Dodaj do ulubionych

Idziemy przez życie.

17.05.05, 06:53
Dużo zależy od tego, jakimi otaczamy się ludzmi.
Jak we wspinaczce. Zdobywając jakiś szczyt, trzeba zabrać ze sobą
ludzi: noszą bagaż, rozbijają obozy, podtrzymują haki i czekany.
Są niezbędni. Tylko ostatni odcinek drogi pokonujemy sami lub w
towarzystwie dwóch, trzech osób. Tak samo w życiu. Trzeba wiedzieć z
kim się wspina.
(za J.K.)
Obserwuj wątek
    • szamanica Re: Idziemy przez życie. 17.05.05, 08:03
      A Ty spać nie możesz?
      • Gość: Don Pedro Re: Idziemy przez życie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 08:23
        No nie, koleżanko - wiecej finezji proszę (chyba, że to z zaspania jeszcze)
        • szamanica Re: Idziemy przez życie. 17.05.05, 08:28
          eee chyba tak i jeszcze ta pogoda......
        • grey56 Re: Idziemy przez życie. 17.05.05, 12:45
          Dzięki ,zawsze preferyję delikatne podejscie,
          do problemu tez.;))
      • grey56 Re: Idziemy przez życie. 17.05.05, 12:43
        Pewnie,ze mogę, zresztą ta ocja dotyczy
        każdego i zawsze ją trzeba zakładac, coby się
        za bardzo nie rozczrowac.;)
    • Gość: fortegilla Re: Idziemy przez życie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 09:50
      Fakt- bardzo ważne jakimi otaczamy się ludźmi.
      Przyjaźnie trzeba chyba dobierać tak aby w trakcie "wyprawy" przez życie nie
      dostać z nienacka czekanem w przyłbicę;) ...i tak aby właśnie tego ostatniego
      odcinka nie pokonywać w samotności. Nie każdemu to się jednak udaje lecz uczymy
      się przez całe życie...
      • grey56 Re: Idziemy przez życie. 17.05.05, 12:46
        Własnie ,staramy sie, układamy, a na koniec
        puzzelki moga nie pasowac.;))
    • kwasna_cytryna Re: Idziemy przez życie. 17.05.05, 09:53
      Bo "samotność to taka straszna trwoga" - tak śpiewał Ryszard Riedel ...
      • kaya_ja Re: Idziemy przez życie. 17.05.05, 10:11
        a na smutki Rysiek nie pomaga raczej je pogłębia

      • serduszkopoprostu Re: Idziemy przez życie. 17.05.05, 10:11
        Parę godzin trudnej górskiej wspinaczki moze uczynić i ze swiętego i z łajdaka
        jednakowego człowieka.
        Zmęczenie jest najkrótszą drogą do braterstwa i równosci, a podczas odpoczynku
        przyłącza sie jeszcze do tego wolność.
        Można do porównać do drogi przez zycie(?)
        --
        trudno,jestem kobietą!
        a ty nazywaj mnie jak chesz
        • Gość: fortegilla Re: Idziemy przez życie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 10:15
          serduszkopoprostu napisała:

          > Parę godzin trudnej górskiej wspinaczki moze uczynić i ze swiętego i z łajdaka
          > jednakowego człowieka.

          A wiesz, że coś w tym jest...Mój dziadek zawsze mawiał; " zanim wyjdziesz za mąż
          idź ze swoim narzeczonym w góry, wtedy zobaczysz jakim jest człowiekiem".
          • grey56 Re: Idziemy przez życie. 17.05.05, 12:51
            Gość portalu: fortegilla napisał(a):

            > serduszkopoprostu napisała:
            >
            > > Parę godzin trudnej górskiej wspinaczki moze uczynić i ze swiętego i z ła
            > jdaka jednakowego człowieka.
            > A wiesz, że coś w tym jest...Mój dziadek zawsze mawiał; " zanim wyjdziesz za mąż idź ze swoim narzeczonym w góry, wtedy zobaczysz jakim jest człowiekiem".
            --------------------
            Tak,to chyba najlepszy szybki test na przydatnosc kogoś drugiego.:)
            • Gość: fortegilla Re: Idziemy przez życie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 12:54
              tak...tylko czasami skutek , który się osiągnie jest nie do końca zamierzony....;)
              • grey56 Re: Idziemy przez życie. 17.05.05, 12:58
                w takiej sytuacji mamy okazję sprawdzenia kogos
                przydatnosci,umiejetnosci wspołpracy,poniekąd
                radzenia sobie w sytaucjach trudnych, stresowych
                A o jakich skutkach ubocznych mowiśz?.::))
                • Gość: fortegilla Re: Idziemy przez życie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 13:06

                  > A o jakich skutkach ubocznych mowiśz?.::))

                  o takich,że ten nasz ,nazwijmy to, "test", może pogrążyć naszego bohatera ;)...
                  ...a to nie zawsze nam się podoba wszak serce nie sługa...;)))
                  Czasami człowiek nie chce się położyć mimo ,że wszystkie znaki na niebie i ziemi
                  wskazują,że jest pijany...niestety.
                  • grey56 Re: Idziemy przez życie. 17.05.05, 13:13
                    Gość portalu: fortegilla napisał(a):
                    o takich,że ten nasz ,nazwijmy to, "test", może pogrążyć naszego bohatera ;)...
                    > ...a to nie zawsze nam się podoba wszak serce nie sługa...;)))
                    -----------
                    teoretycznie podrązyć sie mozna tez i nad morzem i w kazdym innym miejscu
                    a wogole, ptest jest po to aby sprawdzić przydatność, niekiedy trzeb tez zastosowac test bezposredni.;))
                    ----------
                    > Czasami człowiek nie chce się położyć mimo ,że wszystkie znaki na niebie i ziem i wskazują,że jest pijany...niestety.
                    -------
                    A to objaw noarlany,kazdemu moze sie zdarzyć, szczeólnie gdy włączą się
                    tzw. "szwendacze".;))))
      • grey56 Re: Idziemy przez życie. 17.05.05, 12:49
        Tak zgadzam się.Pozwól,ze przytoczę
        tu cytat:
        "Człowiek mógłby żyć samotnie przez całe życie.
        Ale chociaż sam mógłby wykopać swój grób,
        musi mieć kogoś,kto go pochowa"
        / św. Paweł Apostoł/
        Czyli wniosek z tego jest jeden, u końca drogi
        obecnośc drugiej osoby jest raczej nieodzowna.;))
        • kwasna_cytryna Re: Idziemy przez życie. 17.05.05, 22:25
          To moze dlatego Lec napisal : Samotność - jakaś ty przeludniona ???
    • obrotowy Ja tam wole jechac TANDEMEM. 17.05.05, 13:08
      Nie lubie, jak mi sie od chodzenia odciski na pietach robia, kregoslup peka,
      a wieczorem skarpetki od tego calodniowego chodzenia smierdza.

      Kupilem sobie TANDEM, nauczylem sie brac zakrety zyciowe i jade bezklopotowo.
      Ma to te zalete, ze na tylne siodelko zawsze mogie wziac zmeczona wedrowczynie,
      a i popic co przyjemnego z bidonu, nie odrywajac drugiej reki od kierownicy.
      .
      www.bicyclecommuter.com/images/AlternativeBikes/Flevobike%20Back-To-Back%20Tandem.jpg

      PS. Do pracy, trzymajac sie mojej zyciowej maksymy, kupilem sobie hulajnoge.

      __________________________
      Mlode idzie. Stare jedzie.
      • grey56 Re: Ja tam wole jechac TANDEMEM. 17.05.05, 13:14
        Taksówką prze zycie.;))
        • obrotowy nigdy! 17.05.05, 13:15
          jestem zazylym ekologiem.

          jade tylko praca wlasnych miesni!
          • grey56 Re: nigdy! 17.05.05, 13:18
            Nie, nie chciałem tego zakwestionowac.;))
            Ale druga osoba nawet na tandemie,moze się
            niekiedy tylko wozic,takie było moje załozenie
            myslowe,ktore ująłem w skót' taksówka".;))
            • obrotowy przepraszam 17.05.05, 13:24
              szacownego Kolege - ale myslec zaczynam dopiero po obiedzie.

              Czy szacowny kolega nie zauwazyl, ze przy tylnym siodelku sa rowniez pedaly?
              Bez pedalowania to mogie kogos tylko podrzucic - ale na dluzsze trasy
              biore jedynie te, co:

              1. Krecic umieja.
              2. Na zakretach z siodelka mie nie spadna.
              • grey56 Re: przepraszam 17.05.05, 13:32
                Selekcja dobra, chodziło mi jedynie o to
                ze niektore dośc dobrze udają pedałowanie.;))
                • obrotowy dziekuje 17.05.05, 13:36
                  za przyjacielska uwage i juz jade do sklepu,
                  by kupic i zamontowac tkzw. "tylne lusterko".
                  • grey56 Re: dziekuje 17.05.05, 13:37
                    trzeba mieć wysztko na oku, ta inwestycja
                    szybko sie zwróci. Wierzyc to sprawdzić,
                    to najlepsza metoda.;))
                    • obrotowy Re: dziekuje 17.05.05, 13:44
                      Z drugiej strony mam pewien moralny dylemat, jako ze zawsze bedac
                      zwolennikiem wolnosci, za Twoja namowa wpadlem w szpony zasady:
                      "dawieriaj, no prawieriaj"

                      i jak go rozwiklac?
                      • grey56 Re: dziekuje 17.05.05, 13:59
                        Fachowcy mawiają,ze diecezja nalezy do Ciebie.;))
                        • Gość: kobieta_bez serca Re: dziekuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 14:01
                          To wy w koncu idziecie przez to zycie, czy jedziecie?
                          • obrotowy Re: dziekuje 17.05.05, 14:04
                            no przecie juz bylo, Ty nieuwazna: - mlode idzie, stare jedzie.
                            • grey56 Re: dziekuje 17.05.05, 14:06
                              obrotowy napisał:

                              > no przecie juz bylo, Ty nieuwazna: - mlode idzie, stare jedzie.
                              ----------
                              albo odwrotnie,;))
                          • grey56 Re: dziekuje 17.05.05, 14:05
                            na razie naciągamy łańcuchy i regulujemy dzwonki.;))
                            • Gość: kobieta_bez serca Re: dziekuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 14:06
                              nie zapomnijcie naoliwic, co by nie skrzypiało :)
                              • grey56 Re: dziekuje 17.05.05, 14:07
                                Gość portalu: kobieta_bez serca napisał(a):

                                > nie zapomnijcie naoliwic, co by nie skrzypiało :)
                                --------
                                pasazerka zawsze ma pełen serwis.;))
                                • Gość: kobieta_bez serca Re: dziekuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 14:09
                                  ma! ale nie zawsze oliwe albo towot... pudrem co najwyzej moze przysypac
                                  obtarcia...
                        • obrotowy Re: dziekuje 17.05.05, 14:10
                          to powiadasz, ze jakbym tak biskupa troche powozil,
                          toby mi horyzont rozszerzyl?
                          • Gość: kobieta_bez serca Re: jazda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 14:15
                            przy posuwistych ruchach, mozna i widnokrąg zobaczyć! :)
                            • obrotowy Ale jazda 17.05.05, 14:19
                              ale widnokrag, jak i nadzieja, nigdy nie ucieknie, to warto sie spieszyc?
                              • Gość: kobieta_bez serca Re: Ale jazda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 14:27
                                a kto mowi o pospiechu?
                            • obrotowy Re: jazda 17.05.05, 14:41
                              masz racje, chyba musze zmienic nick na nieobrotny.
                              nie pomyslalem, ze posuwiste ruchy nie musza byc pospieszne.
                              • Gość: kobieta_bez serca Re: jazda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 14:44
                                bez przesady, ruch obrotowy tez nie zawsze musi szybki!:)
                                A co do pasazera, sprawdź siodełko zanim on na nie wsiądzie
                                • obrotowy Jade do serwisu 17.05.05, 14:51
                                  Nie dosc ,ze pasazerke kaza mi przez lusterko podgladac,
                                  to jeszcze siodelko sprawdzac.

                                  Jade po drugi bidon, bo cus mi sie tu wydaje, ze ktos mi moj oproznil
                                  i nie za bardzo juz na siodelku pewnie sie czuje...
                                  • Gość: kobieta_bez serca Re: Jade do serwisu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 14:55
                                    podróż moze okazać sie dłuuuuuuuga, rózne sytuacje, róznej płci pasażerowie po
                                    drodze, nieprzwidziane sytuacje, dobrze robisz ze sie ze wszystkich stron
                                    przygotowujesz :)
                                    • grey56 Re: Jade do serwisu 17.05.05, 15:24
                                      i zabierz latarkę, bo z pewnoscią powrót
                                      bedzie późny.:)
                                      • Gość: kobieta_bez serca Re: Jade do serwisu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 15:46
                                        baterie 9V, musze mieć zapas. Pędzę do elektrycznego! Pa!
                                        • grey56 Re: Jade do serwisu 17.05.05, 15:50
                                          Cichutko ,na placach ,jak kotek;))
                                          pa.;)
                                      • obrotowy insynuacja. - MI CASA es su CASA. 17.05.05, 18:06
                                        To w koncu nie ja oproznilem moj wlasny bidon,
                                        tylko jakas z przygodnych pasazerek.
                                        Wypraszam sobie te uwagi.
                                        Zawsze wracam chetnie do domu.
                                        A moj dom jest Twoim domem - serce mam, jak tramwaj.
                                        • grey56 Re: insynuacja. - MI CASA es su CASA. 17.05.05, 18:09
                                          Im poźniej sie wraca do domu tym chętniej,
                                          takie sa prawidła zycia,;)))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka