caruzzo
12.02.05, 10:22
Otóż przeczytałem o Walentynkach rzecz następującą i sądzę,ze warto się
nią podzielić z innymi.
Początki tego swięta sięgają średniowiecza,a wywodzą się z Anglii
Jego patronem-czyli św Walenty-był biskupem rzymskim,który jak mówi
legenda - miał moc uzdrawiania chorych na..epilepsję i choroby nerwowe.
Żartownisiem więc był ten,który połaczył jego imię z zakochanymi,
szczególnie,ze sredniowieczne przekleństwo brzmiało: "Niech cię pokręci
świety walenty!.Inne znów straszyło epilepsją: "A bodajże cię święty
Walenty ciskał.!
Wszystkim zakochanym wypada przypomnieć co powiedział Anotoine de
Saint-Exupery: " Miłość nie polega na wzajemnym wpatrywaniu sie
w siebie,ale wspólnym patrzeniu w tym samym kierunku".
Należy dodac,ze moda na to święto dotarła do nas czyli do Polski z
zachodniej Europy,kiedy jeszcze nikt nie słyszał o Ameryce. Wg Hanny
Szymanderskiej ("Polskie obyczaje świąteczne"..."pierwszą pisemną
walentynkę- romantyczny wiersz- wysłał żonie książę Karol Orleański z
wiezienia w Tower, gdzie został osadzony po bitwie pod Azincourt.
Walentynkowe kartki - tak dawniej jak i dziś - muszą być anonimowe,tak
wymaga tradycja. Wysyłają je sobie nie tylko zakochani,posyła sie je
każdemu,komu się dobrze życzy,kogo sie lubi,bliskim,znajomym,
przyjaciołom.Walentynkowa tradycja wymaga wymaga, aby oprócz przekazać
ulubionej osobie kwiaty (przeważnie czerwone róże,które od wieków są
atrybutem Afrodyty i Adonisa),bądź drobne podarunki.
A więc nie bójmy się napisać: kocham ciebie,I love you,Ich liebe dich,
Ti amo,Ja ljubju tiebja,Je t'aime,Watakushi wa anata o aishinasu,Ben
sni sviyorum,Ohiboka, Woai ni,Mahal ka ta, Jeg elsker dig, i na końcu
po wegiersku - Szeretlek.
A wszystkim zakochanym życzę w tym dniu miłych spotkań,wielu wzruszeń
najlepiej zakończonych romantyczną kolacją we dwoje.