Dodaj do ulubionych

Romantycznie

19.09.04, 13:29

Miłość i szczęście

Andrzej siedział samotny na werandzie hotelu. Sączył sok owocowy. Nad okolicą
powoli zapadały ciemności. Duszne powietrze kąpało się w morzu orzeźwiającego
chłodu jaki nastał wraz ze zmierzchem. Ostatnie drgające płomienie słońca,
przeszywały niebo niczym strzały Kupida serce jakiegoś śmiertelnego. Było
coś pięknego i majestatycznego w tym widoku. Cicha brzęki muzyki docierały z
odległej dyskoteki. Wstał ociężale z bujanego fotelu, i ruszył w stronę
migoczących świateł zabawy. Dawno nie tańczył, od lat całych. Morze młodzieży
podskakiwało w rytm muzyki. Dzikiej, pulsującej niczym wezbrane fale. Wiele
młodych dziewczyn i napalonych chłopców. Na pozór nic związanego z nim,
człowiekiem dojrzałym, statecznym co miał do roboty wśród tej rozhukanej
młodzieży. Inny świat. Wyszedł szybciej niż wszedł do środka. Uszedł spory
kawałek nie patrząc dokąd idzie, szedł po prostu przed siebie. Usiadł na
piasku i zatopił się we wspomnieniach sprzed lat. Tak odległych jakby
pochodził z innego świata a tak mu bliskich jakby wszystkie porywy i
namiętności opanowały go nie przed dwudziestu laty lecz wczoraj. Siedząc
wpatrzony w morze wiedział że kocha wciąż tą samom kobietę, cień sprzed lat.
Anna była nieosiągalnym marzeniem, jedną z tych miłości które zazwyczaj się
nie spełniają, ale pozostają w sercu na zawsze tym bardziej im bardziej były
nieszczęśliwe. Zabawne on nawet, nie wierzył że istnieje miłość, a jednak
uczucie które od lat powracało do niego było miłością. Choć sam nie chciał
się przyznać. Bo jaki mężczyzna się przyzna że zależało mu na kobiecie której
nie zdobył, a tym bardziej że cierpi. On ją zdobył ale cóż z tego...
- Jak masz na imię spytała blond - włosa
- Andrzej – odparł.
- Nudzisz się.
- Tak
- Chodzisz jedna osoba która nie boi się do tego przyznać. Teraz nie
wypada się nudzić to jest w złym guście. Trzeba się zawsze dobrze bawić.
- Nie lubię takich imprez.
- W ogóle to Anka jestem. – Nie mówisz że bardzo ładne imię i że szalenie
ci się podoba – dodała – To miłe lubię szczerych ludzi.
- Imię jak imię.
- Szkoda że wszyscy tacy nie są
- Jacy.
- Mówiący zawsze to co myślą. Długo znasz Piotrka.
- Od podstawówki.
- Często zmienia dziewczyny.
- Nie interesuje mnie to.
- Może byśmy się z tej imprezy, urwali.
- Wyborny pomysł.
Przez następne trzy godziny gadali jak najęci. Usta się im nie zamykały.
Jeden
z tych rzadkich momentów gdy jeden człowiek w zupełności rozumie się z
drugim.
Patrzył na jej gibką postać, włosy do ramion. Śliczna dziewczyna myślał.
Najpiękniejsza jaką poznał. Gdy zaczęli się całować to był naturalny odruch
nic
przemyślanego z góry założonego. A miłość nie była zwykłym aktem pożądania.
Miłość od pożądania dzieli to że kochając kogoś zawsze myślisz o spełnieniu
drugiej osoby, nie myślisz o sobie tylko o niej. Tak i on potrafił myśleć
tylko
o niej.Udali się do jego mieszkania. Tu było cichutko i przytulnie, mogli się
więc
nacieszyć sobą do woli. Wodził dłońmi po jej nagim ciele, całował każdy
centymetr. A ona gładziła do dłońmi po karku i blond czuprynie. Całowali się
długo i namiętnie. A każdy pocałunek był w takim samym stopniu darem i
nagrodą.
Każdy dotyk prezentem w każdej pieszczocie znać było coś nieuchwytnego,
pięknego i tajemniczego. Ta wiosenna noc, wspaniała dziewczyna, lekki szum
dochodzący za odemkniętego okna. To wszystko było częścią najwspanialszej
nocy
w jego życiu. Miłości krótkiej jak mgnienie oka, a dlatego tak namiętnej i
czułej. Aby w przeciągu kilku godzin zrobić tyle na co inni mają dni i
miesiące. I choć nie spotkał Anny nigdy więcej, nawet gdy się ożenił, gdy
miał
dzieci, gdy minęły całe lata nie zapomniał. A uczucie do niej tliło się w nim
przez dwadzieścia lat. Pytał wszystkich znajomych kim była owa dziewczyna,
kto
ją zaprosił na imprezę, czy ktoś ją znał. Nikt nic, nie wiedział...
Rozpłynęła
się jak anioł, jak sen, tak nagle jak pojawiła się w jego życiu. Choć została
w
jego sercu, we wspomnieniach w pamięci, to nie spotkał jej już nigdy. A może
naprawdę była aniołem, darem od bogów... darem najcenniejszym, bo dającym
szczęście. Anna, anioł wiosennej nocy.
Obserwuj wątek
    • figa76 Re: Romantycznie 20.09.04, 01:43
      to piekne chwile warte zapamietania w ksiedze zdarzeń, bo nigdy nie wiadomo
      kiedy przyjdzie sen, a mozna go z czasem zapomnieć...............;))))))))))

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka