Dodaj do ulubionych

zaczaruj mnie

IP: *.kabaty.2a.pl 24.05.05, 20:21
Czy jest tu jakiś dżentelmen gotów mnie oczarować swoją osobą ?

Obserwuj wątek
    • signiore Re: zaczaruj mnie 25.05.05, 08:16
      Chętnie ale po zaczarowaniu już zawsze będziesz inna............
      • Gość: rusałka Re: zaczaruj mnie IP: *.polkomtel.com.pl 25.05.05, 08:56
        Jeśli nie zamienię się w ropuchę albo innego gada to możesz zaczynać.
        • Gość: gb Re: zaczaruj mnie IP: *.toya.net.pl 25.05.05, 09:26
          Twój rozmówca moze tego nie zrobić, ale ja Cię uprzedzę, ze takie ryzyko istnieje :)
          • rusalka_na_wakacjach Re: zaczaruj mnie 25.05.05, 10:19
            I wtedy Ty mnie odczarujesz?
            Nie poddaje sie tak łatwo zaklęciom, a do oczarowania mnie trzeba znaleźć
            właściwy klucz ...
            • Gość: wróżka Re: zaczaruj mnie IP: *.localdomain / 67.15.54.* 25.05.05, 10:27
              rusałka chyba rzeczywiście jest na wakacjach skoro nie odróżnia zaczarowania od
              oczarowania :) ale życzę powodzenia tak czy inaczej :)
              • rusalka_na_wakacjach Re: zaczaruj mnie 25.05.05, 10:36
                No dobra: na razie mnie ostrzegliscie przed ryzykiem zaczarowania i
                obśmialiście ze znajomości języka polskiego ;)
                Ale ja jestem uparta i nadal czekam aż ktoś mnie oczaruje ...
                • ech_o Re: zaczaruj mnie 25.05.05, 10:42
                  Nie przejmuj się i czekaj wytrwale na Czarodzieja:)
                  Jeśli ktoś jest czymś lub kimś oczarowany, to jest również jakby zaczarowany,
                  więc jedno drugiego nie wyklucza.
                  • Gość: wróżka Re: zaczaruj mnie IP: *.localdomain / 67.15.54.* 25.05.05, 10:45
                    zaczarowanie jest trudniej odwracalne :)
                    • ech_o Re: zaczaruj mnie 25.05.05, 10:47
                      Niby tak, ale wystarczy pilnować pierwszego kura i nikt o przepoczwarzaniu nie
                      dowie się:)
                    • rusalka_na_wakacjach Re: zaczaruj mnie 25.05.05, 10:50
                      Widze ze jestescie zainteresowani tematem, a wręcz nim oczarowani ;)
                      ale nie ma odważnych gotowych stawic czoła rzuconemu przeze mnie wyzwaniu :)

                      A klucz do mnie ma wiele postaci...
                      • Gość: gb Re: zaczaruj mnie IP: *.toya.net.pl 25.05.05, 11:08
                        Rusałko, Ty chyba nie rozumiesz...to ty masz klucz do czarów i decydujesz, kiedy
                        otwierasz nim drzwi.
                        • niewybrany Ty nie psuj 25.05.05, 11:11
                          jej czarow, gdyz sie zezlosci i zamieni Cie w zardzewiale zelazko.
                          • Gość: gb Re: Ty nie psuj IP: *.toya.net.pl 25.05.05, 11:17
                            Acha, ja mam nie psuć? Mnie nie da sie zaczarować, więc szans na żelazka tudzież
                            inne potworności, brak.
                    • Gość: niedoczarowany specialites de la maison? IP: *.arcor-ip.net 25.05.05, 10:50
                      poniewaz widze, ze trafilem miedzy specjalistki - moge prosic o skromna porade?

                      Jak przejsc ze stanu zaczarowania do stanu oczarowania?
                      • rusalka_na_wakacjach Re: specialites de la maison? 25.05.05, 10:54
                        hmm...a może się zakochaj ?
                      • ech_o Re: specialites de la maison? 25.05.05, 10:55
                        Trudna sprawa:)
                        Właściwa kolejność powinna być następująca:
                        1. oczarowanie
                        2. zaczarowanie

                        Jeśli kolejność została z różnych względów zaburzona, to najlepiej pomoże
                        nalewka z lubczyka i smarowanie dziegciem podczas nowiu.
                        • niewybrany Re: specialites de la maison? 25.05.05, 11:04
                          nie, kolejnosc byla wlasciwa...
                          chodzi mi o to, jak wyjsc ze staniu zaczarowania,
                          by moc sie znowu dac oczarowywac - wlasnie?
                          • rusalka_na_wakacjach Re: specialites de la maison? 25.05.05, 11:11
                            Nie myśl tylko działaj...bo Ci głowa spuchnie i wszystkie rusałki odlecą...
                            • niewybrany Re: specialites de la maison? 25.05.05, 11:13
                              no tak.
                              to widze - Rusalka uprawia zwykla spychotechnike.
                              ale dziekuje za porade.

                              ciao.
                          • ech_o Re: specialites de la maison? 25.05.05, 11:13
                            Aaaa, teraz rozumiem sytuację, chodzi o możliwość nowego oczarowania.
                            Też trudna sprawa, bo zaczarowanie skutecznie blokuje oczarowanie.
                            Więc tak:
                            - zaniechać picia wywaru z lubczyka, a najlepiej butelkę z resztką wywaru
                            zakopać
                            - smarowanie dziegciem co najmniej przez 10 kolejnych dni
                            - unikać samotnego rozpamiętywania

                            Najlepiej stanąć przed lustrem i mówić do siebie jak to jest pięknie być na
                            nowo oczarowanym, jak dobrze jest być odczarowanym, jak dobrze jest być wolnym
                            i gotowym na nowe oczarowanie.

                          • Gość: gb Re: specialites de la maison? IP: *.toya.net.pl 25.05.05, 11:15
                            A Ty nie twórz i nie udawaj, ze nie wiesz :)
                            A moze naprawdę nie wiesz? To moze znaczyc tylko jedno...dałes się zbombardować
                            lub wdepnąłes na minę, ale nie ta poślizgowa :) chociaż i ta niektórych
                            skutecznie zniechęca.
                          • Gość: wróżka Re: specialites de la maison? IP: *.localdomain / 67.15.54.* 25.05.05, 11:23
                            to czary idealne :) nic się nie da zrobić chyba że spotkasz Czarodziejkę
                            większej mocy ;)
                            • niewybrany Re: specialites de la maison? 25.05.05, 11:26
                              Ty chyba wiesz, co mowisz...

                              Ja tylko mowie, co wiem.
                              • rusalka_na_wakacjach Re: specialites de la maison? 25.05.05, 11:30
                                Zostałeś zidentyfikowany jako jedyny mężczyzna tutaj, cieszysz się?
                                • niewybrany Re: specialites de la maison? 25.05.05, 11:34
                                  szczerze mowiac, mam niewybrane uczucia i nie moge sie zdecydowac...
                                  ale skoro juz jestesmy w domu, to moze po malej lampce szampana dla
                                  pieknych Pan i innych tu obecnych?

                                  aha. wejscie do basenu przez pierwsze drzwi po lewej.
                                  • Gość: gb Re: specialites de la maison? IP: *.toya.net.pl 25.05.05, 11:38
                                    Ach ten basen :))) Zdaniem mężczyzn najlepsze miejsce by wszystkie czary prysły :)
                                    • rusalka_na_wakacjach Re: specialites de la maison? 25.05.05, 11:45
                                      Z przykrościa muszę stwierdzić, że do tej pory nie znalazł się śmiałek, co by
                                      mnie oczarował. Wobec tego chyba zacznę używać własnej magii...
                                      • niewybrany Re: specialites de la maison? 25.05.05, 11:48
                                        Tylko uwazaj na Voltage. Mozesz przedobrzyc i zamienisz sie w Joanne d Arc.
                                      • Gość: gb Re: specialites de la maison? IP: *.toya.net.pl 25.05.05, 11:51
                                        Rusałko, a ja z przykrością muszę stwierdzić, ze Ty nie chcesz poddać się cudzej
                                        magii :)
                                        • rusalka_na_wakacjach Re: specialites de la maison? 25.05.05, 12:44
                                          Mówiłam, że jestem odporna...
    • konrado80 Re: zaczaruj mnie 25.05.05, 12:53
      jakis sie pewnie znajdzie
      a czym Ty mozesz oczarowac potencjalnego dzentelmena? ;)
      • rusalka_na_wakacjach Re: zaczaruj mnie 25.05.05, 13:16
        To już będzie jego słodka tejemnica :)
        Ale mogę Ci wydać, że prawdopodobnie będzie to związane z zaletami ciała i
        ducha...
        • konrado80 Re: zaczaruj mnie 25.05.05, 13:29
          to jak moge ja zdobyc? ;)
          • Gość: ursynowianka Re: zaczaruj mnie IP: *.chello.pl 25.05.05, 13:52
            a jakie masz zalety ciała i ducha? to do konrado80
            • konrado80 Re: zaczaruj mnie 25.05.05, 13:59
              to juz powinnas sama ocenic
              a jak? to wybor pozostawiam Tobie ;)
              • Gość: ursynowianka Re: zaczaruj mnie IP: *.chello.pl 25.05.05, 14:02
                no tak, ale jak ja mogę to ocenić???
                chyba sam siebie znasz najlepiej
                • konrado80 Re: zaczaruj mnie 25.05.05, 14:05
                  jesli chodzi o cialo (czyli wyglad) to sa dwa sposoby
                  zdjecie, albo spotkanie ;)
                  a duch to rozmowa i spotkanie z rozmowa w realu ;)
                  • Gość: ursynowianka Re: zaczaruj mnie IP: *.chello.pl 25.05.05, 14:06
                    pewnie jesteś stary wyga i masz już takich spotkań na pęczki, ja sie tak nie
                    spotykałam do tej pory
                    • konrado80 Re: zaczaruj mnie 25.05.05, 14:08
                      ze dwa razy sie tak spotkalem
                      ale w wiekszym gronie juz troche wiecej razy ;)
                      • Gość: ursynowianka Re: zaczaruj mnie IP: *.chello.pl 25.05.05, 14:12
                        i co nie znalazłeś swojej kobity? rozmowa się nie kleiła czy w oko ci nie
                        wpadły albo ty dla nich byłeś nie taki jakby chciały/
                        • konrado80 Re: zaczaruj mnie 25.05.05, 14:13
                          nie znalazlem
                          niby wszystko bylo ok, ale to nie byla ta
                    • konrado80 ursynowianka 25.05.05, 14:12
                      jak chcesz pogadac to napisz na priv
                      bo ja za chwil kilka koncze prace i zwijam sie do domu
                      milego popoludnia ;)
                      • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 25.05.05, 14:31
                        Może jesteś z tych co mają za duże wymagania??? Jeśli tak to trudno bedzie ci
                        znaleść dziewczynę, moze porównujesz te które spotykasz z była??? albo szukasz
                        jakijś super piękności?
                        • konrado80 Re: ursynowianka 25.05.05, 17:44
                          nie porownuje z byla bo takiej nie mialem
                          szukam tego czegos, a nie super pieknosci
                          • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 25.05.05, 19:29
                            kurcze, aż mi sie wierzyć nie chce, że nie miałeś dziewczyny, w sumie dobrze by
                            było gdybyś znalazł, bo z tego co mówi twój nick to masz 25 lat, no ale i tak
                            faceci oddzielają seks od miłości to łatwiej, dziewczynom trudniej kiedy nie
                            potrafią tego oddzielic. U mnie sie wszystko szybko kończy bo faceci głównie na
                            seks mają ochote i nic poza tym.
                            • konrado80 Re: ursynowianka 25.05.05, 20:39
                              tak mam tyle ile napisalas
                              i nie szukam dziewczyny dla seksu, tyle wytrzymalem wiec szkoda byloby to zmarnowac
                              szukam dziewczyny z ktora spedze reszta zycia
                              • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 25.05.05, 21:06
                                To jakis wyjątek w obecnych czasach, jak znakdziesz mądra dziewczyne to na
                                pewno doceni to że będzie dla ciebie pierwszą, to jednak dużo znaczy. Możesz mi
                                napisac, czego szukasz u swojej wybranki?
                                • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 00:12
                                  moge, to nie jest zadna tajemnica
                                  ale chyba raczej jest, bo nie potrafie tago zdefiniowac
                                  po prostu musi miec to cos, niby tylko tyle, ale az tyle
                                  musze z nia porozmawiac, spotkac sie i wtedy sie okaze czy ma to cos
                                  a Ty kogo szukasz???
                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 00:20
                                    długo cie nie było(gdzieześ bywał, jak cie nie było?), trudno to coś
                                    zdefiniowac, ja tak naprawde to szukam normalnego faceta, do którego można
                                    przytulić się, opowiedziec jak minął dzien, wspierać sie w trudnych sytuacjach,
                                    cieszyc w tych dobrych, chodzić na spacery czy po prostu siedzieć razem w domu
                                    i pić kawe. tego mi brakuje, a faceci przeważnie tak jak pisałam mają w głowie
                                    głównie skok do łózka(jednorazowy).
                                    • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 01:06
                                      zaskakujesz mnie ;)
                                      nie spodziewalem sie ze jeszcze odpiszesz ;)
                                      bylem najpierw w pubie na meczu naszych warszawskich druzyn ;)
                                      a potem u kolegi na meczu ligi mistrzow ;)
                                      a co do tego co napisalas to tylko nie pije kawy
                                      co do reszty to jest to co pasuje do mnie ;)
                                      • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 08:24
                                        nie mogłam wczoraj zasnąć, dziś też wcześnie wstałam, zresztą pogoda piękna to
                                        może póje na dłuższy spacer z psami albo już sama nie wiem co. Lodami sie
                                        pociesze, chociaż one są słodkie. Tylko że potem mam problemy z wagą i to tez
                                        jest niezbyt fajne. Za bardzo lubie słodycze, ale nieważne. Miłego łikendu, i
                                        poznania tej na którą czekasz.
                                        • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 08:29
                                          dzien dobry ;)
                                          chetnie bym sie wybral z Toba na ten spacer, ale w pracy musze siedziec
                                          co do slodyczy to ostatnio tez dosc czesto jadam :)

                                          nie smutkaj sie tak, usmiechnij sie, taki ladny dzien dzisiaj jest
                                          szkoda tracic go na smutek
                                          milego dnia i spaceru
                                          • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 15:01
                                            Chyba cały ursynów obeszłam, moż etroche kalorii z tych słodyczy spaliłam, ale
                                            coz tego skoro wielkie lody po drodze zjadłąm. Niby pogoda piękna, ale
                                            czegos/kogoś brakuje, no ale taki los. kupiłam czekolady mleczne na
                                            pocieszenie, jak jestem smutna to zajadam smutki i błędne koło. Chyba prześpie
                                            ten weekend. Życze fajnej pracy.
                                            • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 15:06
                                              jestem pod wrazeniem ;)
                                              a co porabiasz jutro?
                                              ja o 8 rano koncze prace i do wieczora mam wolne
                                              i wracajac do domu moge zachaczyc o ursynow ;)
                                              • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 15:40
                                                dlaczego jestes pod wrażeniem? akurat nie jestem w najlepszym nastroju, wię c
                                                na pewno byś sie mną rozczarował, w końcu szukasz kogoś naprawde
                                                interesującego, a ja zwłaszcza ostatnio nie uważam sie za kogoś takiego. Jak
                                                dopiero o ósmej kończysz prace to na pewno bedziesz zmęczony, więc to czas na
                                                odpoczynek. Pozdrawiam.
                                                • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 15:52
                                                  dlatego ze tyle przeszlas ;)
                                                  moze nie interesujacego, ale tej ktora bedzie miala to cos
                                                  wiec skad wiesz ze Ty tego nie masz ;) zreszta chodzi o zwykly spacer, spotkanie lub jak masz rower to przejazdzke rowerowa ;)
                                                  a co do nastroju to zawsze moge sprobowac poprawic go ;)
                                                  a zmeczony nie bede, a nawet jak tak to trzeba miec silna wole, a wtedy nawet takie zmeczenie nie przeszkadza, tym bardziej jak chodzi o spotkanie z mila osoba ;)
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 16:09
                                                    Miły jesteś, ale ja już chyba, przynajmniej na razie straciłąm zaufanie do
                                                    facetów, już tyle razy nie było tak jak być powinno, nie chcę uogólniać, ale
                                                    już nie jestem tak ufna jak kiedyś. Ty chociaż nie masz przykrych doświadczeń
                                                    to pewnie dlatego myślisz, że spotkasz te dziewczyne z którą będziesz na
                                                    zawsze. To takie trudne w dzisiejszych czasach, aż mi sie płakać chce, naprawde
                                                    smutne to wszystko. Pozdrawiam.
                                                  • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 16:22
                                                    Gość portalu: ursynowianka napisał(a):

                                                    > Ty chociaż nie masz przykrych doświadczeń
                                                    napewno nie takie jak Ciebie ale troche ostatnio nie mam szczescia
                                                    bo jezeli rozmawiasz z kims i nagle ta druga osoba przestaje pisac, a bylo wszystko fajnie, nawet bylo juz prawie umowione spotkanie i nagle koniec, nagle znika i nie wiadomo dlaczego. czy to tak ciezko napisac ze nie masz ochoty dalej rozmawiac, czy cos w tym rodzaju???
                                                    to byl tylko jeden przyklad, ale kiedys (moze pamietasz, jak kiedys juz spotkalismy sie w jednym watku, ale nie mielismy porozmawiac ze soba) byla identyczna sytuacja, no ale nie poddaje sie, moze kiedys spotkam ;)
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 16:47
                                                    może źle oceniasz, czasami życie się wali i ktoś sie załamuje, nie znam twojego
                                                    przypadku, ja kiedyś całkowicie odciełam sie od życia nadługo, bo spotkała mnie
                                                    tragedia. ja na twoim miejscu zapytałabym o ile taka możliwość istnieje co sie
                                                    stało, czy moge pomóc. nawet ludzie na których zawsze można polegać nagle
                                                    załamuja sie, weź to pod uwage, bo osądzając można kogoś wartościowego stracic.
                                                    to ja tak myśle, jak widzisz mam troche przemyśleń.
                                                  • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 16:57
                                                    pisalem takie zapytanie, ale nie dostalem odpowiedzi
                                                    zreszta jezeli cos sie stalo to i tak mozna a nawet wypada powiadomic dana osobe o czyms takim, ja bynajmniej bym tak zrobil
                                                    staram sie byc fer wzgledem drugiej osoby
                                                    ale chyba nie z powodu faceta sie tak odcielas od innych? oczywiscie nie musisz nic mowic, tak tylko zaoytalem
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 17:09
                                                    faceci interpretują inaczej, my inaczej, ja jako kobieta ci tylko radze, a ty
                                                    zrobisz jak chcesz. Ktoś może potrzebować twojej pomocy, ale to juz ty
                                                    roztrzygniesz. tak, odciełam sie przez faceta, i nie chce tego pamiętać, chyba
                                                    już tak naprawde nei wierze w miłosć, smutne, lecz prawdziwe. Dobrze, ze przed
                                                    tobą jeszcze coś dobrego, bo wydajesz sie byc porządny.
                                                  • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 17:21
                                                    tak jak juz pisalem, to pisalem do niej, ale ona juz nie odpisywala
                                                    wiec nie bede sie napraszal, bo nic na sile
                                                    mozesz nie wierzyc, ale napewno spotkasz jeszcze tego co Ciebie pokocha
                                                    i oczywiscie Ty jego tez, a wiec przed Toba tez jeszcze to dobre
                                                    narazie znikam, ale za jakas godz wroce, wiec jak bedziesz to bedzie mi bardzo milo dalej kontynuowac nasza rozmowe
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 18:25
                                                    Słuchaj, skoro o niej piszesz to widać ze ci zależy na tej znajomości, życie
                                                    różnie sie układa, ja bym jeszcze spróbowała, mogło sie coś stać, a uwierz, ja
                                                    już swoje przeszłam i zapominałam o całym swiecie w tym sensie że zyłam ze
                                                    swoim bólem i miałam wrażenie że jestem sama. To jest straszne uczucie. Zrób
                                                    jakiś krok, radze ci to jak kobieta, która coś w życiu przeszła. Chciałabym
                                                    uwierzyc w lepsze jutro.
                                                  • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 18:37
                                                    to ze o niej mowie to tylko dlatego ze najpierw pisala ze jest powazna osoba (moze nie dokladnie takimi slowami) a potem konczy znajomosc w taki sposob.
                                                    w tym momencie zachowala sie niepowaznie, jeszcze przez dwa dni jak sie przestala odzywac to zalezalo mi, myslalem o niej, ale skonczylo sie

                                                    to dlaczego nie uwierzysz i nie dasz sie zaprosic na spacer?
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 18:42
                                                    Zrobisz jak chcesz, ja żałuje, ze kiedys nie zrobiłam kroku kiedy byłam
                                                    potrzebna i straciłam kogoś, to jest we mnie i ból zostanie. Ludzie wpadają w
                                                    ocenianie zbyt proste, generalizują, a każdy jest inny, ktoś sie rodzi ktoś
                                                    umiera i cierpi. ja już sie nacierpiałam i chyba wole iść sama przez życie, mam
                                                    dosć bolu, nawet w ten dzień jak dziś.
                                                  • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 18:48
                                                    to powiedz co mialem/mam zrobic???
                                                    mam do niej tylko adres mailowy, pisalem do niej ale ona nie odpisywala
                                                    wiec co niby mam zrobic, zeby sie odezwala???

                                                    a co do Ciebie to rozumiem ze mam sobie dac spokoj, bo i tak nie dasz sie zaprosic, wiec nie bede na sile prosil, Twoj wybor
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 19:03
                                                    ja moge napisać, co ja bym zrobiła, skoro miałabym tylko adres mailowy i
                                                    zależałoby mi to napisałabym list, ż e martwie sie, że nie mam odpowiedzi, ż e
                                                    moż e coś sie stało, że może mogłabym pomóc. ja bym tak zrobiła. Nic nie
                                                    tracisz, możesz zyskać, bo może wszystko sie ułożyc, w życiu bywaja tak dziwne
                                                    przypadki, że filozofom sie nie śniło, a my kobiety chcemy wiedzieć z e komus
                                                    na nas zależy, a życie potrafi dac w kość. i jeśli nie wiedziałabym co jest
                                                    grane nie robiłabym żadnych wyrzutów, we mnie jest to, że nieszczęśliwe
                                                    przypadki chodza po ludziach.
                                                    ja chyba musze dojść do siebie, ale miły jesteś bardzo.
                                                  • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 19:09
                                                    tylko jak rozmawialem z kolezankami to mowily ze jak bede za bardzo sie narzucal to dziewczyna odbierze to jako ze za bardzo chce i sie przestraszy
                                                    moze nawet juz sie przestraszyla i dlatego sie do mnie nie odzywa?
                                                    wiec jak to w koncu jest??? bo ja juz jestem glupi
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 19:20
                                                    Skoro piszesz, ze bardzo dobrze sie rozumieliście i poczułeś, że chciałbys ją
                                                    spotkać, że w jakiś sposób bardzo cie zaciekawiła, to naprawde nie widze
                                                    powodu, żebyś nie napisał, ja to ze swej strony pisze, że może jakieś problemy
                                                    ma, uwierz, tyle sie może zdarzyc, moz eo czymś pisała, co ją niepokoiło. Ja i
                                                    tak czuje jako kobieta ż e mimo wszystko wcale tak jak napisałeś nie
                                                    zapomniałeś o niej i myślisz, że gdyby było jak dawniej, i ż e moż e
                                                    moglibyscie sie spotkać, mogłoby być fajnie. ja tak myśle. na twoim miejscu
                                                    napisałabym ciepły list, że brakuje ci maili, które pisaliście, wiadomosci co
                                                    u niej słychac, i ze jestes gotów pomóc jak ma problem, bo jakoś mi sie nie
                                                    chce wierzyc ze tak nagle zniknęła, skoro napisałeś że bardzo cie
                                                    zainteresowala i była ok. tak gdybam, bo chciałabym ci pomóc. Ciekawa jestem co
                                                    zrobisz, a tak od siebie to chciałabym, abys był szczęśliwy w miłosci.
                                                  • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 19:28
                                                    w tej chwili mam straszny metlik w glowie
                                                    dzieki i ja tez bym chcial zebys i Ty zaznala w koncu szczescie
                                                    ale nie wystarczy ze ja bede tylko chcial, Ty tez musisz tego chciec
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 19:34
                                                    dlaczego masz mętlik w głowie???
                                                  • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 19:38
                                                    bo rozmawiam z Toba i fajnie mi sie rozmawia
                                                    a teraz zaczalem myslec o tamtej
                                                    i wszystko mi sie miesza
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 19:41
                                                    ja ci napisałam co bym zrobiła na twoim miejscu, wybór należy do ciebie, jestem
                                                    kobietą i łatwo wczuć mi się w inną. chce ci pomóc, tylko tyle i aż tyle.
                                                  • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 19:44
                                                    a ja napisalem jaki mam w tej chwili problem
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 19:47
                                                    ja ci tylko napisałam co bym zrobiła na twoim miejscu, tyle złego sie zdarza
                                                    codziennie, ludzie mają problemy, czekają na kogoś życzliwego, chyba pisze tak
                                                    dlatego, bo strasznie źle sie dziś czuje.
                                                  • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 19:56
                                                    napisalem do niej, ale jak nie odpisze
                                                    to wiecej tutaj na tym forum nie bede pisal
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 20:06
                                                    mądry jesteś, czekam niecierpliwie razem z toba, bo wiem, ze ci zależy. trzymam
                                                    kciuki!
                                                  • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 20:11
                                                    szczerze to juz nie wiem na czym mi zalezy
                                                    po prostu mam za miekki serce i zawsze przez to dostaje po tylku
                                                    czlowiek zawsze stara sie i nic
                                                    a taki ktoremu nie zalezy zawsze ma szczescie, zawsze takiemu wychodzi
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 20:14
                                                    czuje, że masz problem. mów co chcesz, ale ja myśle, że ta dziewczyna też ma
                                                    problem i czuje że napisze do ciebie. jeśli tak, to życze by ci się udało, bo
                                                    może to włąśnie ona? czasami wydaje sie, że cos tracimy, a tu wielka
                                                    niespodzianka. takie życie.
                                                  • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 20:24
                                                    a ja mysle ze poznala kogos innego kogos w swoim wieku
                                                    bo jest starsza ode mnie, niby mowila ze nie zwraca na wiek
                                                    bo wazniejsze jest dla niej to co czlowiek ma w sobie
                                                    a ze pewnie poznala kogos to postanowila tak to zalatwic
                                                    i po prostu nie odzywac sie do mnie
                                                    pewnie z tej poczty juz nie korzysta
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 20:31
                                                    a jak bedziesz się czuł, jeśli jednak to były jakieś życiowe problemy? nie
                                                    wiesz, co sie stało. Jeśli nie odpisała tak po prostu to bardzo nieładnie,
                                                    przyznaje. Ale jesli dlatego, ż e przeżywa coś złego w swoim życiu, to pomóż,
                                                    daj jej odczuć ż e może liczyć na ciebie. Jesteś w stanie jej pomóc jeśli ma
                                                    problem czy raczej dasz sobie spokój?
                                                  • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 20:39
                                                    zeby komus pomoc to ten ktos muzi wyrazic chec, przyzwolenie
                                                    samemu nie moge ingerowac w czyjes zycie
                                                    zaraz napiszesz ze niby skad ma wiedziec czy jestem gotow jej pomoc
                                                    powinna wiedziec bo w pewnej sprawie chcialem moze nie mozna nazwac tego pomoca rzeczowa, ale duchowa, bo chcialem byc przy niej w sytuacji w ktorej chciala zeby ktos przy niej byl, ale ze jako sie dopiero co poznalismy to powiedziala ze nastepnym razem
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 20:43
                                                    Wiesz, troche mi sie nastrój poprawił, bo moż e ci pomoge, zaangażowałam sie i
                                                    troche zapomniałam o swoich kłopotach. Z tego co piszesz, pisaliście sobie
                                                    chyba sporo o takich codziennych sprawach, może coś nie tak wyszło z tą sprawą
                                                    o która się martwiła. No już sama nie wiem, ale czuje, że chciałbys by to sie
                                                    dobrze wyjaśniło. Mów co chcesz, ja to czuje i ci kibicuje.
                                                  • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 20:55
                                                    to nie byl taki problem ktory moglby cos znaczyc, po prostu nie moge o tym powiedziec, na weekend wybyla z Warszawy i ostatni mail od niej byl w piatek
                                                    ciesze sie ze nastroj sie Tobie poprawil ;)
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 21:00
                                                    no widzisz może coś w drodze się przytrafiło (oby nie), naprawde musimy czekać,
                                                    ale jak coś się wyjaśni to daj znak, ok? Jeśli okaże sie, że coś sie stało,
                                                    spróbuj pomóc delikatnie, wyczujesz czy chce tej pomocy. Kobiety chcą czuc, z e
                                                    ktoś sie o nie troszczy, że pomoze, ze przytuli, ze jest obok.
                                                  • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 21:05
                                                    po drodze napewno nie, bo w niedziele wieczorem dostalem potwierdzenie przeczytania maila ktorego wyslalem w sobote, ale oczywiscie jak cos bede wiedzial to dam znac, ale raczej nie bedzie to odpowiedz ta ktorej oczekujesz i nie mowie tego dlatego ze mam dolek albo cos w tym stylu, po prostu jak by mialo sie cos zmienic to by juz dawno napisala do mnie
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 21:09
                                                    już sama nie wiem co ci radzić, odpisałam ci w tym wątku co załozyłeś, zamiast
                                                    poczekać na wyjaśnienia już skaczesz na gg do innej, no ale twój wybór.
                                                    Strasznie tego nie lubie, dlatego napisałam.
                                                  • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 21:15
                                                    ja tez napisalem jak ja to widze i dodam jeszcze
                                                    nie biore z nia slubu ani nic w tym stylu
                                                    to jest zwykla rozmowa, zwykle zabicie czasu
                                                    siedze w pracy i jeszcze bede tutaj do 8 rano
                                                    wiec dlaczego nie moge porozmawiac z kims tak jak rozmawiam z Toba?
                                                    ja nie mysle tak jak inni tym miedzy nogami
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 21:29
                                                    no wybacz, ale facet w twoim wieku potrzebuje jednak seksu, i jakoś musi sobie
                                                    z tym radzić.
                                                    Rozmowy rozmowami ale podtekst poszukiwawczy bije z nich mimo wszystko.
                                                  • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 21:38
                                                    tyle czsu juz wytrzymalem ze wytrzymam jeszcze tyle ile bedzie trzeba
                                                    i napewno nie zrobie tego z pierwsza leprza i na pierwszym spotkaniu
                                                  • rusalka_na_wakacjach Re: ursynowianka 26.05.05, 20:14
                                                    ursynowianko, przepraszam, że tak brzydko się wcinam w Waszą miłą rozmowę.
                                                    Jako, że również ma wiele bolesnych doświadczeń pozwolę sobie udzielić Ci rady:
                                                    Pozwól sobie wybaczyć za swoje błędy. Nie popełniłaś ich świadomie i nie
                                                    chciałaś źle. Zostaw przeszłość za sobą i zacznij żyć dniem dzisiejszym.
                                                    Zadręczając się niczego nie zmienisz. I pozwól innym, by Ci pomogli dojść do
                                                    siebie. Niech to co przeszłaś będzie dla Ciebie nauką. Uwierz mi, że w takich
                                                    sytuacjach kontakt z drugim człowiekiem, który ci dobrze życzy pomoże Ci być
                                                    lepszą i sprawi, że spojrzysz na siebie z właściwej perspektywy, ...wiem to z
                                                    własnego doswiadczenia. Powodzenia i ...uśmiechnij sie do siebie.
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 21:06
                                                    dzięki za rady, ale na razie to zupełnie życie obok mnie płynie, wole być
                                                    jednak sama. równiez pozdrawiam.
                                                  • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 21:16
                                                    a co oznaczalo to:
                                                    "a jakie masz zalety ciała i ducha?" ??
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 21:26
                                                    to było odnośnie tego co napisała rusałka w swoim poście, teraz o to pytasz?
                                                    spałeś przez ten czas? sorka, ale straciłam troche sympatii dla ciebbie, nie
                                                    lubie facetów, którzy tak skaczą. Ale to twój problem. Chciałam ci pomóc, ale
                                                    już widze jaki błąd robisz, chyba wiesz o co chodzi. rozdrabniasz sie, i może
                                                    to o to też chodziło tej dziewczynie, teraz tak myśle, ż e moze poczułą, ze
                                                    jesteś niedojrzały, bo kobieta jak napisałam lubi czuć, ze jest najważniejsza.
                                                    Może skorzystasz w przyszłości, a teraz szukaj, może się jakas trafi. Sorka,
                                                    troche mnie zawiodłeś, pozory jednak mylą.
                                                  • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 21:37
                                                    przeciez nic nie zrobilem :(
                                                    rozmowa do niczego nie dazy
                                                    zreszta jak rozmawialem z tamta to z innymi nie pisalem tylko z nia
                                                    bo tak jak juz wczesniej pisalem, nie szukam przygod
                                                    ale jak staram sie o jakas to ona kreci wiec co mam robic
                                                    czekac az ona w koncu sie zdecyduje czy chce sie ze mna spotkac

                                                    co do Ciebie to napisalem teraz bo teraz po tym jak napisalas ze chcesz byc sama postanowilem zapytac sie po co bylo tamto pytanie jak na nic nie liczylas
                                                    ja bynajmniej liczylem na to ze dasz sie zaprosic na spacer
                                                    nie skacze po prostu rozmawiam, czasem nawet z facetami, po prostu chodzi o to ze siedze w pracy i nie mam w tej chwili nic do roboty
                                                    i wiem ze nie odpisze i ze nadal bede sam, bo juz taki jest moj los
                                                    po co to wszystkomoze faktycznie zostac samemu, jak i tak zadna mnie nie chce
                                                    bo wszystkie i tak zawsze wybieraja tych co je zaraz skrzywdza
                                                    dzieki za mila rozmowe i szkoda ze tak o mnie myslisz, ale nie jestem taki
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 21:45
                                                    Posłuchaj, ja ci naprawde dobrze zycze. Weź na poprawke mój zły nastrój.
                                                    Zauważ, że do momentu kiedy nie zacząłeś umawiać się z inną na rozmowe nic do
                                                    ciebie nie miałam, starałam się pomóc jak mogłam, dawałam rady. Czuje, ze
                                                    jesteś spragniony miłosci i życze ci jej. Myśle, z ekiedy spotkasz te, która
                                                    będzie miała to coś to ją pokochasz i bedziesz wierny. Błagam cie tylko o
                                                    jedno, jeśli ta dziewczyna napisze do ciebie, jeśli spodobacie sie sobie,
                                                    błagam daj jej odczuć ż e jest jedyna. Tym sie zdobywa kobiety, Mi zawsze tego
                                                    brakowało, i innym kobietom też. naprawde życze ci miłości prawdziwej. Nie
                                                    gniewaj sie, ze troche mnie zezłosciłeś, jak pisałam jestem w kiepskim
                                                    nastroju. A co do tego pytania to potraktowałam je żartobliwie, jako oodnośnik.
                                                    Nie jestem żadną lalką, mam wady, te charakteru i w wyglądzie i nie szukam
                                                    modela, teraz to chyba tak jak pisałam wole jednak sama być, za duzo ran w
                                                    sercu. powodzenia, napisz jak się twój problem wyjaśnił. Pa!
                                                  • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 21:52
                                                    ale ja wiem ze ona nie odpisze, dlatego chcialem sie z Toba umowic na spacer
                                                    zreszta z drugiej strony rozmawialismy przez jakis czas, wiec chcialem sie spotkac w realu i dalej kontynuowac ta rozmowe, to przeciez nie jest nic zlego, zwykle niezobowiazujace spotkanie, juz nie mowiac o tym ze nikogo nie mam
                                                    nawet jak tamta odpisze to jeszcze nie jestesmy para, tez mielismy sie dopiero pierwszy raz spotkac jutro, wiec nie rozumiem czemu tak na zes zareagowala, dlaczego nagle zes mnie znienawidzila? :((
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 26.05.05, 22:03
                                                    Chyba skoro napisałeś, to masz nadzieje, ze odpisze. Zależy ci czy nie? Do
                                                    diabła już nic nine rozumiem. Chciałam ci pomóc, ale strasznie źle podchodzisz
                                                    do tego. Zawiodły cie różne dziewczyny, ok, czy znaczy, że ta na której ci
                                                    teraz zależało też taka jest? Nie wiesz, nie lubie takiego oceniania. A co
                                                    jeśli jest ciężko chora? Nie masz uczuć empatycznych w sobie??? Cholera, znowu
                                                    sie zdenerwowałam, chyba jednak żałuje że chciałam ci pomóc. Układaj sobie
                                                    życie jak chcesz. Powodzenia.
                                                  • konrado80 Re: ursynowianka 26.05.05, 22:11
                                                    zalezy mi na spotkaniu tej ktora pokocham i ktora mnie pokocha
                                                    po prostu w niedziele odczytala ode mnie wiadomosc i nie odpisala
                                                    potem byly jeszcze dwa maile i tez nie odpisala
                                                    dzisiaj juz jest prawie koniec czwartku, dzisiaj tez napisalem i tez nie odpisala, ma do mnie nr telefonu i tez nie dala znac
                                                    sama nie chciala podac swojego
                                                    wiec jak mam myslec innaczej jak nie tak ze wiem ze nie odpisze
                                                    czemu nie chcesz tego przyjac do wiadomosci?
                                                  • konrado80 Re: ursynowianka 27.05.05, 00:49
                                                    musze zwrocic honor, przeprosic i podziekowac
                                                    pozno ale odpisala i wyjasnila dlaczego sie nie dostalem od niej zadnej wiadomosci. jeszcze raz przepraszam i dziekuje
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 27.05.05, 11:10
                                                    no i co wszystko w porządku??? nie mówiłam, że warto wyjaśnić sprawe, a potem
                                                    uogólniać. Głupio sie teraz czujesz? jeśli w czymś ci pomogłam, to dobrze. A
                                                    teraz bierz sprawy w swoje rece, nie wiem jakie przyczyny były braku
                                                    odpowiedzi, ale chyba skoro odpisała to cos sie stało. Powodzenia i pamiętaj
                                                    nie uogólniaj i skup sie na jednej kobiecie, błagam nie rozdrabniaj sie, bo cie
                                                    to zgubi.
                                                  • Gość: ursynowianka Re: ursynowianka IP: *.chello.pl 28.05.05, 15:39
                                                    ????????????????????????????????? konrado 80 czytasz tu coś jeszcze???? jak sie
                                                    sprawy ułozyły, miałeś napisać, a ciekawa jestem. trzymaj sie w ten gorąc (moze
                                                    już ją ogrzeasz? hi hi)
        • meisser Re: zaczaruj mnie 25.05.05, 13:30
          rusalka_na_wakacjach napisała:

          > To już będzie jego słodka tejemnica :)
          > Ale mogę Ci wydać, że prawdopodobnie będzie to związane z zaletami ciała i
          > ducha...
          --------
          No tak...Teraz to juz zdecydowanie sama czarujesz;)))
          • rusalka_na_wakacjach Re: zaczaruj mnie 25.05.05, 14:38
            No wiesz, muszę sobie jakoś radzić, skoro nikt sie mną nie interesuje ;)
            • rusalka_na_wakacjach Re: zaczaruj mnie 25.05.05, 14:53
              Ale zdradzę mój tajny sekret:
              W życiu kieruję się sercem i dobrem innych, a wewnętrzne piękno lubi
              promieniować na zewnątrz...
              I na tym zakończę autopromocję nie chcąc być narażona na uznawaną za stronniczą
              albo pustą :) A więc ...SZA.
            • konrado80 Re: zaczaruj mnie 26.05.05, 13:56
              ja sie interesowalem, ale ucieklas
              • rusalka_na_wakacjach Re: zaczaruj mnie 26.05.05, 17:32
                Konrado80, muszę powiedzieć, że udało Ci się mnie wirtualnie oczarować:)
                Z zapartym tchem śledzę Wasz wątek z ursynowianką i jestem pod wrażeniem obojga.
                Niestety jesli chodzi o mnie, to jestem od Ciebie 8 lat starsza,stąd moje
                milczenie. Twoja cierpliwość jest dla mnie niezwykła, wręcz niewiarygodna.
                Niezły jesteś, tylko nie czekaj bezczynnie na wybrankę, bo uciekną Ci
                najpiękniejsze lata zycia. Powodzenia w poszukiwaniach :)
                • konrado80 Re: zaczaruj mnie 26.05.05, 18:03
                  hej ;)
                  no szkoda ze jestes starsza, ale zycze powodzenia, napewno znajdziesz tego kogo szukasz, a ja staram sie, ale widocznie zawsze gdzies popelniam blad i wszystko sie wali, moze za bardzo chce? albo cos innego? nie wiem, ale nie poddaje sie i dalej szukam, moze w koncu znajde
                  • Gość: ursynowianka Re: zaczaruj mnie IP: *.chello.pl 26.05.05, 21:35
                    no widzisz, sam sobie odpowiedziałeś. nie chciałam byc złośliwa, miło mi sie z
                    toba rozmawiało na początku, ale naprawde nie lubie takiego rozdrobnienia. no i
                    pozytywnego wyjaśnienia twojego problemu. Znajdź te jedną i na niej sie skup.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka