Dodaj do ulubionych

sobotnie malowanie

IP: *.telpol.net.pl 18.09.04, 19:35
sobota godzina 18:00
dzwonię, pytam sie czy sie dziś spotkamy, ona po chwili zastanowienia "dzis nie moge musze malować pokój z bratem"
nie śmierdzi wam to ściemą ??
Obserwuj wątek
    • pollaris Re: sobotnie malowanie 18.09.04, 19:37
      wierzyc to sprawdzic,to zlota zasada w zyciu,jedź do niej i sprawdz a wszystko
      bedzie jasne.pozdrawiam.DDDDDDD
      • Gość: Natan Re: sobotnie malowanie IP: *.telpol.net.pl 18.09.04, 19:48
        chyba nie najlepszy pomysł. Pojade i co powiem? "czesc kochanie ja tylko na chwilke, chciałem sprawdzić czy rzeczywisćie bawisz się pędzlem, czy też przyprowadzasz mi rogi na boku ??"
        P.S Dodam jeszcze, że jesteśmy razem od miesiąca i stąd wynika mój brak pełnego zaufania
        • kamea5 Re: sobotnie malowanie 19.09.04, 13:09
          ...nie chciałabym Cie urazic,ale czy nie za wczesnie na takie
          deklaracje...miesiac to moze byc "tylko" albo "az"...???
          ...nie bierzesz pod uwage tego ze moze ona nie chce byc juz Twoim "kochaniem",
          niekoniecznie przyprawiając Ci "rogi"...:)
    • Gość: dobra rada Re: sobotnie malowanie IP: *.chello.pl 18.09.04, 20:43
      A masz pewnosc ze ma brata???!!!
    • white.falcon Tak sobie myślę... 19.09.04, 12:15
      Bez żartów, Natanie. Chyba zdajesz sobie sprawę z tego, że człowiek nie jest na
      każde zawołanie i musi jeszcze masę innych rzeczy zrobić - n.p. przepierkę,
      nauczyć się do egzaminu lub też komuś z rodziny pomóc. Gdyby "malowanie ścian"
      powtarzało się w kółko, to można się zastanawiać, a tak - o niczym to nie
      świadczy moim zdaniem, poza właśnie malowaniem pokoju brata. Mogłeś, skoro
      wątpisz, zaoferować swoją pomoc, nawet jak nie umiesz malować ścian i machałbyś
      pędzlem w towarzystwie sympatii, zamiast zastanawiać się, "czy aby...". Przy
      remoncie i malowaniu każdą pomoc ludzie z radością przyjmują, bo to
      niewdzięczne zajęcie. I zaskarbiłbyś plusa u sympatii za jednym zamachem. :-)
      • Gość: Natan Re: Tak sobie myślę... IP: *.telpol.net.pl 19.09.04, 16:19
        świetnie to napisałes(as) ??. Rzeczywiscie mogłem zaoferować pomoc, ale teraz już wiem, że naprawde malowała i nawet jak skończyła to sama do mnie przyjechała bo się stęskniła:)
        • kamea5 Re: Tak sobie myślę... 19.09.04, 17:54
          ...wszystko dobre co sie dobrze konczy..;))
          ...mam nadzieje ,ze wybaczysz mi moje niestosowne podejrzenia..;))
          Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka