Dodaj do ulubionych

moje serce znowu pękło

17.10.02, 17:43
w moim sercu jest krwawiąca dziura
w moim sercu nie mieszka nikt

czy któraś z Was może zatamować ten krwotok ?
Obserwuj wątek
    • dzamon Re: moje serce znowu pękło 17.10.02, 18:40
      Ej, powinienes sie przyzwyczaic jak stalo sie to znowu. Poza tym jak znow to
      znaczy, ze znow zakrzepnie jakos. Nic sie nie martw, powinienes dac rade sam ;)
      • ja_nek Re: moje serce znowu pękło 17.10.02, 18:51
        Za każdym razem powinno mniej boleć...
        • messja Re: moje serce znowu pękło 17.10.02, 19:14
          ja_nek napisał:

          > Za każdym razem powinno mniej boleć...


          czyli trening czyni mistrza?:)))))
    • Gość: Lilia Re: moje serce znowu pękło IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 19:12
      W moim też.Pozdrawiam
    • nadine_ Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 13:56
      Przebudzenie
      siwy mróz jak rozczochrana broda
      zimne światło z trudem przebija noc
      zmarznięte dłonie chowam głęboko
      w pamięć twojego ciepła

      zaciskam mocno powieki
      bezczelnie wpycha się blady świt
      w sam środek snu gdzie pomarańczowe ciepło kamasutry
      owija mnie szczelnie jak sari
      które odplątywałeś tak cierpliwie
      jak niecierpliwie mnie potem kochałeś

    • meduza4 Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 14:02
      mauritius napisał:

      > w moim sercu jest krwawiąca dziura
      > w moim sercu nie mieszka nikt
      >
      > czy któraś z Was może zatamować ten krwotok ?

      Hmmmm
      Mam przy sobie tylko plaster :(((
      Nie wiem czy wystarczy, ale moge
      pojechac z toba na pogotowie :)))
      • nadine_ Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 14:10
        Meduzo a masz jakiś szybki środek lokomocji? zeby nie było za póżno... a
        plaster może nie wystarczyć , moze opaska uciskowa?
        • meduza4 Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 14:16
          nadine_ napisała:

          > Meduzo a masz jakiś szybki środek lokomocji? zeby nie
          było za póżno... a
          > plaster może nie wystarczyć , moze opaska uciskowa?

          Nie mam opaski uciskowej :(((
          Ale poprosze kogos o apteczke:)))
          Nie mam szybkiego srodka lokomocji :(((
          Ale pogotowie jest w poblizu :)))
    • nadine_ Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 14:27
      A może wystarczy igła i nitka?
      Jeśli nie dzwoń na pogotowie oni mają wydłużony czas reakcji ;-)
      • meduza4 Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 14:28
        nadine_ napisała:

        > A może wystarczy igła i nitka?
        > Jeśli nie dzwoń na pogotowie oni mają wydłużony czas
        reakcji ;-)

        Wiesz co -moze byc igla i nitka!!!
        Przeciez ja potrafie calkiem niezle
        szyc :)))))))
        • nadine_ Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 14:35
          Jakim ściegiem?
          Bo na okrętkę może nie wystarczyć i znow puści w szwach i krwotok gwarantowany
          :-(
          • meduza4 Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 14:45
            nadine_ napisała:

            > Jakim ściegiem?
            > Bo na okrętkę może nie wystarczyć i znow puści w szwach
            i krwotok gwarantowany
            > :-(

            Eeee no przeciez na okretke bym nie
            szyla :)))
            Zreszta -w domu mam maszyne do szycia,
            moznaby to maszynowo zrobic :)))
    • nadine_ Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 14:49
      Brzegi obendlujesz..:-)
      Ja niestety nie mam maszyny w domu, ale mozemy założyć spółkę ja będę naganiała
      klientów z dziurą w sercu - znajedzie sie pewno wielu :-)
      • meduza4 Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 15:03
        nadine_ napisała:

        > Brzegi obendlujesz..:-)

        Da sie zrobic :)))

        > Ja niestety nie mam maszyny w domu, ale mozemy założyć
        spółkę ja będę naganiała
        >
        > klientów z dziurą w sercu - znajedzie sie pewno wielu
        :-)

        To mozeby od razu zakupic jakies solidne latki
        do latania tych dziur :)))
        Dziure w swoim sercu osobiscie zalatalam
        i jak widac -zyje :))))
        • nadine_ Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 15:24
          W okolicach Łodzi jast najwięcej producentów tkanin , musimy się tam udać w
          poszukiwaniu dostawcy łatek.
          Ja moje zszywałam na okrętkę ,nicią mocną i też żyję, ale teraz jak założymy
          spółkę chyba skorzystam z maszyny do szycia, zeby mieć pewność,że krwotok nie
          nastąpi i nie będzie konieczności korzystania z usług Służby Zdrowia.
          • meduza4 Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 15:29
            No, na okretke tez jest dobrze,
            ale maszynowo to my znacznie szybciej
            i wiecej tych serc ponaprawiamy :)))
            Ciekawe ile warta jest taka usluga?
            Chyba sporo :)))))
            • nadine_ Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 15:36
              Powinnyśmy skalkulować koszty wykonania takiej usługi i narzucic marze :-)))))))
              A i musimy wirtualny lokal pracowni krawiackiej założyć.
              Plus katalog usług i listę referencji- koniecznie!!!! popartą zdjęciami różnych
              ściegów!
              • kwasna_cytryna Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 15:44
                A czy ja mogę dołączyć do szacownego grona????
                Dzisiaj nabrałam wyjątkowo dużego doświadczenia w łataniu zbolałych dusz. Może
                sie przydam ???
                • nadine_ Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 15:47
                  Myslę że meduza nie będzie miała nic przeciw, a jeśli nas bedzie trzy -
                  kandydaci i kandydatki do zaszycia mogą liczyć na szybszą pomoc!
                  Witaj i proponuj dalsze rozwiazania techniczne na podstawie doświadczeń!
                  • kwasna_cytryna Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 15:52
                    Proponuje nie tylko łatki, igłę z nitka czy też maszynę do szycia. Ale bardziej
                    radykalne metody - oddzielne gabineciki dla opornych chorych z pasem w roli
                    głównej - to dla tych, którzy stale ten sam błąd popełniają i nie wyciagają z
                    tego wniosków.
                    • nadine_ Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 16:02
                      Czy chodziło Ci może o kaftany - takie które uniemożliwią im jakiekolwiek
                      ruchy, do momentu gdy my wykonamy swoją pracę, zaszyjemy miejsce pęknięcia ;-)
                      A czy masz jekieś propozycje co do ceny takiej usługi? i wystroju wnętrz?
                      Czy myślisz że kolor czerwony - terapia wstrząsowa - byłby dobry?
                      • meduza4 Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 16:13
                        No wlasnie dziewczyny -cene trzeba
                        ustalic przede wszystkim i koszty
                        skalkulowac !!!!
                        Reszta to juz drobiazgi :))))
                        • nadine_ Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 16:15
                          Musimy chłodnym okiem kalkulować i pobierać opłaty, tak żeby nasze serca już
                          więcej nie wymagały napraw;-)
                          • meduza4 Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 16:17
                            nadine_ napisała:

                            > Musimy chłodnym okiem kalkulować i pobierać opłaty, tak
                            żeby nasze serca już
                            > więcej nie wymagały napraw;-)

                            To rozumiem!!!
                            To sie nazywa glowa do interesu :))))
                          • kwasna_cytryna Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 16:18
                            nadine_ napisała:

                            > Musimy chłodnym okiem kalkulować i pobierać opłaty, tak żeby nasze serca już
                            > więcej nie wymagały napraw;-)

                            Nalegam na baaaaaardzo wysokie plus Vat :-) Niech winowajcy płacą ....
                            • meduza4 Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 16:20
                              kwasna_cytryna napisała:


                              >
                              > Nalegam na baaaaaardzo wysokie plus Vat :-) Niech
                              winowajcy płacą ....
                              >
                      • kwasna_cytryna Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 16:15
                        Faftany też dobry pomysł. :-) Ale mnie chodziło o pas .. skórzany ... aby
                        pooopę opornym stłuć na kwasne jabłko. Takie drobne sado-maso. Bo jak nie można
                        slowem przetłumaczyć, to możę siła?
                        Wystrój wnętrza - jak najbardziej ascetyczny, ponieważ zbytek miękkości może
                        choremu szkodzić i przywodzić na myśl jakieś miłe chwile.
                        Cena natomiast bardzo wysoka- taką się płaci za nieszcześliwą miłośc.... Tyle,
                        że rachunek możemy wystawiać winowajcy lub winowajczyni....
                        Witaj :-))))
                        • meduza4 Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 16:19
                          No tak -cena nieszczesliwej milosci
                          jest wielka ..................
                          • nadine_ Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 16:25
                            Mmmmmmmmmmm w niedalekiej przyszłości możemy liczyć na duże
                            pieniądze;)))))))))))
                            Ale bedziemy się bogacić na cudzym nieszczęściu - czy to moralne? ale
                            charytatywnie nie można!
                            • meduza4 Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 16:29
                              nadine_ napisała:

                              > Mmmmmmmmmmm w niedalekiej przyszłości możemy liczyć na
                              duże
                              > pieniądze;)))))))))))
                              > Ale bedziemy się bogacić na cudzym nieszczęściu - czy
                              to moralne? ale
                              > charytatywnie nie można!

                              No przeciez lekarze tez zyja z cudzego
                              nieszczescia... I prawnicy... I wielu innych...
                              Musimy przeciez sie o siebie zatroszczyc ;)))
                        • nadine_ Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 16:21
                          Czy nasz Gabinet będzie całodobowy?
                          Bo tak ta za szwy i lanie poza godzinami oficjalnego otwarcia należy pobierać
                          dodatkową opłatę.
                          A co do rachunków - kogo obciążamy- to może jedna pół na pół, tak aby i chory
                          mógł się zorientować w kosztach niedokońca właściwego lokowania serca ( które
                          teraz krwawi)?
                          • kwasna_cytryna Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 16:27
                            nadine_ napisała:

                            > Czy nasz Gabinet będzie całodobowy?
                            > Bo tak ta za szwy i lanie poza godzinami oficjalnego otwarcia należy pobierać
                            > dodatkową opłatę.
                            > A co do rachunków - kogo obciążamy- to może jedna pół na pół, tak aby i chory
                            > mógł się zorientować w kosztach niedokońca właściwego lokowania serca ( które
                            > teraz krwawi)?

                            Nadine - miej sumienie!!! A Kodeks pracy ??? Albo chociaż przerwa na
                            śniadanie??? Może też usługę ekspresową wprowadzić :-) Jednak jestem za tym,
                            żeby większosć kosztów ponosili winowajcy, chociaż kosztami materiałow można
                            obciążyć poszkodowanych. Poszkodowany zazwyczaj jednak dobrą wolę wykazywał i
                            chciał dobrze ...
                            Idę układać biznes - plan ....
                            Do wieczorka ....
                            • nadine_ Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 16:33
                              Ok, czekamy na bizness plan. A co do pracy całodobowej co tam Kodeks pracy -
                              tacy nieszcześnicy potrzebują natychmiastowej pomocy! Często jest to praca na
                              wczoraj! Jeśli tak trochę się pozastanawiają nad sytuacją mogą coś głupiego
                              zrobić:-(
                              A co do kosztów to w porządku niech winowajca przynajmniej płaci! Jakaś kara
                              musi być - przynajmniej finansowa.
                          • meduza4 Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 16:27
                            nadine_ napisała:

                            > Czy nasz Gabinet będzie całodobowy?
                            > Bo tak ta za szwy i lanie poza godzinami oficjalnego
                            otwarcia należy pobierać
                            > dodatkową opłatę.

                            W naglych wypadkach mozemy poza godzinami...
                            ale ta dodatkowa oplata bedzie baaardzo wysoka :)))

                            > A co do rachunków - kogo obciążamy- to może jedna pół
                            na pół, tak aby i chory
                            > mógł się zorientować w kosztach niedokońca właściwego
                            lokowania serca ( które
                            > teraz krwawi)?

                            A to juz bardziej skomplikowana sprawa
                            i wymaga chyba indywidualnego rozpatrzenia
                            kazdego przypadku :)
                            • nadine_ Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 16:37
                              Cennik ogólny powinien zawierać standardową usługę zszywania, podzieloną na
                              kilka wzorów i wielkości do zaszycia!
                              Następnie powinny być dodatkowe usługi , indywidualne dla każdego przypadku.
                              Co Wy na to?
                              A co do wystroju to może praoste ale nie ascetyczne, delikwent nie moze się
                              naddto umartwiać , gdy my będziemy szyć.
                              • kwasna_cytryna Re: moje serce znowu pękło 18.10.02, 21:43
                                A może jednak z dobroci serca - bez biznes-planu?? Jednak będzie to działalność
                                na rzecz zawiedzionej części społeczeństwa... Proponuję szyć ściegiem
                                krzyżykowym zgodnie z pewnym powiedzeniem ... :-)
                                • Gość: nadine Re: moje serce znowu pękło IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 23:43
                                  Nie wiem czy wtedy będzie to jednak skuteczne i o działaniu długofalowym...
                                  Ale może uda się dostosować ścieg do potrzeb;-)
                                  • kwasna_cytryna Re: moje serce znowu pękło 19.10.02, 00:08
                                    Gość portalu: nadine napisał(a):

                                    > Nie wiem czy wtedy będzie to jednak skuteczne i o działaniu długofalowym...
                                    > Ale może uda się dostosować ścieg do potrzeb;-)

                                    Jednak nalegasz na biznes-plan ???? Wiec musimy to omówić dogłębniej - może
                                    mała burza mózgów? Jeśli uda się go stworzyć to może mamy szansę stworzyć sieć
                                    ośrodków na całym świecie .... W końcu serca krwawią nie tylko u nas ...
                                    A i proponuję gabinet tlenowy .... więcej tlenu .. więcej myślenia na
                                    przyszłość:-)
                                    • nadine_ Re: moje serce znowu pękło 19.10.02, 00:16
                                      A terapia wstrząsowa? klin klinem? będziemy mieć więcej klientów..;-)
                                      Smutne ale prawdziwe
                                      • kwasna_cytryna Re: moje serce znowu pękło 19.10.02, 00:21
                                        nadine_ napisała:

                                        > A terapia wstrząsowa? klin klinem? będziemy mieć więcej klientów..;-)
                                        > Smutne ale prawdziwe


                                        O nie .. to szkodzi zdrowiu jeszcze bardziej. Szwy mogą popękać i będziemy
                                        miały reklamacje - a i do sądu moga nas podac !!!!
                                        • Gość: nadine Re: moje serce znowu pękło IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 19.10.02, 11:10
                                          Nie o reklamacjach nie ma mowy! Na to nie możemy sobie pozwolić ;-)
                                          Komora tlenowa w niej poszkodowany oczekujący na zszycie ran, w miłej
                                          atmosferze z masażem punktowym oraz elementami terapeutycznej
                                          indoktrynacji:)))))
                                          Coś dla duszy i dla ciała, a serce w tym czasie w dobrych rękach podlega
                                          łataniu!
                                          Witam!
                                          • kwasna_cytryna Re: moje serce znowu pękło 21.10.02, 18:17
                                            Gość portalu: nadine napisał(a):

                                            > Nie o reklamacjach nie ma mowy! Na to nie możemy sobie pozwolić ;-)
                                            > Komora tlenowa w niej poszkodowany oczekujący na zszycie ran, w miłej
                                            > atmosferze z masażem punktowym oraz elementami terapeutycznej
                                            > indoktrynacji:)))))
                                            > Coś dla duszy i dla ciała, a serce w tym czasie w dobrych rękach podlega
                                            > łataniu!
                                            > Witam!
                                            A mila atmosfera wzbogacona czyms dla duszy? Muzyka.... moze film .... jakis
                                            balsam kojacy ... ech sama sie chyba rozmarzylam.... Nadine, moze moje
                                            serduszko zalatasz ?
                                            Witam :))))))
                                            • nadine_ Re: moje serce znowu pękło 21.10.02, 20:46
                                              Witam Cytrynko!
                                              Chętnie ale chwilowo brakuje meduzy wraz z maszyną, a ja szyję tylko na
                                              okrętkę - co prawda mocną nicią i u mnie się nie pruje, ale dla kogoś to musi
                                              być już tak super!
                                              Jaką muzykę sobie życzysz? Moze być Genesis? A filmik to chyba komedia,żeby
                                              zanadto nie rozczulić! Elementy terapii - nadto nie koloryzować wspomnień-
                                              pozostawić miłe i już tylko miłe( uśmiechać sie do nich ale bez łezki w oku...)
                                      • staszek? ...ustawiam sie w kolejce do waszego gabinetu 19.10.02, 19:36
                                        bo u mnie też właśnie wszystko pierdyknęło
                                        • Gość: nadine Re: ...ustawiam sie w kolejce do waszego gabinetu IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.10.02, 22:10
                                          Zapraszamy więc na kozetke w celu szerszego rozpoznania problemu, kwalifikacji
                                          do odpowiedniej grupy ściegów i wskazania dalszej terapii ;))))))))
    • nocnymarek Re: moje serce znowu pękło 21.10.02, 01:11
      Wy tak sobie wszyscy o ściegach i plasterkach, a mauritius w tym czasie się
      wykrwawił - niemaGo.
      :)
      • nadine_ Re: moje serce znowu pękło 21.10.02, 20:48
        Mam nadzieję że nie wykrwawił i wróci do nas ;)))tylko chwilowo nie ma ochoty
        na łatanie- czasem tak bywa, może już plasterki są nie potrzebne??
        I wszystko dobrze się skończyło - i żyli długo i szczęśliwie! Jak w bajce -
        mam nadzieję:-)
    • mauritius Re: moje serce znowu pękło 21.10.02, 21:17
      Kochane dziewczyny,
      wszystkim serdeczne dzieki, a szczególnie dla Nadine_ , za wspaniałą ofertę
      pomocy. Oczywiście przyjmuję i prosze o wyznaczenie terminu wizyty.
      Moje serce nadal krwawi, lecz juz trochę spokojniej. Ma racje Staszek, ktory na
      sasiednim wątku powiedział, że nie można sie dać okaleczyć.
      Pozdrowienia dla wszystkich,
      mrts
      • Gość: nadine_ Re: moje serce znowu pękło IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.10.02, 22:10
        Witaj!
        Proponujemy wszystkie trzy wirtualną komorę tlenową , która wpłynie pozytywnie
        na Twój nastrój gdy my będziemy zajmować sie Twoim serduszkim! Proszę też o
        podanie rodzaju muzyki oraz masażu , który sprawi Ci najwięcej przyjemności!

        No w końcu musimy wiedzieć jaki on ma być relaksacyjny czy erotyczny?

        Pozdrawiam wieczorkiem nucąc Patrycję Markowską na zmianę z Magdą Feme i
        uśmiechając sie do Was wszystkich:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • kwasna_cytryna Re: moje serce znowu pękło 22.10.02, 15:35
          Gość portalu: nadine_ napisał(a):

          > Witaj!
          > Proponujemy wszystkie trzy wirtualną komorę tlenową , która wpłynie
          pozytywnie
          > na Twój nastrój gdy my będziemy zajmować sie Twoim serduszkim! Proszę też o
          > podanie rodzaju muzyki oraz masażu , który sprawi Ci najwięcej przyjemności!
          >
          > No w końcu musimy wiedzieć jaki on ma być relaksacyjny czy erotyczny?
          >
          > Pozdrawiam wieczorkiem nucąc Patrycję Markowską na zmianę z Magdą Feme i
          > uśmiechając sie do Was wszystkich:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))


          ooooo kolega o zbolalym sercu sie pojawil:-) Pozdrawiam Cie i ciesze sie, ze
          mozemy pomoc. Zapraszamy do naszej klinki ... uloz sie wygodnie a my
          przystapimy do operacji :-)
          Wiecej tlenu, Nadine, wiecej tlenu... Ja tam bym wolala Sarah Brightman jesli
          mam byc szczera.
          Ale zajmijmy sie w koncu naszym gosciem ......
          Hmmmm... masaz ......a oliwke juz przygotowalas ???
          Nadine - pozdrawiam
          • nadine_ Re: moje serce znowu pękło 22.10.02, 15:57
            >
            > ooooo kolega o zbolalym sercu sie pojawil:-) Pozdrawiam Cie i ciesze sie, ze
            > mozemy pomoc. Zapraszamy do naszej klinki ... uloz sie wygodnie a my
            > przystapimy do operacji :-)
            > Wiecej tlenu, Nadine, wiecej tlenu... Ja tam bym wolala Sarah Brightman jesli
            > mam byc szczera.
            > Ale zajmijmy sie w koncu naszym gosciem ......
            > Hmmmm... masaz ......a oliwke juz przygotowalas ???
            > Nadine - pozdrawiam
            >

            Witaj również!

            W powietrzu unosi się delikatna woń jaśminu , drzewa sandałowego i piżmu...
            Muzyka w tle ( może być Garou?)

            Dłonie rytmicznie i zmysłowo masują rozcierając na ciele olejek o działaniu hmm
            jakim....?

            Musimy to robić na zmianę - żeby sie zanadto do żadnej z nas nie przywiązał!
            • meduza4 Re: moje serce znowu pękło 22.10.02, 16:17
              Ale czemu na zmiane? Przeciez to nie
              masaz erotyczny :))))
              • nadine_ Re: moje serce znowu pękło 22.10.02, 16:39
                Ale czemu nie erotyczny?
                jeśłi taki pomoże i sprawi przyjemnośćc???????????????????????moze
                • kwasna_cytryna Re: moje serce znowu pękło 22.10.02, 17:54
                  nadine_ napisała:

                  > Ale czemu nie erotyczny?
                  > jeśłi taki pomoże i sprawi przyjemnośćc???????????????????????moze


                  Ladies a moze to on zrobi nam ten masaz ??? :P I w ten sposob sie uleczy ??? :P
                  • nadine_ Re: moje serce znowu pękło 22.10.02, 22:08
                    I nam sprawi odrobinę przyjemnosci!

                    Mmmmmmmmmmmmm mogłoby być fajnie!

                    To może faktycznie nie pobierajmy opłat - tylko taka wzajemna
                    wymiana :))))))))))
                    przyjemności z lecznictwem oraz krawiectwem?
                    • meduza4 Do Nadine i Cytrynki 23.10.02, 09:37
                      nadine_ napisała:

                      > I nam sprawi odrobinę przyjemnosci!
                      >
                      > Mmmmmmmmmmmmm mogłoby być fajnie!
                      >
                      > To może faktycznie nie pobierajmy opłat - tylko taka
                      wzajemna
                      > wymiana :))))))))))
                      > przyjemności z lecznictwem oraz krawiectwem?

                      Oj Boze, Boze :))))
                      I co jeszcze ten facet ma nam zrobic zamiast
                      tych oplat? Wy sie same prosicie o to, zeby
                      i wasze serca zostaly zlamane:)))
                      Zadnych przyjemnosci -praca to praca,
                      zatem marsz mi do roboty!!!
                      Zadnego osobistego zaangazowania
                      -szyjemy, pobieramy oplaty, szyjemy....
                      Dopiero jak wszystkich pozszywamy to bedziemy
                      myslaly o przyjemnosciach :)))
                      • Gość: nadine Re: Do Meduzki! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 23.10.02, 13:11
                        Nie bądź taka zasdnicza w kwestiach opłat!! Troszke przyjemności- ja to już
                        jestem dokładnie zszyta! byłam u babci i skorzystałam z jej maszyny skoro na
                        Ciebie nie mogłam się doczekać!! A tu myślę o samej czystej przyjemności, TYLKO
                        PRZYJEMNOŚCI!
                        Witam i pozdrawiam!
                        • meduza4 Do Nadine 23.10.02, 13:30
                          Taaaaaaaaa.....
                          Na poczatku kazda mowi, ze TYLKO
                          PRZYJEMNOSCI! a pozniej placze,
                          ze jej serce krwawi :)))
                          Tobie i Cytrynce na pewno nie bede
                          szyc.... No chyba, ze za naprawde
                          wysoka oplata !!!!
                          • Gość: nadine Re: Do Nadine IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.10.02, 21:38
                            meduza4 napisała:

                            > Taaaaaaaaa.....
                            > Na poczatku kazda mowi, ze TYLKO
                            > PRZYJEMNOSCI! a pozniej placze,
                            > ze jej serce krwawi :)))
                            > Tobie i Cytrynce na pewno nie bede
                            > szyc.... No chyba, ze za naprawde
                            > wysoka oplata !!!!
                            Ale dlaczego????????????????????????????????????????????????
                            Ja myślałam że my to tak po znajomości! I jeszcze Tobie trochę przyjemności!
                            Ale tak rozumiem.... to za ten sen ,że chcę wierną kopię! A jeśli ją dostanę
                            to będzie dopiero przyjemność mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm mrmrrmmrrrrrrrrrr
                            • kwasna_cytryna Re: Do Nadine 23.10.02, 23:28
                              Gość portalu: nadine napisał(a):

                              >
                              > Ale dlaczego????????????????????????????????????????????????
                              > Ja myślałam że my to tak po znajomości! I jeszcze Tobie trochę przyjemności!
                              > Ale tak rozumiem.... to za ten sen ,że chcę wierną kopię! A jeśli ją dostanę
                              > to będzie dopiero przyjemność mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm mrmrrmmrrrrrrrrrr



                              Chce PRZYJEMNOSCI!!!! DUZO!!! A co do łatania, leczenia itp. - przeciez
                              w "kupie" damy sobie rade!!W koncu my kobiety, jak pogadamy, to sie wygadamy i
                              bedzie zaraz lepiej :-))))
                              • Gość: Nadine Re: Do Cytrynki IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.02, 00:10
                                No to już razem chcemy duuuuuuużo i jeszcze więcej przyjemności
                                A jeśli skupimy się na przyjemności nie będzie łatania!
                                Pozdrawiam z olbrzymią przyjemnością! I jeszcze chcę więcej!
                                • kwasna_cytryna Re: Do Nadine :-) 24.10.02, 00:58
                                  Gość portalu: Nadine napisał(a):

                                  > No to już razem chcemy duuuuuuużo i jeszcze więcej przyjemności
                                  > A jeśli skupimy się na przyjemności nie będzie łatania!
                                  > Pozdrawiam z olbrzymią przyjemnością! I jeszcze chcę więcej!

                                  Może aż tak dużo to nie, bo takie "aż tak dużo" może zaszkodzić:-) Ale takie
                                  DUZO ... i żeby było słodkie i romantyczne, i żeby można było zapomnieć o tych
                                  ranach dręczących to teraz bardzo było by potrzebne. Ciekawe czy to byłoby
                                  możliwe??? Trzeba tylko pamiętać o tym, że klapki na oczach są tym razem
                                  niewskazane. Ani klapki, ani zaangażowanie. Może tym razem po prostu dobra
                                  zabawa?


                                  Pozdrawiam również :-)
                                  • meduza4 Re: Do Nadine :-) 24.10.02, 09:12
                                    No dobra :))) Mam pomysl :)))
                                    Zabawimy sie kosztem jakichs facetow,
                                    przedziurawimy im serca i jeszcze wezmiemy
                                    od nich podwojna stawke za zalatanie !
                                    Jestem genialna :))))
                                    • kwasna_cytryna Re: Do Meduzy 24.10.02, 09:41
                                      meduza4 napisała:

                                      > No dobra :))) Mam pomysl :)))
                                      > Zabawimy sie kosztem jakichs facetow,
                                      > przedziurawimy im serca i jeszcze wezmiemy
                                      > od nich podwojna stawke za zalatanie !
                                      > Jestem genialna :))))

                                      Ale ja nie chce być jak oni ... i nie chce sie bawic ich kosztem. Ja chce sie
                                      bawic z nimi razem :-)
                                      • nadine_ Re: Do Meduzy i Cytrynki 24.10.02, 11:39
                                        Ja też nie chcę nagle zmieniać się w Wampirka , który wyssie krew a potem
                                        zostawi

                                        Po prostu chętnie się pobawię , ale tak niegrożnie i bez nieprzyjmnych
                                        konsekwencji dla obu stron!
                                        • kwasna_cytryna Re: Do Meduzy i Cytrynki 24.10.02, 12:15
                                          nadine_ napisała:

                                          > Ja też nie chcę nagle zmieniać się w Wampirka , który wyssie krew a potem
                                          > zostawi
                                          >
                                          > Po prostu chętnie się pobawię , ale tak niegrożnie i bez nieprzyjmnych
                                          > konsekwencji dla obu stron!

                                          Zakładamy - oprócz "łatkowej" kliniki - kółko samopomocy psychologicznej ????
                                          ;-) Obyśmy tylko nie zapłakali się na śmierć we własnym gronie cierpiących :-)
                                          Wino, kobiety(mężczyżni) i śpiew????:-)))))))
                                          • meduza4 Re: Do Meduzy i Cytrynki 24.10.02, 12:22
                                            Dobre wino to ja przywioze, ale dopiero
                                            za kilka miesiecy jak bede na Sycylii :)))
                                            Spiew -a owszem -nienajgorzej spiewam.
                                            Tylko faceta mi trzeba:(
                                            Ale obejde sie bez -nie chce, zeby moje
                                            serce zostalo zlamane ....
                                          • nadine_ Re: Do Meduzy i Cytrynki 24.10.02, 12:55
                                            Nie będziemy wogóle płakać tylko dobrze się bawić nie patrząc na nasze przykre
                                            bardziej lub mniej doświadczenia!

                                            To kiedy to wino i muzyka? Chętnie bym też potańczyła!
                                            • kwasna_cytryna Re: Do Nadine i Meduzy 24.10.02, 13:06
                                              nadine_ napisała:

                                              > Nie będziemy wogóle płakać tylko dobrze się bawić nie patrząc na nasze
                                              przykre
                                              > bardziej lub mniej doświadczenia!
                                              >
                                              > To kiedy to wino i muzyka? Chętnie bym też potańczyła!

                                              Kobietki !!!!!!!!!! Nam się tu chyba szykuje "damska" impreza !!!! Jestem za
                                              !!!! Kiedy i gdzie????
                                              • nadine_ Re: Do Cytrynki i Meduzy 24.10.02, 13:11
                                                Może weekend w wirtualny sposób połączymy nasze siły wzajemnie sie wspomagając!
                                                Chyba że jakiś zlot szwaczek?Tylko gdzie? Ja jestem z Krakowa, Meduzka chyba
                                                Śląsk a może Italia? Ale na śląsku zna niezłe lokale, gdzie można pooglądać co
                                                nieco z materiału na przyszłe przyjemności- tylko przyjemności!
                                                • kwasna_cytryna Re: Do Nadine i Meduzy 24.10.02, 13:25
                                                  nadine_ napisała:

                                                  > Może weekend w wirtualny sposób połączymy nasze siły wzajemnie sie
                                                  wspomagając!
                                                  > Chyba że jakiś zlot szwaczek?Tylko gdzie? Ja jestem z Krakowa, Meduzka chyba
                                                  > Śląsk a może Italia? Ale na śląsku zna niezłe lokale, gdzie można pooglądać
                                                  co
                                                  > nieco z materiału na przyszłe przyjemności- tylko przyjemności!
                                                  >

                                                  Ja - Warszawa:-) W razie czego biorę iglę z nitką ze sobą :-)Jakby oczka
                                                  leciały .. w rajstopach na przykład .. będę zaszywała, a nie nowe kupowała :-)
                                                  Meduza, a Ty gdzie jesteś????
                                                  A może "sprawcę" tego tematu weżmiemy ze sobą??? W końcu jemu się od życia też
                                                  coś należy :-)
                                                  • nadine_ Re: Do Cytrynki i Meduzy 24.10.02, 13:41
                                                    > Ja - Warszawa:-) W razie czego biorę iglę z nitką ze sobą :-)Jakby oczka
                                                    > leciały .. w rajstopach na przykład .. będę zaszywała, a nie nowe kupowała :-)
                                                    > Meduza, a Ty gdzie jesteś????
                                                    > A może "sprawcę" tego tematu weżmiemy ze sobą??? W końcu jemu się od życia
                                                    też
                                                    >
                                                    > coś należy :-)
                                                    Meduza za to że nagle wzięła i znikła- zapakuje ze sobą maszynę do szycia -
                                                    ciekawe czy się ucieszy??????????????/

                                                    Nie możemy ciągle nowych kupować - przecież to nieekonomiczne, a poza tym stare
                                                    to już przyzwyczajone i oswojone z igłą!
                                                    Możemy zaprosić sprawcę, który co prawda nie często tu zagląda, ale jednak
                                                    pojawia się czasem :))))))))))))))))A ucieszy się na pewno z naszego
                                                    towarzystwa każdy by się cieszył;))))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: Do Cytrynki i Meduzy 24.10.02, 14:13
                                                    nadine_ napisała:
                                                    > Meduza za to że nagle wzięła i znikła- zapakuje ze sobą maszynę do szycia -
                                                    > ciekawe czy się ucieszy??????????????/
                                                    >
                                                    > Nie możemy ciągle nowych kupować - przecież to nieekonomiczne, a poza tym
                                                    stare
                                                    >
                                                    > to już przyzwyczajone i oswojone z igłą!
                                                    > Możemy zaprosić sprawcę, który co prawda nie często tu zagląda, ale jednak
                                                    > pojawia się czasem :))))))))))))))))A ucieszy się na pewno z naszego
                                                    > towarzystwa każdy by się cieszył;))))))

                                                    Jesteś pewna, że każdy??? Ja tam mam pewne wątpliwości. Myślę, że nie tylko ja
                                                    :-) A na tańce właśnie mnie naszła ochota - byle nie był to taniec na linie :-)
                                                    Z liny, jeśli się odpowiednio długo nie trenowało równowagi, tak łatwo sie
                                                    spada i rozbija. To czasem gorzej niż krwawiąca rana w sercu. Najlepiej mieć
                                                    twardy grunt pod nogami. Tyle, że niestety twarde stanie na nogach pozbawia
                                                    świat ostatniej iskierki romantyzmu. A bez romantyzmu coż to za radość i
                                                    zabawa?? Żadna ...
                                                    >
                                                  • nadine_ Re: Do Cytrynki i Meduzy 24.10.02, 14:30

                                                    > Jesteś pewna, że każdy??? Ja tam mam pewne wątpliwości. Myślę, że nie tylko
                                                    ja
                                                    > :-) A na tańce właśnie mnie naszła ochota - byle nie był to taniec na linie :-
                                                    )
                                                    >
                                                    > Z liny, jeśli się odpowiednio długo nie trenowało równowagi, tak łatwo sie
                                                    > spada i rozbija. To czasem gorzej niż krwawiąca rana w sercu. Najlepiej mieć
                                                    > twardy grunt pod nogami. Tyle, że niestety twarde stanie na nogach pozbawia
                                                    > świat ostatniej iskierki romantyzmu. A bez romantyzmu coż to za radość i
                                                    > zabawa?? Żadna ...
                                                    Cytrynko na pewno każdy trzeba być optymistycznie dobrej myśli
                                                    moze to nie wiara a właśnie myśli czynią cuda!

                                                    Tańce - skoro nie akrobatyczne to może romantyczno erotyczne?????????
                                                    Terapia tancem przynosi również doskonałe efekty w lecznictwie... czytałam
                                                    gdzieś!
                                                    Jakiej muzyki teraz słuchasz?( w tej chwili dokładnie) to może razem
                                                    potańczymy?? now
                                                    Ale głupio będą na mnie patrzyć w pracy- może jakiś taniec na biurku?
                                                  • kwasna_cytryna Re: Do Cytrynki i Meduzy 24.10.02, 14:43
                                                    nadine_ napisała:

                                                    > Cytrynko na pewno każdy trzeba być optymistycznie dobrej myśli
                                                    > moze to nie wiara a właśnie myśli czynią cuda!
                                                    >
                                                    > Tańce - skoro nie akrobatyczne to może romantyczno erotyczne?????????
                                                    > Terapia tancem przynosi również doskonałe efekty w lecznictwie... czytałam
                                                    > gdzieś!
                                                    > Jakiej muzyki teraz słuchasz?( w tej chwili dokładnie) to może razem
                                                    > potańczymy?? now
                                                    > Ale głupio będą na mnie patrzyć w pracy- może jakiś taniec na biurku?

                                                    Słucham Queen "I want to break free" - raczej nie nadaje się na taniec
                                                    erotyczny ....
                                                    A teraz Czerwone Gitary " Anna Maria" - jak dawno tego nie słyszałam.... też
                                                    się nie nadaje ... Tu raczej trzeba paść w ramiona ulubionego mężczyzny :-)
                                                  • nadine_ Re: Do Cytrynki i Meduzy 24.10.02, 15:13
                                                    Może jednak Garou? zamknięte oczy i porcja własnej wyobrażni! ja obecnie mam
                                                    tylko wiadomości w radiu!

                                                    Postaraj się jednak o jakąś skoczną muzykę do tańca na biurku - zdecydowanie
                                                    będzie bezpieczniejsze od liny , a też można uznać za sport ekstremalny:)))))))

                                                    W moje ramiona nie pójdziesz ale jakieś spotkanie by się przydało aby podzielić
                                                    się doswiadczeniem i sprawić swoim oczom przyjemność Od samego patrzenia chyba
                                                    nasze serca pozostaną nienaruszone? Jak myślisz????

                                                    Chyba że jak grom z jasnego nieba - spadnie..........................
                                                  • kwasna_cytryna Re: Do Cytrynki i Meduzy 24.10.02, 15:28
                                                    nadine_ napisała:

                                                    > Może jednak Garou? zamknięte oczy i porcja własnej wyobrażni! ja obecnie mam
                                                    > tylko wiadomości w radiu!
                                                    >
                                                    > Postaraj się jednak o jakąś skoczną muzykę do tańca na biurku - zdecydowanie
                                                    > będzie bezpieczniejsze od liny , a też można uznać za sport
                                                    ekstremalny:)))))))
                                                    >
                                                    > W moje ramiona nie pójdziesz ale jakieś spotkanie by się przydało aby
                                                    podzielić
                                                    >
                                                    > się doswiadczeniem i sprawić swoim oczom przyjemność Od samego patrzenia
                                                    chyba
                                                    > nasze serca pozostaną nienaruszone? Jak myślisz????
                                                    >
                                                    > Chyba że jak grom z jasnego nieba - spadnie..........................

                                                    Garou moze być. W końcu jest na topie :-) Ale to nie jest muzyka mojego
                                                    pokolenia :-)
                                                    A poza tym zadziwiasz mnie - czyżbyś mnie namawiała na zmianę preferencji ???
                                                    :P
                                                  • nadine_ Re: Do Cytrynki i Meduzy 24.10.02, 15:36


                                                    > Garou moze być. W końcu jest na topie :-) Ale to nie jest muzyka mojego
                                                    > pokolenia :-)
                                                    Mojego też do końca nie! ale jest po francusku! Lubisz fr. ? Np B. Streisand
                                                    miała takie przyjemnie utwory...mmmmmm wspomnienia
                                                    > A poza tym zadziwiasz mnie - czyżbyś mnie namawiała na zmianę
                                                    preferencji ???
                                                    > :P
                                                    Nie namawiam - czyżbyś tak to odebrała? ja proponuję wspólne patrzenie w jednym
                                                    kierunku , ale tylko w celach poznawczo - doświadczalnych! Wspólny kierunek w
                                                    oglądaniu płci przeciwnej w jakimś pubie czy kawiarence! Tak zeby oko nacieszyć!
                                                  • nadine_ Re: Do Cytrynki i Meduzy 24.10.02, 15:38
                                                    mmmmmm a namawiam Cię na tańce na biurku!!!!! zawsze miałam ochotę wywołać tym
                                                    falę wzburzenia i oburzenia!

                                                    Lekkie lekceważenie miejsca w miejscu pracy :))))))))))))))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: Do Cytrynki i Meduzy 24.10.02, 16:11
                                                    nadine_ napisała:

                                                    > mmmmmm a namawiam Cię na tańce na biurku!!!!! zawsze miałam ochotę wywołać
                                                    tym
                                                    > falę wzburzenia i oburzenia!
                                                    >
                                                    > Lekkie lekceważenie miejsca w miejscu pracy :))))))))))))))))

                                                    Parę razy w życiu już zdarzyło mi się wprawić ludzi w konsternację:-) tańcem na
                                                    stole :-) To całkiem przyjemne uczucie :-) I człowiek się tak dobrze bawi :-)
                                                  • nadine_ Re: Do Cytrynki i Meduzy 24.10.02, 16:41
                                                    Mnie nawet zdarzyło się spaść- ale to z wąskiego blatu....
                                                    Też było zbawnie - nawet byli tacy którzy chcieli mnie łapać :)))))))
                                                    Musimy to kiedyś powtórzyć - ta konsternacja
                                                  • mauritius Do Nadine, Kwasnej i Meduzy.. 24.10.02, 18:11
                                                    Dobrze kochane dziewczyny, idę na tę wymianę :
                                                    masowanie wzamian za masowanie + krawiectwo.
                                                    Nadine Ciebie poprosze najpierw, bo jestes najbliżej, później odwiedzę
                                                    pozostałe Panie,

                                                    Gorąco pozdrawiam,

                                                    mauritius ( nadal bolesny )

    • mathildae Re: moje serce znowu pękło 24.10.02, 15:57
      to nic, bo przeciez serce nie ma zmarszczek a blizny
      (swiadcza one o tym, ze oddychasz, zyjesz, czujesz, a nie wegetujesz)

      i masz taki piekny widok na ocean. spokojny z reszta......;)
      • mauritius Re: moje serce znowu pękło 24.10.02, 18:18
        mathildae napisała:

        > to nic, bo przeciez serce nie ma zmarszczek a blizny
        > (swiadcza one o tym, ze oddychasz, zyjesz, czujesz, a nie wegetujesz)
        >
        > i masz taki piekny widok na ocean. spokojny z reszta......;)

        próżna Twa sofistyka, mój ocean jest oceanem indyjskich boleści
        i jezeli krawcowe-masażystki nie pomogą, w ryczacych czterdziestkach ostatnia
        nadzieja ;)

        • kwasna_cytryna Re: moje serce znowu pękło 24.10.02, 21:41
          mauritius napisał:

          > w ryczacych czterdziestkach ostatnia
          > nadzieja ;)
          >
          Ja się nie zgadzam na oddzielne wizyty!!!! A wy, drogie Panie??? Wszystko albo
          nic od razu !!!! :-))))
          Co zaś tyczy się ryczących czterdziestek, azalisz wiesz co mówisz ???? :-
          )))))))))))
          • Gość: nadine Re: moje serce znowu pękło IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.10.02, 22:35
            > Ja się nie zgadzam na oddzielne wizyty!!!! A wy, drogie Panie??? Wszystko
            albo
            >
            > nic od razu !!!! :-))))

            Ja również uważam że oddzielne wizty są zbyt osobiste i intymne!
            Nawet jeśli serce nadal krwawi to wspólnymi siłami ( patrz wprawnymi dłońmi )
            szybciej i sprawniej je załątamy!

            Pozdrowienia dla Cytryniki i Mauritiusa tez- razem będzie przyjemniej :-)))))))
            i ciekawiej:))))))))))))))))
    • meduza4 Do Nadine i Cytrynki 24.10.02, 18:22
      Juz jestem -mialam dzisiaj pewne wazne spotkanie:)))
      Co do babskiej imprezy -no coz... Nadine to w sumie
      ma do mnie blisko, wiec rzeczywiscie moglybysmy sie
      spotkac na privie w jakis weekend...
      A poza tym -mam wolna chate, wiec nawet mozemy balowac u mnie
      we trzy :))) Tylko spiwory ze soba zabierzcie :)))
      • Gość: nadine Re: Do Nadine i Cytrynki IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.10.02, 22:39
        > Juz jestem -mialam dzisiaj pewne wazne spotkanie:)))
        > Co do babskiej imprezy -no coz... Nadine to w sumie
        > ma do mnie blisko, wiec rzeczywiscie moglybysmy sie
        > spotkac na privie w jakis weekend...
        > A poza tym -mam wolna chate, wiec nawet mozemy balowac u mnie
        > we trzy :))) Tylko spiwory ze soba zabierzcie :)))

        Fajnie że jesteś ! stęskniłam się za Tobą i Twoim widokiem!

        Skoro mamy blisko to może kiedyś uda nam się zorganizować we trzy i w dogodnym
        miejscu poszukać jakiś przyjemności w odpowiednich proporcjach- takich żeby
        nam było dobrze i innnym też ;)))))
        • kwasna_cytryna Re: Do nas wszystkich :-) 24.10.02, 23:16
          Gość portalu: nadine napisał(a):

          > > >
          > Fajnie że jesteś ! stęskniłam się za Tobą i Twoim widokiem!
          >
          > Skoro mamy blisko to może kiedyś uda nam się zorganizować we trzy i w
          dogodnym
          > miejscu poszukać jakiś przyjemności w odpowiednich proporcjach- takich żeby
          > nam było dobrze i innnym też ;)))))

          Jestem za .. i wyciagam śpiwór :-) Przy okazji poszukam jeszcze paru zbolałych
          serc do załatania.
          • nadine_ Re: Do nas wszystkich :-) 25.10.02, 00:29
            Będziemy się dobrze bawić :))))))))))))))))))))))))))))
            • kwasna_cytryna Re: Do nas wszystkich :-) 25.10.02, 00:43
              nadine_ napisała:

              > Będziemy się dobrze bawić :))))))))))))))))))))))))))))


              To mało powiedziane dobrze. WYŚMIENICIE. A przy okazji pocieszymy, załatamy,
              zaszyjemy!!!! Może od razu odżyją i sala pooperacyjna nie będzie
              potrzebna ??? :-)
              • meduza4 Re: Do nas wszystkich :-) 25.10.02, 10:00
                Dziewczyny -jak szykujemy impreze
                to wezcie ze soba spiwory, wino, kasety
                lub CD z dobra muzyka.... ale nie szukajcie
                serc do zalatania! Serca reperujemy od
                poniedzialku do piatku, a w weekendy
                -balujemy i lamiemy serca facetom :))))
                • kwasna_cytryna Re: Do nas wszystkich :-) 25.10.02, 12:33
                  meduza4 napisała:

                  > Dziewczyny -jak szykujemy impreze
                  > to wezcie ze soba spiwory, wino, kasety
                  > lub CD z dobra muzyka.... ale nie szukajcie
                  > serc do zalatania! Serca reperujemy od
                  > poniedzialku do piatku, a w weekendy
                  > -balujemy i lamiemy serca facetom :))))

                  eeeeeee... jestem przeciwna takiemu bezcelowemu łamaniu serc (choć to może z
                  punktu widzenia biznesu niewłaściwe), bo w ten sposób tworzy się zaklęty krąg:
                  my łamiemy serca im, oni nam. To nie prowadzi do niczego dobrego.Kumuluje się
                  tylko ludzkie nieszczęście. Rośnie syndrom alienacji i samotności. Człowiek
                  zaczyna uciekać od uczucia ze strachu, że ten następny raz zrani go jeszcze
                  bardziej.
                  A poza tym - krzywa demograficzna maleje, bo ludzie ze złamanymi sercami nie
                  zakładają rodzin i na świat nie pojawia się następne pokolenia.
                  Problem "złamanego serca" zaczyna się w ten sposób przekształcać w sprawę wagi
                  państwowej.
                  Więc jestem raczej za twórczym łamaniem serc. Tylko gdzie są Ci mężczyżni,
                  którym tak serca można złamać ????? Hej hej .... ogłaszam poszukiwania
                  !!!!!!!
                  • meduza4 Re: Do nas wszystkich :-) 25.10.02, 12:51
                    No wlasnie... Gdzie sa faceci?
                    • kwasna_cytryna Re: Do nas wszystkich :-) 25.10.02, 12:57
                      meduza4 napisała:

                      > No wlasnie... Gdzie sa faceci?

                      Chyba nowy wątek trzeba założyć ... poszukuje się mężczyzn ..... :-)
                      • meduza4 Re: Do nas wszystkich :-) 25.10.02, 13:07
                        I myslisz, ze przyjda???
                      • nadine_ Re: Do nas wszystkich :-) 26.10.02, 13:48
                        kwasna_cytryna napisała:

                        > meduza4 napisała:
                        >
                        > > No wlasnie... Gdzie sa faceci?
                        >
                        > Chyba nowy wątek trzeba założyć ... poszukuje się mężczyzn ..... :-)
                        Nie oni się zawsze znajdują w najmniej odpowiednim i pożadanym momencie!
                        A wtedy kiedy sa potrzebni - ni ma ich :(((

                        A poza tym w tym lokalu u Meduzy podobno jest na co popatrzeć!!??? ( ale ja tam
                        jeszcze nie byłam!
                        • kwasna_cytryna Re: Do nas wszystkich :-) 26.10.02, 14:14
                          nadine_ napisała:

                          > kwasna_cytryna napisała:
                          >
                          > >> Nie oni się zawsze znajdują w najmniej odpowiednim i pożadanym momencie!
                          > A wtedy kiedy sa potrzebni - ni ma ich :(((
                          >
                          > A poza tym w tym lokalu u Meduzy podobno jest na co popatrzeć!!??? ( ale ja
                          tam
                          >
                          > jeszcze nie byłam!

                          W nieodpowiednim momencie i zazwyczaj najmniej odpowiedni, niestety. Czasem aż
                          szkoda, że tacy nieodpowiedni dla nas, bo tak w ogóle to aż zjeść się chce :-)
                          A że nie ma ich , kiedy są potrzebni - to już reguła. Nawet w małżeństwie tak
                          jest. Jak trzeba przysłowiowy gwóźdź wbić, to kobieto radź sobie sama. Nie
                          mówiąc oczywiście o naszych damskich malutkich potrzebach psychicznych. Nigdy
                          nie wyczuje, że tak miło by było w tym momencie jakiegoś smska dostać..
                          ech .....
                          Meduza to niechaj się przezna co ma do popatrzenia :-) Bo może tu jeszcze
                          jakiś interesik zrobimy :-) Może za bilecikami będziemy wpuszczać tych co
                          chcieliby popatrzec ??? :P
                          • nadine_ Re: Do nas wszystkich :-) 26.10.02, 14:18
                            > Meduza to niechaj się przezna co ma do popatrzenia :-) Bo może tu jeszcze
                            > jakiś interesik zrobimy :-) Może za bilecikami będziemy wpuszczać tych co
                            > chcieliby popatrzec ??? :P

                            Cytrynko! Znowu jakiś biznesik? Nie zostanimy może takie dobroduszne!

                            Choć może stąd nasze problemy że jesteśmy za dobre?
                            NIe ja już bedę zła i nie wpuszczam nikogo i nigdzie!
                            • kwasna_cytryna Re: Do nas wszystkich :-) 26.10.02, 14:24
                              nadine_ napisała:

                              > > > Cytrynko! Znowu jakiś biznesik? Nie zostanimy może takie dobroduszne!
                              >
                              > Choć może stąd nasze problemy że jesteśmy za dobre?
                              > NIe ja już bedę zła i nie wpuszczam nikogo i nigdzie!

                              Znowu, bo może choć jeden mi się w życiu uda :P Próbować trzeba zawsze i
                              wszędzie :-)
                              Rozumiem, że do serca :-)))))) nie wpuszczamy ... chwilowo... nikogo!!!!
                              Ale tak w ogóle - nigdzie - nawet za opłatą??????????????

                              "Żadna kobieta nie powiedziała nigdy całej prawdy o swoim życiu."

                              Isadora Duncan
                              • nadine_ Re: Do nas wszystkich :-) 26.10.02, 14:29
                                > Znowu, bo może choć jeden mi się w życiu uda :P Próbować trzeba zawsze i
                                > wszędzie :-)
                                Może powiem wiecej - może raz w życiu coś w końcu mi się uda! Nie no tak zle
                                nie jest coś mi tam już się udało!

                                > Rozumiem, że do serca :-)))))) nie wpuszczamy ... chwilowo... nikogo!!!!
                                > Ale tak w ogóle - nigdzie - nawet za opłatą??????????????

                                Jak nikogo chwilowo - to nigdzie!

                                Chyba że dla przyjemności - duuuuuuuuużej , ale serce chcę pozostawić w stanie
                                nienaruszonym
                                • kwasna_cytryna Re: Do nas wszystkich :-) 26.10.02, 14:33
                                  nadine_ napisała:

                                  >
                                  > Może powiem wiecej - może raz w życiu coś w końcu mi się uda! Nie no tak zle
                                  > nie jest coś mi tam już się udało!
                                  >
                                  Ale ja mówię wyłącznie o interesie, przynoszącym szybki pieniądz hi hi :P Taki
                                  mi sie nigdy nie udał. Co do innych, to też mogę powiedzieć, że jednak co nieco
                                  mi sie udało:-)
                                  >
                                  > Jak nikogo chwilowo - to nigdzie!
                                  >
                                  > Chyba że dla przyjemności - duuuuuuuuużej , ale serce chcę pozostawić w
                                  stanie
                                  > nienaruszonym
                                  • nadine_ Re: Do nas wszystkich :-) 26.10.02, 14:40
                                    Szybki pieniądz na luksus - pławienie si w nim!!!!
                                    Myślisz że wtedy nasze serca pozostaną jak głaz? chwilowo czy nie tylko
                                    chwilowo? mmmmmmmmmmmmmmmmm rozmarzyłam się!

                                    dziś w ramach programu W zdrowym ciele zdrowy duch idę wieczorem grac w tenisa,
                                    w zdrowym duchu zdrowe serce! Mmmmm muszę sie wymęczyć ,żeby dobrze spać i śnić
                                    jak meduzka!!!!!!!!!!!
                                    • kwasna_cytryna Re: Do nas wszystkich :-) 26.10.02, 14:46
                                      nadine_ napisała:

                                      > Szybki pieniądz na luksus - pławienie si w nim!!!!
                                      > Myślisz że wtedy nasze serca pozostaną jak głaz? chwilowo czy nie tylko
                                      > chwilowo? mmmmmmmmmmmmmmmmm rozmarzyłam się!

                                      Może to taki dzień na marzenia????? Dobrze nam to idzie :-)

                                      > dziś w ramach programu W zdrowym ciele zdrowy duch idę wieczorem grac w
                                      tenisa,
                                      >
                                      > w zdrowym duchu zdrowe serce! Mmmmm muszę sie wymęczyć ,żeby dobrze spać i
                                      śnić
                                      >
                                      > jak meduzka!!!!!!!!!!!

                                      Moje gratulacje, ja tam będę dzisiaj uprawiać ten "sport" przed komputerem. Ale
                                      już wkrótce - jak dobrze pójdzie - przerzucę się może na coś bardziej mokrego :-
                                      )
                                      • nadine_ Re: Do nas wszystkich :-) 26.10.02, 14:58
                                        > Moje gratulacje, ja tam będę dzisiaj uprawiać ten "sport" przed komputerem.
                                        "Ten" sport przed komputerem ? to moze ja też wpadnę spocona i bardzo rozgrzana
                                        już po grze ...
                                        Jak to było: Tenis w porcie - .................
                                        Ale
                                        >
                                        > już wkrótce - jak dobrze pójdzie - przerzucę się może na coś bardziej
                                        mokrego :
                                        Czyżby basen?????????????????????????????????
                                        Ten sport bardziej negliżuje......mhm więcej będziesz mogła oglądać niżli ja..
                                        ;(((((((
                                        • kwasna_cytryna Re: Do nas wszystkich :-) 26.10.02, 15:46
                                          nadine_ napisała:

                                          > >
                                          > .
                                          > "Ten" sport przed komputerem ? to moze ja też wpadnę spocona i bardzo
                                          rozgrzana
                                          >
                                          > już po grze ...
                                          > Jak to było: Tenis w porcie - .................

                                          a pileczka ... w jedna .. w druga strone ... jak metronom :-)
                                          Zauważyłaś jak śmiesznie wyglądają widzowie w czasie transmisji???

                                          > Czyżby basen?????????????????????????????????
                                          > Ten sport bardziej negliżuje......mhm więcej będziesz mogła oglądać niżli ja..
                                          > ;(((((((
                                          Pod warunkiem, że będzie co oglądać :-) Swieze miesko..........
                                          • Gość: nadine Re: Do nas wszystkich :-) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.02, 19:05
                                            Jeszcze przed kortami! Ja to będę śmiesznie wyglądac , bo uczę się wciaż grać.
                                            Nie żebym była mało pjętna, ale .... zawsze mnie coś rozprasza ;)))))))))
                                            • kwasna_cytryna Re: Do nas wszystkich :-) 26.10.02, 21:21
                                              Gość portalu: nadine napisał(a):

                                              > Jeszcze przed kortami! Ja to będę śmiesznie wyglądac , bo uczę się wciaż grać.
                                              > Nie żebym była mało pjętna, ale .... zawsze mnie coś rozprasza ;)))))))))


                                              Nie wierzę, że coś:P Chyba raczej ktoś :-)
                                              W swoim czasie, jak jeszcze grywałam, to stale miałam kontuzje nadgarstka. Nie
                                              wiem dlaczego ale upierałam sie przy męskiej rakiecie :P
                                              • Gość: nadine Re: Do Cytrynki IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.02, 00:27
                                                Z tym nadgarstkiem to mnie zaskoczyłaś - mnie też cały czas powtarzają że nie
                                                gra się nadgarstiem a ręką od ramienia ;(((((((((((((((
                                                Nikt mnie za to nie rozpraszał - grali panowie okolo 60 -tki :(((((((((((((
                                                Ale było fajnie - za tydzień znowu idę!!!!!!!!!!!
                                                • kwasna_cytryna Re: Do Cytrynki 27.10.02, 00:32
                                                  Gość portalu: nadine napisał(a):

                                                  > Z tym nadgarstkiem to mnie zaskoczyłaś - mnie też cały czas powtarzają że nie
                                                  > gra się nadgarstiem a ręką od ramienia ;(((((((((((((((
                                                  > Nikt mnie za to nie rozpraszał - grali panowie okolo 60 -tki :(((((((((((((
                                                  > Ale było fajnie - za tydzień znowu idę!!!!!!!!!!!


                                                  Podstawowa zasada - inaczej po nadgarstku:P Ucz się :-)))))))))))))))
                                                  • Gość: nadine Re: Do Cytrynki IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.02, 00:34
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Podstawowa zasada - inaczej po nadgarstku:P Ucz się :-)))))))))))))))
                                                    Staram się! Tak samo jak cerować i szyć i nie wracać do wspomnień i nie
                                                    narażać się na kolejne rany...
                                                  • kwasna_cytryna Re: Do Cytrynki 27.10.02, 00:35
                                                    Gość portalu: nadine napisał(a):

                                                    > kwasna_cytryna napisała:
                                                    >
                                                    > > Podstawowa zasada - inaczej po nadgarstku:P Ucz się :-)))))))))))))))
                                                    > Staram się! Tak samo jak cerować i szyć i nie wracać do wspomnień i nie
                                                    > narażać się na kolejne rany...


                                                    To nie takie proste, nie wracać do wspomnień. To raczej nie jest od nas
                                                    zalezne ....
                                                  • nadine_ Re: Do Cytrynki 28.10.02, 08:51
                                                    > To nie takie proste, nie wracać do wspomnień. To raczej nie jest od nas
                                                    > zalezne ....

                                                    Tak ale, zawsze jest jakieś ale - ja myślę ze wspomnienia mogą być z nami cały
                                                    czas , ale bez rozpamiętywania , rozdrapywania..a po jakimś czasie już nie bądą
                                                    boleć, tylko przypominać miłe chwile, które były , a przecież mogło ich nie być!
                                                    Witajcie wietrznym rankiem!!!
                                                  • meduza4 Re: Do Cytrynki 28.10.02, 09:46
                                                    Witaj! Mnie nie bylo tu przez weekend
                                                    wiec umknal mi watek rozwazan ....
                                                  • kwasna_cytryna Re: Drogie Koleżanki 28.10.02, 10:33
                                                    witam was w ten paskudny poranek.. wieje jak diabli, pada i jest bleeeeee :-(((
    • Gość: E. Re: moje serce znowu pękło IP: *.pl 26.10.02, 17:14
      To po czym/kim jest ta krwawiąca dziura, skoro nikt w niej nie mieszka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka