Dodaj do ulubionych

Romantycy...

16.09.02, 17:23
Sugerowana troche tematem Meduzy: Co jest dla Wazne w
zyciu, mam pytanie: Czy uwazacie, ze mozna byc
szczesliwym bez milosci? Chodzi mi o pelnie szczescia w
zyciu, stuprocentowa radosc i satysfakcje.

Wiem, ze mozna bez niej zyc, ale czy szczesliwie...?
Znacie takich ludzi?
Obserwuj wątek
    • ja_nek Re: Romantycy... 16.09.02, 17:41
      Nie można być szczęśliwym nie kochając bliskich i nie będąc kochanym. Nic tego
      nie zastąpi. Ani władza. ani seks, ani pieniądze.

      Pozdrowienia
      Janek
      • nancyboy Re: Romantycy... 18.09.02, 13:49
        > Nie można być szczęśliwym nie kochając bliskich i nie będąc kochanym
        A samo kochanie nie wystarczy? Trzeba jeszcze koniecznie byc kochanym?
    • Gość: ada Re: Romantycy... IP: *.pwr.wroc.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 16.09.02, 18:43
      Mozna czuc szczescie w roznych chwilach swego zycia z roznych powodow nie
      tylko milosc wywoluje to uczucie, a co to jest szczescie ?- ono trwa tylko
      krotka chwile , ale jak sie kogos kocha itd, tych chwil mozna wiecej nazbierac,
      a jak sie kocha np.dwoch lub trzech to mnozymy piekne chwile przez 2 lub3 :)))
      • kasia-s Re: Romantycy... 16.09.02, 19:42
        Nie można, można być zadowolonym z życia, można mieć bardziej lub mniej radosne
        chwile, ale prawdziwe szczęście daje tylko świadomość, że się jest kochanym i
        że się bardzo kocha.
        (oczywiście jeżeli obok tego jest spełnione jeszcze kilka dodatkowych warunków
        to się jest szczęśliwym bardziej :))
        • belami1 Re: Romantycy... 16.09.02, 20:13
          Janek napisał:

          Nie można być szczęśliwym nie kochając bliskich i nie będąc kochanym. Nic tego
          nie zastąpi. Ani władza. ani seks, ani pieniądze.


          Przeczytaj Janek swój wpis jeszcze raz, naprawdę uważasz że władza, seks i
          piniądze nie dadzą ci szczęścia.
          To po co do kurwy nędzy ludzie toczą między sobą wojny, konkurują na wolnym
          rynku by zgarnnąć jak największy cash, chcą zaliczać panienki? Po to żeby
          cierpieć?
          To właśnie kasa, władza i seks dają ludziom szczęście.
    • apf Re: Romantycy... 16.09.02, 20:52
      maria_conchita napisał:

      > Sugerowana troche tematem Meduzy: Co jest dla Wazne w
      > zyciu, mam pytanie: Czy uwazacie, ze mozna byc
      > szczesliwym bez milosci? Chodzi mi o pelnie szczescia w
      > zyciu, stuprocentowa radosc i satysfakcje.
      >
      > Wiem, ze mozna bez niej zyc, ale czy szczesliwie...?
      > Znacie takich ludzi?

      Nie można żyć bez miłości,

      Ktoś musiałby nie kochać siebie,
      swojej rodziny, swoich dzieci,
      swojego Boga.

      Amen.
    • maria_conchita ... 16.09.02, 21:03
      nie sprecyzowalam, nie chodzilo mi o milosc rodzicielska,
      macierzynska, milosc macierzynska, milosc do przyjaciol,
      ale o te do tej jedynej, ukochanej osoby, z ktora chcemy
      przejsc przez zycie.
      • apf Re: ... 16.09.02, 22:45
        maria_conchita napisał:

        > nie sprecyzowalam, nie chodzilo mi o milosc rodzicielska,
        > macierzynska, milosc macierzynska, milosc do przyjaciol,
        > ale o te do tej jedynej, ukochanej osoby, z ktora chcemy
        > przejsc przez zycie.

        aha, tom się wygłupił:)
        • ja_nek Re: ... 16.09.02, 23:49
          Ada czy zdradzając czujemy się lepiej?
          Oczywiście też, ale pozostaje gryzące sumienie.
          Jeśli te piękne chwile zabiorą Ci to, co dla Ciebie najważniejsze - drugiego
          człowieka, który Cię kocha? Twego chłopaka / narzeczonego / męża?
          Będziesz potrafiła spojrzeć na siebie w lustro?

          Czy to co Was łączy będzie warte iluś upojnych nocy na boku?
          Pozostaje kwestia, co jeśli już nic nie łączy. Dwoje ludzi może sobie wtedy dać
          wolność. Albo rozejść się, albo pozostać w tym związku, pozostającym fikcją

          „CZASAMI NIE MAM JUZ O CZYM ROZMWIAC , FAKT NIE MA CHECI , ALE NIE ZE
          ZLEJ WOLI (BO KIEDYS TE CHCECI BYLY) TYLKO SIE WYPALILY”
          Trzeba mieć odwagę powiedzieć sobie : „żegnaj’ i pójść swoją drogą.
          Jeśli zdrada nie była zwykłym wybrykiem, kaprysem a ma swe źródła (poważne
          źródła) w tym, że związek rozsypuje się, to jest to jakaś okoliczność
          łagodząca. Ale każdy przypadek jest inny.
          I tu dochodzę do słów Apfa, że zdrada może spowodować rozpad jednego i
          powstanie czegoś nowego. Czasem jest tak, że znajdujemy wielką miłość, większa
          od dotychczasowego związku, kiedy już jesteśmy związani. To też jest możliwe.
          Tylko jak wtedy jak najmniej skrzywdzić drugiego człowieka....

          „JA NIE MYSLE ZE BEDE CHCIALA ZDRADZIC , BO TEGO SIE NIE PLANUJE , WRECZ
          PRZECIWNIE MYSLE ZE NIGDY , ALE NIGDY NIE MOW NIGDY”
          Powiedziałem to, do czego ustosunkowujesz się po to, aby sobie jeszcze raz
          uświadomić co możemy stracić i co warto walczyć.
          Nie wiem sam, czy mówiąc tak wiele górnolotnych słów nigdy nie zdradzę. Tego
          nikt nie wie. Ale nie chciałbym by do tego doszło. Zostałbym szmatą. A szacunek
          do samego siebie to wiele....

          Pozdrawiam
          Janek
          • pani_z Do Janka 17.09.02, 08:16
            Janku upraszczasz, życie niestety nie jest takie proste
            i czarno/białe.
          • apf Re: ... 17.09.02, 08:35
            Janku, wkleiłeś odpowiedź w złym miejscu, czyli nie w te okno, w tym wątku
            rozważamy tajemnicę życia bez miłości, a nie zdrady:))
            • Gość: Olrunn Re:Romantycy... IP: *.szeptel.net.pl 17.09.02, 10:12

              Można żyć i być szczęśliwym bez partnera, partnerki. Znam takie osoby.
              Olrunn
              • pom Re:Romantycy... 17.09.02, 10:17
                Sa szczęśliwi czy szczęśliwych udają?
                Chciałabym móc poczuć się w pełnie szczęśliwa bez kogoś. Nie twierdzę, że nie
                moge oddychac bez kochanego człowieka, którego brak. Ale szczęściem też bym
                tego nie nazwała.
                • motor Re:Romantycy... 17.09.02, 10:27
                  Nie ma takiej możliwości - jak nie kochasz - to Twoje życie nie ma prawdziwego
                  sensu
                  • pom Re:Romantycy... 17.09.02, 10:32
                    To było pobożne życzenie.:)
                    Nie chcę się czepiać, bo to i też nie ten wątek, ale czy może być nieprawdziwy
                    sens?
                    • motor Re:Romantycy... 17.09.02, 10:46
                      Oczywiście, że może a przykład bez-sensu nie potwierdza mojej regóły?
                      • pom Re:Romantycy... 17.09.02, 11:01
                        Ale Ty mówiłeś z sensem, więc nie wiem...:)
                        • motor Re:Romantycy... 17.09.02, 12:18
                          Nie poznaję Cię Pom - skąd ta czepliwość?

                          Życzę miłego dnia i dużo uśmiechu
                          • Gość: nika Re:Romantycy... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.09.02, 12:59
                            Można byc zadowolonym, mieć satysfakcję w pracy, szczęsliwym w innych sferach
                            życia....Ale tylko miłośc może byc motorem, napędzac, uskrzydlać, łączyć
                            wszystko w całość. Mi by sie nie chciało wstawać rano gdyby tak nie było,
                            gdybym nie wierzyła, że może się zdarzyć być może dziś.

                            pozdrawiam wszystkich wierzących w miłość !
                        • Gość: pom Re:Romantycy... IP: 2.4.STABLE* 17.09.02, 13:00
                          Czepliwa? Nigdy w życiu.
                          Miłego dzionka:.)
                          • ja_nek Re:Romantycy... 17.09.02, 14:03
                            No tak, wiedziałem, że przy otwarrtych iluś oknach jednoczesnie pewnego dnia
                            napiszę nie w tym oknie, gdzie powinienem.

                            Pozdrawiam
                            Janek
                            • ja_nek Re:Romantycy... 17.09.02, 14:21
                              A to własciwa odpowiedź.
                              Belami to są namiastki.
                              Belami zapytaj tych, którzy stoją nad grobową deską i mają pełno pieniędzy, czy
                              są szczęśliwi.
                              Nie wiedzą na co wydać pieniądze.
                              Opowiedzą Ci historyjki o rodzince, która czeka na ich szybkie zejście,
                              opowiedzą Ci o dziesiatkach partnerów / partnerek oszukujących ich całe życie,
                              będących z nimi dla pieniędzy, uprawiających teatr tylko po to, aby samemu /
                              samej się ustawić.
                              Mogą mieć na każdą noc luksusową call-girl. Czy od tego będą szczęśliwsi?

                              Wszędzie jest dobrze, gdzie nas nie ma. Skoro tego bogactwa nie mamy, to wydaje
                              nam się ono takie wspaniałe.

                              Władza, pieniądze i seks przyciągają się od zawsze.
                              Czy myślisz, że bez miłości to wszystko potrafi cieszyć?
                              Wyrzekniesz się miłości w zamian za władzę, seks i pieniądze? Zrób to, a
                              zobaczysz ślepość tej uliczki.
                              Wielu oddałoby Ci fortuny, żeby tylko być szczęśliwymi. Pieniądze szczęścia nie
                              dają.
                              Ja wolę być biedniejszy, ale za to szczęśliwy, kochający i kochany.

                              Pozdrowienia
                              Janek

    • lady_in_red Re: Romantycy... 17.09.02, 14:41
      maria_conchita napisał:

      > Sugerowana troche tematem Meduzy: Co jest dla Wazne w
      > zyciu, mam pytanie: Czy uwazacie, ze mozna byc
      > szczesliwym bez milosci? Chodzi mi o pelnie szczescia w
      > zyciu, stuprocentowa radosc i satysfakcje.
      >
      > Wiem, ze mozna bez niej zyc, ale czy szczesliwie...?
      > Znacie takich ludzi?

      Zycie bez milosci jest pelne pustych pokoi, na stole stoi
      jeden kubek, jeden talerz, jeden komplet sztuccow. Wraca
      sie do pustego mieszkania, gdzie nie slychac witaj, ani
      do zobaczenia. To muzyka puszczona dla jednych uszu, to
      kapiel jednego ciala, to okno, w ktorym swieci sie tylko
      jedno swiatlo, to czas pchany do przodu na sile. To noc i
      sen w ktory zapada sie w pojedynke...

    • Gość: Olrunn Re: Romantycy... IP: *.biaman.pl 17.09.02, 22:35

      Zgadzam sie, ze cudownie jest przejsc przez życie z kimś w miłości.
      Pisząc wcześniej o szczęśliwych osobach, żyjących bez partnerów, nie mówiłam,
      że nie kochają w ogóle ( tu miłość do Boga, do rodziny itp.)
      • ja_nek Re: Romantycy... 18.09.02, 14:05
        > Nie można być szczęśliwym nie kochając bliskich i nie będąc kochanym
        A samo kochanie nie wystarczy? Trzeba jeszcze koniecznie byc kochanym?

        Kochanie daje szczęście, bo dajemy z serca, ale jeśłi nie otrzymasz w zamian
        nic dobrego, czujesz rozgoryczenie.
        Zgoda: na początku i przez jakiś okres - dajesz i jest dobrze. Ale koniec
        końców, kiedy widzisz, że kochasz, a ten ktoś nie, to jak się czujesz? Dajesz i
        masz poczucie, że Ci coraz gorzej, że ROZDAJESZ SWĄ MIŁOŚĆ tej osobie. i jakby
        Cię było coraz mniej, brakuje siły.
        Dajesz w próżnię.
        Jeśli dyskutujemy o miłości innej niż między mężczyzną i kobietą, to już inne
        kwestie bierze się pod uwagę: szacunek, przyjaźń.

        Pozdrawiam
        Janek
        • kasia-s Re: Romantycy... 18.09.02, 14:21
          ja_nek napisał:

          >> Jeśli dyskutujemy o miłości innej niż między
          mężczyzną i kobietą, to już inne
          > kwestie bierze się pod uwagę: szacunek,
          przyjaźń.

          Jeżeli dyskutujemy o miłości między mężczyzną i kobietą
          to "te kwestie" też powinny być brane pod uwagę Janku.
          :)))
          • ja_nek Re: Romantycy... 18.09.02, 16:45
            Wiem Kasiu, ale to są dwie różne bajki...
            Miłość taka i milość inna..

            Pozdrawiam
            Janek
            • Gość: Belbo Re: Romantycy... IP: *.acn.waw.pl 18.09.02, 21:42
              Nie wazne jak sie kocha.. wazne jest uczucie..
              A ty tu mowisz o takiej i innej milosci..
              kazde uczucie ma swoj kres.. potem zostaja wlasnie te inne sprawy ktore albo
              lacza albo wszystko sie rozpada..
              a jesli od poczatku nie ma wzjemnosci to nic tylko nocami wiersze pisac..:)
              • lady_in_red Re: Romantycy... 19.09.02, 16:17
                Gość portalu: Belbo napisał(a):

                > Nie wazne jak sie kocha.. wazne jest uczucie..
                > A ty tu mowisz o takiej i innej milosci..
                > kazde uczucie ma swoj kres.. potem zostaja wlasnie te
                inne sprawy ktore albo
                > lacza albo wszystko sie rozpada..
                > a jesli od poczatku nie ma wzjemnosci to nic tylko
                nocami wiersze pisac..:)

                Moze i kazde uczucie ma swoj kres, ale wiem ze jedna
                milosc mozna zamienic w inna, w koncu kochanie ma tyle
                odcieni... Z gwaltownej, mozna ja zmienic w spokojna, z
                lagodnej w drapiezna. Trzeba tylko chciec, a wlasciwie
                dwie osoby musza chciec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka