united_iffy
31.08.02, 21:58
Mój mężu ukochany!
Jeszcze Ciebie nie znam. Nie wiem, jak wyglądasz, jak się śmiejesz, jak
patrzysz, co mówisz teraz.
Żyję nadzieją, że wreszcie Cię poznam. Że się do siebie uśmiechniemy jak
dzieci i będziemy wiedzieli, że Bóg nas stworzył do miłości.
Chcę Ci dać nie tylko swoje ciało lecz duszę - najważniejszą część mnie.
Wiem, że nigdy nie będziemy się razem nudzić, choć możemy się (jak
najbardziej!) czasami kłócić.
Chcę znać Twój zapach, Twe ciało, Twoje myśli drobne. Pragnę patrzeć Ci w
oczy, kochane, najdroższe, i wiedzieć, że jesteśmy dla siebie.
Będziemy się razem uczyć tej miłości - cierpliwie i powoli - mamy całe życie.
W dzień będą Twoim przyjacielem, w nocy Twą kochanką.
Będę Cię kochać, tak po prostu...