Dodaj do ulubionych

Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych.

29.11.05, 12:54
Witam wszystkich forumowiczów i od razu na wstępie muszę stanąć w obronie
waszego amerykańskiego kolegi, którego tu szykanujecie i znieważacie.

Wy po prostu nie znacie USA (United Slums of America), ja natomiast
wyemigrowałem tam za czasów Komuny i mieszkam do dzisiaj. I jestem
szczęśliwy. W Polsce niczego nie osiągnąłem, natomiast Stany całkowicie
odmieniły moje życie. Ale nie wiem czy was to interesuje i czy przyjmiecie
swymi ciasnymi umysłami te prawdy do wiadomości.

Powiem tylko, że zrobiłem tam zawrotną karierę aktora: znacie mnie z ról np.
Jamesa Blonda, Bathmana oraz innych wielkich kreacji.

A w Polsce? W Polsce co??? Urodziłem się w Warszawie, studiowałem w pewnej
znanej szkole filmowej. Razem z kolegami założyliśmy po studiach grupę
WArszawskich Łgarzy EKranowych. I co się stało? Cenzura nas przycięła,
zmieszała z błotem, wdeptała w chodnik i zrobiła z naszych planów i marzeń
zwyczajny WAŁEK!!! WAŁEK z tego mieliśmy i tyle: ani sławy ani pieniędzy :-(

Nie wiem czy warto skażyć się na to wszystko co spotkało mnie w tej szumnie
zwanej, aczkolwiek nieżyczliwej przeciętnemu obywatelowi Ojczyźnie. Jeśli
chcecie słuchać o moich krzywdach i cierpieniach to opowiem, ale w Stanach mi
lepiej, naprawdę...

Tam znalazłem ukojenie i poczucie samorealizacji :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: Konwalia Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.05, 13:08
      ja cenię tych co nie poszli na łatwiznę(Usa ma wszytsko gotowe tylko isc i mie)
      i potrafili reazlizowa swoje ideały tam gdzie nie było nic( nikt o nicnie dba a
      jak dba to za kase)


      Najłatwiej jest wyjechac, bo tam samozliwosci..
    • morimoto34 Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 29.11.05, 13:46
      Następny nawiedzony ze stanów. Boże chroń KRÓLA !!!
      • meduza4 Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 29.11.05, 13:59
        Morimoto, nie mamy króla, tylko kaczora, a w zasadzie nawet dwa kaczory ;-PPP
    • strzelec0001 Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 29.11.05, 13:49
      a fora tobie sie nie pomyliły???
    • analityczka Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 29.11.05, 13:51
      I zesłał Bóg nowe wcielenie Toniego...
      • jan_kies Ech, jakiś ciemnogród :-( 29.11.05, 14:18
        Wy to jacyś tacy dziwni jesteście. Może za młodzi, żeby to rozumieć, ale ja wam
        wytłumaczę. Polska odtrąciła mnie jak wyrodna matka a Ameryka przygarnęła do
        piersi.

        Popatrzcie na to z mojego punktu widzenia: skończyłem studia, z kariery wyszedł
        WAŁEK, musiałem podjąć pracę w barze: ja, wykształcony człowiek! Marnotrawstwo
        ludzkich talentów. Praca ciężka, zarobki śmieszne, wszędzie szpiedzy i ubecy.

        Co to się wtedy działo, Boże drogi!
        Były strajki, Solidarność w tym przodowała, ale my nie chcieliśmy być gorsi.
        Razem z kolegami zapisaliśmy się do BAGNA (BArmani Górnego NAdwiśla) i też
        rozpoczęliśmy strajki.

        Szkoda gadać jak bardzo tym sobie zaszkodziliśmy :-(

        • morimoto34 Re: Ech, jakiś ciemnogród :-( 29.11.05, 14:32
          To wykorzystuj ten swój talent w STANACH. My jakoś poradzimy sobie bez Ciebie w
          tym ciemnogrodzie. Byłem kilka razy w tym Twoim cudownym świecie i jakoś nie
          wzbudził we mnie zachwytu.
          • exman Re: Ech, jakiś ciemnogród :-( 29.11.05, 14:38
            Hey Pal, jak masz jakiś deal to wal, a jak nie to nie ściemniaj and stop
            beating the dead horse !!!
            • jan_kies Re: Ech, jakiś ciemnogród :-( 29.11.05, 15:07
              Mam wrażenie, że Ty exman stroisz sobie ze mnie żarty.
              Czyżbyś sugerował, że jestem naćpany?

              Boga biorę na świadka, że nie ćpam, nie palę i nie nadużywam alkoholu.
              Na biblię mogę przysiąc.

              Jak miałem lat kilkanaście to należałem do POLMOŚ, mieszczącego się przy naszej
              parafii. To skrót od nazwy POLska MłOdzież Świecka...

              Ty tego nie rozumiesz, ale partyjni tak wtedy węszyli, że trzeba było wymyślać
              takie zwariowane kryptonimy.
              • morimoto34 Re: Ech, jakiś ciemnogród :-( 29.11.05, 15:14
                Zsikam się ze śmiechu co ten gość tu wygaduje.
                • jan_kies Bo dla was młodych... 29.11.05, 15:25
                  historia zawsze jest śmieszna.
                  Prawda dla was jest śmieszna.
                  Ludzie są dla was śmieszni.

                  Pożyjecie jeszcze trochę to się sami przekonacie, że życie należy brać na
                  poważnie.


                  morimoto34 napisał:

                  > Zsikam się ze śmiechu co ten gość tu wygaduje.

                  • morimoto34 Re: Bo dla was młodych... 29.11.05, 15:34
                    Panie James Blond, Bathman czy jakie tam jeszcze role grałeś przestań już
                    ściemniać bo to nie jest śmieszne !!!
                    • jan_kies Re: Bo dla was młodych... 29.11.05, 15:49
                      Nie rozumiem jednego: dlaczego wszystko co nie mieści się w waszych łebkach od
                      razu wam przeszkadza? Skąd tyle nietolerancji i agresji wobec osób, które piszą
                      w sposób, jaki wam się nie podoba?

                      Wbrew pozorom to co piszę jest mądrzejsze niż Ci się wydaje. Najwyraźniej
                      mieszkańcy Polski nie mają za grosz poczucia humoru i nie umieją doszukać się w
                      tak sformułowanej wypowiedzi jakiejś głębszej prawdy.
                      • morimoto34 Re: Bo dla was młodych... 29.11.05, 15:54
                        Głębsza prawda w Twoim wykonaniu = głębsza bzdura
                        • jan_kies Re: Bo dla was młodych... 29.11.05, 16:27
                          Tylko głąb nie sięga myślą wgłąb... jeśli mogę coś doradzić.
                          • Gość: lola Re: Bo dla was młodych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 17:57
                            Myślę,że to w łebkach Polonusów niewiele się mieści i to Wy nie przyjmujecie do
                            wiadomości,że można mieć odmienne zdanie.Póki co, wyraźnie widać,że na tym
                            forum to Wy wprowadzacie zamieszanie,budzicie agresję swoją agresją,a potem
                            udajecie święte zdziwienie.Ok,macie prawo chwalić swoją nową Ojczyznę,ale
                            sądzę,że za daleko posuwacie się w"opluwaniu"Polski.Szkoda,że nie przyszło Wam
                            do głowy,iż niektóre sformułowania mogą nas obrażać.Jeżeli znaleźliście się w
                            nowej rzeczywistości ,to chwała Wam za to,ale nie wyzywajcie nas od
                            głąbów,ponieważ to co piszecie i jak to robicie, świadczy akurat o Waszych
                            brakach w edukacji,a historią się Janie nie zasłaniaj,ponieważ Twoja pogarda
                            dla Polski wyraźnie wskazuje,że nie czujesz związku z krajem m.in.dlatego,że
                            nie szanujesz,bądź nie znasz jego historii.Ciekawe jest także to,że skończyłeś
                            studia,a miałeś marną pracę.Z doświadczenia wiem,że tak kończą marni
                            studenci,albo ludzie życiowo niezaradni-widocznie byłeś w którejś z tych grup:
                            (Blondzie.A tak na marginesie-to może być rzeczywiście śmieszne co
                            wypisujesz.CHWAŁA BOHATEROM!HA,HA,HA
                            • morimoto34 Re: Bo dla was młodych... 29.11.05, 19:48
                              Lolu myślę, że dotknęłaś sedna sprawy. Chciałem być na tyle delikatny i nie
                              napisałem, że musiał być kiepskim studentem lub życiową fajtłapą. Zapytam o coś
                              naszego nowego kolegę. Dlaczego każdy nasz rodak który tutaj pisze ze stanów
                              jest jakimś niedowartościowanym nieudacznikiem który na forum udaje wielkiego
                              AMERYKANINA ? Nasz nowy kolega dołączył do klubu Toniego i myślę, że już w
                              krótce będzie jeszcze zabawniej :)
                              • Gość: lola Re: Bo dla was młodych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 20:28
                                To dla Ciebie Marimoto:)))))))))))))))))
                              • Gość: milenka Re: Bo dla was młodych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 00:06
                                Wydaje że w wypowiedzi Autora sa dość typowe dla naszych rodaków. Nie chodzi
                                tylko emigrację ale także o przeprowadzki ze wsi do miasta. Prawie każdy po
                                wyjeździe ze wsi czuje sie lepszym od swoich ziomkow, chocby klepał w mieście
                                przysłowiową biedę. Wiele osób zrywa nawet kontakty z wiejską rodziną bo ona
                                juz nie pasuje do obecnego życia lub pryjeżdzając w odwiedziny na wieś
                                zapożycza sie byle tylko zaszpanować wśród byłych sąsiadów.
                          • exman Re: Bo dla was młodych... 29.11.05, 19:43
                            Hej, janku, skąd u licha wpadłeś na pomysł by wejść na to akurat forum, jest
                            przecież tyle innych oferujących dużo więcej za dużo mniej....skoru wpadłeś tu,
                            wywal co ci leży na wątrobie i ... po tobie ;)
                            • white.falcon Czy forum reklamują może? 29.11.05, 20:34
                              Czy w USA forum Romantica reklamują na bilboardach, a my tu nic o tym nie
                              wiemy? Co Ciebie skłoniło, by pisać akurat tutaj? Interesuje mnie samo zjawisko
                              pojawiania się na forum coraz to nowych rodaków pewnego znanego wszystkim aż
                              chyba za dobrze forumowicza.
                              • Gość: lola Re: Czy forum reklamują może? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 20:38
                                Witaj White!Myślę,że to bierze się stąd,że małych ludzi przygniata wielkość
                                kraju,który zwą swą Ojczyzną,dlatego muszą odreagować swoje kompleksy w małym
                                kraju,gdzie nadymają się jak balony,by wydać się wielkimi.Ale...W ŚRODKU
                                PUSTKA:)))))))))))))))))))))
                                • Gość: lola Re: Czy forum reklamują może? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 20:41
                                  A i zapomniałam dodać,że ta oszałamiająca kariera,to właśnie oszołomienie
                                  oszołomów:)
                                  • white.falcon Re: Czy forum reklamują może? 29.11.05, 20:44
                                    Witaj, Lola! :-) W kwestii wyżej wzmiankowanej oszałamiającej kariery - sądzę,
                                    że masz wiele racji, ale czy ich nie mogło przypadkiem zatkać z tego wrażenia?
                                    O ile byłoby spokojniej. ;-)
                                    • Gość: lola Re: Czy forum reklamują może? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 20:49
                                      Pewnie na początku ich zatkało,ale ile można wytrzymać w cieniu innych ,jak się
                                      ma manię wielkości?Kiedy taki jeden z drugim się otrząsnął,to w te pędy pognali
                                      zgrywać światowców na Prowincję Świata-wiesz jak kawalerowie z miasta zawsze
                                      robili wrażenie na wiejskich dziewuchach;)?Właśnie taka kariera im się marzy.
                                      • duszka2 Re: Czy forum reklamują może? 29.11.05, 20:51
                                        Tacy, którzy tam naprawdę dobrze sie czują nie grają tutaj wielkich.
                                        Graja wtedy gdy tam sa pionkami i popychadłami;-))))
                                        • white.falcon Re: Czy forum reklamują może? 29.11.05, 21:23
                                          A teraz stwierdzą, że tak ich krytykujemy, bo zazdrościmy. Ja jakoś nie widzę,
                                          czego niby miałabym zazdrościć i cieszę się, że jestem po tej stronie globiku
                                          ziemskiego. Ale nie ma chyba możliwości udowodnienia, że nie jest się
                                          wielbłądem. ;-)
                                          • messja Re: Czy forum reklamują może? 02.12.05, 20:12
                                            white.falcon napisała:

                                            > A teraz stwierdzą, że tak ich krytykujemy, bo zazdrościmy. Ja jakoś nie
                                            widzę,
                                            > czego niby miałabym zazdrościć i cieszę się, że jestem po tej stronie globiku
                                            > ziemskiego. Ale nie ma chyba możliwości udowodnienia, że nie jest się
                                            > wielbłądem. ;-)


                                            faktycznie nie ma, bo jak inaczej tlumaczyc te zjadliwosc plynaca z kazdego
                                            twojego postu na tym watku jak nie zazdrosc? zawisc, kompleksy? a moze jedno i
                                            drugie?

                                            • Gość: gosiag Re: Czy forum reklamują może? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 20:43
                                              zjadliwa jest tylko zmija...messssssja jak sama nazwa wskazuje PPPPPPPPPPPPP
                                            • white.falcon Re: Czy forum reklamują może? 02.12.05, 21:30
                                              messja napisała:

                                              > faktycznie nie ma, bo jak inaczej tlumaczyc te zjadliwosc plynaca z kazdego
                                              > twojego postu na tym watku jak nie zazdrosc? zawisc, kompleksy? a moze jedno i
                                              > drugie?
                                              >
                                              Nie trafiłaś - razi mnie głupota do kwadratu, którą reprezentuje wielonickowy
                                              Polik. Kompleksów nie mam, zazdrościć nie mam czego, bo bycia kretynem trudno
                                              zazdrościć. Ja go poprostu za idiotyzm nie lubię i nie kryję się z tym.
                                              • messja Re: Czy forum reklamują może? 02.12.05, 21:56
                                                white.falcon napisała:

                                                > Nie trafiłaś - razi mnie głupota do kwadratu, którą reprezentuje wielonickowy
                                                > Polik. Kompleksów nie mam, zazdrościć nie mam czego, bo bycia kretynem trudno
                                                > zazdrościć. Ja go poprostu za idiotyzm nie lubię i nie kryję się z tym.

                                                bardzo przekonywujaca teoria zwazywszy, ze to wlasnie w.f brala byla jednym z
                                                autorow super "inteligentnego" zartu pt:"hania". i tak sie dziwnie sklada, ze
                                                tym zartem wlasnie zapoczatkowano obecna teraz na Romantica zabawe w nowe
                                                nicki. pomijac juz zupelnie doniesienie w.f. o rzekomym wlamaniu na jej
                                                skrzynke emailowa, czy twierdzenie, ze autor watku jest wcieleniem Polika - bo
                                                to zupelnie inna kategoria geniuszu:P

                                                ...no ale przeciez to nie oni, jak sie teraz okazuje, sa "gupi":P
                                                • white.falcon Re: Czy forum reklamują może? 02.12.05, 22:12
                                                  Nie tworzę teorii tylko wyrażam swoje zdanie i tyle. Nie uznaję jednostkowej
                                                  odpowiedzialności za to, co robią inni. Nie uznaję siebie za jednostkę
                                                  opiniotwórczą, więc nie rozumiem, dlaczego uważasz, że wszyscy biorą
                                                  jakiekolwiek przykłady z kogokolwiek. Sugerujesz, że reszta osób, udzielających
                                                  się na forum (poza nielubianym przeze mnie wyjątkiem) nie ma oleju w głowie, by
                                                  podejmować samodzielnie decyzje na jakiś tam temat? Jeśteś niesprawiedliwa w
                                                  tym osądzie, Messjo.

                                                  Tracisz tylko swój cenny czas na streszczenia - kto jest ciekaw, zna przebieg
                                                  historii, a kto nie jest - ten tu nie zagląda, bo ma to gdzieś poprostu.

                                                  To by było na tyle w wymianie zdań z Tobą, bo znów rozmydlimy wątek, kłócąc się
                                                  o nieistniejące (poza "Nietykietą") prawa, rządzące forum. Pa, pa. Miłego
                                                  wieczoru. :-)
                                                  • messja Re: Czy forum reklamują może? 02.12.05, 22:25
                                                    white.falcon napisała:

                                                    Nie uznaję jednostkowej
                                                    > odpowiedzialności za to, co robią inni.

                                                    ja tez nie, dlatego nie uwazam, ze wszyscy sa odpowiedzialni za zart, ktory
                                                    wymyslilas ty i dwie inne osoby.

                                                    Nie uznaję siebie za jednostkę
                                                    > opiniotwórczą, więc nie rozumiem, dlaczego uważasz, że wszyscy biorą
                                                    > jakiekolwiek przykłady z kogokolwiek.

                                                    a tak napisalam?:)

                                                    Sugerujesz, że reszta osób, udzielających
                                                    >
                                                    > się na forum (poza nielubianym przeze mnie wyjątkiem) nie ma oleju w głowie,

                                                    w ktorym miejscu?

                                                    > Tracisz tylko swój cenny czas na streszczenia

                                                    w ktorym miejscu?:)

                                                    - kto jest ciekaw, zna przebieg
                                                    > historii, a kto nie jest - ten tu nie zagląda, bo ma to gdzieś poprostu.

                                                    tez tak sadze, wiec tym bardziej nie ma powodu by nie wspominiec o pewnych
                                                    faktach ktore nie tak dawno mialy miejsce, a ktore maja bardzo duzo wspolnego z
                                                    twoja jakze subtelnie wyrazana "opinia" na temat Polika.

                                                    >
                                                    > To by było na tyle w wymianie zdań z Tobą,

                                                    no to szkoda, ze znowu uciekasz kiedy widzisz, ze nie masz zadnych argumentow,
                                                    ale to przeciez nie pierwszy raz - wiec sie pocieszam, ze niedlugo sie znowu
                                                    odezwiesz:P
                                                  • Gość: gosiag Re: Czy forum reklamują może? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 22:36
                                                    jaka ta messja subtelna w swoich pomówieniach,,,hehehehehe
                                                    jad też kiedys sie kończy jak sznurek na stryczku
                                                  • white.falcon Re: Czy forum reklamują może? 02.12.05, 22:53
                                                    Możesz tak uznać, Messjo. Mnie poprostu nudzi bicie piany z Tobą, gdyż i tak ja
                                                    będę myśleć swoje, a Ty - swoje i Twoje zdanie mnie obchodzi tyle co
                                                    zeszłoroczny śnieg. I tyle.
                                                  • messja Re: Czy forum reklamują może? 03.12.05, 00:09
                                                    skoro jak przewidywalam znowu szybko zmienilas zdanie, trzeba bylo jednak
                                                    rzeczowo sie wypowiedziec, a nie powtarzac po raz kolejny, ze nie interesuje
                                                    cie moje zdanie. i tak widac przeciez, ze jest inaczej...

                                                    z drugiej strony poza wspomniane przez ciebie "bicie piany" jakos nigdy wzbic
                                                    sie nie mozesz... wiec moze z ciebie jednak kura a nie sokol:)
                                                  • sierzant_novvak Re: Czy forum reklamują może? 03.12.05, 00:44
                                                    O czym gadasz Lalka? Popiszcie sobie maile, bo szarpaki tniecie równo a na
                                                    temat nic.
                                                  • Gość: gosiag Re: Czy forum reklamują może? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 12:58
                                                    piateczka sierzancie....trafnie ujete, hehehehe
                              • Gość: **** Re: Czy forum reklamują może? IP: *.ct.gemini.ntplx.com 29.11.05, 22:13
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=205&w=31803597
                                • jan_kies No pewnie, że reklamują... i jeszcze z ludzi... 30.11.05, 14:18
                                  próbują idiotów robić ;-PPPPP

                                  Przecież to co wyprawiają niektóre osoby grające niewiniątka na tej całej
                                  waszej Reumatyce to jest jawna kpina i jakiś chory żart.
                                  I jeszcze się pytają po co tu przyszedłem.

                                  Powiem krótko i treściwie: przyszedłem dać świadectwo Prawdzie!!!

                                  Otworzą się wkrótce wasze ślepe oczy i wasze głuche uszy, abyście mogli pojąć
                                  to co przed wami jest zakryte ;-PPP


    • duszka2 Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 29.11.05, 20:45
      W takim razie czego tutaj szukasz Janie?
      • Gość: **** Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych IP: *.ct.gemini.ntplx.com 29.11.05, 22:17
        To prowokacja. Prosze, nie odpowiadaj.
        • duszka2 Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 29.11.05, 22:34
          Proście a bedzie Wam dane:)))))))))
        • jan_kies Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 30.11.05, 14:25
          Gość portalu: **** napisał(a):

          > To prowokacja. Prosze, nie odpowiadaj.

          Ależ dlaczego mam nie odpowiadać? Nie mam nic do ukrycia, a jak przed chwilą
          napisałem, przyszedłem dać świadectwo Prawdzie.

          Przyszedłem tu, aby przemówić im do rozsądku i oświecić ich, bo widzę, że nic
          nie pojmują z tego, co powinni rozumieć.

          Przeczytałem wszystkie ich wpisy: nie znają historii własnego narodu, albo
          świadomie ją zniekształcają. Nie rozumieją burzliwych czasów, w których
          przyszło żyć starszemu od nich pokoleniu.

          Zarzucają, że musiałem być nieudacznikiem lub marnym studentem, skoro po
          studiach dostałem pracę w barze. Moja kariera w Stanach przeczy tym
          oszczerstwom.

          Tutaj po prostu trzeba było się wtedy zapisać do jedynej słusznej politycznie
          Partii Komunistycznej i miało się spokój: piątki w indeksie, darmowy akademik i
          stypendium, pracę po studiach, czerwoną książeczkę w kieszeni i wakacje na
          koszt firmy pod krasnaju zwiezdu.

          Próbuję tu im dowcipnie wytłumaczyć pewne sprawy i nie rozumieją.
          Ale pewnie Tobie to co mówię zwisa tak samo jak im wszystkim :-(((
          • duszka2 Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 30.11.05, 21:46
            Przyjście Mesjasza ...
            Wspólczesni nigdy nie doceniaja, dopiero potomni.
            Wiec musisz najpierw umrzeć;-)))))
            • white.falcon Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 30.11.05, 22:05
              A nie mogę przeżyć swojego życia tak, jak mi się podoba? Może nie wszyscy chcą
              być tak uświadomieni, jak ludziska w Stanach. Wydaje mi się, że ten kraj jest
              pełen oświeconych inaczej. ;-)
              • jan_kies Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 01.12.05, 14:06
                No i tutaj odwracasz kota ogonem.
                Niby jesteście narodem otwartym, ale jak się wam mówi o czymś czego nie
                rozumiecie, to nie chcecie poświęcić dwóch sekund na myślenie, tylko od razu
                wyskakujecie z argumentem "moje życie, moja sprawa".

                I jeszcze wyśmiewacie tych, którzy pokazaują wam inny sposób tego życia.
            • jan_kies Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 01.12.05, 14:03
              duszka2 napisała:

              > Wiec musisz najpierw umrzeć;-)))))

              Tak, tak, oczywiście. W Polsce to bardzo modne doceniać ludzi dopiero po ich
              śmierci. I takie wielkie tandetne pomniki im stawiać ;-PPP

              • duszka2 Re: Pomnik dla Jana 01.12.05, 16:08
                Składka na pomnik dla Jana...na jego zyczenie za zycia;-))))

                Zwykle słuchamy rad tych, którzy sa sami szczęsliwi, którzy przyciagaja swoja
                osobowościa i urokiem osobistym, którzy nie sa tak natarczywi ze swoją
                mądrościa jak Ty.
                Madrośc sama przyciaga do siebie, nie zabiega o poklask i ukłony...
                Madrośc nie ma nic wspólnego z przechwałkami, moralizatorstwem i pogardą dla
                inaczej myslacych...
                Inaczej myslący- inaczej przezywaja swoje zycie, maja inne doświadczenia i ich
                zyciowa madrośc jest też inna...dla nich najlepsza;-))
                Tolerancja dla subiektywnego postrzegania świata jest znana takze w Stanach,
                mozaice ras i emigrantów...
                • analityczka Re: Pomnik dla Jana 01.12.05, 16:43
                  Koniecznie z marmuru ten pomnik żeby się nie rozpadł szybko bo myśl o
                  Jan_kiesie pozostanie w naszych głowach po wsze czasy...:)
                  Wpisać mnie na listę zrzutki-ile by składka nie wynosiła:)
                  • jan_kies Pomnik dla forum Reumatica ;-PPP 01.12.05, 16:45
                    Zasponsoruję wam z własnej kieszeni, bez obawy, stać mnie na to ;-PPPPP
                    • Gość: gosiag Re: Pomnik dla forum Reumatica ;-PPP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 12:32
                      Zasponsoruję wam z własnej kieszeni, bez obawy, stać mnie na to ;-PPPPP


                      ile skarpetek na ten pomnik potrzeba?
                      • jan_kies Re: Pomnik dla Gosi 02.12.05, 16:01
                        Gość portalu: gosiag napisał(a):

                        >
                        > ile skarpetek na ten pomnik potrzeba?

                        A co, stonogą jesteś?
                        • Gość: gosiag Re: Pomnik dla Gosi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 16:04
                          jajco PPP
                          Mówi się: przepraszam bardzo Panią czy mogę zadac jakies pytanie?
                          jak nic nie odpowiadam tzn., ze nie...:)))))
                          • jan_kies Re: Pomnik dla Gosi 02.12.05, 16:09
                            Gosiu, Ty się mnie nie pytałaś o pozwolenie szydzenia z mojej osoby a Twoje
                            wpisy widzę wszędzie na tym wątku. Wcinasz się gdzie popadnie, żeby tylko
                            trochę popyskować. Myślisz, że to przyniesie Ci popularność?

                            Tak się składa, że ojciec Toniego wezwał go do domu z tego forum. Toni będzie
                            musiał wrócić. Jak wam braknie wspólnego forumowego wroga to Twoja pyskatość i
                            brak kultury nikomu nie będzie tu potrzebna...
                            • Gość: gosiag Re: Pomnik dla Gosi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 16:12
                              pusi pusi
                              mlasku mlasku
                              toni jest w potrzasku
                              PPPPPPPPPP
                              ja nie dbam o swoją popularnośc i jak widzisz wszyscy sie ozywiaja na mój widok
                              PPPPPPPPP
                              forum jest dla wszystkich...ja tylko wyrażam swoje zdanie ;))))))) a co nie
                              wolno?
                            • messja Re: Pomnik dla Gosi 02.12.05, 20:32
                              jan_kies napisał:

                              > Gosiu, Ty się mnie nie pytałaś o pozwolenie szydzenia z mojej osoby a Twoje
                              > wpisy widzę wszędzie na tym wątku. Wcinasz się gdzie popadnie, żeby tylko
                              > trochę popyskować. Myślisz, że to przyniesie Ci popularność?
                              >
                              > Tak się składa, że ojciec Toniego wezwał go do domu z tego forum. Toni będzie
                              > musiał wrócić. Jak wam braknie wspólnego forumowego wroga to Twoja pyskatość
                              i
                              > brak kultury nikomu nie będzie tu potrzebna...


                              mysle, ze trafiles w samo sedno. gosiag to niestety zaden partner do rozmowy na
                              przyzwoitym poziomie. jej glupota jest tak jaskrawa, ze momentami az zabawna.
                              dlatego na twoim miejscu nie traktowalabym jej atakow serio, nawet w drodze
                              wyjatku - kazdy rozsadny czlowiek nie bedzie mial najmniejszego problemu z
                              ocena poziomu jej postow, wiec mozna przyjac na 100% ze nikt nie jest w stanie
                              zaszkodzic gosig bardziej niz jej wlasne wpisy.

                              co do twojego watku: to ciekawy material do obserwacji socjologicznych. mam
                              chyba podstawy sadzic, ze twoj watek podzialal jak papierek lakmusowy na osoby
                              najbardziej zakompleksione, rozczarowane, takie w ktorym zyciu sie nie ulozylo
                              czy nie uklada i koniecznie potrzebuja obarczac wina innych za swoje
                              niepowodzenia. szczegolnie zabawne bylo stwierdzenie jednej z osob w ktorym
                              przekonywala, ze tylko nieudacznicy wyjezdaja z Polski na Zachod, a ludzie
                              przedsiebiorczy zostaja w Polsce:) Tak jakby za granica czekaly na Polakow
                              komitety powitalne by im pomoc na nowej drodze zycia a nie musieli, jako
                              obcokrajowcy, dac z siebie znaczniej wiecej by osiagnac sukces niz obywatele
                              danego kraju... to typowe jak basurdalnie frustraci potrafia tlumaczyc sobie
                              wlasne niepowodzenia zyciowe i stagnacje: patriotyzmem:)))
                              jakby nie mozna bylo kochac ojczyzny z kazdego zakatku swiata...
                              czlowiek szczesliwy nie ma przeciez powodu krytykowac kogos, ze ten cieszy sie
                              swoim sukcesem: czy w Polsce czy USA.

                              pozdrowienia
                              • Gość: gosiag Re: Sarkofag dla messji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 20:47
                                Mam gdzies szkodzenie bo mi nie zależy na opinii nikogo, zwłaszcza siostry
                                toniego i całej reszty dupków ze stanów!
                                Do tego watku najbardziej kleja sie mądrale, które w norlmalnym świecie sa
                                marginesem...no cóz gdzies trzeba sie wykazac no nie?

                                Pamietaj messja kazda żmija nawet najdłuższa kiedys się
                                kończy....PPPPPPPPPPPPPPP
                                • jan_kies Idealny chłopak dla Gosi... 06.12.05, 14:35
                                  Gosia, jesteś przeuroczą, czarującą młodą damą. Znam pewnego młodzieńca, który
                                  pasowałby idealnie do Ciebie.

                                  Już nie musisz się tak wściekać na Toniego, że go nie poderwałaś (mój
                                  przyjaciel Herlock Sholmes twierdzi, że niejaka Hanusia to Ty) ;-)))

                                  No trudno, nie udało się, są w Stanach jeszcze inni, może nawet bardziej
                                  wartościowi. Poproszę mojego młodego znajomego by się z Tobą jakoś
                                  skontaktował. Będziesz nim szczerze zachwycona :DDD
                • jan_kies Duszko, kochanie... 01.12.05, 16:44
                  duszka2 napisała:

                  > Madrośc nie ma nic wspólnego z przechwałkami, moralizatorstwem i pogardą dla
                  > inaczej myslacych...

                  Jak do tej pory to od mojego pierwszego wpisu jest mi okazywana sama pogarda.
                  Czy potrafisz odpowiedzieć dlaczego? Chyba tylko dlatego, że stanąłem po
                  stronie osoby, którą tu na forum wyśmiewacie. Jak rozumiem, gdybym przyłączył
                  się do bandy prześmiewców byłbym mądry? :-)


                  > Inaczej myslący- inaczej przezywaja swoje zycie, maja inne doświadczenia i
                  ich
                  > zyciowa madrośc jest też inna...dla nich najlepsza;-))


                  Ładnie tu teoretyzujesz, ale czemu nie stosujesz tego w praktyce?
                  Przyszedłem tu, żeby opisać wam swoje doświadczenia, pokazać wam swoją życiową
                  mądrość a wy od pierwszej chwili to odrzucacie.

                  Inny - gorszy. Inny - nawiedzony. Inny - fora mu się pomyliły. Inny - kolejne
                  wcielenie Toniego. Zaprzeczysz tym opiniom? Każdy może je przeczytać i
                  wyciągnąć wnioski o waszej nietolerancji.


                  > Tolerancja dla subiektywnego postrzegania świata jest znana takze w Stanach,
                  > mozaice ras i emigrantów...
                  >
                  >

                  • duszka2 Re: Duszko, kochanie... 01.12.05, 17:12
                    Jak do tej pory to od mojego pierwszego wpisu jest mi okazywana sama pogarda.
                    > Czy potrafisz odpowiedzieć dlaczego? Chyba tylko dlatego, że stanąłem po
                    > stronie osoby, którą tu na forum wyśmiewacie. Jak rozumiem, gdybym przyłączył
                    > się do bandy prześmiewców byłbym mądry? :-)


                    Dlatego, ze dostaje sie taką bronią jaką samemu sie w innych wymierza...mowa
                    też o Twoim kumplu.

                    Przyszedłem tu, żeby opisać wam swoje doświadczenia, pokazać wam swoją życiową
                    >
                    > mądrość a wy od pierwszej chwili to odrzucacie.

                    Odrzucamy Twoja madrośc, bo nie jest naszą to proste jak to, że Ty odrzucasz
                    nasza madrość bo nie jest Twoją;-)

                    > Inny - gorszy. Inny - nawiedzony. Inny - fora mu się pomyliły. Inny - kolejne
                    > wcielenie Toniego. Zaprzeczysz tym opiniom? Każdy może je przeczytać i
                    > wyciągnąć wnioski o waszej nietolerancji.

                    Inny, który jest agresywny, mściwy, posługuje sie bronią, wulgaryznmami,
                    pogardą dla tego co nie-Amerykańskie, stosuje prymitywne sztuczki, pomówienia
                    itd... nie jest tolerowany w zadnym społeczeństwie, wspólnocie, zbiorowisku...
                    • jan_kies Re: Duszko, kochanie... 01.12.05, 18:53
                      duszka2 napisała:

                      > Jak do tej pory to od mojego pierwszego wpisu jest mi okazywana sama pogarda.
                      > > Czy potrafisz odpowiedzieć dlaczego? Chyba tylko dlatego, że stanąłem po
                      > > stronie osoby, którą tu na forum wyśmiewacie. Jak rozumiem, gdybym przyłą
                      > czył
                      > > się do bandy prześmiewców byłbym mądry? :-)
                      >
                      >
                      > Dlatego, ze dostaje sie taką bronią jaką samemu sie w innych wymierza...mowa
                      > też o Twoim kumplu.

                      No proszę, ładnie się wykręcasz ;-PPPPPP

                      Przecież nikogo pierwszy nie zaatakowałem (tym bardziej personalnie)
                      a od razu mi się oberwało.

                      To raczej Wy tu jesteście agresywni i na wszystko macie wymówkę.

                      >
                      > Przyszedłem tu, żeby opisać wam swoje doświadczenia, pokazać wam swoją
                      życiową
                      > >
                      > > mądrość a wy od pierwszej chwili to odrzucacie.
                      >
                      > Odrzucamy Twoja madrośc, bo nie jest naszą to proste jak to, że Ty odrzucasz
                      > nasza madrość bo nie jest Twoją;-)
                      >
                      Plączesz się w zeznaniach. Pokaż gdzie odrzucałem waszą mądrość??? Znowu
                      wygodna wymówka i zgrywanie się na zelżonych i pokrzywdzonych. Wy tak chyba już
                      macie i trudno to zmienić.

                      > > Inny - gorszy. Inny - nawiedzony. Inny - fora mu się pomyliły. Inny - kol
                      > ejne
                      > > wcielenie Toniego. Zaprzeczysz tym opiniom? Każdy może je przeczytać i
                      > > wyciągnąć wnioski o waszej nietolerancji.
                      >
                      > Inny, który jest agresywny, mściwy, posługuje sie bronią, wulgaryznmami,
                      > pogardą dla tego co nie-Amerykańskie, stosuje prymitywne sztuczki, pomówienia
                      > itd... nie jest tolerowany w zadnym społeczeństwie, wspólnocie,
                      zbiorowisku...
                      >
                      I znowu prośba: pokaż, gdzie was zaatakowałem (agresja). Pokaż jak się na was
                      mściłem. Pokaż gdzie używałem wulgaryzmów. Pokaż, gdzie okazywałem pogardę.
                      Pokaż moje prymitywne sztuczki.

                      Do tego to ja zostałem na tym wątku pomówiony o to, że Toni i ja to ta sama
                      osoba. Zaprzeczam tej głupocie.
                      I jeszcze Ty mnie pomawiasz o rzeczy, których nie zrobiłem. Wszystko widzisz
                      tak jak chcesz zobaczyć, nie tak jak to jest w istocie.

                      • duszka2 Re: Duszko, kochanie... 01.12.05, 20:47
                        Janie...tylko nie płacz tak głośno, bo wujek Toni usłyszy...

                        Powtarzam raz jeszcze: (posłużę sie polskimi ludowymi przysłowiami, które sa
                        mądrościa narodu polskiego, czyli Twoją też);
                        - "kto mieczem wojuje od miecza ginie" ( przetłumacze Ci bo możesz nie
                        zrozumiec polskiego słownictwa dokładnie - kto pomawia zostaje pomówiony, kto
                        pogardza zostaje pogardzony, kto nie słucha madrości innych nie jest
                        wysłuchany, kto mataczy i uzywa słów wulgarnych sam jest zamataczony i
                        wyzwany... itp dalej sobie dopowiedz sam jeśli łaska)
                        - "jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie" - tłumaczenie j/w;
                        - "Oko za oko ząb za ząb" - tlumaczenie j/w:
                        Zeznania spisuje protokulantka i tam musisz sobie zajrzeć;-)
                        W ostatnim akapicie była mowa o Tonim a ty mu tylko przytakujesz.

                        . Wszystko widzisz
                        > tak jak chcesz zobaczyć, nie tak jak to jest w istocie.

                        Widze dobrze bez okularów, czasem mgliście gdy za długo siedze przed
                        komputerem, ale widze dokładnie to co jest napisane w "MOIM" okienku;-)
                        Choc bardzo to subiektywne, to pewnie to samo co w Twoim;-))))))
                        • jan_kies Poczytaj Biblię, Duszko... 02.12.05, 16:04
                          duszka2 napisała:

                          > - "Oko za oko ząb za ząb" - tlumaczenie j/w:

                          Tak, znam to. W Biblii bodajże w Księdze Wyjścia, Kapłańskiej i Powtórzonego
                          Prawa wiele razy padają te słowa.

                          Ale może nie zauważasz jednego: że nasza postawa jest odpowiedzią na waszą
                          wrogość?

                          • sierzant_novvak Re: Poczytaj Biblię, Duszko... 03.12.05, 00:44
                            I na odwrót.
    • kamea5 Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 29.11.05, 23:22
      gratuluje odwagi ,fajnie jet miec swoje miejsce na Ziemi i złe rzeczy moc
      zaliczyc do byłych:)
      nie sledziłam zbyt uwaznie wymiany postów z Tonim,ale wydaje mi sie ze nikt tu
      nie chciał nikogo krzywdzic:)
      zdarzały sie tu pewne prowokacje i pewnie jescze nie jedna bedzie miec miejsce:)
      troche wiecej dystansu i odbioru z przymruzeniem oka;)
      pozdrowienia dla niesfornych Forumowiczów:)
      • meduza4 Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 30.11.05, 11:31
        kamea5 napisała:

        > troche wiecej dystansu i odbioru z przymruzeniem oka;)

        No tak, w zasadzie Toniego od początku należało traktować z przymrużeniem oka.
        Podobnie wszystkie jego kolejne wcielenia ;-PPPPPP

    • sierzant_novvak Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 30.11.05, 00:23
      Gdzie świniak? Ryja nie pokazuje a tu jego brat. Może to ten amant świniaka ,
      co go rzucił? Ten od mydła i prysznica? polik do raportu! Już sam boisz się i
      amanta swojego przysłałeś? Tchórz! buhahah
      • meduza4 Pytanie za sto punktów... 30.11.05, 11:28
        Sierżancie, a ten jan_kies to nie jest przypadkiem Polik???
        Tak siedzę, czytam, zastanawiam się czy to jest możliwe...

        Przecież łatwiej nicka zmienić niż tu kogoś przysłać ;-PPPPPPP
        • jan_kies Re: Pytanie za sto punktów... 30.11.05, 14:29
          Wiecie co, rzucacie na mnie oszczerstwa nie mając ku temu najmniejszych
          powodów. Jeśli nadal będziecie mnie obrażać zgłoszę sprawę do ADMINISTRATORÓW.

          Jestem spokojnym człowiekiem, a wy prowokujecie do niepotrzebnej awantury.
    • libby Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 30.11.05, 12:37
      Jaśku, urzeka mnie Twoja historia, opowiadaj dalej, proszę , o wątkach
      romantycznych nie zapominając.
      Nie przejmuj się, że większość forumowiczów nie pozanła się na Tobie i Twoich
      intencjach, pisz choćby dla mniejszości i dla potomności bo zapowiada się
      bardzo ciekawie :)))
      • jan_kies Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 30.11.05, 14:39
        Dziękuję Ci serdecznie za ciepłe słowa. Widzę, że nawet na takim jak to Forum
        Reumatica może wyrosnąć jedna, jedyna różyczka. Kłaniam się z uszanowaniem i
        całuję rączki prawdziwej Damie :-)

        No więc jak już pisałem, z naszej grupy WArszawskich Łgarzy EKranowych, której
        to popisy chcieliśmy pokazać w telewizji, cenzura zrobiła WAŁEK.
        Nie podobały im się nasze skecze, nie będę ględził czemu.

        Pracę (też o tym trochę pisałem) podjąłem w barze mlecznym "Niechęć" na
        Ochocie. Nie wiem czy jest tam do dzisiaj. Po wstąpieniu do związków zawodowych
        BAGNA (BArmani Górnego NAdwiśla) przyłączyłem się do strajków, które miały na
        celu wywalczenie dla nas godziwych zarobków oraz poprawę pozostałych warunków
        pracy.

        Groziło mi aresztowanie z przyczyn politycznych, ale uratowała mnie JARZYNA.
        W zasadzie nie wiem czy powinienem wspominać tu o tej organizacji. Działała w
        specyficzny sposób. Chłopacy gdzieś spod Pruszkowa czy Wołomina to wymyślili...

        Ale może Ciebie nuży to opowiadanie?

        • morimoto34 Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 30.11.05, 15:22
          Pod Wołominem czy Pruszkowem nie znam żadnej organizacji. No chyba, że chodzi
          Ci o oganizacje zbrojne (czytaj MAFIA) ;)
          Oj Jasiu, Jasiu wymyśl coś ciekawszego.
          • jan_kies Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 30.11.05, 15:35
            Morimoto, myślenie nie jest chyba Twoją najmocniejszą stroną, prawda? ;-PPP

            Jak zwał tak zwał, ale Mafia nie jest organizacją zbrojną. Chyba się za dużo
            filmów gangsterskich naoglądałeś. Mafia to ludzie interesu, ludzie z głową na
            karku, z pomysłami, z ikrą...

            A chłopaków z JARZYNY mile wspominam, ale jak nie chcecie słuchać jak to było
            za czasów mojej młodości to szkoda rzucać przysłowiowe "perły przed
            wieprze" ;-PPPP
            • morimoto34 Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 30.11.05, 15:57
              cyt "Mafia to ludzie interesu, ludzie z głową na karku, pomysłami, z ikrą"
              Jesteś tak sflustrowany tym, że Ci nie wyszło w Polsce że mafia, prostytutka
              czy handlarz narkotykami to zjawiska które osiągnęły szczyt w biznesie.
              Gratuluję rozumowania. Z myśleniem sobie radzę w przeciwieństwie do
              Ciebie "rekinie biznesu"
        • libby Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 30.11.05, 15:58
          Opaiadanie interesujące ale brak pierwiastka żeńskiego i romantycznego ;)
          Może w JARZYNIE była jakaś dziewczyna o marchewkowych włosach i oczach koloru
          bakłażana ?
          • libby Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 30.11.05, 16:01
            :))) z wrażenia zapomniałam podziękować za komplementy
            Nie zrażaj się krytycznymi uwagami - o mafii pisali poważni pisarze
            • Gość: lola Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 18:18
              Czytam mój ulubiony wątek o bajecznych-upsss-oszałamiających karierach i już na
              poważnie zaangażowana w perypetie polityczno-sensacyjne natrafiam na"perłę"o
              tym,że nasz bohater był uczestnikiem ruchów politycznych rodem z Wołomina!No
              nie!!!Jak tak możesz Janie?!Przecież ze śmiechu spadłam z krzesła,brodą
              zahaczyłam o klawiaturę,a na czole nabiłam sobie guza:)Doceniam to,że chciałeś
              nas oświecić-kaganku oświaty,jednak mam poważne zastrzeżenia co do Twojego
              talentu pedagogicznego,nie wolno uczniów wyzywać od głąbów jak to
              czyniłeś,ponieważ studenci też swój honor mają i jakoś nie widzą w tym
              wykładzie nic dowcipnego.A wg.Twoich słów chciałeś nam coś dowcipnie
              wytłumaczyć.Nie udało się i to raczej z winy wykładającego,który bawi -i to
              bardzo-ale nie tak jak by tego chciał.Pamiętaj,że tylko ten zasługuje na
              szacunek,kto szanuje innych.Pozdrawiam i życzę pogody ducha:)
              • Gość: Mark Jasne, Lola... IP: *.pools.arcor-ip.net 30.11.05, 22:09
                Ciekawi mnie co innego...
                o pedagogice nie masz pojecia...

                a jednak to "uprawiasz"...
                Sen?
                powolanie Boskie?
                jakies inne cele?
                • white.falcon Do Marka... 30.11.05, 22:11
                  Chyba ma powołanie... Kolejny z powołaniem... :-(
                  • Gość: Mark Re: Do Marka... IP: *.pools.arcor-ip.net 30.11.05, 22:16
                    Jesli Lola, to Ty - to umowmy sie , ze moje pytanie nie bylo do Ciebie :)
                    Mam swoje interesy na tym forum :)
                    A Ciebie, Sokolko, nieodmiennie pozdraviam :)
                    • white.falcon Re: Do Marka... 30.11.05, 22:27
                      Nie, Lola to nie ja. Udowodnić jednak tego nie mogę w żaden sposób. Sądziłam,
                      że to pytanie ogólne, ale skoro nie, to przepraszam. Również pozdrawiam. :-)

                      Nie sądziłam, że FR może być miejscem do... interesów. :-)
              • jan_kies Do Loli 01.12.05, 14:14
                Gość portalu: lola napisał(a):

                > ,jednak mam poważne zastrzeżenia co do Twojego
                > talentu pedagogicznego,nie wolno uczniów wyzywać od głąbów jak to
                > czyniłeś,ponieważ studenci też swój honor mają i jakoś nie widzą w tym
                > wykładzie nic dowcipnego.

                Droga Lolu, nie wiem czemu przemawia przez Ciebie mentalność stadna.
                Przyczepił się do mnie na tym forum pewien głąb i bezczelnie zaatakaował,
                a moje wypowiedzi tyczące się wyłącznie tego osobnika Wy odebraliście jako
                obrażanie całego narodu.

                Tylko historia pokazuje, że nic dobrego nie wynika dla jednostki utożsamiającej
                się z tłumem. Jednostka często poświęca się dla większości nic w zamian nie
                otrzymując. W Stanach każdy "pracuje" na swoje własne szczęście i sukces a nie
                na szczęście tłumu.

                > .Pamiętaj,że tylko ten zasługuje na
                > szacunek,kto szanuje innych.Pozdrawiam i życzę pogody ducha:)

                I to powinno wytłumaczyć wszystko niejakiemu Morimoto. Potraktował mnie na
                wstępie bez szacunku i nie mam zamiaru kłaniać mu się w pas.
          • jan_kies Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 01.12.05, 14:30
            Libby, widzę że Ty jedna mnie szanujesz i rozumiesz mój punkt widzenia.
            Nie wiesz jaką pociechę niosą mi Twoje słowa.

            Co do JARZYNY to nie było tam pierwiastka romantycznego. Sami chłopacy, spod
            Pruszkowa czy Wołomina, jak już napisałem. Strasznie cool byli: dobre
            garnitury, ciemne okulary.

            Ta JARZYNA to był skrót od JAwne Rżnięcie dla ZYsku NAgłego.

            A nie, nie myśl sobie, że to jakaś męska prostytucja była ;-PPP
            W karty żeśmy rżnęli równo gości w słynnym hotelu FORUM.
            Oszukiwaliśmy jak się patrzy. Nie potępiaj tego i nie myśl o mnie źle...

            Jak inaczej miałbym zarobić na wyjazd do Stanów? Pracując w barze mlecznym
            "Niechęć" na Ochocie i mając za sobą wyczyny związane z moją polityczną
            przynależnością do BAGNA?
            • libby Pociecha - ? 01.12.05, 19:01
              Widzę, Jaśku, że chyba jestem jedyną nieuprzedzoną czytelniczką Twojego wątku,
              doceniającą piękną polszczynę , styl i dowcip.
              Reszta unosi się , obraża i poucza , choć często nawet językiem ojczystym nie
              włada należycie.
              Czy to jest pociecha ? Chyba skromna.
              Ale tacy są rodacy i dlatego ludzie poszukujący większej tolerancji i
              możliwości rozwoju wyjeżdżali, wyjeżdżają i będą wyjeżdżać z tego piekiełka.
              Nie będę rozwijać tematu bo nieuchronnie skręciłaby w stronę polityki a
              ciągle wyglądam romantyzmu i wznioślejszych uczuć .
              Pozdrawiam . L.
              • jan_kies Re: Pociecha - ? 02.12.05, 16:06
                No widzisz Libby, bo ja coś zacząłem opowiadać, a oni wszyscy na mnie
                naskoczyli, zanim doszedłem choćby do jednej trzeciej mojej opowieści. Ale nic
                się nie martw: wydam pamiętniki i opublikuję :-)))
                • Gość: gosiag Re: Pociecha - ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 16:08
                  pewnie, toni poczyta sobie, bedzie miał jakąs strawe dla swojego rozumku
                  • jan_kies Re: Pociecha - ? 02.12.05, 16:10
                    Zaproponowałbym lekturę Tobie... ale w przeciwieństwie do Toniego to Ty nawet
                    rozumku nie masz, tylko pyskatą mordkę od ucha do ucha ;-PPP
                    • Gość: gosiag Re: Pociecha - ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 16:13
                      mam inne lepsze lekturki:)
                      niz jana bzdurki PPPPPP
                      • jan_kies Re: Pociecha - ? 02.12.05, 16:16
                        To co tu jeszcze robisz na moim wątku?
                        Musisz czytać i odpisywać na każdy mój post?

                        Obsesja? Nałóg? Nieszczęśliwa miłość do mojej osoby?

                        • Gość: gosiag Re: Pociecha - ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 16:18
                          Ja ja to uwielbiam hrrrrrrrrrr
                          uczepiac sie debili PPPPPPPPPPP
                • libby Re: Pociecha - ? 02.12.05, 19:35
                  Jaśku, napisz jeszcze coś na forum NA TEMAT swojego życia, przed wydaniem
                  pamiętników , proszę :)))
                  Wciądnięto Cię tu skutecznie w zwykłą pyskówkę na temat liczby komórek w
                  czaszce...
                  Swoją drogą dlaczego pyskate mordy nazywasz MORDKAMI ?
                  Przypomona mi się przedwojenna piosenka "taka mala" - a dalej było coś
                  takiego: "onaż krowa". No ale to śpiewała kobieta.
                  Pozdrawiam . L.
                  • jan_kies Re: Pociecha - ? 06.12.05, 14:30
                    Libby, opiszę na forum całe moje życie tylko zrobię to za parę dni :-)

                    Nawet nowy wątek dla Ciebie otworzę, bo ten mi spaprały bezmyślne osoby bez
                    poczucia humoru. A na razie trochę "zajmany" jestem przed Świętami :-(
    • jan_kies Dobra wiadomość dla wszystkich forumowiczów :-) 01.12.05, 14:15

      • jan_kies Re: Dobra wiadomość dla wszystkich forumowiczów : 01.12.05, 14:23
        Zapewne ucieszy was wszystkich fakt, że przyjadę do Polski odwiedzić rodzinę na
        Święta.

        Ale przy okazji tego przyjazdu mogę przygotować dla was odczyt o PEPERONI
        PErcepcja PrzEszłości u ROdzin NIewierzących). Gdyby znalazło się choćby 8-10
        osób chętnych do wysłuchania tego odczytu to nie ma problemu ze zorganizowaniem
        takiej imprezy :-)

        Przyjedzie razem ze mną znany amerykański psycholog polskiego pochodzenia
        ROMĘK WEWROD, autor książki "ROla MĘżczyzny i Kobiety WE Współczesnej RODzinie.

        Serdecznie zachęcam do nabycia książki oraz jej lektury.
        Szkoda, że nasz kolega Toni nie odwiedził mojego wątku bo z pewnością tematyka
        ta szczególnie by go zainteresowała.

        • Gość: lola DO MARKA I JANKA Z USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 18:26
          Witam Drodzy Panowie i na wstępie zaznaczam,że ja to ja i chociaż wysoko cenię
          na tym forum White, to wyjaśniam,że nie jesteśmy tymi samymi osobami i nie wiem
          w ogóle skąd wzięła się ta mania rzucania podejrzeń na nas,że występujemy pod
          różnymi imionami.Naprawdę nie widzę powodu,dla którego miałabym się uciekać do
          takich marnych sztuczek:(A teraz na spokojnie możemy sobie wyjaśnić skąd wzięła
          się moja niechęć do autora tego wątku,który twierdzi,że Marimoto napadł na
          niego niewinnego i to zupełnie bez powodu.Czy rzeczywiście?Pozwolę sobie
          przytoczyć fragment z pierwszego postu Jana-"...ale nie wiem czy was to
          interesuje i czy przyjmiecie swymi CIASNYMI UMYSŁAMI te prawdy do
          wiadomości".Czy rzeczywiście taka wypowiedź mogła wywołać falę sympatii?
          Wybaczcie,ale to w moim mniemaniu jest obrażanie ludz bez powodu.Jeszcze nie
          zdążył porozmawiać,a już obraża.Potem posypały się bardzo" miłe"
          słowa:"ciemnogród",czy "głąby"...I co?Dziwne,że poczulśmy się obrażeni?Nie
          widzę powodu,aby jeden,czy drugi Pan,tylko dlatego,że mieszka w USA,wyobrażał
          sobie,że przemawia do stada ciemnych baranów.Tobie Marku odpowiem tylko,że
          mylisz się co do mnie i mojej znajomości stadnej,czyli społecznej, psychologii
          i jeżeli ktoś ulega stereotypom,to na pewno nie ja.Odpisałam na post Jana i
          odpisuję przy okazji Tobie-rzeczywiście moje posty nie były przyjazne,ale była
          to tylko reakcja na ton Waszej wypowiedzi.Pozdrawiam i polecam lekturę o
          społecznych zachowaniach E.Aronsona.Z życzeniami miłego dnia-Wasza
          nieprzyjaciółka Lola.
          • jan_kies Re: DO MARKA I JANKA Z USA 01.12.05, 19:00
            Gość portalu: lola napisał(a):

            Pozwolę sobie
            > przytoczyć fragment z pierwszego postu Jana-"...ale nie wiem czy was to
            > interesuje i czy przyjmiecie swymi CIASNYMI UMYSŁAMI te prawdy do
            > wiadomości".Czy rzeczywiście taka wypowiedź mogła wywołać falę sympatii?

            Wiesz Lolu, osoby do których adresowany był ten wątek doskonale wiedzą, że to
            do nich. To dokładnie te same osoby, które lżyły tu pewnego naszego kolegę.
            Jeśli uznałaś, że wątek skierowany był do Ciebie to widać miałaś coś na
            sumieniu. Jakoś nie widzę tutaj osób, które nie brały udziału w tej nagonce na
            Toniego i na wszystko co Amerykańskie i co wam się nie podoba.

            Natomiast osoby, które rozpętały ową wojnę i nagonkę, zdecydowanie pokazały
            swoje ciasne horyzonty intelektualne.

            Nie adresowałem swojego wpisu do ogółu Polaków czy całego forum, tylko do osób,
            które napadły na Toniego i to jest chyba oczywiste, że mówiłem wyłącznie do
            nich. Ale znowu odzywa się mentalność stadna: mówię, że ta lub inna grupa ma
            ciasne umysły... i wszyscy czują się urażeni. Uderz w stół a nożyce się odezwą?
            No bo jak to interpretować?
            • Gość: lola Re: DO MARKA I JANKA Z USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 19:48
              Widzę,że nadal mnie obrażasz.Chyba mnie tu nie było,kiedy odezwał się Twój
              kolega i narozrabiał nieźle swoim brakiem taktu i kultury, i chociaż nie brałam
              udziału w bezpośrednim starciu,to po przeczytanu jego postów na pewno nie byłam
              nim zachwycona.Wierzę,że Ty Janku po dokładniejszej analizie jego wypowiedzi i
              poczynań też tak bardzo byś go nie bronił,gdyż zwłaszcza poczynania nie były
              godne mężczyzny.Przecież to forum nazywa się Romantica,a przez chwilę było tu
              naprawdę nieprzyjemnie,a to właśnie za sprawą jednej osoby,która(może)
              przybierała ciągle nowe wcielenia.Spróbuj nas zrozumieć,czytając owe
              wypowiedzi.Niechęć została zasiana,toteż kiedy pojawiłeś się Ty i może zbyt
              pochopnie rzuciłeś kilka niepochlebnych epitetów spadły na Ciebie gromy
              przeznaczone dla kogoś innego.Od początku też nie podejrzewałam Cię o to,że
              jesteś Tonym,czy Młodym,czy innym wcieleniem tamtego człowieka,ponieważ Twój
              styl i ortografia wskazują na człowieka dużo światlejszego i dlatego tym
              bardziej nie rozumiem,dlaczego tak uparcie go bronisz?Nie rozumiem też dlaczego
              tak odcinacie się i klasyfikujecie ludzi na MY i WY?Przecież świat,w którym
              dziś żyjemy powinien nas zbliżać, my już nie mieszkamy za żelazną kurtyną i nie
              obrażajcie nas,że mamy ciasne horyzonty,ponieważ życzę Wam szczerze tego
              abyście mogli podróżować i zwiedzać tyle co my.I myślę tak na koniec,że daliśmy
              się niepotrzebnie ponieść emocjom,to forum nie powinno być polem bitwy.
              • Gość: **** Re: DO MARKA I JANKA Z USA IP: *.ct.gemini.ntplx.com 02.12.05, 00:38
                Prosze przeczyutac wpisy (lola). Start tutaj:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=31567618&a=31730142
                • Gość: gosiag Re: DO Amerykanina czterogwiazdkowego..bez wygód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 12:31
                  Prosze przeczyutac wpisy (lola). Start tutaj:
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=31567618&a=31730142



                  Proś, proś błagaj o litośc....może ktos ciebie posłucha...
            • mlody771 Re: DO JANKA Z USA 02.12.05, 12:54
              Tylko 2 kobiety i 2 facetow pomawia tutaj w tym przypadku na tym forum.
              Oczywiscie zmieniajac nicki. To technika, ktora juz chyba znasz Janku z
              przeszlosci, bo jest z satarego i ostatnio nowego komunizmu. Pomawia sie w
              nieskonczonosc, ignoruje argumety, az zmeczy sie przeciwnika. Liczy sie na to
              takze, ze postronny obserwator rowniez sie znudzi i zapomni od czego zaczol sie
              ten spor, co ma dac im mozliwosc pozyskania tego obserwatora na wlasna strone.
              Pomyslec tylko, ze te osoby maja jakis zawodowy zwiazeka z nauczaniem i
              wychowywaniem naszej mlodziezy w Polsce. Zgroza.
              • Gość: gosiag Re: DO młodego szczawika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 13:10
                Polisiu tonisiu
                a siebie wliczyłeś do tych rachunków czy mam ci pożyczyć kalkulatorek?
                Techniki oszukiwania znasz dobrze, ale wszyscy ciebie znaja za dobrze aby sie
                na nie nabrać, tłumoku.
                Winni sie tłumacza do upadłego jak ty.
                Zaczął pisze sie przez "ą" a nie "oł" znowu nie odrobiłes lekcji, co za tępak.
                Do oslej ławki!
                Zgroza to tacy jak ty. Powodzenia w slamsach z kolegą Janem..PPPPPPPPPP
              • white.falcon Re: DO JANKA Z USA 02.12.05, 21:37
                mlody771 napisał:

                > Tylko 2 kobiety i 2 facetow pomawia tutaj w tym przypadku na tym forum.
                > Oczywiscie zmieniajac nicki. To technika, ktora juz chyba znasz Janku z
                > przeszlosci, bo jest z satarego i ostatnio nowego komunizmu. Pomawia sie w
                > nieskonczonosc, ignoruje argumety, az zmeczy sie przeciwnika. Liczy sie na to
                > takze, ze postronny obserwator rowniez sie znudzi i zapomni od czego zaczol
                sie ten spor, co ma dac im mozliwosc pozyskania tego obserwatora na wlasna
                strone. Pomyslec tylko, ze te osoby maja jakis zawodowy zwiazeka z nauczaniem i
                > wychowywaniem naszej mlodziezy w Polsce. Zgroza.

                Ciekawe techniki wmawiasz, jak widzę, innym - te, które sam stosujesz i dobrze
                znasz. Interesuje mnie jedno - sądzisz, że te wszystkie nicki to są zaledwie
                cztery osoby? Oprzytomnij, kup sobie okulary i poczytaj uważnie. Ja Ci
                tłumaczyć o stylu wypowiedzi i jej charakterystycznych cechach tłumaczyć nie
                będę, bo jeszcze gramatyki nie odrobiłeś. Nie uważaj siebie za pępek świata na
                tępienie którego cztery osoby (jak sugerujesz) poświęcają dnie i noce. Jesteś
                żałośnie głupi. I mają rację Ci, którzy Ciebie nie lubią, bo mają za co. A tak
                wogóle, to dostarczasz niezłej rozrywki. Hiiii. Napisz coś na jakiś temat -
                pośmieję się. ;-)
              • sierzant_novvak Re: DO JANKA Z USA 03.12.05, 00:47
                ty polik nie wyjeżdżaj tu z potłuczonymi teoriami. Twój sznurek między uszami
                tego nie strzyma. Kupa ludzi świniaka olewa. Liż mi trepy, bo ciebie uczę
                świniak życia i rozumu. Szczekaj mi tu!
        • white.falcon Re: Dobra wiadomość dla wszystkich forumowiczów : 01.12.05, 20:49
          Jan, a Ty nie boisz się terrorystów? Wszak grasują, porywają samoloty. No i do
          tego, co Ciebie skłania do wizyty w kraju, którego nie lubisz, z którego
          śmiejesz się, mieszkańców którego uważasz za nic niewartych Ludzi? Nie lepiej
          Ci byłoby zostać w tej Twojej pięknej, wygodnej i luksusowej Ameryce, gdzie
          wszystko jest najlepsze? :-)
          • duszka2 Re: Dobra wiadomość dla wszystkich forumowiczów : 01.12.05, 20:56
            Ja myślę, że Jan to sam Bin Laden, hihihihi
            • Gość: **** Re: Dobra wiadomość dla wszystkich forumowiczów : IP: *.ct.gemini.ntplx.com 02.12.05, 00:45
              Co bredzisz? To ty "duchu" terozyzowals swojego meza.
              • duszka2 Re: Dobra wiadomość dla wszystkich forumowiczów : 02.12.05, 07:46
                No proszę co za gwiazda ****;-))))))
              • sierzant_novvak Re: Dobra wiadomość dla wszystkich forumowiczów : 03.12.05, 00:42
                Gość portalu: **** napisał(a):

                > Co bredzisz? To ty "duchu" terozyzowals swojego meza.

                Do raportu! Zaraz ja tu ciebie świaniak sterroryzuję. Znów jakieś byki sadzisz
                i bajki zmyślasz? A pasem chcesz?
                • duszka2 Re: Dobra wiadomość dla wszystkich forumowiczów : 03.12.05, 13:01
                  Na niego chyba paska szkoda;-))
            • mlody771 Re: Dobra wiadomość dla wszystkich forumowiczów : 02.12.05, 12:56
              No i mamy to samo pomuwienie jakie przydazylo sie Toniemu. Ale oczywiscie jak
              one pomawiaja to jest OK i nikt z calej grupy pomawiajacych sie nie buzy. Musi
              to byc dla nich zabawne.
              • Gość: gosiag Re: Dobra wiadomość dla wszystkich forumowiczów : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 13:06
                polisiu swiniaku!
                tyś winny i obrońca własnej osoby...takie sa sądy w stanach?
                pomówienie pisze sie przez "ó" ..........
                Jassssne, ze to smieszne , jak widzisz juz całe forum nabija się z ciebie,
                hehehehe. Gdybyś był wart funta kłaków juz dawno ktos by ci przyklasnał a tutaj
                nawet siostry messji nie widać. Daj buzi, cmok
                ps burza pisze się przez "rz"
          • Gość: **** Re: Dobra wiadomość dla wszystkich forumowiczów : IP: *.ct.gemini.ntplx.com 02.12.05, 00:48
            Co wf, zwijasz sie?
            • white.falcon Re: Dobra wiadomość dla wszystkich forumowiczów : 02.12.05, 09:10
              Nie - stawiam na rózwój w odróżnieniu od Ciebie, świrku muchomorku. Hiii ;-)
        • Gość: O Re: Tylko do P. Marka I P. Jana Kies IP: *.ct.gemini.ntplx.com 02.12.05, 01:58
          Toni juz zmienil zainteresowania. To ja naciskalem syna aby szukal sobie
          polskiej zony. Okazalo sie, ze niepotrzebnie. Smutne, prawda? Ale przekaze mu
          informacje, ze zdecydowali sie Panowie napisac w jego obronie i wspomne o
          ksiazce R. Wewrod. Napewno sprawi mu to przyjemnosc. Dziekuje Pana za to w jego
          imieniu. Osobiscie rowniesz Bardzo Dziekuje za to i Zycze dalszej wspanialej
          kariery filmowej dla Pana Jana i wiele sukcesow zawodowych dla Pna Marka. A, ze
          swieta blisko, Zycze Pana i Rodzina wspanialych i wesolych Swiat Bozego
          Narodzenia i Nowego Roku.
          P.S. Jezeli kogos z zyczliwych Toniemu opuscilem, to raczej tylko z mojej
          niewiedzy(Przepraszam za to), ktorym rowiez dziekuje za wszystko i Zycze j/w.
          • Gość: gosiag Re: Tylko do P. Marka I P. Jana Kies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 12:41
            toni polisiu nigdzie sie nie schowasz, hehehe
            Podlizuj sie każdemu, kto ciebie nie wyzywa.
            Żaden nick ciebie nie ukryje ani gwiazdki ani "O",
            idź na bal przebierańców małpko to może zakryjesz ten swój małpi pyszczek,
            ale nie zapomnij o gaciach syberyjskich...PPPPPPPPPPPPP
            Boś ty ojciec, syn, kochanek syna i kochanka w jednej osobie.

            "poliś, świniak wystaw rogi
            dam ci kopa za fałszywe pierogi"
    • morimoto34 Re: PROSZĘ, PROSZĘ, BŁAGAM !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.12.05, 22:41
      PROSZĘ, PROSZĘ, BŁAGAM !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Janku nie przyjeżdzaj do tej
      beznadziejnej POLSKI. Tylko się tutaj zmarnujesz wśród tych dzikusów i
      ciemnogrodu. Rozwijaj swój talent tam w AMERYCE.
      • sierzant_novvak Re: PROSZĘ, PROSZĘ, BŁAGAM !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.12.05, 23:49
        Niech przyjedzie. Ustawimy się z funflami i go spotkamy tak jak trza. Kiedy
        przyjeżdża?
        • Gość: gosiag Re: PROSZĘ, PROSZĘ, BŁAGAM !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 13:44
          uwaga dostałam info, ze Jan przyjeżdża ze swoim kochankiem - tonim:))))))))))))
      • jan_kies Re: PROSZĘ, PROSZĘ, BŁAGAM !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.12.05, 16:15
        Ależ muszę przyjechać i wygłosić wam odczyt :-PPP
    • Gość: gosiag [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 12:29
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: gosiag Re: Do Jana i młodego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 15:36
      ... czy pochodzicie z takich miejsc jak tutaj napisano?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=32831331&a=32878951
      Gratulacje...teraz wszystko jasssssne PPPPPPPPPPPPP
    • jogulka Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 03.12.05, 05:37
      Pozwolcie, ze sie wtrace. Mieszkalam w Polsce ale nic tam takiego dobrego nie
      ma. Ludzie po studiach nie moga znalezc pracy bo NIE MA!!! Strajki, bezrobocia
      i inne...Moze w Stanach tez tak jest w niektorych miejscach ale tutaj
      przynajmniej jest praca dla kazdego, nawet, jesli ktos nie jest po studiach.
      Rzeczy sa o wiele wiele tansze. Stac cie na wiecej rzeczy niz w Polsce.
      Popatrzcie, w Polsce tylko panicze i bogacze maja domki a tu w Stanach
      wystarczy zeby bylo dwoje pracujacych osob i mozna kupic dom. W Stanach jest
      przyszlosc i to praca czeka na czlowieka a nie czlowiek na prace. W
      Polsce..coz..nie ma przyszlosci. Po studiach na sprzatanie albo na opieke nad
      staruszkami. Dobrze ze wyjechalam do Stanow bo tu jest o wiele lepsze i
      latwiejsze zycie.
      • morimoto34 Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych 03.12.05, 11:00
        I zostań tam na wieki wieków. Amen
      • white.falcon Do Jogulki :-) 03.12.05, 12:12
        Także pozwolę wtrącić się. Wydaje mi się, że wyjechałaś dość dawno, bo czasy
        strajków z prawdziwego zdarzenia minęły. Chyba że masz na myśli Demonstrację
        Równości (dotyczącą praw mniejszości seksualnych) lub też marsz Antyglobalistów
        z całego świata, na czas którego cała Warszawa opustoszała, a banki, sklepy i
        pt. instytucje zabiły się deskami, by im szyb nikt nie powybijał. Cały marsz
        był jedna wielką klapą, bo przed kim można demonstrować, gdy wszyscy woleli
        wynieść się z miasta. Mam nadzieję, że nie masz też na myśli pielgrzymek np.
        Rodziny Radia Maryja, gdy wierni tłumnie idą do świętego miejsca pomodlić się.
        To nie jest strajk. Jako takich strajków już nie ma.

        Praca. Fakt, pracy na talerzyku nie przynoszą, ale tak jest na całym świecie.
        Bezrobocie powolutku maleje, więc jest szansa, że ta bolączka zostanie
        opanowana. Może za Twoich czasów przedwyjazdowych pracy nie było, ale obecnie
        sytuacja ulega poprawie. Młodzi ludzie po studiach wcale nie muszą sprzątać,
        czy opiekować się staruszkami (w Polsce to nie jest zresztą przyjęte - taka
        opieka). Więc nie wiem, co miałaś na myśli. To, że tym się zajmują, wyjeżdżając
        do USA czy Anglii? To dołączyli do grona takich, jak Ty - czyli wyjeżdżających.

        Ceny rzeczy. Nie wiem, co i ile kosztuje w Stanach, ale nie mamy pustych półek,
        nie chodzimy obdarci, masowo nie umieramy z głodu. Nie wiem więc, o co chodzi.
        Nie rozumiem też, dlaczego narzekasz na to, że są bogaci i biedniejsi. W
        normalnych demokratycznych społeczeństwach tak jest, równiez, podejrzewam, że i
        tam, gdzie przebywasz, masz slumsy i bardzo bogatych ludzi. Nie każdy ubiera
        się u Armaniego, choć np. lubię popatrzeć sobie na zaprojektowane przez niego
        ubrania. Na resztę mnie stać, ale na Armaniego nie, ale nie płaczę nad tym,
        tylko pracuje i wierzę, że mnie będzie na to stać. Czasy równości mieliśmy w
        komunizmie. Chyba nie jesteś jego zwolenniczką?

        W Polsce też wystarczy, by dwie osoby pracowały, a można kupić dom, choć młodzi
        wybierają raczej mieszkania w mieście, bo tak jest wygodniej - można dłużej
        pospać, rozrywki są blisko, do pracy bliżej. Domy sobie budują ludzie w średnim
        wieku, by na emeryturze uciec od miejskiego zgiełku. Taka uroda polskiego
        społeczeństwa poprostu. Kredyty hipoteczne są niskie, więc w zasadzie
        budownictwo nie nadąża za budową mieszkań. Owszem, są ludzie, których nie stać
        na mieszkanie, ale przecież mówimy o średniej statystycznej.

        Pozwolę zauważyć - nie skazuj swój były kraj na zagładę tylko dlatego, że
        jesteś gdzie indziej. Wyjechałaś, bo było Ci źle, gdzie indziej jest Ci dobrze.
        No i krzyżyk na drogę. Mi jest tu dobrze i nie interesują mnie wyjazdy
        gdziekolwiek, no chyba, że jak co roku na wakacje pojadę gdzieś, gdzie mi się
        zechce (nie wiem: Cypr, Chorwacja, Kreta) lub służbowo wyjadę na konferencję
        międzynarodową.
        • messja Re: Do Jogulki :-) 03.12.05, 12:38

          dobrze, ze przyjzdzam do Polski srednio co 2-3miesiace to mam bardzo dobre
          rozeznanie jak wyglada gospodarcza-spoleczna sytuacja w Polsce, inaczej pewno
          zauroczona rozowym obrazkiem jaki namalowala w.h. zaczelabym w tej chwili
          pakowac walizki be szybko wrocic na stale:) niestety bardzo wielu Polakow nadal
          zarabia ponizej 1000zl miesiecznie (szczegolnie w malych miasteczkach) placac
          astronomiczne podatki i zlodziejskie oplaty na ZUS, co w praktyce oznacza, ze
          czesto nie stac ich na podstawowe srodki do zycia... nie wspominajac juz o
          Armanim:)))

          a swoja droga jej kwiecista przemowa (zwlaszcza fragment o tym jak to
          bezrobocie malej i kazdego prawie stac na wlasny domek tylko nie kazdy chce)
          przypomina mi troche propagandowa papke z okresu socjalizmu.
          • Gość: oj,oj,oj Re: Do Jogulki :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 19:44
            New Orleans?Rzeczywiście widzieliśmy świetlany obrazek Stanów-nie ma nędzy!
            Równość i braterstwo!Obywatele Stanów po prostu mają "cudowne" życie i to jak
            na Raj przystało-wszyscy bez wyjątku!!!I Wy nam będziecie mówić o naszej
            polskiej nędzy.Wy wstydu i rozumu nie macie!!!
        • libby Re: Do Jogulki :-) 03.12.05, 13:40
          Czy Ty żyjesz na Księżycu w moherowym berecie, W.F.?
          • messja Re: Do Jogulki :-) 03.12.05, 13:43
            libby napisała:

            > Czy Ty żyjesz na Księżycu w moherowym berecie, W.F.?

            hehe:) dobre!
          • white.falcon Do Libby :-) 03.12.05, 14:10
            Niekoniecznie, Libby. Z moherowymi beretami nic wspólnego nie mam - pielgrzymka
            była przykładem.

            Nie lubię, gdy ktoś wiesza psy na Polsce tylko dlatego, że wyjechał gdzie
            indziej i mu powiodło się tam, a nie tu. Są ludzie, którym na miejscu żyje się
            normalnie, są tacy, którym nie udaje się z różnych względów. Polska w tym
            wszystkim niespecjalnie różni się od Litwy, Czech, Słowacji. Bezrobocie jest
            problemem, ale nie dotyczy wszystkich - jak leci. Również kwestie nabywania
            mieszkań. Gdyby nikogo na to nie było stać, to nie powstawałyby nowe osiedla,
            nowe budynki, w których ktoś przecież mieszka. Ani nie idealizuję, ani nie
            przesadzam w drugą stronę. Mówię o średniej.

            Zagranicą jednym dobrze powodzi się, tak, jak koleżance Messji, są też tacy,
            którym nie powiodło się, pomimo iż wyjechali. Współczesny świat jest taki, jaki
            jest: są bardzo bogaci, bogaci, średniozarabiający, małozarabiający i biedni.
            Wszędzie - i w Polsce i w USA są miejsca, które są slamsami, są dzielnice,
            zamieszkałe przez ludzi pracujących, których na różne rzeczy stać i są osiedla,
            gdzie mieszkają ludzie bardzo bogaci. Różne rzeczy mogą nie podobać się i mi
            także nie podobaja się w Polsce, ale nie oznacza to, że uznam swój kraj za coś
            nie mające żadnej wartości, Libby.

            Jeżeli ktoś tak czyni, to przecież zawsze może wyjechać i nie przyznawać się,
            że jest Polakiem. Jednak pewien szacunek warto zachować i gwoli przyzwoitości
            nie wieszać psów na swojej Ojczyźnie. Człowiek bez korzeni zatraca swoje
            człowieczeństwo, gubi część siebie. Nie słyszałam, by nawet uciekinierzy z
            Nigerii, Iraku, czy Czeczenii nie wieszają psów na swojej Ojczyźnie, raczej
            krytykują zjawiska, sprawcami których są ludzie. Nie podoba mi się, gdy ktoś z
            pogardą mówi o swojej Ojczyźnie i stąd taki, a nie inny charakter mojej
            wypowiedzi.
      • Gość: oj,oj,oj... Re: Oszałamiająca kariera w Stanach Złajdaczonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 19:34
        Jagulka czy Ty słyszysz jak Ty bredzisz?Owszem w Stanach macie te papierowe
        domki na kredyt, ale ja za taki dziękuję:)Rzeczy-owszem-tańsze ,tylko jakiej
        jakości?!Dziewczyno "dary" ze Stanów lądują w moim koszu,bo to taka tandeta,że
        żałość zbiera.A perfumy?Czym Wy się tam skrapiacie?Tylko mi nie mów,że
        przeciętna Amerykanka lub Amerykanin używają Diora-he,he,he! Te wanilie pachną
        tak jak powietrze po Poliku na tym forum-fe,fe,fe!!!A co do sprzątania i opieki
        nad staruszkami, to i owszem, praca marzeń,ale dla Polaka w USA.No z tym
        sprzątaniem,to już naprawdę przesadziłaś,ale wiem dlaczego Ci się pierwsze
        nasunęło:)Co tam się z Wami dzieje na tym "Polakowie"?Jedyne co przychodzi mi
        do głowy,to to,że jakoś musicie się pocieszać,ale okłamywanie samego siebie ,to
        nie jest najlepsza metoda.Zrozumcie wielu z nas widziałó te Wasze Stany i te
        brednie są strasznie śmieszne.
    • morimoto34 ZARAZ SIĘ PORZYGAM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 03.12.05, 14:35
      Przepraszam za formę mojej mypowiedzi ale już nie mogę i ZARAZ SIĘ PORZYGAM z
      powodu wypowiedzi NASZYCH AMERYKAŃSKICH BIZNESMENÓW !!!!!!!!!!!!!!!! Robi mi
      się po prostu niedobrze. Jak pisałem wcześniej byłem kilka razy w USA. Nie
      jeżdziłem tam dla przyjemności a w celach służbowych. Zawsze wyjeżdzałem z Izbą
      Gospodarczą. Odbyłem wiele spotkań z przedstawicielami amerykańskiego biznesu.
      I jakoś inaczej mówili o tym co dzieje się w Stanach. Opowiadali o problemach
      gospodarczych, ubogich obywatelach amerykańskich itp. Z ich ust nie płynął
      głupi, udawanych optymizm, który Wy "drodzy rodacy" tutaj wylewacie wiadrami.
      Ja także się troszkę naoglądałem i nasłuchałem o bogactwie stanów. No chyba, że
      Wy mieszkacie w innych Stanach Zjednoczonych. A żeby troszkę Wam dopiec to
      powiem, co myśle o tym waszym dobrobycie. Myślę, że jesteście super
      wykwalifikowanymi pomywaczami w podrzędych knajpach, pomocnikami murarzy itd,
      itp. Po prostu w swej frlustracji wypisujecie te brednie o super karjerze,
      super zarobkach i innych super sprawach które przdarzyły się Wam w nowej
      ojczyźnie. Nie mam nic przeciwko emigracji, pracy na zmywaku ale po co te
      brednie, po co plucie na ojczyznę i ludzi tam mieszkających ? A na koniec
      zaryzykuję jeszcze jedno stwierdzenie. Myślę, że jest tutaj kilku niby
      mieszkających w USA. Drodzy forowicze zobaczcie o której godzinie piszą
      niektórzy złośnicy ze Stanów. Przypomnę tylko o różnicy czasu ;) Oj są tu
      kłamczuchy !!!
      • duszka2 Re: ZARAZ SIĘ PORZYGAM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 03.12.05, 17:07
        Znam osobe która wyjechała z chłopakiem do Kanady zaraz po studiach...do
        swojego ojca. Wysyłała do jednej z naszych koleżanek listy, w których opisywała
        swoja wspaniała prace i co może za nia kupić....pisała , że kupuje dom i
        własnie go urządza, że jest och i ach...a my wszystkie jej tak po cichu
        zazdrościłyśmy. Po ok. 10 latach ktos tam do niej trafił przy okazji podrowić i
        okazało się, że z mężem mieszka katem u swojego ojca, nie pracuje i klepie
        biedę;-))))))))) Bez konmentarza...
        • Gość: lola Re: ZARAZ SIĘ PORZYGAM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 16:00
          Witaj Duszko,White ,Gosiu i Marimoto-nie zabierałam głosu ,ponieważ też
          opanowały mnie mdłości na sens-lub jego brak-wypowiedzi Rodaków :) zza oceanu.
          Szczególnie zohydza mnie szkaradztwo intelektualne niejakiego młodego,z którym
          nie zamieniłam słowa kiedy był Tonim,ale wiem, że nic nie straciłam:)Z
          prawdziwym wstrętem czytałam jego post jak szukał żony z Polski-biednej i broń
          Boże wykształconej.Nie ukrywam,że wzbudził we mnie najniższe uczucia,a teraz
          jestem pewna,że każda próba dyskusji z tym człowiekiem(?!)to syzyfowy wysiłek!
          Przykro mi jednak,że daliśmy się wciągnąć w tę chorą słowną przepychankę.Jednak
          coś zrozumiałam,co wcześniej mnie oburzało.Otóż nie wiedziałam dlaczego Polacy
          zostali wykluczeni z loterii wizowej w USA,a teraz rozumiem,dlaczego Amerykanie
          nie chcą mieć legalnie takich obywateli jak ci ,którzy dali tu popis
          inteligencji,kultury oraz niewątpliwej demokracji,która zaczyna się od rodziny
          (Prosta baba dla Toniego,aby nie fikała):)))Pozdrawiam wymienionych na
          wstępie:)
          • sierzant_novvak Re: ZARAZ SIĘ PORZYGAM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.12.05, 00:22
            A ja zabieram głos. Też pozdrawiam Dziewczyny wymieniane przez Lolę i Pana
            Morimoto34. Być patriotą i mieć szacunek do Ojczyzny to nie znaczy machać flagą
            na odpuście. To znaczy bronić jej gdy na Nią plują tacy jak polik świniak.
            Myślicie , że jak tak prywatnie? Nie. Nie chcę by jakaś Dziewczyna nabrała się
            na świniaka. Ktoś podał linka tam, gdzie polik obrażał Polskę. Będę go kopał za
            to. Powinien nie mówić, że jest Polakiem. Bo tacy jakby spacyfikował by Arab
            byłby Arab do kwadratu, a jak Chińczyk , to w ryżu by zarył ryja. Wstyd. Sorki
            że tak dużo.

            Narka:)
            • meduza4 Wniosek z dyskusji - Toni jest Chińczykiem ;-) 06.12.05, 10:19
              sierzant_novvak napisał:

              > Nie. Nie chcę by jakaś Dziewczyna nabrała się
              > na świniaka.

              Sierżancie, ależ przecież poglądy świniaka wszyscy znamy i jeśli jakaś się na
              niego nabierze, to przecież będzie w tym o tyle jej winy, że po prostu złakomi
              się na ten rzekomy dobrobyt w USA.

              Pomijam już fakt, że przecież przydałoby się, żeby (przykładowo) uboga
              kandydatka na męża dla Toniego najpierw go poznała, zanim zawrą uświęcony
              związek. I wyedy albo Toni musiałby tu przyjechać, albo ona do niego. Ale jak
              ona ma przyjechać jak jest biedną Polką...

              Wniosek jest jeden: Toni jest Chińczykiem, nie Polakiem i nie musi wcześniej
              widzieć narzeczonej. A Polka dlatego, że Chińczycy wysyłają do nas dużo swojej
              tandety( którą zresztą od nich kupujemy) i przez to wszystko Toni-Chińczyk
              pomyślał, że oba kraje leżą w Azji i łączą je wspólne tradycje ;-)))

              Gdyby wiedział, że Polska leży w Europie nigdy nie wypaliłby tego postu o
              szukaniu tutaj żony :-)

              • mlody771 Re: Wniosek z dyskusji - Toni jest Chińczykiem ; 06.12.05, 19:41
                Meduzo4, juz nie wymyslaj o Chinczykach. Jak zgubisz wage i pare lat(bedziesz
                mlodsza), to on ma rodzine i mozesz ja odwiedzac bez zadnych zobowiazan tutaj w
                USA. Oczyiescie miala miszkac u jego rodziny za darmo. A za bilet lotniczy to
                ta rodzina rowniesz chciala zaplacic. To nie Polska, zeby sie ktos liczyl z
                kazdym groszem. Tutaj zreszta utrzymanie goscia jest tanie, jak zachwuje sie
                jak czlowiek. Co jest czasami trudne do osiagniecia, gdyz goscia z krajow po
                komunistycznych sie wydaje, ze wszytko im wolno, bo sa w Ameryce, zapominajac,
                ze mieszkancy tego kraju rowiez maja wolnosc.
                • analityczka Re: Wniosek z dyskusji - Toni jest Chińczykiem ; 07.12.05, 09:14
                  Witam
                  Ponieważ to jest forum, a tutaj z założenia wolno wyrażać swoje opinie,to
                  pozwól młody(toni,polik czy jak to tam jeszcze) że i ja skomentuje to,co
                  napisałeś powyżej(nie potrafię odmówić sobie tej przyjemności).
                  Powiedz mi tak zupełnie szczerze-czy to wszystko co tu piszesz,choć w 15%,jest
                  zgodne ze stanem faktycznym?Dlaczego patrzysz tylko przez pryzmat siebie?
                  Bo mam takie nieodparte wrażenie,że w pewnym momencie swojego życia tak mocno
                  zainspirowałeś się jakąś fantasy opowieścią,że zacząłeś jej treść przenosić na
                  grunt realny.Ty człowieku tak mocno wierzysz w to co tu opowiadasz,że zupełnie
                  zatarła Ci się granica między rzeczywistością a światem wyimaginowanym.Pleciesz
                  te bzdury bo w Twej głowie one widnieją pod pozycją"tak wygląda świat idealny"a
                  nie przyjmujesz do wiadomości jednej prostej prawdy-Polska nie jest krajem
                  zamkniętym,a forum to miejsce rozmów ludzi inteligentnych,czasami ludzie z
                  Polski wyjeźdzają w poszukiwaniu tego lepszgo życia i niestety w wielu
                  przypadkach wracają z tych cudownych Stanów rozczarowani.
                  Nie traktuj nas jak mocno upośledzone istoty yeti,zastanów się czasem co
                  piszesz i nie narzucaj bez sensu swych idei czy kwestii religijnych, a myśle że
                  wszysycy tutaj potraktują Cię wreszcie jak kompana do dyskucji a nie
                  klasycznego kretyna którego czytają ręce opadają...
                  To jaka mała rada z okazji środy.
                  Pozdrawiam
                  A.
                  • Gość: **** Re: Toni to nie mlody771. Ale mimo wszystko...... IP: *.ct.gemini.ntplx.com 07.12.05, 22:53
                    Always do right. This will gratify some people and astonish the rest.
                    Mark Twain
                    US humorist, novelist, short story author, & wit (1835 - 1910)
                • Gość: gosiag Re: Wniosek z dyskusji - Toni jest Chińczykiem ; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 11:30
                  młody reklamuje toniego, czyli autoreklama, heheheheh
                  Koles jak ci tak dobrze w Stanach wszystko jest tam takie cacy to czego tutaj
                  szukasz do szczescia? Nie ma laski, która ciebie doceni? Podejrzane PPPPPPPPP
                  Taki fajny gośc a nikt go tam nie chce....DDDDDDDDDDDDD
                  Jak zwykle na koniec wypowiedzi musisz dorzucic jak bardzo pogardzasz ludźmi z
                  krajów postkomunistycznych, choc sam sie z takiego kraju wywodzisz. Żałosne...
                  Masz w głowie papke polityczno-religijną rodem z brukowców!!!!
                  Pamietaj "wolno ci Tomku w swoim domku" o ile nie zakłucasz spokoju
                  innego "Tomka"...i tak nie zrozumiesz...może kopa lepiej PPPPPPPPP
                  • meduza4 Re: Wniosek z dyskusji - Toni jest Chińczykiem ; 07.12.05, 11:43
                    Gość portalu: gosiag napisał(a):

                    > młody reklamuje toniego, czyli autoreklama, heheheheh

                    Jak najbardziej Młody i Toni to ta sama osoba (o czym i bez tego co w tej
                    chwili napisałam wszyscy wiedzą). No i Toni oczywiście przyciśnięty do muru
                    musi rzucać się na oślep i atakować każdego, dopuszczając się chwytów poniżej
                    pasa. Bo i skąd na przykład niejaki Młody wie, ile mam lat, skoro nie znam tego
                    pana, natomiast na drodze prywatnej korespondencji podałam swój dokładny wiek
                    Toniemu? I wedle zeznań niejakiego Toniego, młodszy jest ode mnie zaledwie parę
                    lat, więc czemu się mojego wieku czepia?

                    > Koles jak ci tak dobrze w Stanach wszystko jest tam takie cacy to czego tutaj
                    > szukasz do szczescia? Nie ma laski, która ciebie doceni?

                    Nie ma. Do wszystkich z tego forum napisał i wszystkie go olały, jak już mamy
                    wyciągać brudy na wierzch. I jeszcze posługuje się wrednymi manipulacjami
                    z uzyskaną od tych osób korespondencją i zawartymi w niej prywatnymi
                    informacjami...
                    • Gość: gosiag Re: Wniosek z dyskusji - Toni jest Chińczykiem ; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 11:57
                      widac strasznie determinowany facet...gdyby to była dziewczyna pomyślałabym, ze
                      ktoś jej dziecko zrobił i dlatego tak sie spieszy...:)))))))))
                      Polik nawet na kolanach ze 100-dolarówkami w zębach nikogo na tym forum nie
                      znajdziesz....moge sie o to załozyć jak babcię kocham!!!!!!!!
                      • meduza4 Re: Wniosek z dyskusji - Toni jest Chińczykiem ; 07.12.05, 12:00
                        Gość portalu: gosiag napisał(a):

                        > widac strasznie determinowany facet...gdyby to była dziewczyna pomyślałabym,
                        ze
                        >
                        > ktoś jej dziecko zrobił i dlatego tak sie spieszy...:)))))))))

                        To nie tak: on chce dziecko zrobić, żeby ulgę podatkową uzyskać ;-PPP

                        A Ty się Gosiu nie bawisz dzisiaj w podszywanie się pod cudze nicki??? :-D


                        • Gość: gosiag Re: Wniosek z dyskusji - Toni jest Chińczykiem ; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 12:03
                          toni chce zrobić dziecko i myśli, ze będzie miał rodzine...PPPPPPP
                          co do podszywania....powiem tak: "i kto to mówi"?
                          • meduza4 Re: Wniosek z dyskusji - Toni jest Chińczykiem ; 07.12.05, 12:14
                            Gość portalu: gosiag napisał(a):

                            > toni chce zrobić dziecko i myśli, ze będzie miał rodzine...PPPPPPP

                            Nie: że będzie miał więcej kasy dla swojego kochasia geya ;-PPPPPP


                            > co do podszywania....powiem tak: "i kto to mówi"?

                            Ja się pod kogoś podszywam??? Niemożliwe :-((((((
                            Ale meduzy szybko się mnożą, może stąd wynikł jakiś problem, którego nie jestem
                            świadoma...

                            Zresztą i tak wiadomo, że cały bałagan na forum to wina Toniego ;-PPPPPPP
                            • Gość: gosiag Re: Winny toni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 12:16
                              jassssne toni bałagan hamerykanski wprowadza na forum
                              • meduza4 Re: Winny toni 07.12.05, 12:29
                                W jego odczuciu to nowy ład moralny i porządek.

                                Widać od razu, że nie umiesz myśleć po hamerykańsku. A ja się nauczyłam.
                                Chyba ze dwa tygodnie w towarzystwie hamerykańców spędziłam: trzy dni mi zajęło
                                zanim zrozumiałam co oni tam bełgoczą do mnie pod nosem, ale coś zrozumiałam.
                                Nawet trochę łatwiej ich zrozumieć niż Chińczyków ;PPPPPPP

                                • Gość: gosiag Re: Winny toni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 12:31
                                  może dlatego, ze nie mówili duzymi chińskimi literami
                                  • meduza4 Re: Winny toni 07.12.05, 12:53
                                    Niestety mówili pisanymi i do tego hamerykańskimi :-(
                                    A mnie uczyli drukowanymi brytyjskimi i stąd cały problem.

                                    Ale wiesz co, mogę wysłać do nich maila, czy tam u siebie w tej hameryce żony
                                    dla Toniego nie mają. Będzie tu na jutro panna jak ta lala :-D
                                    • Gość: gosiag Re: Winny toni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 12:57
                                      szkoda pisania...on już cały stary kontynent i nowy przemierzył wzdłuż i wszerz
                                      swoimi mailami, no moze na księzycu jest jakaś panna z czułkami?
                                      • meduza4 Re: Winny toni 07.12.05, 13:10
                                        Ja Ci jednak mówię, że choćby z Księżyca to hamerykańską pannę znajdę dla
                                        Toniego ;-PPP
                                • Gość: ? Re: Winny toni IP: *.ct.gemini.ntplx.com 07.12.05, 22:47
                                  An Englishman is a person who does things because they have been done before.
                                  An American is a person who does things because they haven't been done before.
                                  Mark Twain
                                  US humorist, novelist, short story author, & wit (1835 - 1910)
                                  • Gość: ?? Re:to ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 07:22
                                    But you are Polishman :)
                                    • meduza4 Re:to ? 08.12.05, 10:48
                                      Gość portalu: ?? napisał(a):

                                      > But you are Polishman :)

                                      O, nie!
                                      Jak rzekłam poprzednio: Toni jest Chińczykiem ;-PPP
                                      • white.falcon Re:to ? 08.12.05, 10:57
                                        To już rozumiem, że dopiero teraz - z opóźnieniem - Toni odkrył złote myśli M.
                                        Twaina. Tylko nie rozumiem, dlaczego nas nimi uszczęśliwia. I powstaje pytanie,
                                        czy tak już będzie na stałe? ;-)
                                        • meduza4 Re:to ? 08.12.05, 10:59
                                          Nie będzie na stałe, bo złote myśli Marka Twaina też mu się kiedyś wyczerpią.
                                          Gdyby Toni był w stanie wymyśleć coś samodzielnie, byłby powód do obaw.
                                          Ale w tej sytuacji....
                                          • white.falcon Re:to ? 08.12.05, 11:07
                                            Sugerujesz, że mu ktoś doradził podobne postepowanie? Znając niektóre zwyczaje
                                            Toniego, po wyczerpaniu Twaina pójdzie za ciosem i przedstawi nam myśli innych
                                            Autorów. Byleby nie zaczął Lenina cytować. ;-)
                                            • meduza4 Re:to ? 08.12.05, 11:09
                                              Ale cytaty z Lenina w ustach Toniego to mogłaby być forumowa perełka ;-PPP

                                              • white.falcon Re:to ? 08.12.05, 11:10
                                                Nie dałoby się go jakoś namówić, choćby metodą zabraniania cytowania Lenina?
                                                Dobrowolnie nie zgodzi się chyba... ;-)
                                                • meduza4 Re:to ? 08.12.05, 11:15
                                                  Dałoby się to załatwić podstępem.

                                                  Trzeba tylko wmówić Toniemu, że Lenin naprawdę nazywał się Smith i był z
                                                  pochodzenia Amerykaninem ;-)

                                                  A może jednak to prawda? ;-PPPPPPP
                                                  • white.falcon Odkrycie! ;-) 08.12.05, 11:21
                                                    Chyba dokonałaś odkrycia! Dać Meduzie Nobla! Tylko dlaczego ten Smith
                                                    podpisywał się Lenin? Dla niepoznaki? ;-)
                                                  • meduza4 Re: Odkrycie! ;-) 08.12.05, 12:18
                                                    No wiesz, z jakichś przyczyn mieszkał na obczyźnie. Gdyby się tak z amerykańska
                                                    Smith podpisał to nie zrobiłby tam kariery ;-PPP
                                                    To musiało brzmieć swojsko :-)
                                                  • Gość: oj,oj,oj Re: Odkrycie! ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 19:51
                                                    Polik za to,że był niegrzeczny dostał od Mikołaja książeczkę.Musiał być bardzo
                                                    nieszczęśliwy:(,bo przecież nie lubi książeczek...Potem jednak domyślił się,że
                                                    na forum dla prostaczków może zabłysnąć,bo to była książeczka z cytatami
                                                    M.T.Jak wszystkie wyczerpie,znów zacznie pisać swoim niewyszukanym stylem:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka