Dodaj do ulubionych

prawdziwa miłość kontra zdrada ;(

IP: *.bielsko-biala.sdi.tpnet.pl 27.10.05, 09:06
zdradziłam swojego chłopaka, choć go kochałam, sama nie wiem dlaczego to
zrobiłam. Byliśmy w związku przez 2 lata i było nam cudownie. Ja poszłam na
imprezę i to zrobiłam.... Długo to przed nim ukrywałam, ale w końcu musiałam
powiedzieć, bo już nie mogłam z tym żyć! Z początku mnie znienawidził, ale
powoli udaje mi się odzyskać na nowo jego uczucie, choć to nie łatwe! Bo tak
naprawdę prawdziwa miłość przetrwa wszystko!.
Obserwuj wątek
    • kaya_ja Re: prawdziwa miłość kontra zdrada ;( 27.10.05, 09:15
      to też :)ale tak naprawdę to trafiłaś na super faceta, jeżeli próbuje wybaczyć,
      dbaj o niego i to uczucie...bo mało takich facetów powodzenia :)
      • Gość: olga Re: prawdziwa miłość kontra zdrada ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 13:02
        miałas szczęście że trafiłaś na takiego chłopaka.ja nie mialam takiego
        szczęścia gdy powiedziałam mojemu chłopakowi że przez czas w którym był na
        koloniach zdradziłam go z jego przyjacielem był bardzo wkurzony i mnie rzucił
        i więcej się do mnie nie odzywał.byłam pogrążona w rozpaczy i nie mogłam sobie
        z tym poradzić.

    • Gość: miły z Wrocławia Re: prawdziwa miłość kontra zdrada ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 09:19
      nawaliłas dziewczyna na całej lini, jeżeli nieuda ci sie odzyskać miłości
      (miłość to także wierność) bierzesz odpowiedzialność na siebie.
      Bo tak
      > naprawdę prawdziwa miłość przetrwa wszystko!.
      tak masz rację , ale pamiętaj to do każdego tyczy się inaczej
      ....szkoda faceta...
      • strzelec0001 Re: prawdziwa miłość kontra zdrada ;( 27.10.05, 09:31
        badz dobrej mysli chodz tego sie nie zapomina ale masz juz bagaz doswiadczenia
        wiec nie popełniaj błedu tego samego ... wybaczyc wybaczy kochac nie przestanie
        bo gdy naprawde kogos kochasz to te uczucie nigdy nie wygasnie
    • samowolny Re: prawdziwa miłość kontra zdrada ;( 27.10.05, 09:52
      zostało kochanie ale utraciłaś zaufanie...
    • weroniczka1 Re: prawdziwa miłość kontra zdrada ;( 27.10.05, 10:17
      może się myle ale prawdziwa miłość i zdrada się wykluczają
      jeśli się naprawde kogos kocha to sie go nie zdradza
      • famousblueraincoat Re: prawdziwa miłość kontra zdrada ;( 27.10.05, 10:44
        Zdrada to moze czasem blad, ale przyznawanie sie do niej to juz glupota...
      • strzelec0001 Re: prawdziwa miłość kontra zdrada ;( 27.10.05, 14:15
        zgadzam sie z toba ale prawdziwa miłość u drugiej osoby wygasa???
        moim zdaniem nie ... kochaja bedzie
    • Gość: BELBO Re: prawdziwa miłość kontra zdrada ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 11:00
      >Ja poszłam na imprezę i to zrobiłam....

      nic dodac nic ująć...
    • weroniczka1 Re: prawdziwa miłość kontra zdrada ;( 27.10.05, 11:18
      Zdrada jest jak skaza, która zostaje na całe życie i trudno zaufać drugi raz
      komuś, kto się jej dopuścił- zostawia niezatarty ślad
      Myślę, że żadna zdrada nie jest godna przebaczenia, dlatego, że wynika ona z
      braku silnej woli
      • famousblueraincoat wybacz....:( 27.10.05, 11:28
        ergo: brak silnej woli jest niewybaczalny?
        pozdrawiam wszystkich, którym nie udalo sie rzucic palenia:)
        • weroniczka1 Re: wybacz....:( 27.10.05, 11:29
          w przypadku zdrady tak
          taki brak silnej woli jest nie wybaczalny
          • Gość: miły z Wrocławia Re: wybacz....:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 11:36
            każdy przypadek jest inny, ale zdrada jest niewybaczalna i tak naprawdę miło?ć
            kończy się...
            • weroniczka1 Re: wybacz....:( 27.10.05, 11:39
              albo jej tak naprawdę nigdy nie było jeśli tak łatwo się zdradza
              • Gość: miły z Wrocławia Re: wybacz....:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 11:42
                absolutnie masz rację , sam tytuł prawdziwa miło?ć... gdyby była prawdziwa to
                by nie było zdrady.
                • meduza4 Re: wybacz....:( 27.10.05, 13:40
                  A poza tym... Hmmm... Iść na imprezę... i tak po prostu zdradzić? Dziwne jak na
                  prawdziwą miłość.

                  Ja rozumiem, że można ulec podłemu i wyrafinowanemu uwodzicielowi, że można
                  zrobić coś głupiego, gdy związek przeżywa kryzys, ale mówić o prawdziwej
                  miłości gdy się zdradziło tak od niechcenia jakby chodziło o kupienie
                  ciastka...
                  • kaya_ja Re: wybacz....:( 27.10.05, 13:51
                    i oceniacie dziewczynę po jednym wpisie
                    jakby jedno zdanie miało przesądzić o sprawie a może nie było tak prosto i
                    szybko jak napisała ??
                    na imprezie!!! to kreska na tobie dziewczyno chłopak ci wybaczy ale ludzie
                    nie !!!!!
                    a może ona ma 18/20 lat i jeszcze mało wie o prawdziwej miłości ...
                    • weroniczka1 Re: wybacz....:( 27.10.05, 13:53
                      nie no jasne masz rację należy ja przytulić powiedzieć że dobrze zrobiła i żeby
                      sie nieprzejmowała
                      a zapomniałam jeszcze trzeba przytaknąć że to napewno prawdziwa miłość
                      • kaya_ja Re: wybacz....:( 27.10.05, 13:56
                        nie no spal ja na stosie !!!
                        ja nie przytakuję, że dobrze zrobiła i że wie co to prawdziwa miłość
                        ja zwyczajnie nie oceniam nikogo nie znając tej osoby ani sytuacji bo zawsze są
                        dwie prawdy...
                        • meduza4 Re: wybacz....:( 27.10.05, 14:01
                          Powiem krótko: jak jest bardzo młoda i nie wie co to jest prawdziwa miłość to
                          niech nie gada, że to była prawdziwa miłość. A w jej sprawy łóżkowe się nie
                          mieszam.
                          • weroniczka1 Re: wybacz....:( 27.10.05, 14:04
                            ja w sprawy łóżkowe się nie mieszam i nigdzie nie znalazłam ze ona jest mloda
                            a ty jak chcesz szukaj sobie tej drugiej prawdy
                            ja uwazam tylko ze w tym przypadku nie mozna mówić o prawdziwej miłości
                            • strzelec0001 Re: wybacz....:( 27.10.05, 14:16
                              ja widze ze ktos tu lejke wode
                            • samowolny Re: wybacz....:( 27.10.05, 14:17
                              gdzies przeczytane ale na temat:
                              "Prawdziwa miłość zawsze kryje w sobie nieodgadnione elementy. Jej ogniwem
                              zapalnym jest ciągła ciekawość, chęć odkrycia czegoś, o czym jeszcze nie
                              mieliśmy okazji się dowiedzieć. Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy.
                              Niestety czasem zdarzają się sytuacje, w których jest ona wystawiana na próbę.
                              Często jest tak, że któreś z dwojga kochających się ludzi doznaje zauroczenia
                              inną osobą, która zwykle wydaje się być spełnieniem marzeń, kimś idealnym.
                              Zwraca się wtedy uwagę na cechy zewnętrzne. Odnosi się wrażenie, że można
                              rozmawiać bez przerwy, godzinami, będąc razem 20 godzin na dobę. Lecz w pewnym
                              momencie okazuje się, że ów rzekomy książę, ten, który wydawał się nam idealny,
                              który zauroczył nas wspaniałą grą na gitarze czy wspaniałym uśmiechem lub
                              ekstra wyglądem czy odlotowym t-shirtem nie jest taki, jaki myślało się, że
                              jest. Nagle zauważa się, że nie ma z nim o czym rozmawiać, że tak naprawdę, to
                              była to pomyłka, którą chcielibyśmy wymazać z pamięci. Lecz czasem wtedy może
                              być za późno, ponieważ nasza dotychczasowa prawdziwa miłość, z którą znamy się
                              już długi czas, może już nie chcieć do nas wrócić. Najgorszą bowiem rzeczą w
                              miłości jest zdrada, której się potem żałuje. "
                              • weroniczka1 Re: wybacz....:( 27.10.05, 14:19
                                samowolny napisał:

                                > gdzies przeczytane ale na temat:
                                > "Prawdziwa miłość zawsze kryje w sobie nieodgadnione elementy. Jej ogniwem
                                > zapalnym jest ciągła ciekawość, chęć odkrycia czegoś, o czym jeszcze nie
                                > mieliśmy okazji się dowiedzieć. Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy.
                                > Niestety czasem zdarzają się sytuacje, w których jest ona wystawiana na
                                próbę.
                                > Często jest tak, że któreś z dwojga kochających się ludzi doznaje zauroczenia
                                > inną osobą, która zwykle wydaje się być spełnieniem marzeń, kimś idealnym.
                                > Zwraca się wtedy uwagę na cechy zewnętrzne. Odnosi się wrażenie, że można
                                > rozmawiać bez przerwy, godzinami, będąc razem 20 godzin na dobę. Lecz w
                                pewnym
                                > momencie okazuje się, że ów rzekomy książę, ten, który wydawał się nam
                                idealny,
                                >
                                > który zauroczył nas wspaniałą grą na gitarze czy wspaniałym uśmiechem lub
                                > ekstra wyglądem czy odlotowym t-shirtem nie jest taki, jaki myślało się, że
                                > jest. Nagle zauważa się, że nie ma z nim o czym rozmawiać, że tak naprawdę,
                                to
                                > była to pomyłka, którą chcielibyśmy wymazać z pamięci. Lecz czasem wtedy może
                                > być za późno, ponieważ nasza dotychczasowa prawdziwa miłość, z którą znamy
                                się
                                > już długi czas, może już nie chcieć do nas wrócić. Najgorszą bowiem rzeczą w
                                > miłości jest zdrada, której się potem żałuje. "

                                pod tym się mogę podpisać

    • naprawde_fajna Re: prawdziwa miłość kontra zdrada ;( 27.10.05, 15:36
      Ja swojemu mezowi nie wybaczylam zdrady....moze nie kochalam go zbyt mocno.
      Nie moglabym byc z kims ,kto mnie oszukal...
      Zastanow sie dlacego to zrobilas;piszesz ,ze kochasz swojego chlopaka,to po co?

      Zycze Ci wszytskiego dobrego,a Twoj chlopak musi Cie naprawde kochac,skoro Ci
      wybaczyl:)
      Gdzies Ty go znalazla?????
      • Gość: jedna_kobieta Re: prawdziwa miłość kontra zdrada ;( IP: *.router.cosmosnet.pl 27.10.05, 16:19
        Myślę,że miłość to tak bardzo fantastyczne uczucie,że moze wybaczyć
        zdradę...tylko no własnie lata lecą i ne można tego wymazać z pamięci i co
        wtedy?Wtedy znowu może się zacząć wszystko źle układać,bo jak jemu cos takiego
        się przydarzy?
        Jesli sie naprawdę tak mocno kocha to trzeba robic wszystko zeby to pielegnować
        z wszystkich sił i z obu stron.Może Wam sie uda być razem na dobre i na
        złe,wyjatki tylko potwierdzaja regułę.Powodzenia.
    • ech_o Re: prawdziwa miłość kontra zdrada ;( 27.10.05, 19:22
      Droga Niewierna, życzę Ci, aby Wasza prawdziwa miłośc rzeczywiście przetrwała
      wszystko.
      Pozwolę sobie zwrócić uwagę na jeden mały fakt: musiałaś mu powiedzieć o
      zdradze, bo nie nie mogłaś z tym żyć, jak piszesz.
      Czy dobrze zrozumiałam, że miałaś w związku ze swoją zdradą poczucie winy?
      Jeśli tak, to zachowaj w pamięci swoje samopoczucie z tamtego czasu.
      Nadszarpywanie zaufania przypomina igraszki z ogniem, który może wymknąć się
      spod kontroli.
      Wiem, nikt do nikogo nie należy, nie jesteśmy cudzą własnością, ale jeśli
      zdecydowaliśmy się tworzyć związek partnerski to znaczy, że również
      zdecydowaliśmy się, aby w czasie jego trwania mieć tylko jednego partnera.
      Gdyby tak nie było, nie miałoby sensu dobieranie się w mniej lub bardziej
      trwałe związki, a tylko poddawalibyśmy się woli popędów biologicznych na małą
      chwilę.
    • kamea5 Re: prawdziwa miłość kontra zdrada ;( 27.10.05, 23:05
      nieładnie chodzic na imprezy bez swojego chłopaka;)
      "miłosc"wymaga dojrzałosci,długa droga przed toba:)
    • to_ja_obiekt Re: prawdziwa miłość kontra zdrada ;( 28.10.05, 00:21
      Doprawdy rozkladajaca jest ta bezbronna szczerosc (Ja poszłam na
      imprezę i to zrobiłam....). Nie zaslugujesz na takiego chlopaka.
    • white.falcon Re: prawdziwa miłość kontra zdrada ;( 28.10.05, 00:42
      Odpowiedz może sobie najpierw na pytanie (bez zasłaniania się imprezą, czy
      czymkolwiek) - po co to zrobiłaś? Czego Ci brakowało - dreszczyku emocji, byłaś
      ciekawa, jak to jest? No to sobie odpowiedziałaś na pytanie, jeśli zastanowisz
      się szczerze. Skoro zdecydowałaś się napisać na forum, to jest Ci z tym, co
      zrobiłaś, niedobrze. I postanowiłaś dodatkowo ukarać się. Bo już raz się
      ukarałaś, opowiadając o wszystkim swojej, jak piszesz, kochanej osobie. Ale
      czujesz chyba niedosyt tych kar, wymierzanych sobie.

      Jeśli, Autorko, zdradziłaś przez głupotę (nie wiem, może upiłaś się (nie
      pochwalam, ale może tak się stać); facet aż tak zawrócił Ci w głowie; albo masz
      może -naście lat i zobaczyłaś kogoś, kto Ci tak spodobał się, że postradałaś
      zmysły w tym momencie), to spróbuj wybaczyć sama sobie, a czy inna osoba Ci
      wybaczy - to inna historia. Nie potępiam Ciebie (na podstawie krótkiego wpisu
      trudno wywnioskować, jak Ci to przydarzyło się), ale i nie pochwalam.
      Nawarzyłaś sobie piwa, to teraz będziesz musiała je wypić. Tylko licz się z
      tym, że u tej kochanej ponoć przez Ciebie osoby gorycz pozostanie i spodziewaj
      się (może tak być), że ten Pan jeszcze zastanowi się, czy wogóle warto z Tobą
      zadawać się. Miłość miłością, a zdrada, tylko dlatego, że "poszło się na
      imprezę" nie rokuje najlepiej. Jeśli Ci ten Pan wybaczy, to musi być albo
      aniołem, albo idiotą.
    • frankhestain Re: prawdziwa miłość kontra zdrada ;( 28.10.05, 11:16
      dziwka
      • karina86 I love frankhestain 28.10.05, 11:25
        bene:)
        • Gość: lili ja tez... IP: *.pools.arcor-ip.net 28.10.05, 11:36
    • szajba666 Re: prawdziwa miłość kontra zdrada ;( 28.10.05, 11:43
      Jasne trzeba było mu jeszcze powiedzieć że dobrze Ci było.Zapewne ucieszył by się jeszcze bardziej.
      • szajba666 Re: prawdziwa miłość kontra zdrada ;( 28.10.05, 11:47
        I przespał się z inną w taki sposób na jaki Ty mu nigdy nie pozwalałaś.
    • Gość: Dużo starszy Oczy nie widzą, uszy nie słyszą, serce nie boli.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 12:47
      Niewierna kobieto!
      Jak potrafiłaś się upić i dać na lub po imprezie, to najgorszą rzeczą było
      przyznanie się twojemu facetowi. Morda w kubeł, nawet gdy ktoś doniesie, nawet
      jak trzeba przerwać imprezową ciążę albo wyleczyć chorobę W. No - chyba że
      złapałaś AIDS - nieujawnienie zakżenia jest karane więzieniem. Naturalnym
      mechanizmem psychicznym jest "wynagradzanie" zdradzonemu winy - wtedy obojgu
      wam jest lepiej, po każdym wyskoku niewiernej... Jak nie potrafiłaś tego przed
      nim ukryć to po pierwsze - pozostań mu wierna dopóki nie puści cię kantem, a po
      drugie próbój przekonać go, że jest jedyny, wspaniały, kochany, męski, że daje
      ci nieziemską rozkosz, a tamten... to była pomyłka, a na dodatek... (skłam że)
      miał malutkiego.
      • Gość: napalona Re: Oczy nie widzą, uszy nie słyszą, serce nie bo IP: *.bielsko-biala.sdi.tpnet.pl 02.11.05, 10:48
        a ja powiedzialam swojemu facetowi ze przespalam sie z innym i bylo mi cudownie
        i jezeli chce to moge wyslac go na podszkolenie do owego mezczyzny ;D
        • kamea5 Re: Oczy nie widzą, uszy nie słyszą, serce nie bo 02.11.05, 10:52
          nie wiem komu bardziej wspołczuc??
          opine wypowiadajacych sie sa jednoznaczne,przyjmij je z pokora i wyciagnij
          wnioski na przyszłosc:)
          • Gość: J. Przyszlosc to juz byla, Kamejciu :) IP: *.unitymediagroup.de 04.05.14, 16:26
            kamea5 napisała:
            wyciagnij wnioski na przyszłosc:)


            Ta Przyszlosc to juz byla, Kamejciu :)
            Teraz to tez jest przeszlosc.
            A czy warto wyciagac wnioski na przezszlosc ?

            Pozdr.
            J.

    • Gość: sandrusia Re: prawdziwa miłość kontra zdrada ;( IP: *.dynamic.chello.pl 04.05.14, 03:28
      Ja właśnie teraz to przezywam. Zdradzilam chlopaka po dwóch i pol roku czego cholernie żałuję. Zrobie wszystko żeby to naprawic pomozcie mi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka