jmx
02.06.05, 00:35
Tamten wątek już strasznie rozrośnięty, czas się przenieść do
nowego 'pokoju'.
Fleur - dziękuję za komplement (jeśli to komplement ;), znajduję igły a az
mnie nimi dźga ... ;D
Luty - myślę, że celowo nie poruszaliśmy tej kwestii (intencjonalność czynu),
rozmowa była o cierpieniu a sprawa egoizmu wynikła "przy okazji" i nie była
szeroko dyskutowana.
Az - myślę, że ten wątek może Cię zainteresować:)
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=24296299
*
Ojciec Hejmo - sprawa z pogranicza psychologii, polityki i moralności...
Czy można być nieświadomym agentem przez tyle lat? Czy można oczywiste zło we
własnym postępwaniu tak wytłumaczyć (zracjonalizować) by myśleć, że się robi
dobrze - mimo wszystko? czy człowiek jest w stanie w każdej sytuacji znaleźć
sobie jakieś wytłumaczenie dla swojego postępowania, nawet jeśli popełnia
czyny ohydne?