Dodaj do ulubionych

Psychowisko 3

02.06.05, 00:35

Tamten wątek już strasznie rozrośnięty, czas się przenieść do
nowego 'pokoju'.

Fleur - dziękuję za komplement (jeśli to komplement ;), znajduję igły a az
mnie nimi dźga ... ;D
Luty - myślę, że celowo nie poruszaliśmy tej kwestii (intencjonalność czynu),
rozmowa była o cierpieniu a sprawa egoizmu wynikła "przy okazji" i nie była
szeroko dyskutowana.
Az - myślę, że ten wątek może Cię zainteresować:)
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=24296299

*
Ojciec Hejmo - sprawa z pogranicza psychologii, polityki i moralności...
Czy można być nieświadomym agentem przez tyle lat? Czy można oczywiste zło we
własnym postępwaniu tak wytłumaczyć (zracjonalizować) by myśleć, że się robi
dobrze - mimo wszystko? czy człowiek jest w stanie w każdej sytuacji znaleźć
sobie jakieś wytłumaczenie dla swojego postępowania, nawet jeśli popełnia
czyny ohydne?
Obserwuj wątek
    • Gość: az Budzą... IP: *.devs.futuro.pl 02.06.05, 01:45
      > Tamten wątek już strasznie rozrośnięty, czas się przenieść do
      > nowego 'pokoju'.

      A już zanosiło się na święty spokój... ;)
      Pozdrówka :)

      > Az - myślę, że ten wątek może Cię zainteresować:)
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=24296299

      Było już o tym.
      Moje zdanie: etykietkowanie jest naturalną czynnością, ważne, by być otwartym
      na zmiany etykiet w miarę napływu informacji.

      > Ojciec Hejmo - sprawa z pogranicza psychologii, polityki i moralności...
      > Czy można być nieświadomym agentem przez tyle lat? Czy można oczywiste zło we
      > własnym postępwaniu tak wytłumaczyć (zracjonalizować) by myśleć, że się robi
      > dobrze - mimo wszystko? czy człowiek jest w stanie w każdej sytuacji znaleźć
      > sobie jakieś wytłumaczenie dla swojego postępowania, nawet jeśli popełnia
      > czyny ohydne?

      Hm... A cóż to takiego: czyn ohydny?
      Czasem człowiek wybiera mniejsze zło, czasem kalkuluje i za cenę zła stara się
      osiągnąć większe dobro.
      Możliwe jest takie rozwiązanie: Ojciec Hejmo zdecydował się poopowiadać trochę
      ogólników, by móc prowadzić swoją działalność, jakieś pismo, bodajże "W
      drodze". Jeśli dawali za te jego gadki pieniądze, to dlaczego by ich nie wziąć,
      i spożytkować na zbożne cele?
    • fleuret Re: Psychowisko 3 02.06.05, 07:53
      cześć
      nie zauważyłam 3, więc nieopatrznie puściłam 2 posty
      do starego kotła.
      bardzo ładnie postąpiłaś Dżemuś (kupiłam od kogoś ten zwrot,
      nie masz mi chyba za złe?), żeś zatrzymała siłą Aza.
      Sprawa o. H wydaje mi się celowo i sztucznie rozdmuchiwana.
      pozdr fleur
      • Gość: az Re: Psychowisko 3 IP: *.devs.futuro.pl 02.06.05, 10:24
        Nie ma na mnie siły.
        Ot, lubię i cenię Was obie.

        Może celowo i sztucznie, ale dokumenty są wymowne.
        • Gość: Luty Re: Psychowisko 3 IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 02.06.05, 10:27
          Gość portalu: az napisał(a):

          > Nie ma na mnie siły.
          > Ot, lubię i cenię Was obie.
          >
          > Może celowo i sztucznie, ale dokumenty są wymowne.



          Obchodza sie z Toba jak z jajkiem...
          • krtysia Re: Psychowisko 3 02.06.05, 14:16
            Gość portalu: Luty napisał(a):

            > Gość portalu: az napisał(a):
            >
            > > Nie ma na mnie siły.
            > > Ot, lubię i cenię Was obie.
            > >
            > > Może celowo i sztucznie, ale dokumenty są wymowne.
            >
            >
            >
            > Obchodza sie z Toba jak z jajkiem...

            > >>>zazdrosnik!
          • Gość: az Re: Psychowisko 3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.05, 15:09
            > Obchodza sie z Toba jak z jajkiem...

            To mądre dziewczyny. Wiedzą, że ze mną inaczej nie można, że jestem wyjątkowy.
            ;)
            • Gość: jmx Re: Psychowisko 3 IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.06.05, 16:58
              miód i pszczoły ;))))

              (merytorycznie też będzie ale później:)

              ps. dżemuś mi nie przeszkadza :)
            • fleuret Re: Psychowisko 3 03.06.05, 08:24
              Gość portalu: az napisał(a):

              > To mądre dziewczyny. Wiedzą, że ze mną inaczej nie można, że jestem wyjątkowy.
              > ;)
              wszyskie części wypowiedzi są prawdziwe
              • Gość: az Re: Psychowisko 3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 08:57
                > > To mądre dziewczyny. Wiedzą, że ze mną inaczej nie można, że jestem wyjąt
                > kowy.
                > > ;)
                > wszyskie części wypowiedzi są prawdziwe

                Sprytnie...
                Potwierdziłaś część pierwszą.
                • fleuret Re: Psychowisko 3 03.06.05, 09:04
                  Az jest wyjątkowy
                  niech nikt nie ma watpliwości
                  • Gość: az Re: Psychowisko 3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 13:44
                    A niech se mają wątpliwości, ślepcy.
            • luty10 Re: Psychowisko 3 03.06.05, 12:23
              Gość portalu: az napisał(a):

              > > Obchodza sie z Toba jak z jajkiem...
              >
              > To mądre dziewczyny. Wiedzą, że ze mną inaczej nie można, że jestem wyjątkowy.
              > ;)

              gdyby jedna dziewczyna obchodzila sie ze mna jak z jajkiem, pomyslalbym, ze cos
              z nia jest nie w porzadku, ale gdyby dwie dziewczyny obchodzily sie ze mna jak
              z jajkiem, pomyslabym, ze nie w porzadku jest cos ze mna...hi hi...
              • Gość: az Re: Psychowisko 3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 13:41
                Zapewne gdyby żadna dziewczyna nie obchodziła sie z Tobą jak z jajkiem,
                pomyślałbyś, że coś nie tak jest ze mną.
                ;P
                • luty10 Re: Psychowisko 3 03.06.05, 15:48
                  Gość portalu: az napisał(a):

                  > Zapewne gdyby żadna dziewczyna nie obchodziła sie z Tobą jak z jajkiem,
                  > pomyślałbyś, że coś nie tak jest ze mną.
                  > ;P

                  co to za stylistyczna lamiglowa...
                  • Gość: az Re: Psychowisko 3 IP: *.devs.futuro.pl 03.06.05, 16:37
                    > co to za stylistyczna lamiglowa...

                    A tak się wymieniamy myślami o myślach.
                    • luty10 Re: Psychowisko 3 03.06.05, 16:58
                      Gość portalu: az napisał(a):

                      > > co to za stylistyczna lamiglowa...
                      >
                      > A tak się wymieniamy myślami o myślach.

                      a dlaczego moje myslenie o myslach jest sensowne, a Twoje nie...?:P
                      • Gość: az Re: Psychowisko 3 IP: *.devs.futuro.pl 03.06.05, 20:30
                        > a dlaczego moje myslenie o myslach jest sensowne, a Twoje nie...?:P

                        Bo swój sens jakoś tam łapiesz, mojego nie jesteś w stanie ogarnąć.
                        Ewentualnie odwrotnie.
                        • Gość: luty Re: Psychowisko 3 IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 04.06.05, 13:05
                          Gość portalu: az napisał(a):

                          > > a dlaczego moje myslenie o myslach jest sensowne, a Twoje nie...?:P
                          >
                          > Bo swój sens jakoś tam łapiesz, mojego nie jesteś w stanie ogarnąć.
                          > Ewentualnie odwrotnie.

                          widze, ze szkodzi Ci na glowe, ta intensywna terapio-opieka....
                          wez sie Azie w garsc...:)


                          • fleuret Re: Psychowisko 3 04.06.05, 16:23
                            nie jest pewne czy Az zmieści się w garść
                            • Gość: az Re: Psychowisko 3 IP: *.devs.futuro.pl 04.06.05, 16:56
                              > nie jest pewne czy Az zmieści się w garść

                              Mała, my tu filozujemy, a Ty o ręcach...
                              • fleuret Re: Psychowisko 3 04.06.05, 19:23
                                czy to coś zbliżonego do filogenezy, czy raczej
                                do filatelistyki?
                                • Gość: az Re: Psychowisko 3 IP: *.devs.futuro.pl 04.06.05, 21:02
                                  > czy to coś zbliżonego do filogenezy, czy raczej
                                  > do filatelistyki?

                                  Chyba najbliżej do filowania...
                          • Gość: az Re: Psychowisko 3 IP: *.devs.futuro.pl 04.06.05, 16:54
                            > widze, ze szkodzi Ci na glowe, ta intensywna terapio-opieka....
                            > wez sie Azie w garsc...:)

                            Polecam Ci wizytę u okulisty.
                            Na nic Twoje starania.
                            Jam jest, którym jest.
                            • Gość: luty Re: Psychowisko 3 IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 05.06.05, 12:58
                              Gość portalu: az napisał(a):

                              > > widze, ze szkodzi Ci na glowe, ta intensywna terapio-opieka....
                              > > wez sie Azie w garsc...:)
                              >
                              > Polecam Ci wizytę u okulisty.
                              > Na nic Twoje starania.
                              > Jam jest, którym jest.

                              Okulista niepotrzebny, widze oczami duszy...
                              Jestes, ale ktory jestes i ilu Was jest?



              • Gość: jmx Re: Psychowisko 3 IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 03.06.05, 17:04
                Ty jesteś hurtownik a az detalista... ;)
                • Gość: targowy Re: Psychowisko 3 IP: *.arcor-ip.net 03.06.05, 17:28
                  Cos mi sie wydaje, ze spotkalem wreszcie na tym placu targowym szefowa
                  targowiska, ktora wreszcie powie, jakie oplaty mam sciagac od hurtownikow,
                  a jakie od detalistow...
                  • Gość: sekretarka szefowe Re: Psychowisko 3 IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.05, 17:34
                    Szefowa powiedziala,ze oplaty pobieramy od hurtownika.Z dodatkiem za "szkodliwsc wielorakosci"
                    • luty10 Re: Psychowisko 3 03.06.05, 17:49
                      Gość portalu: sekretarka szefowe napisał(a):

                      > Szefowa powiedziala,ze oplaty pobieramy od hurtownika.Z dodatkiem
                      za "szkodliws
                      > c wielorakosci"

                      rany, czyli ode mnie?
                      • Gość: sekretarka szefowe Re: Psychowisko 3 IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.05, 17:53
                        > tak !
                        >od takich zimnych "miesiecy" bierzemy podwojnie ;)
                        • luty10 Re: Psychowisko 3 03.06.05, 18:03
                          Gość portalu: sekretarka szefowe napisał(a):

                          > > tak !
                          > >od takich zimnych "miesiecy" bierzemy podwojnie ;)


                          ooo! znowu Alicja...
                          • Gość: sekretarka szefowe Re: Psychowisko 3 IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.05, 18:05
                            prosze Pana !ja tutaj pracuje ,,
                            Jak Pan Alicji szuka to ,prosze sie udac do Krainy Czarow:!
                  • Gość: szefowa Re: Psychowisko 3 IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 03.06.05, 17:40
                    opłaty należy ustalać indywidualnie, zgodnie z zasadą - klient nasz pan
                    ;)
                    • Gość: targowy Re: Psychowisko 3 IP: *.arcor-ip.net 03.06.05, 19:23
                      Jak Ty bedziesz taka ludzka dla twoich klientow, to z torbami pojdziesz.
                      A ja, tak czy tak, za Toba.
                      • Gość: szefowa Re: Psychowisko 3 IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 08.06.05, 01:54
                        tak czy siak - nie będę stratna :)
                • luty10 Re: Psychowisko 3 03.06.05, 17:47
                  Gość portalu: jmx napisał(a):

                  > Ty jesteś hurtownik a az detalista... ;)

                  hurtownik czego?
                  • Gość: sumienie Re: Psychowisko 3 IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.05, 17:50
                    > hurtownik czego?

                    >zludzen
                    • luty10 Re: Psychowisko 3 03.06.05, 17:52
                      Gość portalu: sumienie napisał(a):

                      > > hurtownik czego?
                      >
                      > >zludzen

                      powiedziala Alicja...
                      • Gość: sumienie Re: Psychowisko 3 IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.05, 17:55
                        >nie wiem o czym mowisz,nie-dobry czlowieku...
                        >ja jestem twoje sumienie ;)
                        • luty10 Re: Psychowisko 3 03.06.05, 17:59
                          Gość portalu: sumienie napisał(a):

                          > >nie wiem o czym mowisz,nie-dobry czlowieku...
                          > >ja jestem twoje sumienie ;)

                          ja nie mam sumienia...
                          • Gość: sumienie Re: Psychowisko 3 IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.05, 18:04
                            masz tylko mnie zapomiales odebrac z lotniska ...
                            • luty10 Re: Psychowisko 3 03.06.05, 18:13
                              Gość portalu: sumienie napisał(a):

                              > masz tylko mnie zapomiales odebrac z lotniska ...

                              nie mam i nigdy nie mialem...
                              • Gość: sumienie Re: Psychowisko 3 IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.05, 18:20
                                >najwyrazniej sam ,nie wiesz co masz ...

                                ja wiem ze jestem Twoim sumieniem ...i bede cie dreczyc;)))))))))))))))))

                                i dyskusje uwazam za zamknieta;P

                  • jmx Re: Psychowisko 3 04.06.05, 14:57
                    luty10 napisał:

                    > Gość portalu: jmx napisał(a):
                    >
                    > > Ty jesteś hurtownik a az detalista... ;)
                    >
                    > hurtownik czego?

                    poniżej trzech nie schodzisz.... ;DDD
                    • luty10 Re: Psychowisko 3 04.06.05, 15:19
                      jmx napisała:

                      > luty10 napisał:
                      >
                      > > Gość portalu: jmx napisał(a):
                      > >
                      > > > Ty jesteś hurtownik a az detalista... ;)
                      > >
                      > > hurtownik czego?
                      >
                      > poniżej trzech nie schodzisz.... ;DDD

                      maupa i spieg...:))
                      • Gość: j Re: Psychowisko 3 IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 04.06.05, 22:49
                        miałam na myśli Twoje rewelacje dot. dziewczyn... ale Ty chyba o czym innym
                        piszesz....? ;)
                        • Gość: sumienie Re: Psychowisko 3 IP: *.dip.t-dialin.net 04.06.05, 23:04
                          >;)))))))


                          > miałam na myśli Twoje rewelacje dot. dziewczyn... ale Ty chyba o czym innym
                          > piszesz....? ;)
                          • Gość: j Re: Psychowisko 3 IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 04.06.05, 23:08
                            takie roześmiane sumienie? pierwszy raz widzę :)
                            a luty plącze się w zeznaniach, biedaczek, jakiś prawnik by mu się prędzej
                            przydał ;)))))
                            • Gość: sumienie Re: Psychowisko 3 IP: *.dip.t-dialin.net 04.06.05, 23:13
                              >ja smialam sie ,do Ciebie....a raczej do Twojej trafnej wyüowiedzi...
                              >jak Luty mnie odepchnie (sumienie) to zamienie sie w Jego adwokata.:))
                              >sprowadzenie go na droge prawdy ,jest moim celem;))
                              • Gość: j Re: Psychowisko 3 IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 05.06.05, 03:22

                                A śmiej sie ile wlezie! zadowolone sumienie to widok niezwykły moim zdaniem :)))

                                luty na pewno nie odepchnie sumienia, tylko wysłucha z uwagą a potem się
                                zastosuje :) a jeśli sumienie jest płci żeńskiej tym bardziej to zrobi ;))
                              • Gość: luty Re: Psychowisko 3 IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 05.06.05, 13:25
                                Gość portalu: sumienie napisał(a):

                                > >ja smialam sie ,do Ciebie....a raczej do Twojej trafnej wyüowiedzi...
                                > >jak Luty mnie odepchnie (sumienie) to zamienie sie w Jego adwokata.:))
                                > >sprowadzenie go na droge prawdy ,jest moim celem;))

                                ostatnia osoba, ktora sprowadza na droge prawdy, jest adwokat...:)

                                • Gość: sumienie Re: Psychowisko 3 IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.05, 13:48
                                  -ale to sztuka bardzo potrzebna ;"Umiec klamac zgodnie z przepisami..."



                                  "ostatnia osoba, ktora sprowadza na droge prawdy, jest adwokat...:)"
                            • Gość: luty Re: Psychowisko 3 IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 05.06.05, 13:19
                              Gość portalu: j napisał(a):

                              > takie roześmiane sumienie? pierwszy raz widzę :)
                              > a luty plącze się w zeznaniach, biedaczek, jakiś prawnik by mu się prędzej
                              > przydał ;)))))


                              protest...odmowilem zeznan, wiec platac sie nie mam w czym...:))
                        • Gość: luty Re: Psychowisko 3 IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 05.06.05, 13:00
                          Gość portalu: j napisał(a):

                          > miałam na myśli Twoje rewelacje dot. dziewczyn... ale Ty chyba o czym innym
                          > piszesz....? ;)

                          dokladnie to mialem na mysli...

                          spieg, bo wyspiegowala, a maupa, bo oglosila publicznie...:))

                          • Gość: j Re: Psychowisko 3 IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 06.06.05, 02:04

                            Ty byłeś pierwszy ;D

                            a od sumienia nie uciekniesz - wszędzie Cię dopadnie.... ;)
                            • Gość: luty Re: Psychowisko 3 IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 06.06.05, 02:19
                              Gość portalu: j napisał(a):

                              >
                              > Ty byłeś pierwszy ;D
                              >
                              > a od sumienia nie uciekniesz - wszędzie Cię dopadnie.... ;)

                              w czym bylem pierwszy?

                              • Gość: j Re: Psychowisko 3 IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 06.06.05, 02:38

                                W opowieściach o swoich podbojach;D, sam się zdekonsporowałeś więc
                                do "spiegowania" się nie poczuwam ;))
    • fleuret a dziś 03.06.05, 08:39
      poproszę o Słowo Pociechy
      fleur
      • Gość: az A jutro? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 08:55
        > poproszę o Słowo Pociechy

        Znów?
        Jeszcze jedno?
        Stało się coś, czy to migrena czy inny zespół?

        Wszak wszystko zależy od Ciebie.
        Jutro będzie nowy dzień.
        Jeśli tylko możesz znaleźć pomocną dłoń na końcu swojego rękawa, jest dobrze.
        Jeśli braknie tej dłoni, jest źle, ale chyba nie całkiem beznadziejnie.
        • fleuret Re: A jutro? 03.06.05, 09:09
          obiecuję, że wiecej już nie będę się powtarzać
          • Gość: az Re: A jutro? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 13:42
            Hm...
            Co innego - powtarzać, co innego - marudzić.
            • fleuret Re: A jutro? 04.06.05, 16:25
              chciałam tylko stwierdzić czy Dobre Słowo
              rózni się od Słowa Pociechy
              • dobre.slowo Re: A jutro? 04.06.05, 16:39
                Moje slowa kieruje do wszystkich pasywnie, ktos moze z nich skorzystac jak
                zechce, lub nie. Natomiast moja Towarzyszka - Pociecha - dziala aktywniej.
                Jej slowa, skierowane, czy to do jednostki, czy to do grupy, maja charakter
                obligatoryjny. Korzystac z nich nalezy.
                • krtysia Re: A jutro? 04.06.05, 16:49
                  dobre.slowo napisała:

                  > Moje slowa kieruje do wszystkich pasywnie, ktos moze z nich skorzystac jak
                  > zechce, lub nie. Natomiast moja Towarzyszka - Pociecha - dziala aktywniej.
                  > Jej slowa, skierowane, czy to do jednostki, czy to do grupy, maja charakter
                  > obligatoryjny. Korzystac z nich nalezy.

                  a tu cos na dokladke;)))
                  www.mirpralat.neostrada.pl/kartki/kartka05/kartka05.htm
                  • Gość: fleur Re: A jutro? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 20:18
                    dzięki
                • fleuret Re: A jutro? 04.06.05, 20:29
                  troszkę to skomplikowane...jak dla mnie
                  • dobre.slowo Re: A jutro? 04.06.05, 20:47
                    Jasne. gdyz Tobie, corko, to slowo mojej Towarzyszki Pociechy potrzebne,
                    a nie moje.
              • Gość: az Re: A jutro? IP: *.devs.futuro.pl 04.06.05, 16:57
                > chciałam tylko stwierdzić czy Dobre Słowo
                > rózni się od Słowa Pociechy

                Proszę, zdaj relację z wyników badań.
                • fleuret Re: A jutro? 04.06.05, 19:27
                  Az napisał

                  Wszak wszystko zależy od Ciebie.
                  Jutro będzie nowy dzień.
                  Jeśli tylko możesz znaleźć pomocną dłoń na końcu swojego rękawa, jest dobrze.
                  Jeśli braknie tej dłoni, jest źle, ale chyba nie całkiem beznadziejnie.
                  -------------------------------------------------------------------------
                  całość to Słowo Pociechy,
                  a pierwsze zdanie to Dobre Słowo

                  za wszystkie zdania dziekuję
                  fleur
                  • Gość: az Re: A jutro? IP: *.devs.futuro.pl 04.06.05, 21:00
                    > całość to Słowo Pociechy,
                    > a pierwsze zdanie to Dobre Słowo

                    Dzięki.
                    Czy należy spodziewać się pytań o kolejne rodzaje Słów?
                    • fleuret Re: A jutro? 04.06.05, 21:05
                      należy
      • luty10 Re: a dziś 03.06.05, 12:26
        fleuret napisała:

        > poproszę o Słowo Pociechy
        > fleur

        pocieszanie, to jest to, czego nie lubie i nie umiem robic...
        ale moge z Toba porozmawiac ...
        • Gość: fleur Re: a dziś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 20:19
          nie wierzę, że czegoś nie umiesz
          • Gość: luty Re: a dziś IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 05.06.05, 13:05
            Gość portalu: fleur napisał(a):

            > nie wierzę, że czegoś nie umiesz


            jak czegos nie lubie robic, to mowie, ze nie umiem...
            takim mnie sprytem bozia obdarzyla..:)
      • krtysia Re: a dziś 03.06.05, 14:28
        fleuret napisała:

        > poproszę o Słowo Pociechy
        > fleur

        images.google.de/images?q=tbn:EwkbYPoYriAJ:www.stolat.com/cards/ods06.jpg
        moze kwiatuszki?
        Oj !Ci Panowie nie umiaja kobiet pocieszyc;(
        • Gość: fleur Re: a dziś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 20:20
          to bardzo miłe, dzięki
      • Gość: j a pojutrze IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 05.06.05, 03:17
        fleuret napisała:

        > poproszę o Słowo Pociechy

        co się stało?....

        dwa dni minęły mam nadzieję, że już jest lepiej :)

        spokojnej nocy życzę i miłej niedzieli :)))
        • fleuret Re: a pojutrze 06.06.05, 08:19
          nic to, Dżemuś
          chwilowa obniżka potencjału
          • Gość: j Re: a pojutrze IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 08.06.05, 02:07

            Dobrze, że chwilowa :). W razie czego - rękaw czeka ;)
    • Gość: j merytorycznie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 04.06.05, 23:05
      "Hm... A cóż to takiego: czyn ohydny?
      Czasem człowiek wybiera mniejsze zło, czasem kalkuluje i za cenę zła stara się
      osiągnąć większe dobro.
      Możliwe jest takie rozwiązanie: Ojciec Hejmo zdecydował się poopowiadać trochę
      ogólników, by móc prowadzić swoją działalność, jakieś pismo, bodajże "W
      drodze". Jeśli dawali za te jego gadki pieniądze, to dlaczego by ich nie wziąć,
      i spożytkować na zbożne cele?"

      To rozumiem, to geneza postępowania ojca Hejmy. Ale nie wiem jakiej trzeba
      naiwności, żeby nie przwidzieć że na tym się nie skończy... Zaczęło się
      spokojnie: przekazywanie jakichś ogólnych informacji, niewielkie wynagrodzenie,
      ale potem? informacje były coraz bardziej szczegółowe, na temat konfliktów
      wewnątrzkościelnych... Nad tym, czy on zdaje sobie sprawę z tego co robi, że
      donosi wywiadowi PRL zastanawiali się sami oficerowie. Prawdę zna tylko Hejmo
      ale my jej zapewne nie poznamy. Poza tym nie można wykluczyć, że informacje
      uzyskane od niego nie przyczyniły się czy nie były wykorzystane przez
      zamachowców.

      Co do zbożnych celów - większość pralni brudnych pieniędzy ma takie
      przeznaczenie... Pytanie: czy cel uświęca środki czy jednak nie, czy jest
      moment, w którym należy się zatrzymać, powiedzieć "stop".
      • Gość: az Re: merytorycznie IP: *.devs.futuro.pl 04.06.05, 23:59
        Jaki ma sens obecne rozważanie motywacji konfidenta?
        Ważne są ewentualne skutki jego działalności.

        Zbożne cele?
        Tu też można teoretyzować...
        • Gość: j Re: merytorycznie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 05.06.05, 03:13

          Pewnie żaden... tylko nie mogę wyjść z podziwu dla jego umysłowości. Głupota do
          potęgi n-tej albo diabelska przebiegłość?

          Poza tym nie chciałam dyskutować tylko o konfidencie ale zacząć szersza rozmowę
          na temat dobra i zła. Bo czasem zaczyna się miło i nic nie wskazuje na
          późniejszą katastrofę, zaufanie do ludzi to szlachetna rzecz i kiedy się należy
          zatrzymać z nie_ufnością? wchodzisz w kałużę, ledwo umoczone podeszwy,
          tłumaczysz to sobie "wyższą koniecznością" i ani sie obejrzysz a już siedzisz
          po szyję w bagnie, z którego nie sposób się wydostać. Jak zapobiegać takim
          sytuacjom? to znaczy - kiedy wiadomo, że to jest T O?

          Może być teoria; miło by było gdyby jezcze poparta doświadczeniem....? :)

          dobranocjaż :))


          Ps. Wszystko można a tutejsze towarzystwo raczej nie zainteresowane tematem
          głównym ani przyległościami ;) a szkoooda...
          • Gość: luty Re: merytorycznie IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 05.06.05, 13:08
            Gość portalu: j napisał(a):
            Poza tym nie chciałam dyskutować tylko o konfidencie ale zacząć szersza rozmowę
            >
            > na temat dobra i zła. Bo czasem zaczyna się miło i nic nie wskazuje na
            > późniejszą katastrofę, zaufanie do ludzi to szlachetna rzecz i kiedy się
            należy
            >
            > zatrzymać z nie_ufnością? wchodzisz w kałużę, ledwo umoczone podeszwy,
            > tłumaczysz to sobie "wyższą koniecznością" i ani sie obejrzysz a już siedzisz
            > po szyję w bagnie, z którego nie sposób się wydostać. Jak zapobiegać takim
            > sytuacjom? to znaczy - kiedy wiadomo, że to jest T O?
            >


            moze sumienie odpowie nam na to pytanie...?
            • Gość: sumienie Re: merytorycznie IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.05, 13:45
              "moze sumienie odpowie nam na to pytanie...?"

              -kochanie !
              -ja jestem Twoim sumieniem ,,zgubonym przez Ciebie...
              -inteligencja powinna byc,na swoim miejscu;)))?

              • luty10 Re: merytorycznie 05.06.05, 14:52
                Gość portalu: sumienie napisał(a):

                > "moze sumienie odpowie nam na to pytanie...?"
                >
                > -kochanie !
                > -ja jestem Twoim sumieniem ,,zgubonym przez Ciebie...
                > -inteligencja powinna byc,na swoim miejscu;)))?
                >
                czym jest sumienie?
                • Gość: sumienie Re: merytorycznie IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.05, 15:43
                  >" czym jest sumienie?"


                  Mnie nie widzisz

                  Nawet nie wiesz jak Cię kocham,
                  mimo tych Twoich wad,
                  mimo, że Ty mnie nie kochasz,
                  że niszczysz mój mały świat.

                  Mimo, że oczy Twe cudne,
                  patrzą w innym kierunku
                  chociaż uczucie me zgubne,
                  nie widzę od niego ratunku.

                  A Ty... wcale mnie nie widzisz,
                  mimo tych moich wad,
                  każdy się przeciez dziwi,
                  że tak jak ja - żyć się da.

                  Gdybym była ideałem,
                  też nie widziałbyś mnie wcale.
                  Jestem Twoim sumieniem,
                  zwykłym, twardym kamieniem.


                  :)))
                  • Gość: luty Re: merytorycznie IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 06.06.05, 01:45
                    Gość portalu: sumienie napisał(a):

                    Jestem Twoim sumieniem,
                    > zwykłym, twardym kamieniem.
                    >
                    >
                    > :)))


                    sumienie kamieniem? nie...!
                    chodza sluchy,
                    ze bardziej podobne
                    jestes do muchy...:)
                    • Gość: sumienie Re: merytorycznie IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.05, 08:34
                      > sumienie kamieniem? nie...!
                      > chodza sluchy,
                      > ze bardziej podobne
                      > jestes do muchy...:)


                      ;)))
                      -mucha potrafi byc jak sklala
                      -w upierdliwosci swej wytrwala.....:)

                      pozdrawiam Cie Twoje sumienie ;))
                      • Gość: luty Re: merytorycznie IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 06.06.05, 16:06
                        Gość portalu: sumienie napisał(a):

                        > > sumienie kamieniem? nie...!
                        > > chodza sluchy,
                        > > ze bardziej podobne
                        > > jestes do muchy...:)
                        >
                        >
                        > ;)))
                        > -mucha potrafi byc jak sklala
                        > -w upierdliwosci swej wytrwala.....:)
                        >
                        > pozdrawiam Cie Twoje sumienie ;))


                        a wiesz, ze mam taka swoja muche?
                        lata wokol glowy jak wciekla,
                        trzaska z hukiem w czolo,
                        wplatuje sie we wlosy z zajadlym bzykaniem...
                        kiedy wchodze do domu,
                        siada na drzwiach i czeka,
                        kiedy wyjde, natychmiast
                        rozpoczyna swoj diabelski taniec...
                        z poczatku planowalem ja zatluc,
                        ale przypomnialem sobie, ze
                        ja nawet muchy nie zabije...
                        teraz sie troche przyzwyczailem....
                        ale nie wiem, czy ona z milosci
                        czy z nienawisci tak za mna lata...:))
                        • Gość: sumienie Re: merytorycznie IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.05, 20:45
                          > z poczatku planowalem ja zatluc,
                          > ale przypomnialem sobie, ze
                          > ja nawet muchy nie zabije...

                          - pozostawiasz to temu pajczkowi ...
                          -pajeczynka w lewym rogu,tak denerwuje ta muche;))))

                          -a ja ... Twoje sumienie ,
                          chyba obiekt moich zainteresowan sobie zmienie;!!!

                          -jak bedziesz chcial to mnie odszukasz ;)))) o !

                          • luty10 Re: merytorycznie 06.06.05, 21:25
                            Gość portalu: sumienie napisał(a):

                            > > z poczatku planowalem ja zatluc,
                            > > ale przypomnialem sobie, ze
                            > > ja nawet muchy nie zabije...
                            >
                            > - pozostawiasz to temu pajczkowi ...
                            > -pajeczynka w lewym rogu,tak denerwuje ta muche;))))
                            >
                            > -a ja ... Twoje sumienie ,
                            > chyba obiekt moich zainteresowan sobie zmienie;!!!
                            >
                            > -jak bedziesz chcial to mnie odszukasz ;)))) o !
                            >
                            ale ja pisalem o prawdziewej, najprawdziwszej musze...
                            nie ma tu zadnej przenosni...naprawde...

                            • Gość: sumienie Re: merytorycznie IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.05, 21:29
                              >hmmmmmmmm?

                              > porozmawiamy jak pajaczek zniknie:))))))
                        • kokillo Re: merytorycznie 07.06.05, 14:54
                          Gość portalu: luty napisał(a):

                          > ale nie wiem, czy ona z milosci
                          > czy z nienawisci tak za mna lata...:))

                          Miłość i nienawiść są dwoma obliczami tego samego. /W.Gombrowicz/

                          :))
          • luty10 Re: merytorycznie 05.06.05, 14:46
            Gość portalu: j napisał(a):

            >
            > Pewnie żaden... tylko nie mogę wyjść z podziwu dla jego umysłowości. Głupota
            do
            >
            > potęgi n-tej albo diabelska przebiegłość?
            >
            > Poza tym nie chciałam dyskutować tylko o konfidencie ale zacząć szersza
            rozmowę
            >
            > na temat dobra i zła. Bo czasem zaczyna się miło i nic nie wskazuje na
            > późniejszą katastrofę, zaufanie do ludzi to szlachetna rzecz i kiedy się
            należy
            >
            > zatrzymać z nie_ufnością? wchodzisz w kałużę, ledwo umoczone podeszwy,
            > tłumaczysz to sobie "wyższą koniecznością" i ani sie obejrzysz a już siedzisz
            > po szyję w bagnie, z którego nie sposób się wydostać. Jak zapobiegać takim
            > sytuacjom? to znaczy - kiedy wiadomo, że to jest T O?
            >
            > Może być teoria; miło by było gdyby jezcze poparta doświadczeniem....? :)

            wiadomo, ze to jest TO wtedy, kiedy towarzyszy TEMU radosc i spokoj...
            • Gość: j Re: merytorycznie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 06.06.05, 02:02

              Rozumiem - zagłębiając się (czy to z przymusu czy niewiedzy; w dobrej wierze) w
              moralne bagno odczuwasz radość i spokój? To bardzo orginalne...
              • Gość: luty Re: merytorycznie IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 06.06.05, 02:21
                Gość portalu: j napisał(a):

                >
                > Rozumiem - zagłębiając się (czy to z przymusu czy niewiedzy; w dobrej wierze)
                w
                >
                > moralne bagno odczuwasz radość i spokój? To bardzo orginalne...

                bardzo mi przykro, ze w tak prostej sprawie,
                jestem niezrozumialy...
                • Gość: j Re: merytorycznie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 06.06.05, 02:37

                  A mi przykro, że nie czytasz (nie rozumiesz?) tekstu na który odpowiadasz.
                  Przecież nie ma przumusu uczestnictwa w dyskusji, jeśli za trudna...?
                  • Gość: luty Re: merytorycznie IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 06.06.05, 03:30
                    Gość portalu: j napisał(a):

                    >
                    > A mi przykro, że nie czytasz (nie rozumiesz?) tekstu na który odpowiadasz.
                    > Przecież nie ma przumusu uczestnictwa w dyskusji, jeśli za trudna...?

                    wystarczy troche dobrej woli...
                    przeciez wiadomo, ze pisze o odwrotnosci TEGO...
                    bo Twojego 'tego', nie powinno sie pisac duzymi literami...

                  • Gość: luty Re: merytorycznie IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 06.06.05, 03:34
                    Gość portalu: j napisał(a):

                    >
                    > A mi przykro, że nie czytasz (nie rozumiesz?) tekstu na który odpowiadasz.
                    > Przecież nie ma przumusu uczestnictwa w dyskusji, jeśli za trudna...?

                    byc moze, dla mnie za trudna, niech popatrze na tych, dla ktorych, nie
                    zatrudna......

                    • Gość: luty Re: merytorycznie IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 06.06.05, 03:36
                      za trudna
                      • Gość: czerwiec Re: merytorycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 04:44
                        trudno lutemu w czerwcu gadać, nikt go nie chce rozumieć... tak jak ja ciebie w
                        lutym zawsze do usług :P
                      • Gość: j Re: merytorycznie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 08.06.05, 02:04

                        Nie filozuj lutq ;). Każdemu zdarza się coś palnąć. Ale po co zaraz głupio się
                        tłumaczyć?

                        A mnie to interesuje - te pozory dobra. Z daleka wiadomo, że to Zło (z duzej
                        litery) a z bliska - niekoniecznie; zaczynamy kombinować, zastanawiać się,
                        racjonalizować... Każdemu zdarza się pomylić, źle ocenić sytuację. W dobrej
                        wierze, bez złych intencji. Ale zdanie sobie z tego sprawy i w konsekwencji -
                        wycofanie się, wcale nie jest proste. A czasem wręcz niemożliwe...
                        • Gość: luty Re: merytorycznie IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 08.06.05, 02:35
                          Gość portalu: j napisał(a):

                          >
                          > Nie filozuj lutq ;). Każdemu zdarza się coś palnąć. Ale po co zaraz głupio
                          się
                          > tłumaczyć?
                          >
                          > A mnie to interesuje - te pozory dobra. Z daleka wiadomo, że to Zło (z duzej
                          > litery) a z bliska - niekoniecznie; zaczynamy kombinować, zastanawiać się,
                          > racjonalizować... Każdemu zdarza się pomylić, źle ocenić sytuację. W dobrej
                          > wierze, bez złych intencji. Ale zdanie sobie z tego sprawy i w konsekwencji -
                          > wycofanie się, wcale nie jest proste. A czasem wręcz niemożliwe...

                          byc moze, ale czerwiec, to nie ja...luty...:))
          • fleuret Re: merytorycznie 06.06.05, 10:22
            zadałam sobie trud obejrzenia na żywo oświadczenia rzecznika prasowego IPN.
            Cóż, jego relacja nie pozostawia złudzeń. O.H. to sprytny, łasy na forsę
            konfident. Nie mam specjalnej ochoty szukać "drugiego dna" w jego postępowaniu.
            Dziwi mnie jedno: żył tyle lat w cieniu tak wspaniałego człowieka jak Jan Paweł
            i nie widział podłości swego postępowania?
            Drugie zdziwienie: wgląd opozycji do archiwum IPN jest możliwy już od dawna.
            Dlaczego więc dopiero teraz upublicznia się takie sprawy?
            A funkcjonariusze nadal bruluja w towarzystwie.
            Mierzi mnie to wszystko i dlatego niechętnie podejmuję ten temat.
            Ot polityka.
            • fleuret brylują 06.06.05, 10:54
            • Gość: j Re: merytorycznie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.06.05, 01:27

              No to sorry, nie chciałam nikogo stawiać "pod murem", gadajcie o czym
              chcecie ;))))).

              Ohejmie to mam podobne odczucia do Twoich. Ale na tyle mnie to gryzie że się
              zastanawiam... Tym bardziej po jego dzisiejszym liście. Jakoś nie chce mi się
              wierzyć w jego totalną głupotę, cofnij: naiwność do której wszystkich chce
              przekonać. Bez przesady, to nie przedszkole...

              Co do IPNu - od dawna było wiadomo, że w bliskim otoczeniu papieża są szpiedzy,
              sprawa nabrała rozpędu po śmierci Jana Pawła i to jest jakoś zrozumiałe, a
              podobno w tamtym okresie odnaleziono jakieś kluczowe dokumenty dla sprawy no i
              lawina poszła...
              • fleuret Re: merytorycznie 07.06.05, 12:39
                nie stawiasz
                przypadek o. H. to rzeczywiście
                dobry "materiał" na dywagacje
                jak koegzystują w człowieku: zło i dobro
                koegzystują? nie
                współistnieją?
                sama nie wiem
                • Gość: j Re: merytorycznie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 08.06.05, 02:23

                  Taak... Już lutemu pisałam trzy posty wyżej o pozorach dobra. Jak łatwo się
                  pomylić, jak mało jest jednoznaczności w naszym świecie, jak łatwo się pomylic
                  i jhka trudno to później naprawić czy wycofać się. A może to jest tak, że
                  trzeba się w życiu kierować żelaznymi, twardymi zasadami? że każde ustąpienie
                  może zaowocować katastrofą?

                  Hejmo pewnie nie chciał źle, wyszło jak wyszło. A jego obecna postawa...
                  Inaczej sie traktuje człowieka, któremu przystawiono pistolet do głowy albo
                  straszy skrzywdzeniem rodziny, brakiem pracy etc. a inaczej kogoś kto "zarabia"
                  takim procederem. Można być naiwnym i niefrasobliwym wręcz do granic absurdu
                  ale ma się chyba jakiś przełożonych? chaotycznie piszę ale nie umiem tego sobie
                  poukładać :(.
    • Gość: j Re: Psychowisko 3 IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.06.05, 01:42

      Pierwsza setka za nami :) można psycholitykować dalej ;)

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2647110.html
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2751598.html
      Podoba mi się postawa Wałęsy. Lechu powiedział "a"... i jest konsekwentny ;).
      Na pewno posypią się głosy, że zaczyna się "bratać" z komuchami i swoimi
      oprawcami, że coś się za tym musi kryć, że współpracował z SB i teraz go
      ciągnie do dawnych towarzyszy.... Wystarczy wspomnieć komentarze po debacie
      telewizyjnej Jaruzelski - Wałęsa. Ale naprawdę nie to jest ważne. Nie jest
      ważne dla Historii (przez duże "h"). O malkontentach nikt nie będzie pamiętał,
      a o zgodzie (czy próbie pogodzenia) ludzi z przeciwnych stron barykady i
      różnych poglądów - tak.
      • fleuret Re: Psychowisko 3 09.06.05, 07:58
        gest pojednania wrogów politycznych w tak doniosłej chwili
        jak pogrzeb Papieża, ma oczywiście znaczenie.
        odbieram to jako wyraz czci dla Jana Pawła, człowieka, który
        zmienił oblicze Polski. Nic ponad to.
        Przykro stwierdzić, ale na polskiej scenie politycznej
        nie ma człowieka, którego możnaby uważać za męża stanu.
        Wszystkim "politykierom" prędzej czy później wychodzi słoma z butów...
        Od czasu do czasu bywam na bankiecikach, na które zgodnie schodzą się
        osobistości z różnych ramion politycznego świecznika i mogę
        stwierdzić, że najbardziej łączy ich koryto.
        • hansii Re: Psychowisko 3 09.06.05, 08:08
          fleuret napisała:
          > Od czasu do czasu bywam na bankiecikach, na które zgodnie schodzą się
          > osobistości z różnych ramion politycznego świecznika i mogę
          > stwierdzić, że najbardziej łączy ich koryto.

          I nic w tym dziwnego. Klasa polityczna bedzie moze w nastepnym pokoleniu.
          Polityka i tylko polityka mozna sie zajmowac , gdy ma sie stabilne i dobre
          zrodla dochodu. Dopiero wtedy myslenie o "korycie" schodzi na dalszy plan.
    • Gość: j Re: Psychowisko 3 IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.06.05, 00:53

      W. Jaruzelski agentem IW?
      ( wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2755128.html )


      "Fakty" poinformowały o znalezionej w archiwach IPN korespondencji między
      Sztabem Generalnym a szefem Głównego Zarządu Informacji Wojskowej, gdzie
      pojawia się nazwisko "Jeruzelski Wojciech". Według "Faktów" TVN, mimo tego
      błędu, nie ma wątpliwości, że chodzi o Jaruzelskiego, wówczas podpułkownika.

      Z kolei w przedstawionej przez stację notatce biograficznej z maja 1949 r.
      sporządzonej przez oficera Informacji Wojskowej, jej autor pisze prawdopodobnie
      o Jaruzelskim, że jest on tajnym informatorem o pseudonimie Wolski, zwerbowanym
      23 marca 1946 roku. Według tej notatki, Jaruzelski to "dobry tajny
      współpracownik, nadający się na rezydenta".

      Cytowany przez "Fakty" historyk Antoni Dudek zwrócił uwagę, że Jaruzelski, mimo
      ziemiańskiego pochodzenia, robił błyskawiczną karierę w ówczesnym wojsku.

      W programie TVN "Prześwietlenie" wystąpił historyk wojskowości dr Lech
      Kowalski, autor biografii Jaruzelskiego pt. "Generał ze skazą", który zapoznał
      się z cytowanymi w "Faktach" dokumentami.

      Kowalski zwrócił uwagę, że IW poszukiwała współpracowników wśród ludzi
      inteligentnych, wykształconych i z ogładą, a Jaruzelski spełniał te kryteria.

      Historyk dodał, że "generał bardzo szybko zetknął się z oficerami Informacji,
      wymieniał z nimi wszystkie istotniejsze problemy związane z rozpracowywaniem
      podziemia najpierw ukraińskiego, potem polskiego", ponadto - jak mówił
      Kowalski - "generała nie trzeba było werbować, generał całym swoim życiem
      dokumentował wyjątkową miłość do Związku Sowieckiego".
      (...)
      • Gość: az Re: Psychowisko 3 IP: *.devs.futuro.pl 09.06.05, 01:06
        No, z Armii Krajowej czy od Andersa to WJ nie był...
        Trudno będzie obalić tezę, że widząc radzieckie tanki na ulicach polskich
        miast, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i jak najbezpieczniej przeprowadzić
        ojczyznę przez okres sowieckiej okupacji. Po latach zwodzenia czerownych został
        prezydentem PRL, a obecnie cieszy się szacunkiem i uznaniem wielu
        (większości?), zgodnie z wołaniem naczelnego GW - odczepcie się od generała.

        J, co Ty tu tak politykujesz?
        Dobrze, że od czasu do czasu zapuścisz tu jakieś rymy.

        Pozdrawiam Cię i wirtualnych znajomych :)
      • hansii Bicie piany dla biezacych celow politycznych 09.06.05, 08:05
        i nic wiecej.

        Jaruzelski bedac oficerem LWP i tak, jak cale LWP, wyslugiwal sie Ruskim.
        Gdyby nawet byl dodatkowo wspolpracownikiem IW - niczego to nie zmienia.

        I tak robil mniej wiecej to samo.
        • Gość: jmx Re: Bicie piany dla biezacych celow politycznych IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.06.05, 16:18
          Ty to wiesz jak człowieka ustawić do pionu...

          A karuzela teczkowa nadal się kręci - ostatnia "ofiara"(?) M. Belka. Szkoda, że
          w Polsce nie może być normalnie.
          • Gość: baba zona Re: Bicie piany dla biezacych celow politycznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 16:24
            Szkoda, że
            >
            > w Polsce nie może być normalnie.
            Prawda? Tez mi sie to marz...
            Niestety wyglada na to, ze brutalnie mowiac pewne pokolenie musi wymrzec
            (niekoniecznie fizycznie, ale na pewno politycznie), zeby gore wziely inne
            glosy, inne poglady - inni ludzie :)
            • Gość: jmx Re: Bicie piany dla biezacych celow politycznych IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.06.05, 16:40
              Hm, no nie wiem - jak widzę Giertycha i Młodzież Wszechpolską to mnie ciary
              przechodzą... Może my (Polacy) mamy w sobie jakąś skazę genetyczną...? N
              drugioego Piłsudskiego, Nowaka-Jeziorańskiego czy Wojtyłę nie mamy co liczyć,
              żeby trzymał naród w ryzach, Wałęsa zostanie doceniony po śmierci... Chyba
              jesteśmy skazani na Giertychów, Lepperów, Tymińskich i innych "dziwnych ludzi".


              PS. bardzo miło Cię tu znowu widzieć :)
              ...o ile to jesteś Ty ;)
              • baba2005 Re: Bicie piany dla biezacych celow politycznych 16.06.05, 16:49
                Ja, ja...J. :) Musze jakos zajac mysli, a tu takie tematy....
                :)
                • Gość: j Re: Bicie piany dla biezacych celow politycznych IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.06.05, 17:31
                  a tak mnie naszło.... ;)
          • Gość: az Re: Bicie piany dla biezacych celow politycznych IP: *.devs.futuro.pl 16.06.05, 17:01
            > A karuzela teczkowa nadal się kręci - ostatnia "ofiara"(?) M. Belka. Szkoda,
            że
            >
            > w Polsce nie może być normalnie.

            Był czas na rozwiązanie problemu teczek. Nie uczyniono tego, więc teraz od
            czasu do czasu jedzie stamtąd fetor.
            Żeby było normalnie, trzeba normalnych ludzi. Widziałaś gdzieś tu takowych?
            • Gość: baba zona Re: Bicie piany dla biezacych celow politycznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 17:02
              Czesc Azie :) Milo Cie widziec (czytac :)) po przerwie :)
              • Gość: az Re: Bicie piany dla biezacych celow politycznych IP: *.devs.futuro.pl 16.06.05, 17:07
                Hejka :)

                Łap słowa i marynuj. To pewnie jedne z ostatnich. Forumowa świeca dopala się.
                • Gość: batata Re: Bicie piany dla biezacych celow politycznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 17:10
                  Wow, bede, choc to jeszcze nie sezon ;)
                  Zostaw ogarek na okrase ;)
                  :)
                  • Gość: baba zona Re: Bicie piany dla biezacych celow politycznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 17:11
                    To wyzej to ja - zle sie wkleilo ;)
                  • Gość: az Re: Bicie piany dla biezacych celow politycznych IP: *.devs.futuro.pl 16.06.05, 17:17
                    Ogarek spocznie w forumowym muzeum.
                    A może na Wawelu...
                    ;)
            • Gość: j Re: Bicie piany dla biezacych celow politycznych IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.06.05, 17:30
              > Żeby było normalnie, trzeba normalnych ludzi. Widziałaś gdzieś tu takowych?

              gdzieniegdzie są, ale nie mają takiej siły przebicia jak oszołomy...

              czesc az :))
              • Gość: az Re: Bicie piany dla biezacych celow politycznych IP: *.devs.futuro.pl 16.06.05, 17:35
                > gdzieniegdzie są, ale nie mają takiej siły przebicia jak oszołomy...

                Brak pola na dyskusję.

                > czesc az :))

                witaj mi :)
                • Gość: j Re: Bicie piany dla biezacych celow politycznych IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.06.05, 17:39
                  > Brak pola na dyskusję.

                  czemu?
                  a Ty jak to widzisz?
                  • Gość: az Re: Bicie piany dla biezacych celow politycznych IP: *.devs.futuro.pl 16.06.05, 17:46
                    > czemu?

                    Powiedziałaś już wszystko.

                    > a Ty jak to widzisz?

                    Zupełnie inaczej.
                    • Gość: j Re: Bicie piany dla biezacych celow politycznych IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.06.05, 23:17
                      > Zupełnie inaczej.

                      czyli jak?
                      • Gość: az Re: Bicie piany dla biezacych celow politycznych IP: *.devs.futuro.pl 17.06.05, 01:17
                        Daję żyć innym.
                        • Gość: j Re: Bicie piany dla biezacych celow politycznych IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 25.06.05, 23:51
                          > Daję żyć innym.


                          A ja to niby nie...?

                          Ale słówko sprostowania - chodziło mi o polityków a nie o tzw. "zwykłych
                          obywateli".
                          • Gość: az Re: Bicie piany dla biezacych celow politycznych IP: *.devs.futuro.pl 26.06.05, 02:38
                            > Ale słówko sprostowania - chodziło mi o polityków a nie o tzw. "zwykłych
                            > obywateli".

                            Zwykli obywatele kreują swoich przedstawicieli (polityków).
                            Wciąż nie mogę uwierzyć, że zniżyłaś się do poziomu epiteciarzy, bo tak
                            odbieram użycie słowa "oszołom".
                            No dobrze, wyjaśniajmy.
                            Kto to taki oszołom? Ilu ich? Gdzie są ci nieoszołomscy? Dlaczego nie mają
                            takiej siły przebicia jak owi oszołomy?
              • Gość: baba zona Re: Bicie piany dla biezacych celow politycznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 17:42
                gdzieniegdzie są, ale nie mają takiej siły przebicia jak oszołomy

                Zgadzam sie. Ale zauwazylam, ze ci normalni robia swoja robote - nie
                spektakularnie, ale skutecznie - i to mnie pociesza :)
                • Gość: j Re: Bicie piany dla biezacych celow politycznych IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.06.05, 17:49
                  hm, mnie też to cieszy i daje nadzieję na przyszłość
                  ale bez poparcia na gruncie politycznym nie ma co marzyć o zmianie (w domyśle:
                  o lepszej przyszłości) oby ci co są nie zepsuli tego co jest, to już będzie
                  dobrze
                  • Gość: az Re: Bicie piany dla biezacych celow politycznych IP: *.devs.futuro.pl 16.06.05, 17:52
                    Grunt to treściwe wypowiedzi.
                    Marzysz o lepszej przyszłości. To rzeczywiście ewenement.
                    Kto to taki - ci którzy są?
                    • fleuret witam Państwa 16.06.05, 18:05
                      a kandydat na prezydenta?
                      nie widzę żadnego odpowiedniego
                      • Gość: az Re: witam Państwa IP: *.devs.futuro.pl 16.06.05, 18:13
                        Witam Panią :)

                        Czekam na zamknięcie listy kandydatów.
                        • Gość: baba zona Re: witam Państwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 18:18
                          Marzy mi sie madra kobieta na tym stanowisku :)
                          • Gość: az Re: witam Państwa IP: *.devs.futuro.pl 16.06.05, 18:25
                            > Marzy mi sie madra kobieta na tym stanowisku :)

                            Nie mam nic naprzeciwko, jeśli mądra.
                            • Gość: baba zona Re: witam Państwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 18:29
                              Przychodzi Ci do glowy ktos konkretny?
                              :)
                              • Gość: az Re: witam Państwa IP: *.devs.futuro.pl 16.06.05, 18:32
                                > Przychodzi Ci do glowy ktos konkretny?
                                > :)

                                Na szczęście, nie ;)

                                Papatki...
                        • fleuret Re: witam Państwa 16.06.05, 18:22
                          czekasz na Lecha?
                          • Gość: az Re: witam Państwa IP: *.devs.futuro.pl 16.06.05, 18:26
                            > czekasz na Lecha?

                            Trudno zgadnąć.
                            Ma u mnie krechę za ostatnie posunięcia.
                            • fleuret Re: witam Państwa 16.06.05, 18:29
                              może nabiera giętkości...
                              • Gość: az Re: witam Państwa IP: *.devs.futuro.pl 16.06.05, 18:33
                                > może nabiera giętkości...

                                Może...
                                Wtedy go skreślam.

                                Papatki...
                                • fleuret Re: witam Państwa 16.06.05, 18:39
                                  ale do zobaczenia, tak?
                                  • Gość: az Re: witam Państwa IP: *.devs.futuro.pl 16.06.05, 18:41
                                    Czekaj..., spojrzę na ogarek.

                                    Tak.
                            • Gość: j też witam :) IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.06.05, 23:26
                              Gość portalu: az napisał(a):

                              > > czekasz na Lecha?
                              >
                              > Trudno zgadnąć.
                              > Ma u mnie krechę za ostatnie posunięcia.

                              chodzi o Jaruzelskiego i Kwaśniewskiego? bo u mnie wręcz przeciwnie...
                              Ale z Lechem tak już jest - cokolwiek zrobi, będzie źle. Ale gdyby się
                              przejmował ludzkim gadaniem to i Solidarności by nie było.... Co nie znaczy,
                              że "ludzie z otoczenia" nie mają czasem racji.

                              A mi się spodobał Religa, sensownie dziś gadał u Lisa. O "paradzie równości"
                              też ;)
                              • Gość: az Re: też witam :) IP: *.devs.futuro.pl 17.06.05, 01:31
                                > chodzi o Jaruzelskiego i Kwaśniewskiego? bo u mnie wręcz przeciwnie...
                                > Ale z Lechem tak już jest - cokolwiek zrobi, będzie źle. Ale gdyby się
                                > przejmował ludzkim gadaniem to i Solidarności by nie było.... Co nie znaczy,
                                > że "ludzie z otoczenia" nie mają czasem racji.

                                Ładnie uczynił, że podał rękę Kwaśniewskiemu. I na tym powienien poprzestać.
                                Nie umiem pogodzić jego wielkości z kilkoma sprawami, np. powołanie nowej S w
                                1989 roku, obecność Wachowskiego u jego boku, obalenie rządu Olszewskiego, jego
                                niechęć do Kaczyńskich, a sympatię do czerwonych i różowych. W
                                temacie "agenckim" coś kręci.
                                Dlaczego sądzisz, że bez LW Solidarności by nie było?

                                > A mi się spodobał Religa, sensownie dziś gadał u Lisa. O "paradzie równości"
                                > też ;)

                                Popieram zdanie braci Kaczyńskich.
                                Jestem załamany udziałem w nielegalnej paradzie przedstawicieli polskiego
                                rządu, polskiego parlamentu i zagranicznych partii.
                                • krtysia Re: też witam :) 19.06.05, 10:49
                                  Gość portalu: az napisał(a):

                                  > > chodzi o Jaruzelskiego i Kwaśniewskiego? bo u mnie wręcz przeciwnie...
                                  > > Ale z Lechem tak już jest - cokolwiek zrobi, będzie źle. Ale gdyby się
                                  > > przejmował ludzkim gadaniem to i Solidarności by nie było.... Co nie znac
                                  > zy,
                                  > > że "ludzie z otoczenia" nie mają czasem racji.
                                  >
                                  > Ładnie uczynił, że podał rękę Kwaśniewskiemu. I na tym powienien poprzestać.
                                  > Nie umiem pogodzić jego wielkości z kilkoma sprawami, np. powołanie nowej S w
                                  > 1989 roku, obecność Wachowskiego u jego boku, obalenie rządu Olszewskiego,
                                  jego
                                  >
                                  > niechęć do Kaczyńskich, a sympatię do czerwonych i różowych. W
                                  > temacie "agenckim" coś kręci.
                                  > Dlaczego sądzisz, że bez LW Solidarności by nie było?
                                  >
                                  > > A mi się spodobał Religa, sensownie dziś gadał u Lisa. O "paradzie równoś
                                  > ci"
                                  > > też ;)
                                  >
                                  > Popieram zdanie braci Kaczyńskich.
                                  > Jestem załamany udziałem w nielegalnej paradzie przedstawicieli polskiego
                                  > rządu, polskiego parlamentu i zagranicznych partii.

                                  a wczoraj imprezowali na imieninach Lecha.
                                  jak to sie wszystko zmienic moze;)?

                                  pozdrawiam..
                                  • Gość: az Re: też witam :) IP: *.devs.futuro.pl 19.06.05, 11:47
                                    > a wczoraj imprezowali na imieninach Lecha.

                                    Ano imprezowaali.
                                    Kto imprezował?
                                    Dlaczego imprezował?

                                    > jak to sie wszystko zmienic moze;)?

                                    Zmiany są niezmiennym składnikiem świata.
                                    • krtysia Re: też witam :) 19.06.05, 12:16
                                      Gość portalu: az napisał(a):

                                      > > a wczoraj imprezowali na imieninach Lecha.
                                      >
                                      > Ano imprezowaali.

                                      u Walesy na imieninach;))))
                                      > Kto imprezował?

                                      Kwasniewski obsciskiwal sie z p.Lechem
                                      > Dlaczego imprezował?
                                      >
                                      bo byly imieniny p.Walesy

                                      > > jak to sie wszystko zmienic moze;)?
                                      >
                                      > Zmiany są niezmiennym składnikiem świata.

                                      tak to prawda,ale po co tak glosno sie nienawidzili?
                                      mowie tu o p.Lesi i p.Olusiu...

                                      a Ciebie to nie dziwi?

                                      no to narazie drogi Azie;)
                                      • Gość: az Re: też witam :) IP: *.devs.futuro.pl 19.06.05, 12:42
                                        To dobrze, że obaj prezydenci rozmawiają.

                                        > tak to prawda,ale po co tak glosno sie nienawidzili?
                                        > mowie tu o p.Lesi i p.Olusiu...

                                        Nie - po co, ale dlaczego. Nie wiesz?
                                        Nie uchodzi określać prezydentów RP Lesiami i Olesiami.

                                        Ani tamto, ani to mnie nie dziwi. Rozumiem i szanuję zdanie pana Wałęsy.

                                        > no to narazie drogi Azie;)

                                        Wow, a za co?
                                        Bywaj, zacna krtysiu :)
                                        • krtysia Re: też witam :) 19.06.05, 19:48
                                          Gość portalu: az napisał(a):

                                          > To dobrze, że obaj prezydenci rozmawiają.
                                          >
                                          > > tak to prawda,ale po co tak glosno sie nienawidzili?
                                          > > mowie tu o p.Lesi i p.Olusiu...
                                          >
                                          > Nie - po co, ale dlaczego. Nie wiesz?

                                          nie wiem :)
                                          > Nie uchodzi określać prezydentów RP Lesiami i Olesiami.
                                          >
                                          przepraszam szanowne glowy naszego biednego Panstwa;)

                                          > Ani tamto, ani to mnie nie dziwi. Rozumiem i szanuję zdanie pana Wałęsy.
                                          >
                                          a to Ty chyba jestes jedyny w naszym kraju;)

                                          >
                                          > Wow, a za co?
                                          co za co?

                                          > > no to narazie drogi Azie;)
                                          • Gość: az Re: też witam :) IP: *.devs.futuro.pl 19.06.05, 20:42
                                            > nie wiem :)

                                            Załamka.

                                            > przepraszam szanowne glowy naszego biednego Panstwa;)

                                            A mnie?

                                            > a to Ty chyba jestes jedyny w naszym kraju;)

                                            Wiem, że jestem wyjątkowy.
                                            • krtysia Re: też witam :) 19.06.05, 21:10
                                              Gość portalu: az napisał(a):

                                              > > nie wiem :)
                                              >
                                              > Załamka.
                                              :)))))))))))))))))))wiedzialam;)))ale stracilam zainteresowanie;)

                                              >
                                              > > przepraszam szanowne glowy naszego biednego Panstwa;)
                                              >
                                              > A mnie?
                                              >

                                              a Ciebie za co?

                                              > > a to Ty chyba jestes jedyny w naszym kraju;)
                                              >
                                              > Wiem, że jestem wyjątkowy.

                                              tak ,ja do tej pory o tym nie wiedzialam,ale musze Ci racje przyznac.Jestes
                                              wyjatkowy;)
                                              • Gość: az Re: też witam :) IP: *.devs.futuro.pl 19.06.05, 21:38
                                                > a Ciebie za co?

                                                Uważam za zniewagę również wobec mnie kpiny z prezydentów mojego kraju.
                                                • krtysia Re: też witam :) 19.06.05, 21:45
                                                  Gość portalu: az napisał(a):

                                                  > > a Ciebie za co?
                                                  >
                                                  > Uważam za zniewagę również wobec mnie kpiny z prezydentów mojego kraju.


                                                  ojej czlowieku!
                                                  ja tylko zdrobniale ich nazwalam..
                                                  nie przesadzasz?
                                                  • Gość: az Re: też witam :) IP: *.devs.futuro.pl 19.06.05, 22:44
                                                    > ojej czlowieku!
                                                    > ja tylko zdrobniale ich nazwalam..
                                                    > nie przesadzasz?

                                                    Aha.
                                                    Cieszę się, że widzisz we mnie człowieka ;P
                                                    Peace :)
                                • Gość: j odpowiedz po czasie... :) IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 26.06.05, 00:23
                                  Gość portalu: az napisał(a):

                                  > > chodzi o Jaruzelskiego i Kwaśniewskiego? bo u mnie wręcz przeciwnie...
                                  > > Ale z Lechem tak już jest - cokolwiek zrobi, będzie źle. Ale gdyby się
                                  > > przejmował ludzkim gadaniem to i Solidarności by nie było.... Co nie znac
                                  > zy,
                                  > > że "ludzie z otoczenia" nie mają czasem racji.
                                  >
                                  > Ładnie uczynił, że podał rękę Kwaśniewskiemu. I na tym powienien poprzestać.
                                  > Nie umiem pogodzić jego wielkości z kilkoma sprawami, np. powołanie nowej S w
                                  > 1989 roku, obecność Wachowskiego u jego boku, obalenie rządu Olszewskiego,
                                  jego
                                  >
                                  > niechęć do Kaczyńskich, a sympatię do czerwonych i różowych. W
                                  > temacie "agenckim" coś kręci.
                                  > Dlaczego sądzisz, że bez LW Solidarności by nie było?

                                  Lechu ma różne rzeczy za uszami i nie jest święty, popełnia różne błędy. Moim
                                  zdaniem wynikłe ze zbyt dużej impulsywności (czasami). To znaczy mówiąc to samo
                                  ale nie tak samo, można więcej osiągnąć, mam na myśli np. słowa o Rydzyku i
                                  Radiu Maryja.

                                  Sympatia do czerwonych? Hm. Próby podejmowania rozmów z ludźmi z byłego (i
                                  obecnego też) obozu władzy moim zdaniem świadczą tylko na jego korzyść. Przy
                                  okazji znów ma być debata na TVP2 byłych prezydentów ale nie wiem dokładnie
                                  kiedy, będę polować :), poprzednia mnie mile zaskoczyła i mam nadzieję, że z tą
                                  będzie podobnie. Wpsieranie "lewej nogi" miało w założeniu ustabilizowanie
                                  pluralizmu, wyszło... tak sobie.

                                  O Wachowskim w zasadzie nie wiem nic, nie wierzę że był "szarą eminencją", może
                                  rozstawiał ludzi po pałacu ale nie miał znaczącego wpływu na rządy w Polsce -
                                  moim zdaniem. Z tego co wiem był od lat przyjacielem rodziny i opiekował się
                                  nimi gdy Wałęsa siedział po więzieniach.

                                  Bez Lecha nie byłoby Solidarności bo on ją zakładał...

                                  Czemu wg Ciebie Wałęsa "kręci w temacie agenckim"?


                                  > > A mi się spodobał Religa, sensownie dziś gadał u Lisa. O "paradzie równoś
                                  > ci"
                                  > > też ;)


                                  >
                                  > Popieram zdanie braci Kaczyńskich.
                                  > Jestem załamany udziałem w nielegalnej paradzie przedstawicieli polskiego
                                  > rządu, polskiego parlamentu i zagranicznych partii.

                                  Pytanie - dlaczego parada równości była nielegalna?
                                  bo tak zarządził prezydent Warszawy, specjalnie szukając 'haka' - nie pamiętam
                                  jak to się nazywało fachowo ale nie było ekpertyzy, która drogo kosztuje i
                                  zwyczajowo się jej nie wymaga. Parada wszechpolaków była legalna ale tej
                                  ekspertyzy też nie miała, a ponad to młodzież wszechpolska rzucała kamieniami w
                                  w paradę równości. To jest bardziej legalne i nad tym nie trzeba ubolewać?

                                  • Gość: az Re: odpowiedz po czasie... :) IP: *.devs.futuro.pl 26.06.05, 03:10
                                    > Sympatia do czerwonych? Hm. Próby podejmowania rozmów z ludźmi z byłego (i
                                    > obecnego też) obozu władzy moim zdaniem świadczą tylko na jego korzyść. Przy
                                    > okazji znów ma być debata na TVP2 byłych prezydentów ale nie wiem dokładnie
                                    > kiedy, będę polować :), poprzednia mnie mile zaskoczyła i mam nadzieję, że z

                                    >
                                    > będzie podobnie. Wpsieranie "lewej nogi" miało w założeniu ustabilizowanie
                                    > pluralizmu, wyszło... tak sobie.

                                    Debata samych swoich? LW zrobi wszystko, by uzyskać zapewnienia PRL-owców o
                                    swojej czystej przeszłości.
                                    LW kręci w temacie "esbeckim", bo zdaje mi się, że wypiera się teraz nawet
                                    podpisania dokumentów w 1970 roku.
                                    Wspieranie lewej nogi byłoby szlachetnym posunięciem, gdyby prawa była
                                    przerośnięta, a lewa przetrącona. Tak nigdy nie było.
                                    Bardziej by mnie cieszyło, gdyby LW podjął próby rozmów ze stroną
                                    postsolidarnościową. W tym świetle wracam do pominiętej przez Ciebie kwestii -
                                    dlaczego 1989 roku LW nie zwołał Komisji Krajowej S, dlaczego powołał nowe
                                    władze związku, dlaczego zgodził się na jego powtórną rejestrację?
                                    Dlaczego, gdy jesienią 1989 roku padły wokół demoludy, to u nas do lipca 1990
                                    piece i wysypiska śmieci nie mogły nadążyć z przerobem akt MSW? Dlaczego LW
                                    akceptował ten stan, dlaczego nie doprowadził do lustracji i dekomunizacji,
                                    dlaczego obalił rząd Olszewskiego?

                                    > O Wachowskim w zasadzie nie wiem nic, nie wierzę że był "szarą eminencją",
                                    może
                                    >
                                    > rozstawiał ludzi po pałacu ale nie miał znaczącego wpływu na rządy w Polsce -
                                    > moim zdaniem. Z tego co wiem był od lat przyjacielem rodziny i opiekował się
                                    > nimi gdy Wałęsa siedział po więzieniach.

                                    Czy o tym przyjacielu rodziny wiedzieli coś ówcześni najbliżsi współpracownicy
                                    Wałęsy? Obecne podejrzenia narkotykowe i niegdysiejsze zwolnienie "Słowika"
                                    jakoś dziwnie do siebie pasują.

                                    > Bez Lecha nie byłoby Solidarności bo on ją zakładał...

                                    ???
                                    Mnóstwo ludzi zakładało S.
                                    Faktem jest jedynie, że bez LW S byłaby inna. Jaka? Trudno zgadnąć. Dostrzegam
                                    jego przemożny na nią wpływ.

                                    > Pytanie - dlaczego parada równości była nielegalna?
                                    > bo tak zarządził prezydent Warszawy, specjalnie szukając 'haka' - nie
                                    pamiętam
                                    > jak to się nazywało fachowo ale nie było ekpertyzy, która drogo kosztuje i
                                    > zwyczajowo się jej nie wymaga. Parada wszechpolaków była legalna ale tej
                                    > ekspertyzy też nie miała, a ponad to młodzież wszechpolska rzucała kamieniami
                                    w
                                    >
                                    > w paradę równości. To jest bardziej legalne i nad tym nie trzeba ubolewać?

                                    Masz pretensje do prezydenta Warszawy? Miej sobie. Twoje prawo.
                                    Uważasz, że złamał prawo? Domagaj się konsekwencji.
                                    Parada była nielegalna. W państwie prawa praw dochodzi się w sądach, a nie na
                                    ulicy.
                                    Co sądzisz o udziale w nielegalnej paradzie czołowych przedstawicieli polskiego
                                    rządu i polskiego parlamentu?
    • Gość: az Dziękuję? IP: *.devs.futuro.pl 24.06.05, 19:49
      Co to się wyprawia na FP?
      Dzieci grymaszą...

      Temat mojego logowania przerobiłem już wielokrotnie.
      Dobrze jest, tak jak jest.
      Dzięki za wstawiennictwo, ale już po ptakach.
      Nie chcę wracać na FP. Nie brakuje mi tego. Wręcz przeciwnie. Rad jestem, że
      wyrwałem się z tamtego towarzystwa. Na brak przyjaciół nie narzekam. Gdyby było
      inaczej poplotkowałbym sobie tutaj. Swoje potrzeby polemiczne realizuję gdzie
      indziej. Ha, posmakowałem nawet moderatorskiego chleba. I za to też już
      dziękuję ;)

      Trzym się fleur i inne psychopatki i psycholożki, tudzież męskie ich odmiany :)
      • krtysia Re: Dziękuję? 24.06.05, 19:56
        Gość portalu: az napisał(a):

        > Co to się wyprawia na FP?
        > Dzieci grymaszą...
        >
        > Temat mojego logowania przerobiłem już wielokrotnie.
        > Dobrze jest, tak jak jest.
        > Dzięki za wstawiennictwo, ale już po ptakach.
        > Nie chcę wracać na FP. Nie brakuje mi tego. Wręcz przeciwnie. Rad jestem, że
        > wyrwałem się z tamtego towarzystwa. Na brak przyjaciół nie narzekam. Gdyby
        było
        >
        > inaczej poplotkowałbym sobie tutaj. Swoje potrzeby polemiczne realizuję gdzie
        > indziej. Ha, posmakowałem nawet moderatorskiego chleba. I za to też już
        > dziękuję ;)
        >
        > Trzym się fleur i inne psychopatki i psycholożki, tudzież męskie ich
        odmiany :)

        a skad wiesz ,co tam sie dzieje ,podgladasz?
        • Gość: az Re: Dziękuję? IP: *.devs.futuro.pl 24.06.05, 20:14
          > a skad wiesz ,co tam sie dzieje ,podgladasz?

          Tak. Prowadzę ciągłą obserwację.
          Jak widzisz, jawną.

          Fajnie, że już macie dwie mamusie... ;P
          • krtysia Re: Dziękuję? 24.06.05, 20:22
            Gość portalu: az napisał(a):

            > > a skad wiesz ,co tam sie dzieje ,podgladasz?
            >
            > Tak. Prowadzę ciągłą obserwację.
            > Jak widzisz, jawną.
            >
            > Fajnie, że już macie dwie mamusie... ;P

            a czemu Ty tak nas nie lubisz i tego Forum?
            czemu nie chcesz sie zalogowac?

            mnie one nie przeszkadzaja,,to taka gumka do scierania moich "wypowiedzi",
            no...zbyt impulsywnych ..niekiedy?
            Ja Cie nie znam ,ale niektorzy Cie wspominaja ,i chcieliby pewnie zebys tam byl.
            Czemus taki osiolek uparty?
            • Gość: az Re: Dziękuję? IP: *.devs.futuro.pl 24.06.05, 20:36
              > mnie one nie przeszkadzaja,,to taka gumka do scierania moich "wypowiedzi",
              > no...zbyt impulsywnych ..niekiedy?

              Tracisz kontrolę?

              > Ja Cie nie znam ,ale niektorzy Cie wspominaja ,i chcieliby pewnie zebys tam
              byl
              > .
              > Czemus taki osiolek uparty?

              W życiu trzeba wybierać.
              Samo chcenie to przeważnie mało.
              Wyjaśnienia osiołka znajdują się w tutejszych Psychowiskach.
              • Gość: krtysia Re: Dziękuję? IP: *.dip.t-dialin.net 24.06.05, 20:48
                Tracisz kontrolę?
                moze nie kontrole..tylko daje upust zlemu humorowi.

                > W życiu trzeba wybierać.
                > Samo chcenie to przeważnie mało.
                nie rozumiem powagi sprawy!


                wow!

                zgadzam sie ze trzeba,,,wyborow dokonuje kazdego dnia.
                powiem Tobie cos w zaufaniu,jestes niesympatyczny ..
                i ja osobiscie nie mam potrzeby zebys tam wracal,
                moim zdaniem to glupie podgladac ,co sie tam dzieje,
                a nie chciec w tym uczestniczyc.A najsmieszniejsze ze dziekujesz za wstawienie
                sie za Toba. Betti bardzo ladnie odpowiedziala na te prosbe ,nie wiem nawet
                czyja.
                Po prostu to jest smieszne i nielogiczne. Ale bardziej smieszne ;)
                • Gość: az Re: Dziękuję? IP: *.devs.futuro.pl 24.06.05, 21:13
                  > powiem Tobie cos w zaufaniu,jestes niesympatyczny ..

                  Wychodzi na to, że masz jakąś dziwną definicję sympatyczności.
                  Nad logiką i rozumieniem czytanych tekstów jeszcze trochę popracuj ;P
                  Zadziwia mnie Twoje zadziwienie.

                  Papa krtysiu
                • m_alina Re: Dziękuję? 24.06.05, 21:26
                  Nie udzielam się czynnie w wątkach zatytułowanych "Psychowisko", ale gdyby
                  powstał kolejny, czwarty wątek, to nie wyobrażam sobie go bez aza.
                  • Gość: az Re: Dziękuję? IP: *.devs.futuro.pl 24.06.05, 21:51
                    > Nie udzielam się czynnie w wątkach zatytułowanych "Psychowisko", ale gdyby
                    > powstał kolejny, czwarty wątek, to nie wyobrażam sobie go bez aza.

                    O matko!
                    Czyżbyś udzielała się tu biernie?

                    Psychowiska to wątki tworzone specjalnie dla mnie. No dobra, ściślej, dla
                    kontaktu ze mną osób z FP, osób, które tego kontaktu sobie życzą (coraz
                    mniej...). Tam teraz trzeba się logować, a ja tego nie mogę uczynić.
                    Psychowiska na FR to lekki zgrzyt. Beze mnie, byłoby to przegięcie. Tu powinno
                    się romanticować.

                    Pozdrawiam Cię obserwatorko(?) :)
                    • krtysia Re: Dziękuję? 24.06.05, 21:56
                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28862

                      > Psychowiska to wątki tworzone specjalnie dla mnie. ;)))))
                      • Gość: az Re: Dziękuję? IP: *.devs.futuro.pl 24.06.05, 22:05
                        krtysia napisała:

                        > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28862
                        >
                        > > Psychowiska to wątki tworzone specjalnie dla mnie. ;)))))

                        Co chciałaś powiedziec?

                        Forum "My i wszystko :)" wita mnie tak:
                        "Przed napisaniem postu prosimy się zalogować

                        Jeśli nie masz jeszcze konta w Gazeta.pl załóż je tutaj... "
                        • krtysia Re: Dziękuję? 24.06.05, 22:15
                          Gość portalu: az napisał(a):

                          > krtysia napisała:
                          >
                          > > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28862
                          > >
                          > > > Psychowiska to wątki tworzone specjalnie dla mnie. ;)))))
                          >
                          > Co chciałaś powiedziec?
                          >
                          > Forum "My i wszystko :)" wita mnie tak:
                          > "Przed napisaniem postu prosimy się zalogować
                          >
                          > Jeśli nie masz jeszcze konta w Gazeta.pl załóż je tutaj... "


                          A czy to nie warte spotkania sie z ludzmi,ktorzy dla niezrozumialych dla mnie
                          pobudek,daza do kontaktu z Toba?
                          tylko musza ganiac za jasnie panem...?
                          • Gość: az Re: Dziękuję? IP: *.devs.futuro.pl 24.06.05, 22:24
                            > A czy to nie warte spotkania sie z ludzmi,ktorzy dla niezrozumialych dla mnie
                            > pobudek,daza do kontaktu z Toba?
                            > tylko musza ganiac za jasnie panem...?

                            Kto dąży ten znajdzie.
                            Tamto forum jest dla mnie?!
                    • m_alina Re: Dziękuję? 24.06.05, 21:59
                      Gość portalu: az napisał(a):

                      > Czyżbyś udzielała się tu biernie?
                      Tak, biernie tak.

                      > Psychowiska to wątki tworzone specjalnie dla mnie.
                      Być może tak. Nie znam źródła pochodzenia wątków i go nie dociekam.

                      >Tu powinno
                      > się romanticować.
                      Teoretycznie tak, ale miło poczytać słowa kogoś, kto ma do powiedzenia coś
                      więcej oprócz westchnień. Ba, nawet na tyle więcej, że romantyczne westchnienia
                      bledną.
                      • krtysia Re: Dziękuję? 24.06.05, 22:01
                        m_alina napisała:

                        > Gość portalu: az napisał(a):
                        >
                        > > Czyżbyś udzielała się tu biernie?
                        > Tak, biernie tak.
                        >
                        > > Psychowiska to wątki tworzone specjalnie dla mnie.
                        > Być może tak. Nie znam źródła pochodzenia wątków i go nie dociekam.
                        >
                        > >Tu powinno
                        > > się romanticować.
                        > Teoretycznie tak, ale miło poczytać słowa kogoś, kto ma do powiedzenia coś
                        > więcej oprócz westchnień. Ba, nawet na tyle więcej, że romantyczne
                        westchnienia
                        >
                        > bledną.

                        ale sie romantycznie zrobilo,,,miodzio.;)
                        • Gość: az Re: Dziękuję? IP: *.devs.futuro.pl 24.06.05, 22:07
                          > ale sie romantycznie zrobilo,,,miodzio.;)

                          A nie mówiłem, że jesteś sympatyczna inaczej...
                          • krtysia Re: Dziękuję? 24.06.05, 22:16
                            Gość portalu: az napisał(a):

                            > > ale sie romantycznie zrobilo,,,miodzio.;)
                            >
                            > A nie mówiłem, że jesteś sympatyczna inaczej...

                            jak to swoj do swojego ciagnie;)))))))))))
                      • Gość: az Re: Dziękuję? IP: *.devs.futuro.pl 24.06.05, 22:10
                        > miło poczytać słowa kogoś, kto ma do powiedzenia coś
                        > więcej oprócz westchnień. Ba, nawet na tyle więcej, że romantyczne
                        westchnienia
                        >
                        > bledną.

                        Opinie krtysi też bledną (dla mnie).
                        Dziękuję :)
                        Dlaczego tylko biernie traktujesz tutejsze dyskusje?
                        Dlaczego nie chcesz dołożyć swojego zdania?
                        • m_alina Re: Dziękuję? 24.06.05, 22:30
                          Gość portalu: az napisał(a):

                          > Opinie krtysi też bledną (dla mnie).
                          Tu bedę milczeć.

                          > Dlaczego tylko biernie traktujesz tutejsze dyskusje?
                          > Dlaczego nie chcesz dołożyć swojego zdania?

                          Moim zdaniem dla rozwoju dobrego wątku potrzebne jest bieżące rozeznanie w
                          temacie, śledzenie rozwoju rozmowy.
                          Nie zawsze mam na to czas, tyle czasu co dzisiaj.
                          Najczęściej wpadam aktywnie na forum wyłącznie dla przyjemności, spotkać ludzi,
                          których lubię.
                          • Gość: az Re: Dziękuję? IP: *.devs.futuro.pl 24.06.05, 22:37
                            > Moim zdaniem dla rozwoju dobrego wątku potrzebne jest bieżące rozeznanie w
                            > temacie, śledzenie rozwoju rozmowy.
                            > Nie zawsze mam na to czas, tyle czasu co dzisiaj.

                            E tam... Się wykręcasz.
                            W psychowiskach są krótkie rozmowy.

                            > Najczęściej wpadam aktywnie na forum wyłącznie dla przyjemności, spotkać
                            ludzi,
                            >
                            > których lubię.

                            Krtysia mnie zje, ale trudno. Nie masz ludzi, których lubisz wokół siebie?
                            Potrzebujesz tych z forum?
                            Ja lubię dyskutować, dowodzić swoich racji. A są to racje mało popularne.
                            • krtysia Re: Dziękuję? 24.06.05, 22:46
                              Krtysia mnie zje, ale trudno.

                              Krtysia ma jedna wade...lubi tylko cielecinke;)))
                              I zegnam cie z domieszka ironii;(
                              • Gość: az Re: Dziękuję? IP: *.devs.futuro.pl 24.06.05, 22:58
                                > Krtysia ma jedna wade...lubi tylko cielecinke;)))
                                > I zegnam cie z domieszka ironii;(

                                Smacznego!
                                I, jak już pisałem:
                                papa

                                PS. I kto teraz wyznaczać będzie wzorzec sympatii...?
                            • m_alina Re: Dziękuję? 24.06.05, 22:56
                              Gość portalu: az napisał(a):
                              > E tam... Się wykręcasz.
                              > W psychowiskach są krótkie rozmowy.
                              Aha:) akurat, a kiedy przychodzę na forum, to okazuje się, że z 10 wpisów
                              przybyło na tych "numerowanych" wątkach.

                              > Nie masz ludzi, których lubisz wokół siebie?
                              > Potrzebujesz tych z forum?
                              Mam ludzi, których lubię:) Niektórych nawet bardzo:) A ten najważniejszy dla
                              mnie "ludź" rozumie, że lubie ludzi i czasem potrzebuję wymiany myśli z kimś
                              innym, nawet z ktoś z forum.
                              Angażuję się tutaj rzeczywiście dla miłego towarzystwa.
                              Trudno to wytłumaczyć, bo relacje wirtualne to pseudorelacje, a jednak są tutaj
                              miłe osoby, które znam bliżej.

                              > Ja lubię dyskutować, dowodzić swoich racji. A są to racje mało popularne.
                              Zauważyłam. I wcale nie dziwię się brakiem popularności. Wszak oczywiste
                              stwierdzenia najczęściej budzą opór.
                              • Gość: az Re: Dziękuję? IP: *.devs.futuro.pl 24.06.05, 23:04
                                > Aha:) akurat, a kiedy przychodzę na forum, to okazuje się, że z 10 wpisów
                                > przybyło na tych "numerowanych" wątkach.

                                10?!
                                Bywało, że w kilku interesujących mnie wątkach przybywały setki(!) nowych
                                wpisów.

                                > Angażuję się tutaj rzeczywiście dla miłego towarzystwa.
                                > Trudno to wytłumaczyć, bo relacje wirtualne to pseudorelacje, a jednak są
                                tutaj
                                >
                                > miłe osoby, które znam bliżej.

                                OK, rozumiem.

                                > > Ja lubię dyskutować, dowodzić swoich racji. A są to racje mało popularne.
                                > Zauważyłam. I wcale nie dziwię się brakiem popularności. Wszak oczywiste
                                > stwierdzenia najczęściej budzą opór.

                                Cieszy mnie to Twoje spojrzenie.
                                Mam podobne.
                                • m_alina Re: Dziękuję? 24.06.05, 23:16
                                  Gość portalu: az napisał(a):
                                  > Bywało, że w kilku interesujących mnie wątkach przybywały setki(!) nowych
                                  > wpisów.
                                  Widać jestem leniwa.

                                  > Cieszy mnie to Twoje spojrzenie.
                                  > Mam podobne.

                                  I z tym spojrzeniem mówię dobranoc
                                  pchły na noc,
                                  karaluchy pod poduchy
                                  a szczypawy dla zabawy.

                                  Dzięki za rozmowę.
                                  • Gość: az Re: Dziękuję? IP: *.devs.futuro.pl 24.06.05, 23:20
                                    > I z tym spojrzeniem mówię dobranoc
                                    > pchły na noc,
                                    > karaluchy pod poduchy
                                    > a szczypawy dla zabawy.
                                    >
                                    > Dzięki za rozmowę.

                                    Przypomniało mi się dzieciństwo.

                                    Dzięki. Dobrej nocy.
      • Gość: fleur Re: Dziękuję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 12:50
        wiem, Azie, że Ci nie zalezy na powrocie
        wcale sie nie dziwie, ale żałuję
        pa
        fleur
      • Gość: mzimu krtysia, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 21:54
        powinni ci zabrać klawiaturkę do czasu aż nauczysz się rozumienia tekstu
        pisanego i szacunku do ludzi,z którymi próbujesz dyskutować.
        • krtysia Re: krtysia, 25.06.05, 22:23
          Gość portalu: mzimu napisał(a):

          > powinni ci zabrać klawiaturkę do czasu aż nauczysz się rozumienia tekstu
          > pisanego i szacunku do ludzi,z którymi próbujesz dyskutować.
          to im to powiedz;)))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • Gość: fleur Dla Aza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 19:20
      TYTUŁ:
      Portret pamięciowy Męża Opatrznościowego,
      czyli Powrót Posła

      OSOBY DRAMATU:

      Mąż Opatrznościowy
      Głos z Otchłani
      Kandydaci
      Róża
      Motłoch

      Akt1 - opuszczam wasze szeregi
      Mąż Opatrznościowy: polityka jest brudna, mam dośc, chcę życ normalnie
      Motłoch: och, och,nie rób nam tego, nasza nadziejo

      Akt2 - chocholi taniec
      Podrygują:
      Prawy Człowiek Lewicy
      Lewy Człowiek Prawicy
      Człowiek, który wszystko robi z sercem
      oraz inni Kandydaci
      Motłoch: a fe, a fe

      Akt3 - czuję, że muszę
      Motłoch: tęsknimy, pożądamy
      Mąż Opatrznościowy: zgoda, zrobię wam dobrze
      Roża: będę prowadzic cię na szczyt
      ku sławie i chwale
      Głos z Otchłani: kwiecie nie szukaj sobie raju w butonierce głupca
      Motłoch: a kysz, a kysz

      Kurtyna

      Oklaski

      Posłowie: dalszego ciagu nie dopisze zycie, dalszy ciag jest znany

      z wyrazami przyjaźni dla Aza od fleur

      • Gość: az Thx :) IP: *.devs.futuro.pl 28.06.05, 22:38
        Ma Twój dramat Cimoszewicz. (nie marnujesz talentu?)

        > z wyrazami przyjaźni dla Aza od fleur

        Przyjaźń to wielkie słowo.
        Dziękuję fleur, ulotna koleżanko z forum.
        • fleuret Re: Thx :) 29.06.05, 07:36
          dobrze, niech będzie bez wyrazów
          fleur
    • fleuret jmx, azie jestescie na wakacjach? 11.07.05, 10:44
      • Gość: az Re: jmx, azie jestescie na wakacjach? IP: *.devs.futuro.pl 13.07.05, 00:51
        Ja jestem.
        Od jutra (dziś) na poważnie urlopuję.
        Więc do jakiegoś tam zobaczenia...
        • fleuret Re: jmx, azie jestescie na wakacjach? 13.07.05, 07:14
          udanego urlopu, Azie
          fleur
          • jmx Przerwa końserwacyjna ;) 14.07.05, 03:25

            Następne psychowisko będzie już czwarte, az wróci to się popisze znów o
            polityce z przyległościami. A teraz - czas na relaks :).

            Pozdrawiam wszystkich - co tu zaglądają, piszą, tylko czytają (malinko, to do
            Ciebie... :))) i do zobaczenia w czwartej częsci :).
          • Gość: az Z urlopowych zaświatów... IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.05, 00:09
            > udanego urlopu, Azie

            Hm, znalazłem komputer.
            Więc chyba jakoś mi się udaje...
            Thx :)

            > Następne psychowisko będzie już czwarte, az wróci to się popisze znów o
            > polityce z przyległościami. A teraz - czas na relaks :).

            A jak nie wróci?
            Zostaną ino przyległości?
            A co z Ojczyzną w potrzebie?
            Pozdrówka :)
    • krtysia Re: Psychowisko 3 23.07.05, 09:11
      milego dnia ..
      uwielbiam bac 200-setna...:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka