Dodaj do ulubionych

Zakochalam sie w moim lekarzu

IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 21.01.05, 17:53
i do tego ginekologu.
Wszystko zaczelo sie zupelnie normalnie
i niewinnie. Poszlam do kontroli, oczywiscie
ubralam sie po kobiecemu i wlozylam desous
takie troche sexi, ale bez zadnych planow.
Wczesniejszych oczywiscie. Pan doktor oka-
zal sie przystojnym czterdziestolatkiem bez
obraczki i o niezwykle ujmujacym usmiechu.
Rozebralam sie za parawanem i podczas badania
dostalam... tak..po prostu dostalam orgazmu.
Doktor na to pozornie nie zareagowal, ale na
koncu wizyty zaczal mnie wypytywac czy jestem
zadowolna z mojego intymnego pozycia i polecil
nastepna kontrole za dwa tygodnie. Przez ten
czas wciaz o nim myslalam, wspominalam kazde
slowo ktore padlo podczas wizyty i marzylam
o ponownym badaniu i takim samym orgazmie jaki
przezylam na ginekologicznym fotelu. Podczas
nastepnej wizyty doktor byl bardzo uprzejmy, duzo
zartowal, dawal do zrozumienia ze chetnie umowi
sie ze mna... ale mnie nie zbadal.Na koncu wizyty
powiedzial zebym zatelefonowala kiedy tylko za-
pragne i ze on jest do mojej dyspozycji.
Od tej pory wciaz o Nim mysle, ale nie wiem jak
rozegrac spotkanie-w gabinecie proszac o recepte,
czy po prostu zaproponowac Mu spotkanie w kawiarni,
ale boje sie ze mi odmowi. Wiem ze On takze cos
do mnie poczul, chcialabym to rozwinac, ale nie wiem
jak dac mu sie lepiej poznac.Mam 28 lat, studia,
dobra prace i chlopaka, do ktorego niewiele czuje
i z ktorym raczej nudze sie. Co poczac?
Obserwuj wątek
    • piekielna_dziewczyna Re: Zakochalam sie w moim lekarzu 21.01.05, 18:39
      po co zawracasz głowe chłopakowi, ktory cie nudzi? ginekolog, jak dobry to
      fajna sprawa, znalazłam takiego, ale daj sobie z nim spokooj, to chyba twoja
      wyobraźnia, ż eon tez coś kręci w twoją strone
    • Gość: kukurydziany inży Re: Zakochalam sie w moim lekarzu IP: 80.53.160.* 21.01.05, 18:41
      W kim w wenerynarzu?
      • Gość: ewa Re: Zakochalam sie w moim lekarzu IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 21.01.05, 19:16
        wiesz kukurydziany mam problem
        uczuciowy, a Ty tutaj z jakas
        niesmaczna aluzja. Zalosny jestes.
    • Gość: marlena Re: Zakochalam sie w moim lekarzu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.05, 10:50
      Może wyślij mu sms ze swoim nr telefonu,jeśli jest serio zainteresowany to
      będzie wiedział co dalej zrobić.Większość gin.nie nosi obrączek z powodu
      specyfiki pracy,tak więc tym się nie kieruj.Myślę ,że jasno dał Ci do
      zrozumienia że jest Tobą zainteresowany tak więc może po prostu
      zadzwoń.Możecie mieć też rozbieżne oczekiwania co do znajomości ,facet może ma
      rodzinę i chodzi tylko o sex,a Ty piszesz,że nie jestes za b.zadowolona ze
      związku-raczej uważaj aby za b.się nie zaangażować od razu.Jestem Ciekawa skąd
      jesteś i miałam podobne doświadczenia .Pozdrawiam ciepło
      • Gość: ewa Re: Zakochalam sie w moim lekarzu IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 23.01.05, 14:06
        dzieki marlena. jestem polka zamieszkala
        we francji. Tutaj faceci czekaja na inicja-
        tywe kobiet, wiec sms to b. dobra porada.
        Tak zrobie, jeszcze raz dzieki i pozdrowienia.
    • Gość: marlena Re: Zakochalam sie w moim lekarzu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.05, 14:40
      Napisz Ewa jak, będziesz miała czas i ochotę,jak poszło.Jestem ciekawa i
      trzymam kciuki!
      • Gość: Ewa Re: do marleny IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 25.01.05, 12:03
        zrobilam tak, jak radzilas.Mialam natychmistowa
        odpowiedz i zaproszenie na kolacje do restauracji.
        On jest fantastyczny, ma duze poczucie humoru ale..
        jego zycie jest bardzo zawiklane.Obecnie jest w se-
        paracji z zona, czeka na rozwod. Ma jedno dziecko
        -12-letniego syna. Ma rowniez przyjaciolke, ktora
        nie ma dla niego duzo czasu, bo pracuje w turystyce
        i wciaz wyjezdza.Jestem oczarowana jego osobowoscia
        ale te wszystkie komplikacje.... hm. Wciaz o tym
        mysle.On zaprosil mnie jako osobe towarzyszaca na
        zjazd naukowy. Zjazd interesuje mnie, bo pokrywa sie
        z moja praca. Ale on liczy na wspolny pokoj w hotelu,
        a ja wiem ze to jeszcze za wczesnie.Co o tym myslisz?
        • Gość: kasia Re: do marleny IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 25.01.05, 15:58
          Znam to środowisko od podszewki,radziłabym Ci duzą ostrożność,facet 40lat,jest
          b.skomplikowany i niestety ma skłonności do kłamstwa, samo to,że zaprasza na
          zjazd tak szybko, a trochę wstępnych spotkań to nie łaska?Może zacząłby trochę
          delikatniej.Po tym wiadomo czego oczekuje.Chyba,że interesuje Cię przelotny
          romans,to idź na całość
          • koncowka Re: do marleny 26.01.05, 04:36
            jezelina ciebie tak dziala to pomysl jak na inne kobiety. Skad wiesz czy z
            innymi sie tez nie umawia? bedziesz cierpiec...
      • Gość: ewi Re: Zakochalam sie w moim lekarzu IP: *.leon.com.pl 26.01.05, 17:03
        mój były maz jest lekarzem i tez nie nosił obrączki. Niby przeszkadzała mu w
        pracy.
        • Gość: zagubiona Re: Zakochalam sie w moim lekarzu IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 27.01.05, 12:06
          Wylalyscie mi na glowe kubel zimnej wody,
          no i slusznie.
          Rozmawilam z kolezanka prawnikiem, nie
          mowiac ze to o mnie chodzi w doznaniach
          ginekologicznych.Otoz kolezanka zapewnila
          mnie , ze doznania seksualne podczas badania
          wg. deontologii lekarskiej i prawa nie moga
          miec miejsca i ze lekarz dokladnie wie , co robi.
          Dowiedzialam sie ze nawet moge oskarzyc tego
          lekarza o wykorzystanie seksualne! Dzieki Wam za
          wszelkie ostrzezenia. Oczywiscie na zjazd nie
          pojade, o panu postaram sie zapomniec. Ginekologa
          zmienie na kobiete.Na szczescie mam duzo pracy
          i przyjazd 17-letniej kuzynki z Australii- to mi
          pozwoli szybciej zapomniec;troche mi glupio ze
          tak latwo dalam sie wciagnac w niejasne gierki.
          dzieki za kontakty i pozdrowienia.
    • Gość: marlena Re: Zakochalam sie w moim lekarzu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.05, 11:47
      Dopiero dzisja przeczytałam Twój list.Moja rada jest jedna,zresztą sama do tego
      doszłaś,lepiej z daleka się trzymaj od tego typu panów-jeśli nie chcesz po
      prostu niepotrzebnie cierpieć.Zyczę dużo szczęścia w poszukiwaniach spełnionej
      miłości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka