Dodaj do ulubionych

patrzeć w tym samym kierunku

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.07.02, 16:48
Jeśli dobrze pamiętam - u Exupery'ego było takie zdanie, że kochać to nie
znaczy patrzeć na siebie nawzajem, ale razem w tym samym kierunku.
Z tym właśnie mam kłopot - ze znalezieniem kogoś, kto by patrzył na świat tak
samo jak ja, kogoś, z kim możliwe byłoby prawdziwe Porozumienie. Ludzie,
których spotykam są sympatyczni, inteligentni itd. ale ciagle brakuje mi w tym
wszystkim czegoś ... To się przekłada na codzienne sprawy - jak choćby ulubiony
rodzaj kina, książek, poczucie humoru, oczekiwania od życia itp.
Myślicie, że "patrzenie w tym samym kierunku" jest konieczne, żeby kogoś
pokochać? Może ja oczekuję zbyt wiele? Może wystarczy, żeby facet mnie
szanował, opiekował się mną i czasem dał się wyciagnąć na film, który ja
wybiorę? Jak to jest u Was?
Obserwuj wątek
    • ellen Re: patrzeć w tym samym kierunku 02.07.02, 16:52
      Nie Ty jedna masz z tym problem kochana :-) Pozdrawiam.
    • Gość: Saba Re: patrzeć w tym samym kierunku IP: 212.160.148.* 02.07.02, 16:57
      Nie, nie wystarczy, aby facet szanowal... przynajmniej ja tak mysle... musi
      bys cos wiecej...
      wiesz, ja tez nie znalazlam jeszcze kogos "pokrewnego".... No moze dwa razy w
      zyciu to mi sie zdarzylo, ale jak widac nie wystarczylo, aby wyniknelo z tego
      cos trwalego... Za to sporo bylo takich znajomosci, kiedy czulam, ze ktos jest
      mi bliski, bo... podobnie rozumial... podobnie patrzyl na swiat... I byly to
      zarowno kobiety jak i mezczyzni.... Czasem sie czuje, ze ktos jest taki....
      swoj... taki kumpel od pierwszego momentu... z kim dobrze sie rozmawia...
      chociaz z drugiej strony, nie ma ludzi identycznych.... i to "pokrewienstwo"
      ma z pewnoscia swoje ograniczenia :)
    • apf Re: patrzeć w tym samym kierunku 02.07.02, 17:04
      Rozpoznanie się w tłumie ludzi to dopiero początek drogi. Różnie to z ludzmi
      bywa, niektórzy szukają siebie samych w innych, potrzebują lustra, a inni wręcz
      przeciwnie gonią za swoim przeciwieństwem.

      Z twoich słów wyczytałem, że powinnaś najpierw siebie odnaleźć, zrozumieć co to
      znaczy być sobą, by móc związać się z innym człowiekiem.
    • Gość: Ania Re: patrzeć w tym samym kierunku IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 02.07.02, 17:09
      Gdybyscie lubili te same ksiazki, filmy i inne rozrywki, to chyba szybko
      powialoby nuda, jak dlugo mozna sie przegladac w lustrze...?
      Wydaje mi sie, ze wlasnie kiedy fascynuja was rozne rzeczy, macie inne hobby i
      lubicie inne rzeczy, wtedy wzbogacacie sie na wzajem, a do kina chodzicie raz
      na twoj film, raz na jego. Pomijajac juz fakt, ze kobiety i mezczyzni
      najczesciej maja inne pasje, i poprzez zycie razem macie okazje poznawac powoli
      ten jego swiat. Ale nie musi on sie stac twoim swiatem.

      Wazne natomiast jest zeby miec wspolne cele na przyszlosc, i wspolne
      wyobrazenie o tym co chcecie w zyciu osiagnac. Jezeli dla niego najwazniejsza
      jest kariera, a ty marzysz o piatce dzieci i weekendach w gronie rodzinnym, to
      raczej marne szanse na trwale szczescie, bo ciagle bedziecie mieli do siebie
      pretensje, ze ta druga strona chce czegos innego niz ty.
    • Gość: messja Re: patrzeć w tym samym kierunku IP: *.in-addr.btopenworld.com 02.07.02, 19:29
      Gość portalu: Lilly napisał(a):

      > Jeśli dobrze pamiętam - u Exupery'ego było takie zdanie, że kochać to nie
      > znaczy patrzeć na siebie nawzajem, ale razem w tym samym kierunku.
      > Z tym właśnie mam kłopot - ze znalezieniem kogoś, kto by patrzył na świat tak
      > samo jak ja, kogoś, z kim możliwe byłoby prawdziwe Porozumienie. Ludzie,
      > których spotykam są sympatyczni, inteligentni itd. ale ciagle brakuje mi w tym
      > wszystkim czegoś ... To się przekłada na codzienne sprawy - jak choćby ulubiony
      >
      > rodzaj kina, książek, poczucie humoru, oczekiwania od życia itp.
      > Myślicie, że "patrzenie w tym samym kierunku" jest konieczne, żeby kogoś
      > pokochać? Może ja oczekuję zbyt wiele? Może wystarczy, żeby facet mnie
      > szanował, opiekował się mną i czasem dał się wyciagnąć na film, który ja
      > wybiorę? Jak to jest u Was?

      mysle, ze "patrzec w tym samym kierunku" nalezy rozumiec znacznie szerzej...
      dla mnie bedzie to dazenie do tych samych wartosci, podobna postawa wobec
      najwiekszych zagadnien i problemow: milosci, wartosci duchowych, uczciwosci,
      szacunku, tolerancji, moze nawet religi i polityki...
      wspolne zainteresowania to naprawde sprawa drugorzedna i jesli ludzie chca wyjsc
      troche dalej niz czubek wlasnego nosa to nie sparawi im problemu rozszerzenie
      zainteresowan, znalezienie mozliwosci poznania nowych rzeczy...
      napewno pomaga w porozumieniu podobne poczucie humoru i poziom inteligencji: te
      dwie sprawy nie moga byc przecenione...

      a co do koncowego zdania twojej wypowiedzi, to mysle, ze jesli znajdziesz faceta,
      ktory naprawde bedzie cie szanowal i toba sie opiekowal to jest to bardzo, bardzo
      duzo.... i na twoim miejscu dobrze bym zastanowila, czy rezgnujac z kogos
      takiego tracisz tylko tyle ile ci sie wydaje....
      • Gość: Lilly Re: patrzeć w tym samym kierunku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.07.02, 20:54
        Dzięki Wam wszystkim za odpowiedzi!
        Wydaje mi się, że nie szukam wcale "lustra", ani nie chcę, żeby mój swiat był
        czymiś światem i odwrotnie (potrzebuję własnej przestrzeni), ale mam wrażenie,
        że dawno nie spotkałam kogoś, kto by mnie rozumiał, pokrewnej duszy po prostu.
        I nie chodzi mi oczywiście tylko o wspólne zainteresowania, ale o to, żeby się
        z tym drugim człowiekiem spotykać na różnych poziomach doświadczenia - wiadomo,
        że nigdy do końca, ale chociaż czasami. A te drobne rzeczy (jak np. kino,
        poczucie humoru) obrazują w jakimś stopniu poziom porozumienia.
        Czuję, że bez tego nie potrafię być z kimś szczęśliwa (a próbowałam), ale
        chciałam się tym pytaniem upewnić, że to nie wpływ literatury i kina plus
        wrodzony idealizm przeze mnie przemawiają.
        pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka