Ciebie, jest pusto, zle
przepraszam
Obserwuj wątek
    • braggar Re: popełniłam błąd..... 03.08.04, 08:10
      Mijak - czyli omija Cie?
    • Gość: kemocik Re: popełniłam błąd..... IP: 10.121.0.* 03.08.04, 17:36
      zapełnij sobie kims innym:))))))))))))a nie placz..... blad zawsze
      kosztuje......
      • jarrrek Re: popełniłam błąd..... 13.08.04, 13:53
        na bledach sie uczymy
    • kamea5 Re: popełniłam błąd..... 03.08.04, 19:22
      ...myslisz, że to wystarczy...???:)
      • quickly Re: popełniłam błąd..... 04.08.04, 03:01
        Eeee tam. Ty chyba jestes jakas glupia...
        Ja musze wywalac 2500 dolcow, zeby zrobic to co Ty mozesz zrobic w cenie biletu
        uutobusowego.

        Jedz na ryby nad jakies ladne jezioro, albo jeszcze lepiej malownicza polska
        rzeke.

        Wedke mozesz pozyczyc od brata, albo zakosic ojcu...

        Jezeli nie maja, wypozyc wedke od znajomego chlopaka. Tego chlopaka tez mozesz
        wziasc z soba niech naklada Ci robaki.

        Wiesz jaka bedzie frajda....
        • kamea5 Re: popełniłam błąd..... 04.08.04, 06:59
          ...czy przypadkiem wąteczki Ci sie nie pomyliły...???:))
          • quickly Nikt sie nie pomylil... 04.08.04, 08:43
            kamea5 napisała:
            "...czy przypadkiem wąteczki Ci sie nie pomyliły...???:))"

            Z reguly zawsze pisze na temat. Nie potrafie inaczej.

            Dziewczyna lzy roni, bo cos tam narozrabiala.
            Jakis chlopak ja rzucil...
            Samo zycie.

            W celu odreagowania stresu, zaproponowalem jej wyjazd nad jakas polska
            romantyczna wode (bezwzgledu na to w jakiejkolwiek parafii ta woda jest).

            A czy zabierze ze soba jakiegos znajomego chlopaka-wedkarza (do zakladania
            robakow - ma sie rozumiec :))), no to juz jej wylaczna sprawa.


            • kamea5 Re: Nikt sie nie pomylil... 05.08.04, 17:52
              ...czy poza rybami,masz jeszcze inne pasje..???;))
              • quickly Moje pasje... 06.08.04, 00:58
                Krotka lista rzeczy, ktore lubie (kocham) robic:

                - podnoszenie ciezarow

                - kulturystyka

                - nauka i praktyka w umiejetnosciach zabijania ludzi - ale to tylko w godzinach
                pracy (niestety, ale taka jest prawda - lubie to robic)

                - szachy (w tym jestem krancowym maniakiem :))) Grasz w szachy? Zagramy?

                - ogrod (rosliny tropikalne i nie tylko)

                - malarstwo/szkice/akwarela (i to jest (i zawsze bedzie) moja najwieksza
                passja - zapewniam Cie w tym mnie nie przescignies...)

                Mozesz wyjawic swoje passje, prosze? :)))
                • kamea5 Re: Moje pasje... 06.08.04, 03:17
                  ...to jestes ideałem mezczyzny...swietna figurka,stanowczosc,własciwa taktyka ,
                  wyobraznia,doza romantyzmu i delikatnosc...no niezle..;)))
                  moje pasje...mamy trzy podobne rzeczy:zabijanie ludzi,ogrod,malarstwo...
                  uwielbiam las,starocie,madrych ludzi,muzyke...i bycie ze soba...:)
                  • quickly Re: Moje pasje... 06.08.04, 04:16
                    kamea5 napisała:
                    "...to jestes ideałem mezczyzny...swietna figurka,stanowczosc,własciwa taktyka ,
                    wyobraznia,doza romantyzmu i delikatnosc...no niezle..;)))"

                    Naprawde tak jest? O rany! Juz teraz wiem - ja jestem taki sobie... taki... no
                    ten... jak mu tam ... "SUPERMEN"!!! Jeszcze dodam, ze nie pale i... i ze bardzo
                    lubie zwierzeta (nawet w przypadku rekinow). :)))


                    To twoja pasaj tez jest nauka umiejetnosci zabijanie ludzi? No to jest bardzo
                    ladne i pozyteczne hobby. Hobby z przyszloscia...

                    Starocie???
                    Ja tez mam troche staroci. Kilka starozytnych kolowrotkow na wedke,
                    sredniowieczny, dobrze juz wytarty twardy dysk na moim komputerze w domu...

                    Muzyka???
                    Coz bez niej warte byloby zycie?


                    • kamea5 Re: Moje pasje... 06.08.04, 06:45
                      ...w takim razie ,poprosze tantiemy za odkrycie"SUPERMENA"...:DDDD
                      • Gość: badylek Re: Moje pasje... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.04, 08:22
                        Kame czy mogła byś jako odkrywczyni wyjaśnić mi co lub kto to
                        jest "SPERMEN" ??;))
                        • kamea5 Re: Moje pasje... 06.08.04, 09:46
                          ...nie wiem czy masz ukonczobe 18 lat,moze zaryzykuje..??:)..."SPERMEN",to
                          osobnik płci meskiej,który pod wpływem bodzców zewnetrznych staje sie dawcą
                          spermy...;)
                          • Gość: badylek Re: Moje pasje... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.04, 10:07
                            i Ty takich odkrywasz czy bodziesz zewnętrznie ?? ale może nie tak szczegółowo
                            z odpowiedzią, rozumiesz lata ;))
                            • kamea5 Re: Moje pasje... 06.08.04, 10:33
                              ...młody człowieku,gdybys czytał moje posty to nie zadawałbys tak
                              niedyskretnych pytań...jestem juz stara i te sprawy mam za sobą...ale zapewniam
                              Cie iz moje bodzenie było zawsze niezwykle skuteczne...;))
                              • Gość: badylek Re: Moje pasje... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.04, 11:19
                                chyba mię źle zrozumiałaś, nie chodzi o młody wiek tylko by nie wywoływać
                                wspomnien ;(((
                                • kamea5 Re: Moje pasje... 07.08.04, 13:54
                                  ...rozumiem ze interesuje Cie metodyka bodzenia...???;DDD
                                  • Gość: badylek Re: Moje pasje... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 10:24
                                    Tiaa, przypomina mi to wizytę u lekarza starszego pana: panie doktorze czy pan
                                    uwierzy, że ja jeszcze się oglądam za dziewczynami?? Ooo to bardzo dobry
                                    objaw !! Tylko ja nie wiem po co ;)))
                                    • kamea5 Re: Moje pasje... 09.08.04, 17:47
                                      ...o widze ze terapia potrzebna..:PP
                                      • Gość: badylek Re: Moje pasje... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.04, 14:28
                                        o jej skuteczności może zadecydować terapeutka ;)))
                                        • kamea5 Re: Moje pasje... 10.08.04, 21:46
                                          ...mam tylko obawy czy aby moja terapia bedzie skuteczna i nie doprowadzi Cie
                                          do "szalenstwa"..;PPPP
                                          • Gość: badylek Re: Moje pasje... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 11:01
                                            Jak to mówią " wszystko w rękach.......terapeutki" ;)))
                                            • kamea5 Re: Moje pasje... 11.08.04, 15:27
                                              ...a to ma byc terapia manualna...???:PPP
                                              • Gość: badylek Re: Moje pasje... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.04, 07:46
                                                ..to była taka przenośnia sugestywna, wolisz usta ??.....
                                                ..taka terapia momologowa ?? ;))))))
                                                • jarrrek Re: Moje pasje... 18.08.04, 13:22
                                                  alibabko no i jak Tobie idzie??
                              • krawca Re: Moje pasje... 24.08.04, 07:51
                                kamea5 napisała:

                                > ...młody człowieku,gdybys czytał moje posty to nie zadawałbys tak
                                > niedyskretnych pytań...jestem juz stara i te sprawy mam za sobą...ale
                                zapewniam

                                No to ile masz lat kameo?
                • ubawka Re: Moje pasje... 06.08.04, 08:52
                  Quickly, to poniżej to Twoje wypowiedzi z dwch różnych wątków
                  - "Bylem zawsze przeciw zabijaniu, jestem i bede."
                  - "nauka i praktyka w umiejetnosciach zabijania ludzi - ale to tylko w
                  godzinach pracy (niestety, ale taka jest prawda - lubie to robic)"

                  To wkoncu jak to jest?(bardzo pogubiłeś się w swoich wyznaniach…...)

                  Piszesz: "... praktyka w umiejetnosciach zabijania ludzi."
                  Tak określają swoje rzemiosło żołnierze. Quickly to Ty byłeś na wojnie w
                  Wietnamie? Bo gdzie mogłeś ich zabić?? Australia bierze udział tylko w
                  pokojowych misjach.


                  • quickly ubawka, przeczytaj i zapamietaj.. 06.08.04, 13:32
                    Pisalem o tym juz kilka razy – nie mam zwyczaju klamac.
                    Masz dobra pamiec, naszukalas sie moich wypowiedzi, nalezy Ci sie cos w zamian.

                    Cytujesz:
                    quickly, to poniżej to Twoje wypowiedzi z dwch różnych wątków
                    - "Bylem zawsze przeciw zabijaniu, jestem i bede."

                    quickly odpowiadam:
                    To prawda. Odbieranie zycia samo w sobie jest i pozostanie zawsze zlem. Zlem
                    koniecznym.
                    Kiedy musze to zrobic, to robie to mozliwie szybko i bezbolesnie…

                    Cytujesz:
                    - "nauka i praktyka w umiejetnosciach zabijania ludzi - ale to tylko w
                    godzinach pracy (niestety, ale taka jest prawda - lubie to robic)"

                    quickly grezcznie odpowiada:
                    Zauwaz: “nauka i praktyka”. Tzn. uczenie sie czegos, a pozniej praktykowanie
                    tego w celu wykorzystania, gdy nadejdzie potrzeba. To prawda - lubie to robic.
                    Lubie sie uczyc. To zadna sztuka dac sie zabic. O wiele lepiej jest wtedy, gdy
                    sie przezyje i nie jest sie okaleczonym… Chyba sie zgodzisz ze mna? Dlatego
                    lubie sie uczyc zabijania (albo raczej nie danie sie zabic).
                    A do tego za to mi placa.

                    Cytujesz:
                    “To wkoncu jak to jest?(bardzo pogubiłeś się w swoich wyznaniach…”

                    quickly odpowiada:
                    Nie pogubilem sie. Zadnych niescislosci tu nie widze. Staram sie byc szczery –
                    no moze czasami jestem zbyt wylewny… :) ale to z dobrego serca! Jak babie
                    drapcie!!! :)))

                    Cytujesz:
                    "... praktyka w umiejetnosciach zabijania ludzi."
                    Tak określają swoje rzemiosło żołnierze. Quickly to Ty byłeś na wojnie w
                    Wietnamie? Bo gdzie mogłeś ich zabić?? Australia bierze udział tylko w
                    pokojowych misjach.

                    quickly odpowiada:
                    Nie byle w Wietnamie. Wtedy bylem jeszcze chlopcem.
                    Za to Australia, brala udzial w:
                    Namibia (1989 – byli tam tez Polacy – byla wodka - nigdy pozniej wodki juz nie
                    bylo... :(((
                    Somalia (tam koledze murzynek podpierdolil karabin..., bylo zle...)
                    Kambodza (Australia pomagala przeprowadzac demokratyczne wybory, dwoch juz sp.
                    kumpli zalapalo AIDS)
                    Kosowo/Bosnia-Herzegowina (moj przelozony jadac w jeepie wylecial na minie,
                    trzy miesiace w szpitalu – ale to byl podly czlowiek..., dostal pozniej wyrok
                    za pobicie)
                    Timor Wschodni (niezla kasa, po powrocie starczalo na pol chalupy... Kumple
                    zamiast inwestowac smigali po Sydnej w nowych czerwonych Porsche)
                    Wyspy Solomona (w zeszlym roku – rozeszlo sie po kosciach)

                    Poza tym mialem wakacje w:
                    Papua Nowa Gwinea (praca w zeszlym roku)
                    Nowa Zelandia (praca)
                    Zachodnia Samoa (praca)
                    Fiji (praca)

                    Wiecej grzechow nie pamietam, a za te ktore popelnilem szczerze zaluje. Amen.
                    • ubawka Re: ubawka, przeczytaj i zapamietaj.. 07.08.04, 00:47
                      quickly napisał:

                      > Masz dobra pamiec, naszukalas sie moich wypowiedzi, nalezy Ci sie cos w
                      zamian.

                      Nie trzeba byo szukac, sa one na dwoch watkach na tej stronie.
                      - No wlasnie, nigdy nie byles w bojowej prawdziwej akcji.Dobry kraj wybrales na
                      zonierzykowanie.W innych to bys dobrze zasuwal.- Czemu ma sluzyc wyliczanie ile
                      forsy zbiles na tych "wielce niebezpiecznych" zadaniach?

                      • quickly Re: ubawka, przeczytaj i zapamietaj.. 07.08.04, 01:22
                        ubawka napisała:
                        "No wlasnie, nigdy nie byles w bojowej prawdziwej akcji."
                        Skad ta pewnosc sloneczko? :)))


                        "Dobry kraj wybrales na zonierzykowanie. W innych to bys dobrze zasuwal."
                        Ponownie to samo pytanie. Skad ta pewnosc? Intuicja? Czy moze to glos Twojego
                        serca Ci to dyktuje?

                        "Czemu ma sluzyc wyliczanie ile forsy zbiles na tych "wielce niebezpiecznych"
                        zadaniach?"
                        Wyliczanie ile forsy zbilem? No nie przesadzaj zlotko. Zadnej wyliczanki
                        jeszzce nie bylo, ale jak chcesz to sypne kilkoma astronomicznymi liczbami... :)

                        • ubawka Re: ubawka, przeczytaj i zapamietaj.. 07.08.04, 01:29
                          quickly napisał:

                          > ubawka napisała:
                          > "No wlasnie, nigdy nie byles w bojowej prawdziwej akcji."
                          > Skad ta pewnosc sloneczko? :)))

                          A byłeś? Gdzie???
                          • quickly Re: ubawka, przeczytaj i zapamietaj.. 07.08.04, 01:41
                            quickly sobie napisała:
                            "No wlasnie, nigdy nie byles w bojowej prawdziwej akcji."
                            Skad ta pewnosc sloneczko? :)))

                            A ubawka odpisala:
                            "A byłeś? Gdzie???"

                            A quickly na to:
                            "A nie powiem Ci ubawka! To tajemnica wojskowa. :)))"

                            To Ty chcesz ubawka, zeby po ekranie Twojego monitora poplynela krew?
                            Chyba nie jestes zadna sensacji, prawda? :)))
                            • ubawka Re: ubawka, przeczytaj i zapamietaj.. 07.08.04, 01:55
                              quickly napisał:

                              > quickly sobie napisała:
                              > "No wlasnie, nigdy nie byles w bojowej prawdziwej akcji."
                              > Skad ta pewnosc sloneczko? :)))
                              >
                              > A ubawka odpisala:
                              > "A byłeś? Gdzie???"
                              >
                              > A quickly na to:
                              > "A nie powiem Ci ubawka! To tajemnica wojskowa. :)))"
                              >
                              > To Ty chcesz ubawka, zeby po ekranie Twojego monitora poplynela krew?
                              > Chyba nie jestes zadna sensacji, prawda? :)))

                              Nie jestem i nie próbuje być przeciwnie do Ciebie Quickly:-))))
                              A te akcje to takie gry komputerowe no nie?:-) hahahahahha
                              • quickly Re: ubawka, przeczytaj i zapamietaj.. 07.08.04, 02:06
                                Gry komputerowe?
                                Gry komputerowe sa iluzja...
                                Tak samo jak zycie jest iluzja.

                                Ubawko, pozno juz... idz juz spac. Twoj sarkazm na nic sie tutaj nie zda.
                                u Ciebie za pare godzin swit... :)
                                • ubawka Re: ubawka, przeczytaj i zapamietaj.. 07.08.04, 02:18
                                  quickly napisał:
                                  > Tak samo jak zycie jest iluzja.

                                  no Twoje napewno.
                                  Od czasu wojny w Wietnamie Australia nie wzięła udziału w żadnej bojowej
                                  akcji.I nie było żadnych niebezpiecznych zadań. Nie wiesz tego? :-)=ogolna
                                  wiedza.Moze jak byś był (naprzykład) w amerykańskiej armii, to co innego.
                                  • quickly Re: ubawka, przeczytaj i zapamietaj.. 07.08.04, 02:38
                                    Fakty sa niestety troche inne.
                                    To co wiesz pochodzi z tego co powiedziano Ci w gazetach lub pokazano w TV...
                                    Zyjesz sloneczko w iluzji srodkow masowego przekazu.
      • goscia2 Re: popełniłam błąd..... 09.08.04, 09:25
        w takiej sytuacji bardziej ambitni juz nie powracaja.
    • bylla Re: popełniłam błąd..... 04.08.04, 08:57
      No widdzisz autorko - niektorzy tacy sa. Jak ktos za nimi lata, to traci w ich
      oczach.Ale z reguly dotyczy facetow.

      Facet powinien byl byc bardziej na dystans, to nadal bys byla za nim.
      • white.falcon Re: popełniłam błąd..... 07.08.04, 01:37
        Do zgody i ustalenia wspólnego mianownika w ramach współistnienia potrzeba
        dobrej woli dwojga, nie jednej osoby. Może chłopakowi przejadło się, bo było
        przedtem "brak dobrej woli" do tego z drugiej strony i to nie raz? Jeżeli zaś
        poszło o głupstwo i chłopak odrazu zrezygnował - przy pierwszym "zgrzycie" - to
        mu najzwyczajniej nie zależało na tyle, by był wart jednej wylanej łzy. Bardzo
        enigmatycznie napisała Autorka, więc trudno powiedzieć cokolwiek.
    • neutral Re: popełniłam błąd..... 07.08.04, 05:46
      ubawka, ale quickly nigdzie nie pisze ze zabija, a jedynie ze ma do czynienia z
      teoria i praktyka(cwiczenia).A praktykuje sie na szmacianej kukle :-)
      • quickly Wszyscy popelniamy bledy... 07.08.04, 07:32
        neutral napisała:
        "ubawka, ale quickly nigdzie nie pisze ze zabija, a jedynie ze ma do czynienia z
        teoria i praktyka(cwiczenia).A praktykuje sie na szmacianej kukle :-)"

        No wlasnie. Cwiczymy na szmacianej kukle... hehehehehe
        Zaraz, zaraz... Na jakiej znowu szmacianej kukle!??? A co Ty myslisz neutral,
        ze my tu odstawiamy jakies voodoo, czy inna czarna magie na jakichs szmacianych
        kuklach? Nie rob sobie jaj sloneczko...

        No dobra. Mniejsza o to. ubawka chciala sie tylko dowiedziec, czy kogos juz w
        zyciu kropnelem. Najlepiej chcialaby uslyszec z detalami ilu ich bylo i jak
        sie to wszystko odbylo. Pozniej by bylo: "ach ty! jak mogles! teraz biedna
        nie moge spac po nocach" Ale zabraklo jej chyba odwagi. Krazyla biedna
        podchwytliwie prowokujac mnie do wynurzen... jak to kobieta... :)))) Za to
        teraz ubawka smacznie sobie chrapie i nic jej nie maci nocnego snu. Ale cos mi
        sie wydaje, ze jak sie obudzi to znowu zacznie sie przesluchanie...
        • kamea5 Re: Wszyscy popelniamy bledy... 07.08.04, 07:39
          ...quickly,jako moje odkrycie netowe badz miły dla dam i nie ulegaj negatywnym
          emocjom...a tak wogole miłej soboty,udanych "połowów"...:))
          • quickly Re: Wszyscy popelniamy bledy... 07.08.04, 07:49
            kamea5 napisała:

            "...quickly,jako moje odkrycie netowe badz miły dla dam i nie ulegaj negatywnym
            emocjom...a tak wogole miłej soboty,udanych "połowów"...:))"

            Serdecznie dziekuje za slowa wsparcia. :)))
            Postaram sie zmienic (na lepsze)... :))) Ile razy juz to mowilem (?), ale i tak
            mi nikt nie wierzy! :)

            U mnie sobota dobiega konca, a ze tu pracujemy w soboty, wiec to byl kolejny
            przegrany dzien.
            Z ryb nici. Wschodnie prady morskie przygnaly zielsko. Pelno go w wodzie.
            Ryby gdzies sie pochowaly... Po zarzuceniu wedki wyciaga sie cos, co przypomina
            choinke...
            • kamea5 Re: Wszyscy popelniamy bledy... 07.08.04, 07:53
              ...ja wolałabym dzisiaj te"choinki"wyciagać ,niz siedziec tu gdzie siedze...:(((
              pracująca sobota ,uwielbiam to..;(((..jesli idziesz przypadkiem,aaaaaa...to oby
              Ci sie jakis mały kangurek przyśnił...;))))
              • quickly Re: Wszyscy popelniamy bledy... 07.08.04, 08:18
                E tam. Skonczysz gdzies o trzeciej. Pozniej wylaczysz komputer, zlapiesz
                torebke i uciekniesz z biura...

                A tam juz czekaja na Ciebie zielone drzewa skapane w sierpniowy sloncu...

                Idac spojrzysz na niebo i pomyslisz sobie... Stop! Nie rob tego! Bo jeszcze
                sie wywrocisz idac i zadzierajac glowe do gory... :(

                ...a wiec, usiadziesz sobie na lawce w parku, spojrzysz na niebo i wszystko do
                okola, usmiechniesz sie i cicho wyszepczesz: "to jest moje miejsce na ziemi, a
                nad tym miejscem jest kawalek polskiego, blekitnego nieba..."

                Ale sie wzruszylem! Chyba zaraz wstane na bacznosc i odspiewam jakas
                patriotyczna piosenke... :)))

                Zaczynam nucic: "hej, hej hej sokoly omijajcie gory lasy doly... Lec, lec, lec
                sokole, ponad gory lasy pola..."

                Juz nie dalej nie moge...
                Ide zrobic sobie kawe. :))) Moze sa jakies ciastka w kuchni? Trzeba
                spenetrowac tereny...:)



                • kamea5 Re: Wszyscy popelniamy bledy... 07.08.04, 08:27
                  ...dziekuje,to był wariant optymistyczny...:))...koncze o 20.00...:(((
                  własnie koncze kawke ,miłego dnia i napisz jakies fajne opowiadanko...;)))

                  "Wiem.... zbyt drogo okupię radość nikłej chwili.
                  Która mnie smętkiem szczęścia złudnego upoi,
                  Gdy się za różą bladą tęsknota wysili
                  l zakwitnie przedziwnie w wątłej dłoni mojej.
                  Lecz muszę dłoń wyciągnąć, co mi służy wiernie,
                  Bo nazbyt mi tęsknota w cichym sercu wzbiera,
                  l krwawi się dłoń jedna o kolące ciernie,
                  Gdy druga - łzy radości i szczęścia ociera..."
        • ubawka Re: Wszyscy popelniamy bledy... 07.08.04, 08:16
          quickly napisał:
          > Fakty sa niestety troche inne.To co wiesz pochodzi z tego co powiedziano
          > Ci w gazetach lub pokazano w TV..

          Nietylko.A tak poza tym fakty sa inne??? Nie mow ze za prawde zabijaja jak w
          Rosji!
          > Zyjesz sloneczko w iluzji srodkow masowego przekazu
          A Ty kwiatuszku zyjesz w iluzji swojej wyobrazni :))))
          Byles na Wyspach Solomona, w Papua Nowej Gwinei, we Wschodnim Timorze itd.
          Tak bylo "strasznie niebezpiecznie", ze z tych wszystkich wypraw tylko jeden
          facet stracil zycie bo…nastapil na mine, a inni dostali Aids (no bo
          zawojowywali panny okoliczne, to ci dopiero wojna!) :)))))))))))). Ale nie
          byles w Afganistanie ani w Iraku (nawiasem mowiac w Iraku tez jest garstka
          Australiczykow w bezpiecznych punktach- ale dotad ZADEN nie zginal!). ).
          Jakos nie masz okazji wyprobowac tego czego sie uczysz – zabiles kogos? Byles
          ranny?. Napewno nie! Bo i gdzie??
          Moze sobie paluszek skaleczyles przy cieciu jabluszka.. Fajna zolnierka –
          siedzenie na internecie :) A jak sie zapedzisz, to piszesz ze tajemnica
          wojskowa – by uniknac wyjasnien. Hahaha. Ja Ci tam nie zycze niebezpieczenstwa,
          ale mniej fantazjowania na glos.

          ps W czasie Pierszej Wojny Sw Australijczycy faktycznie zasuwali np w
          Gallipoli, gdzie ich padlo pare tysiecy(chociaz to bardzo niewiele w porownaniu
          do innych narodowosci). To samo w czasie drugiej wojny. Wielu tez zmarlo przez
          okrutne traktowanie przez Japonczykow.

          quickly, powinienes docenic ze chce Tobie pomoc :-) Staram sie przywrocic
          Ciebie do rzeczywistosci, bo dosc porzadnie zbaczasz.




          • quickly Re: Wszyscy popelniamy bledy... 07.08.04, 08:31
            ubawka napisała:

            "Moze sobie paluszek skaleczyles przy cieciu jabluszka.. "
            Wypraszam to sobie! Nie prawda! To byla gruszka!!!

            "Fajna zolnierka – siedzenie na internecie :)"
            A CO TO CHCESZ, ZEBYM BYL CALY CZAS MIESEM ARMATNIM! quickly nie jest wariat!
            quickly chce kiedys przyjechac do Polski zbierac grzyby, a nie zeby quicklego
            zbierali gdzies w swiecie do czarnego, plastikowego worka. :))
            -------------------------------------------------------------------------------
            "W czasie Pierszej Wojny Sw Australijczycy faktycznie zasuwali np w
            Gallipoli, gdzie ich padlo pare tysiecy(chociaz to bardzo niewiele w porownaniu
            do innych narodowosci). To samo w czasie drugiej wojny. Wielu tez zmarlo przez
            okrutne traktowanie przez Japonczykow."

            O! Widze ubawka, ze dorwalas sie do historii australijskiego oreza. Niezle.
            Jestes pierwsza osoba, dowiedziala sie co nieco na ten temat... powiekszasz
            swoje horyzonty myslowe. Sama teraz widzisz, ze quickly ma na Ciebie bardzo
            pozytywny wplyw!
            ----------------------------------------------------------------------------
            • ubawka Re: Wszyscy popelniamy bledy... 07.08.04, 08:37
              quickly napisał:

              >> A CO TO CHCESZ, ZEBYM BYL CALY CZAS MIESEM ARMATNIM!

              Moze sobie armatujesz, ale napewno NIE MIESEM!!! :-)

              > O! Widze ubawka, ze dorwalas sie do historii australijskiego oreza. Niezle.
              > Jestes pierwsza osoba, dowiedziala sie co nieco na ten temat... powiekszasz
              > swoje horyzonty myslowe.

              Quickly, ta wiedza to nic szczegolnego, wiekszosc z nas to wie.A widzisz masz
              nas za glupich. Moze dlatego tutaj wypisujesz takie farmazony :-)

              > A umiesz robic kawe?
              Umiem i do tego swietne ciasta.
              • quickly Re: Wszyscy popelniamy bledy... 07.08.04, 08:48
                "Quickly, ta wiedza to nic szczegolnego, wiekszosc z nas to wie.A widzisz masz
                nas za glupich..."

                Nigdy nikogo nie biore za glupka. Tym bardziej kobiety.

                Gallipoli? Musialas ten wyraz skas przepisac... Bo ja do tej pory wsadzam
                dwa "l" w nie to co trzeba miejsce... (tj. czasami pisze: Galipolli).

                Nie napisals nic o Somalii, Rwandzie, Sudanie, RPA, Malezji, Laosie, Korei...
                i roli Australii w tych konfliktach.

                A umiesz robic kawe?
                Umiem i do tego swietne ciasta.

                A ja potrafie kopac w ogrodzie, naprawic samochod, szyc, prac, gotowac, grac na
                intrumentach, malowac (domy i obrazy)... ale wiesz, jestem bardzo skromny i nie
                lubie sie chwalic... :)))
                • quickly Biedna alibabka... 07.08.04, 08:54
                  alibabka napoisala, ze:
                  "straciłam człowieka na którym tak naprawdę mi zależy przez własną glupotę,
                  brak wyrozumiałosci, upartość
                  teraz nie chce mnei znać
                  jesli to kiedykolwiek przeczytasz .......
                  Mijaku barkuje mi Ciebie, jest pusto, zle
                  przepraszam"

                  A my co?

                  Przepraszam za skradziony watek... (ubawka, tez sie uderz w swoje piersi...)
                  Alibabko odezwij sie.


                • ubawka Re: Wszyscy popelniamy bledy... 07.08.04, 09:10
                  quickly napisał:


                  > Nie napisals nic o Somalii, Rwandzie, Sudanie, RPA, Malezji, Laosie, Korei...
                  > i roli Australii w tych konfliktach.

                  No ale przeciez Austraijczycy tez tam nie wojowali (i wedlug Twojej listy
                  Ciebie tam nie bylo).Przywracali tam porzadek. Tez nikt nie zginal w walce, ani
                  w jakiejs niebezpiecznej akcji. W Somalii jakis Australiczyk zginal bo
                  niechcacy strzelil do siebie,We Wschodnim Timorze tak samo, 3ci austr.zonierz
                  umarl tam smiercia naturalna, a w innym kraju jakas Majorka zginela w wypadku
                  samolotowym.
                  Australijscy zolnierze sie nudza i na calym swiecie wiadomo ze niemalo
                  osobnikow w australijiskiej armii bierze dragi.
                • ubawka Re: Wszyscy popelniamy bledy... 07.08.04, 09:15
                  quickly napisał:

                  otowac, grac na intrumentach, malowac (domy i obrazy)...

                  grac na TRABIE i robic autoportrety?:-)
                  • quickly Re: Wszyscy popelniamy bledy... 07.08.04, 10:21
                    "... grac na TRABIE i robic autoportrety?:-)"
                    Hmmmm, ale Ty jestes zlosliwa ubawka. prawdziwe Australijki takie nie sa... Jak
                    bedziesz taka caly czas, to nikt sie z Toba nie ozeni. :(((

                    "bierze dragi..."
                    "Gallipoli"
                    Interesujace. Znasz co nieco z historii tego kontynetu. Hmmm, naprawde
                    interesujace...

                    Ze tez wczesniej nie pozbieralem faktow...
                    Najwyrazniej nadajesz z Ozzilandu... :)))




                    • ubawka Re: Wszyscy popelniamy bledy... 07.08.04, 12:55
                      quickly napisał:

                      > "... grac na TRABIE i robic autoportrety?:-)"
                      > Hmmmm, ale Ty jestes zlosliwa ubawka. prawdziwe Australijki takie nie sa...
                      Jak bedziesz taka caly czas, to nikt sie z Toba nie ozeni. :(((

                      Kwiatuszku, ja nie jestem zlosliwa, tylko staram sie Ciebie "wyprostowac":-)
                      E tam co do ozenku, to MAM raczej wziecie

                      > "bierze dragi..."
                      > "Gallipoli"
                      > Interesujace. Znasz co nieco z historii tego kontynetu. Hmmm, naprawde
                      > interesujace...

                      No, jezeli to ze znam troche faktow jest interesujace, to rzeczywiscie jestem
                      gracja fascynacja :-)

                      • quickly Re: Wszyscy popelniamy bledy... 08.08.04, 01:18
                        "...Kwiatuszku, ja nie jestem zlosliwa, tylko staram sie Ciebie "wyprostowac":-
                        )..."
                        --------------------------------------------------------------------------------
                        Mnie wyprostowac!?..."
                        Ty mnie chcesz wyprostowac?

                        Jak dlugo zyje dziewczyny, a pozniej kobiety chcialy mnie koniecznie prostowac.

                        Wszystko zaczelo sie od mamy.
                        Pozniej byly kuzynki (siostry nie mam).
                        Sasiadki... Pani w sklepie!
                        Panie w szkole, jednej, w drugiej, na studiach...
                        Kobiety sie uwziely na mnie!!!

                        Ale cos mi sie wydaje, ze Ty mnie nie prostujesz. Ty mi po prostu zarzucasz, ze
                        jeszcze nie zginelem gdzis tam w pol.-wsch. Azji, albo jakiejs innej Afryce.
                        Najlepiej by bylo, gdyby quickly zginal gdzies na jakiejs minie albo od
                        zablakanej kuli. Prawda? Wg Ciebie dopiero wtedy mialbym prawo napisac
                        cokolwiek na ten temat. A Ty wtedy przytulilabys mnie do siebie, jak tego tego
                        spoconego Rambo, mocno do swoje piersi... (jakie to romantyczne, prawda? :))) )

                        Albo przynajmniej, zeby urwalo mi noge! Co ja tam mowie, zeby urwalo mi tam
                        jakas noge! Zeby urwalo dwie nogi!!! I do tego jeszcze reke i ptaszka. Dopiero
                        wtedy moja sprawa zostalaby pozytywnie przez Ciebie rozpatrzona. Prawda?

                        No ale nic. Ide zaraz ogladac polska audycje na SBS...
                        • kamea5 Re: Wszyscy popelniamy bledy... 08.08.04, 01:21
                          ...prosiłam o spokój,nie ulegaj zbednym emocjom...kolorowych kangurków...;)))
                          • quickly Re: Wszyscy popelniamy bledy... 08.08.04, 03:31
                            kamea5 napisała:

                            "...prosiłam o spokój,nie ulegaj zbednym emocjom...kolorowych kangurków...;)))"

                            Yes sir,
                            tj. Yes m'am! (ie. Yes madam!)
                            Odmeldowuje sie w celu przeprowadzenia operacji szturmowo-zaczenej na
                            oddzialach przciwnika "SS Sharken-rekinen" w okolicach cisniny Torrensa.

                            Medlunek z wykonania akcji bedzie dostarczony dzisiaj wieczorem o godzinie
                            18:00 czasu wschodnio-australijskiego (tj. o 10 rano w niedziele czasu
                            polskiego)!



                            • kamea5 Re: Wszyscy popelniamy bledy... 08.08.04, 08:55
                              ...quickly,udusze Cie...znowu zaczynasz prowokacje....;)))
                        • ubawka Re: Wszyscy popelniamy bledy... 08.08.04, 08:19
                          quickly napisał:
                          > Ty mi po prostu zarzucasz, ze jeszcze nie zginelem gdzis tam..

                          No wtedy opisy Twoje pokryja sie z rzeczywistoscia (niebezpieczne akcje).
                          A ja Tobie takiej rzeczywistosci nie zycze, tylko opisow odzwierciedlajacych
                          rzeczywistosc.
                          Nie ma zadnej szansy ze w akcji zginiesz, bo nie w jakiej akcji, gdzie?
                          ----------------------------------------------------------------------
                          >……. A Ty wtedy przytulilabys mnie do siebie, jak tego tego spoconego Rambo,
                          >mocno do swoje piersi... (jakie to romantyczne, prawda? :))) )

                          Tak, tylko ze australijski zolnierz nikomu sie nie kojarzy z Rambo :-))))
                          Jak chcesz byc Rambo, to moze sprobuj w amerykanskiej armii.
                          ------------------------------------------------------------------------
                          > Albo przynajmniej, zeby urwalo mi noge! Co ja tam mowie, zeby urwalo mi tam
                          > jakas noge! Zeby urwalo dwie nogi!!! I do tego jeszcze reke i ptaszka.

                          No co Ty! Czemu ma Ci zaraz nogi urywac, i to az dwie?? Dramatyzujesz Panie
                          Quickly. Ja tu staram sie Tobie przypomniec od paru postow,ze jestes w bardzo
                          bezpiecznej sytuacji, a Ty nie doceniasz mojej dobroci.

                          Quickly, ja Tobie wroze dluuuuuuuugie zycie :-)


                          • quickly Re: Wszyscy popelniamy bledy... 08.08.04, 09:06
                            "Quickly, ja Tobie wroze dluuuuuuuugie zycie :-)"

                            To juz druga pozytywna rzecz napisana przez Ciebie! To wszytsko oczywiscie
                            dzieki mojemu dyplomatycznemu, dzentelmenskiemu i lagodnemu podejsciu do
                            Ciebie. :))) Sam to zreszta doskonale widzisz, ze na Ciebie zbawienny wplyw. :)
                            ------------------------------------------------------------------------------
                            A ta pierwsza pozytywna rzecz, to bylo wtedy jak napisalas, ze umiesz robic
                            kawe, a do tego piec dobre ciasta. I to jest swieta prawda. Nie sadzilem ze
                            okazesz troche serca... Na pewno wyjdziesz szczesliwie za maz i bedziesz zyla
                            dluuuuuuuuuuuugo i szczesliwie, i bedzie male sliczne dziecko... co ja tam
                            plote! Bedziesz miala czworo ladnych, madrych dzieci... i duzo, duzo radosci...

                            No tak. Obowiazek, odpowiedzialnosc i dyscyplina przygniotly mnie po latach do
                            ziemi... No coz, ja a nie mialem czasu nauczyc sie piec dobrych ciast... No
                            wiesz, sluzba nie druzba: zycie i zdrowie oddalem ojczyznie... Chyba sama
                            rozumiesz... nocne pole walki, "brothers in arms", hektorlitry piwa... to jest
                            chcialem powiedziec hektolitry krwii wylanej w bojach, akcjach i innych
                            napasciach anty-terrorystycznych, czy jakos tak...


                            • quickly dla kamea5 08.08.04, 09:30
                              Melduje, ze grupa terrorystyczna "SS al-sharken-rekinen-kaida" rozbita.
                              Brak rannych i zabitych.
                              • kamea5 Re: dla kamea5 08.08.04, 09:35
                                ...bravo,bravo...teraz czas na odpoczynek i napoje chłodzaco odstresowujące..;))
                            • ubawka Re: Wszyscy popelniamy bledy... 08.08.04, 09:50
                              quickly napisał:

                              > chcialem powiedziec hektolitry krwii wylanej w bojach, akcjach i innych
                              > napasciach anty-terrorystycznych, czy jakos tak...

                              Piatka za poczucie humoru :-)))))
                              • zagorz Re: Wszyscy popelniamy bledy... 28.08.04, 10:22
                                spotkaj mnie alibabko, super nik masz :-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka