Gość: Mikey
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
19.07.02, 00:41
przez ostatnie dni miałem straszny ból głowy z pewnego powodu
dostałem b. korzystną propozycję, aby studiować w stanach
kilka dni temu zdecydowałem się zaakceptować tę propozycję i za miesiąc już
wylatuję
a więc w czym jest problem?
otóż jakoś nie wyobrażam sobie życia bez mojej dziewczyny, choć jesteśmy ze
sobą krótko
nie tylko boję się, że będę za nią tęsknił, ale też tego, że czas może
wszystko zmienić
ona chyba jeszcze bardziej się tego boi, bo gdy jej o tym powiedziałem,
płakała jak bóbr przez długi czas
dopiero wtedy powiedziała mi o swoich planach przeprowadzenia się do
Warszawy, abyśmy mogli mieszkać razem
trochę się też zdziwiłem, gdy na moje słowa, że trzeba przez ten pozostały
czas gdzieś razem wyjechać, odpowiedziała, że nigdzie ze mną nie jedzie, bo
potem nie będzie mogła przyzwyczaić się do mojej nieobecności
nie rozumiem tego
może jakaś kobieta mi wytłumaczy?
najbardziej zabolało mnie, gdy powiedziała wprost, że nie wierzy, iż może być
dobrze, ale jakoś ostatnio (tak myślę) przekonałem ją
jednak ja sam nie mogę powiedzieć, ze jestem tego pewny
co prawda nie wyobrażam sobie, abym mógł ją stracić i wiem, że chcę z nią
spędzić resztę życia, ale 3 lata to cholernie dużo czasu i kto wie, co się
stanie?
czy ktoś był w podobnej sytuacji?
czy myślicie, że może się udać?