jan_kies
29.11.05, 12:54
Witam wszystkich forumowiczów i od razu na wstępie muszę stanąć w obronie
waszego amerykańskiego kolegi, którego tu szykanujecie i znieważacie.
Wy po prostu nie znacie USA (United Slums of America), ja natomiast
wyemigrowałem tam za czasów Komuny i mieszkam do dzisiaj. I jestem
szczęśliwy. W Polsce niczego nie osiągnąłem, natomiast Stany całkowicie
odmieniły moje życie. Ale nie wiem czy was to interesuje i czy przyjmiecie
swymi ciasnymi umysłami te prawdy do wiadomości.
Powiem tylko, że zrobiłem tam zawrotną karierę aktora: znacie mnie z ról np.
Jamesa Blonda, Bathmana oraz innych wielkich kreacji.
A w Polsce? W Polsce co??? Urodziłem się w Warszawie, studiowałem w pewnej
znanej szkole filmowej. Razem z kolegami założyliśmy po studiach grupę
WArszawskich Łgarzy EKranowych. I co się stało? Cenzura nas przycięła,
zmieszała z błotem, wdeptała w chodnik i zrobiła z naszych planów i marzeń
zwyczajny WAŁEK!!! WAŁEK z tego mieliśmy i tyle: ani sławy ani pieniędzy :-(
Nie wiem czy warto skażyć się na to wszystko co spotkało mnie w tej szumnie
zwanej, aczkolwiek nieżyczliwej przeciętnemu obywatelowi Ojczyźnie. Jeśli
chcecie słuchać o moich krzywdach i cierpieniach to opowiem, ale w Stanach mi
lepiej, naprawdę...
Tam znalazłem ukojenie i poczucie samorealizacji :-)